dziś trochę rozmawialiśmy wylałam wszystkie swoje łzy i żale, opowiedziałam mu co czuje i jak bardzo go kocham i co sobie o tym wszystkim myślę....i jak się czuję i jak to odczuwam i wszystko wszystko.... i to że powinnismy się wspierać w tym wszystkim co nam sie przytrafia....
mam nadzieje na to wszystko jeszcze małą że się ulozy - to jest moj cel.....
dziekuje wam moje kochane perełeczki jestescie takie madre
Porada dnia
Wystawcie ciało na słońce! Jest to naturalna witamina D, która korzystnie wpływa na procesy biologiczne w spermie i komórkach jajowych oraz może mieć pozytywny wpływ na regulacje gospodarki hormonalnej organizmu. Dodatkowo bogatym źródłem witaminy D jest łosoś, węgorz, śledź, tuńczyk, makrela oraz ser i żółtko jaj
Już nie mam mocy... A końca nie widać..przeprowadzka w trakcie
17+1
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, wczoraj (w czwartek) po pracy znalazlam w skrzynce pocztowej list z Centrum Badan Prenatalnych z moimi wynikami z badan srodowych. Ale maja express, nie mowiac juz o poczcie.
Wszystko wyglada OK, jest podkreslone, ze na tym etapie ciazy nie mozna wykryc wszystkich wad i ze nawet najlepszy sprzet i najlepiej wyksztalcony lekarz i tak nie moze na 100% wychwycic wszysktich ewentualnych wad plodu, bo to sie okaze dopiero po porodzie - pewnie to taki staly tekst, zeby nie ponosic ewentualnych konsekwencji jakis przeoczen.
Oczy, nos, profil, usta, szczeka, korpus, pluca, zoladek, przewod pokarmowy, nerki, pecherz, rece, stopy, ramiona, nogi, stawy wydaja sie niezauwazalne (w sensie ze nie ma w nich bledow, bo w naglowku jest napisane badanie na wykluczenie bledow). Mam te papiery po niemiecku i ciezko mi przetlumaczyc na polski, bo nigdy takich badan po polsku nie widzialam i nie wiem jakich uzywa sie okreslen. Dalej jest punkt: normalne meskie genitalia.
Serducho na tym etapie tez normalne.
W podsumowaniu jest napisane, ze na obecnym rozwoju ciazy wszystko wyglada normalnie, ale nie mozna sprawdzic do konca rozwoju serca, podniebienia (po prostu jest na to za wczesnie) i ze za 4 tygodnie zaleceane jest jeszcze jedne USG rozpoznania wad rozwojowych) i badanie doplerowskie w celu postawienia ostatecznej diagnozy, zwlaszcza w obrebie kregoslupa.
Oczywiscie ze mnie to uspokaja, no ale jakby nie bylo wynik krwi na AFP jest za wysoki i niestety jeszcze sie wszystko moze zdarzyc. Z niecierpliwoscia bede czekala na to nastepne badanie. Ale pwenie kazda kobieta w ciazy do samego rozwiazania ma obawy, wiec staram sie nie przejmowac i robic wszystko co w mojej mocy zeby bylo dobrze.
Dzwoniłam do laboratorium. Niestety, nie robią posiewu na miejscu. Muszę iść do swojej ginekolog. Szkoda, bo teraz nie wiem, ile będę musiała czekać na wizytę.. Dziękuję Kajaoli za podpowiedź
Tak właśnie myślałam, żeby też zrobić badania na toxoplazmozę, a oprócz tego posiew z moczu, morfologię krwi i cukier (który mam badać co roku, a już mi 2 lata zleciały od ostatniego wyniku
. Jak już maja upuszczać ze mnie tyle krwi, to przynajmniej niech tylko raz kłują
no i jak tak to ginekolog juz mnie śle na leczenie bezpłodnosci a sie okazuje ze policystyczne jajniki leczy endokrynolog i jak na razie przepisał mi GlucophageXr (Metformina) by uwolniło sie jajeczko.... oby sie to udało. bo zobaczyłam swiatełko w tunelu przez tego lekarza. co prawda przepisał mi tableteczki na 3 miesiące i kazał sie przed końcem zgłosić a w rejestracji mnie dobili że dopiero po 15 października mozna sie zapisywac bo na razie wszystko zajete... i tak u tego lekarza były jakes normalne terminy. u innych teraz sie zapisuje na przyszły rok albo dalej... paranoja normalnie.... no nic. bede potem dzwonić i zobaczymy co z tego wyjdzie....
a teraz lulu bo nie dosyć że po pracy na noc to jeszcze gil do pasa wiec ide sie wygrzać pod kołderke
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 września 2013, 09:19
Już piątek !! Co prawda dużo pracy mam dzisiaj, ale sama myśl że jutro nie muszę wstawać z samego rana podnosi na duchu. Jedyny cień w tym piękny dzień to wyjście mojego męża na imprezę. Oczywiście parę razy proponował, żebym z nim poszła, no ale z racji tego, że to impreza drużyny w której gra w piłkę i pewnie tematem na imprezie to będzie piłka nożna, to odmówiłam. Posiedzę z córą grzecznie w domu i pogramy w różne gry ( oczywiście nie komputerowe
).
jutro badanie w kierunku toksoplazmozy ..wczoraj lekarz mówił ze u mnie fizycznie ok mamy działać bo dobry czas ale tez się zgłosić do kliniki na badanie drożności polecił lekarza ..wiec w przyszłym cyklu czeka mnie:)
Nasza Róża kotka już się zadomowiła ..wiec nie wiem jak do nowego domu pójdzie
W czoraj po 18 oglądałam swój serial na polsacie ,,pierwsza miłość,, i trochę sprzeczalam się z mężem.. Polsat mam na nr 28 pilot był na stole więc nie miałam ani ja ani mąż dostępu bo lezelismy nagle gdy ja zaczęłam krzyczeć na męża coś się przeloczylo na 8 kanał tvn.. Jak to możliwe? Skoro nawet nikt nie tknol pilota? Spojrzelismy na siebie i nastała cisza... Przestalismy się sprzeczac.. Mąż mówi że to nasza corcia byśmy się już .nie kłócili.. I po tym odrazu pojechalismy do naszej niuni na cmentarz;) i co tu myśleć? Co przeloczylo na inny kanał?? Czyżby naprawdę ona? Nie klucimy się często bo serio bardzo rzadko.. Może faktycznie przyszła do nas..
Cześć
Kurcze trzeci dzień @ już chce żeby się skończyła ... Nie mogę się doczekać co zacznie pokazywać mój wykresik
Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.. Okropna pogoda dzisiaj, deszcz za oknem nic mi się nie chce a tu tyle spraw do załatwienia.. Dziś spotkanie z przyjaciółką może jakieś winko na rozluźnienie ? Czemu nie
Miłego dnia kochane 
No więc tak kochane W 9 dc pecherzyk 10 mm. A endo 6mm czyli ładne A brałam Clo i troche mały pecherzyk jak po Clo. Nie rozumiem w tamtym cyklu pomógł a w tym nie za bardzo ..
Zapisał mi Zastrzyki Menopur na wzrost pecherzyków i Ovitrele na pekniecie . za 4 zastrzyki zapłaciłam w aptece 350 zł , toż to szok. Myslałam ze tam w aptece zejde heh Ten Ovitrele mam sobie sama wstrzyknąć ale chyba nie dam rady , mąz za mnie to zrobi ... Wiec lekarz działa oby skutecznie
Opowiem wam coś.. Śmiesznego ale prawdziwego... Rok temu mieszkalam w innym mieszkaniu był to październik chodzili w tedy kominiarze.. Z kalendarzami.. (mijał rok starań o corcie) po ich wizycie serduchowalam z mężem i zaszlam w ciążę
smialismy się że Tusia jest kominiarza;) i wczoraj był kominiarz z kalendarzem i też serduchowalam.. Tak teraz o tym myślę i się śmieje.. Może i tym razem kominiarz będzie szxsesliwy? Hehe śmieszne ale prawdziwe oby i teraz się udalo;)_
Wczoraj okazalo sie, ze Piotr jest przeziebiony. Bedzie musial lykac jakies prochy a to czas na starania o kruszynke. Zawsze cos stoi na przeszkodzie w kulminacyjnym momencie a czas ucieka...
Poranny rytuał:
1. Siusiu
2. Tabletka z hormonami tarczycy
3. Mierzenie brzuszka i ważenie
4. Słuchanie bicia serca Maluszka...
Cudownie jest zacząć dzień od tego słodkiego odgłosu, nie dość, że uspokaja to napawa dumą, wzruszeniem i radością 
Dziś zaczęłam 4 miesiąc - to już 14 tydzień 
Nadal śpię cały czas, nie mogę tego za nic powstrzymać i robię się w oczach coraz bardziej okrągła. Nie tylko brzuch mi rośnie, ale cała mocno pulchnieję 
Kuba jest kochany i mówi, że mi tak ładnie
Zwłaszcza podobają mu się moje piersi w rozmiarze duże E. No i znów mamy cudowne seduszkowanie 
Przepraszam, że Was tu zdjęciami zamęczam ale w to mój jedyny pamiętnik ciążowy i chcę mieć pełną dokumentację.
Jestem już widoczną ciężarówką!!! Też Was to czeka... buhaha...


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 października 2013, 14:55
Jutro bedzie 7 tydzień ciąży od ostatniej miesiączki, a mnie dopadło przeziębienie, leczę się domowymi sposobami, mam nadzieje ze nie zaszkodzi to malutkiemu. Boli mnie trochę gardło i mam katar. Kupiłam sobie Prenalen ten syrop ale nie daje rady go wypić, połączenie malin i czosnku powoduje u mnie odruch wymiotny. Mam nadzieje ze za 2-3 dni mi przejdzie, cytrynka, miód, i sok z czarnego bzu, musi pomóc.
Nie ma plamienia, jest dobrze!
Poza tym sluz mnie zalewa, mokro mam w majtkach caly czas i biegam co chwila do kibelka na siusiu, przy okazji wkladke ogladam ze strachem, czy czego podejrzanego nie ujrze, ale na razie ok.
W pracy znowu mlyn. Zaczynam miec wrazenie, ze oprocz kolezanki w ciazy i mnie nikt w tej firmie nie pracuje!
Dzis jeszcze alarm przeciwpozarowy nam wyskoczyl. Wszyscy na luzaczku, ze to pewnie jak zwykle cwiczenia, wyszli sobie na placyk bez kurteczek. Po 15 minutach dupki nam zmarzly, a okazalo sie, ze to wcale nie cwiczenia, jak ujrzelismy woz strazacki na sygnale i paru strazakow na dachu w pelnym rynsztunku! Po kolejnych 15 minutach mozna juz bylo wejsc do srodka, ale to bylo mega dlugie i mega zimne pol godziny!!!
I co sie okazalo? Ze jakis idiota cos podpalil w budynku, calkiem niechcacy, oczywiscie!!! Uff... Na szczescie chlopaki strazaki sie dzielnie spisaly i poza przeziebieniem nie stalo sie nic zlego. Moze nawet i przeziebienia unikne, wypilam wlasnie herbatke z cytrynka i czuje sie dobrze.
Jednak jakoś doszłam do siebie. Chyba nie służą mi informacje o ciążach i porodach.
Na dzień dzisiejszy wróciła niepoprawna optymistka. Mamy 24 dc. W poprzednim cyklu właśnie w tym dniu przyszła @, ale to było wyjątkowo wcześnie (możliwe, że po badaniu drożności). Normalnie, jak z zegarkiem w ręku przychodzi w 26 dniu, więc czekam cierpliwie do niedzieli. Choć chyba nie cierpliwie, bo już zrobiłam 2 testy ciążowe (sic! wiedziałam, że tak będzie) i oba są negatywne (tak! tak! są negatywne, a to co widać po 15 min. wpatrywania się w nie to moja chora wyobraźnia!)
Zawsze ta jedna kreska na testach ciążowych była taka obrzydliwie prawdziwa, a teraz jak się dłużej wpatruje w test to po kilku minutach zaczynam widzieć drugą, haha, wiem... moja wyobraźnia zawsze mnie zaskakiwała. Testy mam z allegro, więc są takie sobie, mam taki aptekowy, ale trzymam go na "dzień po @", bo wcześniej szkoda tracić 
A zatem... czekam... czekam...
Aaaa.. jeszcze jedno... przez 2 noce pod rząd śniły mi się 2 kreski na teście. Chyba od tego wpatrywania się 
Babcia zawsze powtarzała, że to co śni się ze środy na czwartek to się spełnia, a to co w inne dni to na odwrót. Ciekawe co znaczy to, że śniło mi się ze środy na czwartek i z czwartku na piątek?
PEWNIE NIC
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 września 2013, 15:21
Po wizycie zalecone badania co drugi dzien w fazie lutealnej progesteronu i estradiolu, ogolnie wszystko wporzadku tylko mam malego miesniaka 2cm/2cm ale nie przeszkadza w niczym,zapisany castagnus na PMS i zelazo bo troche niska hemoglobina i dieta oczyszczajaca zapomnialam teraz jak sie sie nazywala ale mam zapisane
no i przede wszystkim maz musi schudnac i wyleczyc bakterie bo mnie zaraza no i probiotyki i jeszcze raz probiotyki. Jest mozliwosc ze poprostu zablokowalismy sie heh ale jak tu nie myslec o ciazy... Wierze ze zmiana lekarza wyjdzie na dobre :)Aha no i dzis mam 10dc a uslyszalam ze "szerokie endometrium" owu zapewne bedzie dopiero ok 18dc nie wiem czy juz takie powinno byc czy to nic zlego ;/
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 września 2013, 18:02
Wczoraj powspominalam sobie moje dwie pierwsze ciaze. Pierwsza stracona na zawsze -chociaz zawsze pozostanie w mojej pamieci i druga ciaze z moim ukochanym synkiem ktory 17 stycznia skonczyl juz dwa latka
Czy teraz tez uda mi sie znowu zaciazyc z clo. Po tylu miesiacach staran wiem juz ze na naturalna ciaze nie mam szans, z synkiem zaszlam szybko ale to tylko dlatego ze leki ktore bralam w pierwszej ciazy ( kto wie czy nie przez nie stracilam dzieci) jeszcze wspomogly moj organizm. Ponadto czesto sie mowi ze po jednej ciazy szybko sie zachodzi w kolejna. Wiec to nie byl zaden cud chociaz dlugo tak o tym myslalam ot poprostu szczescie w nieszczesciu...
Dzisiaj jest dzien kobiet, mezus kupil mi piekne czerwone roze, dal je synkowi a ten trzymajac ten wielki bukiet wreczyl mi go. Jestem szczesciara 
Dzisiaj jest 14 dzien mojego cyklu z clo. Jajeczko powinno dzis miec ok 20 mm wielkosci.a moze i wiecej. Sluz mam juz rozciagliwy, nie jest go duzo na zewnatrz ale wierze zw w srodku jest go duzo. Zaluje ze nie zapytalam sie o niego mojej ginki, no coz zapomnialam... Moze dzisiaj peknie jajeczko a moze jutro. Chociaz ginka cos wspominala tez o poniedzialku...Przytulanki byly wiec jestem spokojna. Jutro jeszcze raz poprzytulamy sie tak jak kazala mi ginka. Pozniej pozostanie nam juz tylko czekanie. Czy nam sie uda???
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2014, 21:23
Truskawkowa - jasne, że Was nie porzuciłam. Cały czas Was podczytuję i bardzo kibicuję, wierząc, że niebawem będziemy wymieniać się doświadczeniami związanymi z ciążą. Nie ukrywam, że ostatnie tygodnie to dla mnie ogromne zamieszanie - niewysłowiona radość, której towarzyszą ciągłe obawy, a to z powodu opryszczki wargowej, początków przeziębienia, brązowej kropki na bieliźnie, czy innych. Momentami już głupieję. Mąż ma pretensje, że nie może się ze mną dogadać, bo ciągle tylko śpię. Mama zarzuca, że myślę zbyt pesymistycznie, a ja po prostu się boję. Ostatnie lata były dla mnie ogromnie trudne i dlatego tak ciężko mi uwierzyć, że nagle wychodzę na prostą i kończą się problemy. Kocham już tego malucha najbardziej na świecie. Mówię do niego, głaszczę brzuch i modlę się gorąco, aby wszystko było dobrze. Nie mam nawet pierwszych imion, ale wiem jakie będą drugie: Karol – po Janie Pawle II bądź Maria – Matka Boska Fatimska, bo termin porodu przypada na 13 maja. Piękna do data, bo przecież rocznica objawienia w Fatimie i zamachu na Ojca Świętego. Modlę się do gorąco, powierzam Ich opiece me maleństwo, prosząc, by nad nim czuwali i sprawili, by rosło zdrowe. Poza tym maluch narodzi się blisko urodzin mamusi, które są 8 maja Jakby człowiek nie wiem jak planował, to pewnie by się tak nie udało. Jejku, tyle jeszcze przed nami, tak długa droga, tyle niebezpieczeństw i obaw. W środę byłam na USG – maluch ma 9 mm, wg lekarza ciąża fizjologicznie zdrowa, serduszko bije. No i oczywiście – jak to ja – martwię się, czy nie za mały, czy wszystko z nim ok., czy lekarz niczego nie ukrywa. Wiem, wiem – paranoja, ale nic na to nie poradzę, że kocham je ponad wszystko. W poniedziałek zaczniemy 9 tydzień. Oby wszystko było dobrze, bo ten brak objawów mnie martwi – czasami mnie mdli i dławi, ale nie wymiotuję. Ból piersi nieco ustąpił, ale pobolewa brzuch, co zdaniem lekarza jest dobrym znakiem. Podstawowe badania w porządku. Oby tylko czas płynął dalej i maluch rósł zdrowy.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.