Hej ❤️
Tak sobie myślę - dobrze, że jest to miejsce. Temat starań o dziecko jest tak delikatny, że większości osób wydaje się, że są same z tym problemem.. Też tak sądziłam, zanim odkryłam ten portal. Naokoło słyszy się tylko, że ciąża to formalność, przychodzi zgodnie z planem jak wiele innych rzeczy w życiu, lub wręcz trzeba się przed nią chronić, bo o wpadkę nie jest trudno. A to wszystko mówią osoby, których Bóg pobłogosławił dzieckiem bez starań, po prostu.
Teraz wiem jednak, że kobiet takich jak my jest mnóstwo. I są naprawdę silne, bo słysząc o kolejnej ciąży koleżanki ładnie się uśmiechają, dopytują, dzielnie wytrzymują do końca rozmowy, by po powrocie do domu dać upust emocjom i popłakać się z bezradności.. Ale wstają i walczą dalej z uśmiechem na ustach, żeby nie obarczać innych swoimi problemami.
Ostatnio miałam 3 podobne sytuacje. Dowiedziałam się o ciąży 3 koleżanek. Nawet nie zdążyłam o cokolwiek dopytać, a pojawiło się zdanie, że w sumie to woleli inną płeć, no ale jest jak jest.. I że niby chcieli to dziecko, ale czeka ich dużo poświęceń, trzeba będzie zmienić swoje życie, dostosować się do "obcej osoby".
Przykro mi zawsze jak tego słucham 😔 I wierzę, że może właśnie los przygotował dla nas taki scenariusz, abyśmy w efekcie końcowym zostali najlepszymi rodzicami na świecie i docenili 100 razy bardziej cud, jakim jest nasz wyczekany bobas. Życzę tego sobie i absolutnie każdej z Was ❤️
Dziś byłam na wizycie u pani ginekolog, która skierowała mnie na badania i niestety wygląda na to, że po prostu jestem przypadkiem, którym nie chce się zajmować. Spojrzała na moje badania i rzuciła "uuu, pani ma wywalone androgeny", więc zdecydowanie nie był to uspokajający pacjentkę ton. W dodatku powiedziała, że moje AMH jest zdecydowanie niskie, choć faktycznie jest w normie. Niestety usilnie stara się mnie przekazać pod opiekę kliniki leczenia niepłodności. Czy naprawdę żaden ginekolog poza klinikami nie specjalizuje się w leczeniu przyczyn niepłodności? Pani ginekolog nawet uznała, że nie ma sensu regulowanie hormonów, poprawianie zdrowia teraz, bo chodzi nam przecież o to, żeby mieć dzidziusia i to jak najszybciej... Niezbyt to wszystko logiczne. Raczej bez równowagi hormonalnej i tak nie będzie to możliwe.
Plus wizyty - potwierdziłam, że tym razem owulacja była wtedy, kiedy myślałam, że była.
Na ten moment plan jest taki, że kontynuujemy z mężem dietę, coraz więcej się ruszamy, ja robię badania w czasie i zakresie zaleconym przez pana endokrynologa. Mając wyniki będziemy myśleć co dalej.
33tc+2
Po wczorajszej wizycie jest w porządku... czekam juz na piatek i moje skierowanie na cc...
Chciałabym juz znać ta datę i mieć Ciebie kolo siebie..myślę ze został nam niecały miesiąc... za miesiąc mogę mieć dziecko w domu... to dla mnie takie nierealne 😱
Synku, jeszcze tylko chwila 🙏🙏🙏
Boże, Ty wiesz o co Cie prosze, blagam🙏, nie pozwól zeby zycie zadrwilo z nas kolejny raz... 🙏
Błagam, niech ten cud trwa...
Boże... błagam pozwól mi zatrzymać to dziecko... 🙏🙏🙏 nie mogłam zatrzymać córeczki, błagam zostaw mi chociaż synka... 🙏🙏🙏
Czuje się coraz lepiej i coraz mniej krwawie. Dziękuję Wam za komentarze.
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 września 2022, 18:10
26+4
Dzisiaj zaliczyłam maraton lekarzy. Najpierw diabetolog, potem ginekolog. Co do pierwszego to dostałam insulinę. Na razie mam brać 1 jednostkę przed spaniem. Cukry po posiłkach mam super, tylko na czczo w granicach 91-93.
U ginekologa też wszystko ok. Mała waży 777 gram, serduszko w normie, wszystko mu się podoba. Żałuję tylko że nie mam żadnych zdjęć USG z wizyt.. nawet nie widzę jej na monitorze. Szkoda, bo z pierwszą córka miałam zdjęcia po każdej wizycie. Ale najważniejsze, że wszystko jest ok.
Córeczce mija lęk przed obcymi. Już 3-4 razy została sama z moją mamą. Dzisiaj rekordowo na 3,5 h! Chcemy kupić jej pierwszą lalkę bobasa, która płacze itp. i pomału przygotowywać ją na rodzeństwo. Oczywiście mówię jej, że w brzuszku jest dzidzia, że będzie miała młodszą siostrę, ale myślę że niewiele z tego rozumie.
W piątek, 22 lipca odbyła się I wizyta w klinice. Lekarz zrobił USG, potwierdził, że mam niedużego mięśniaka, który nie powinien wpływać na zajście w ciążę. Stwierdził, że najprawdopodobniej wina leży po stronie męża, a dokładnie jego pracy. Od razu stwierdził, że proponuje dla nas inseminacje.
Dostałam zalecenia do zrobienia kilkunastu badań. Jedno za mną - AMH z wynikiem 1.46.
Jutro wizyta u ginekologa w LuxMedzie po skierowanie na w/w badania, bo prócz 4 mam wszystkie w ramach pakietu.
Jestem ciekawa czy będzie chętna na wystawienie skierowania...
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lipca 2022, 15:54
Z ogromna skrupulatnoscia planowalam kolejne podejscie do transferu. Wszystko utrzymywalam w tajemnicy przed wszystkimi, tylko garstka osob wiedziala, ktora mi pomagala. Transfer w tajemnicy i organizujac wszystko mieszkajac w UK nie nalezy do najlatwieszych. Wszystko szlo dobrze do soboty. Bedac na cyklu sztucznym zaczelam miec brazowe plamienia. Z poczatku myslalam, ze moze sobie cos uszkodzilam aplikatorem, ale minela niedziela, poniedzialek i plamienia nie ustepowaly. Wczoraj zrobilam hormony, dzis usg i konsultacja z lekarzem. Mimo, ze wszystko wyglada dobrze, lekarz powiedzial, zeby chyba lepiej odpuscic ten cykl. Wiem, ze lepiej nie ryzykowac i stracic zarodek, ale to trzeba miec szczescie!!!!!
Te plamienia nie daja mi spokoju, zwlaszcza ze rowniez mam je przed okresem, wiec z lekarzem postanowilismy zrobic histeroskopie przed kolejnym transferem.
Coz moge zrobic................nic a tylko zaczac planowac kolejny przyjazdy do Polski i miec nadzieje, ze zdaze z transferem zanim szczepienia limfocytami straca waznosc. Ostatnie mialam 30 maja!
Ahhhhhhhh los jest okrutny!
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 sierpnia 2022, 16:44
Od czasu kiedy pisałam, że przerywamy starania i chcemy dać sobie trochę czasu minęło już prawie pół roku. Cele powoli są osiągane 💪🏻 na wadze -25 kg. Leki na niedoczynność dzięki utracie kilogramów zmniejszone dwukrotnie. Brak nadciśnienia, lepsze samopoczucie, zwiększona samoocena, niesamowita satysfakcja i uśmiech na ustach kiedy patrzę w lustro. To jeszcze nie koniec. Walczę dalej. To Maja nauczyła mnie walczyć. Dziękuję Ci za to córeczko. Od września zaczynam też szkołę językową. To co sobie założyłam- realizuję i jestem z siebie cholernie dumna. Przecież to wszystko po to, by wrócić po nasze największe marzenie. Wiem, że Majka jest ze mną i dodaje mi sił kiedy czasem mam ochotę się poddać. W czerwcu była jej pierwsza rocznica śmierci. Nie mogłam uwierzyć, że to już rok odkąd widziałam ją po raz ostatni. Rok odkąd jej małe serduszko przestało bić, kiedy była we mnie wtulona. To nie mija. Każdego dnia tęsknię tak samo. Ale staram się być szczęśliwa. Mam wspaniałego męża i pieska. A kiedyś będę miała też wspaniałe dziecko. Skrycie marzę o drugiej córeczce, która będzie tak samo śliczna jak moja malutka Maja. ❤️ Jednak każda ciąża i szczęśliwe rozwiązanie wśród znajomych i rodziny wbija małą szpileczkę w serce. I wiem, że dopóki nie zostanę znowu mamą to to nie minie. Zawsze wtedy mam tę samą myśl. Dlaczego nas to spotkało? Dlaczego akurat nas. Nie rozumiem i to pytanie towarzyszyć będzie mi pewnie do samego końca.
PS aplikacja stała się już chyba jakąś częścią mojego życia. Po cichu czytam i kibicuję a tym którym się udało z całego serca gratuluję. Jestem na bieżąco! 🥰
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lipca 2022, 11:44
Coś czego nie lubię to wizyty u dentysty. Nie boję się. Po prostu nie lubię. No to teraz musiałam iść. Na szczęście "do zrobienia" tylko dwa ząbki, obok siebie, więc udało się na jednej wizycie. Z minimalną dawką znieczulenia. Nie chciałam pełnej dawki, bo trochę się jednak bałam, że może ona wpłynąć na mój cykl lub ewentualnego Kropka, a obecnie mam 7 dpo, więc tak jakby taki moment, że ani wykluczyć ani potwierdzić ciąży nie mogę.
Co bardziej niepokojące - mam do wyrwania "ósemkę"... 😦Cudownie wprost! Także 19.10. rwiemy. Data też specjalnie wybrana tak, że teoretycznie będę pewna ciąży lub jej braku, bo bezpośrednio po spodziewanej 🐒.
A niektórzy mówią, że to takie proste zachodzenie w ciążę... A tu proszę... Nawet leczenie (chociaż w moim przypadku wyrywanie) zębów trzeba terminować pod "projekt dziecko".
4 miesiące (korygowane 2)
Przypomniało mi się że prowadzę pamiętnik 😁
Moj mały wczesniaczek nie jest już taki mały 😉 waży 6400, ubranka zakładam 68, w życiu nie wygląda na wczesniaka 😉 karmie piersią i dokarmiam butelka. Zakładam że piersią będę jeszcze 2 miesiące, ale może mi się odmieni 😉
Z powikłań wczesniaczych mamy jedynie lekka asymetrie i przez to wzmożone napięcie mięśniowe ale rehabilitacja 1x w tyg i prawidłowa pielęgnacja narazie wystarczą.
Rozwojowo jest trochę dziwny, niektóre rzeczy robi jak rówieśnicy np banki ze śliny czy ładnie trzyma głowę leżąc na brzuchu, podnosi klatkę piersiową, a inne jak 2 miesięczne dziecko (np nie trzyma jeszcze zabawek). Zauważyłam jeden skok rozwojowy (po którym zaczął właśnie robić te banki 😁).
Jest taki śliczny ze ciotki nie mogą się na niego napatrzeć 😍 i nie pisze tego ponieważ jestem jego mama, serio jest piękny mógłby zdobić różne okładki albo opakowania pampersów 😂
Jestesmy na wakacjach u dziadków, trochę odpocznę sobie od gotowania i przebywania prawie ciągle sama, mąż ciągle w pracy już zrobiłam o to awanturę... Ilość przepracowanych godzin nie przekłada się na wzrost wynagrodzenia (tak to jest pracować w rodzinie 😑)
Cukrzycy nie mam, euthyrox już sobie sama odstawiłam bo i tak zapominałam brać. W końcu znów nie biorę żadnych leków. Zostawiłam Witaminy dla karmiących. Okresu dalej brak, no ciekawe kiedy przyjdzie, już prawie rok nie mam, w sumie fajna sprawa 😁 zostało mi trochę tłuszczu na brzuchu, muszę się za niego wziąć bo nie mogę taka być, miałam śliczny płaski brzuszek a tu taka opona 😑
I w sumie tyle, maluch śpi w wózku, ja leżę, wypoczywamy na tarasie. Właśnie zaczyna się wiercić chyba zaraz będzie chciał cyca 😉😉
2dpt
Serio to dopiero drugi dzień?🙈 To czekanie jest straszneee, dużo trudniejsze niż w zwykłym cyklu😰
A najgorsze jest to, że chociaż staram się z całych sił podchodzić do tego na chłodno, to jednak nadzieja z dnia na dzień jest chyba wieksza 🙈 Dziś nie mam takich myśli jak przez wiele ostatnich miesięcy, że "czemu niby miałoby sie udac, skoro do tej pory ciągle wszystko szło nie tak". Przeciwnie, nachodzą mnie już myśli w którym tygodniu będę w dniu planowanego wypadu na koncert czy w czasie świąt. I z jednej strony niby pozytywne nastawienie jest wskazane, a z drugiej boję się, że później spadnę z wielkiej wysokości i ciężko się będzie pozbierać
W końcu już raz to przechodziłam, kiedy wierzyłam, że IUI rozwiąże wszystkie problemy i test to będzie formalność... No cóż, nigdy nie twierdziłam że nie jestem naiwna 
Czy można jakoś wyłączyć emocje na najbliższe 2 tygodnie?🙈🙈
10+6
Za niedługo 11tc. Wciąż nie mogę uwierzyć. To wszystko wydaje się być tak abstrakcyjne, ten mały człowieczek na USG, to jego maleńkie bijące serduszko, taki mały punkcik na ekranie, a tak wiele dla nas znaczy 💗 A zdjęcie w 3D, które ostatnio zrobił lekarz roztopiło mi serce ❤️😍
![]()
Dwa dni temu oddawałam krew na badanie Nifty Pro, czekamy z niecierpliwością na wyniki. Nie ukrywam, że bardzo się boję.. 11.08 mam prenatalne. Prowadzi mnie super lekarz , z którym jest cały czas kontakt, odpisuje na SMSy, cierpliwie wszystko tłumaczy, wiem że jestem w dobrych rękach i ufam mu.
Plamienia niestety nie dają mi spokoju, krwiak, który wtedy znikł, za kilka dni pojawił się z powrotem, ale dużo mniejszy i już na szczęście nie zagraża maleństwu.
Zbliża się nasz wyjazd nad morze 🌊 ogarniam pakowanie, prasowanie, zaległe rzeczy do zrobienia, i nie mogę się już doczekać 😎
1 dc,
jest ciężko.
jest bardzo smutno.
dawno się tak nie czułam i nie wiem, co ja sobie myślałam.
Hormony robią swoje.
Oby tylko to wszystko znowu nie trwało latami - a o to, co będzie jak już się uda, to będę martwić się później.
Musiałam wejść i coś napisać, wyżalić się. Obecnie jestem w 20 DC. Byłam na monitoringu bo tylko taka opcję wybrałam w tym cyklu, żeby sprawdzić czy owulka była i kolejny kopniak w tyłek CYKL BEZOWULACYJNY. Oczywiście zdolowalam się bo liczyłam, że owulacja w tym miesiącu będzie a tu nic brak pęcherzyka dominującego i małe pęcherzyki w obu jajnikach. Co mi lekarz powiedział ? Powiedział żebym tak nie pędziła z tym zajściem w ciążę bo jestem młoda i nie kończy mi się czas żebym mogła zajść w ciążę i po poronieniu powinnam dać sobie na luz przynajmniej dwa miesiące. Jak byłam w poprzednim cyklu u dwóch lekarzy to żaden nie powiedział mi żeby przestała się starać tylko że znowu jest szansa i żebyśmy działali dalej z mężem. Wkurzył mnie trochę tym ale w moim mieście tacy właśnie są lekarze w Luxmedzie. Liczę na szanse, że moze jednak owulka będzie późno. W tym cyklu w którym zaszłam owulka była w 31 dniu cyklu co bardzo byłam zaskoczona, że tak się dzieje. Ale narazie nie mam żadnych dolegliwości związanych z zbliżającą się owulka. Śluz jakiś tak jest trochę gęsty. Testy owu wychodzą negatywne, temperatury nie mierzę. Chyba muszę się pogodzić, że faktycznie ten cykl może być bezowulacyjny bo przecież to normalne, że się nie raz zdążają cykle bezowulacyjne. Trzeba cierpliwie czekać i się modlić ❤️ właśnie zaczęłam się modlić do Św Anny i Św Rity. Dziękuję Panu Bogu, że choć przez chwilę mogłam poczuć jak to jest być w ciąży i wierzę, że niedługo znowu będę miała okazję to poczuć i czuć przez 9 miesiący a później trzymać w ramionach ten największy dar ❤️
Dwa tygodnie temu pierwszy raz zobaczyłam moje maleństwo na usg, słyszałam jak bije mu serduszko 🙏 Przedwczoraj mieliśmy kolejne usg - ostatnie w klinice, maleństwo rozwija się prawidłowo, oficjalnie pożegnaliśmy się z lekarzem prowadzącym. Pojadę tam już tylko na kroplówkę z intralipidu i immunoglobuliny. Mam anemię Hb 9,8 żelazo w normie
mimo to jedynym zaleceniem jest przyjmowanie żelaza. W między czasie pojawiło się delikatne plamienie, omal na zawał nie umarłam, lekarz wszystko sprawdził i powiedział, że nie widzi nic co by mogło je powodować i że to może być od heparyny. Zaliczyłam już pierwszą wizytę u gina, założono mi książeczkę ciąży, pobrała cytologie, już podczas badania zaczełam krwawić czerwoną krwią, gin uprzedzała, żebym się nie przestraszyła i że to przez to, że jestem tak dobrze ukrwiona. Plamię już drugi dzień, ale tylko minimalnie brązową krwią, myślę, że to pozostałości to po tej cytologii tak jak uprzedzała.
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 lipca 2022, 19:57
Szlag mnie zaraz trafi jasny!!
Wczoraj i dzisiaj mam najbardziej płodne dni w cyklu a mój Mąż wszedł w tryb "Zośka, daj spokój, za dużo mam na głowie" i nici z ❤️. No jakbym mogła to bym chłopem potrząsnęła teraz. Dosłownie. Nie dość, że urlop spędziliśmy w górach, więc ze szlaków wracaliśmy tak utyrani, że nie było siły na ❤️, później impreza rodzinna w weekend, dużo zamieszania i alko, więc też bez ❤️, to teraz, w najważniejszym momencie, On do mnie z takim tekstem...
No i się pokłóciliśmy. A w zasadzie weszliśmy w tryb "cichy". Także ten cykl możemy spisać na straty. Kolejny...
8t5d - poronienie💔 3.09.2022
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 grudnia 2022, 09:13
Wczoraj po raz pierwszy mój synek został na noc z babcią. Dziwne to było uczucie nie mieć go obok, nie wstawać, nie karmić.
Bawiliśmy się super, dawno tyle się nie wytańczyłam, ale dobrze już wrócić do domu. Co prawda chyba idą zęby (nie wiem już jak długo) i non stop mamy marudasy. Niech już wyjdą, bo ile można...
Za tydzień młody skończy 8 miesięcy. Jest już taki duży i mądry. Nie wiem jak to się dzieje, że ten czas tak leci. Jeszcze chwila i będzie trzeba wybierać dekoracje na roczek.
1cs, 16dc, 4dpo
Od dzisiaj biorę Duphaston. Bałam się wziąć dwa dni wcześniej, bo nie robiłam żadnych testów owulacyjnych, nie byłam na monitoringu.
Temperatury też wcześniej nie badałam.
Od owulacji strasznie boli mnie podbrzusze. Jestem spuchnięta od pępka w dół. Nawet Ł zauważył że coś jest nie tak.
Poluję na jakiś termin do ginki żeby sprawdzić co się dzieje. Obawiam się problemów z torbielami...
Kochane przybywam dzisiaj z pytaniem do doświadczonych
chcę kupić Bartusiowi nosidło (nie chustę)... macie jakieś doświadczenie? Myślałam nad nosidłem z Lunadream,bo zależy mi na tym,abym mogła go już nosić,a nie dopiero wtedy gdy będzie siedział...może któraś z Was je ma? Co myślicie? Nie kosztuje mało, więc wolę podpytać jak ono się sprawuje,albo jakieś inne sprawdzone firmy?
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.