Zosiek ❤️ byłabyś najwspanialszą starszą siostrą dla Emili i Tosi na świecie 💔

Kochamy Cię, pamiętamy i zawsze będziesz częścią naszego serca ❤️

szatynkowato Ucząc się cierpliwości i pokory. 17 października 2021, 11:35

2-3 dniowe:
1dpt (1 dzień po transferze) - Embrion się dzieli
2dpt - Embrion staje się blastocysta
3dpt - Blastocysta wychodzi z otoczki
4dpt - Blastocysta zaczyna wczepiać się w ściany endometrium
5dpt - Proces implantacji się rozpoczyna, blastocysta zaczyna "zakopywać" się w endometrium
6dpt - Proces implantacji jest kontynuowany, gdy zarodek wnika głębiej w endometrium
7dpt - Zarodek jest już zaimplantowany
8dpt - Zaczyna być produkowane HCG
11dpt - HCG jest na tyle dużo, ze można spokojnie robić sikacza

Wiki Czekając i żyjąc...żyjąc i czekając... 20 października 2021, 23:46

1dc

Przyszła... Jest ok, a i hiperka odpuściła kilka dni temu. Czy będzie w tym cyklu transfer? Nie wiem... Zakładałam sztuczny cykl, ale wierzcie lub nie, zapomniałam umówić się na wizytę, aby wziąć receptę na leki. Zapomniałam bo mialam kolejne szkolenie, kolejny egzamin.. Wybitni prowadzący, przeogromne doświadczenie. Zaszczytem bylo przebywać i uczyć się w ich gronie. Tutaj kolejny punkt dla mojego aktualnego życia. Obecnie mam taki czas że wolę inwestować w coś pewnego. Transfer albo się uda albo nie. Nauka, doświadczenie jest tu i teraz. Przynajmniej tego jestem pewna.

Wizytę umówiłam dziś, na 10dc. Zobaczymy czy podejdę w tym cyklu. Naturalny cykl nie jest moim ulubieńcem, ale może mnie zaskoczy.

Anjea Niecierpliwe starania 14 października 2021, 09:04

Jednak jeszcze wczoraj oznaczyłam bete.
Przyrost 156% wynik 146,90. Progesteron znów trochę spadł 21,47. Może akurat mam takiego pecha i trafiam na spadek. Mam nadzieje ze jednak utrzymuje się na wyższym poziomie. Dzwoniłam wczoraj do przychodni czy mogę zwiększyć duphaston, pani miała oddzwonić ale zapomniała. Dziś jeszcze mnie brzuch nie boli, może już nie będzie. OBY! Z innych objawów to tylko częstsze bieganie do toalety, wrażliwe sutki i sporadyczne bóle głowy.
Chciałabym już sobie pozwolić cieszyć sie ta ciąża, ale jeszcze mam dystans. Niecierpliwie czekam na wtorkową wizytę.

Miłego dnia ! ❤️

Edit. Oddzwonili z przychodni, nie mam zwiększać dawki duphastonu, wiec chyba ten poziom progesteronu jest Ok.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2021, 10:42

Jutro 15.10... dzień dziecka utraconego.. 💔 nigdy, przenigdy nie pomyślałabym, że będę miała aż 5 aniołków w niebie...gdyby ktoś kiedykolwiek wcześniej powiedział coś takiego to bym powiedziała, że jest nienormalny i ma się popukać po głowie, a jednak... życie to potrafi zaskakiwać nie zawsze w pozytywnym znaczeniu tego słowa... 5 aniołków,AŻ 5! Dlaczego? A może jeszcze życie szykuje dla mnie takie "niepodzianki"? Błagam,nie!
Pojdę jutro na cmentarz do dziewczynek, zapale im wszystkie światełka, porozmawiam...tak, lubię z nimi rozmawiać..czasami płaczę,czasami się śmieję a czasami po prostu jestem.
Ktoś kiedyś zadał mi pytanie czy gdybym mogła cofnąć czas to czy bym to zrobiła? Pierwsza myśl:pewnie kto by chciał rodzić martwe dzieci, kto by chciał móc na chwilę mieć w ramionach spełnienie swoich marzeń i musieć je pochować na cmentarzu, kto by chciał poronić..aż taka sadomaso nie jestem...z drugiej strony dzięki temu byłam w wysokiej ciąży aż 3 razy, a nie każdy może zobaczyć na usg wyraźny kształt dziecka, niestety nie każdemu jest dane być w ogóle w ciąży... więc moja odpowiedź by brzmiała "nie, nie cofnęłabym czasu,bo kocham każde z moich dzieci", ale nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze poczuję główkę mojego biologicznego dziecka na sercu...tego nikt mi nie zapewni, nie zagwarantuje pomyślego zakończenia.. ja mogę tylko chcieć, a organizm i tak zrobi swoje.
J (*) P (*) G (*) 😇 (*) 😇 (*)

Jezu, Ty się tym zajmij 🙏

Kosmopolitka Rodzinka - marzenie 30 maja 2022, 22:33

Coraz rzadziej tu zaglądam, ale cieszę się, ze mam ten pamiętnik tutaj, mimo ze już nie staraniowy. Czasem wracam do czytania poprzednich wpisów i widzę, jak wiele rzeczy umknęłoby, gdybym ich tu nie uwieczniła.

Dudu (hmm… muszę policzyć) ma 18 miesięcy. Aktualnie mamy gorszy okres. Wychodzą mu dolne kły, a wychodzą mu już od jakichś 2 tygodni i dalej ich nie widzę. Dudu się wścieka, jest strasznie drażliwy, nie wolno go dotknąć (zwłaszcza Fifi nie może), nie wolno mu niczego odmówić (tutaj jest ciężko, bo granice jakieś trzeba utrzymać), piszczy z byle powodu… w dodatku jest zakatarzony i ma zapalenie spojówek. Eh… mam nadzieje, ze to wszystko w końcu przejdzie i do wakacji odnajdę mojego przesłodkiego bobasa ;)
Nadal jest gadułą, zaczyna trochę mówić, mówi „dziękuję”, nawet sobie czasami dziękuje 😁 mówi „nie” kiedy nie potrafi/nie da rady czegoś zrobić i potrzebuje pomocy, poza tym coraz wyraźniej powtarza wyrazy. A co mnie nieco zaskakuje, to ze nuci piosenki. Jeszcze kilka miesiącu temu zauważyłam, ze powtarza za bratem kilka nut. Dziś nuci całe linijki piosenek. Chyba ma „dobre ucho” :)

Fifi ma ponad 3,5 roku. Trochę boli mnie, ze od kiedy zaczęłam pracować, a Fifi poszedł do przedszkola z mówieniempo polsku jest słabo, tzn często ma problem z wyrażeniem swoich myśli. Czasem pyta mnie o coś, nie bardzo rozumiem, staram się odpowiadać, ale często zadaje kilka razy to pytanie, bo nie o taka odpowiedz mu chodziło… czasem jest ciężko, ale z tatą tez bywa ciężko. To nie jest tak, ze tylko po polsku mu ma problemy. Cały czas uczy się mówić… kupiłam nowe książki, sama na nie się cieszyłam prawie jak Fifi, nareszcie coś nowego do poczytania wieczorami.

Ostatnio mamy cięższy okres u obojga. Dudu jak wspomniałam, maruda nie z tej ziemi. A Fifi mnie testuje, moja cierpliwość testuje. Kiedy go o coś proszę, mówię coś do niego, ignoruje mnie. Typu „przestać uderzać łyżką o stół”, Fifi dalej uderza. Potrafi mnie to doprowadzić do takiej złości… wydaje mi się, ze on chce więcej mojej uwagi. Widzi, ze jestem wyrozumiała na psoty młodszego brata, być może chce się poczuć ważny, w stylu „ja będę robić rzeczy, których mi nie wolno, wtedy będę miał uwagę mamy, będzie mi tłumaczyć, ze tak nie wolno”. To jest cholernie trudne, bo kiedy półtoraroczne dziecko rozrabia, wiem ze ono się uczy granic, mam cierpliwość, by stawiać te granice. Kiedy 3,5 letnie dziecko przekracza te granice, wiedząc o tym ze je przekracza i ma w tym jakiś cel, to o ta cierpliwość jest mi ciężko. Dudu pochłania bardzo dużo mojej energii, zwłaszcza ostatnio. Mało mam jej dla Fifiego. A on mi się „odpłaca”. Teraz znów się ganię za to co właśnie napisałam, bo to ma negatywny wydźwięk. Przecież podświadomie czuję, skąd to jego zachowanie. Zachowania naszych dzieci odzwierciedlają nasze zachowania.

Ciagle uczę się być mamą, to jest trudne zadanie.

Jedno wiem, kocham tych moich urwisów.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 16 października 2021, 18:12

Beta 2552

18 dc
Dotarły w końcu wyniki homocysteiny z mojego ostatniego badania:
4,07 umol/l
Przy staraniach najlepiej mieć wynik 6-7 🤷🏼‍♀️

Zamówiłam sobie Pelvifly do ćwiczeń mięśni dna miednicy. Ostatnio podczas ćwiczeń siłowych zauważyłam, że zaczynam mieć problem tam na dole i mimo chodzenia do fizjoterapeuty uroginekologicznego po porodzie coś znowu zaczyna być nie tak 🥲
W sumie wizyty u specjalisty też swoje kosztują, a przy okazji dochodzi kwestia dojazdu na wizytę i opieki nad Florką, a z pelvifly mogę ćwiczyć na spokojnie przed snem 💜


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 października 2021, 23:35

Malinka2021 PCOS a dziecko 17 października 2021, 09:06

Jesteśmy w trakcie 10 tygodnia 😍
Na szczęście nic się nie dzieje, mam nadzieję że wszystko jest w porządku. Piersi już praktycznie nie bolą, mdłości jako tako. Trochę męczą mnie wzdęcia..
Wizyta dopiero za 8 dni.. Nie mogę się doczekać 🥰

Lilou Ciągle w oczekiwaniu - 🌈 17 października 2021, 16:08

23 dc, 9 dpo.

Czy czuję że mogło się udać? Nie.
Czy wierzę, że mogło się udać? Nie.

To by było na tyle. Mam tylko nadzieję, że biel na teście w tym cyklu zniosę lepiej niż w poprzednim.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 17 października 2021, 19:44

Jutro rano gin. O 9 będę wiedzieć. Czy jestem, czy nie jestem. W ciąży.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 18 października 2021, 08:20

Stres. Aż mi słabo. Za pół h będę wiedzieć. Dziś 6+2.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 18 października 2021, 10:03

Niczego się nie dowiedziałam. Mały pęcherzyk. Mam za tydz przyjść.

14 cs, 1 dc

I zaczynamy kolejny cykl...od rana jestem zła, tylko się kłocić potrafię...
Szkoda gadać....Tym razem niby fizycznie mnie mało co boli, ale emocjonalnie jest słabo...

24 dc

Ostatnio znowu dokucza mi chęć posiadania dziecka. Niby pogodziłam się z tym że nie mam co liczyć na naturalna ciąże. Ponownie odczuwam niesprawiedliwość i zazdrość wobec tych którym się udało, w szczególności tym którzy bez żadnego wysiłku posiadają dzieci.

Lada moment pojawi się okres, teoretycznie w czasie naszego romantycznego weekendu... Standard. Bede się bujać na prochach i z bólem brzucha.

Chcialabym żeby zachodzenie w ciąże było tak łatwe jak mówili rodzice lub w szkole. 😢

Już po transferze! Dokładnie wczoraj 13.10 o godz 13:25 🥰 prawie ta sama godzina o której urodziła się Iga 🥰
Poszło bardzo sprawnie, wreszcie transfer robiła pani doktor K. Potem był Mac - frytki, nuggetsy, shake wiec dużo białka 😁 w drodze do domu poczułam małe uszczypnięcie ;) i od wczoraj wieczór mam lekkie rozwolnienie - ale to może być zasługa maca ;)
Ogólnie jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Już się nie mogę doczekać wyniku ale jestem w taki pozytywny sposób podjarana. Cieszę się ale tez staram się nadmiernie w siebie nie wsłuchiwać. Poszperałam tez trochę w necie i jak na moje niewprawne oko to nasz blastus przy zamrożeniu jednak był 2.1.1 i teraz ruszył na 3.1.1 :) obym się nie myliła, bo bardzo wierze w takie zarodki - w końcu Iga tez była 3.1.1 ;) na zdjęciu komórki są bardzo mocno upakowane, nie widać wolnych przestrzeni, struktura tez jest mocno jednorodna co sugeruje mi właśnie ze fragmentacja jest poniżej 10%.
Jeśli tym razem się uda to znowu będzie mały dylemat co z tym ostatnim ;) ale może na nas poczekać nawet kilka lat 😁 nie musimy się spieszyć z decyzja :) kto wie - może później spróbujemy z większa różnica wieku 😁 bez parcia - bo dwójka to już nasza wymarzona liczba dzieciaczków 🥰
A w ogóle pisze ten wpis z Iga śpiąca na moim ramieniu - życie jednak czasem jest fajne mimo ciężkiej drogi 😊🙏🎉

Edit: dla porządku dodam ze tym razem jestem mega obstawiona: accofil, prograf, encorton 7,5 mg i standardowo estrofem i progesteron.
Dzień przed transferem prog 44, estradiol 1227 :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2021, 14:47

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 18 października 2021, 10:03

Niczego się nie dowiedziałam. Mały pęcherzyk. Mam za tydz przyjść.

35tc+5
Został miesiąc do terminu porodu wg OM. Zapowiada się, że jednak będziemy wypędzać Małego szybciej z uwagi na jego niemałe gabaryty.. w poniedziałek na wizycie dowiem się pewnie więcej. Tak więc prawdopodobnie za miesiąc o tej porze będziemy już wszyscy razem.. Jak sobie o tym pomyślę to aż łzy napływają do oczu. Czy się boję? Boję, bo to strach przed nieznanym, strach żeby wszystko poszło dobrze.. Zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby przygotować się na przyjście Szymona. Ostatnia prosta przed nami Synku 😘

Wynik allo mlr 58,9% !!!
W końcu dobra informacja. Czekam jeszcze na info od docenta ale wynik jest dobry więc jego zgoda na transfer to formalność. Już się umówiłam w klinice na poniedziałek żeby ustalić wszystko przed transferem. Będzie też podgląd jajników, czy jest po owu i nie zrobiła się torbiel.
Zaczynam się denerwować, czy znów nie stanie nam coś na drodze.

Denerwuję się też pracą, bo wciąż jestem chora i zrobił się tam kwas, bo robota się piętrzy. W ogóle kilka bliskich osób namawia mnie żebym do transferu nie wracała już do pracy ze względu na zdrowie. Nie wiem co o tym myśleć, bo transfer prawdopodobnie za miesiąc, a od dwóch tygodni siedzę na L4 więc trochę by było tego zwolnienia 🤷‍♀️

Ciąża rozpoczęta 3 lutego 2017
Jest fasol z pierwszego cyklu bez starań, bez lekarzy bez niczego ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2017, 16:57

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)