fotures Nadzieja 5 września 2017, 22:49

3 cykl, 8 dc

Cześć!

I po wizycie. Niestety szału nie ma. Mam PCO- czyli jajniki o obrazie policystycznym. Moje jajniki już kiedyś tak wyglądały- w czasach licealnych. A jeszcze niecały rok temu nie było ani jednego pęcherzyka! Ehh :( Dostałam jakiś lek na pobudzenie owulacji i jeżeli się nie uda w przeciągu dwóch cykli, mam ponowną wizytę i działamy dalej. Nie mogę się nadziwić optymizmowi mojego gina, trochę to pocieszające :) Zresztą on PCO nie nazywa chorobą, jak cały internet, a specyficzną urodą jajników, heh.

Także od jutra biorę te wspomagacze, nie czytam absolutnie żadnych artykułów na temat PCO na internecie, żeby się nie dołować no i staram się myśleć pozytywnie.

Żałuję, że nie poszłam na tą wizytę 2 miesiące temu, także polecam to zrobić przed rozpoczęciem starań.

ps. oczywiście się nie powstrzymałam i sprawdziłam na ovu wykresy dziewczyn, które podzielają moją przypadłość i nie ma tragedii, niektóre zaszły w ciążę nawet w 1 cyklu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2017, 08:47

gozik "Miłość na szkle" po stracie 6 września 2017, 05:44

Od wczoraj strasznie boli mnie prawe ramię,aż za łokieć i dochodzi praktycznie do dłoni. Mąż od razu zaczął siać czarne scenariusze, że w poprzedniej straconej ciąży też mnie bolał, tyle że bark. Ręki nie mogę wyprostować, czy się dobrze uczesac... Niby coś tam w encortonie wyczytałam, że bolą kości, ale skoro zaraz jadę na pozostałe badania krwi, to chyba dodatkowo zrobię betę i progesteron. Boję się, że to źle wróży :(
Z dzisiejszych badan:
TSH 3,08 (0,27-4,2) nie wiem czy nie za dużo...
Progesteron 29,9 (11-44,3) nie wiem czy nie za mały?
Bhcg 5734 (niecałe dwa razy urosła, choć kalkulator belly mówi, że w normie, ale robiłam badanie w innym laboratorium, więc nie wiem czy dla spokoju znowu jej nie powtórzę w pt... Bo 2 dni temu wynosiła 3132).Oczywiscie sieje już czarnowidztwo. Z drugiej strony różnica między badaniami wynosiła 6h.chyba osiwieje do USG 21.09.


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2017, 17:45

8t4d

Hej, u mnie nic ciekawego, dzień leci za dniem. Powoli jakoś, chociaż może szybko?
Wczoraj przyszła mi waga elektroniczna. Mam +1,3 kg do przodu w ciągu 3 tyg. Zobaczymy jak dalej będzie szło. Oby zwolniło... No ale zobaczymy.

Mam jakiś kiepski humor, może to pogoda tak działa, nie wiem. Mdłości trochę odpuściły.

mish Starania po implancie podskórnym Implanon 26 października 2017, 11:20

Po dwóch dniach niepłodnego śluzu, dzisiaj wrócił znowu, płodny, rozciągliwy. To jakaś komedia. Kilka dni płodnego, dwa dni niepłodnego i na powrót płodny. Wyniki testów owulacyjnych też wyrzuciłam z wykresu, bo wczoraj znowu pokazały pik lh. Już sama nie wiem co się dzieje.

Rano po wyciągnięciu balonika miałam już 6 cm rozwarcia.
Wykąpałam się jeszcze przed przyjazdem mojego (teraz już męża). Czułam skurcze ale jeszcze nie aż tak silne. Przyjechał mój Kamil i zaczęło się skakanie na piłce, chodzenie po korytarzu. Z upływem czasu bolało coraz bardziej... Oj nie zapomnę tego chyba;p
Przy skurczach zamykałam oczy, nie krzyczałam ale jęczałam z bólu. Mój Mąż cały czas był przy mnie. Masował mnie i podtrzymywał przy skakaniu,podawał wodę.
O godzinie 13.37 wyszedł na świat przy drugim partym skurczu nasz syn;)
Wojtuś miał wtedy 2450g i 51 cm;)
Chudzinka taka, nie odżywiało go już zestarzale łożysko. Dali mu 9 pkt w skali Apgar. Odjęto jeden za kolor skóry.
Płakał od razu. Mąż płakał że szczęścia a ja nigdy wcześniej nie byłam bardziej szczęśliwa że mały jest już z nami i że ten poród się skończył:)
Nigdy też nie zapomnę zapachu mojego dziecka kiedy polozyli mi go na piersi.

Dziś Wojtek ma 20 miesięcy. Codziennie daje nam porządna dawkę emocji i radości;)
Nadal jest drobny ale na szczęście zdrowy i tylko to się dla nas liczy ❤️. Obecnie staramy się o drugie dziecko;)

Kinia16 Chciałabym cudu 6 września 2017, 08:39

Z moim M niedługo chyba się przeprowadzimy do niego bo jego dom stoi pusty. Tylko musimy wymalowac i M mówi że na święta się wyprowadzimy, ja bym chciała wcześniej. Tak długo czekalismy na ten cud że M nie chce żebym sama była jak on bd w pracy przez te pierwsze trzy miesiące, żeby się nic nie stało. Może i dobrze myśli, z mamą bd mi tu lżej narazie. Już się nie mogę doczekać następnej wizyty u lekarza, żeby zobaczyć serduszko. Oby wszystko było dobrze :).

Chyba ciągle nie wierzę, że zobaczyłam te dwie kreseczki :) po ponad 2 latach, myślałam, że już nigdy nie będzie mi dane.
Boję się po poprzednim poronieniu, że jak pójdę do łazienki to zobaczę krew na bieliźnie. Ale chyba tak już musi być, jak się przeżyło wcześniej coś takiego. Staram się być mocna wiarą, że tym razem będzie dobrze, że już starczy naszego smutku, w końcu i dla nas zaświeciło słońce :)
Moja córka od poniedziałku jest dzielnym przedszkolakiem. Jestem z niej taka dumna :) bardzo lubi chodzić do przedszkola, lubi dzieci i panie. Rano wstaje chętnie i się szykuje do przedszkola.
A ja? Chyba muszę umówić się do lekarza.

Witam kochane !. Wczoraj wieczorem wróciłam po 8 dniach w Polsce. Stęskniłam się do domu... i mojego Rudolfa (kot). W sobote czeka mnie wizyta o 12 z lekarzem, a o 10 mam badania hormonów... także trzymajcie kciuki, aby było wszystko dobrze.

16dc
Zaczynamy dni płodne ;)

topciaqqova27 Topciaqqova prosi o CUD. 6 września 2017, 10:12

10 DZIEŃ CYKLU.

Dzisiaj 10 dzień cyklu. Mierzenie temperatury niestety nie o tej samej godzinie. Wstaję jak synek wstaje dlatego trudno jest mi mierzyć o jednej porze. Wydaje mi się że owulację miałam dokładnie wczoraj, tempka tego nie pokazuje, ale miałam wszystkie inne objawy. Śluz,ból lewego jajnika dość mocny,bulgotanie w brzuchu,ból piersi i ochota na seks oczywiście :) jak nie uda się w tym miesiącu z maluszkiem to na następny kupuję test owulacyjny i to sprawdzę <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 września 2017, 17:55

Kurde zapisałam się na wizytę 21/09, ale teraz tak przeglądam galerie tego ginekologa i ten jej gabinet to straszna klita. Fotel do badania, krzesło, biurko, urządzenie do USG, leżanka. Nawet nie widzę tam krzesełka dla pacjentki. Ja nie wiem jak tam się zmieścimy jeśli mąż ze mną pójdzie na pierwszą wizytę, USG będzie oglądał zza jej pleców, zamiast być obok mnie. Czy wszystkie gabinety tak wyglądają? Dotychczas chodziłam do takiego dość dużego, gdzie nawet gabinet i usg były w osobnych pomieszczeniach. A tu przeglądam i WSZYSTKIE gabinety, które sobie upatrzyłam są jakieś klaustrofobiczne. Jakoś sobie nie wyobrażam, żeby mąż mnie trzymał za nogę zamiast za rękę...i teraz nie wiem czy ja mam jakieś wygórowane wymagania czy co...

chcebardzobycmama Nie poddam się. 6 września 2017, 14:06

35t6d
Juz jutro 36tydzien :) za tydzien ciaza donoszona. Jutro szkola rodzenia ,ale nie wiem czy przejade sie bo szczerze to mi sie jutro tak nie chce :P w szczegolnosci ze mamy jakis tam film ogladac a ja nie.lubie ogladac filmow. Z przyjemnosci ciazowych doszlo dretwiwnie rak no i dusznlsci,zawroty glowy. Oskarek coraz czesciej ma czkawke i jest bardzo aktywnym chlopcem :) nawet teraz kopie. Kocham tego maluszka :)

chcebardzobycmama Nie poddam się. 6 września 2017, 14:06

35t6d
Juz jutro 36tydzien :) za tydzien ciaza donoszona. Jutro szkola rodzenia ,ale nie wiem czy przejade sie bo szczerze to mi sie jutro tak nie chce :P w szczegolnosci ze mamy jakis tam film ogladac a ja nie.lubie ogladac filmow. Z przyjemnosci ciazowych doszlo dretwiwnie rak no i dusznlsci,zawroty glowy. Oskarek coraz czesciej ma czkawke i jest bardzo aktywnym chlopcem :) nawet teraz kopie. Kocham tego maluszka :)

Marti... Goniąc czas 6 września 2017, 14:27

@brak

wczoraj na papierze pojawilo sie bardzo delikatne plamienie, ale takie jakby "resztkowe". cos jak pod koniec okresu... zabarwienie bardziej brunatne niz krwiste.... bylam przekonana, ze obudze sie dzis z @

a tu nic. czekam do piatku na testowanie. mam ze soba tylko jeden test a tutaj jeszcez nie obczailam gdzie jest apteka, zeby dokupic... wiec to bedzie jeden strzal. musze wyczekac, zeby nie bylo watpliwosci. no chyba, ze @ przyjdzie.

milego dnia :*

topciaqqova27 Topciaqqova prosi o CUD. 6 września 2017, 15:46

:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 września 2017, 17:54

Thinkpink Kolejny miesiąc... 6 września 2017, 16:49


Do wizyty 16 dni. Ból brzucha raz jest raz nie ma to samo tyczy się piersi. Bardziej dokucza mi teraz lewy jajnik który mam wrażenie chce się przemieścić na plecy. Staram się myśleć tylko pozytywnie i wierzyć że maleństwo zdrowo się rozwija.


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 września 2017, 17:51

27 dzień cyklu

Hello Dziewczęta! U mnie końcówka cyklu, wczoraj miałam lekkie plamienie. Dziś też na bieliźnie coś się pojawiło. Nie jest to jeszcze miesiączka - jej spodziewam się za jakieś 3-4 dni.

Z mężem swoje robimy <3 Mąż zażywa L-karnitynę z Olimpu (na ruchliwość) i MultiProsti (na podwyższoną liczbę leukocytów w nasieniu = zapalenie). Nie wiem czy to pozytywnie wpłynie na jego wyniki nasienia, ale coś trzeba robić w tym kierunku.

Plan mamy taki: czekamy do końca roku 2017. Jeśli się nie uda - przygotowujemy się do inseminacji.

Dzisiaj na szybko, bo mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, a już poowooli mi się nie chce. Zrobiłam dziś leczo do słoików, wyszły 4 mniejsze i 4 większe, nawet jestem zadowolona, poza faktem, że mi wieczka puściły i musze powtarzać pasteryzowanie. Ciekawe co to mi wyjdzie. Kucharka ze mnie raczej średnia. Ostatnio też stwierdzam, że pracownik też. Ja chyba nigdy nie będę dość dobra. Ani dość dobra żona, ani dość dobry pracownik. Jestem strasznie do dupy. No ale co zrobić, mam się zabić? są gorsi, o wiele gorsi i jakoś żyją, ja też zamierzam żyć. Choć pewnie nigdy nie dostanę żadnego awansu hehe :P
Ł. dziś zapytał, czy już nie chcę dziecka bo mało mówię. Co mi przyjdzie z gadania? Raczej nic. Poprostu żyję i nie robię sobie nadzieji, wiem że wyniki są słabe itd. ale nie chcę, żeby coś się między nami popsuło. Uważam, że jesteśmy dobrym małżeństwem, i nawet gdybyśmy mieli być zawsze sami, to razem jakoś damy sobie radę i koniec kropka. Pewnych rzeczy człowiek nie zmieni. Może uda się poprawić wyniki,a może nie. To ostatnie testowanie jakoś sprowadziło mnie na ziemię i żadnego testu już nigdy nie ruszę. Nie wierzę w dzieci i pozytywne testy, nie widziałam takiego nigdy i nie zobaczę. Widocznie taki mój los. Będę robić karierę bez awansów :P Moje życie to porażka. Oprócz małżeństwa i rodziny. Całe wszystko inne jak najbardziej można pod to podpiąć.

Dobra idę robić plan pracy, bo znowu będzie mi jutro wstyd, że nic nie robię, a egzamin co dzień to bliżej.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 7 września 2017, 08:44

9dc
Do poniedzialku jestem z dala od M. (Wyjazd w sprawach rodzinnych). W pon bedzie 13dc. Trzeba bedzie dzialac. Nie wiem kiedy ovu, z powodu tych moich nieregularnosci ostatnio...

Pinka. Piąty transfer 6 kwietnia 2018, 17:19

Poroniłam w lutym, po pierwszej miesiączce od łyżeczkowanie udałam się na wizytę kontrolną do mojego gin. Czy ktoś może sobie wyobrazic, że ginekolog nie zbadal mnie? Nie zrobił USG??? Po prostu kazał czekac 3 miesiace ze staraniami...
Jak można powiedzieć kobiecie starającej się tyle czasu o dziecko że ma czekać 3 miesiace i kropka?? Czy on nie rozumie że kazdy dzien czekania na starania to męczarnia?? Udałam się więc prywatnie do lekarza, który po badaniu stwierdził że już po pierwszym okresie macica doszla do siebie. Na wizycie byłam już po owulacji, dlatego nasze starania zaczynamy po drugim okresie czyli pod koniec kwietnia. Dwa miesiące szybciej!!! Czy to nie jest różnica?!


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 grudnia 2018, 09:29

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)