19+1
Wizyta była w 18+6. Przed świetami się napracowałam, mimo ze robotę rozłożyłam sobie na kilka dni to i tak czułam takie jakby kłucie w szyjce macicy. Dzień przed wigilia byłam na szybkiej wizycie i luteina na tydzień. Po tyg odstawiona. Nie wzięłam jej jeden dzień i od wczoraj ponowne kłucia w szyjce. Nie mam pojęcia dlaczego tak mam. Nie przypominam sobie, abym w ciąży z synem tak miała.
A na wizycie zapytałam pania dr czy będzie robić usg, powiedziała że w planach nie ma, ale zapytała o co chodzi. Powiedziałam, że chce żeby mi na 100 procent płeć potwierdziła, bo mam zakupy w koszyku hm odłożone i nie wiem czy zamawiać 😅 śmiała się i zrobiła usg i potwierdziła, ze na 100% dziewczynka ❤️
Miałam nie testować przed terminem @. Wczoraj był wyjątek. Chciałam wiedzieć czy mogę wypić %. Oczywiście że mogłam. Nie wiem na co liczyłam.
Ten test tylko mnie załamał na resztę dnia. Dopiero późnym wieczorem złe emocje odeszły.
Roku 2022! Bądź dla nas łaskawszy!
Sylwester w pidżamie, prosecco i netflixem...
Wszystkiego najlepszego Dziewczyny. Dla zmęczonych - spokoju, dla znudzonych - trochę adrenaliny. Bądźmy szczęśliwe.
20+1
Mamy NOWY ROK! 🎉🎉
Życzę sobie i każdej kobiecie, żeby spełniły się jej marzenia dotyczące macierzyństwa, dzieci były zdrowe i pięknie rosły. Żeby ten 2022 był lepszy od minionego.
Wczoraj byliśmy na połówkowych. Synek pięknie współpracował, wszystkie narządy prawidłowe, dumnie prezentowal siusiaka 😁 326g, obwody, waga w środku siatki 🥰
Rośnij pięknie synusiu i widzimy się w maju 😘
Właśnie zrobiłam pierwszy raz w życiu test owulacyjny i wyszedł pozytywny.
2 lata, 3 tygodnie, 6 dni razem
Zdarzyło się ostatnio kilka sytuacji, dzięki którym wiem, że RB daje radę!
Sytuacja 1.
Bawimy się z synem, zrobiłam coś czego nie chciał, zamiast typowej dla dwulatka reakcji usłyszałam "mamo, stop"
Sytuacja 2.
Byłam dzisiaj u znajomej, na chwilę przed wyjściem młody odkrył piasek kinetyczny, wiedziałam że odciągnięcie go od zabawy nie będzie łatwe. Sytuacji nie ułatwiało dodatkowo, że był na maksa zmęczony bo się zasiedziałam i była prawie 19, a o tej godzinie chodzi spać. Nastawiłam się na dramę roku, a tu praktycznie nic. Chwila marudzenia, po czym bez problemu pozwolił się ubrać, stanął w drzwiach i rzucił "do domu".
Wychowywanie zgodnie z RB, nie jest to łatwe, ale widzę efekty, a one dają mi siłę do dalszej pracy nad sobą. Jestem na co dzień opanowana, nie krzyczę, nie kłócę się z innymi, to pomaga. Jednak w chwilach, kiedy moje własne zasoby są na wyczerpaniu (głównie brak snu), czuje że z automatu (jakby wkodowane w DNA ) próbują wyjść ze mnie, schematy którymi sama byłam tresowana (ciężko to wychowaniem nazwać).
Miałam trzy awaryjne sytuacje z młodym, gdzie puściły mi nerwy i krzyknęłam, Jego reakcja zawsze była taka sama.
Strach. Nie rozumiał co się dzieje.
Ktoś powie, że na 2 lata to świetna statystyka, dla mnie jest to o trzy razy za dużo, bo nie krzyku się obawiam a tego, co czuję kiedy krzyczę. To nie jest zwykła złość (złość jest ok). Czuję agresję, którą ciężko jest opanować, mam ochotę wyładować się na dziecku. Mam ochotę bić, mówiąc "zobacz do czego mnie doprowadziłeś". Te myśli mnie przerażają.
Czuje, że dotarłam do miejsca, w którym sama sobie dalej nie poradzę, do miejsca w którym macierzyństwo wyciąga z szafy stare zasuszone demony, dając im nowe życie. Chcę je wysłać na księżyc (albo i jeszcze dalej), chcę posklejać poranione wychowaniem lat 80-tych, wewnętrzne dziecko. Muszę przerwać ten krąg przemocy. Rozpoczęłam terapię.
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2022, 22:39
12dpt, 4tc +1
Pani z kliniki pogratulowała ciąży 😍
Kazala zrobić jeszcze jutro bete, potem za tydzień i za 2 tygodnie zobaczymy nasze maleństwo...
Błagam, niech ten cud trwa...
Boże... błagam pozwól mi zatrzymać to dziecko... 🙏🙏🙏
13dpt, 4tc+2
Kolejna krew oddana... to już ostatnia dla sprawdzenia przyrostu bety ... błagam niech będzie dobry...
Musiałam powiedzieć w pracy... dwóch kierowników juz wie... pozytywnie mnie zaskoczyli reakcja.. - cuda się zdarzają..
Błagam, niech ten cud trwa...
Boże... błagam pozwól mi zatrzymać to dziecko... 🙏🙏🙏
Wczoraj byłam na wizycie. Lekarz potwierdził na 100% chłopaka
Teraz tylko oczekiwanie na październik żebym mogła się spotkać z moim drugim księciem 
Jest przepięknie 
Witam się jeszcze w starym roku!
Miałam dzisiaj zatestowac (9/10dpo) ale musiałam szybko wstać i zawieźć swojego do roboty, bo wczoraj na imprezie zapił. 😅
Od 3 dni czuję jakby chciała mnie rozwalić infekcja intymna. Nie jest źle, poprostu czuję dyskomfort i lekkie swędzenie.
W ogóle dziwnie, bo niedawno zrobił mi się zajad a teraz ta infekcja. Coś mój organizm szwankuje. 🤔
Piersi też już pobilewają.
Na zakończenie tego roku chciałam napisać wszystko to, co w jakiś sposób mnie wzmocniło bądź poprostu było dla mnie miłym doświadczeniem, więc tak:
- udało mi się być przez chwilę w ciąży ❤️,
- konkretny postęp z budową domu,
- w końcu odważyłam się podróżować komunikacja miejską po Warszawie, 🙈
- byłam na fajnym wypadzie nad morzem❤️,
- poznałam wartościowych ludzi na forum OF, którzy są dla mnie również poza forum ❤️,
- ivf, mimo że się nie udało wiem że jestem krok bliżej niż kiedykolwiek,
- nauczyłam się być egoistką i dbać o swoje dobro a nie tylko o innych - to zajęło mi lata ale w tym roku jakoś konkretniej to poczułam,
- rok temu często płakałam w poduszkę, że się nie udaje. W tym roku zrozumiałam " ok, nieudało się, próbujemy dalej". Co nas nie zabije to nas wzmocni,
- upiekłam 2 pierwsze w moim życiu torty 😁
- zrobiłam ketchup z cukinii, który wyszedł megaaa.
Jak mi się coś przypomni to będę dopisywać. 😊
A kończąc wpis, ostatni w tym roku
życzę Wam aby ten Nowy rok był dla was wyjątkowo magiczny. 🎆🍾
Niech spełnią się Wasze marzenia. 😊
36 dc, mapły brak..
Robiłam wczoraj betę, negatywna. Za to próg 11,5. Także może owulacja była później, albo próg był bardzo wysoki? No nie ma co gdybać.
Pokładam nadzieję w ten przyszły rok, ale chyba bardziej na sucho niż w ten poprzedni. Nie jestem pewna tego, że zajdę w ciążę, że będę mamą. W zeszłego sylwestra tak właśnie było. Byłam pewna.
Jest mi smutno, no ale życie toczy się dalej.
Życzę Wam wszystkich pięknego przyszłego roku, oby sprostał on Waszym oczekiwaniom.
Dziękuję za każde dobre słowo
Co przyniesie 2022? Podwyżki? 15tą falę covida? Podsłuchy? Manify, protesty, zamieszki?
A może też coś dobrego?
Moje podsumowanie 2021:
1 dzieciak na stanie
2 poronienia
2 dawki szczepionki
X tygodni na kwarantannie (syn mi fundował, a to ze żłobka, a to z przedszkola)
1 udany transplant ze żłobka do przedszkola 
1 wizyta na IP i szycie rozciętego czoła (biedny maluszek)
Miliony buziaków, "kocham cię" o poranku, przytulasków, obejrzanych kreskówek, zjedzonych żelek...
Mimo wszystko oceniam ten rok na Bardzo Dobry Minus 
XoXo
Każdemu po poronieniu zaleca się iść do psychologa, czy tego potrzebuje czy nie. Jak dla mnie to bez sensu. Po pierwsze powinien on być na miejscu w szpitalu, po drugie tylko dla tych co go naprawdę potrzebuja. Nie powinien to też być lekarz w hospicjum, które zgotowała nam współczesna władza, dla kobiet, które muszą rodzic dzieci z wadami letalnymi, tylko psycholog w jakiejś przychodni.
0dpt
Juz po
zaraz zjem se zapiekse, a co !
Bylam na sali o 9.06 tak jak w maju a o 9.17 juz leżałam z atosibanem 
Jakiś spokoj we mnie jest. I dobrze!
25dc, 9dpt piątek SYLWESTER
Obudziłam sie dzisiaj wcześnie jak nigdy, chcialo mi sie sikac, ale lezalam jeszcze w łóżku bo czekalo mnie testowanie.
W koncu sie zmusilam i wykonalam sikańca. Test pokazal dość szybko dwie kreski.
Nie dociera to do mnie. Wrocilam do łóżka, nie budzilam meża. Probowalam zasnac ale nic z tego. W koncu małz sie przebudzil i zapytal o test. Odpowiedzialam ze pozytywny, nie bylo fajerwerków, nie plakaliśmy ze szczęścia. Bylam pewna, że sie nie udalo. Boje sie dalszych dni i tego co przyniosą. Dopoki nie zobacze na usg, że jest serduszko, ze kropek jest w odpowiednim miejscu to bede sie bać.
Juz dawno mowilam mężowi, ze mamy skrzywiona psychike po naszych przejsciach. Dla niego jest nie do pojecia, ze kobiety w ciazy podrózuja samolotem, ze podczas covid wyprawiaja baby shower - ogromne ryzyko.
Z takich objawow, ktore zauwazylam to bolace, nabrzmiale, ciezkie piersi.
Dzisiaj nie wypije szampana 😊
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 grudnia 2021, 08:21
26 dc, który to już cykl starań??? Nawet już nie liczę.
Chciałabym Wam wszystkim życzyć szczęśliwego Nowego Roku. Przede wszystkim w zdrowiu, bo tak jak to gdzieś czytałam, ze jak będzie zdrowie to po wszystko się można schylić. Aby wszystkim staraczkom się udało, żeby ten rok przyniósł Wam upragnione dwie grube kreski, albo wynik bety was pozytywnie zaskoczył. Aby wszystkie marzenia się spełniły.
Ja tymczasem chyba powoli zacznę się oswajać z tym, ze nie będę mieć dzieci, chyba że jakimś cudem.
Przez święta odpuściłam sobie dietę cukrzycowa co widać po moim brzuchu. Masakra jak to co jemy wpływa na nasz wygląd i samopoczucie. Nie myślałam o i nie zażywałam supli. Jutro zaczynam od nowa.
Jedyne moje postanowienie noworoczne to 6 weidera.
Chciałabym zacząć od nowa dbać o siebie. Może nie jakiś sport wyczynowy ani siłownia, ale spacery i chodzenie.
W poniedziałek muszę iść na badanie krwi tsh i zapisać się do lekarza na kontrole. Moje tsh spadło do poniżej normy wiec muszę to ogarnąć.
Jeszcze raz szczęśliwego Nowego Roku.
Pozdrawiam,
A xx
4 dc
Mamy Nowy Rok nie chce mówić że nowy rok nowa ja, ale napewno nowy rok nowe nadzieje 2021 był ciezki zaczął się wielka nadzieją że uda się zajść w ciążę po pierwszej stracie i faktycznie się udało choć nie udało się zostać mamą 😔 dużo się jednak nauczyłam i dowiedziałam przede wszystkim zrobiłam sporo diagnostyki i być może znalazłam przyczynę niepowodzeń no i najważniejsze zaczęłam udzielać się na forum i to było najlepsze co mogłam zrobić spotkałam tu wiele fantastycznych kobiet od których otrzymałam i nadal otrzymuje mnóstwo wsparcia dziękuję Wam za to ❤
Mam nadzieję że ten rok będzie dla każdej z nas wyjątkowy, że dziewczyny którym się udało będą miały spokojne, bezproblemowe ciąże i szczęśliwe rozwiązania, te które urodziły w 2021 będą cieszyć się macierzyństwem a my staraczki doczekamy się w końcu tego cudu 🍀❤
Od listopada 2021 staramy się o rodzeństwo dla małego 😄
Teraz mija 2 cykl, w którym używam testów owulacyjnych.
W pierwszym miesiącu nie wskazały mi owulacji. Kupilam więc inne i zaczęłam testowanie od 10 dc. Wtedy też pojawiły się objawy owulacyjne - ból jajników. Testy do 16 dc były negatywne. W 16 dniu o poranku zrobiłam ostatni test jaki mialam - jakie zdziwienie, gdy na nim pojawiły się dwie mocne kreski! Obecnie 27 dc i czekam @.
Oby nie nadeszła!
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 stycznia 2022, 17:17
20+0
Zmiana z jedynki na dwójkę z przodu
tak bardzo chce już maj ❤️ Tak bardzo chce już mieć Ciebie po drugiej stronie brzuszka 😍 ale do maja siedź i rosnij zdrowo 😘
10 cykl.
Nigdy nie podejrzewałam, że to będzie trwało tak długo.
Zerkam na swój początek na tym forum - minęło już pół roku..
Teoretycznie staramy się o ciążę dłużej niż trwa ona sama w sobie.
Czego nauczyło mnie te 10 miesięcy?
POKORY, bo już wiem, że nie na wszystko mam w życiu wpływ.
ZROZUMIENIA, bo doświadczyłam, że nic nie jest czarno-białe, a o problemach wielu ludzi nie mamy zielonego pojęcia.
WIARY, że uda się mimo przeciwności i będziemy najlepszymi rodzicami dla Naszego dziecka.
ZAANGAŻOWANIA w to co jest teraz, skupianiu się na bieżących sprawach, na małżeństwie dla którego starania również są próbą.
TWARDEJ DUPY, bo tylko ona uratowała mnie przed załamaniem się po comiesięcznych niepowodzeniach i komentarzach "radzących w dobrej wierze".
Nie chciałam żeby wyszedł taki smęt-post, u góry to jedynie refleksje 
Co u mnie?
Wróciłam do regularnych ćwiczeń i jazdy na crossie - jaram się tym, że wracam do "dawnej siebie".
Uczę się siebie - mierzę temperaturę już drugi cykl 
Po pozytywnym owulaku mam zamiar zrobić proga 7dpo, a na początku listopada TSH aby mieć "świeże" badania do klinki.
19.11 pierwsza wizyta - czekam na nią by "mądra głowa" powiedziała mi co dalej.
Nienawidzę stać w miejscu, a czas w tej sytuacji nie działa na moją korzyść.
Także czas zakasać rękawy i ustalić plan działania do końca roku (wtedy głowa jest spokojniejsza).
Zatem:
PAŹDZIERNIK 2022r.:
- mierzenie temperatury i prowadzenie wykresu,
- dalsze testowanie owulki,
- łykanie Ovarinu,
- progesteron 7 dpo.
LISTOPAD 2022r.:
- badania TSH,
- mierzenie temperatury + wykres,
- łykanie Ovarniu,
- testowanie owulki,
- wizyta w klinice i temat badania drożności jajowodów (podejrzenie wodniaka).
GRUDZIEŃ 2022:
- mierzenie temperatury i prowadzenie wykresu,
- dalsze działania pod zalecenia profesora.
A co w Nowym Roku? 
Mam nadzieję, że nie będzie aktualne i potrzebne ale jeśli tak to na samym początku 2023 chciałabym mieć już za sobą drożność i badanie nasienia.
A i rozmowę z mamą. Może w końcu uda mi się powiedzieć wprost, że mam problem z zajściem w ciąże.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.