Próbujemy i próbujemy. Zobaczymy czy dzis się uda?? Może to nie mój czas?! Wyjątkowo mam bolesność jajników w trakcie owulacji. Jak bym chciała. Ehh
W ciągu 8 miesięcy AMH spadło z 2,94 do 2,070. Zaniepokoiło mnie to bardzo. Wciąż jest w normie, ale taki spadek w tak krótkim czasie?! Boję się, co będzie za rok
Wczoraj powinnam mieć @ ale że brałam luteinę to się spóźni. Testy białe.
Tak, jestem osobą wierzącą i w maju szczególnie proszę Matkę Najświętszą o cud w postaci dziecka. Jest ciężko, ale wierzę że Mateńka się zlituje i wyprosi u Boga dzieciątko dla nas. Nie wiem czy przez tą luteinę, ale ten cykl, a raczej jego końcówka jakaś dziwna..wczoraj w dniu, w którym powinna być @ szyjka poszła do góry i cycki przestały zupełnie boleć..dzisiaj pojawił się śluz...popiepszyło mi się wszystko..mam nadzieję że jutro już przylezie i zaczniemy kolejny cykl
w niedzielę moja J skończyłaby 3 latka..codziennie wyobrażam sobie jakby wyglądała, broiła, mądrowała itp..cholernie mi ich brakuje, ale wiem, że tam gdzie są jest im dobrze..
Moja szwagierka dziś urodziła.. Cały czas się modliłam żebym tylko nie czuła zazdrości z tego powodu, na pierwszy moment się ucieszyłam jak teściowa mi napisała, że została właśnie babcia (miała już jednego wnuka, ale wnuczki nie miała). Przed chwilą dostałam zdjęcie małej... Jest śliczna... Niestety ukłucie w sercu się pojawiło...
2 dc
Jestem w szoku, mój cykl trwał 27 dni. We wtorek po wizycie u gin zaczęłam plamić, ale myślałam że to po badaniu USG, ale wczoraj już leciała krew, nieduzo, ale dzisiaj już nie ma wątpliwości że to @, chociaż w niczym nie przypomina moich @. Krwawienie jest bardzo małe, wczoraj odrobinę bolało mnie podbrzusze ale bardzo delikatnie, żadnych innych objawów na @ nie miałam. Dziwne to. Miałam od jutra przez 10 dni brać duphaston, a od 1 dc tabletki antykoncepcyjne. A teraz się wszystko pochrzanilo. Myślałam że do @ jest jeszcze sporo czasu więc nie wybierałam antyków, a dupka miałam w domu, więc dzisiaj mój małż pojechał rano przed pracą wykupić tabletki. Dobrze, że jest aplikacja ,, kto ma lek,, bo okazuje się że te tabletki są tylko w 4 aptekach w moim mieście. Już tak dawno nie brałam antyków, mam nadzieję że nic się nie stanie że biorę je od 2 DC 🤔 no i ten duphaston mnie męczy którego nie zdążyłam wziąć, ale on był na wywołanie @, a że przyszła sama to ten punkt wg mnie powinnam ominąć. Nie ułatwia mi tego wszystkiego ten mój organizm.
Oczywiście mam plan 😁 pod koniec maja mam planowany urlop, może uda mi się go przesunąć kilka dni a klinika ruszy z zabiegami, to uda mi się zrobić stymulację i punkcje na urlopie. O ile w pracy nie wypadnie coś co całkowicie przesunie mi urlop na niewiadomo kiedy.
Niestety jeszcze nie nauczyłam się że przy Ivf nie ma co planować.
Zamówiłam ubichinol koenzym Q10 na poprawę jajeczek i mam nadzieję, że do czasu punkcji trochę je podreperuje. Chociaz to może być za krótki czas brania ,🤔
Pogoda dzisiaj nie sprzyja pracy, z chęcią zostałabym w domu pod kołderką w filmem albo książka. 🥰 Może częściowo uda mi się zrealizować to popołudniu, po pracy. Do kitu jest ten maj 😡
Właśnie natknęłam się na taki cytat:
"Bądź cierpliwy.
Czasem po prostu trzeba przejść to,
co najgorsze,
by osiągnąć to, co najlepsze."💓
No i 2 h po moim wpisie, dostałam telefon i o urlopie początkiem czerwca mogę zapomnieć, może uda mi się pójść w połowie czerwca 😡
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 maja 2020, 10:47
Lista książek, które przeczytałam:
"Odnalezieni" Anny Kamińskiej, jest to książka o dorosłych adoptowanych, którzy odnajdują swoje korzenie (głownie zależy im na rodzeństwie), co pomaga im uzyskać spokój, odnalezienie się w tym wszystkim. Trzeba też dodać, że to są osoby dorosłe adoptowane w czasach kiedy nie mówiło się za bardzo dzieciom o adopcji i ukrywano to wszystko przed otoczeniem. Bardzo fajna książka.
"Jeż" Katarzyna Kotowska, jest to cudowna bajka i lubię do niej wracać.
"Wieża z Klocków" Katarzyny Kotowskiej, cudowna książka przeczytana 2 razy 
"Dzieci z Chmur" Justyna Bigos i Beata Mozer, również kolejna pozycja obowiązkowa, cudowne historie dwóch mam 
"Droga po dziecko" Sinead Moriarty ogólnie fajna do czytania... Zagraniczna historia nadająca się na komedię z wątkiem ckliwym na końcu. Ogólnie łada opowieść o zostaniu rodzicem, coś tam da się z niej wyciągnąć, ale głównie to taka książka do poczytania czegoś luźnego na plaży. Moim zdaniem jak ktoś ma ochotę poczytać to spoko, ale nie wnosi zbyt wiele do naszego życia.
"Inny początek" Honorata Wójcik-Tuliszka polecam tą książkę bardzo mocno. Jest niesamowicie prawdziwa i myślę, że każda z nas może się utożsamić z bohaterką. Pisana w formie pamiętnika, bo to właściwie były takie przemyślenia autorki w drodze do adopcji. Jest tak szczera i piękna, że na prawdę warto przeczytać.
No i zamówiłam też książkę "Nie podejmujcie pochopnej adopcji! Kazimierz Flak, do tej książki mam mieszane uczucia, ale to w sumie przez niezbyt fajną historię autora, aczkolwiek tutaj jest wiedza... Wiedza o FAS, RAD, ale również mamy pokazane jak analizować obrazki malowane przez dzieci, więc do tego na pewno będę wracać. Jest warta przeczytania ze względu właśnie na tą czystą wiedzę w jednym miejscu:
O naprotechnologii, inseminacji, in Vitro
O rodzajach i sposobach adopcji
O przebiegu procesu adopcyjnego
O rodzinnych domach dziecka i rodzinach zastępczych
O zaburzeniach zachowania związanych z zespołem FAS i RAD
O pokrewnych zaburzeniach psychorozwojowych u dzieci
O rysunku stanowiącym klucz do problemów dziecka
O własnych doświadczeniach autora
O adresach placówek terapeutycznych FAS i RAD
O ważniejszych terminach i pojęciach.
Tyle moich książek... Jest jeszcze kilka tytułów, które chciałabym przeczytać tj.:
Moje dziecko gdzieś na mnie czeka Katarzyna Kolska
Bajka "Jeśli bocian nie przyleci, czyli skąd się borą dzieci?
Czas Oczekiwania Antonio D'Andrea
Mam też Blog z listami książek związanych z adopcją i dla rodziców i dla dzieci. Kiedyś wpadłam przypadkiem na ten blog, a później również był on na liście, którą dostaliśmy z ośrodka.
http://www.naszebabelkowo.pl/
http://www.naszebabelkowo.pl/2019/02/blogi-o-adopcji-dziecka-i.html?fbclid=IwAR2xFWBaRGIuTDlr9VwbuHsD-s1jaPNS_1RcsZAYOyvykSFRxmQZ_Q6JJvU
62cs
23dc
11dpo
homocysteina 8,21 !!!!!!
aaaaaaa jak się cieszę !
10 tygodni brania b complex i 8 tygodni TMG + b12 1000(do ssania) wszystko firma Jarrow
i z wyniku 14,15 spadło na 8,21 
Dalej kontynuuje suplementację, bo chcę aby było między 6 a 7.
TMG zmniejszę już dawkę do 1/2 miarki. B 12 będę brała 3x w tygodniu.
Przywrócili wizyty u endokrynologa. Mam pierwszą wizytę u nowego lekarza 23 maja. Muszę jeszcze zrobić badania przed tą wizytą. Rękawiczki, maseczka i przyjście na swoją godzinę, bo Pan uprzedził, że będzie się czekało na zewnątrz budynku.
7t1d
Czuję się super. Mam wrażenie, że siedzenie w lesie mi bardzo służy.
Dolega mi kilka objawów:
-po przebudzeniu mam mdłości,
-muszę mieć drzemkę w ciągu dnia,
-rano mam problem z jedzeniem, nic mi nie wchodzi, dopiero wieczorem jestem w stanie nadrobić bo obiady też kiepsko idą 
-pobolewa mnie w krzyżu, ale delikatnie i poza tym nic sie nie dzieje,
-od czasu do czasu lekkie bóle jakby okresowe w dole brzucha- ale bardziej takie ciągnięcie,
-troche schudłam- w zeszłym tyg stanęło mi trochę wody, która teraz zeszła,
-często siusiam, czasem nawet co parę minut 
jest fajnie, czuję się super:)
z moich głupotek:
-stresuje mnie podcieranie i to bardzo, bo wiecie same czego się boję,
-uwypuklił mi się lekko brzuch pod pępkiem.
przebieram nogami na kolejne usg 
pozdrawiam,
Lena
Coraz mniej tu dziewczyn piszącyh pamiętniki, mnie zawsze budowało jak któraś wstawiała zdejęcie dwóch kresek po długich staraniach.
Dziś 10dc mdłości, ból podbrzusza dziwadła... test zrobiony i wizir przy nim wymięka, owulacyjne egatywne.
26tc+3
I po usg. 864 gramy szczęścia ❤️ Ładnie podgoniła wagę. Ostatnio była w 8% dziś już w 21%
wszystko w porządku 💪
Jeju jaka już duża! Alicja urodziła się z podobną wagą, wiec mogę sobie wyobrazić jak wyglada na tym etapie..
Także super wiadomości oprócz jednego... Jak wróciłam do domu to poszłam do toalety i zobaczyłam galaretowatego gluta ...😬 Usg miałam przez brzuch, czy to czop ? Trochę szybko 🤔 eh przestraszyłam się, przejrzałam wujka googla i wyczytałam że jeśli to on to można go gubić po kawałku i jeśli nie ma żadnych skurczy itp to nic takiego...oby 🙏🏻
W sumie to od poniedziałku wiecznie gdzieś chodze. W poniedziałek fryzjer, wczoraj wizyta w szpitalu, dziś też, muszę chyba usiąść na dupie 😉
Wczoraj na wizycie znowu się pytałam o ten mój poród czy z racji mojej historii będzie wywoływany wcześniej, czy cesarka.. Lekarz twierdzi że jeśli wszystko będzie ok to nie widzi powodu wyciągać Małej wcześniej ani robić cesarki. Tylko że tutaj liczą 41 tygodni plus 6dni czekają...nie no mam nadzieje że aż 42 tyg w ciąży nie będę 🤔 choć dziś po tym czopie to już niech będzie, byle nie znowu za wcześnie... zwariuje 🙆♀️
No okresu zaszalał i przyszedł sobie w 54 dc 🤷♀️
Jutro chwila prawdy. Oby hormony nie zaszalały jak okresu i jutro były piękne wyniczki.
Bo leki leżą w lodówce i zajmują miejsce od lutego 🤦♀️ chce je już zuużyć 😊
Póki co nadal jest nadzieja a nie niepokój 
Oby tym razem moje jajniki nie buntowały się tak jak ostatnio 
22 dc.
W zeszłym roku o tej porze zaczęłam się zastanawiać czy wszystko ok. Pół roku starań nie dało efektów, a byłam pewna że kto jak kto ale ja od razu będę w ciazy.
I mam teraz nauczkę.
Temperatura dalej w miejscu, a ja mam wrażenie że już owulacja hula. Czuję kłucie w podbrzuszu, dziwnie po obu stronach.
Nie przepadam za tymi długimi cyklami, ale uczę się cierpliwości.
Cierpliwie się uczę.
<Wdech - wydech - wdech>
stres, stres, stres i stres. Chyba oszaleje...
Malutka stała się bardzo wymagającym dzieckiem, jest mega ruchliwa, nie można jej spuścić z oka 
Ciągle się o nią martwie, jest wszystko ok, oprócz tej alergii wszystko jest super, a ja mimo to dzień w dzień się o nią martwie.
I chyba tak już będzie zawsze.
Kocham ją nad życie 
Wierzę, że wszystko będzie dobrze i nasza malutka będzie zdrową i szczęśliwą dziewusią, Rośnij w zdrowiu 🤞🤞✊✊
Mąż przebadany , wszystko ok. Mogłabym tylko narzekać na to, że mógłby chcieć częściej 
U mnie PCOS i testosteron za wysoki, do tego insulinoopornosc. Inne wyniki prawidłowe.
Biorę codziennie: Metformax 1700, inofolic combi i vit D
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 października 2020, 16:45
wrzesień:
FSH - 13,19
LH - 6,36
październik:
FSH - 20,03
LH - 5,26
grudzień:
FSH - 9,94
LH - 3,68
Prolaktyna - w normie
TSH - 1,294 - październik
Estradiol - 19,00 (październik), 57,00 (grudzień).
Amh - 0,82
W tym cyklu: oprócz kwasu foliowego, siemię lniane, olej z wiesiołka, maca - mąż.
Odstawiłam wit D3 (brałam przez 1msc) bo prawdopodobnie podniosła mi żelazo - z 81 do 187 w ciągu miesiąca (norma jest do 140!).
22 dc.
Śluz kremowy.
Ból na @.
Owu chyba była (pozytyw test owu w 12 dc, śluz płodny był, skok temp był).
W tym miesiącu bardzo niskie temp mam po owu - więc może jej nie było jednak ;/
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 grudnia 2018, 18:24
14 dc
Nastrój 6/10
Jutro operacja. Jestem dziwnie spokojna. Brakuje mi mojego M. Przytuliła bym się i wszystkie smutki i straszki odeszły by daleko. Przygotowanie do operacji nie należy do przyjemności ale muszę być dzielna🤷♀️ jutro czeka mnie dużo więcej atrakcji 😖
11 mają mieliśmy szczepienie - 2 dawka na pneumokoki refundowana Synflorix. Od tego dnia nasz świat stanął na głowie 😰
Epizod 1
Po szczepieniu czekamy 15 min i wracamy do mieszkania. Marysia "zasypia" w nosidełku na stelażu. Wchodzimy do mieszkania, oj mocno śpi, ale biorę ja na ręce i niosę na przewijak żeby zdjęć jej ubranko. Orientuję się od razu, że coś nie tak bo dziecko nie reaguje, jest....nie śpiąca tylko ledwie przytomna, brak kontaktu... Przychodnia na szczęście naprzeciwko naszego osiedla, więc powrót do przychodni biegiem z dzieckiem na ręku. Chwilę - najdłuższą w moim życiu - zajęło pani doktor ocucenie Marysi. Najpierw mętny wzrok, brak reakcji na bodźce, ale po jakichś 5-7 minitach wrócił jej uśmiech i od tego momentu wszystko pozornie jest ok.
Pozornie bo...
Epizod 2
Pani dr wystawiła skierowanie na SOR na Niekłańską z powodu NOP - pada nazwa hiper hipo coś tam. Na pytanie czy mamy samochód powiedziałam, że pojedziemy Pankiem (nie, bo wg męża po co nam samochód 🤬😡😠 ale to inna bajka), a ona na to że wzywa transport medyczny. Okazuje się że transport będzie za 4-5 h... no jak to? ?? brawo Polska służba zdrowia! A jakby to był wstrząs anafilaktyczny albo coś w ten deseń 🤬 No to p. dr wzywa karetkę - jak się okazuje przyjeżdża jedyna taka wypasiona na całą Pragę Północ - trochę bez sensu bo przecież aż tak źle z Marysia nie jest by angażować takie siły. Ja w międzyczasie w poczekalni karmię Marysię, a przez telefon daje instrukcje mężowi co ma spakować w rezie W do szpitala. Jak mnie ratownicy zobaczyli to dostałam opieprz, że nie wolno karmić podczas wstrząsu (że czego?!?!) że jestem nieodpowiedzialna skoro telefon jest teraz ważny, a p. dr nieprofesjonalna bo nad nami nie stoi i nas nie pilnuje (ale po co?) .... bo oni myśleli że przyjechali do wstrząsu anafilaktycznego, a skoro nie i dziecko wygląda na normalne to po cholerę byli wzywani. Są inni bardziej potrzebujący (pełna zgoda). Zbadali Marysię jednak i powiedzieli że wobec epidemii oni nie bardzo widzą sens byśmy jechali do szpitala, ale nasza decyzja. No to my, że zostajemy w domu, skoro nic złego się nie dzieje, a dziecko ma parametry w normie.
Epizod 3
Nie widzimy się już z p. dr. Eracamy do domu, rozpakowujemy torbę, Marysia szczęśliwa ☺️
Dzwoni p. dr i mówi że ona zdaje sobie sprawę z opinii o lekarzach rodzinnych, że na niczym się nie znają, ale jednak w karetce nie było lekarze (mąż uważa że był ale to nieistotne) tylko ratownicy, a ona rekomenduje jednak wycieczkę na SOR, że pewnie nic złego się nie stało, że może trafimy na zmęczonego życiem lekarza, który odeśle nas do domu, ale ona rozmawiała z neurologiem z Niekłańskiej i prawdopodobnie zostawia nad na 24h obserwacji (24h hahahaha😕 ale o tym później).
Mąż się waha, ewidentnie nie chce jechać, ale ja już podjęłam decyzję, nie będę ryzykować życia dziecka i znowu pakujemy torbę dla Marii na 24h, o sobie nawet nie myślę.
Epizod 4
Podróż moja spokojnie chociaż szlag mnie trafia że jadę Pankiem a nie własnym autem 🤬🤬🤬 jednak nic nie mówię mężowi byle nas dowiózł bezpiecznie. Ma prawko od listopada '19 i zdecydowanie jest to "niedzielny" kierowca. Stres jest tylko taki, że Maria nagle zamyka oczy i nie wiem czy śpi czy znowu coś się dzieje. Na szczęście w korku auto staje i Marysia się budzi i marudzi. Ufff, jednak spała ☺️ Dojezdamy bezpiecznie. Męża zostawiam przed drzwiami szpitala, ja tylko na 24h albo i mniej. Jeszcze nie wiem że czeka nas, daj Panie Boże by na tym się skończyło...dwa tygodnie rozłąki i to nie przez kwarantannę...
cdn. bo ode spać 😴
Tak więc.
Okresu zaszalał.
Torbiel uśmiechała się do mnie na usg - a jakże, tego było mi jeszcze trzeba.
Hormony zaszalały.
Prolaktyna spadła poniżej normy.
Fsh nawet nie komentuje. Po odczytaniu tego wyniku odechciało mi się żyć 
Antyki na cały cykl.
Co dalej nie wiadomo.
Moje dobre nastawienie zniknęło.
PIĄTEK
No i zaczęło się. Drugą procedurę czas zacząć 
Tym razem to będzie ICSI, gonapeptyl nieco dłużej. Doktor chyba zrobi nieco inną stymulację. Zobaczymy. Jest małomówny, nie przypadł mi do gustu. Nie polubiliśmy się zbytnio.... do tego stopnia, że po drugiej wizycie byłam tak zniesmaczona, że chciałam rezygnować
no ale nic. Zacisnę zęby. Może z czasem będzie trochę lepiej. Może to tylko złe początki. Tak przynajmniej dziewczyny które się u niego leczą przekonują
żeby dać mu szansę, że zyskuje z czasem. Szkoda, że lekarza trzeba do siebie przekonywać, za taką kasę powinno być na odwrót... no ale coż.... życie. Jeśli skończy się dobrze to wszystko mu wybaczę

Od jutra gonapeptyl. Nie wiem kiedy to zleciało
Od września zaczęłam monitoring owulacji. Były 2 zastrzyki Otrivelle i duphaston na podtrzymanie. Jednak nie udało się 😭.
W tym miesiącu za to był jeden zastrzyk otrivelle ale też słabo się czułam, cmiacy burzch, nudności i slabo się czułam. Dziś po wizycie u lekarza i osttam dniu monitoring powiedział b od jutra brała duphaston.
No cóż zobaczymy co z tego będzie 🙂
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.