12dc...
Wizyty sa bardziej wykanczajace niz myślałam... finansowo to jedno, już przestałam liczyć, teraz najwyżej na ile tam wystarczy :| ale psychicznie mam dosyć...
Jak ide z nadzieją, to widać coś co nie wiadomo czh jest pecherzykiem, moze clo pomoże... jak juz bez nadziei jak dzisiaj, to nagle diw okazuje ze to jednak byl pecherzyk, dzisiaj ma 20mm, mam kupić ovitrelle i próbować...
Chce, ale nie mam siły myśleć przed każdą wizyta ...
Znowu wraca myśl zeby sobie to wszystko darować, ze może da się byc szczęśliwym bez dziecka?
Za chce poczucie, ze nke dam sobie rady s życiu bez dziecka... niczego tak bardzo nie chce od Życia jak żywego dziecka... naprawdę chce za duzo? 😭

Jesteśmy mega zawiedzeni wizyta u androloga/urologa dr P. Na wizycie stwierdził, że po fragmentacja DNA nie wpływa na wczesne poronienia i CB.
Odnośnie suplementów dla męża powiedział, że nie doradzi i mamy sobie poczytać w necie.
Paciorkowiec, który wyszedł w posiewie występuje naturalnie na skórze człowieka także nic z tym nie robimy.
Recepty na Clostylbegyt dla męża wypisać nie chciał, kazał po receptę zgłosić się za 2 miesiące. Fajnie, że w czasach COVID nie zalecając żadnych badań do kontroli ani czegokolwiek lekarz każe zgłosić się za 2 miesiące na pełnopłatną wizytę w sprawie jedynie recepty 🤦🏼‍♀️
Ogólnie dramat.
Póki co stawiamy na zdrowy tryb życia, suplementy, aktywność fizyczną i w połowie listopada robimy powtórkę badań: rozszerzony seminogram i fragmentacja DNA.

Lista suplementów dla męża:
- Tribulus Maximus firmy BioTechUSA 2x1 - zalecenia endokrynologa na zwiększenie poziomu testosteronu w organizmie
- DOZ Product Multivitamina Men 1x1
- L-Karnityna 1000 2x2
- Naturell Omega-3 1000 2x1
- Maca 1000 2x3
- Witamina C 1000 2x1
- L-Arginina 1000 3x2
- Swanson Koenzym Q10 100 2x2
- Solderol 30 000 j.m. 2x w tygodniu
- Pharmaton geriavit 1x1
- Androvit plus 1x1
- Witamina E 2 x 400 mg
- Ekstrakt z nasion kozieradki 600 mg na dobę
- Selen 200 mg na dobę 1x1
- Cynk 50 mg 2x1
- Olej lniany tłoczony przez mojego tatę 1 łyżka na dobę


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września 2021, 13:05

szatynkowato Ucząc się cierpliwości i pokory. 25 października 2021, 19:31

<0,2mIU/ml

Kd_eye Dlaczego ja nie moge zajsc w ciaze? 19 września 2021, 18:37

Dziewczyny dziekuje za wsparcie. Wlasnie to sobie zaczynam powtarzac jak moja glowa zaczyna uciekac w te negatywne mysli.
Punkcja potwierdzona na wtorek o 10.20, dzisiaj ostatni zastrzyk Ovitrelle i ostatnia luteina i tyle.
Samopoczucie ciezko okreslic.... Na razie mysle o podrozy do Gdanska i punkcji, pozniej bede myslec o tym co z tego wyniknie.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 8 października 2021, 12:59

Beta 163...

DC 34, w końcu sprawdziłam kalendarzyk...

Nie wiem czy nie za niska ta beta?

P.S. nic nie mówiłam mężowi... Może poczekam aż zrobię druga betę? Po weekendzie? A może powiem... Sama nie wiem. Jakoś nie chce mi się o tym gadać... Być może za chwilę w ogóle nie będzie o czym gadać, to po co zaczynać temat...


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 października 2021, 13:25

Malinka2021 PCOS a dziecko 7 października 2021, 16:15

Dzisiaj 8+2 tc. Byłam na wizycie 2 dni temu. Fasolka 1.5 cm, serduszko 160/min 😊 lKrwiak się zmniejsza, z torbielą też problemu nie ma. Krwiak jest pozakosmówkowy, więc nie jest taki groźny. Przestałam plamić póki co 🙂 na krwiaka biorę rutiniscorbin 3x2 oraz cyclo 3 forte 2x1.
Ponadto łykam ovarin, kwas foliowy, wit. D3, Magne B6.
Dalej mnie mdli, ale bez wymiotów. Chociaż coraz silniejsze mam te nudności. Tylko coś zacznę robić już z sił opadam.. ;)

Pinka. Piąty transfer 7 listopada 2021, 09:45

1dc - 19dniowy cykl.

Przyszła krew, zdaje sie że dostalam okresu. Odstawiam unidox i dostinex. Wydaje mi sie ze po tych lekach mam zaparcia. To juz 4 dzien kiedy sie nie zalatwilam, mialam nadzieje ze uda mi sie naturalnie. jadlam owsianke, pilam sok z kapusty kiszonej, jablko, kawa z rana (zawsze dzialala) i nic... musze znow wziac wspomagacz ;(.
Od punkcji mija 6 doba, powinny byc juz jakies wiesci z naszej hodowli. Napisze do doktorka, zeby przeslal nam wynik. On zazwyczaj odpisuje na maile max jednym slowem i to mnie czesto denerwuje.

celina550 Celinowy notes 🤰 16 września 2021, 15:11

WSPOMAGACZE

o tak, historii jest mnóstwo, ale ile historii, tyle w połowie powodzeń i niepowodzeń

⏺️wiesiołek - pomaga wyprodukować więcej śluzu płodnego, mi również pomógł, ale przy okazji wydłużył cykl 😃 osobiście odstawiłam, ale wiem, że niektórym pomógł; brać tylko do owulacji
⏺️ananas / monokoncentrat z ananasa 🍍- po owulacji, ułatwia zagnieżdżenie przez zawarta w nim bromelaine; u mnie powodował mikro skurcze i ból brzucha, więc odstawiłam
⏺️kubeczek menstruacyjny - zwykły facelle z rossmana lub specjalny kubeczek, którego nazwy nie pamiętam - teoretycznie zatrzymuje nasienie bliżej szyjki, żeby nie wyleciało. sama stosuję, bo w niczym nie szkodzi, a mam komfort że mogę wstać i nic mi nie leci po nogach. trzeba pamiętać, że nawet kubeczek nie pomoże, jeśli ma się problemy zdrowotne 🤷 ale skoro można próbować, to polecam. osobiście polecam też kubeczek do stosowania w czasie okresu ❤️
⏺️żele intymne - wbrew pozorom wszystkie zwykle żele trochę utrudniają plemnikom życie, dlatego polecane są żele konkretne - conceive i fertilsafe; są w ampułkach (mini strzykawkach) albo w żelu (wtedy można dokupić strzykawki i łatwiej się je aplikuje); można je aplikować bezpośrednio do bożeny, 15 minut przed seksem, albo ręką, na palec czy penisa; fertil to nowe wydanie conceive, tylko ze zmienionym składem - u niektórych powoduje infekcje lub/i pieczenie w czasie stosunku
⏺️specjalne pozycje do seksu - podobno najlepsza jest "na pieska", ale potwierdzenia nie mam i nie wiem jakie są statystyki 😃


❗ UWAGA
jak to powiedziala moja ginekolożka ➡️ zioła to tylko zioła, ale nie na wszystkich działają jednakowo, to, że komuś pomógł, nie znaczy, że Tobie nie zaszkodzi, więc nie bierz ich na siłę, jeśli coś Ci się nie podoba w skutkach 😉


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września 2021, 19:06

Zielone.Slonce Tym razem zabolało za mocno. 😔 8 października 2021, 17:19

Może późno piszę post ale ZNOWU się nie udało.....
Tym razem byłam na to przygotowana. Przyjęłam to lepiej niż pierwsza porażkę a przynajmniej tak mi się wydawało. 😔
Wróciłam do pracy i może to i lepiej, bo głowa skupia się na czymś innym ale w środku czuję pustkę. Czuję się wypruta, zmęczona i niezdecydowana.
Nie wiem co robić dalej. 😔
To wszystko mnie przytłacza....😥
W niedzielę mam baby shower koleżanki. Będą tam też młode matki i jeszcze jedna koleżanka w ciąży.
Czy ja dam radę słuchać o tych dzidziusuiwych/ciążowych sprawach?
Co za przewrotność, no dla kogoś to będzie szczęśliwy dzień, dla innych bez znaczenia a dla inny poprostu trudny.
Jedni tego dnia będą najszczęśliwsi w świecie a inni muszą na to patrzeć, po cichu zazdrościć a w środku się rozsypywać.
Boję się tego.... 😥
Pamiętam jak w gronie koleżanek jedna ogłosiła, że jest w ciąży. Pogratulowałam z zaciśniętymi oczami, żeby się nie rozpłakać poczym uciekłam do łazienki....

Za tydzień jedziemy do brata męża, bo niedawno urodziło mu się dziecko. Wcale nie mam ochoty tam jechać, bo jak się domyślacie wszystkie uśmiechy będą udawane. Mój mi powiedział, że jemu też się nie uśmiecha tam jechać, że dla niego to też jest trudne ale to jego brat więc tak trzeba i on sam stara się podejść do tego zadaniowo.
Czy to nie jest przykre? 😥
Zdecydowanie nie powinno tak być....
Staram się trzymać ale jest mi z tym ciężko.

Anjea Niecierpliwe starania 6 października 2021, 11:15

56 dc (7/8 dpo)
Nie wytrzymałam, wiedziałam ze tak będzie, już wczoraj po południu nasikałam ma test i dzisiaj rano tez 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️ Oczywiście biało, ale czego innego mogłam się spodziewać. Nadzieje nadal mam ogromną.🙆🏻‍♀️ Obiecałam sobie dzisiaj ze kolejny test zrobię dopiero w sobotę, to już będzie 10/11 dpo wiec może już będzie coś widać, jakiś cień cienia chociaż 🤞🏼. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, mam nadzieje ze wytrzymam do soboty. Ostateczne testowanie we wtorek (13/14 dpo), bo do wtorku mam brać dupka. Od wczoraj mam dziwny śluz, pierwszy raz taki zaobserwowałam. Biały, lepki, z galaretowatymi glutkami. 🤷🏻‍♀️ Nie wiem czy to przez ten duphaston? Mam nadzieje, ze to nie żadna infekcja. Wydaje mi się ze dzisiaj mam troszkę wrażliwe sutki, ale nie do końca wiem czy to nie moja wyobraźnia. Szyjka średnio wysoko, zamknięta, średnio miękka.

Dzisiaj kontrolnie zrobiłam badania krwi na TSH, toxo IgM i dodatkowo progesteron z ciekawości, czy duphaston faktycznie coś podwyższył poziom progesteronu. Jak będą wyniki to wstawię, może ktoś będzie ciekawy.

Miłego dnia, ściskam i trzymam za Was kciuki 🤞🏼😘

Edit. Doczytałam właśnie ze duphaston nie podnosi poziomu progesteronu we krwi. Trudno, będę miała przynajmniej obraz jak ten mój progesteron pracuje po owulacji.

TSH 1,62 trochę podskoczyło, w lipcu było 1,19
Toxo IgM ujemne
Progesteron 11,91
czy to oznacza ze jest nadzieja ?


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2021, 16:48

17dc...
Kolejna wizyta, która tylko bardziej rozbija psychicznie...
Pecherzyk nie pękł, wróciły wątpliwości czy to w ogóle pecherzyk... więc mamy problem z owulacja...
Ostatnia szansa - cykl stymulowany aromkiem
Inseminacja odpada, bo nawet Pani w klinice mowi, ze bez owulacji to szkoda czasu, nerwów, kasy, nadziei... zresztą w moim wieku i tak marne szanse na powodzenie...
Wniosek jeden - wychodzi zw mimo szybciej ciąży wtedy, jedyną szansa na żywe dziecko jest in vitro...

10 września moje 33 urodziny i 17 dpt

Lepszego prezentu na urodziny nie mogłam sobie wymarzyć czekałam na to prawie 3 lata 😍🥰 pamietam jak dziś kiedy rok temu zdmuchiwałam świeczki pomyślałam właśnie to życzenie by być w ciąży… Warto marzyć i warto wierzyć …
Każdej tu dziewczynie spełni się w końcu to marzenie 🍀✊🏻


1b6da95752a1.jpg

PONIEDZIAŁEK
To juz jutro... Juz jutro 🍀😍🤗

celina550 Celinowy notes 🤰 16 listopada 2021, 19:06

dlaczego nie ufam lekarzom?

w sierpniu miałam mieć laparoskopię połączoną z histeroskopią i z drożnością jajowodów. do zabiegu potrzebne były wyniki konkretnych badań między innymi morfologia, posiewy z szyjki macicy czy cytologia. z uwagi na wydłużanie/skracanie się cyklu zabieg przekładałam co miesiąc, finalnie udało się go zrobić dopiero w październiku. prowadzona byłam przez panią dr D-C.

23 sierpnia, pani dr jakaśtam (dr prowadząca na urlopie) ➡️ zrobiłam cytologię i posiew, na zasadzie "pfff, tyle lat wszystko dobrze, co może wyjść źle?". przy okazji zrobiłam tylko dla siebie wymazy MUCH-a, pytałam czy warto zrobić również HPV, ale usłyszałam "jak tyle lat cytologia była okej, to nie warto".
⏺️ MUCH okej, posiewy okej, cytologia o dziwo - III grupa, as-cus.

13 września, pani dr prowadząca D-C ➡️ powiedziała, że cytologią mam się nie przejmować, bo "to tylko as-cus", dostałam globulki macmirror i miałam za pół roku powtórzyć badanie. na wszelki wypadek i przez moje naciskanie zrobiłyśmy wymaz na HPV.
⏺️ HPV wyszedł pozytywny (typ 16 - wysokiego ryzyka onkogennego i 68 - niskiego ryzyka)

wrzesień, pani dr prowadząca D-C ➡️ HPV wygląda brzydko, więc zalecana kolposkopia w następnym cyklu, przed 20dc.

27 września, nie chciałam czekać na następny cykl, więc w 22dc poszłam do pani dr L (pierwszy wolny termin) ➡️ wykonałam kolposkopię. pani widziała jakieś zmiany, ale kazała "czekać, brać witaminę D i cynk i wrócić za pół roku". na moją prośbę o pobranie wycinków usłyszałam "nie ma co na razie pobierać, jak za pół roku wyjdzie znowu coś nie tak, to pobierzemy wycinki i od razu wytniemy i będzie okej".

wrzesień, pani dr prowadząca D-C ➡️ po obejrzeniu zdjęć z kolposkopii powiedziała "eeee tam, przy cytologii grupie III ascusie to nikt pani nic nie wytnie, proszę łykać te witaminy i się nie przejmować".

październik ➡️ zabieg, wyrok - niedrożny jajowód. postanowiłam wybrać nowego lekarza prowadzącego, leczącego niepłodność, miałam do wyboru dwóch lekarzy.

11 października pani dr G, kierowniczka kiliniki niepłodności w szpitalu ➡️ dość sztampowo i szablonowo, stymulacja, inseminacja (fakt, na NFZ), innej drogi nie ma. dość mocno widać było zerkanie na zegarek i olewanie niektórych wyników badań - cytując - "ja w to nie wierzę".

15 października, pan dr D w jego klinice F ➡️ postawił na chwilę obecną na starania naturalne, rozpisał stymulację, obstawił lekami po owulacji, nie lekceważył, wszystko baaaardzo dokładnie opowiadał, dał nadzieję. ALE. zanim starania, to kazał skonsultować cytologię i HPV, bo zgodnie z najnowszymi rekomendacjami przy takich wynikach JUŻ trzeba pobrać wycinki. przyznał (szacun), że on się tym nie zajmuje, bo nie ma na to czasu, więc odesłał mnie do pani dr J u niego w klinice i kazał wrócić z wynikami.

18 października pani dr J ➡️ zrobiła kolposkopię, wytłumaczyła najnowsze rekomendacje - dlaczego trzeba pobrać wycinki, pobrała materiał, wyłyżeczkowała szyjkę, powiedziała, że zadzwoni z wynikami za 2 tygodnie. mam czekać.

3 listopada, po dwóch tygodniach ➡️ telefonu brak, więc zadzwoniłam sama do kliniki. dość mrocznie zostałam poinformowana, że wyniki są, ale nie mogę ich zobaczyć, dopóki nie zadzwoni do mnie lekarz. lekarz przyjmuje w poniedziałki. PA NI KA, ale czekam, przecież tylu lekarzy mówiło, że mam się nie przejmować...

8 listopada ➡️ telefon nie zadzwonił, więc pojechałam osobiście chociaż zobaczyć wyniki. pani dr J przyjęła mnie, powiedziała, że laboratorium przysłało wyniki wg starych norm (podali wyłącznie CIN1/CIN2). gdyby działo się to 10 lat temu, to profilaktycznie od razu by mi to wycięli, ale że współcześnie to działanie bez sensu, to klinika napisała maila i dzwoniła do laboratorium o uściślenie - jaki to dokładnie wynik (HSIL/LSIL/innysil oraz jaki jest wynik cintec+, czyli białka nowotworowego - czy już zaczęło działać czy nie).

16 listopada pan dr prowadzący D ➡️ wyniki przyszły, ale na wszelki wypadek będą skonsultowane z innym patomorfologiem. gdybym miała trójkę dzieci albo nie starała się o dziecko, to kładłabym się na stół od razu, ale z uwagi na możliwe powikłania i komplikacje ciążowo-porodowe - muszą mieć pewność. pierwszy wycinek faktycznie wyszedł CIN1, bez białka, więc wyłącznie do obserwacji. drugi wycinek to już niestety zmiana CIN2/CIN3 (❗) i cintec+ dodatni, więc kwalifikuje się do konizacji szyjki, najprawdopodobniej metodą LEEP.

mogę się cały czas starać o dziecko, ale bez wdrażania leków (accofil to nie cukierki). bez wdrażania leków szanse na ciąże są praktycznie zerowe, więc muszę czekać na zabieg. z dobrych wieści - w miesiącu po zabiegu mogę wrócić do gry (planowo w styczniu owulacja wypada z drożnej strony <3 ). ciąża może wspomóc rozrost raka, może pojawić się wybór - ja bez dziecka kontra dziecko beze mnie. serce mówi - staraj się, rozum mówi - zrób zabieg. to bardzo trudna decyzja, dwa miesiące dla staraczki to 8-9 długich tygodni, w tym kilka tygodni z zakazem seksu.

jeśli cokolwiek wam się nie podoba w lekarzu, jeśli coś w głowie mówi wam "shit, coś jest nie tak" - skonsultujcie to z innym lekarzem ❗ gdybym ufała lekarzom bezgranicznie, brałabym witaminy i nie była świadoma że w środku dzieje się powolny dramat.
jeśli ktoś wam mówi "po co tyle szukasz, odpuść, wyluzuj" - odpuść ale tylko wtedy, jak masz przeczucie, że powinnaś. wszyscy Ci, którzy mi tak mówili, mówią teraz "dobrze, że szukałaś, przepraszam". dzięki temu wszystkiemu wykryłam zmianę bardzo wcześnie, mam jeszcze szanse. nie chcę myśleć co by było, gdybym zostawiła temat sam sobie... :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 listopada 2021, 19:11

Jest 21 dzień cyklu śluz wodnisty i biały
Czy zbliża się owulka jeśli tak oznacza to , że dobrze zrobiłam nie biorąc duphastonu W 16 dniu cyklu bez sensu było go brać przy cyklach 40 dniowych
Dziś będziemy działać
Jeśli się nie uda to od następnego cyklu będę mierzyć temperaturę
Myślę , że to i tak lepszy sposób z obserwacji organizmu kiedy owulka
Tylko szkoda ,że tak późno do tego doszłam, że przy długich cyklach to i owulka może być później
A Póki co spróbujemy trochę w ciemno
Lepiej próbować wszystkiego niż robić to samo gdy nic się nie zmienia 🤷‍♀️
Jest wiara jest nadzieja jest śluz 😁🤗

celina550 Celinowy notes 🤰 16 września 2021, 09:58

najlepiej przyswajalne formy witamin i minerałów (szczególnie ważne dla mutacji MTHFR zaznaczone na czerwono):

⏺️B1 tiamina - najlepiej przyswajalna w formie benfotiaminy (rozpuszczalnej w tłuszczach, przez co nie wypłukuje się tak szybko z organizmu), w suplementach występuje raczej jako chlorowodorek (HCL) lub monoazotan tiaminy
⏺️B2 ryboflawina - jako ryboflawina, występuje również w formie P-6-P, ale obecnie jest chyba niedostępna na polskim rynku (kiedyś preparat Swansona)
🔴 B3 niacyna - jako kwas nikotynowy, NIE jako amid kwasu nikotynowego
⏺️B4 cholina - występuje w różnych formach, jednak dla staraczek najlepsza z nich to fosfatydylocholina, sama w sobie jest dość droga, ale można ją znaleźć w zwykłej lecytynie słonecznikowej (UWAGA! nie poleca się lecytyny sojowej - soja z nieznanych źródeł)
⏺️B5 kwas pantotenowy - jako po prostu kwas pantotenowy (d-pantotenian wapnia) LUB pantetyna
🔴 B6 - tylko i wyłącznie w metylowanej formie P-5-P (pirydoksalo-5-fosforan)
⏺️B7 biotyna - d-biotyna
⏺️B8 inozytol - najlepiej, jeśli zawiera w sobie zarówno mio, jak i chiro inozytol, jeszcze lepiej, jeśli we właściwym stosunku
🔴 B9 kwas foliowy - tylko jako folian, najlepsza forma to sól glukozaminowa kwasu (6S)-5-metylotetrahydrofoliowego
⏺️B10 kwas p-aminobenzoesowy PABA
🔴 B12 - jako metylokobalaina ❗

⏺️ witamina E - w formie d-alfa-tokoferylu
⏺️Q10 - jako ubichinoL a nie ubichinoN (jest dużo droższy niestety 😔)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września 2021, 18:46

5 dc
Dzis zaczęłam swoją pierwszą stymulacje od dziś do poniedziałku biorę po jednej tabletce clo. Wydaje mi się to takie dziwne, że ja młoda, zdrowa mam takie problemy... często się zastanawiam co się we mnie popsuło dlaczego nie mogę zajść w ciążę, dlaczego nie mogę mieć dziecka chociaz tak bardzo go pragnę... ostatnio dowiedziałam się że koleżanka z pracy jest w ciąży, a mowila ze sie nie starają, że ona na razie nie chce bo jeszcze nie gotowa. Patrzę na nią i tak sobie myślę dlaczego ona moze a ja nie, w czym jestem gorsza albo ona lepsza. Nie wiem czy stymulacja coś da, wcześniej myslalam ze tak miałam to uczucie ekscytacji kiedy wprowadzamy coś nowego w cyklu i mamy nadzieję że to właśnie to! Znacie to uczucie? Napewno znacie 😉 właśnie tak się czułam przez ostatnie kilka dni teraz staram się trochę zbastowac nie chce narobić sobie nadziei bo jak się nie uda to zaboli jeszcze bardziej. Jestem ciekawa jak zareaguje na stymulacje niepotrzebuje niewiadomo ile pęcherzyków wystarczy mi jeden, a dobry ✊😁


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września 2021, 19:37

Magdalena09 W drodze po największe marzenie 20 września 2021, 07:19

Dziś 9dc, ostatni dzień z CLO. Zobaczymy czy taka dawka zdziała cuda. W piątek idę na pierwszy monitoring, to będzie 13dc, okaże się ile pęcherzyków się ukaże 🙂 w tym cyklu jestem jakaś spokojna, co ma być to będzie. Seks nie jest na zawołanie ale z przyjemnością, wzięliśmy się za dietę i suplementy, łykam olej z wiesiołka dodatkowo. Także czekamy do piątku na wizyte.

11 miesięcy 7 dni

A miało być tak pięknie i cudownie. Mój czar o 2 dziecku prysł jak bańka mydlana.
Wyniki są tragiczne. Mam bardzo silny organizm który wszystko atakuje. Nawet mam uczulenie na męża. Lepiej być nie mogło. Już nawet nie wiem czy się śmiać czy płakać z tej bezsilności. Naprawdę przy Puotrusi miałam szczęście. Wyniki wtedy były najlepsze z możliwych w tamtym czasie. A teraz istny koszmar. Co się stało od czego skąd ta agresja. Co jest nie tak. Ponoć gadali że w 2 ciążę łatwiej zajść taaaaa w moim wypadku musiałabym nie wiem co zrobić. Chyba zrobić tatuaż przed crio.
Immunolog dopiero za 3 tyg. Czekam na allo mlr. I pewnie wynik nisko będzie. Żegnaj przygodo z ivf taki będzie finał..

d19ebed716d9.jpg

ac2ba4801b62.jpg

40c033184430.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września 2021, 21:55

1dc / 51 cs PODEJŚCIE DO 2 PROCEDURY IVF

W końcu dostałam miesiączki. Od jutra zastrzyki mieszanka:
➡️Menopur+Gonal
➡️ W sobotę z samego rana wizyta w klinice.

I jak zwykle na wariackich papierach bo w sobotę rozpoczynam weekendowe szkolenie 😉 U mnie to jakoś te procedury/transfery zawsze z urozmaiceniem 🙈 No nic, spóźnię się na nie około 30-45 minut - trudno.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)