Kasia q **Nic a zdrowi ** 21 września 2021, 14:56

Niestety na początku sierpnia złapałam infekcje co wykluczyło mnie ze starań i niestety lekarz 30wrzesnia bo dodatkowo byłam chora 🙈zajebiscie 🙈

Zaczynam mieć obawy. Statystyki są nieubłagane. Pierwszy transfer mało kiedy się udaje. W czwartek ostatnia diphelerine, nie umiem sobie jakoś wyobrazić przygotowań do transferu. Oczywiście u mnie nie może być "normalnie", zazwyczaj są zarodki 3 i 5 dniowe, a ja oczywiście muszę mieć 2 i 6.
Noi cykl sztuczny od razu po diphelerine, też coś innego, są jakieś statystyki?

Syla87 Projekt dziecko - zrealizowany 😉 21 września 2021, 21:42

3dc

1 dzień nowego rozdziału pt. Klinika leczenia niepłodności. Badania nasze ok, decyzja lekarza z marszu - inseminacja. Dostałam od dziś Clo w poniedziałek wizyta, szereg badań i jak będą jajka to inseminacja. Trzymajcie kciuki proszę 😭😭😭

35+0

Mamy wrzesień. Co oznacza, że sierpień się skończył. Plan minimum wykonany ✊🏻 Dziś już nawet 35 tc rozpoczęty 🙈 Leci.. jestem z siebie bardzo dumna, bo 2 tyg temu na prenatalnych lekarka powiedziała, żeby jeszcze chociaż 2 tygodnie wyleżeć małego i będzie już super. No i wyleżałam gagatka 💙

Tydzień temu na wizycie pokazało się 2131 gram na liczniku 💙🐻
I stopy na głowie… znów 🤣🙈 Będziemy mieli małego akrobatę.
Tydzień temu szyjka miała dalej 2 cm. 💪🏻 Plan jest taki, że wyleguję jeszcze te 1,5-2 tygodnie. I wstaje z kanapy. I zaczynam żyć 🙈

Jeśli Ignaś będzie miły dla mamy to wyjdzie w skończonym 38 tc 😅🙏🏼

Jestem szczęśliwa. Dalej boję się o wcześniejszy poród, ale z każdym dniem coraz mniej. Bo z każdym dniem minionym w brzuchu z maluchem daję mu jeszcze lepszy start niż dzień wcześniej. Z każdym dniem w brzuchu maluch nabiera gramów, uczy się nowych rzeczy i dorasta. Z każdym dniem jest coraz lepiej przygotowany.

Zaczęły mnie martwić inne rzeczy. Gdy przez jakąś część dnia się mniej rusza, albo moje wypieki na twarzy i uderzenia gorąca, odchodzący kawałeczkami czop czy twardnienia brzucha. Pytałam lekarza i mówi, że wszystko jest w porządku i na tym etapie to już na prawdę jest normalne. Ale ja chyba za dużo rzeczy wiem, za wiele historii tu było na forum. Więc staram się od razu złe myśli odpędzać.

Jeszcze 2 tygodnie i możemy witać maluszka. Jeszcze 3 tygodnie i już na prawdę możemy witać maluszka wręcz zaczynamy go powolutku wypraszać. Jeszcze 4 tygodnie i zaczynamy wykurzać maluszka na serio. Jeszcze 5 tygodni i mama zaczyna robić co tylko w jej mocy, żeby maluszek opuścił ciepłe lokum brzuszkowe na rzecz ciepłej piersi mamy 💙

Ciężko uwierzyć, że to się dzieje. Miałam babyshower. Były moje najważniejsze osoby 💙 Ignaś został zasypany prezentami. No Ignaś i troszkę rodzice 🙈 było cudownie 💙
Mąż złożył łóżeczko i przewijak, odebraliśmy wózek i fotelik. Są piękne, a ja uczę się ich obsługi 🙈
I mimo to wszystko dalej ciężko mi uwierzyć, że to się dzieje na prawdę. Że już niedługo powitamy nasz największy skarb. Owoc naszej miłości, o który staraliśmy się długo i boleśnie. Droga nie była łatwa, ale wiem, że jak tylko wezmę go w ramiona widmo przeszłości zniknie. To już nie będzie miało znaczenia.

Będziemy tylko my i on. Ja, mój mąż - miłość mojego życia i on - miłość naszego życia.

Staram się nacieszyć każdym jednym kopniaczkiem, każdym jednym gibnięciem.
Kochanie czekamy na Ciebie. Jesteśmy już prawie gotowi. Czekamy tylko aż będziesz gotowy Ty sam i zdecydujesz, że chcesz nas już poznać tak bardzo jak my chcemy poznać Ciebie. 💙


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 września 2021, 22:23

Iza jest cudowna. Nie mogę się napatrzeć jak pięknie się rozwija. Najpierw były zmartwienia, że będzie wolniejsza ale teraz już boję się, że idzie jej za szybko.

Ostatnio uczę ja chodzić spać wczensiej bo sen nocny 6h z 5 pobudkami mnie wukonczal, teraz śpimy już 8h ale minimum 4 pobudki na jedzenie są wciąż także mnej więcej co 2h.
Dakej karmie piersią... Miałam zrobić ciach i basta ale wcale mi to nie wychodzi. Nawet nie schodzę z liczby. JU jadła co 2h a teraz w ciągu dnia co 1,5.
Ale ostatnio miała kilka dni osrego rzygania i to nie taki mleczny pawik tylko rzyg śmierdzący na całą chatę jak po imprezie zakrapianej wódą. Super było spać w takim obrzyganym łóżku... Ale jakie to spanie... Po takim pawiu to 5h na rękach z płaczem co 20 minut i godzinnej histerii. 3 noce praktycznie nie spałam ale dziś było w końcu lepiej. Widzę światełko w tunelu.
Ach... Izunia jest trudna... Wymagająca... Bardzo potrzebuje bliskości. No ale nie jest źle. Zaczyna rano koncert po takiej nieprzespanej nocy, a mnie łeb pęka, oczy jak cegły ciężkie nie chcą się otworzyć... Ten moment jest najgorszy... Ale ona zaczyna jęczeć coraz głośniej, już wiem, że 2 sekundy i będzie płacz. Zrywam się i patrzę na nią... A ona wtedy serwuje mi uśmiech od ucha do ucha. Wykrzywiam gębę z szerokim uśmiechem i mówię: hej hej księżniczki, jak się spało? A tu ręce i nogi szaleją, dostaje kopa w twarz. Buzia jej się śmieje tak, że serce się raduje... Wtedy wiem, że nie zamieniłabym tego na noc innego. Każda nieprzespana noc jest warta tej pobudki i tych uśmiechów.
Jest cudownie,l ❤️ macierzyństwo jest trudne ale wyjątkowe...

Choć docenia się też ten czas bez dziecka. Wtedy wydawało mi się, że moje życie jest puste, niepełne. Było inne ale napewno nie mniej wartościowe. Tylko spojrzenie było złe jak się za czymś goni.
Nie to żebym żałowała czy coś ale po prostu więc, że moja depresja i spojrzenie na życie bez sensu było błędne, sama się zatrzasnęłam w takim nieszczęściu.
Spotykam dużo dużo kobiet w parku, dziewczyn z dzieciakami w wieku przedszkolnym, które otwarcie mówią, że to nie dla nich, że się nie nadaja... Coś pewnie w tym jest. Jeśli nastawiały się na rodzicielstwo z instagrama to jednak zderzenie z rzeczywistością jest druzgocące. Sama miałam wyidealizowane spojrzenie na coś czego tak zawzięcie pragnęłam ale jednak w tym całym chaosie wciąż widzę, że jest idealnie. Jednak rozumiem, że inne kobiety nie muszą na to patrzeć w ten sposób.

Kd_eye Dlaczego ja nie moge zajsc w ciaze? 16 września 2021, 23:39

Drugi podglad usg i badania krwi a potem konsultacja z doktorem. W sumie mam 12 pecherzykow pomiedzy 10-14mm. Mam bardzo mieszane uczucia w porownaniu z poprzednia stymulacja. Wiem, ze tamta ciazy mi nie dala, ale nie potrafie odciac sie i swiadomosci, ze pecherzykow bylo wiecej o wiele. Lekarz powiedzial, ze jest dobrze. Przpisal menopur na kolejne dwa dni, w sobote kolejny podglad i wtedy zdecuja kiedy bedzie pick up. Obecnie w gre wchodza trzy daty, poniedzialek, wtorek lub....sroda :)
Nie moge uwierzyc, ze jestem w Polsce juz czwarty tydzien. .....tesknie za mezem, ale nie chce mi sie wracac do UK, bo zawsze bardzo tesknie za rodzinka. Zawsze rozdarta pomiedzy dwoma krajami.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 września 2021, 23:58

Nieidealna Zaczynamy 6 maja 2024, 17:42

Dzisiaj byłam na swojej pierwszej wizycie po poronieniu. Pani dr po badaniu powiedziała, że jest w porządku, wszystko się oczyściło.

Zapytałam czy powinnam zrobić jakieś badania dodatkowo po poronieniu i powiedziała, że nie. Mówi, że dopiero po 3 poronieniu robią dodatkowe badania. Sama nie wiem co o tym myśleć.

Najważniejsze, że mamy zielone światło na starania od 1 cyklu.

Z tym nie jest łatwo, J pracuje za granicą i widzimy się co 1,5 miesiąca, czasami co 2. Ciężko się zgrać. Takim tempem może za kolejny rok się uda.

Leksa Ile jeszcze ? :( 21 września 2021, 12:56

4+4 = 18 dpo

Boje się. Tak bardzo się boje, ale nie ciagle. Boje się momentami. Momentami płacze, że się boje.
Jestem już trzeci tydzień chora :( byłam już na antybiotyku (przed ciąża, albo zanim się o niej dowiedziałam) antybiotyk nie pomógł, a dziś już nie wytrzymałam i poszłam do lekarza. Zapalenie oskrzeli. Dziś powiedziałam mojej pani dyrektor o ciąży, ale powiedziałam również, że to tylko informacja dla niej, nie chce żeby wszyscy w pracy wiedzieli. Powiedziała „super” wiec odpowiedziałam jej, że ja nie mogę ryzykować. Chyba przemyślała na momencie i powiedziała „rozumiem, że nie możesz ryzykować”.
Wczoraj płakałam mężowi, że się boje być chora żebym maluszkowi nie zaszkodziła. Jest tak kochany, że posklejał mnie w garść.
Za to dziś po lekarzu poszłam jeszcze raz skontrolować poziom bety. I teraz czekam za wynikami ✊🏻

Edit ! 😅
Poziom bety 1470,00 ❤️❤️❤️ Od piątku średni przyrost dobowy to 131,5 % 🥰❤️


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2021, 16:13

Godzina 0, TP. A Antonina nadal w brzuchu. U nas oczywiście same zawirowania. Emila wylądowała w przychodni, podejrzenie pediatry- COVID. Kaszel jak u gruźlika, wysoka gorączka, szmery nad płucem. Po komplikacjach z zorganizowaniem testu, na szczęście okazało się, że to fałszywy alarm. Wynik negatywny. Uff. Od dzisiaj ma włączony antybiotyk i diagnoza jednostronne zapalenie płuc 😭 tyle stresu ile się najadłam przez ostatnie 3 dni to dawno nie miałam. Niech już będzie po wszystkim 😔

Czy tez tak macie że niepłodność ogarnia całe Wasze życie? Staram się z tym walczyć jak mogę ale to jest silniejsze niż wszystko inne. Może gdybym się obracała w mniej dzieciatym towarzystwie 🤔 lubię bardzo dziecinki moich koleżanek, lubię spędzać czas z nimi ale jak jestem z dala, odcinam się od nich odpoczywa moja głowa. Zapominam o niepłodności, o tym że ja tez chce zostać matką. Oczywiście to nie jest ich wina ale chyba jak mówi przysłowie co z oczu to z serca i coś w tym jest.

Miałam ostatnio sesje terapeutyczna i psycholożka zapytała mnie, czego oczekuje bo seansach. Odpowiedziałam jej, że chyba tego aby odzyskać stare życie, nauczyć się cieszyć z tego co mam, okiełznać zle myśli odnośnie tego czego nie mam. Brakuje mi starej siebie. Próbuje jak się da ale to nie jest łatwe. Mam nadzieje, że te seanse trochę mi pomogą pozbierać się do kupy i uporządkować myśli ale jeszcze większą nadzieje pokładam w tym, że już niedługo będzie mi dane cieszyć się zdrową ciążą.

Badania:

Tsh ✅
Usg piersi ✅
Usg tarczycy ✅
Anty tg ✅
Toxo ✅
Cytomegalia ✅
Hiv i inne kiły itp. ❌
Wymazy ❌
Cytologia ❌
Morfologia (mam z lutego ale będzie trzeba świeża zrobić) ❌
I co tam jeszcze wymyślą. Ogólnie jesteśmy umówieni w klinice na pobranie krwi i wymazów w przyszłym tygodniu.

U nas problemem (odkrytym) są obniżone parametry nasienia. W cenniku podanym przez doktora są podstawowe rzeczy wypisane, wiadomo punkcja, transfer itp. ale są jeszcze extra dodatki takie jak:

IMSI
Assisted Hatching
EmbryoGlue
EmbryoGen
ZyMot
Transfer zarodka z osłonie z Atosibanem

I tak myśle czy warto coś wziąć z tego? Oczywiście zapytam lekarza co doradza ale jak poczytałam to myśle że…chce wszystko 😂😂😂 a tak serio myśle o IMSI - bo mamy słabą morfologię wiec niech wybiorą najsilniejszego dzika. EmbryoGlue - niech przytwierdzą dziadeczka co by się nie zgubił w czeluściach macicy 😉 No i nie powiem ten ZyMot tez kusi. Zresztą najchętniej dokupilibyśmy wszystko co pozwoli uzyskać najlepsze plemniki. Co sądzicie? Miałyście jakieś ulepszacze przy iv?

Udało się.
Zapisałam nas na badanie kariotypu. Było trudno, kryzysowo, bo mąż się zbuntował, nie chciał...
Na codzien jest bardzo skryty, nie wyraża często swojego zdania, ale takie sytuacje pokazują mi, że on też bardzo przeżywa brak dziecka, że też nasza niepłodność go przerasta.
Nie mógł uwierzyć, że teraz się nie udało, bo zrobiliśmy wszystko jak trzeba...i pewnie stąd ten bunt na kolejną, drogą diagnostykę.
Tydzień temu powiedział mi, że chyba chce to zrobic, ale muszę mu wszystko wytłumaczyć o co chodzi w tym badaniu.
W środę zgodził się, aby iść na to badanie.
Wczoraj dzwoniłam, aby umówić wizytę. 22.09 się kłujemy!
23.09- mamy 10 rocznicę naszego bycia razem. Kto by przypuszczał, że 10 lat temu walniemy sobie taki ,,prezent diagnostyczny"...
... wolałabym, aby to były rozrzucone zabawki po domu, śmiech dziecka, szczekanie psa i MY w tym wytęsknionym chaosie...tylko tyle albo aż tyle...

Mam zagłostke... Że też takie rzeczy wychodzą zawsze w decydującym momencie.

Miesiączkę zawsze liczymy od pierwszego dnia czerwonego krwawienia, takiego, które powoduje przeciekanie bielizny.

Ja wczoraj dostałam krwawienia czerwonego, ale nie aż tak dużego. Jednak czerwień jest, i to nie tylko na papierze, bielizna brudna, ale nie przecieka...

Stymulacje powinnam zacząć 2 dc maks. 3 dc (zawsze lekarze biorą pod uwagę 1 dzień obsuwy - błędu pacjenta). Jeśli wzięłabym pod uwagę krwawienie to dziś jest 2dc... Więc powinnam przyjąć zastrzyki. Nie wzięłam... Bo nam wątpliwości czy to już miesiączka czy nie... Boję się że przeoczę ten moment, a leki już rozrobione, więc będzie dupa, bo one mają datę ważności 28 dni.

Kurcze. Nie wiem jak to liczyć... Czekać do ewidentnego intensywnego krwawienia?

Jesteśmy po. Oddaliśmy krew do badań genetycznych. Oczywiście u mnie znowu dramat z pobieraniem krwi...Ale dobra, najważniejsze, że już po. Wystarczy teraz czekać 21 dni.
Gdy tylko wyszliśmy z przychodni to pocałowałam męża, a potem się popłakałam.
Chyba puściło mi to napięcie związane z tym badaniem...i ten zawód do losu,że innym od razu się udaje, a my musimy dalej walczyć i nie ma pewności, że wygramy tą wojnę...
Czas odliczać 21 dni...
...start.

20 dpt pierwsze usg 😍 5t+4d

13.09.2021
Nie mogłam sie doczekać tej wizyty by zobaczyć kropka, a zwłaszcza stresowałam się czy jest w macicy bo po cp lęk pozostał bo nawet w procedurze ivf zdarzają się ciąże pozamaciczne . Na szczęście wszystko dobrze i jest we właściwym miejscu 😍🥰


f08bb2f4dd4d.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2021, 21:05

13+1
Wciąż nie mogę uwierzyć, że kolejny raz zostanę mamą.
Okruszku rośnij zdrowo...
Czekamy na Ciebie z braciszkiem ❤️❤️❤️

13dc...
W końcu bez zastrzykow... jutro o 8:00 zaczynamy... :P
Tak bardzo chciałabym uwierzyć że ha końcu tej drogi czeka na mnie żywe dziecko... córeczko, pilnuj jutro mamusi 🙏

Nie wytrzymalam.... Zrobiłam test.... Iiiii negatyw innego widoku raczej sie nie spodziewalam. Choc jak zwykle cień nadzieji jest zawsze 😉 od jutra DUPHASTON przez 10 dni. Chcialabym zeby jeszcze raz sie udało zeby nasz Marcelek mial rodzeństwo....

No i nie ma odwrotu :) Po dzisiejszym USG zapadla decyzja- stymulacje czas zaczac, ruszam 11.01-12.01 🥳🥳🥳 Jestem przerazona, ale jednoczesnie bardzo szczesliwa, zwlaszcza, ze kilka dni po mnie u tej samej lekarki startuje bliska mi osoba 🍀 Bedzie pieknie!

AguniWaj94 Z nadzieją przez świat 6 października 2021, 12:49

Według mnie: 4t4d
według OM: 6t1d

Trzymam się tej pierwszej wersji.
Zawsze miałam długie cykle, owulacji w okolicach 30dc nie jest mi obca. Taka różnica na pewno mnie nie uspokaja.


Ale zacznijmy od początku.. w 11dpo rano ujrzałam cień cienia wujka cienia - był to też nie pierwszy test który robiłam. Zawsze ani grama podejrzenia że tam coś jednak widać , a tym razem coś tam dostrzegłam. Po pracy biegiem zakupiłam dwa inne testy. Zrobiłam oba. Na obu były już zdecydowane cienie.
W 12 dpo rano beta - 18,2 - niby czułam ogromną radość a z drugiej strony przeszywający strach. Bo czy nie za mała ?
W 14 dpo beta 41 - przyrost w normie bo ok 130% ale mi i tak nie daje to spokoju.
Przeczytałam całe .Internety o ciążach biochemicznych, pustych jajach, pozamacicznych itd.
Dlaczego ? Bo uważałam że przyrost 130% musi być zły skoro inne dziewczyny mają po 300%
I w ten sposób powoli zaczęłam przekraczać próg psychozy. Nie cieszę się , a strach nie pozwala mi żyć.

I tak dni mijają, dziś 18dpo trochę przemyślałam sprawę, że nie może to iść za daleko. Zrobiłam test rano który jest już bardzo wyraźny. Delikatnie mnie to uspokoiło. Jutro idę na betę i inne badania które miałam zlecone już chwilę temu. Może mnie to uspokoi , a może już całkiem zwariuję - nie wiem. Oczywiście szybko w głowie obliczyłam że jeśli średni przyrost się utrzyma na poziomie tych 130% to beta powinna być w okolicach 500.. Oczywiści mój duch trzyma kciuki za więcej.

Do lekarza, umówiłam się na pon tj. 11.10 oraz do innego na 14.10 - bo przecież jak by było coś źle to muszę to skonsultować na drugą rękę. Tak -zdaję sobie sprawę że mam zryty beret.

Ten cykl jest akurat bez staran bo mieliśmy kryzys w związku. Wiec odpuściliśmy.
Nadal brak terminu do diabetologa ale lekarz jeszcze nie podal terminu na wrzesień mam nadzieje ze wyrobie sie z ta wizyta przed 6 października bo mam wtedy planowo u mojego gina .
Jak nie wyrobie to kolejna wizyta 29 listopada :( i znowu tyle czekania.
Podejrzewam że w tym roku inseminacji nie uda się zrobić . Najgorsze czekanie jest w tej niepłodności 🥺 dzisiaj mam 9 dpo 3-4 dni powinien być okres czekam na niego z utęsknieniem ☺🙄

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)