15cs 15dc
My już po naszej pierwszej IUI 😊
Było całkiem... śmiesznie, zaczynając od komentarza mojego męża, że słabe filmy mają w tej klinice (nie wymaga komentarza 😂), kończąc na tym, że po wyjściu musiałam zapłacić 70 zł za zgubiony bilet parkingowy 🥴 Nie wiem gdzie miałam głowę, ale za nic nie mogłam sobie przypomnieć, co zrobiłam z tym biletem.
Ogólnie sam zabieg był całkowicie bezbolesny i bardzo szybki. Rano (24 h po ovitrelle) owulak był bordowy, szyjka otwarta. Zostało mi podane 42 mln zdrowych i silnych plemników. Zdążyłam jeszcze rzucić okiem na leżącą przede mną kartkę z wynikami i zobaczyłam, że parametry nasienia się poprawiły! Who A z 0% skoczyło na 4%, a morfologia z 3% na 4%. Więc teraz niech się dzieje wola nieba. A tej woli planuję pomóc trochę jedzeniem ananasa, żeby potencjalny zarodeczek ładnie się zagnieździł.
O 4 w nocy obudziłam się jednak zmartwiona i przez moją głowę przeszły setki czarnych myśli. A co jeśli to we mnie gdzieś głębiej leży problem? Tyle się tego naczytałam na forum. My się nigdy nie zabezpieczaliśmy, jedynie uważaliśmy przed ślubem i jakoś magicznej wpadki nigdy nie było.
No nic, musimy poczekać. Za 2 tygodnie mam zrobić test lub przyjechać do kliniki na test z krwi. Wcześniej zrobiony test może dać wynik fałszywie pozytywny dzięki ovitrelle. Podobno, gdyby się udało, również oni zajmują się pierwszymi badaniami. Oby się udało 🥺

24tc+5

Wielkie to moje dziecko 🙈 791 gram 🙈 79 centyl. Miałam szczegółowe badanie, trwało prawie godzinę, wszystko zostało dokładnie obejrzane, wyszłam spokojna ❤️ Ze względu na Alice mam jeszcze zaprogramowane echo serca w tym miesiącu, no i tak jak wszystkie ciężarne picie glukozy 😬 Pójdę w sobotę tą lub ew.za tydzień, na tygodniu się boje bo gdyby się przeciągnęło lub bym „umierała” jak w poprzedniej ciąży to złobek czekać nie będzie, zamykają o 12h, lepiej niech mąż będzie 👌
Tradycyjnie dziś się spóźniłam na wizytę już nawet się nie tłumaczyłam bo dziwne historie mi się przytrafiają…znowu wszystko zaplanowałam i bumm… Odstawiłam Ninę na 13h do żłobka, 5 min pozniej biorę do ręki telefon by zamówić ubera i się nie spóźnić a tu dostaje smsa od operatora limit wyczerpany/ koniec internetu 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ (Swoją droga nie wiem jakim cudem 🤷‍♀️) Serio, nie mogli mi zablokować minuty pozniej, tak bym zdążyła wejść w aplikacje i zamówić taksówkę 🫠 no nie —- cudowne zgranie, pobiegalam za autobusami 🏃‍♀️🏃‍♀️🏃‍♀️

Muszę się zabrac za odgarnianie rzeczy po Ninie, segregacje, sprzedaż tego co mi się nie przyda, kupno nowych..mam wrażenie że ten czas za szybko leci, w sumie zostało lekko ponad 3 miesiące 😮

Oczywiście. Plamienie coraz mocniejsze. Wciąż to tylko plamienie,ale już typowy mój objaw miesiączki. W nocy się zacznie. I znów dylemat. Czy zacząć konkretnyle działania? Badania , monitoring, diagnostyka? Czy iść na żywioł?
Przestać się tak przejmować,zająć się zrzucaniem tej okropnej nadwagi i nie myśleć o tych wszystkich obawach 🤦

Mój cudowny chłopczyk skończył wczoraj 3 miesiące! Kiedy to zleciało? Przecież "wczoraj" byłam w szpitalu i ujrzałam go poraz pierwszy, przecież ubierałam go w ubranka rozmiar 46, a dzisiaj nosi 62! 😱 czas mija nieubłagalnie szybko, za szybko...tak bardzo bym chciała zatrzymać czas,aby móc nacieszyć się niemowlakiem dłużej,aby czerpać z tego jak najwięcej,bo więcej takiej szansy mieć nie będę..i choć czasami jest ciężko,gdy wstajemy co godzinę w nocy to i tak uważam,że warto... kocham go najbardziej na świecie ❤ i jego siostrzyczki też 🤍🤍🤍
Bubuś - tak na niego mówimy - właśnie wierci się w łóżeczku i zasypia choć usilnie próbuje wymusić na mnie wzięcie na ręce...nie dam się! :p we wrześniu chciałabym pojechać choć na 3 dni nad morze,ale czy się uda? Zawsze marzył mi się spacer z wózkiem na nadmorskim deptaku niby nic wielkiego,ale jeszcze niedawno takie nierealne marzenie..tak bardzo bym chciała,aby tego typu marzenia mogła spełniać każda kobieta pragnąca dziecka, tak bardzo boli mnie niesprawiedliwość niepłodności :( dzisiaj jestem wdzięczna za cud,który mam obok siebie,ale nigdy nie zapomnę co przeszłam,aby był on obok mnie...nie chcę też odcinać się od tego co musiałam przejść,bo to nauczyło mnie pokory i tego,że ja swoje,a życie swoje...
3 miesiące minęło jak jeden dzień!

Mój mały, wielki człowiek skończył dzisiaj 4 miesiące..kiedy to minęło? No kiedy? Powinnam się cieszyć, a mi smutno, że Bartuś już jest takim dużym chłopcem...czas zdecydowanie za szybko mija, za szybko...chciałabym,aby był takim fajnym niemowlakiem dłużej..oglądałam jego zdjęcia ze szpitala..takie maleństwo, maleńki łepulek,rączulki a teraz łapki jak ta lala, które mnie ciągną za włosy, łapki którymi uczy się świata... Bartuś to grzeczny chłopiec w porównaniu do innych dzieci:) zasypia sam vez bujania,noszenia itp.. w dzień drzemki różnie, ale tą godzinkę raczej prześpi, a drzemek ma w ciągu dnia kilka...na spacerze w wózku grzecznie leży, rozgląda się no i przespać może cały dzień, póki co najmniej lubi nosidełko, w którym raczej płacze, ale myślę, że jak będzie większy to je polubi. Mały rozpoznaje już "swoich" ludzi...wczoraj na teściową tak się darł, że aż się zanosił..zastanawiam się jak to będzie z chrzcinami 🙈 z kolei moja mama jak dzisiaj przyjechała to rozgadany, uśmiechnięty i wodzirej pierwsza klasa, ale fakt moją mamę widzi prawie codziennie.. jutro idziemy na wizytę do fizjoterapeutki- kontrolnie tak ot dla zaspokojenia moich potrzeb bardziej bo chcę aby go przejrzeli swoim fachowym okiem czy wszystko z nim ok:)
🤍🤍🤍❤

Nieprzejrzysta Niepewność 15 maja 2024, 17:28

Dziś 7 dc, na szczęście kończy mi się okres 😀 No nie miałam lekko w tym okresie...🥺
W sumie to jest 5 miesiąc starań i robimy miesięczną przerwę, bo w sierpniu kończy mi się umowa i jak bym zaszła w ciążę (Tak, mogłabym mieć takie,, szczęście '') to możliwe, że by mi nie przedłużyli umowy... Także nie wiem jak ja wytrzymam ten czerwiec bez kontroli i czekania na okres 😪
W styczniu myślałam, że w maju to ja już w ciąży na pewno będę 😅 Ale ten czas tak szybko leci 🥺 Smutno mi z tego powodu. Najgorsza to jest ta niepewność kiedy to nastąpi, boję się że może to trwać co najmniej rok... To nie jest na moją cierpliwość...

27t6d
Wizyta z opoznieniem.
Martwilam sie o wage ze wzg na 3 stopien dojrzalosci łożyska.
Ale widac ze acard 150 od poczatku dziala ... przy corce mialam 75. Takze niska dawke.

Maly Ktosiek jest kilka dni do przodu i UWAGA UWAGA WAZY 1171G !⚠️⚠️⚠️⚠️🥰🥰🥰
Takze normalny przyrost . Czego nie spodziewalam sie
W sobote robilam obciszenie i inne wyniki .
Myslalam ze bede miala cukrzyce ciazową , lecz nie mam... po tym co dzialo sie na obciazeniu myslalam ze zejde.
Mialam 2 kryzysy. Pocilam sie , slabo bylo itd.
Dopiero 20 min przed ostatnim pobraniem krwi wyladowalam na kozetce.
Wyniki obciazenia :
Na czczo 87
Po 1h 129
Po 2 h 118

Ketony w moczu. Mozliwe ze za malo weglowodanow dostarczam badz za mało piję.

Juz nie dalam rady siedziec, kręcic sie. Wachlowac zakladką do książki.
Serduszko pieknie bije - 146/min 🥰🥰

Polozenie : podłużne główkowe.
AFI - W NORMIE 14.19CM
BPB- 7.14
OFD- 9.90
HC- 26.93
HC*- 26.94
AC- 24.39
FL- 4.96
CEREB- 3.36

TERMIN Z USG w sumie taki sam jak po 1 prenatalbych - koniec listopada.

Szyjka macicy- 3.87

Kolejna wizyta 7.10.2022r.

Sheelie Moje życie 9 września 2022, 23:35

Cześć 🤗

Wiecie co dzisiaj odkryłam? W sumie to razem z koleżanką, że poprzednia apka kalendarzyk miesiączki prawdopodobnie źle mi pokazywała dni owulacji i dni miesiączki!. Ponieważ apka bella pokazywała mi za 5 dni miesiaczkę czyli miałam dostać 14 nastego września .. a ovufriend pokazuje mi 22 września .. zdziwiona tym że te 2 apki co innego pokazują .. zainstalowałam sobie trzecią aplikacje z ikonka kwiatka , pewnie kojarzycie ☺️.
Jakie było moje zszokowanie że datę przepisana miesiączki mam tak samo jak w tej apce czyli 22 września i tak samo owulacje . Czyli te wszystkie miesiące starań patrzenie na owulacje w kalendarzu mogły być błędem... a że pierwsza ciąża szybko nam przyszła to myślalam że aplikacja bella dobrze mi wszystko wskazuje . Po poprzedniej ciąży nie czuje kiedy mam owulacje .Czyli miesiaczki mi się jednak nie spoźniają, są regularne . Gdy ponownie się zaczeliśmy starać to liczyłam jednak na aplikacje że mi dobrze wskaże dni. A tu lipa . Tak wiec apka bella usunięta .. dobrze że staraliśmy się do wczoraj co 2 dzień tak więc nie przegapiłam owulki .. Teraz pozostaje mi poczekać na 22 września, żeby zrobić test może zaskoczy 😊 a jak nie to trzeba próbować dalej ! Gdy nic się nie wykluje
to w następnym miesiącu może zobacze jak to jest z testami na owulacje... w pudełku chyba jest instrukcja jak się takie testy robi 🤔
Pozdrawiam.

Lalala Muszę uzbroić się w cierpliwoć. 20 września 2022, 14:36

34+3
Od ostatniej wizyty liczę ruchy i od razu łapie mnie niepokój, gdy mała ma czas leniuchowania 😔 póki co 10 zespołów ruchowych jest (w sumie to dużo więcej), ale mam wrażenie, że jeszcze do niedawna była bardziej ruchliwa, a jej ruchy były bardziej zdecydowane. Wiem, że z biegiem ciąży to normalne, ale zważywszy na to, co ostatnio lekarz powiedział, szybko zapala mi się czerwona lampka. Jak ja dotrwam do końca ciąży 😱 chyba do tej pory osiwieje. Oby wszystko skończyło się dobrze. Już jest tak blisko 🙏

Dzis od rana dziwnie sie czuje. Piszac ten pamietnik wczoraj poczulam sie taka lekka, wyrzucilam z siebie tyle…. A dzis wrocilo wszystko ze zdwojona sila.
Pustka, zal i ta niemoc

Pomyslec ze jeszcze 14 tygodni i bylbys z nami Noah ❤️
Przez czas ciazy kupilismy tylko lozeczko, zadnych skarpetek, body no nic
Czy ja wtedy podswiadomie czulam??
Lozeczko stoi na strychu- czy przyda nam sie jeszcze?
Tyle pytan i tylko Ty Dobry Boze znasz odpowiedzi.

Pomoz przejsc ten ciezki czas 🙏

Noah Synku Kochamy Cie ❤️

Sheelie Moje życie 3 października 2022, 20:36

Cześć wam !

Byłam dzisiaj u gina , zbadał mnie , ktoś tu mi w komentarzach napisał że to jest norma gdy 5 dni się spóźnia miesiączka, otóż nie , nie powinno tak być, od 22 września nie mam miesiączki..
Gin powiedział że miałam brak owulacji ..
Także dał mi wybór albo robimy kompleksowe badania hormonalne w szpitalu ( czyli położę się na 2 dni ) albo da mi leki na wywołanie owulacji I nara .. wybrałam tą pierwszą opcje .. dlatego że chce wiedzieć czego mi brakuje że tak się stało, tym bardziej że poprzednia ciąża przyszła szybko;) także dostałam lek na wywołanie miesiączki. Jutro będę dzwonić do szpitala.

Chciałabym napisać, że jest super i cieszę się ciążą... ale nie jest.

12dpt betaHCG 716 mIU/ml (przyrost 86%)
14dpt betaHCG 1205 mIU/ml (przyrost 68%)

Według kalkulatora przyrosty w normie.
Ostatni już ledwo.
Nie wygląda to dobrze, nie oszukujmy się...
W poniedziałek mam umówione usg.
Jeszcze mam tego dnia powtórzyć bete.

Czekam na rozwój wydarzeń ⏳️

Nie wytrzymałam do poniedziałku.
Poszłam na usg już dzisiaj.
Mamy pęcherzyk ciążowy w macicy 4.8mm.
Tylko żebyś rósł 🙏


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 grudnia 2024, 22:02

Ania_1003 Powrót na OF po 5 latach 11 września 2022, 19:38

3c(bez)s


Update zbiorczy odnośnie wyników

6dc (miesiąc temu wynik przed suplementacją)

TSH: 0,440 (2,410)
PRL: 27,1 (23,2)- niestety skończy się na tabletkach raczej, chociaż u mnie to i tak niski poziom...
HGB: 11,2 (11,1) bez znaczącej poprawy
D3: 57,50 (54,70)
B12: 467 (504) bez rewelacji ale ok
Kwas foliowy: 9,0 (4,0) w końcu ruszyło przy suplementacji 800j
Glukoza: 91,4 (86,3)
Insulina: 9,0 (10,3)
HOMA wynosi: 2,03💡 trzeba uważać
Homocysteina: 13,30 (21,40) super podział B-Complex
Żelazo: 69 (50)
Ferrytyna: 12 (12)
Jeżeli chodzi o żelazo i ferrytynę, to jest tragedia. Cały miesiąc suplementacji. Picie zielonych koktajli i nic. Totalnie 0 poprawy. Ferrytyna nawet nie ruszyła. Już nie wiem co brać, żeby cokolwiek się zmieniło. Nic ma mnie nie działa 😭

Hormony:
LH: 8,3
Estradiol: 63



10dc

LH: 4,3 (w 6dc było 8,3 ale inne laboratorium)
Estradiol: 205,50 (w 6dc było 63 ale inne laboratorium)



11dc

LH: 12,2
Estradiol: 333,00

jajnik lewy: pęcherzyk 20mm

11dc byłam na USG. Wszystko książkowe w środku.
Odnośnie wyników, to przewidziałam w 100% co zdecyduje ginka.
Dostałam Feroplex na receptę i Dostinex. Reszta teoretycznie ładnie się trzyma.
Miałam już sobie odpuścić wyniki od przyszłego cyklu ale niestety... ginka chce zobaczyć czy jest poprawa jeszcze.
Kolejna wizyta 15.10. Będzie to 18dc.

Jestem w trakcie testów owulacyjnych. Akurat dzisiaj mam owulację. Myślę że jutro wrzucę porównanie tak jak w poprzednim cyklu. Mam nowe przemyślenia odnośnie testów. Chcę zrobić jeszcze jutro aby zobaczyć czy już będą kreski blednąć.

Zosis Pamiętnik starań Zosi 11 września 2022, 20:07

Oj... To był ciężki weekend... Tak spuchłam od "ósemki", że nie mogłam jeść. Jak mnie bratowa zobaczyła to od razu: "Zośka, mąż Cię bije?"... 🤣 Tak byłam spuchnięta. A do tego zaczerwieniona od oka... Na szczęście antybiotyk już działa, dzisiaj już nawet udało mi się bułkę zjeść. Zapalenie spojówki też powoli odchodzi. Już tylko chwilowe światłowstręty zostały.

Za to w sobotę na budowie trochę zmarzłam i... 🥵🥶 Musiałam się ratować witaminkami i gorącą herbatą z cytryną i miodem. Mam nadzieję, że jakieś przeziębienie mnie nie rozłoży. Też ciołek ze mnie, jakoś nie połączyłam kropek, że przecież mogę mieć obniżoną odporność... 🙈

No, ale Mężowi trzeba pomóc na tej naszej wspólnej niedoli... Znaczy się budowie... I tak w sobotę pogonił mnie szybciej... Chyba już nie mógł na mnie patrzeć. 🤣 A dzisiaj się okazało, że w sumie to bym się przydała, bo nie miał kto belki przytrzymać... No, ale sobie poradził... Zuch! Za to dzisiaj miałam nie przyjeżdżać, ale okazało się, że potrzebne są narzędzia, które... Tak! Ja miałam w aucie! 🤣 Więc pojechałam "na chwilę", a zeszło się parę godzin. Tylko dzisiaj byłam już mądrzejsza i ubrałam się jak typowa cebulką. Za to Mąż chyba trochę przesadził (On jest nienormalny i mimo że już zimne noce, a u nas jeszcze brak ogrzewania to tam nocuje!) i jak tylko wróciliśmy zasnął jak dzieciak i śpi od 18...😴

Megmery Ten rok to rollercoster 17 listopada 2025, 14:28

Tamten test to był oszukaniec, beta nic nie wykazała.

Byliśmy u lekarza, mamy zleconą masę badań. Niestety część badań już wykazała pola do poprawy. A może staty, przynajmniej wiemy, nad czym musimy pracować. Na razie wstrzymujemy starania, będziemy próbowali poprawić wyniki, zawalczyć o jakiś plan działania w razie zajścia w ciążę i wtedy pewnie wrócimy do starań. Chyba że za miesiąc stwierdzimy, ze nie ma co czekać ;)

Aagonia Poronilam 20 września 2022, 18:32

Kurde po poronieniu mam słabe endometrium i jajniki źle pracują? Jak to można poprawić?

16cs 8dc

Byłam dziś na wizycie w klinice. Moja pani doktor ma covida, więc zastępuje ją młoda dziewczyna, która jeszcze kilka tygodni temu doszkalała się u jej boku przed rozpoczęciem samodzielnej pracy, wtedy też się poznałyśmy.
Bardzo dobra kobieta z niej. Długo gadałyśmy, opowiedziałam jej wszystkie moje wątpliwości, a ona z własnej woli wgłębiała się w temat, choć na korytarzu na pewno tworzyła się już kolejka. Wyznałam jej, jak się czułam po ostatniej inseminacji, że bardzo się na nią pozytywnie nastawiłam. I że choć warunki były sprzyjające, to znowu się rozczarowałam. Odpowiedziała mi, że inseminacja to nadal bardzo naturalny proces, gdzie szanse na ciążę podwyższa się może jedynie o kilka procent, i nadal nie mamy pewności czy komórka się zapłodni i czy zarodek będzie się rozwijał (jak w każdym naturalnym cyklu). Powiedziała mi, że te 8 podejść, które współfinansuje kasa chorych to jedynie opcja, bo niektóre pary faktycznie chcą wykorzystać wszystkie szanse. Jej zdaniem warto jest zrobić 3, a w przypadku niepowodzenia wdrożyć kolejny plan.

Dziewczyny, mega dziękuję za podpowiedź odnośnie wykonania badań dot. poziomu cukru. Szczerze to myślałam, że taka choroba jak np. insulinooporność jest na tyle częstą przyczyną problemów z zajściem w ciążę, że badania w kierunku jej wykluczenia wykonuje się już na początku diagnostyki.
Powiedziałam, że szukam przyczyny mojego trądziku i chciałabym po prostu wyeliminować IO. Od ręki dostałam skierowanie na badanie krzywej cukrowej/ insulinowej 3 punktowej, tak jak mówiłyście, i to w dodatku w ten samej klinice. Nie mam charakterystycznych objawów, choć ten tradzik nie daje mi żyć, no i faktycznie od zawsze uwielbiam słodycze i często czuję że muszę coś zjeść słodkiego, bo inaczej nie wyczymie 😀
Nic mi nie szkodzi, a kolejna możliwa przyczyna (również naszych niepowodzeń) zostanie odhaczona. Także jestem wam bardzo wdzięczna.

Dziś 8dc, endometrium 8mm, pęcherzyk 12mm, więc akurat w czwartek pomiędzy pobraniem krwi a piciem obrzydliwej glukozy wskoczę sobie na USG i podejrzymy, jak się sprawy mają. Wtedy też zadecydujemy, kiedy robimy IUI.

A jeśli któraś z was jest tak samo ześwirowana na temacie jak ja i ma konto na playerze, to polecam obejrzeć polski program "In Vitro. Czekając na dziecko". Co prawda kręcony był prawie 10 lat temu, ale pokazuje, ile osób zmaga się z tym problemem, że każda procedura i emocje jej towarzyszące są podobne u każdej z nas. Można się dużo nauczyć i podejrzeć, jak wygląda praca w klinice leczenia niepłodności. Tak bardzo kliniki rozwinięte były 10 lat temu, a co dopiero teraz.
Jeśli chodzi o następną próbę IUI, to jestem totalnie wyluzowana. Serio, i tak mam przeczucie że się pewnie nie uda, że nic tu nie zależy ode mnie, więc traktuję to jako przejście przez kolejny etap starań. I dobrze mi z tym. Potrzebuję trochę normalności w tym całym wariatkowie 😪

Aagonia Poronilam 27 września 2022, 11:17

Jakbym nie poronila to dzisiaj skończyłabym trzeci miesiąc ciazy

15.05.2024

Dzisiaj odbyło się badanie receptywności endometrium wraz biopsją cd138. W piątek ponowny zabieg bo trzeba pobrać fragment endometrium w 5 oraz 7 dobie fazy lutealnej.
Sam zabieg trwał chwilę, nie bolało, czułam jedynie dyskomfort od wziernika i manipulowanie cewnikiem.
Teraz oczekiwanie na wyniki. Około 3 tygodnie. Czekamy również na wyniki cross match, ana3 oraz allo mlr, próbki krwi zostały pobrane wczoraj. Tutaj limity oczekiwania różnią się od siebie, najdłuższy to 15-18 dni roboczych. Nie wiem czy wynik zdąży przyjść przed 6.06 na konsultacje ale wiem,że można wynik przesłać mailem. Czy wydaliśmy niecałe 7tyś. na badania w dwa dni? Być może.

Czekanie, znowu czekanie. Ale tym razem jakoś mi bardzo nie przeszkadza. Jestem chyba przetyrana po ostatnich wydarzeniach. Czas i tak minie, leci jak szalony, ani się obejrzymy a wyniki już będą. Czekam już nie pierwszy raz. Zdałam sobie sprawę,że od stycznia jestem non na hormonach, 5 miesięcy. Przerwa, żeby chwilowo nie brać żadnych leków dobrze mi zrobi. Pogoda będzie pomagać w oczekiwaniu, jest przepięknie, tak jak lubię. Spacery, plaża, to jest to.

Niczego nie mogłam wcześniej zaplanować, liczyłam,że w wakacje będę już w domu, na zwolnieniu, więc nie zaplanowałam urlopu, a teraz jak się obudziłam to nie mam już opcji na urlop bo wszystkie terminy zajęte. Udało mi się wstrzelić w luke, całe 5 dni, doceniam. Wiem,że dopiero co miałam wolne, taka to pożyje... ale to nie był urlop. Chciałabym taki prawdziwy urlop, bez wizyt, leków, stresu, chciałbym polecieć w jakieś bardzo ciepłe, piękne miejsce, moczyć tyłek w basenie i morzu bez myśli czy powinnam,czy nie złapie infekcji, która pokrzyżuje plany. Póki co mamy tylko datę od do, niczego więcej na ten moment nie możemy zaplanować, przecież nie wiemy co wyjdzie w badaniach i jaki będzie plan działania. Będziemy ogarniać jakiś wyjazd na ostatnią chwilę lub znów będziemy turystami we własnym mieście.

W czerwcu idziemy też na ślub, dzień przed są również chrzciny ale na tą uroczystość się nie wybieramy. Choć ostatnio zafundowałam sobie terapię wstrząsową 😅 wybrałam się do bejbilandu- festiwal baniek mydlanych z moim prawie trzyletnim chrześniakiem. Mhm, takiej ilości dzieci w jednym miejscu nie widziałam chyba nigdy. I tak sobie patrzyłam na tych rodziców i zastanawiałam się jak oni to zrobili, jak to się robi, jak zajść w ciążę, donosić ją i urodzić dziecko. Czuje jakbym grała w grę, której zasad nie rozumiem, a oni tak. Ja nie umiem, nie potrafię. Nawet jeśli wydawałoby się,że idę na gotowe, komórka już zapłodniona, jest zarodek, już pięciodniowy, przecież wystarczy przenieść go do macicy i pyyyk, ciąża. A tu nic. Teraz, ze świadomością ile rzeczy jednocześnie musi zagrać, żeby ciąża się wydarzyła, zajście w nią jest dla mnie tak niewyobrażalne, nierealne jak lot na Księżyc.
Dla mnie, dla Nas, będzie to Cud.

Czekam cierpliwie ⏳️ i marzę by udało się odkryć przyczynę niepowodzeń, znaleźć złoty środek, a kolejny transfer, który na razie jest tak odległy, był sukcesem🤞🏻


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 maja 2024, 08:59

Domi94 Teraz będzie lepiej 🤞 14 grudnia 2024, 19:20

36 dc
Beta 2362, prog 45 🤯

Wg OM 5+0, wg USG 5+2 🥹 GS 0,52 cm 🥹 tyle i aż tyle ❤️

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)