15dc

Niesamowite! W południe test owu prawie pozytywny, więc jajko wykluje się najprawdopodobniej w 17 dniu a może nawet w 16 😀 Nie pamiętam kiedy była tak wcześnie, zwykle 20+

Cieszę się 😁

Edit:
Owu była, ewidentnie. Myślałam że mi eksploduje prawy jajnik. I eksplodował w nocy 😂 od razu przeszło 😁 teraz tylko czekać 💪 mam nadzieję że ktoś zaraz zagości i rozgości się w mojej macicy 😁 pozytywne nastawienie!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 sierpnia 2021, 17:42

Czy po śmierci dziecka naprawdę można być nieszczęśliwym "na pokaz"?
Tak, usłyszałam to od osoby której tak bardzo udałam... ze wszystko co robię, robię po to żeby pokazać światu jak mi źle...
Przez takie osoby znowu wracam dl tego co zaszlo, czy mogłam zrobić coś inaczej... 😢
Córeczko, mamusia Cie kocha i wszystko co robi, robi bo tak cholernie jej Ciebie brakuje... wiesz o tym, prawda? 😭

21dc...
Chyba naprawdę czas Zacząć szukać miejsca w psychiatryku...
Kilka dni temu mały chłopiec, dzisiaj pozytywny ten ciążowy... czy te sny sa skutkiem tego co ostatnio usłyszałam? Wiem, za dużo myślę, alw ro wszystko przez jedną osobe...
Córeczko, nie potrafię przestać o Tobie myśleć, pomóż mamusi, daj siłę dodalszej walki... jeżeli tylko mozesz pomóc w spełnieniu tych snów... może ten chłopczyk to byl Twój brat? 😢

10 miesięcy 23 dni waga 9600

Ostatnie tygodnie były dla mnie mega ciężkie.
Dowiedziałam się że mąż w okresie styczeń czerwiec brał narkotyki. Sądzę że brat go namawiał. A ten głupi robił wszystko co tamten gadał. Aby nie stracic braciszka i jego kontaktu. A ten i tak ma go głęboko....
Nie dość że zrujnował swoje małżeństwo to zacząć ćpać. A jego nowa luba na to pozwala. Ale niech robią co chcą. Z moim miałam tak wielkie awantury. Już blisko było spakowania i wylotu z mega rozwodem. Do tego traf że w tym okresie mieliśmy jechać na urlop do Wrocławia za bon turystyczny. Tego dnia tak wojowalismy że o mało nie doszło do wyjazdu. A tak to lepiej nie mówić. Aż zabrałam małego i poszliśmy do galerii. Kupiłam sobie sok z imbiru i zjadłam gofra od razu lepiej na sercu było. A ten po długim czasie zaczął nas szukać. Gdybym miała tam kogoś z rodziny napewno zostałabym tam na noc.
Oczywiście jakby nie było obiecał poprawę zauważyl że źle robił itd. od razu powiedziałam jeszcze jedna akcja i wylot nie wiem gdzie czy do mamy czy do brata czy pod post. Mnie to zwisa i oczywiście bez praw do syna i może ćpać czy pić do woli. Wszystko co miałam na sercu wyrzuciłam. Nawet zaczął się małym na urlopie zajmować choć jest kapryśny i ciężko było aby go uśpić. Za to na spacerach był mega zadowolony. 10 godzin w wózku to było to co lubi.
Po powrocie do domu zauważyłam zmianę na lepsze. Przy okazji skończył remont w piwnicy nie do końca reszta za rok. To go wygoniłam aby posprzątał na dworzu potem niech robi schody i zabezpieczenia dla małego. Oj pokazałam swoje prawdziwe oblicze. Więc on wie czym to wszystko pachnie.

A tak co u Piotrusia po przyjeździe zaczęły mu puchnąć wszystkie 4. Więc mega marudzenie jest. Staram się go kłaść do łużeczka ale jak już płacze to przenoszę do nas. W zeszłym tygodniu kiedy całe noce płakał przeniosłam się z nim na dół. Nie dlatego aby mój się wyspał ale chciałam znów spać z moim kochanym kotem. I tak było .
Piotruś bardzo się uśmiecha zaczepia innych zwłaszcza kobiety i dzieci. W zoo chwycił nawet dziewczynke za włosy a ta myślałam że to konik. Za to mężczyzn nie lubi płacze.
Oczywiście mojej teściowej nie lubi zbytnio. Na jej widok nie śmieje się nie wygłupia. A wystarczy że przyjedzie ciotka raz na miesiąc a ten w siódmym niebie.
Co podejście do podejście.
Od poniedziałku kolega zaczął raczkować wiec musiałam kilka rzeczy już wynieść. Ale atrakcją są fieranki. Niestety krótkich nie mogę założyć gdyż jest na to okno balkonowe. Ruszył swoją dupcie dzięki kotce. Biedulka teraz ucieka przed nim bo ja goni a jak złapie to morduje.
Czasy spokoju się skończyły teraz to się zaczyna dziać. A powiedzieć nie. To zaraz płacz i obrażanie ehhhh.

Turkusowa82 Dlaczego nie ja?? 29 maja 2021, 18:19

27 dc
Wczoraj musialam w końcu sprawdzić, który jest dzień cyklu bo byłam o to pytana w trakcie wywiadu przed szczepieniem na covid. Mówiłam też o immunosupresji a przy okazji o ifv. Trafiłam akurat, że lekarzem, który w razie niejasności ( najpierw wywiad był z lekarzem stażysta) podejmuje decyzję czy dopuścić mnie do szczepienia (chociaż i tak ostatecznie decyzja należała do mnie) jest ginekolog. Głównie chodziło o zaznaczenie przeze mnie w ankiecie, że nie wiem czy jestem w ciąży, wg lekarza nawet jakby tak bylo to jest to dopiero kilka dni po zapłodnieniu i nic się nie stanie. Mój małż, który też poszedł się szczepić z niepokojem zaglądał jak wędruje od jednego stolika do drugiego i rozmawiam z lekarzem. Jak mu powiedziałam, że mam wątpliwość czy jestem w ciąży to zrobił takie 👀 i pyta czy to jest możliwe 😂 no to mu mowie, że jak się ♥️ co dwa dni, to pewnie wszystko jest możliwe ale skoro nawet gotowy zarodek podany do macicy nie daje rady to żeby nie spodziewał się cudu 🤷. Wczoraj po szczepieniu ok, dzisiaj boli mnie ręka i zaczęły boleć mięśnie.
Z informacji staraniowych, jestem zapisana na histeroskopie w czerwcu (o ile szanowna @ nie zrobi sobie znowu jaj i tym razem nie przyjdzie za szybko). A poza tym, biorę ten zamiennik metforminy i już jest lepiej. Zdarza się bulgotanie i przewracanie w brzuchu zazwyczaj rano, ale nie mam już biegunki 💪. Jestem bardzo ciekawa co wyjdzie w histero. I głupie to, ale jakby coś wyszło to może byłaby to przyczyna niepowodzeń transferow.
Za tydzień planujemy kolejny wyjazd, bardzo dużo mi to daje. Mam wrażenie wtedy, że weekend trwa tydzień 😉😂


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2021, 12:38

Jupi! Jest światełko w tunelu. Udało mi się dostać Clostilbegyt, więc wracam do gry :) dzisiaj jest 5 dzień brania duphastonu, więc czekam do pojawienia się @ i zaczynamy nowy cykl z nowymi siłami ;) od razu nastawienie inne i wierzę, że ten następny cykl może być szczęśliwym... Mam taką nadzieję. Mam pozytywne myśli 😁

Lilou Ciągle w oczekiwaniu - 🌈 2 września 2021, 18:40

8 dc

Słabo czuję jajniki, więc myślę że tym bardziej nic z tego. W poniedziałek idę na monit.

Mój nastrój? Okropny. W nocy mam dość mocne wyrzuty gorąca - myślę że to przez te wszystkie hormony.
A co do samych starań... Przychodzi taki moment że się po prostu nie chce.

Zapomniałam o pamiętniku.
9.01 miałam histeroskopie - horror jak się traktuje pacjentów. Wyniki ok.
Podchodzimy teraz na naturalnym pod warunkiem że wyniki będą bo ogolnie wszystko stracilo ważność.

29dc/2cs
Byłam dziś rano u lekarza rodzinnego żeby mnie przesłuchał bo po prostu ten kaszel mnie wykańcza. Już nie pamiętam kiedy tak bardzo mnie kaszlalo. Najważniejsze że osłuchowo jakiś tam syrop i dał i aerozol do nosa. Bo jak mu powiedziałam że w ciąży to powiedział że za bardzo nie ma mi co przepisać. Skierowania na betę też nie wypisał bo podobno nie może jako rodzinny. Więc zapłaciłam i oczywiście już na samym początku będę się stresować bo same znajome pielęgniarki. Więc podejrzewam że na naszej wsi szybko to pójdzie a na prawdę najchętniej bym powiedziała przed porodem albo i po.
No ale na razie mam to gdzieś najważniejsze żeby wszystko tym razem było dobrze.
Beta dziś 67,5. Wiadomo chciałoby się jak największy pewny wynik. Ten będę musieć powtórzyć wiadomo. Ale chyba jak na 29 DC to jest ok. Mój ginekolog jeszcze nie odpisał. A został mi tylko zastrzyk na jutro więc mam nadzieję że niedługo mi podeślę receptę. Trzymajcie kciuki. Ciężki teraz czas. W pracy ciężko, choroba moja, młodego. Mojego męża też coś nabiera. Obym zdążyła się wykurować zanim jego rozbierze. Oby wszystko było dobrze z tą małą iskierką ♥️♥️♥️

17 dc
Endometrium 9 mm
Jajnik prawy - dwie ogromne torbiele krwotoczne
Mam się zgłosić pomiędzy 1, a 3 dniu cyklu na sprawdzenie czy opróżniają się z krwi, bo jeżeli nie, to kolejna stymulacja cyklu jest zabroniona 😮‍💨
Jedyną mądra rzecz, którą powiedziała lekarka było to, żeby na przyszłość odpuścić cykle stymulowane z prawego jajnika, bo szkoda pieniędzy na monitoringi i zastrzyki.


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2021, 13:27

Bonita Miało się udać za pierwszym razem 2 września 2021, 19:30

Myśle sobie, że może kupie sobie tego psa i wtedy mój instynkt macierzyński skupi się na małym fafiku i będzie mi jakoś lepiej.

Nie należę do najbardziej optymistycznych ludzi na tym świecie... widać to nawet po moich wpisać, ale chyba ten 2 miesięczny oddech przydał mi się. Już się czuję jakbym byla w ciąży mimo że jestem przed owulacją ;D

aster Plan B. 8 września 2021, 20:15

12 d.c.
Dziś, po 5-ciu miesiącach od wizyty w klinice -udało się, miałam zrobioną histeroskopię (!) Polip usunięty, ale Doktor powiedział, że mam tendencję do powstawania nowych, dlatego rekomenduje 2-3miesieczne leczenie hormonalne zanim pójdziemy dalej 😟 Za tydzień na wizycie ma przedstawic szczegóły. I znowu- jeden kroczek w przód, potem czekaaaanie... Czy ta droga kiedyś się kończy? Po trzech latach jestem tak zmęczona czekaniem, że nie myślę o celu. Już dawno dpuściłam mierzenie temperatury, celowanie w owulację itd. Co ma być to będzie.😒

Ciąża rozpoczęta 13 sierpnia 2021

Tym razem będzie dobrze 😍

IMG-20210909-063238.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2021, 18:20

Wierzycie w sny? Ja raczej nie,ale dzisiejsze sny (nie moje) dodały mi "wiatru w żagle". Niby nic, a jednak fajnie wiedzieć, że choć w śnie u kogoś mam dzieci obok siebie :)
Jedna z bliskich dla mnie osób napisała mi,że śniło jej się, że chciałam na pięknej łące przedstawić jej moje bliźniaczki :) nie powiem,miło było przeczytać coś takiego ;) fakt jest ciężko wierzyć w powodzenie,ale się staram.. ta wiadomość była z rana. Popołudniu z pracy wraca mój mąż,którego od rana nie widziałam i pierwsze co mi mówi to to,że śniło mu się dzisiaj, że urodziłam bliźniaki, a on odcinał pępowinę..we śnie przeklinał, że jak są dwie to znowu czeka nas horror z inkubatorami,ale jak wziął dzieciątka na ręcę zaczęły coś tam do niego mówić i wiedział już, że wszystko będzie dobrze. Był taki szczęśliwy,gdy to opowiadał... taki zbieg okoliczności ;) na bliźniaki to raczej nie mam szans, bo ani u mnie ani u M w rodzinie bliźniąt nie ma, co nie zmienia faktu, że to moje największe marzenie ;) cóż, dobrze jest pomarzyć :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 sierpnia 2021, 21:31

Szłam dziś na kolposkopię żeby potwierdzić, że zgodnie z dwiema ostatnimi cytologiami, nie ma już żadnych niepokojących zmian na szyjce macicy.

Okazało się, że są i to na tyle brzydkie, że od razu lekarz zrobił łyżeczkowanie. Bolało k*rewsko!!! Finalnie zasłabłam. Teraz czekam na wyniki histopatu. Mam nakaz siedzenia tydzień w domu ale to niemożliwe, bo muszę być w pracy 😔

Nie wiem, czy jestem bardziej zmartwiona, czy zła. Dr twierdzi, że część szyjki należy wyciąć ale muszę najpierw urodzić. A że nie wiadomo kiedy i czy w ogóle urodzę, koło się zamyka.

Boję się czy szyjka będzie zregenerowana za miesiąc żeby zrobić scratching endometrium. Oszaleję jeśli przez to transfer znów się przesunie.
Czy coś w końcu zacznie się układać? 😢

12t2d

Wiecie, cieszę się, że pisałam pamiętnik w ciąży z Córką. Teraz jak co czytam daje mi nadzieję. Nadzieję, że i tym razem pokonamy tego krwiaka. Co prawda teraz jest o wiele większy i bardziej zagraża Maluszkowi, ale mimo wszystko mam iskierkę nadziei, która z dnia na dzień się powiększa. Oby na poniedziałkowej wizycie, gin miał dla mnie same dobre wieści.. Jeżeli tak będą one dodatkowa siłą napędową do pozytywnego myślenia ❤️

W ostatnim czasie dostaje mnóstwo dobrej energii od najbliższych, znajomych. Naprawdę jest tego tyle, że jest mi mega miło. Dodatkowo czuję, że skoro tyle osób trzyma za Nas kciuki, tyle osób ma pozytywną wiarę i dobra energię to chyba jest to nie możliwe, że ktoś Tam Do Góry tego nie zauważył ❤️

Bąbelku Trzymaj się dzielnie. Rośnij w siłę, rozpychaj się ❤️ Ja będę robiła wszystko co w mojej mocy, żeby wykurzyć nieproszonego gościa, a Ty po prostu bądź ❤️

===============================

Wizyta u gina

30.08.2021



=============================

Duphaston 3x1
Cyclonamina 3x2
Letrox 37,5 1x1
Pregna Plus 1x1
DHA 1x1
Aspargin 3x2
RelaMax 1x1

===========================

Pani Boże Czuwaj Nad Nami.

Janie Pawle II módl się za Nami.


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 sierpnia 2021, 07:50

29+1

Nasz Czaruś zrobił nam niemiłą niespodziankę wczoraj i postanowił mieć za mały brzuszek. Kontrola za 2 tygodnie. Na razie staram się nie stresować, bo i tak nic nie zmienię. Trzymajcie kciuki, żeby brzuszek nadrobił albo, żeby to była kwestia błędnego pomiaru ze względu na nogi na głowie. 🙂
32362162b81e.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 września 2021, 19:38

Kd_eye Dlaczego ja nie moge zajsc w ciaze? 2 września 2021, 19:54

Ostatni miesiac przeminal mi niesamowicie szybko, pomiedzy praca a przygotowaniami do wyjazdu. Udalo nam sie bez problemow wjechac do Polski. Po falstarcie jaki mielismy w lipcu dopoki nie stanelam na lotnisku to ciemne mysli w glowie mi sie kotlowaly. Jak wyladowalismy w Gdansku to mialam ochote pasc krzyzem i calowac polska ziemie :D Wszystkie badania, mrozenie nasienia z separacja i podpisywanie zgod na invitro zaliczylismy w jeden dzien. Zalezalo nam na czasie, bo maz dwa dni pozniej musial juz wracac! Nie jest nam latwo, ze ja zostalam tu na stymulacje sama, ale mam cala rodzinke, ktora mnie wspiera, wiec zostawil mnie w dobrych rekach.

Protokol, ktory mam rozni sie troszke od poprzedniego, bo nadal jestem na tabletkach antykoncepcyjnych (dzis ostatnia tabletka) a juz w poniedzialek zaczelam brac zastrzyki z gonapeptylu. Mam jej brac co drugi dzien do 7.09 a potem kolejna wizyta 09.09 ( kolejne badania, usg i konsultacja z doktorem). Musze go zapytac o co w tym wszystkim chodzi. Powoli zaczynam myslec o pecherzykach i nasieniu meza. Niestety jego parametry nie sa najlepsze, wiec mam nadzieje, ze ta separacja przed mrozeniem pomogla wybrac najlepszych zawodnikow. Moje AMH wyszlo 5.1 wiec chyba nie jest najgorzej.

Ze wzgledu na to, ze nie mam wizyt w tym tygodniu postanowilam pojechac na kilka dni nad morze. Jejku jak tu jest pieknie, sezon sie konczy, ludzi prawie nie ma. Puste plaze, szum morza i nawet slonce swieci. Moze nie jest juz tak cieplo, ale i tak wplywa to bardzo pozytywnie na moja zszargana dusze.

Oczywiscie nie obylo sie bez problemow. W drodze nad morze zauwazylam ze moja torba termoizolacyjna z zastrzykami zrobila sie ciepla( niby miala wytrzymac 6h) a my w drodze dopiero dwie. Musielismy zjechac do biedronki i ja do Biedronki i dwie paczki lodu do niej wpakowalam. Mam nadzieje, ze nie popsulam tych zastrzykow?! W mojej glowie juz mysle, ze moze teraz nie zadzialaja tak jak powinny.


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 września 2021, 19:56

Bonita Miało się udać za pierwszym razem 3 września 2021, 09:11

Nie rozumiem tych testów owulacyjnych. Przez ostatnie miesiące łapałam moja owulacje idealnie. Śluz cudo a kreska ciemna, że aż bolało. Nie wiem czy to kwestia zmiany pasków na inne? Czuje wszystkie objawy ale test nadal nie osiąga szczytu.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)