11 dpo

Test z rana pokazał kolejną kreskę, wyraźniejszą <3
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f0b97a45c0f2.jpg
Oczywiście poleciałam do labu i zrobiłam betę i progesteron.

Beta póki co malutka, ale to już nie <1,20 :) aaa całe 6,90! czyli mamy baardzo wczesną ciąże. Mam nadzieję, że kropek ładnie się zagnieździ... Wiem, że dla mnie teraz to jest ten najgorszy moment... Niestety ostatnim razem zarodek się nie zagnieździł przez endomende i ciąża poleciała. Podświadomie wiem, że musi byc teraz dobrze, bo lekarz wszystko usunął, przecież nie byłolby tej ciąży, gdyby nie operacja. Żałuję, że odwlekłam ten temat przez cały rok... Widocznie tak musiało być. Obawiam się trochę, czy będzie wszystko ok, czy wszystko się dobrze zagoiło po operacji i nie będzie żadnych niespodzianek?

Progesteron za to chyba taki sobie 16,60, w piątek był 17,40, liczyłam, że jednak pójdzie w górę niż w dół, ale może za wcześnie żeby ruszył.
Najpiękniejsze jest to, że na 9 kwietnia miałam poznać naszą sierpniową fasolkę (zgodnie z terminem ostatniej miesiączki), ale niestety ją straciliśmy... za to teraz chyba wróciła <3 nie wierzę, że to jest przypadek...

Emek jest szczęśliwy, ja chciałabym móc odetchnąć.

Nasz przykład świadczy tylko o tym, że bez szukania, załamując ręcę, odpuszczając sobie walkę nigdy byśmy nie zobaczyli tych dwóch kreseczek. Piszę to do osób, które też mają za sobą wiele nieudanych cykli, wylanych łez... Nie poddawajcie się! Mimo, że czasem brak sił, trzeba wstać, otrzepać się i iśc dalej... My po wynikach emka byliśmy przekonani, że nie udaje się przez jego nasienie, podczas gdzy tak naprawdę to u mnie był problem, a może nadal jest. Jedno jest pewne, coś się poprawiło, bo w cyklu z zabiegami się udało od razu. Nawet, jeśli ta ciąża się nie utrzyma, to ja wierzę, że kolejna napewno będzie tą szczęśliwą... Piszę tak, bo wiem, że nie musi być dobrze, choć bardzo sobie tego życzę.

Maluszku zostań z Nami <3

Zzoorraa Odskocznia dziewięćdziesiątki 9 kwietnia 2019, 20:38

Dzisiaj Mąż był na badaniach nasienia ... nie ukrywam, że trochę jestem wynikami zmartwiona :(
Poniżej część z nich:

Ruchliwość plemników:
ogólny % ruchliwych : 52% (norma > 40%)
ruch postępowy : 42% (norma >32%)
ruch niepostępowy : 10%
brak ruchu : 48% (norma <60%)

Koncentracja i aglutynacja:
liczba plemników w ml ejakulatu : 8 mln/ml (norma powyżej 15mln/ml) !!!
liczba plemników w ejakulacie : 24 mln (norma > 39 mln) !!!

Żywotność plemników:
plemniki żywe : 83% (norma >58% )
plemniki martwe : 17% (norma <42% )

Morfologia plemników: gdzie norma > 4% form prawidłowych
formy prawidłowe : 2% !!!
formy nieprawidłowe: 98%
nieprawidłowe główki: 92%
nieprawidłowe szyjki: 38%
nieprawidłowe witki: 33%
przywieszki cytoplazmatyczne: 4%

UWAGI: oligozoospermia, teratozoospermia

Zostało tylko się zapisać do jakiegoś lekarza, bo wątpię by ginekolog mi coś podpowiedziała...

Trochę mnie to dobiło, ale staram się tego nie pokazać Mężowi, wystarczy, że widzę po Nim, że się przejął i oczywiście ma już najczarniejsze wizje itd...

WTOREK
Że co......? Niemożliwe.....!!! Przecież to dopiero 19 dc?! Plamienia?! Skąd one się pojawiły tak wcześnie?! Rano dziś myślałam, że mi sie przywidziało, ale teraz już jestem pewna, że zwidów wcale nie miałam :( Jak to możliwe, żeby okresowi się zachciało przyjść o 10 dni wcześniej?! Przecież ja mam już umówioną laparoskopię, wymazy i... i wszystko się zaczyna kitwasić :( przecież okres niemal zawsze mam jak w zegarku! Dlaczego taki psikus od losu? :( :( :( nie wiem czy uda mi się wyrobić na tą laparo majową... I znowu czekać kolejne miesiące... Ja już nie mam na to siły :( <załamka> zalamka.gif

14t+3d (15tc)
Chętnie przyjmę porady, jak NIE kupować rzeczy dla maleństwa na tym etapie ciąży (przecież to chyba za wcześnie?!). Odkąd wiemy, że to dziewczynka, nie mogę przestać oglądać, szukać, inspirować się... i przyznam, już 3 małe paczki do mnie jadą. Ale z drugiej strony, tak na NIĄ czekałam, tak pragnęłam, że chcę się tym ciagle cieszyć :)
PS. Jutro idę na zakupy ciążowe bo kończą mi się pomysły na dół garderoby, głównie do pracy. Brzuszek rośnie ale jeszcze nie rzuca się w oczy.

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 9 kwietnia 2019, 23:03

Patryk ma 11 miesięcy 4 tygodnie i 2 dni
Czas na wspomnienia juz jutro minie rok od narodzin naszego synka:-)
Co robię teraz a no leżę na łóżku w naszej sypialni na wygodnym materacu i czytam forum:-)dziecko śpi juz w łóżeczku.Co robiłam rok temu a no leżałam na łóżku w szpitalnej sali na niewygodnym materacu i czytałam forum.dziecko spało/nie spało w moim brzuchu:-)
Noc była nie przespana czułam strach,do tego niepewność dotyczącą terminu cc.Miałam juz na wszelki wypadek nic nie jeść co dawało mi nadzieje ze być może na drugi dzień urodze synka.Dobrze ze na sali były jeszcze dwie dziewczyny pogadalysmy i jakoś lżej się zrobiło na chwilę:-)co było dalej napisze jutro:-)
A dziś byłam z synkiem u gastrologa i mamy skierowanie do szpitala będą robić szczegółowe badania termin jest na 21.05.Wcześniej mamy kardiologa...
A dziś Patryk sam na chwilkę stanął bez trzymanki o zrobił parę kroków trzymając się mebli:-):-):-)
Dzisiejsza waga to 7600g

27+4
87 dni do terminu porodu.

Wizyta u dentysty była całkiem miła. Bezbolesna. Teraz tylko trochę boli, bo znieczuleni minęło i odczuwam grzebanko i wiercnko...

Za to dzisiaj popołudnie spędziłam na śniadaniu tego cuda:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f7e513635bbf.jpg

Jestem zadowolona i bardzo mi się podoba. Jeszcze muszę kupić baterię, żeby zobaczyć czy działa wibracja :D

inaa Mama,Tata i ...? 9 kwietnia 2019, 23:57

Cześć kochane,

U nas nieco lepiej bo i Jagódka taka bardziej kumata. Z dnia na dzień coraz bardziej się zakochujemy. Zrobiłabym dla niej absolutnie wszystko. Kocham nad życie <3, mąż też. Jesteśmy coraz bardziej zgrane. Koza jest marudą, ale do tego się przyzwyczaiłam. Czekamy na skok nr. 5 eh.

Nie wiem jak ją przekonać do obrotów na brzuch. Kilkanaście razy już to robiła, ale chyba straszny leniuch z niej. Woli robić mostki leżąc na plecach i kopać unosząc nogi no góry.

Dzisiaj zaczęłyśmy rozszerzanie diety. Tak postanowiłam. Dostała 2 łyżeczki marchewki.

Kupiliśmy wczoraj na łowach w Lidlu ten Lidlomix. Mąż był o 6 pod Lidlem ( otwierają u nas o 7) i już był 15sty w kolejce. Ponoć jak się otworzyły drzwi to wszyscy zaczeli biec, jeden facet się przewrócił. Maz złapał ostatnią sztukę !!!! Jestem z niego dumna mimo to, że na codzień nie jesteśmy " Januszami". Wiedział, że jest nam potrzebny do przyrządzania nie tylko szybkich obiadów, ale i dań dla Jagody.

Spacerki urządzamy z tą moją kruszynką i jest bunt gondolowy bo kilka razy szłam z nią w plecaku prostym ( chuście ). Mała zaczaiła ze wtedy wszystko widzi , a gondola jej to uniemożliwia. Trzeba będzie chyba rozejrzeć się nad spacerówką którą można rozłożyć na płasko. Polecacie jakąś?

Wilinka W pogoni za drugim szczęściem ❤ 10 kwietnia 2019, 07:19

Udalo sie! Sama nie wierze! 3 cykl szczesliwy😊 a mial byc szpital i badania a tu taka niespodzianka! Trzymam zacwszystkich mocno kciuki! Pozdrawiam

Samosiowa staraczka Samosiowy pamietnik 10 kwietnia 2019, 07:38

3 dc zajelam sie porzadkami wiosennymi oraz ciagle walcze z kg ;) ehh ksiazka Lipinskiej cos mnie nie porwala stanelam gdzies w miejscu nawet nie mam ostatnio czasu na czytanie zbyt duzo obowiazkow sie nabralo. Za rownw 4 tyg wyjazd waga 62.5

Dziewczyny, polecacie jakieś łóżeczko turystyczne?

20tc + 4 (21 tc)

Siedzę na łóżku z laptopem i powoli oglądam łóżeczka i inne rzeczy dla Synka. Może w weekend uda nam się podjechać do sklepu i obejrzeć wózek, który nam się podoba :). Mogłabym go zamówić przez internet, ale tak już mam, że wszystko muszę sprawdzić organoleptycznie :), pomacać, poskładać, powozić.
Po Świętach poważnie zajmiemy się wyprawką, rozpiszę sobie ile czego mam kupić, kosmetyki, ubranka, rzeczy apteczne, pościel, przewijak, wanienka. Doktor śmiał się, że chyba jestem jedyną przyszłą mamą, która na tym etapie ma tylko jedno body dla dziecka :D. Ale już niedługo :).

Nie mogę napatrzeć się na zdjęcia naszego Synka <3 <3. Będzie taki śliczny, taki jakiego sobie wymarzyliśmy <3 <3. Jestem zakochana na zabój <3 <3 .
Od poniedziałku "bawię się" z nim w stukanie do brzucha :) Kilka razy mi odstukał :D <3 <3, działa to zwłaszcza jak leżę na plecach :)


1z4z8z8.jpg


A jakie ma długie nogi :D, byłam w szoku jak doktor mi je pokazał na USG :D. Wcale się nie dziwię, że tak mnie kopie :), nawet teraz go czuję <3

34exn2t.jpg


Po ciąży zbiorę wszystkie zdjęcia oraz pamiątki z tego cudownego okresu i zrobię album pamiątkowy :). Wkleję nasze zdjęcie ślubne, test ciążowy i pierwsze wyniki bety, zdjęcia z USG z kolejnych tygodni, zdjęcia brzuszka i na końcu wkleję opaskę ze szpitala i zdjęcie z pierwszych dni :).


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 kwietnia 2019, 09:55

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 10 kwietnia 2019, 10:56

Patryk dziś kończy ROK:-)
Dokładnie o 12.05:-)
Na początku chciałbym Ci synku podziękować za ten wspaniały rok.było kilka gorszych dni było sporo łez i Twoich i moich ale było też dużo radosnych i szczęśliwych dni było cudownie bi przez wszystko przechodzilismy razem.Dałeś mi tyle miłości nauczyłeś cierpliwości.Kocham Cie ponad wszystko.
A wracając do wspomnień z przed roku to w tym mniej więcej czasie byłam szykować do cesarski,pamiętam ze były tam dwie studentki które uciekły położna była zła ze nic nie chciały zrobić ze się nienadaja wyczuły ze szykuje się trzecia cesarka hihi. Pogoda była dużo ładniejsza niż dziś świeciło słońce i było ciepło.Nie będę opisywać wszystkiego jeszcze raz wpis już jest zrobię tylko krótka notatkę.Pamiętam jak bardzo się bałam tego znieczulenia tego ze nie będę czuła nóg teraz mogę się z tego śmiać no ale z drugiej strony nie wiedziałam na co się nastawiać i to dlatego ten strastrach.Dobrze ze była ze mną mama i znajoma która też leżała w szpitalu po cc ona urodziła 8.04 przed samą cesarka poszłam do niej na salę i poprosiłam o kciuki...

Tydzień po IUI, nic nie czuję, nie mam żadnych objawów. Po luteinie jestem trochę senna ale lekarka ostrzegała, że mogę się tak czuć. Poza tym zero czegokolwiek. Cycki mnie jeszcze nie bolą na okres ale nie wiem czy to zły objaw czy dobry. Zależy jaki mam cykl to czasem mnie nie bolą, a czasem napierniczają, że sama się dotknąć nie mogę, nie ma reguły.
Wciąż liczę na cud, chciałabym testować ale muszę też zachować zimną głowę, nie chcę później odchorowywać niepowodzenia.

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 10 kwietnia 2019, 12:39

O tej porze byłam już na stole chwilę wcześniej urodził się mój synek usłyszałam jego placz potem mi go na chwilę pokazali.A ja marzyłam żeby już skończyli mnie szyć trochę im to zeszło macica nie chciała się obkurczyc kilka razy zrobiło mi się słabo no i to dziwne uczucie niemożności poruszenia nogami...przenoszenie z stołu na łóżko też nie było przyjemne z brakiem czucia w nogach.Na sali pooperacyjnej była moja mama pytałam się czy mam przykryte nogi dobre zamiast o dziecko pytać to ja o te nogi nogi.Pozniej przyjechał mój mąż i poszedł po dziecko a ja musiałam leżeć na płasko a tak chciałam go zobaczyć jak śpi jak wygląda na sali operacyjnej pokazali mi go na chwilę nie dali przytulić.Moglam poprosić żeby mi go mój położył koło mnie na łóżku...później przyjechała siostra i poszła po małego na noworodki.a ja dalej uziemiona znieczulenie zaczęło puszczać i wieczorem już czułam nogi.O wstawaniu nie było mowy choć psychicznie czułam się gotowa wiedziałam że muszę w miarę szybko wstać i sie ruszać no ale miałam problem żeby się na bok przekręcić spałam na plecach.jak już wcześniej pisałam nie będę opisywać wszystkiego więc na tym zakończę moje wspomnienia ogólnie cieszę się że szybko doszłam do siebie wyszliśmy ze szpitala w 3 dobie.
I tak zaczęła się najwspanialsza przygoda życia macierzyństwo upłynął już rok kolejne lata przed nami równie fascynujące jak ten rok rok naszego wspólnego życia poza brzuszkiem:-)

9945acef69eda34fmed.jpg

Klony & rodzicielka
06c8cd2dcb374405med.jpg

Chłopaki są do siebie tak podobni że oboje z mężem jesteśmy w szoku

Boris skończył już 7 miesięcy. Pierwsze 4 miesiące były ciężkie. Po prostu mój drugi Syn jest wymagający, na wszelkie nowości reagował płaczem jazda autem, spacer, zakupy to była masakra, płacz jakby ktoś mu nie wiadomo jaka krzywdę robił. Teraz jest dużo lepiej. Dwa tygodnie temu przestałam karmić piersia, to była moja decyzja. Olka również w tym czasie odstawiłam. Po świętach wracam do pracy. Dietę ma już rozszerzoną, uwielbia próbować nowych rzeczy. Jego brat od początku nie był chętny i zostało mu to do dziś, jest niejadkiem. Boris dużo gaworzy, uśmiecha się dużo, z tym, że nie do każdego. Uwielbia leżeć na brzuchu. Widać, że ma temperament. Lubi być w centrum uwagi. Jego starszy brat to oaza spokoju, chyba po mężu ;) Rysik znowu całkowite przeciwieństwo, podejrzewam że niecierpliwość i ruchliwość odziedziczył po mnie :D
Od Marca zastanawiam się, czy chęć posiadania trzeciego dziecka nie jest istnym szaleństwem. Chciałabym
już nawet teraz zaczac starania. Tylko mąż nie wyraża chęci . Mąż myślał tylko o jedynku, ja zawsze marzyłam o trójce. Spotkaliśmy się w połowie drogi, dwójka to kompromis. Wiadomo,że jakby przytrafiło się trzecie to też nic by się nie stało.Z tym, że nie będziemy na pewno nic planować. Więc przychodzi mi liczyć na los, może pozytywnie nas zaskoczy. Dajemy sobie czas do 35 roku życia. Jeżeli nic się nie wydarzy do tego czasu to mąż się podwiaze. Myślę, że to rozsądne, ponieważ nie chce truć się hormonami, spirali też nie chce, wszystko ma jakieś skutki uboczne. Nie planuje tez rodzic po 35 roku zycia.
W Maju jedziemy na urlop do Polski, mamy zaproszenie na wesele pod Warszawę więc wybawimy się:) Już nie mogę się doczekać.

Życzę miłego dnia ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 kwietnia 2019, 11:24

japonka Życie z fasolą 10 kwietnia 2019, 11:30

Mniej niż tydzień do prenatalnych. Krew na badania genetyczne (trisomie itp) oddana, wyniki za 12 dni roboczych czyli pewnie już po świętach. Na ten moment bobas wygląda normalnie i może być chłopcem, chociaż to jeszcze nic pewnego. Poprzednio też był synek... Ciężko nie myśleć i nie porównywać jeśli się potwierdzi. A może powinnam myśleć, że dostaliśmy drugą szansę, żeby nasz synek wrócił do nas?
Jeszcze 6 dni i wszystko będzie jasne.

svchflw15cy1jd3o.png


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2013, 18:07

nickky Mały cud 8 kwietnia 2019, 14:51

5tc

Do tej pory nie mogę w to uwierzyć, mój pierwszy wpis na fioletowej stronie. We wtorek, 2 kwietnia był mój 28dc, mam krótkie cykle, zazwyczaj 26 dni, ale zdarzył mi się i cykl 29 dni, więc nie pozwalałam sobie na zbytni optymizm. Raz już tak było, z rok temu, zatestowałam w 28dc i rozpłakałam się nad pojedynczą krechą. Od tamtej pory obiecałam sobie nie testować, dopóki okres nie spóźni mi się konkretne kilka dni.

W środę, dzień później, nie wytrzymałam i zrobiłam test, z niewielką ostrożną nadzieją, ale bardziej nastawiona na kolejne rozczarowanie. Tyle nieudanych cykli, 23 razy, kiedy zamiast upragnionych dwóch kresek pojawiała się krew na papierze, czekałam na wizytę w klinice leczenia niepłodności ustaloną na Maj i już w sumie nie wierzyłam, że może się udać ot tak po prostu. Moja mina, kiedy zobaczyłam na teście 2 kreski musiała być bezcenna, szkoda, że nie patrzyłam w lustro :) Gapiłam w ten test dobre kilka minut, miałam wrażenie, że jak tylko odwrócę wzrok to ta druga kreska zniknie, że w ogóle jej tam nie było, tylko mój mózg doprowadza mnie do szaleństwa. Ale była tam...trochę mniej wyraźna, niż kontrolna, ale jednak była, nie cień cienia, tylko konkretna czerwona kreska.

Ten moment pamiętam jak przez mgłę, wiem, że poleciałam budzić B. i machałam mu przed nosem testem płacząc i śmiejąc się jednocześnie. Biedak musiał pomyśleć, że oszalałam :)
Następnego dnia poleciałam na betę - wynik 463,7 w 29dc (prawdopodobnie 17dpo). Dzisiaj powtórka bety - wynik 2176. Jestem w ciąży :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 kwietnia 2019, 11:52

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)