Muszę wrzucić parę zdjęć, bo aż mnie trzęsie.. 
Telefon nadal mam w naprawie, a pozostaje mi tylko aparat.. który robi gorsze jakościowo zdjęcia niż telefon:)
mój cudowny kogutowy wazonik 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/04d2ebffb69e.jpg
zrzut małego jelonka:)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5c2bbf09c9d7.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/02c923783f57.jpg
Zapomniałam przestawić budzika i nie pojechałam na betę. Zrobiłam ostatni test z Allegro.
Dziś to nie jest cień. To blada krecha!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/94e9e646c08a.jpg
33t2d
Termin porodu: 47dni
Ciąża donoszona: 26dni

Zbieram się za ten wpis już od jakiegoś czasu. Lenistwo totalne
No ale dzisiaj jest wyjątkowy dzień to napiszę. Taki wyjątkowy, bo to 1 września. Najpiękniejszy i najdłużej wyczekiwany przeze mnie i Małża 1 września. Marzyłam i modliłam się każdego kolejnego dnia, aby Mała posiedziała w brzuszku chociażby do 1 września. No i witamy wrzesień nadal w dwupaczku
Teraz tak naprawdę zostały dni. Jak już tak daleko zaszliśmy to MUSI dotrzymać do 27.09. Po drodze kilka kuszących okazji
Ale nie nie. Nie chcę prezentu ani na urodziny ani na rocznicę ślubu 
Po wtorkowej wizycie Tosia ma 2kg! Caaałe dwa kilo miłości
Gigancikiem podobno nie będzie. Ale któż to wie
Może przykoksi na finiszu. Szyjka ładnie trzyma, AFI w normie, łożysko II stopnia, żelazo i morfo pięknie podskoczyło, no same dobre wieści. Na usg widzieliśmy też jak Mała ćwiczy przeponę co wg gina bardzo dobrze świadczy o jej rozwoju. No ba! Mądra po Mamusi
Uparciuszek położyła się na wizycie miednicowo, ale ja już czuję że wróciła do poprzecznego leżingu. Nie zmienia to jednak faktu, że gin wraz z ortopedą zdecydowali o cc. Za dwa tygodnie prawdopodobnie ustalą termin. Taaak, już czuję oddech porodówki na plecach 
W ogóle zauważyłam, że Małż to już nie może się doczekać a jego poziom ekscytacji i podniecenia wzrasta z dnia na dzień. Jesteśmy najszczęśliwszymi ludzmi na całym świecie. Nasze szczęście, wymarzone i wymodlone jest już tak blisko.. 
Maminka ostatnio poszalała i zmieniła fryza;-) Musiałam ubiec naturę i obcięłam znaczną część i poeksperymentowałam z kolorkiem
Oto efekty.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/041c5310be35.png
A to pokoik Małej 
Brakuje kilka dekoracji na ścianach ale można powiedzieć że jest gotowy na nową Lokatorke 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/8b4f61b2443d.png
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7987d87b982d.png
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1475450d61a6.png
Jest też i gablota 
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dc6d6e39c8c9.png
Troba również spakowana.
Jesteśmy gotowi 
==============
Wizyta u gina
11.09
26.09
=============
Letrox 125mg 1x1
Duphaston 3x1
MagneB6 3x2
Cyclo3fort 2x1
FemiSept Uro 1x1
MamaDHA Premium + 2x1
Sorbifer Durules 1x1 (co drugi dzień)
==========
Panie Boże czuwaj nad Nami.
Janie Pawle II miej Nas w swojej opiece.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/875f6fb18a6b.jpg
Beta z dziś
18 cykl starań
wczoraj nastąpił pierwszy bunt mojego męża
powiedział, że czuje się jak chłop pańszczyźniany, który przychodzi odwala swoją robotę i do domu.. powiedział, że ma dosyć tak na zawołanie ..
mówię do niego
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/789d7faf8d44.jpg
jak trzeba to trzeba i tak długo wytrzymał 
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 maja 2014, 09:53
Takie ładne oczka widzę codziennie
umilają mi życie 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/37c6e0a1d2e8.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3e24ee057a63.jpg
Witajcie Kochane
Bylam dziś na usg u mojego gina, dzidzia rośnie, serduszko bije, ma 2 rączki, 2 nóżki i nosek , rusza się i bardzo nie chciało współpracować przy mierzeniu, więc muszę się jutro na usg genetyczne umówić, z tych pomiarów co zrobił wychodzi, że ok, ale przez to ruszanie nie miał pewności i kazał powtórzyć
i jeszcze słabe bo słabe ale jednak zdjęcie maluszka
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3771d180f69e.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2014, 19:16
A tak rośniemy 
Koszulę kupiłam kiedyś w lumpie bez mierzenia oczywiście. Była duuuużo za duuuuża. A teraz w sam raz 
Aha i sorki za upaćkane lustro:P niestety jest mega duże i szybko się brudzi a ja perfekcyjną Panią domu niestety nie jestem:P
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e81e5713e939.jpg
Głowa wola odpuść, nie ma najmniejszych szans a w sercu dalej tli się nadzieja..... Jakie to głupie. Po prostu głupie.
Dzień 27.
No to 16t + 0
17 tydzień przed nami! 
tak wyglądamy :
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1494da40dd03.jpg
A dzisiaj piękny,słoneczny dzień
idziemy na miasto na obiad, a co! :d
dostałam również wiadomość, która troszkę mną wstrząsnęła, ale bardzo jest mi bliska i kibicuję i wspieram całą sobą 
wczoraj siedzieliśmy prawie do 1 w nocy,oglądaliśmy horror " Dom na końcu ulicy", 3 sceny gdzie można podskoczyć,ale ogólnie spoko jak ktoś nie lubi mega strasznych 
coraz bardziej dajemy radę- z jedzeniem, z głodem i ze snem, bo spaliśmy do 10! 
a dzisiaj miłego dnia życzę 
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2014, 12:58
Nie mogę przestać patrzeć na swój wykres !!!
Temperaturę mierzyłam 6 razy z niedowierzania 
Masakra, owulka była. Dlatego bolały mnie plecy i sutki. I jednorazowo głowa w dniu owu.
Pięknie, po prostu pięknie 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1e25a8ea20e6.png
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 września 2014, 08:23
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0eb32eb63a0f.jpg
1 rok i 2,5 miesiąca razem
W mieszkaniu panuje cisza, słychać stukanie w klawisze komputera, na którym piszę, z pokoju obok gdzie śpi mój mały cud dobiega co jakiś czas odrywający ciężki kaszel.. młody jest chory, znowu. Poszedł do żłobka na jeden dzień w poniedziałek i wrócił z temperaturą. We wrześniu był w żłobie 5 dni, resztę chory w domu. Chyba wolałabym go już całkiem nie posyłać, bo obcowanie przez miesiąc z chorym dzieckiem dało mi nieźle w palnik, w tym czasie mój ex nie widział się z dzieckiem ani razu, bo "się pokłóciliśmy", nawet tego nie komentuję. Nie chcę brać opieki, mam dobrą pracę, boje się, że ją stracę, tym bardziej mi na niej zależy bo mogę pracować zdalnie w dowolnych godzinach. W dzień staram się zadbać o komfort chorego, ząbkującego dziecka (idą trójki, trzy na raz), wieczorem kiedy młody idzie spać (czyli ok 19) siadam do pracy. Pracuję do 24, chyba że wcześniej oczy mi czy się same zamkną, sen jest przerywany karmieniem, przytulaniem, kojeniem trudnych emocji małego choróbka. Dzień zaczynamy o 6.. czuję że jadę na rezerwie, bardzo. Od kilku dni leci mi krew z nosa - od zawsze organizm właśnie w ten sposób sygnalizuje przemęczenie. Dzisiaj do pakietu dolegliwości doszedł ból głowy, ból mięśni, katar i jakaś taka niemoc totalna.. pomógł gripex, ale wiem że to chwilowe rozwiązanie.
Kilka dni temu Konrad wpadł w taką rozpacz, że nic nie pomagało, ominął drzemkę (próbowałam go uśpić, ale nie chciał), do tego gluty, kaszel, zęby. Widziałam, że robi się coraz większy marudek, a armagedon jest blisko. Chciałam mu pomóc w zaśnięciu, skończyło się takim płaczem jak nigdy.. wpadł w amok, z którego nic nie było w stanie go wyciągnąć, podawałam mu ręce, aby się przytulił, ale mnie odpychał - pierwszy raz.. usiadłam obok niego na podłodze, nie wiedziałam co robić, czekałam aż się uspokoi, wyciszy co jakiś czas proponując smoczka i ręce, dopiero po dobrych kilku minutach zaakceptował moje wsparcie. To było cholernie trudne..
Chyba dzisiaj nie będę pracować.. potrzebuje snu.. nadgonię w weekend..
I może jestem głupia, ale gdybym miała podjąć decyzję o byciu mamą z pełną świadomością tego wszystkiego co mnie spotka, nie zmieniłabym niczego. Nadal twierdzę, że warto.
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2022, 11:33
O 2:30 pobudka na siku i po spaniu.
Wczoraj byliśmy na ktg - zapis prawidłowy, skurczy brak. Jeśli nic się nie ruszy to 4 lutego na kolejne ktg, ale mam nadzieję że wtedy to ja już będę leżeć u boku z Leo 
O 6 zasnełam i pospalam jeszcze do 9 
Dziś spokojnie lekkie kłucie w podbrzuszu, skurcze, nic wielkiego 
I dzisiejsze... http://naforum.zapodaj.net/thumbs/53731ed01405.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lutego 2016, 14:50
31tc (dokładnie30+0)
Wczoraj miałam pierwszy naprawdę ciężki dzień. Zmęczona, źle się czułam, no masakra. Podejrzewam, że tak będzie coraz częściej. Nie wiem czy nie za długo czekałam z tym praniem i prasowaniem, czy ogarnę jeszcze? Gin kazała więcej leżeć i odpoczywać, brzuch często jest bardzo twardy... nie wiem jak to będzie
mam nadzieje że nie dostanę nakazu leżenia...
Belly wskazuje 8m-c, ale ja nadal trzymam się tego że jest tydzień do przodu. Wg większości źródeł 8miesiąc zaczynamy w 32tc czyli za tydzień. Poniżej fotka z postępów w rośnięciu:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/38e09a31ae1b.jpg
+5,5kg, o pół kilo mniej niż ostatnio co trochę mnie schizuje...
96cm obwód
Miałam sen
śnił mi się mój syn, coś mówił o kaczce z wąsem i zapytałam, czy widział kiedyś kaczkę z wąsem, a on tak i pokazał na dziadka

W sobotę popadliśmy w zakupowe szaleństwo
zamówiliśmy wózek: junama impuls. Głównie za podwójną amortyzację, dużą gondolę, łatwość w utrzymaniu w czystości (nawet tej torby na dole) no i bardzo ładne wnętrze w gondoli. Odbiór za ok 5-6 tyg więc dobrze, że zdecydowaliśmy się już. Miałam mega problem z kolorkiem, ostatecznie mąż wybrał dokładnie ten:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fa586a3d70c9.png
Trza było nie cwaniakować
ostatnio wjechałam mężowi na ambicje, że nic nie chce wybrać tylko wszędzie mi mówi zrobimy jak będziesz chciała, więc ostatecznie wybrał wózek, fotelik, komodę, łóżeczko 
No to dalej, fotelik recaro provia + baza. Dlatego że jest bardzo bezpieczny, super mięciutki i mam wrażenie, że to dla dziecka będzie bardziej istotne niż twardy rozkładany kiddy. Kolorki szare, dość jasne, żeby w miarę pasował do wózka. Mam nadzieje że młody nie zbrudzi tego za bardzo
no ale jeść w tym foteliku to on nie będzie 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/02ecbf042294.png
Co dalej, komoda. Musieliśmy już kupić bo najwyższa pora zacząć prać i prasować, a ja nie mam gdzie dać tych ubranek. Na razie są w kartonie... więc komoda z ikei nie ta najtańsza bo jakość mi nie pasowała, ale nie chciałam jednak wydawać 500-600zł na coś z przewijakiem. Jest większa niż te dziecięce i myślę że to może się przydać:

Z Łóżeczkiem postanowiliśmy totalnie nie szaleć, kupiliśmy w ikei najtańsze jakie było tak żeby pasowało kolorystycznie pod komodę. Naturalne, bukowe jak się nie mylę, stabilne a to chyba najważniejsze 

Minusem jest to że nie ma wyjmowanych szczebelków, ale ostatecznie doszliśmy do wniosku, że jak trzeba będzie wyjąć to się je rozkręci i wyjmie, albo co innego pokombinuje. Zresztą jak będzie się dało młodemu na roczek zrobimy pokoik i może wtedy już dostanie duże łóżko, will see.
No i za radą jednej z was postanowiliśmy kupić taki zwykły najtańszy przewijak:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1fb121a909bd.png
Ostatecznie do łóżeczka przewijak też będzie, ale myślę że ten mega nam się przyda w salonie, bo sypialnia jest piętro wyżej i pewnie nie zawsze będzie mi się chciało iść na górę, a i po myciu się przyda 
To tyle, wydaliśmy łącznie jakoś 3,5tys
nooo jeszcze nie zupełnie bo na wózek i fotelik tylko 200zł zaliczki, ale najgorsze zakupy za nami 
~70dni do porodu, tak blisko, a tak daleko 
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2015, 19:09
Ciąża rozpoczęta 27 sierpnia 2014
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/54323d6fd164.jpg
jestem mega przerażona...
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 września 2014, 13:45
Wróciłam z wakacji i wróciłam z krótkiego pobytu od rodziców podczas gdy mój S. był w Amsterdamie na targach...ale odpoczynek!!! Jednak po kolei
LOT super, zarowno w jedna jak i w druga stronę zero skutków ubocznych - czulam sie tak jakbym nie byla w ciazy 
sam pobyt tez super, zaliczylam rejs statkiem, kapiel w morzu (ze statku na glebokiej wodzie;)) oraz dyskoteke w pianie na ststku, zwiedzalismy Alanye (zamek na wzniesieniu), to dalo mi troche w kosc ale bylo warto!!! Cudownie spedzony czas, basen, morze, opalanie, cos wspanialego, nie zaluje tego wyjazdu!!!
Pobyt u rodzicow tez super wiadomo, nie bylam sama no i oczywiscie moglam pobyc dluzej z siostra i jej nowo narodzona coreczka 
dadaje kilka fotek w tym fotke brzuchola 
Aha bylam na badaniu USG, mala ma sie super, wazy juz 1,2 kg i ulozona jest glowka do dolu 
Mam lekka anemie i dostalam zelazo i we wt mam sie zglosic na przebicie tego gruczolu bo tam zalega taka wydzielina a moja dr nie chce tego czyscic tereaz pod narkoza.. wiecej info po zabiegu!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c724f7a54722.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3d864993e88f.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6dff1a174059.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/98bac1ceaf05.jpg
Moje 70 gramowe szczęście ♥
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2015, 11:04
Wszyscy wiedzą jakie jest moje podejście do dzieci, noworodków itd..
nie rozpływam się, nie zachwycam..
wczoraj przestraszyłam się, że nastąpił przełom u mnie.. 
wczoraj pierwszy raz stałam i oglądałam śpioszki..
koniec świata!
M mierzył jakieś tam spodnie a ja na niego czekałam ..przy przebieralni było stoisko z dzieciowymi ubrankami.. i tak sobie stoje..pacze.. leżą.. 
palcem tknęłam.. nie gryzie.. to wzięłam do ręki a to takie mientkie.. no to rozglądam się czy nikt nie widzi i zaczęłam przebierać..
no i umarłam .. śpioszki wielkości mojego psa.. z szopem, żyrafem i zółwiami.. nie no umarłam takie piękne
i śmiechowe..
ale jeszcze nie kupiłam 
potem patrzę babka trzyma na rękach małego ssaka....patrzę na mojego pana i mówię z poważną miną.. sorry ale to jednak Ty go (w sensie potomka naszego) będziesz trzymał.. takie to małe jak cziłała.. ja się boje takich cherlawych stworzeń.. uśmiał się ze mnie.. hmm.. tylko nie wiem dlaczemu.. z mojej miny czy że panikuje..
koleżanka wstawiła więc dzielę się
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e18329c2fb5b.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2014, 13:18
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.