Dzień mamy od 6 lat był dla mnie ciężkim dniem dalej jest pomimo ze zostałam mama mojej już nie ma moja kruszynka nie ma ani babci strasznie się z tym czuje
chciałabym dać dziecku mojemu to co moja mama mi dała bycie silna kobietą to były ostatnie jej słowa wypowiedziane do mnie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 maja 2021, 21:01
💕 9 mc i 25 dni Liwkowych 💕
Waga- 8,400
Pampki-rozm 4
Drzemki - 2
Zębów - O
Ciuszki - 74/80 rozm.
Córcia przez ostatni miesiąc doskonali technikę chodzenia przy meblach i wstawania przy czym tylko się da 😁 Pojawiło się tez nowe słówko - Tatta. Uwielbia bawić się garnuszkiem na klocuszek, bańkami, balonami, poza tym autami i dinozaurami brata 🤣
Jest bardzo pogodnym, spokojnym i uśmiechniętym dzieckiem. Rzadko bywa męcząca, płacze/marudzi tylko jak jest głodna/zmęczona.
Szczepienia z 1r.ż. mamy już za sobą, dietę rozszerzamy o co tylko się da, ostatnio Liwka próbowała Chinkali w gruzińskiej knajpie 🤪 ale ewidentnie mleko ją uczula. Dostaje krostek na policzkach. Kupy zielone wtedy są.
Budzi się 2 razy w nocy na butlę a na kolację wypija ju 240ml.
Z nowych umiejętności do podryguje pupką w rytm muzyki, wkłada Nam przedmioty w dłoń gdy chce się bawić, nachyla czułko do pocałowania i rozumie dosłownie wszystko- np. że nie wolno wkladać kabli/butów do buzi czy ściągać prania 🤣🤣
We wrzesniu wracam do pracy, Liwce znalazłam nianię a w razie czego zapisałam też do żłobka, kto wie jak to dalej będzie. Ja jestem po 1 dawce szczepionki, 1.06 druga.
Niedawno świętowaliśmy naszą 8 rocznicę ślubu, potem podwójny dzień mamy, zaraz dzień dziecka- pierwszy z Liwką no i przymierzamy się powoli do roczku ❤️❤️
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 maja 2021, 23:39
2 miesiące 3 tygodnie i 1 dzień
Waga Hanii to 4.300 kg
Waga moja to 78 nigdy nie myślałam że takim paczkiem będę
Codziennie się biorę za siebie 
I dzisiaj byl kolejny dzień z rzędu gdzie klapę zaliczyłam ostro nie będę dużo jadła no i znowu stanie na słodkie dwie kawy zbożowe kanapki z dżemem obiad i jeszcze siostra przyniosła mi obiad czyli zjadłam 2 obiady !!!
Musze jakoś znaleźć sposób aby trochę zrzucić kg nie oczekuje że z dnia na dzień będę wchodzić w rozmiar x s
ale fajnie byłoby chociaż wejść w 40 a juz marzenie to 38 serio nie spodziewałam się ze to będzie takie trudne.
W domu wszystko leży kurz leży a ja zamiast coś zrobić to jestem jakas zmęczona i wole się położyć gdy mam okazję a musze wiele zrobić okna umyć m.in.
Wczoraj cieszyłam się że chociaż ciuszki poprasowałam i poukładałam i mała zafundowała mi dzień stylisty a chciałam być minimalistką w ciuchach no nie da się chyba ze ktoś ma suszarkę (w przyszłości planuje taki zakup)
Hania ostatnio się zmieniła juz nie płacze tak po południu a więcej śpi jest specyficznym dzieckiem nie lubi bujania wystarczy ze ja odłożę do kokonu albo łóżka i sama zasypia. Ćwiczymy leżenie na brzuszku pooglądałam trochę filmików i ruszyłam z ręcznikiem i podpieraniem tyłka i było lepiej a dzisiaj nawet bez recznika dostaliśmy termin na rehabilitacje na sierpień to do tego czasu to mogą nas cmoknąć w tyłeczek bo matka sama wyćwiczy Hanie.
Q nocy chodzę jakas nie przytomna i tutaj bardzo się cieszę że karmie piersią bo jak sobie pomysle ze miałabym o 3 w nocy odciągać pokarm to aż mi się słabo robi
choć na początku pewnie hormony działały i miałam mega powera potrafiłam tez ogarnąć posprzątać dom.
Rozglądam się pomału za wózkiem ( może jakieś polecajki? ) i czytam o rozszerzaniu diety.
Czerwiec to miesiąc w którym zaszłam w ciążę aż trudno mi uwierzyć że minął już rok.
NIEDZIELA
procedura rozpoczęta 💪 krótki protokół.
Dostalam Elonve w czwartek. 1 zastrzyk, dziala przez 7 dni. Jutro podglad czy dawki nie trzeba zwiększyć. Od jutra tez dołączam Orgalutran. Leki dla mnie calkowicie nowe. Nie wiem co jest na co. Ale nawet nie mam ochoty sie w to jakos specjalnie zagłębiać. Czuję sie dobrze póki co. Lekko jajniki daja o sobie znac. Głowa jeszcze nie boli 😁 ale początki u mnie zawsze sa spoko.
Po prografie znika mi tradzik, bardzo ciekawa sprawa 🤔 z czego sie oczywiście niezmiernie ciesze 😍
Oby ta procedura byla inna niz tamte poprzednie 🙏🙏🙏
Dzień Dziecka. Pierwszy Dzien Dziecka naszej Córeczki, pierwszy Dzień Dziecka który możemy obchodzic ze swoim dzieckiem. Ponieważ mała za 9 dni kończy 6 miesięcy, postanowiliśmy właśnie dziś rozszerzyć jej dietę. Weszła dynia. Smakowała☺️
Malutka jest cudowna,bystra, lubi się z nami bawić,chichra się wtedy niemożliwie,kwiczy. Na dzień dobry wkłada mi palce do buzi i się uśmiecha - to taki nasz rytuał. W ogóle jest bardzo wesołym dzieckiem, ma najsłodszy uśmiech na świecie. Kiedy je z piersi a mąż przyjdzie i o coś do mnie gada,ona się odrywa i patrzy na niego z wyrzutem jakby chciała powiedzieć: ej koleś,ja tu jem! Mąż wtedy przeprasza i się wycofuje😂 Jest naszą cudowną pociechą. Nie daje spokoju swojemu brzuchowi,obraca się na brzuch przez cały dzień. Obrót,leży kilka minut i płacz no bo już niewygodnie,głowa ciężka,a panienka nie wie jak z powrotem na plecy się obrócić. Mniej więcej od miesiąca ma regularne drzemki. Budzi się o 5 lub 6, 2 godziny aktywności i drzemka która trwa godzinę lub 1,5, potem znowu 2 godziny aktywności i znów drzemka. Potem znów aktywność i drzemka na spacerze. Zasypia między 7 a 9. To zależy od dnia,od tego ile spala,bo zdarza się że drzemki trwają aż 3 godziny. Śpi całą noc z 2 przerwami na karmienie. Zasypia w sypialni,potem przenosimy ja do swojego łóżeczka,ale po nocnych karmieniach już zostaje w naszym łóżku,bo ja zasypiam przy karmieniu. Nie powinnam tego robić,ale to się dzieje samo...
Ostatnio ja wymeczylismy bo szukaliśmy większego mieszkania i jeździliśmy wszedzie z nią. Nie mamy babci na miejscu,więc łatwo nie było. Pewnie gdybyśmy byli sami to byśmy,jeździli, zastanawiali się,a tak to po 2 tyg zarezerwowalismy mieszkanie z ogródkiem. Uznalismy,że jesteśmy jeszcze za młodzi na dom na wsi, bo z nas są mieszczuchy. Na dom na wsi przyjdzie czas. Na razie mała będzie miała kolegów i koleżanki z osiedla i wypasiony plac zabaw z trampolina i ścianka wspinaczkowa. Szukaliśmy mieszkania na nowym osiedlu właśnie pod kątem dziecka. Udało się,czekamy teraz na kredyt i zaczynamy nowe życie.
Byliśmy też w Prokocimiu,okazało się że to co mała ma na główce to nie zoltakoziarniak tylko coś innego,nazwa po łacinie,ale nie jest to groźne. Na razie do obserwacji, w grudniu kontrola, prawdopodobnie to się samo wchłonie. Odetchnęłam z ulgą. Tyle cierpienia widziałam w szpitalu. Tyle chorych dzieci z całego kraju. Jesteśmy szczęściarzami że mamy zdrowe dziecko.
Dziecko 5-miesieczne jest już fajne pod takim względem,że można się z nim bawić, śmiać,jest z nim kontakt i niesamowita więź. Kochamy ja najbardziej na świecie.
! Pamiętajcie kobietki, sprawdzajcie przed ciążą gospodarkę wapniowo-fosforanową. Uczcie się na moich błędach !
🩸wapń całkowity
🩸fosfor
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 czerwca 2021, 15:32
Oby dwa jajowody odcięte, bo z wodniakami.
Prawy jajnik, jedynie pracujący tak pozarasrany, że nawet nie udało się go obejrzeć.
Co tu jeszcze dodawać?
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 czerwca 2021, 08:11
I jakze sie mylilam
❤️
CZWARTEK
Dzis 3 doba. Newralgiczny moment.
Boję się, boję 😱😱😱
29 cs, 2 dc
Nic nowego....nie zdarzył się cud...nie zdarzył się cud związany z niemyśleniem o staraniach....
Musieliśmy się przeprowadzić do rodziców na czas wykańczania mieszkania.
Warunki nie są super sprzyjające do starań, ale coś tam próbowaliśmy...miałam świadomość, że raczej nic się nie uda....I pomimo cichej myśli ",a może to jedna jest ten moment" to jednak miałam rację
Wczoraj....przyjechała...pozbawiając mnie złudzeń...
Dziś z samego rana udało mi się zapisać na wizytę do uczkin. 16.05 wtedy już mąż będzie po andrologu i będziemy mieć komplet badań...
16.05/17.05 będzie pewnie kolejny cykl, więc wtedy będę mogła rozpocząć stymulację i w zależności od jej efektów podejdziemy do transferu w tym lub następnym cyklu...
Taki jest plan, tego się trzymam.
Na mediach społecznościowych coraz więcej dzieci, ciąż, drugich dzieci...a ja...a ja wciąż tak naprawdę tęsknię za tym nieboraczkiem, którego nie miałam okazji zobaczyć...nieboraczkiem, który był "tylko" a dla mnie aż cieniem na teście, betą 19.9, która zaraz spadła....Tylko tyle...ale dla mnie aż tyle...
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 maja 2024, 11:52
Odchorowałam to szczepienie na Covid
Jakoś już doszłam do siebie, ale głowa boli mnie okrutnie. Spędziłam dziś też trochę czasu na słońcu, bo w końcu w 3miescie ładna pogoda.
Zgodnie z zaleceniami lekarza już drugi dzień biorę tabletki anty. Więc znów miesiąc trucia, aby przystąpić do przygotowań (nie znoszę tabletek anty, nie wiem czemu). W połowie miesiąca więc znowu podpisanie zgód i zaczynamy dalej. Kosztuje mnie to nadal dużo stresu, ale muszę iść dalej. Najbardziej przeraża mnie to, że jest jakaś niezdiagnozowana przyczyną, a my podchodzimy do drugiego IVF bez innych, konkretniejszych badan. Gdy sama podpytalam lekarza czy zrobić jakieś dodatkowe badania to wspomniał coś o trombofilli. Czekamynadzidzie zaproponowała jeszcze badania NK i Kir, ale nie za bardzo się w tym orientuje, czy rzeczywiście warto to teraz robić czy najpierw zrobić te trombofillie i podpytać lekarza o resztę.
Umówiłam się też na wizytę u psychologa. Może pomoże mi jakoś poradzić sobie z tym stresem i da jakieś złote wskazówki.
Dzis mialam taki piekny sen, caly dzien do mnie wraca to uczucie ze snu, ciezko mi je okreslic ale obudzilam sie wypelniona taka przyjemnoscia. Przez chwile myslalam ze to nie byl sen, ale mimo wszystko jakos mi bylo mi wesolo i przytulnie. W snie widzialam jeden lub dwa testy ciazowe, z piekna rozowa kreska, widzialam jedna z moich przyjaciolek i widzialam jakby siebie cieszaca sie ze ten test tym razem ma dwie kreski. Byl to taki bialy test kasetonowy i ta kreska taka gruba i wyrazna, nie trzeba bylo niczego sie doszukiwac. Pewnie mialam juz takie sny wczesniej, ale ten jakos mnie milo nastroil a nie zasmucil. Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze zobacze pozytywny test ciazowy, nadzieja sie we mnie ciagle tli ale mam swiadomosc jak male mam szanse. Mysle ze u mnie najwiekszym problemem jest to, ze jakos mimo wczesniejszych problemow myslalam ze ta druga ciaza przyjdzie wtedy kiedy bede chciala, ze zakladalam ze bede miec 2 dzieci i nie umiem do konca zaakceptowac ze moze mamy miec 1 dziecko. Mimo ze teraz naprawde mamy dobre zycie, ukochanego synka, ktory jest cudowny, chcialabym sie cieszyc tym co mamy, a nie zyc jakas projekcja ktora moze ma sie nie wydarzyc. Nie wiem jak sobie z tym poradzic
Dziś wzięłam ostatnia tabletkę antykoncepcyjna - Ovulastan. Od 26.05 do dziś codziennie zastrzyk z gonadopeptylu. Jutro przerwa. Od 01.06 zastrzyk co drugi dzień, aż do wizyty 10.06. ciekawe kiedy @ przyjdzie... Środa? Czwartek? Nie mogę się już doczekać, to będzie mój ostatni okres!
Procedura zbliża się wielkimi krokami. W tym tygodniu 3 dni do pracy i długi weekend, w kolejnym również, ponieważ 10tego wizyta - gin + anastezjolog, więc od razu 11tego biorę wolne. Jeśli pójdzie wszystko z planem 17.06 monitoring, więc od tego dnia aż do transferu biorę zwolnienie. 3 tygodnie po 3 dni w pracy, zleeeeci w mig 😉
2dc.
Dziś zaczęłam brać lamette i zrobiłam AMH, żeby mieć aktualny wynik.
Trochę to dziwne ale rok temu AMH wyniosło 5,09 a dzisiaj 8,14. No cóż. Wykonałam telefon do kliniki i zmienili mi dawkę rekovelle, którą od jutra będzie mi wstrzykiwać mąż. 🙈
Póki co, moja stymulacja do soboty będzie wyglądać tak:
2-6dc lametta 1x1,
3-6 rekovelle dawka 7 mikrogramów.
A w sobotę (6dc) pierwszy podgląd. 😊🐔🥚🥚🥚
Jestem nad morzem i jest pięknie! Mimo, ze dzisiaj miałam dwie sytuacje z serii tych niefortunnych. Bratanek zapytał mnie „ciociu a czemu Ty nie masz dzieci?”. Wytłumaczyłam mu, ze takich pytań nie powinien zadawać... ja to jeszcze zniosę, ale co jak zada je kobiecie w totalnym dołku? Teraz jest świadomy ze o to nie powinien pytać. Później czytaliśmy bajkę na dobranoc o roszpunce, która nie mogła zajść w ciąże 🤷♀️🤦♀️ ALE nie przybiło mnie to! Cieszę się urlopem 🥰 nawet nie liczę który jest to dpo, pewnie zainteresuje się tym później..
21dc
1dc
Nie wiem który dziś dzień cyklu. Mam plamienia. Jakiś brud ze śluzem. Czy to okres? Podsumowując:
- od 2 dnia cyku przez 5 dni po 2 tabletki Aromek
- 15dc mega ból z prawej strony (z drożnej strony) nadzieja że może w końcu owu z prawej.
- 15dc wieczorem lekarz na usg stwierdza ze nie widzi owulacji,
- brak bólu piersi, zawsze był nawet w cyklach bezowulacyjnych potwierdzonych na USG
- dziś 21 dc rano plamienie, takie brudne coś. Czuje brzuch ale nie okresowo, tzn. okresowo ale lekko. U mnie zawsze pojawiał się silny ból a później okres. Piersi totalnie miękkie jakby tuż po okresie.
Co to jest???? Czy nie może być normalnie?
I co ja mam teraz zrobić? W cyklu przed laparo (30 czerwca) miałam brać tabletki anty bo okres miał być 5
dni po laparo wiec dla pewności miały byc tabletki.
Czy dziś jest pierwszy dzień? Po pierwsze nie mam nawet wykupionych, dwa nie wiem czy to już jest pierwszy dzień okresu. Jeśli jest pierwszy to teraz okres przed laparo przesuwa się na 25 czerwca czyli 5 dni przed zabiegiem, czy w tej sytuacji zabieg może zostać wykonany?
Dlaczego wszystko się tak sra????
Help
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 maja 2021, 11:57
11 luty 2025, 31 dc
Ogromna ilość śluzu kremowego prześladuje mnie już kilka dni ale dziś to jest chyba szczyt..
Na teście cień cienia brata cienia . Nie nastawiam się .. wiem jak to boli po każdej porażce..
Jutro dostane okres. Czuje, jak sie zbliza.
Boli jajnik, boli brzuch, wiem, ze nadchodzi.
Nie zebym wiazala z tym cyklem jakies szczegolne nadzieje, caly czas sobie powtarzalam, zeby brac to na chlodno, ale tak jakos mi przykro. Juz nawet nie placze i powoli zaczynam wierzyc, ze to norma.
Mam wrazenie, ze nigdy w zyciu nie zobacze dwoch kresek, nawet nie wiem jakie to uczucie.
Dzis mi sie snilo, ze jestem w ciazy, ze jeszcze nikt nie wie, tylko ja i moj bobek, no ale szybko sie obudzilam. Szkoda.
Jutro zapewne licze od nowa.
Ta ciagla przegrana i bezradnosc sprawiaja, ze powoli mi sie odechciewa.
Edit. Co miesiac sie ludze, ze bedzie inaczej. To jest takie glupie, mam te cholerna nadzieje. Przeciez zawsze jest tak samo, czego ja sie spodziewam? Cale zycie uwazalam, zeby nie miec wpadki, stresowalam sie, haha taaaa, gdyby to bylo takie proste. Gdybym ja to wtedy wiedziala.
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 maja 2021, 01:08
29dc
Okresu nadal brak, cycki mniej bolą wiec może dziś przyjdzie. Póki co nie czuje brzucha. Dotąd cykle bezowulacyjne raczej były krótsze niż dłuższe. Może coś po tym Aromku się pomieszało.
Wczoraj miałam szczepienie na Covid, ręka trochę boli ale nie ma dramatu, czuje jakby mnie ktoś kopną w nią i nie mogę podnosić ale do wytrzymania.
Nie wiem czy brać tą antykoncepcję jak przyjdzie okres, nie chce mieszać w organizmie bardziej niż już to zrobiłam. Jakieś rady?
Co sie robi jak okres nie przyjdzie luteina?
Edit.
Znów plamienie ale to już chyba okres
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 czerwca 2021, 12:11
5+2
Beta 2227
ufff
ale znowu dopadło mnie choróbsko, jestem przeziębiona, od meza sie zaraziłam, mam kijową odporność
Usg w poniedziałek 14.06
17.06 wizyta z Maciusiem w poradni chirurgii dzieciecej
21.06 endokrynolog
jak mnie wkurza brak udogodnien dla wózków/inwalidów. Dzis rejestrowałam motor w wydzile komunikacji, winda na zenatrz ale nieczynna, a schodów z 15. trzeba zawolac pracownika a urzad zamkniety (drzwi, na przycisk), na szczescie Pan mi pomogl wrrr. Macka nie postawie na ziemi bo robi dramę że go zostawiam...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.