Dziś cały dzień chodzę wkurwiona i wiem że idzie ta wredna @... Nawet klienta się oberwało dziś... Nie wiem co mi jest i sama nie wiem na co się złoszczę tak po prostu..... Dzień do dupy jednym słowem nie ma co pisać bo dziś mi tylko nie cenzuralne słowa przychodzą do łba... Mam nadzieję że lepszy dzień mnie zastanie jutro... A zgodnie z owu powinna zawitać jutro @.... Według mnie w niedzielę... Znów będzie mnie wszystko bolało bo po łyżeczkowaniu mam silne bóle i leci ze mnie jak z kranu....:(:(

biedronka1982 W poczekalni 30 sierpnia 2013, 14:11

Czuje sie beznadziejnie!!! Nawet odmowilam dzis w pracy czekolady. Ja odmowilam slodkiego!!! Musze byc naprawde chora!
Temperatura w dol! Na fasole sie juz tak nie napalam, moze mam po prostu PMS albo cos grypopodobne, cherlam jak stary gruzlik i marzne mimo 23 stopni i pieknego slonca na dworze.
Ogolne bleeeeeeeee.......
:-(


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 sierpnia 2013, 14:13

Ja jako pierwsza pod serce Cię nosiłam,
Ja o Twe zdrowie najgoręcej prosiłam.
Byłam przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!

;( i dlaczego to życie jest tak skomplikowane? dlaczego nie mogę już być szczęśliwą mamusią?

MILA jak będzie tym razem?? 30 sierpnia 2013, 15:01

Dzisiaj odbieramy wyniki badania nasienia.. ciekawa jestem .........

ANAPOP LISTOPAD - Inseminacja EVIE 30 sierpnia 2013, 15:34

Niestety, nie mam gdzie zrobić monitoringu. Jestem załamana. Każdy lek ma swoe pacjentki i nikt nie ma dla mnie czasu, a po drugie przyjmują nie w tedy kiedy ja potrzebuję. Chyba koniec starań....

Agi Radość.. 30 sierpnia 2013, 16:06

:( okres. Nie mam już siły.. i cierpliwości. ( smutno)

jednak trzeba się umówić na badanie drożności, boje się jak cholera.
mąż mówi następnym się uda, kiedy następnym??????
kiedy ta Radość będzie??? ciągle rozczarowanie..
dobrze ze jutro jedziemy n urodziny trochę się zrelaksuje..













Koło 11 zrobiłam test owulacyjny i wyszedł pozytywny. Następny test zrobiłam o stałej godzinie, czyli po 16. Chodząc do pracy nie mogę go zrobić wcześniej. Test wyszedł negatywny, bardziej niż wczoraj, bo nawet cienia 2 krechy nie było. I co ja mam wpisać w moim wykresie? Jestem w kropce. Co Wy robicie w takiej sytuacji, bo ja z głupia franc wpisałam też pozytywny wynik wczoraj?

25 dc. Temperatura 37,14. Objawy ciąży zerowe. Jedynie piersi nadwrażliwe i 2 rozmiary większe- jak zwykle o tej porze. Oglądałam wykresy ciążowe dziewczyn. W większości przypadków miały objawy już w kilka dni po zapłodnieniu. I z tego powodu nie daję się ponieść emocjom. Nie powiem, tli się we mnie nadzieja (temperatura ładnie rośnie), ale w poprzednich "mierzonych" cyklach było tak samo: piękny wzrost i w dzień przed okresem tak samo "piękny" spadek :/

W dodatku nastał koniec urlopu. Dziś pierwszy dzień w pracy. Ogrom zamieszania, spraw, obowiązków na zaraz, na wczoraj. Z jednej strony będę mniej myślała o tym wszystkim, a z drugiej, dołączy codzienny stres, który jest zazwyczaj bardzo duży i na pewno nie sprzyja staraniom...

Chwila refleksji...


Kiedy decydujesz się na dziecko,
zgadzasz się, że od tej chwili
twoje serce będzie przebywało poza twoim ciałem.

- Katharine Hadley

1342648226_ilmlxe_600.jpg

Małe dzieci zawsze są czymś nadzwyczajnym...
Każde z nich jest cudem.

– Lucy Maud Montgomery


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2014, 13:58

biedronka1982 W poczekalni 30 sierpnia 2013, 17:19

Ja nie moge miec wolnego czasu, bo sobie nie radze ze soba! Zwlaszcza, jak mi sie ciagle wymiotowac chce i boli mnie brzuch, jakbym @ miala. Do tego ogladam co 5 minut wkladke (przy okazji sikanka, moze ja zamieszkam w tej toalecie?!) i to brazowe plamienie mnie przeraza! Poza tym glodna jestem, a jesc nie moge, bo mnie mdli...
Fasola, obys to Ty byla sprawca tego zamieszania, na darmo to ja sie meczyc nie mam zamiaru!

szybciutko zdaje relacje: prolaktyna w normie
zestresowalam sie bo nie mial badania progesteronu ale poszlam na recepcje i mi babeczka wydrukowala. Trzymam w reku a on mowi ze jak bedzie 10 ng/ml to bedzie oznaczalo ze byla owulacja ale jak zobaczyl to popatrzyl sie na mnie i zrobil wielkie oczy i powiedzial: cos czuje ze bedzie bardzo dobrze Pani Sylwio a ja mowie czemu doktor tak sadzi a on ze nie spodziewal sie ze moj progesteron wyniesie 60 ng/ml - powiedzial ze to bardzo dobry znak i zeby czekac do miesiaczki ale najlepiej zrobic 3 dni po spodziewanej miesiaczce czyli jakos w sobote za tydzien.... ciekawa jestem co z tego bedzie ...

Wyjechaliśmy do Zakopanego, już jest troszkę lepiej. Jak nie myślę o tym, jak nikt nie mówi....
Wierzę, że czas leczy rany....
Od stycznia zaczynamy nową walkę o Nasze Maleństwo

No i juz po wizycie w szpitalu. Na szczescie lekarz, ktory przeprowadzal zabiegi laserowe i dzis nas przyjmowal jest bardzo mily. Dostalam konkretne odpowiedzi na pytania, ktore mnie meczyly. Na przyklad, czy istnieje ryzyko zajscia jeszcze raz w ciaze z blizniakami. Powiedzial, ze w swojej 10 letniej karierze w tym szpitalu mial tylko dwa takie prztpadki i za kazdym razem najpierw byly to blizniaki jednojajowe a nastepnie dwujajowe, gdzie ryzyko tego syndromu nie istnieje. Dodal, ze samo pojawienie sie ciazy blizniaczej jest jak wygrana w totolotka. Szkoda tylko, ze nie udalo sie zatrzymac tej wygranej..
Poza tym jestem zdrowa i wszystko ze mna w porzadku. Zapytalam, czy sa jakies zdjecia dzieci w mojej teczce, powiedzial ze nie jest o tym poinformowany wiec zapyta sie na oddziale i powiadomi mnie. Z tego co uslyszalam, delikatnie odradzil mi ich ogladanie. Dobrze mi zrobila ta rozmowa. Czuje sie duzo lepiej.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 sierpnia 2013, 19:25

I w końcu piątek, tygodnia koniec i początek:) Dwa dni wolnego żeby naładować akumulatory na nowy tydzień. Dużo praca ale nie ma co narzekać trzeba się cieszyć, że ta praca jest.

MILA jak będzie tym razem?? 17 września 2013, 12:14

he he he dobra jesteś !!!! :-D

następnym razem wlezie ;-)

dunia1287 Będzie co ma być. 30 sierpnia 2013, 22:26

Dziewczyny,mam pytanie.Jak sprawdzałam szyjkę macicy to najpierw była wszystko na średni.A po jakiejś minucie była nisko miękka i zamknięta.Nie wiem co mam teraz na wykresie zaznaczyć...

Dziewczyny zostałam zakwalifikowana!!! Nie mogę w to uwierzyć. Procedurę będziemy mieli w następnym cyklu. Jak wyliczałam sobie to tak mniej więcej powinno wypaść 24 września. Teraz mam do zrobienia całkiem ładny stosik badań i pod koniec cyklu mam się z wynikami zgłosić na wizytę. Nie przypuszczałam, że załapiemy się tak szybko. Braliśmy pod uwagę grudzień, styczeń, ale o wrześniu to nawet w najpiękniejszych snach nie śniliśmy.
Na środę umówiliśmy się w klinice na badania nasienia. A całą resztę zamierzamy zrobić w miejscu zamieszkania. Ja jedynie dziś w klinice robiłam AMH, bo u mnie w mieście i tak próbkę przewożą do Warszawy, a na wynik trzeba czekać od 3 do 4 tygodni. W klinice wynik będzie za 10 dni.

frutka :) 31 sierpnia 2013, 01:55

ten cykl stracony..jakoś z serduszkowaniem kiepsko trafiliśmy. Nie wiedziałam, że mi się tak opóźni owulacja, którą ovu wyznaczyło wcześniej, później przesunęło. Super.
Ostatnio piję nałogowo zamiast wszelkich napoi melisę i chyba zaczyna działać - ale przy okazji albo po niej, albo z wykończenia (tak tak..urlopie przybywaj!) śpię dosłownie jak zabita, nawet w dzień - aż tak nigdy nie miałam..

madzik55 Moje nowe dziecko 31 sierpnia 2013, 06:23

No to dobra zaczynamy od nowa...albo wcale nie zaczynamy..Kiedy nas przydusi - zaczniemy.

Ledwo mi się okres skończył a ten już się dopytuje kiedy można - jak powiedziałam,że jeszcze długo nie to odetchnął z ulgą - jakby co najmniej na wojnę się wybierał!
Chyba chłopa wystraszyłam ostatnim razem za bardzo i biedny już się stresuje na samą myśl.
No fakt - erekcja na zawołanie BAAACZNOSC! Na pewno nie należy do przyjemności,zwłaszcza że Robek nigdy w życiu musztry w wojsku nie przeszedł.
Znowu nie mogę spać - budzik mnie obudził,termometr do gęby standardowo i.. koniec - jestem rześka i wypoczęta. Pewnie zwali mnie z nog koło 14tej jak zwykle.
Pozmywam byle jak po obiedzie i walnę w kimono.Dzis wieczorem mam ochotę na duże jasne piwo - takiego zimnego Weissa przyswoję a to tego pikantna kiełbaska..mniam mniam.
Przez ten tydzień miałam wystarczająco dużo czasu by przestać się ze soba certolić.
Nie wszystko zależy ode mnie i trzeba się z tym pogodzić a nie wściekać i obrażać się na Górę bo jak ja chce to właśnie nic nie wychodzi.
Widocznie tak ma być.
Postanowiłam nie zachowywać się jak desperatka, nie bedę robić żadnych badań, nie bedę zabiegać i poddawać się presji "ze przecież muszę " - bo ja nic nie muszę.Musiałam raz jeden - pić bawarkę w przedszkolu.
Cycki w górę i hej do przodu!

Dzisiaj spokojny dzień. Byłam w kościółku i prosiłam, bym nosiła pod swym sercem maleństwo i by zdrowo rosło. By Bóg dał mi dar, którego tak pragnę, wiem, że mnie wysłucha i przyjdzie ten moment, gdy uzna, że zasługuję na dziecko i pozwoli mi zajść w upragnioną ciąże i urodzić dzidzię, którą będę kochała całym sercem...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)