Wtorek 13dc / 26cs

Stan psychiczny już lepszy :) Stwierdziłam, że nie będę zabiegała o przyjaźń "mamusiek". Uważają, że do nich nie pasuje? Ok. Jest to bardzo egocentryczne podejście z ich strony, ale cóż. Może trochę dojrzeją, przemyślą i się odezwą. Na całe szczęście ludzi na świecie jest trochę więcej, nie ma co się ograniczać ;)

W zeszłą środę byłam na usg aby sprawdzić sytuację z moim gigant torbielem ;) Wizyta bardzo udana bo śladu po nim nie było. Tabletki anty pięknie zadziałały, wszystko się wyciszyło, obraz jajników piękny, endo niskie ale to była końcówka miesiączki, więc norma. Dziś miałam się stawić już do mojej prowadzącej dr. Bałam się, że nie dostanę ovitrelle bo to już 13 dc i może być za późno, a tu niespodzianka :) Pęcherzyk 19mm, endo ok. 7,5 mm, śluz jest, więc czym prędzej apteka w klinice, zabiegowy i już :) Więc udało się :) Nareszcie! Zawsze to jakaś pomoc, bo może jednak faktycznie za późno pękały i komórka była już niewydolna? Kto to wie. W piątek wizyta usg aby sprawdzić jak poszło pęcherzykowi, szukamy ciałka żółtego na znak owulacji.

16dc
Od dzisiaj duphaston i estrofem. W sobotę planuje jechać na cytologie, lecz wcześniej zadzwonię i spytam się czy będzie pielęgniarka która pobierze próbkę.
Mam nadzieję, że wszystko już dobrze na razie jeszcze biorę gynoflor do jutra wieczora włącznie, jeśli dobrze pamiętam... Bo mam 7 dni brać a potem co 3 dni...
Do 25 dnia mam brać duphaston więc w okolicy tego dnia pójdę na wizytę u lekarza... Aby jajniki zobaczył, mam nadzieję że będzie wszystko ok i będę mogła szykować się do programu...

przedszkolanka:) Pamiętnik przedszkolanki. 30 kwietnia 2019, 07:49

17+3
T.na rybach,my zaraz szykujemy niespodziankę na urodziny ;)
A mnie przywitało cudowne wypinanie naszego synusia 😍

Anovi Szewc bez butów chodzi 29 kwietnia 2019, 19:39

Melduję, że u nas wszystko dobrze. Czekam na wizytę, będzie 7 mają :) już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę mojego kropka ! Już nie taki z niego kropek, w sumie kawał dziecka, bo pewnie waży juz koło 200 g jak nie więcej. Do wizyty szacuje że będzie miał koło 300 :)
16 mają mamy połówkowe , jeszcze bardziej nie mogę się doczekać! Mam nadzieję ,że usłyszymy dobre wieści, że wszystko jest prawidłowo :)

Z nowości! Czuję ruchy!!! I to już od tygodnia regularnie, praktycznie codziennie. A dziś zamieniły się w delikatne kopniaczki! Nawet brzuch w tym miejscu podskakiwał!!! Mam to nagrane :). Mój M jest mistrzem poker face, bo myślałam,że złamie jego fasadę , ale spojrzał powiedział że fajnie i dalej grał na konsoli :p. Także takiego mam męża. Osada stoickiego spokoju i żadnych nadprogramowych emocji :p

Lecę oglądać grę o tron !

pszczola2000 Luźne zapiski 30 kwietnia 2019, 11:35

2018.12.18 2IUI :( 4 pęcherzyki 41mln 92%
2018.09.29 1IUI :( 27mln 81% ruch
2018.09.18 AMH 6,64
ON: fragmentacja 22%! HBA 88%

pszczola2000 Luźne zapiski 30 kwietnia 2019, 11:35

f2wlrq8k8zp4bhpu.png
gt0ukn9gf6bl878i.png

.


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 maja 2019, 09:51

właśnie rozkręca mi się 2 cykl po porodzie i dzisiaj mija dokładnie rok jak zaczął się ten szczęśliwy cykl, z którego mamy Jasia :-)

i kusi, a może by tak...nie nie nie żadnych więcej porodów

no026.gif

te żarty męża..a może by tak Małgosię stają się niebezpieczne! Muszę być czujna hahaa2.gif

jakby mi ktoś w 2017 roku powiedział, że będę się bała wpadki to zabiłabym go własnym śmiechem
jeszcze rok temu byłam w czarnej dupie, straciłam prawie nadzieję, że zostanę kiedyś matkiem czy ojcem, bo zależy czy facet czy facetka będzie ;-)
a dzisiaj? leży koło mnie kaszojad, chichra się, coś tam po swojemu nadaje, puszcza bąki jak prawdziwy facet, ciągnie za włosy, terroryzuje jak coś jest nie po jego myśli. Najbardziej lubię jak przytula sie do mojej ręki i zasypia. A jego dołeczek na policzku, który pojawia się gdy się uśmiecha rozbraja mnie całkowicie. Kocham gnoja nad życie.
love017.gif


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 kwietnia 2019, 23:31

Anuśla Musisz dać życiu szansę 30 kwietnia 2019, 14:32

Mam taki okres w życiu, że starania są na drugim miejscu. Na pierwszym skończenie studiów, zrobienie praktyk i praca w wymarzonym zawodzie. Późno, bo po trzydziestce, ale kto powiedział, że jestem za stara, żeby wziąć życie w swoje ręce?
Mimo wszystko ta myśl o dziecku ciągle tam gdzieś jest, przygłuszana, przyćmiona, ale jest. Uśmiecham się gdy widzę dzieci, kiedy oglądam w czasopismach pokoiki dla niemowląt. To taka wyższa siła, instynkt, którego nie da się oszukać. Jestem między młotem i kowadłem. Czy walczyć o szczęście rodzinne czy zawodowe? Zazdroszczę tym, którzy mają to i to, ja zawsze w życiu muszę się kopać o swoje. Ale tak już jest i pogodziłam się z tym. Czy po histeroskopii podejść do ivf czy szukać wymarzonej pracy. Tak się złożyło, że w korpo, w której obecnie pracuję od lutego, dostałam przedłużenie umowy tylko o pół roku ze względu na ogromne zmiany jakie zachodzą w firmie, nie wiadomo czy moje stanowisko nie będzie likwidowane. Kiedyś by mnie to rozwścieczyło. Teraz przyjęłam to z uśmiechem. Może to jest jakaś odpowiedź z kosmosu? Nie siedź tam, szukaj szczęścia gdzie indziej, a reszta sama się potoczy?


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 kwietnia 2019, 14:33

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 30 kwietnia 2019, 14:59

B malo mnie tu ostatnio. Czasu malo... Tydzien sam na sam z zabkujacym Emilem dal mi popalic. Ale teraz maz juz wrocil i ma 2 tyg zwolnienia. Uff.
Po bilansie. Ponad 8 kg. Ze względu na azs musimy szczepic na ospe. Aaah i mam mu ograniczać kp, bo najwyzsza pora, by jadl tez inne rzeczy. Slowa lekarki "pani sie wykonczy karmiac tak duze dziecko tylko piersia". Racja. Ale latwiej powiedzieć niz zrobic.

bertha Drzewo nadzei... 30 kwietnia 2019, 15:31

Maj juz jutro. Mijają kolejne miesiace. A w miedzyczasie zdazylam zmienic prace, rozpoczac nauke Tradycyjnej Medycyny Chinskiej (TCM) i sama zdiagnozowac sie i leczyc wg TCM.
Z M przegadalam sprawe, ivf odpada. Plan jest taki ze dzialamy naturalnie, ale mamy furtke jak sie nie uda w rozsadnym czasie - np rok, ze zrobimy AZ (adopcje zarodka). Tymczasem ja uwierzylam ze jestem w stanie zajsc naturalnie i ze TCM mi w tym pomoze. takze biore ziolka, chodze na aku, mokse. Glowa odpuscila spinę, ze musze, ze juz, ze jak sie nie uda to koniec swiata..
Mam w sobie spokoj, ze sie uda. Takze teraz od startu w nowej pracy juz planuje serduszka w okolicach owu, na razie bez stresowania M ze to juz i ze musi stanac na wysokosci zadania. na razie 2 cykle sie udalo serduszkowac w okolicy owu, takze mam nadzieje, ze nie bedzie trzeba tej spiny wprowadzac, bo ona wszystko pokolei psuje.
Obecny cykl bylo serduszko 3 dni przed owu, moze nie idealny czas, ale jak ma sie udac, to sie uda, plemniczki wytrzymaja.
Jeszcze kilka dni i testowanie czas zaczac..

1 dzień maja.
Jestem dziś zamordowana i ledwo żyjąca, zmienia się pogoda i ja wraz z nią. Mąż wrócił rano z nocki. Mamie zachciało się sprzątać a ja się lenie. Mam zamiar zrobić tylko obiad na 15. A potem iść na rynek bo coś tam na być.
Jutro do roboty, nie brałam wolnego bo urlop mi się przyda. Choć mam 9 dni zaległego z zeszłego roku. Ale po mału będę wykorzystywać od maja do sierpnia poleci koło 20 dni. Resztę zostawię na inne okazje.

W czerwcu albo jeszcze maju będziemy chcieli zacząć malować pokoik, a potem kupimy duże luzeczko. Planów trochę jest zobaczymy co da się zrealizować.
@ przyszła szybciej niż myślałam. No cóż w kolejnym cyklu będę musiała brać lutke aby wydłużyć cykl, aby na wyjazd 23-26 mają nie było wredoty.
Ale tak czy inaczej zadowolona jestem z 1 cyklu po antykach, ovu późno zobaczymy jak tym razem będzie, oby tak samo.
A piątek jadę na akumpulakture, zobaczymy jak będzie. Jeśli będzie dobrze to raz w tyg będę jeździć.
Ale wszystko się okaże w praniu.

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 30 kwietnia 2019, 20:58

Patryk ma.... nawet nie mam siły policzyć 😥
Dziś jest ten trudniejszy dzień jest źle i ze mną z dzieckiem no i w małżeństwie a raczej w niby małżeństwie
No ale od początku a więc dziś syn miał wizytę u kardiologia której się bardzo bałam,po dokładnym badaniu okazało się że dziecko ma ubytek miedzyprzedsionkowy, jakaś strune rzekoma w lewej komorze i niedomykalnosc zastawki trójdzielnej 😥😢😢niby nic co zagraża życiu ale do obserwacji więc albo będzie lepiej albo gorzej. Ogólnie mamy unikać infekcji i dużego wysiłku fizycznego i mieć nadzieję że będzie dobrze
Teraz co ze mną nie czuje się za dobrze często boli mnie żołądek /brzuch jest mi niedobrze no i czuję duże zmęczenie. Na dodatek nikt mi nie pomaga wszystko muszę robić sama ogarniać dom sprzątać po wszystkich no i dzieci gdy ten wielki Pan leży na łóżku i ogląda tv bo jest zmęczony a niby czym jak dziś nic nie robił i ma wolne. Mam już tego dosyć jestem chora i potrzebuje jego pomocy a tu masz Pan zmęczony życiem leży. Póki co to jest tylko pisanie ale przyjdzie taki dzień że złożę papiery. Wolę być sama niż uzerac się z kimś takim jak on. A ja głupia myślałam o ciąży a w życiu oj głupia ja😿

Samosiowa staraczka Samosiowy pamietnik 30 kwietnia 2019, 21:04

Prosilam pare osob o przeslanie wiruskow no nic pozostaje mi czekac dalej nikt nie chce mnie zarazic ciaza.
Apropo mojej pracy wiem dlaczego jestem taka przybita a zazwyczaj bywam usmiechnieta lubie pozartowac posmiac sie pogadac :) nawet o pierdolach w dzisiejszych czasach ludzie maja sztylet w d..pie doslownie nie wiesz jak sie odezwac na jaki dzien trafisz albo wnerwiony gosciu ktory sie wyrzywa albo gosciu ktory ani slowem sie nie odezwie cala prace albo kapus i trzeba uwazac co mowisz przydalaby sie im porzadna lewatywa aby sie tych swoich grymasow pozbyc ja nawet gdy mam pod gorke staram sie usmiechac :) bo zycie zawsze moze nas zaskoczyc :) mam nadzieje ze pozytywnie
Jeszcze jedna kwestia sportowvy ogolnie sa ciagle usmiechnieci od kad trenuje to usmiecham sie prawie zawsze raz zdarzyl mi sie powazny kryzys.

I na koniec polecam Wam ksiazke Wielki ogarniacz zycia jestem wlasnie w polowie a mam taki banan na twarzy nie pamietam zebym kiedykowlwiek ksiazka sprawila mi tyle radosci :)

3dc
Bylam dzisiaj u profesora. Jedziemy od dzisiaj na cyklu sztucznym.
Wizyta kolejna 12 marca w sobote tez u niego.
Takze chyba juz zostane do konca u niego , aby przyjela moja dr moze kogos kto chce sie do niej dostac.

Mała zaczela byc bardziej marudna i placzliwa. Ciezko ze snem u niej. Drzemki- masakra.
Nawet jak obudzi sie przed 5 to jest problem aby po jedzeniu zasnela i zazwyczaj nie zasypia.
23 lutego wyszedl jej juz 7 ząbek ! Dwojeczka dolna lewa.

Co do zarodkow podajemy 2 ! Zostaly nam 1BB oraz morula.
Takze trzymamy kciuki, za przyjecie 2 albo 1. 😊
To nasza ostatnia szansa. Ostateczna rozgrywka wręcz. Ostatnia szansa o rodzenstwo. Wiecej okazji nie będzie. Chcemy zaczac żyć . Nie odkladajac kazdego grosza. Teraz mamy małą swoja rodzine. Jesli uda sie powiekszyc to bedziemy szczesliwi. Jeśli nie, to jesli coreczka za kilka lat bedzie pytala sie o rodzenstwo. Powiemy jej , ze staralismy sie. Zrobilismy wszystko co mogliśmy.

A jesli trafi sie kolejny czlonek/ lub wiecej naszej malej rodziny- to bedziemy szczesliwi.
Takze pewnie za 2.5 tyg transfer jesli bedzie ok.
Trzymajcie kciuki za rodzenstwo.

Od dzisiaj biore :
Estrofem 3x1 doustnie

Od jutra przez 5 dni :
letrozol 1x1
Sildenafil od 4 do 10dc 2x1tabl


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 marca 2022, 14:25

Sosenka@ 6 mcy i nic?! 30 kwietnia 2019, 17:06

Dlugo sie nie odzywalam, a to dlatego ze nie mialam zadnych nowych informacji teraz po wizytach u lekarza i badaniach cos juz wiem 🙂. Wiec tak mam insulinoodpornosc co dodatkowo przemawia za PCOS, mam dostac lek po ktorym poziom cukru ma spasc ale dawke bede miala dobierana dopiero 30.05 bo niestety ale dopiero w tedy byl wolny termin do mojej doktorki.... Dzis tez moj maz ma badanie nasienia wiec trzymam kciuki zeby to tylko ze mna byl problem, wiecie z tym sobie poradze ale gdyby wyszlo cos jeszcze u niego to nie wiem jak bym to zniosla...

anemic Wielkie chcenie ... 30 kwietnia 2019, 20:43

O ile wszystko jest łatwiejsze jak ma się pomoc. Mama jest na urlopie w PL i spędza u nas sporo czasu. Nie chodzi o pomoc w domu, tylko o zabawy z Haneczką. Hania babcię uwielbia, a mama ma wyjątkowy talent do zabaw nawet z tymi najmniejszymi- po całych dniach się śmiały. Jak piłyśmy np. z mama kawę, a Hania leżała na piankach, pokrzykiwała na babcię, żeby zwróciła na nią uwagę :D
Wypoczęłam psychicznie. Szkoda, że za 2 tyg mama już wraca, ale trzeba się cieszyć tym co jest.

Idę w poniedziałek do lekarza z Hanką- nadal ma na dziąśle ten krwiak czy bulę czy jak to nazwać- na raczej to chyba nie ząb, zaczyna mnie to martwić.

Niestety noce się pogorszyły.

19+6

4-D9-FCD22-A048-49-AD-9-B05-7-BCB8-B02-FD57.jpg

Szyjka 4,1 cm także na ten moment trzyma 💜
Ze względu na historie niewydolności cisnieniowo szyjkowej w razie kolejnych twardnień mam jechać prosto na wizytę lub na IP.
Lilka waży 335 g i wszystko jest w porządku 💜💜💜

1 dzień maja.
Jestem dziś zamordowana i ledwo żyjąca, zmienia się pogoda i ja wraz z nią. Mąż wrócił rano z nocki. Mamie zachciało się sprzątać a ja się lenie. Mam zamiar zrobić tylko obiad na 15. A potem iść na rynek bo coś tam na być.
Jutro do roboty, nie brałam wolnego bo urlop mi się przyda. Choć mam 9 dni zaległego z zeszłego roku. Ale po mału będę wykorzystywać od maja do sierpnia poleci koło 20 dni. Resztę zostawię na inne okazje.

W czerwcu albo jeszcze maju będziemy chcieli zacząć malować pokoik, a potem kupimy duże luzeczko. Planów trochę jest zobaczymy co da się zrealizować.
@ przyszła szybciej niż myślałam. No cóż w kolejnym cyklu będę musiała brać lutke aby wydłużyć cykl, aby na wyjazd 23-26 mają nie było wredoty.
Ale tak czy inaczej zadowolona jestem z 1 cyklu po antykach, ovu późno zobaczymy jak tym razem będzie, oby tak samo.
A piątek jadę na akumpulakture, zobaczymy jak będzie. Jeśli będzie dobrze to raz w tyg będę jeździć.
Ale wszystko się okaże w praniu.

28+0🤰
III trymestr ciąży 🥳

Nie wiem kiedy, jakimś cudem jesteśmy w tym miejscu 🥹
Ostatnie trzy miesiące ciąży.
Będzie mi brakowało tego brzuszka. Tych kopniaczków na dzień dobry i dobranoc, mówiących "Jestem tu, Mamo! Wszystko u mnie dobrze" 🥰

Drugi trymestr był dla mnie dosyć łaskawy. Najbardziej upierdliwe i nieprzyjemne były bóle głowy. W tym temacie pomogła mi fizjo.
Poczułam, że naprawdę jestem w ciąży 😊 więcej energii, mniej stresu, pierwsze nieśmiałe ruchy, rosnący brzuszek, wzruszenie męża, kiedy poczuł pierwszego kopniaczka. Dla niego ta ciąża też weszła w inny wymiar, poczuł. Nie może się już doczekać.
Teraz powoli czuje jak energia ze mnie ulatuje, bolą plecy i brzuch przez rozciągające się więzadła. Jak za dużo pochodzę to bolą mnie pięty 😅 a delikatne kopniaczki zamieniły się w ruchy przeciągania i co chwile mam wystającą kulkę w innym miejscu- pupcia, kolanko, stópka 💞

Na ostatniej wizycie Hania ważyła 965g (27+2) 🥰 znów mniej przybrała ale cały czas w normie.
Nasza córka połowę badania spędziła ze stopą na twarzy 🙈 bo dlaczego nie? Już wiem co tam wyprawia 🤭 Została też przyłapana na ziewaniu.

Wyprawka już prawie gotowa, zostało kilka rzeczy do kupienia. Sporo tego wszystkiego. Nie raz pojawiła się myśl, że za szybko, czy nie zapeszam? Ale wyłączyłam się i wybierając, kupując kolejne rzeczy miałam w głowie to, że za kilka miesięcy w tym różowym bodziaku, w tym śpiworku w sarenki, w tym łóżeczku będzie spała moja Haneczka i będzie patrzeć na tą konkretną karuzelkę z króliczkiem, a tą szczotką będe układać jej włoski... I jakoś poszło 😊 bo to wszystko dla Niej! Sprawia mi to ogromną radość. Tatuś skręcił łóżeczko, bo nie mógł się doczekać. Ojcowski obowiązek spełniony.
Zaczynamy przygotowywać mieszkanie. Zmiany w łazience, sypialni. Porządki w szafach póki mam siłe bo już mi duszno i słabo. Stanie w kolejce czy przebywanie w dusznym pomieszczeniu kończy się odlotem.

Dociera do mnie, że trzeba urodzić. Chciałabym rodzić siłami natury.
Na ten moment nie ma przeciwwskazań i do takiego porodu fizycznie i psychicznie się przygotowuje.
W tych całych staraniach o dziecko została mi odebrana naturalność. Chciałabym, żeby poród rozpoczął się sam kiedy moje ciało i córka uzna, że to już czas, żeby działo się to swoim rytmem, a ja będę jej pomagać w drodze na świat najlepiej jak potrafię.
Jak będzie, zobaczymy. Najważniejsza jest dla mnie Hania, żeby była bezpieczna i zdrowa, żeby ją przytulić i poczuć jej ciepło 🥹

09.06 trzecie prenatalne 🧬

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)