Aagonia Poronilam 6 września 2022, 22:38

Czy po poronieniu druga ciaza będzie zdrowa, nurtuje mnie to pytanie? I czy z in vitro rodza się zdrowe dzieci ?


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2022, 22:39

Aurore Wyboje mojego życia. 15 stycznia 2023, 10:23

Naszym małym rytuałem z mężem są codzienne wspólne śniadania, przy których oglądamy coś ciekawego. Przeważnie jakieś dokumenty.
Dziś wypadło na pierwszy odcinek "Chirurgicznego cięcia" na Netflixie, który mnie rozwalił na łopatki. Już wiem, że będę o tym myśleć cały dzień.
Chirurgia prenatalna i ratowanie życia jeszcze w łonie matki.
Cud narodzin i rozpacz po utracie dziecka.

Nie mam słów żeby to opisać.
Jestem wdzięczna za swoje życie.

Mersalla W poszukiwaniu tęczy 🌈 27 kwietnia 2022, 12:39

8t3d
W poniedziałek byłam na kolejnej wizycie. Larwa już bardziej przypomina człowieka, ma 1,77cm i FHR 179 bpm.
4d70dd63350b.jpg
Ja czuję się okropnie. Mdłości i wymioty mnie męczą, są dni, że jest w miarę okej, mogę funkcjonować normalnie a potem przez 2 dni nie ruszam się z toalety. Z jednej strony chciałabym żeby to przeszło a z drugiej wtedy będę się denerwować czy wszystko z maluchem jest okej 🤷🏻‍♀️ Jestem też na L4, torbiel nadal nie chce zniknąć a i tak wymioty nie za bardzo pozwalały mi pracować. Przypałętała mi się też infekcja, cieszę się, że moja dr postanowiła zrobić prewencyjnie posiew. Brzuch mam w kolorach tęczy, na szczęście te siniaki nie bolą. Nie mam też żadnych plamień, brzuch boli mnie okresowo raz na kilka dni i to głównie w nocy. Odliczam dni do badania prenatalnego i modlę się, żeby to dzielne serduszko biło nadal tak mocno jak do tej pory. Żeby pomóc sobie z niepokojem zaczęłam robić na szydełku kocyk dla malucha - kiedyś będzie miał pamiątkę a ja licząc oczka nie myślę o złych rzeczach. Bąblu rośnij nam pięknie, mama i tata czekają na Ciebie! ❤️

TaDama Jezu, Ty się tym zajmij 28 kwietnia 2022, 08:18

2dc
Chwilę mnie tu nie było,chociaż parę razy zabierałam się do tego, żeby napisać. U nas bez zmian- ciąży nie ma, ale jest jakiś taki spokój, mimo że wraz z okresem pojawił się smutek.
Kwiecień upłynął mi pod znakiem lekarzy,byłam u endokrynologa, który przepisal mi eutyrox 25 na moje niestabilne tsh, byłam też u "nowego" ginekologa,specjalizującego się w modelu Creightona. No i właśnie... Słyszałam o nim dobre opinie, ale sama mam mieszane uczucia. Był dość chaotyczny, wizyta trwała jakieś 30-40 min, ale przez prawie połowę czasu milczał, notując coś w komputerze. Zlecił mi badania, m.in. progesteron i estradiol, zrobił USG z którego wynikało że w 25dc mam jakiś pęcherzyk i w zasadzie nie tyle. Kolejna wizyta za dwa miesiące. Sama nie wiem co o tym myśleć, może czuję zawód bo za dużo oczekiwałam po pierwszej wizycie? Na ten moment jakoś ciężko mi jest mu zaufać, zobaczymy co dalej.
A z innych, trochę bardziej pozytywnych rzeczy: powoli planujemy wakacje, pewnie wyjedziemy początkiem lipca, już nie mogę się doczekać 🥰

18 dc
Dziś około 10 rano byłam na monitoringu by potwierdzić w pełni owulację czyli ujrzeć to piękne ciałko żółte. Wszystko jak najbardziej w porządku. A wieczorem mnie dopadła infekcja pochwy jak się patrzy. Wydzielina ewidentnie wskazuje grzybiczną infekcje - oczywiście po monural, który dostałam na zapalenie cewki moczowej. Przecież to antybiotyk a ja tak właśnie nie raz reaguje 🙈
Załamałam się bo dziś mój ginekolog zaczyna urlop a ja zaczęłam już majowkowanie w takiej dziurze, że ciężko to o lekarza. Ale napisałam maila do mojego ginekologa ale niecierpliwa nie zaczekał dłużej na odpowiedź tylko. Straciłam 69 zł na receptomat gdzie sama wybrałam lek a tu pach mój ginekolog wystawia mi receptę na globulki bezpieczne dla mnie w razie ewentualnej ciąży !! Boże co za kochany czlowiek….!!!
Nie wziął tez dzisiaj ode mnie zapłaty za wizytę.
Koniecznie muszę pomyśleć o jakimś gadżeciku w podziękowaniu!


🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋
Data wpisu : 4 maja 2022 godz 22:03
13 cs 11 dpo
Wczoraj tj 10 dpo siknęłam na test OneStep z Allegro z racji, że nie znałam testów uznałam go za negatywnego ponieważ pojawiło się coś. Ale coś zupełnie ledwo widocznego, nawet mój mąż powiedział, że coś widać ale to nie to co my byśmy chcieli zobaczyć. Test wyrzucony i zapomniana sprawa.
Dzisiaj rano znowu siknęłam na ten test, wzięłam się za mycie zębów… ja się patrzę a tam coś widać. Cień cienia ale widać różowość, ręce zaczęły mi się trząść okropnie 🙈 wysłałam zdjęcie do przyjaciółki i ona też widziała tą kreseczkę.
948-BFF52-9955-42-E8-8615-C56750-EADF6-A.jpg

Chciałam znaleźć linka do strony od wrzucania zdjęć i wyczytałam ranking testów. A tam, że nie polecane są tanie testy z Allegro takie granatowe. Te one Step koszt 1 zł i kurczę granatowe. Opinia: bardzo często dają fałszywe cienie. Mi od razu ból zawodu uderzył w piersi. Chciałam zrobić inny test ciążowy ale ze względu na to, że nie wydusiłam już siku patrzę a tam mojej córci siusiu w nocniku. No to dawaj jeszcze jeden test One step i w ten nocnik 😂😂😂 a tam biel!! Kompletnie nic nie widać.

Jakaś nadzieja znowu wróciła, poleciałam do Alabu zrobiłam betę i progesteron. Chyba nie wierzyłam w powodzenie i ciąże bo nawet zrobiłam p/c plemnikowe , które takie nie były 🙈😂

A tam wyniki
52-A2-CBC3-C844-4-A65-A954-DE918-DBF7-D1-C.jpg

Nie wiem co będzie dalej, nie wiem. Ale cieszę się! Bardzo się cieszę, że w końcu zaskoczyło. Że mam kropka na pokładzie 🥰

Chyba mnie ovu przeniosło na fioletową stronę. Nie mogę dodawać nowych postów, dlatego będę tutaj sobie edytować 😊


🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋
DATA WPISU 6 maja 2022 godz 21:07

Wczoraj 12 dpo siknełam rano na facelle paskowy. Zdjęcie poniżej pokaże tego bladzioszka jakiego wysikałam 😀
8-A5666-AD-F2-A0-4314-B7-BD-FC01762-D25-E0.jpg

Zaczęły się też w tym dniu pokazywać nowe objawy, jak ból zębów, zadyszka, mdłości rano przed śniadaniem i wieczorem. Uczucie głodu 🙈, ale też jakoś około godziny 13-14 odcinała mnie senność ale z dzieckiem nie ma tak łatwo. O 15 udało mi się położyć do łóżka i zasnęłam ale jak się okazało tylko ja a moja 3 latka bawiła się sama 🙈

Dzisiaj 13 dpo robiłam również rano sikańca facelle paskowego, który pokazał już na prawdę ładna kreskę.😀
C12-B1249-5-EE7-437-B-BDA3-68705333-A3-ED.jpg
Byłam też sprawdzić przyrost bety i poziom progesteronu. Progesteron wyglada pięknie 17,06 a beta 😍
8-D456846-B7-BD-4-F95-BC44-C1-F777-E3853-B.jpg

Jeszcze jestem przed okresem. Jeszcze nie ściągnęłam aplikacji ciążowej. Poczekam do terminu miesiączki czyli poniedziałek. Później w niedziele, we wtorek i czwartek będę chciała zrobić betę a jak się uda to w sobotę iść na USG do ginekologa zlokalizować pecherzyk.
Troszkę się martwię. Wydaje mi się ze szyjka jest lekko otwarta a powinna być przecież zamknięta. Jest twarda ale nisko. Ehh… gdybym nie aplikowala tam probiotyku byłby spokoj a tak to analizuje eh. Do tego dzisiaj mój śluz był jakby troszkę przezroczysty ale lekko żółtawy i do tego biały serek taki jak podczas infekcji intymnej. Napisałam do mojego ginekologa bo boje się, ze infekcja jest nie wyleczona.
Mam nadzieje, ze on mnie nie znienawidzi za te ciagle informacje i pytania do niego 🙈🙈
Mam bóle brzucha takie jakby okresowe. Niby wiem , ze to normalne ale nie wiem czy z córka miałam takie same nie pamietam.


🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋
DATA WPISU 14 MAJA 2022 godz.07:52
Ostatnie dni były dla mnie bardzo stresujące. B HCG przyrasta, ale te przyrosty nie są duże tak jak w ciąży z moją córeczką. Niestety spada progesteron ☹️
Porównywałam również przyrosty z innymi dziewczynami z forum i ich przyrosty również są na prawdę duże, później przeczytałam całe forum o niski przyrostach i nigdzie nie znalazłam pozytywnego końca. Na różnych etapach ale niestety historie się źle skończyły. Zakręciłam się bardzo, wkręciłam sobie też ciąże pozamaciczną jak doszedł dziwny ból od jajnika promieniejący na plecy, za radą męża pojechałam na IP do szpitala Uniwersyteckiego. To był wtorek 17 dc - Tam zbadała mnie Pani dr specjalista ginekolog- położnik pełniąca dyżur właśnie we wtorek. Badała mnie na prawdę długo i wnikliwie. Na samolocie dobre informacje brzuch prawidłowy już nie bolesny, szyjka zamknięta uformowana.
Później USG, uprzedziła mnie, że przy tak niskiej becie nie będzie raczej nic widać. I tak szukała powiedziała, że endometrium 19 mm, prawy jajnik i jajowód bez zmian i tak sobie oglądała lewy… były z nią dwie inne lekarki jedna chyba w trakcie specjalizacji druga rezydentka, której bardzo dużo tłumaczyła. No i pokazuje im na ekranie „tu widzicie” , na co one kiwają głowami i „yhym”… wiec pytam jest? „ tak” usłyszałam odpowiedz „ po lewej stronie w jajowodzie jest charakterystyczny ring” , odpowiadam, ze z tego jajnika miałam owulacje. Powiedziała mi, że ona nie może być na 100-% pewna, że to jest pęcherzyk bo nie swieci jeszcze tak wyraźnie.
Jedna z lekarek zadzwoniła na oddział zapytać o wolne łóżko. A ta, która mnie badała zadzwoniła do dwóch kierowników z informacja o mnie oraz do mojego ginekologa prowadzącego.
Powiedziała, że trzeba to obserwować i mam dwa wyjścia. Albo zostaje na oddziale albo wracam do domu do swojego łóżka i wracam rano do poradni ginekologicznej gdzie będę badana jeszcze raz. I będą ustalane kolejne kroki. Albo szpital albo kolejne wizyty.
Sama poradziła mi opcje powrotu do domu. I tak wróciłam. Później kontaktowałam się z moim prowadzącym on wolał opcje zostać w szpitalu, bo skoro Pani doktor coś widziała to trzeba to obserwować. Ale sam był zdziwiony, bo przy becie 112,2 ciężko coś zobaczyć. To troszkę mi dodało otuchy, że może ona po ciężkim cało dniowym dyżurze po prostu nad wyrost podeszła do mnie wnikliwie. Na karcie napisała podejrzenie ciąży pozamacicznej wypisała przyrosty bety i wpisała, że ciąża ma 5+1 a ja miałam tego dnia 4+4 o czym się zorientowałam dopiero w środę rano.
Dobrze, że wróciłam do domu bo najlepiej mi w tamtej chwili było w ramionach męża.

Środa rano godz 7:00 jestem już w ambulatorium i czekam na wizytę. O 8:00 zostałam poproszona.
Dwóch lekarzy bardzo dobrych z Kliniki prof. I dr mnie zbadali była też studentka. W badaniu na fotelu wszystko w porządku od nich też usłyszałam, że beta HCG jest w porządku. I, że nawet podwajać się to ona ma się co 3 dni 🤔
Ja znalazłam te wytyczne w internecie że minimalne przyrosty bety to : po 48 h - 66%, po 72h - 114% i po 96 godz to 145%. Moje przyrosty są w normie owszem, ale niepokoi mnie to, że porównując je do przyrostów z córka jak i innych dziewczyn na forum są po prostu niskie.
Dalej było badanie USG, które nie pokazało na dany dzień ciąży, żadnych nieprawidłowości. Ring, który Pani doktor widziała z jajowodzie w całe się tam nie znajdował. Owszem był ring ale przy ciałku żółtym w jajniku. Lekarz tez zauważył, że ja mam 4+4 tydz ciąży a nie 5+1 co też mogło zmylić panią doktor odnośnie mojej bety i co rzutowało na całe badanie. Tego się nie dowiemy.
Uspokoili mnie i to bardzo. Kazali mi odpuścić sprawdzania wyników przyrostów zrobić przed sama wizyta i mojego u ginekologa. A wizytę miałam w sobotę wiec badanie beta HCG zrobiłam w piątek po 72 h i przyrost był ok. 120% także w normie, chociaż zmartwił mnie znowu fakt, że średni przyrost bety po 48 h spadł aż do 68%.
Ale sprawdziłam sobie na kalkulatorze moje przyrosty bety od początku jak to wzrosło. 11 dc moja beta wynosiła 11,2 a 20 dc 246,7 wiec przyrost średni co 48 h wyniósł równo po 100%. To mnie uspokoiło znowu.
Lekarze jedynie zwrócili uwagę na mój dosc mocno spadający progesteron, ze ten fakt jest niepokojący. Ale nie mogli mi przepisać nic na podbicie ze względu na brak znalezienia lokalizacji ciąży. Ale w karcie nie wpisali już podejrzenia CP tylko ciąża o nieznanej lokalizacji.
Usłyszałam klasyka, ze na ta chwile wyjścia są trzy:
- albo ciąża się rozwija w macicy prawidłowo i wszystko będzie dobrze
- albo niestety ciąża sama się poroni na jakimś etapie oni tego nie wiedza
- albo się okaże, ze niestety zlokalizowała gdzieś poza macica, ale na ta chwile tego nie da w stanie stwierdzić

Ale wyszłam od nich pełna nadziei zdecydowanie bardziej optymistycznie nastawiona na rozwój sytuacji. Czekając na sobotnia wizytę. Zrobiłam sobie 6 km spacer zrobiło mi się bardzo fajniej. Spacerowanie mnie odpręża.

🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋🖋
DATA WPISU 18 MAJA 2022 godz. 06:33

Dzisiaj środa. Ostatnią betę robiłam w niedziele wynosiła 596,6 przyrost po ostatnich 48 h 101%. Dnia następnego w poniedziałek z polecenia znajomej byłam u lekarza ginekologa, który u niej przy becie powyżej 300 już znazał pecherzyk 3 mm. I u mnie też w poniedziałek znalazł pęcherzyk prawidłowo zlokalizowany w dnie macicy!! Niestety ja nie mam ani pomiaru ani zdjęcia, ale to niestety w moim przypadku przez tyłozgiecie macicy. Lekarz potrzebował obu rąk by docisnąć dno macicy tak by było widać. Ale jest!! Malucieńka okrąglutka otoczka z biała obwódka 💚
W sobotę jak byłam u mojego Doktorka nie było jeszcze nic widać ale tez nic nie dociskał.
A jednak to badanie było niestety bolesne.

To mnie ucieszyło. Ale w sobotę pokazałam mojemu gin. że mam wyniki p/c plemnikowych i WYKRYTO je w mianie 1:10. 😳😳😳 dostałam je już będąc w ciąży.
Mój lekarz napisał tylko adnotacje, ze zaleca włączenie encortonu 1x1 w dawce 5 mg po ujawnieniu pęcherzyka w macicy. I pokazałam to lekarzowi, który mi USG robił w poniedziałek. Ale mi leku nie przepisał , ponieważ uważa, ze ja już jak widać w ciąży jestem i on jest przeciwny by rozdawać sterydy kobieta w ciąży jak dropsy.
I oczywiście co ja zrobiłam??
Wróciłam do domu i czytam… ja nawet nie wiedziałam, że to steryd. Jak się naczytałam o skutkach ubocznych tak myślałam, ze się popłacze.
Poród przedwczesny, mała masa urodzeniowa dziecka. Podbicie cukrzycy a ja już mam z tym problem, nadciśnienie tętnicze, tycie i wiele innych! Poczytałam badania naukowe, które tez mi dały do myślenia.
Wiec podjęłam decyzje, ze potrzebuje jeszcze jednej konsultacji. Zdecydowałam się na lekarkę z kliniki leczenia niepłodności. Pani doktor jako kobieta może zrozumie bardziej moje obawy i jakoś mnie uspokoi do tego ma bardzo dobre tez opinie i jako, ze leczy pary na pewno nie jeden przypadek z p/c plemnikowymi miała.
Dzisiaj o 9:30 mam wizytę.

Z rzeczy przyjemnych dzisiaj mam kosmetyczkę po wizycie w klinice robie wakacyjny rzęs 😀lifting, botoks, laminacja i farbka. Mani i pedi już ogarnięte jeszcze jutro fryzjer.
Jutro rano tez mam do zrobienia badania z krwi zlecone przez mojego ginekologa. W tym beta i prog. Czego już szczerze bym wolała nie robić 🙈
Aha w sobotę mój ginekolog przepisał mi luteinę dopochwowo 200 mg na ten nieszczęsny spadający progesteron. Dlatego pewnie tez znowu zdecydowanie mocniej czuje piersi. Z objawów to chyba ustało wszystko. Czuje się bardzo dobrze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 maja 2022, 06:51

Smuzka Czekam na ciążę 🥰 28 czerwca 2022, 18:58

Po wizycie. Endriometrium mega grube idealne 9.5 mm. Prawy jajnik nic. Lewy aż. Dwa 22.mm więcej będzie podwójna owulacją. Owulacje dziś/jutro. Dziś bez zastrzyku bo nie ma sensu komórki dojrzałe. Więc mamy podwójna szansę. Zobaczymy co tego wyjdzie. A i zwiększona dawka luteine ma zwiekszoną na jedne cykl i zobaczymy czy piersi będę bolec ma z 50 na 100 będę brać dwie.

WITAM NA 13 STRONIE TEGO PAMIĘTNIKA KTÓRA W MOJEJ OCENIE MA OKAZAĆ SIĘ TĄ SZCZĘŚLIWA 😊


14 dc 😬

Instalacja zaplanowana na 11 maja. Mam nadzieję że pakiet zostanie że mną przez następne 9 miesięcy.

Jutro ostatnie badania krwi i usg przed transferem. Na razie to do mnie nie dociera, ale w środę będę mieć pewnie nogi z waty.

Niesamowite jak potoczyła się nasza droga i jak blisko jesteśmy spełnienia marzenia o rodzicielstwie. ❤


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 maja 2022, 14:18

Nigdy nie zobaczę dwóch kresek... Nigdy ... Bo nigdy więcej nie zrobię testu ciążowego. Nie zaufam już żadnym testom. Wszyscy mówili "doz nie oszukuje, kup doza" i rzeczywiście nigdy nawet poczasiaka nie było, fabryczna nie wyszła. A tu .. kreseczka pojawiła się od razu, była różowa .. dawała nadzieję. Niestety cud jest nie dla mnie

Sowella Los okrutnie ze mnie drwi.. 23 grudnia 2022, 21:07

Luxmed testuje moja cierpliwość..
Rano przed 10 oddałam krew - wyniku nie ma do teraz.. biorę leki na darmo..
Jak ostatnio robiłam to wynik był 4h później :/
Jak jutro nie będzie to nie wiem co zrobię..

Wczoraj miałam silniejsze bóle jakby miesiączkowe.. jakby jajników albo macicy? Prawie przez caly dzien. Bylam pewna, ze zaczne krwawic. Wzięłam 2 nospy, 2 magnezy, rano był już spokój.

Dziś wogole nie czuję się ciazowo.
Jestem prawie pewna, że beta już spada..


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 grudnia 2022, 21:08

Blossom Spełnić marzenia 28 kwietnia 2022, 19:50

12 dc
Dziś 12 dc i zarazem dzień punkcji - wszystko działo się tak szybko, że nawet nie miałam czasu na wpis. Ale już nadrabiam!
Zacznijmy od stymulacji:
1) Bemfola w dawce 150mg (z uwagi na wysokie AMH) od 3 do 9dc;
2) Menopur 75 mg od 7 do 9dc;
3) Cetrotide 25 mg 8 i 9dc;
4) Ovitrelle 1amp, Gonapeptyl 2amp w 10dc.
5) Dodatkowo metformina 500mg, Ubichinol 100mg, miovelia, dieta z niskim IG.
Łącznie 18 zastrzyków 😯 nie wiem jak udało mi się to przetrwać ale mój mąż śmiało może robić kurs pielęgniarski 😉
Stymulacja była dość krótka, normalnie punkcja powinna wypaść w piątek/sobotę, ale z uwagi na to, że jeden z pęcherzyków osiągnął rozmiar 20mm doktor musiał ją przyspieszyć. Łącznie było chyba 14 pęcherzyków a udało się pobrać 11 dojrzałych komórek 🙂 Chyba całkiem niezły wynik?
Miałam duże obawy co do punkcji ale wszystko poszło bezproblemowo. Panie tylko śmiały się ze mnie bo podobno po wybudzeniu gadałam jak najęta - nic nie pamiętam 🙃 później czułam się jak na lekkim haju i non stop się śmiałam, mąż już nie wiedział co ze mną robić w klinice.
Przez najbliższe dni mam się oszczędzać, dziś głównie leżę bo jednak brzuch boli a podczas chodzenia czuć dyskomfort.
Jutro dostaniemy informacje od embriologów - mam nadzieję że pozytywne i bardzo proszę o trzymanie kciuków 🤞

Zdecydowaliśmy z mężem, że wykonamy badanie genetyczne. Zaboli po kieszeni, ale przynajmniej da jednoznaczną odpowiedź. Wynik nie jest tragiczny, ale mimo to martwię się.

Mersalla W poszukiwaniu tęczy 🌈 29 kwietnia 2022, 14:44

9t1d
Oficjalnie mam przerzucić się na wiek ciąży z OM. Dzieć ładnie rośnie, ma 2,2cm. Dzisiaj byłam na wizycie w Luxmedzie. Dostałam skierowania na prenatalne, które mam w pakiecie. Nie odwołuję tych w klinice, jakoś ufam im bardziej ale skoro lekarz skierowanie wypisał i mam je za darmo to czemu nie skorzystać 🤷🏻‍♀️ Także w Krakowie mam badania 19.05 i 23.05 u siebie. Któryś w dwóch lekarzy może dostrzeże płeć 😅 Bardzo uspokoiła mnie ta wizyta. Lekarz powiedział, że po skończonym 8tc ryzyko poronienia mocno spada, nie dopatrzył się u mnie żadnych nieprawidłowości. Nawet moja zmora, pęcherzyk żółtkowy jest prawidłowy! Dzieć ma dużo miejsca, pęcherzyk ciążowy jest ładny i okrągły. Nie mogę uwierzyć, że za niecałe 3 tygodnie będę już po prenatalnych. Jakikolwiek nie byłby ich wynik - mamy dowód na to, że szczepienia u mnie zadziałały. Nie żałuję ani jednej złotówki i ani jednej sekundy bólu.
Mój Stary ma ambitne plany przygotować w majówkę balkon. Uważa, że potrzebuję świeżego powietrza, żeby dotleniać bąbla 😅 W wakacje najpóźniej musimy też zrobić porządek w małym pokoju, który do tej pory robił nam za składzik. Poznamy już wtedy płeć i zabierzemy się za malowanie i skręcanie mebli.
Pomimo tego, że wszystko rozwija się prawidłowo dzisiaj w nocy nie mogłam spać. Rano wstałam i z płaczem mówiłam mężowi, że na pewno serduszko się zatrzymało, bo nie jest mi tak niedobrze jak było. Larwa postanowiła jednak pokazać namacalnie, że wszystko z nią okej i zwymiotowałam przy nakładaniu karmy kotu 🤣 Maluszki doceniam za troskę ale proszę, mniej takich dowodów Twojego dobrobytu, albo chociaż pozwól mi dolecieć do toalety!

Dziękuje Wam dziewczynki za wszystkie kciuki ❤️💚❤️💚 wierzę że wspomogą maluszka w walce 🥺

Dziś 2dpt, finalnie mamy ❄️❄️❄️❄️❄️ maluchów na zimowisku, jeden waleczny był trzymany do 6 doby i udało się go wysłać do rodzeństwa 😍

Czuje się trochę byle jak, od dwóch dni mam rozwolnienie rano, dziś większe niż wczoraj, może to od tych wszystkich progesteronow i innych, czuje też brzuch, nie wiem czy to jeszcze po punkcji czy po transferze, no i jest wzdęty na dole i to tyle 🙂 piersi też bolą ale mam tyle hormonów w sobie ze mogłabym świecić 😂 czekam na rozwój sytuacji 😉

Smuzka Czekam na ciążę 🥰 2 maja 2022, 08:52

17 DC. Libido dalej nie opadło. Ale jeszcze 3/4 dni jak wejdzie po luteina do cipki to wszystko się zmieni. Mąż coś od wczoraj mówi że pieczę i jest czerwony penis. Tze główka. Może się od seksu obtarł bo coś 15 DC było troszkę sucho. Mi nic nie jest. Bo jak by grzybica to i ja bym już miała. Kiedyś miał grzybicę penisa to inaczej wygląda i swędziało. Wtedy się leczył tabletkami i maściami i ja też.
Już ma schize że brak sekei 16 DC to już lipa....no ale mówię sobie jak ma być to będzie
Dzień minął nawet dobrze. Zrobiłam dużo kroków. Ogarnęłam dom. Spacer z psem zaliczony
Tylko te myśli czy się uda czy nie. Jak sobie radzić? Mężowi już nic nie mówię bo mu obiecałam że nie będę mu marudzić.. te czekanie mnie wykończy. Najchętniej by na USG chodziła co 2 dzień cały cykl.
W piątek jak byłam u gin na oddziale. To się pytałam o badanie drożność jajowodów. To daliśmy sobie jeszcze 2 cykle i będziemy myśleć.
Coś musi być nie tak. Tak ładne owulacje grube endriometrium tyle leków i nic..:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 maja 2022, 20:16

4 tc + 3 dni

Dzisiaj drugi wynik bety - 801,0 mlU/ml a więc 162,6% normy!!! :D Czyli na razie wszystko idzie ok, myślę, że następne badanie zrobię jakoś koło środy, czwartku (o ile wytrzymam tyle).
Czuję się cudownie, jedynie trochę mnie sen ścina, ale to chyba z tych emocji. Nie moge się doczekać wizyty u gina.

Przejrzałam sobie sporo internetów i chyba umówiłam wizytę lekko za wcześnie... Powinnam może poczekać jeszcze jeden tydzień do pełnego 6 tygodnia, może wtedy byłoby już serduszko <3 No ale cóż, najwyżej pójdę dwa razy :D

26tc+1
Coraz bliżej... strach nie znika, a rośnie... juz tyle bylo etapów, po których 🧠 mial odpuścić... moj chyba jakieś zepsuty, bo nijak to nie dziala...
Mialy byc prenatalne, polowkowe, pol kilograma dziecka... teraz myślę o 27tc...
Jeżeli dobrze siw domyślam, mala umarla w nocy 26+3... tak bardzo chciałabym uwierzyć, ze za 3 dni nadal bede czuć ze ruszasz... córeczko, Ty wiesz... 🙏
Boże, błagam, nie pozwól zeby zycie zadrwilo z nas kolejny raz... 🙏


Błagam, niech ten cud trwa...

Boże... błagam pozwól mi zatrzymać to dziecko... 🙏🙏🙏 nie mogłam zatrzymać córeczki, błagam zostaw mi chociaż synka... 🙏🙏🙏

Smuteczek.... odstawiam leki.... już po wszystkim

Smuzka Czekam na ciążę 🥰 4 maja 2022, 13:02

19 DC.
Dzięki wam dziewczyny za komentarze.
Plan ma taki jeszcze ten do końca cykl i drugi jak się nie uda. Wybieram się na badania drożności jajowodów. Jak wyjdzie że jest wszystko dobrze i są drożne. To wtedy weźmiemy się za męża badania.
A jak wyjdzie że ma nie drożne jajowody to kończę starania. Bo bez sensu tyle leków brać.
Taki ma plan.
Nie wiem jak mężowi pomóc od niedzieli ma problem z penisem. Jak odciąga skórę to go bardzo piecze i główka jest czerwona. Ja nie ma a ani grzybicy ani infekcji. To się stało po seksie w sobotę u mnie było ciut za sucho by wejściu do pochwy może się obtarł?..biedny tak cierpi . Przy grzybicę penisa inaczej wygląda bo kiedyś go zaraziłam i razem się leczyliśmy.
Moje myśli tylko krążą czy pekło czy nie. Czułam ogromny ból jajnika prawego aż mnie odbyt bolał i wtedy zalewał mnie śluz rzadki. Teraz od niedzieli ma jakiś kremowy. Libido trochę spadło. Każdy ból brzucha już daje nadzieje. Nie będę robić testu szybciej niz 32 DC jak nie dostanę okresu do 32 DC.
Od jutra wchodzi luteina w dawce 50.

Eveee Bezsilna 4 maja 2022, 13:18

Dziś mija 18 doba po transferze, czas w którym jedyne odczucia jakie się we mnie kłębią to strach, stres, niedowierzanie i nieśmiała odrobinka radości ❤️ Jutro mam wizytę u Pana doktora, dziś robiłam natomiast badania krwi - beta wyniosła 3910! Nigdy nie czułam czegoś takiego, bo nigdy nie byłam w ciąży. Pomijając tę krótką chwilę, kiedy w lipcu beta podskoczyła do 80 i zaczęła już spadać 12 dpt to teraz zaczynam wierzyć, że może rzeczywiście wszystko będzie dobrze ❤️
Przed majówką również robiłam badanie, postanowiłam wtedy, że sprawdzę poziom bety za pomocą kalkulatora. Ten cały stres spowodował, że pomyliłam daty i wyniki, w związku z czym kalkulator oznajmił mi że przyrost jest nieprawidłowy. Oczywiście załamałam się, popłakałam i naprawdę spadłam na samo dno rozpaczy. Dopiero po jakichś 40 minutach olśniło mnie, że wpisałam złe daty badań. Zmierzyłam te wyniki jeszcze raz i wszystko wyszło w normie 🙂 morał z tego taki, że stres nie przyczynia się do niczego dobrego i lepiej nie działać pod jego wpływem.
Ściskam Was wszystkie i trzymam kciuki. I nigdy nie przestanę ❤️❤️❤️

15 dc

To nie będzie pozytywny wpis. 😢

Jestem po wizycie która miała potwierdzić transfer w środę. Ale transferu nie będzie. 😢 Endometrium z 7,2 spadło na 6,4. Dziś dowiedziałam się też że Estrofem to ja miałam brać dowcipnie a nie doustnie (tak jak mówi ulotka). Fajnie wiedzieć 😒 11 maja będę mieć usg i podejmą decyzję co dalej.

Od środy biorę tabletki dowcipne bo coś nie tak wyszło podczas biocenozy. Myślę że to ich wina. Estradiol na poziomie 190 a pani dr mówi że powinien być w okolicach 1000. W środę było 166.

Od dziś Estrofem dowcipnie 3x1, Acard 1x1, od jutra Viagra dowcipnie 4x1.

Wyszlam w kliniki i się rozpłakałam. 😢 Czas zejść na ziemię a nie bujać w obłokach. Straciłam wiarę.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)