18 cykl starań

wczoraj nastąpił pierwszy bunt mojego męża
powiedział, że czuje się jak chłop pańszczyźniany, który przychodzi odwala swoją robotę i do domu.. powiedział, że ma dosyć tak na zawołanie ..

mówię do niego

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/789d7faf8d44.jpg

jak trzeba to trzeba i tak długo wytrzymał :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 maja 2014, 09:53

Takie ładne oczka widzę codziennie :) umilają mi życie <3

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/37c6e0a1d2e8.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3e24ee057a63.jpg

szpilka Szpilkowe starania 15 lipca 2014, 19:05

Witajcie Kochane
Bylam dziś na usg u mojego gina, dzidzia rośnie, serduszko bije, ma 2 rączki, 2 nóżki i nosek , rusza się i bardzo nie chciało współpracować przy mierzeniu, więc muszę się jutro na usg genetyczne umówić, z tych pomiarów co zrobił wychodzi, że ok, ale przez to ruszanie nie miał pewności i kazał powtórzyć
i jeszcze słabe bo słabe ale jednak zdjęcie maluszka
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3771d180f69e.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2014, 19:16

A tak rośniemy ;)
Koszulę kupiłam kiedyś w lumpie bez mierzenia oczywiście. Była duuuużo za duuuuża. A teraz w sam raz :D
Aha i sorki za upaćkane lustro:P niestety jest mega duże i szybko się brudzi a ja perfekcyjną Panią domu niestety nie jestem:P
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e81e5713e939.jpg

Głowa wola odpuść, nie ma najmniejszych szans a w sercu dalej tli się nadzieja..... Jakie to głupie. Po prostu głupie.

przedszkolanka:) Pamiętnik przedszkolanki. 6 września 2014, 12:48

Dzień 27.

No to 16t + 0
17 tydzień przed nami! <3

tak wyglądamy :

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1494da40dd03.jpg


A dzisiaj piękny,słoneczny dzień <3 idziemy na miasto na obiad, a co! :d
dostałam również wiadomość, która troszkę mną wstrząsnęła, ale bardzo jest mi bliska i kibicuję i wspieram całą sobą <3
wczoraj siedzieliśmy prawie do 1 w nocy,oglądaliśmy horror " Dom na końcu ulicy", 3 sceny gdzie można podskoczyć,ale ogólnie spoko jak ktoś nie lubi mega strasznych :)
coraz bardziej dajemy radę- z jedzeniem, z głodem i ze snem, bo spaliśmy do 10! :P

a dzisiaj miłego dnia życzę <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2014, 12:58

Nie mogę przestać patrzeć na swój wykres !!!
Temperaturę mierzyłam 6 razy z niedowierzania :)

Masakra, owulka była. Dlatego bolały mnie plecy i sutki. I jednorazowo głowa w dniu owu.

Pięknie, po prostu pięknie <3

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1e25a8ea20e6.png


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 września 2014, 08:23

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0eb32eb63a0f.jpg

1 rok i 2,5 miesiąca razem

W mieszkaniu panuje cisza, słychać stukanie w klawisze komputera, na którym piszę, z pokoju obok gdzie śpi mój mały cud dobiega co jakiś czas odrywający ciężki kaszel.. młody jest chory, znowu. Poszedł do żłobka na jeden dzień w poniedziałek i wrócił z temperaturą. We wrześniu był w żłobie 5 dni, resztę chory w domu. Chyba wolałabym go już całkiem nie posyłać, bo obcowanie przez miesiąc z chorym dzieckiem dało mi nieźle w palnik, w tym czasie mój ex nie widział się z dzieckiem ani razu, bo "się pokłóciliśmy", nawet tego nie komentuję. Nie chcę brać opieki, mam dobrą pracę, boje się, że ją stracę, tym bardziej mi na niej zależy bo mogę pracować zdalnie w dowolnych godzinach. W dzień staram się zadbać o komfort chorego, ząbkującego dziecka (idą trójki, trzy na raz), wieczorem kiedy młody idzie spać (czyli ok 19) siadam do pracy. Pracuję do 24, chyba że wcześniej oczy mi czy się same zamkną, sen jest przerywany karmieniem, przytulaniem, kojeniem trudnych emocji małego choróbka. Dzień zaczynamy o 6.. czuję że jadę na rezerwie, bardzo. Od kilku dni leci mi krew z nosa - od zawsze organizm właśnie w ten sposób sygnalizuje przemęczenie. Dzisiaj do pakietu dolegliwości doszedł ból głowy, ból mięśni, katar i jakaś taka niemoc totalna.. pomógł gripex, ale wiem że to chwilowe rozwiązanie.

Kilka dni temu Konrad wpadł w taką rozpacz, że nic nie pomagało, ominął drzemkę (próbowałam go uśpić, ale nie chciał), do tego gluty, kaszel, zęby. Widziałam, że robi się coraz większy marudek, a armagedon jest blisko. Chciałam mu pomóc w zaśnięciu, skończyło się takim płaczem jak nigdy.. wpadł w amok, z którego nic nie było w stanie go wyciągnąć, podawałam mu ręce, aby się przytulił, ale mnie odpychał - pierwszy raz.. usiadłam obok niego na podłodze, nie wiedziałam co robić, czekałam aż się uspokoi, wyciszy co jakiś czas proponując smoczka i ręce, dopiero po dobrych kilku minutach zaakceptował moje wsparcie. To było cholernie trudne..

Chyba dzisiaj nie będę pracować.. potrzebuje snu.. nadgonię w weekend..

I może jestem głupia, ale gdybym miała podjąć decyzję o byciu mamą z pełną świadomością tego wszystkiego co mnie spotka, nie zmieniłabym niczego. Nadal twierdzę, że warto.

Hanek Ucząc się cierpliwości 29 marca 2022, 11:24



Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2022, 11:33

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 1 lutego 2016, 04:48

O 2:30 pobudka na siku i po spaniu.
Wczoraj byliśmy na ktg - zapis prawidłowy, skurczy brak. Jeśli nic się nie ruszy to 4 lutego na kolejne ktg, ale mam nadzieję że wtedy to ja już będę leżeć u boku z Leo <3

O 6 zasnełam i pospalam jeszcze do 9 :)
Dziś spokojnie lekkie kłucie w podbrzuszu, skurcze, nic wielkiego :)
I dzisiejsze... http://naforum.zapodaj.net/thumbs/53731ed01405.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2016, 14:50

31tc (dokładnie30+0)
Wczoraj miałam pierwszy naprawdę ciężki dzień. Zmęczona, źle się czułam, no masakra. Podejrzewam, że tak będzie coraz częściej. Nie wiem czy nie za długo czekałam z tym praniem i prasowaniem, czy ogarnę jeszcze? Gin kazała więcej leżeć i odpoczywać, brzuch często jest bardzo twardy... nie wiem jak to będzie :( mam nadzieje że nie dostanę nakazu leżenia...

Belly wskazuje 8m-c, ale ja nadal trzymam się tego że jest tydzień do przodu. Wg większości źródeł 8miesiąc zaczynamy w 32tc czyli za tydzień. Poniżej fotka z postępów w rośnięciu:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/38e09a31ae1b.jpg

+5,5kg, o pół kilo mniej niż ostatnio co trochę mnie schizuje...
96cm obwód

Miałam sen :) śnił mi się mój syn, coś mówił o kaczce z wąsem i zapytałam, czy widział kiedyś kaczkę z wąsem, a on tak i pokazał na dziadka :D :D :D

W sobotę popadliśmy w zakupowe szaleństwo :) zamówiliśmy wózek: junama impuls. Głównie za podwójną amortyzację, dużą gondolę, łatwość w utrzymaniu w czystości (nawet tej torby na dole) no i bardzo ładne wnętrze w gondoli. Odbiór za ok 5-6 tyg więc dobrze, że zdecydowaliśmy się już. Miałam mega problem z kolorkiem, ostatecznie mąż wybrał dokładnie ten:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fa586a3d70c9.png

Trza było nie cwaniakować :P ostatnio wjechałam mężowi na ambicje, że nic nie chce wybrać tylko wszędzie mi mówi zrobimy jak będziesz chciała, więc ostatecznie wybrał wózek, fotelik, komodę, łóżeczko :P

No to dalej, fotelik recaro provia + baza. Dlatego że jest bardzo bezpieczny, super mięciutki i mam wrażenie, że to dla dziecka będzie bardziej istotne niż twardy rozkładany kiddy. Kolorki szare, dość jasne, żeby w miarę pasował do wózka. Mam nadzieje że młody nie zbrudzi tego za bardzo :P no ale jeść w tym foteliku to on nie będzie :)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/02ecbf042294.png

Co dalej, komoda. Musieliśmy już kupić bo najwyższa pora zacząć prać i prasować, a ja nie mam gdzie dać tych ubranek. Na razie są w kartonie... więc komoda z ikei nie ta najtańsza bo jakość mi nie pasowała, ale nie chciałam jednak wydawać 500-600zł na coś z przewijakiem. Jest większa niż te dziecięce i myślę że to może się przydać:
3746_557c6060-5fc4-4f4a-933f-660bbd9a3082_max_900_1200_komoda-ikea-taka-zwykla-jak-u-wszystkich-salon-styl-vintage.jpg

Z Łóżeczkiem postanowiliśmy totalnie nie szaleć, kupiliśmy w ikei najtańsze jakie było tak żeby pasowało kolorystycznie pod komodę. Naturalne, bukowe jak się nie mylę, stabilne a to chyba najważniejsze :)
SNIGLAR%20lozeczko_Ikea.jpg
Minusem jest to że nie ma wyjmowanych szczebelków, ale ostatecznie doszliśmy do wniosku, że jak trzeba będzie wyjąć to się je rozkręci i wyjmie, albo co innego pokombinuje. Zresztą jak będzie się dało młodemu na roczek zrobimy pokoik i może wtedy już dostanie duże łóżko, will see.

No i za radą jednej z was postanowiliśmy kupić taki zwykły najtańszy przewijak:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1fb121a909bd.png
Ostatecznie do łóżeczka przewijak też będzie, ale myślę że ten mega nam się przyda w salonie, bo sypialnia jest piętro wyżej i pewnie nie zawsze będzie mi się chciało iść na górę, a i po myciu się przyda :)

To tyle, wydaliśmy łącznie jakoś 3,5tys :P nooo jeszcze nie zupełnie bo na wózek i fotelik tylko 200zł zaliczki, ale najgorsze zakupy za nami :)
~70dni do porodu, tak blisko, a tak daleko :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2015, 19:09

Ciąża rozpoczęta 27 sierpnia 2014

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/54323d6fd164.jpg

jestem mega przerażona...


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 września 2014, 13:45

Wróciłam z wakacji i wróciłam z krótkiego pobytu od rodziców podczas gdy mój S. był w Amsterdamie na targach...ale odpoczynek!!! Jednak po kolei :) LOT super, zarowno w jedna jak i w druga stronę zero skutków ubocznych - czulam sie tak jakbym nie byla w ciazy :D
sam pobyt tez super, zaliczylam rejs statkiem, kapiel w morzu (ze statku na glebokiej wodzie;)) oraz dyskoteke w pianie na ststku, zwiedzalismy Alanye (zamek na wzniesieniu), to dalo mi troche w kosc ale bylo warto!!! Cudownie spedzony czas, basen, morze, opalanie, cos wspanialego, nie zaluje tego wyjazdu!!!
Pobyt u rodzicow tez super wiadomo, nie bylam sama no i oczywiscie moglam pobyc dluzej z siostra i jej nowo narodzona coreczka ;)

dadaje kilka fotek w tym fotke brzuchola ;)
Aha bylam na badaniu USG, mala ma sie super, wazy juz 1,2 kg i ulozona jest glowka do dolu :D
Mam lekka anemie i dostalam zelazo i we wt mam sie zglosic na przebicie tego gruczolu bo tam zalega taka wydzielina a moja dr nie chce tego czyscic tereaz pod narkoza.. wiecej info po zabiegu!

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c724f7a54722.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3d864993e88f.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6dff1a174059.jpg

Miru Wyczekany On ,teraz wymarzona Ona 8 lutego 2015, 11:02

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/98bac1ceaf05.jpg

Moje 70 gramowe szczęście ♥


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2015, 11:04

Wszyscy wiedzą jakie jest moje podejście do dzieci, noworodków itd..
nie rozpływam się, nie zachwycam..
wczoraj przestraszyłam się, że nastąpił przełom u mnie.. panic.gif
wczoraj pierwszy raz stałam i oglądałam śpioszki..

koniec świata!

M mierzył jakieś tam spodnie a ja na niego czekałam ..przy przebieralni było stoisko z dzieciowymi ubrankami.. i tak sobie stoje..pacze.. leżą.. hanghead.gif
palcem tknęłam.. nie gryzie.. to wzięłam do ręki a to takie mientkie.. no to rozglądam się czy nikt nie widzi i zaczęłam przebierać..
no i umarłam .. śpioszki wielkości mojego psa.. z szopem, żyrafem i zółwiami.. nie no umarłam takie piękne :-) i śmiechowe..
ale jeszcze nie kupiłam ;-)
potem patrzę babka trzyma na rękach małego ssaka....patrzę na mojego pana i mówię z poważną miną.. sorry ale to jednak Ty go (w sensie potomka naszego) będziesz trzymał.. takie to małe jak cziłała.. ja się boje takich cherlawych stworzeń.. uśmiał się ze mnie.. hmm.. tylko nie wiem dlaczemu.. z mojej miny czy że panikuje..

koleżanka wstawiła więc dzielę się
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e18329c2fb5b.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2014, 13:18

szpilka Szpilkowe starania 30 września 2014, 19:56

wiem, że jestem bardzo niegrzeczna bo ponad dwa miesiące nic nie pisalam

był powod pojechaliśmy na genetyczne pare dni po moim wpisie i sie okazało, że przezierność maleństwo ma ponad normę 2,7 mm, reszta ok, ale wszystkie wiemy jak takie informacje wywracaja wszystko do gory nogami, na szczescie znalazłam troche medycznych stron po polsku i angielsku i w koncu sie nieco uspokoiłam

po połowkowych wszystko w normie i bedziemy miec syneczka, dr od usg zaleca jeszcze dodatkowe badanie ok 30 tc i moze skorzystamy po dokładnym obejrzeniu serduszka powiedzial, że teoretycznie mozemy rozwazyc echo serduszka, ale nie jest to konieczne, wiec biorac pod uwage wiele setek kilometrow na badanie + koszt samego badania odpuszczamy, malenstwo długo nie chciało wyraznie kopac
od czasu do czasu tylko takie smyranie jak przesuwajaca sie kolacja w okolicah jelit dopiero z miesiac temu trzasnął mnie tak idealnie w podbrzusze :)teraz to już buszuje po calym brzuszku najlepiej mu wychodzi rano jak sie obudze i wieczorem jak sie polożę, ale czasami uaktywnia sie nawet jak siedze

a i od wrzesnia wrocilam na jakis czas do pracy i oczywiście pierwsze kopniaki na siedzaco mnie dosiegly jak jedna paskudna grupa zachowywala sie tak jak to tylko gimnazjalisci potrafia
a uwierzcie, że zdążyłam się odzywyczaić od takiego zachowania uczniów

no i jesteśmy już w 24 tygodniu ciąży

no i ostatnie kilka zdjęć:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5251df7d6cf7.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/10ed86e1a861.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f8804af9fa5f.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 września 2014, 19:59

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 8 lutego 2016, 13:48

Piąty dzień z Leosiem <3
Tak po krótce, jesteśmy w domu od piątku. Mały zdrowiutki i silny chłopak więc wypisali nas szybciej bo na porodowce obłożenie.
Można powiedzieć że mały tylko je, je, je i śpi :) W nocy pije co 2-3 godziny, daje się wyspać.
Znów głodny więc wpis rozwinę przy kolejnej okazji.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6129364fc8cd.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6549d813a4f7.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2016, 14:15

Marlena Szukając motyla. 24 października 2014, 14:14

Myślę o psie...
Zawsze chciałam mopsa ale to droga rasa i łatwo choruje. No i mamy już jedną sukę w domu.
Zawsze marzyło mi się że jak zajdę w ciąże to będziemy mieć psa który będzie z nami i dziecko od początku będzie się z psem wychowywać.
Znajoma wstawiła na fb zdjęcia psów że ktoś ma do oddania... Słodkie szczeniaki.
Łukasz ewidentnie zadowolony z pomysłu by mieć psa. Pewnie cieszy go fakt że w końcu spodobał mi się jakiś burek a nie mops za 2-4 tys. I może nie tyle że mnie namawia, co mówi że to nic że już mamy psa w domu, że damy rade. Ale ten psiak będzie duży... Tak do kolan. Czy ja mam w domu miejsce na takiego psa? Czy jestem gotowa na te tony sierści wszędzie?

Piesek wygląda tak:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/499d860ad1c3.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fc45e6eb424b.jpg
Podoba mi się ten z prawej strony, ten z dłuższą sierścią.

A matka jest taaaka duża!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8e91d24e718e.jpg

Ale co jak zajdę w ciąże i pies wcale nie będzie tak pozytywnie nastawiony do dziecka? Tylko np będzie czuł w nim rywala i będzie na dziecko warczeć?


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 października 2014, 14:13

nat_alia Trzeba wierzyć - będzie dobrze 29 czerwca 2015, 11:25

Tydzień we Władysławowie minął bardzo szybko. Odpoczeliśmy trochę, dużo spacerowaliśmy i spedziliśmy czas razem. Zwiedziliśmy trójmiasto, półwysep Helski, Jastrzębią Górę.Chciałam się trochę poopalac ale niestety pogoda nam na to nie pozwoliła, a może i dobrze bo bym mogła zaszkodzić Maluszkowi.
Trochę dokuczał mi żołądek i nie pomagła mi nospa ani espumisan, do tego doszła zgaga i kwasowość ( odbija mi sie samym kwasem ), brzuszek troche w podróży robił się twardy ale nie było najgorzej. Jutro idziemy na wizytę więc zobaczymy jak się Maluszek czuje
a oto zdjęcie z Władysławowa - wieczorny spacer po plaży

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/383cd49511ab.jpg

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)