Mam wynik testu imk, ogólnie wyglada dobrze, tylko komórki nk 16,6 .. także chyba mamy powtórkę z rozrywki.. chociaż może jakimś cudem coś z takim wynikiem się uda… czekam jeszcze na wynik ANA, wysyłam do Docenta P. I czekam co dalej.. może intralipid znowu..

Maya 1 rok, 5 miesięcy i 16 dni

Już za niedługo Maya będzie miała półtora roku - Wow! To jest na prawdę niesamowite jak przy dziecku czas szybciej leci. Ostatnio koleżanki które tu poznałam na owu w ciąży i z którymi przyjaźń trwa do teraz powiedziały fajne słowa "dni są długie a lata krótkie" i to jest na prawdę święta prawda.

Co u nas? Maya jest niezmiennie cudowna, na prawdę nie wiem co w życiu dobrze zrobiłam że zasłużyłam na tak cudowne dziecko od losu ♥️
Malutka jest niezmiennie barszo pogodna, gadatliwa, bystra, słodka i zabawna. Fenomenalnie się rozwija zarówno motorycznie jak i mentalnie. Rzadko placze, chętnie się przytula i daje buziaczki. Słówek zna już bardzo duzo ale do tworzenia zdań jeszcze bardzo daleko :) słówka są tak 50/50 polskie i anglieskie. Wiele lat zajmie aż to sobie wszystko ułoży ale to jest ok i jesteśmy na to przygotowani :)

Co do ząbkowego updatu to mamy tak;
Góra: wszystkie 1,2,3,4 - czekamy na 5
Dół : wszystkie 1,2,4 - czekamy na 3 (już na wylocie) i 5

Z naszych małych sukcesów muszę wspomnieć też że jakieś 2-3 tyg temu udało nam się kompletnie zostawić mleko i butle 🥳 ojej co to była za radość! Najbardziej martwiliśmy się że bez butli nie uda nam się jej uśpić na noc a tu ku naszemu zaskoczeniu usypianie bez butli okazało się łatwiejsze niż usypianie z butlą 😅 no kto by się spodziewał :D

Z planów na najbliższą przyszłość to niedługo lecimy na pierwszy daleki i długi urlop z Mayą. Ok no byliśmy z nią już na kilku wyjazdach - tydzień na Santorini jak miała 4 miesiące, 2 tyg w Turcji jak miała 7/8 miesięcy i kilka wizyt w Polsce (ostatni/ 3 miesiące temu) ale teraz lecimy jeszcze dalej na długo wyczekiwany i wymarozny wyjazd. Zacznijmy od tego że Pojutrze przylatuje do nas moja mama, a za 1,5 tygodnia wszyscy razem lecimy do Singapuru i na Bali 🤩 Oski Standardowo się nakręca i stresuje ze będzie słabo bo z dzieckiem, ale ja na szczęście nie mam takich myśli i jestem bardzo pozytywnie nastawiona na ten wyjazd :) jeszcze tylko w pray dopiąć pewne sprawy na ostatni guzik i fru możemy lecieć 😜

1,5 toczku stuknie nam jak będziemy na Bali więc trzeba będzie zrobić jakąś piękną pamiątkową fotkę ♥️


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 sierpnia 2023, 22:28

Co za dzień.
Moje wyniki:
Limfocyty:
CD3+ 58% (norma 64-74%) ❌ za niskie
CD4+ 36% (norma 41-49%) ❌ za niskie
CD8+ 21% (norma 31-38%) ❌ za niskie
CD19+ 10% (norma 10-15%) 〽️ dolna granica
CD3-/CD16+CD56+ komórki NK 13% (norma 13-22%) 〽️ dolna granica
CD45 97%
CD4+/CD8+ 1,72%
CD3+/CD16+CD56+ 2,4%
Monocyty 0,570 ❌ za wysokie
Eozynofile 0,30 ❌ za niskie

Czy takie limfocyty świadczą o słabej odporności? Zawsze myślałam, że jest wręcz przeciwnie, choruję max raz do roku.

Badanie DNA:
MTHFR_677C>T Układ heterozygotyczny nieprawidłowy ❌
PAI-1 4G Układ heterozygotyczny nieprawidłowy ❌

Rozumiem, że to trombofilia?

Konieczna histeroskopia z biopsją endometrium -> możliwy konflikt na styku matka/dziecko.
Konieczne badanie DNA plemnika -> nieprawidłowości w DNA mogą powodować szybki spadek bety, przez co nie jest wykrywalna w krwi.
Dodatkowo mam niedobór żelaza, co powoduje obfite miesiączki.
Zakaz starań do czasu uzyskania wyników. Nie utrzymam żadnej ciąży w takim stanie.
Histeroskopia prywatnie to koszt 4200 zł + 600 zł badanie anestezjologiczne + 600 zł żel przeciw zrostom.
Te koszty mnie przerażają, ale na kasę chorych mogłabym je zrobić w kwietniu, także to odpada.
Ponoć mam się nie martwić, takich przypadków jak nasz jest dużo i wszystko da się wyleczyć.
Z leków dostałam duphaston.
Chyba sporo pracy przed nami. Ale mamy jakiś trop!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 listopada 2022, 17:26

Progesteron 0,06
Tsh 1,4

Jest dobrze, na estrofemie zawsze mi mocno wywala tsh w górę, a narazie przyjmuje tylko 25 mg więc do transferu wejdę na 37,5 i będzie ok.

Mam jakiś niepokój w sobie.
Życie mnie przytłacza.
W pracy kołomyja. Nałożyło mi się jeżdżenie do kliniki, sezon urlopowy, badania okresowe i wesele w sobotę.

Niaha Udało się 🥹 28 października 2022, 20:11

🍀Przygotowania do pierwszej wizyty w klinice.🍀

Z mojej strony miałam wykonać poniższe badania. Po stronie męża ma być aktualne badanie nasienia (zostało wykonane niecały miesiąc temu).

zalecenie z kliniki:
✅Kariotyp - 46 XX
✅anty TPO - 13,50 IU/ml
✅Inhibina B - 120,3 pg/ml
❗ANA1 - dodatnia
🔸 ANA4 - ana2- słabo dodatni, ziarnisty 1:160
✅AMH - 4,880 ng/ml
✅TSH - 0,930 µIU/ml
✅FT4 - 1,39 ng/dl
✅Prolaktyna - 16,5 ng/ml
✅FSH - 8,63 mIU/ml
✅LH - 10,50 mIU/ml
✅Stosunek LH do FSH = 1.22 (mogłoby być lepiej)
✅Estradiol - 43,8 pg/ml
✅Progesteron 3dc - 0,70 ng/ml
✅Progesteron 7dpo - 29,50 ng/ml
✅Testosteron - 0,67 ng/ml -> 0,26 ng/ml (powtórka po kuracji dexamethazonem)
✅DHEA SO4 - 425,0 µg/dl -> 74,2 µg/dl (powtórka po kuracji dexamethazonem)
✅SHBG - 107,00 nmol/l
✅Grupa krwi - 0 rh+

Dodatkowo zbadałam:
✅Przeciwciała przeciwko plemnikom - ujemne
✅Przeciwciała przeciwko Antygenom jajnika - ujemne
❓Mocz - ciężar właściwy (niski), pH (5)
❓Morfologia - podwyższone MCV (95,5 fl) i MCH (32,8 pg)
✅Glukoza - 89,50 mg/dl
✅Cholesterol całkowity - 178 mg/dl
✅ALT - 18 U/l
✅CRP - 1,4 mg/l
✅Żelazo - 142 µg/dl
✅Ferrytyna - 44,5 ng/ml
✅17 hydroksyprogesteron - 1,23 ng/ml
✅Witamina B12 - 284,00 pg/ml (mogłoby być lepiej)
✅Kwas foliowy - 22,70 ng/ml
✅Androstendion - 3,93 ng/ml -> 2,26 ng/ml (powtórka po kuracji dexamethazonem)
✅Witamina D (25(OH)) - 35,4 ng/ml (mogłoby być lepiej)
◾homocysteina - do zbadania
✅Białko C, aktywność - 123,8 %
✅Białko S, wolne - 123,4 %
◾ Insulina - do zbadania, zalecenie ginekologa




Wiadomość wyedytowana przez autora 17 listopada 2022, 15:44

Nieciążowa W nadziei o lepsze jutro... 22 grudnia 2022, 21:55

5dpt
Byłam u immunologa i dowiedziałam się że, ta moja niska homocysteina (3.71) jest bdb i to oznacza ze bardzo dobrze się odżywiam i suplementuje. Polecił mi jeszcze Acard co 3 dni. Jeśli jestem w ciąży mam przyjść z badaniami po wizycie serduszkowej, jeśli nie będę to mam zrobić te allo mrl i będziemy myśleć co dalej. Odnośnie innych wyników lekarz tez zadowolony. Więc w końcu jestem spokojna.

Ciąża zakończona 12 grudnia 2022 godz 15.55 przeć CC przyszedł na świat Michałek


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 stycznia 2023, 20:42

Krwiak zniknął a maluszki są całe i zdrowe. 😊
Jeszcze jestem w szpitalu ale myślę, że nie będą mnie już długo trzymać. 😊

Dziękuję za każde kciuki, za każde dobre słowo. ♥️♥️

Lalala Muszę uzbroić się w cierpliwoć. 19 listopada 2022, 22:27

Hania ma 3 tygodnie. Jest cudownym dzieckiem, każdy jest pod wrażeniem jej czuprynki. Najbardziej zakochana w niej jest moja mama :-) gdy wróciliśmy do domu, starsza córka od razu zaczęła ją głaskać i całować:-) do teraz co chwilę podchodzi do niej, sama z siebie chce ją przykryć, dać smoczek itp., ale musimy też zachować dużą uwagę, bo często zdarza się, że zaraz po głaskaniu ją podrapie, złapie mocniej za nos czy pociągnie za nóżkę. Póki co nie widać zazdrości. Mam nadzieję, że jej nie będzie przynajmniej w najbliższym czasie. Młodsza jest zdecydowanie bardziej wymagająca od starszej. Jak zacznie płakać to nie ma półśrodków. Podejrzewam, że mieszkańcy 2 bloków dalej ją słyszą 🤣 i bardzo nam ulewa... Doszło do tego, że nie mogę karmić ją bezpośrednio piersią, bo w 90% skończy się to sporym ulaniem. Odciągam co mogę i zagęszczamy i podajemy mm. Na szczęście nie ma problemu z piciem z butelki w przeciwieństwie do starszej. Gdy była tylko na kp w tydzień przybrała tylko 140 g, a w tygodniu gdy wjechało mm 420! Gdy biedulka ulewała bałam się ją przełożyć, podnieść, przebrać bo wiadome było, że skończy się to chlustem. Mąż był z nami tylko 2 tygodnie... W tym tygodniu wrócił do pracy i nie powiem, że było łatwo. Teraz pisząc to mam łzy w oczach. Dni uciekają jeden za drugim, a ja chcę tylko przetrwać. Non stop jesteśmy na pełnych obrotach, prawie 0 czasu dla siebie, czasami, gdy drzemki dziewczyn się rozjadą to nawet nie mam kiedy uczesać włosów czy się umyć. Rano zazwyczaj ogarniam starsza z młodszą na rękach, gdy już uda mi się ją odłożyć to zaraz idę do starszej, chcę jak najwięcej poświęcać jej czasu, żeby nie poczuła, że jest odstawiona na drugi tor. I tak jestem pod wrażeniem, że potrafi sama się sobą tak super zająć. Wcześniej cały czas spędzaliśmy razem i zabawy też były zazwyczaj wspólne. Ale i tak muszę ją bardzo pilnować, bo ostatnio ma takie pomysły jak wchodzenie na sedes czy stanie na krześle. Ale jest cholernie ciężko, cały czas na pełnych obrotach, cały dzień oczy dookoła głowy, wszystko w biegu, noce nieprzespane, dni zlewają się ze sobą, każdy wygląda tak samo i każdego dnia budząc się proszę o to żeby nie było gorzej. Szczerze? Nie czerpię w tej chwili radości z macierzyństwa. Mam wyrzuty sumienia, że nie poświęcam dziewczynom tyle czasu ile bym chciała. Ostatnio zdałam sobie sprawę z tego, że nawet do młodszej nie rozmawiam. Zazwyczaj gdy ją ogarniam skupiam uwagę na starszej, wymyślam jej jakieś zadania, zagaduję itp. Dzisiaj dopadł mnie kryzys i myślę sobie co myśmy zrobili???

Domi94 Teraz będzie lepiej 🤞 31 sierpnia 2023, 08:23

8dc

Skończyłam stymulację lamettą, na początku ból głowy migrenowy (choć nie wiem czy to nie wypadkowa weekendu i stresu) plus wyglądam jak pizza salami z diodami xD Zaczynam czuć lewy jajnik z torbielą, więc może znów się obudził ze snu 😊 W poniedziałek idę na podgląd, więc zobaczymy co tam się wykluło 🐣

Wynik kariotypów jest OK. Spadł mi kamień z serca, bo choć niewiele zmieniłoby to w dalszych planach i krokach to godzina przed teleporadą była chyba jedną z dłuższych jakie dane mi było przejść. Kobiecy umysł potrafi dużo nadinterpretować i martwić się na zapas, przez co mąż, który przyszedł po wszystkim dostał rykoszetem. No cóż, pogadaliśmy później na spokojnie. Znając siebie przy jakiś problemach będzie to samo 🤣
Chcę znowu wrócić do miarę regularnej aktywności fizycznej 😂 jak co roku w okolicach jesieni, długich wieczorów, zimnych dni mam ochotę się rozruszać, bo mam tak spięte ciało, że wszystko aż mnie boli... Potrwa to znowu do wczesnej wiosny, aż zacznie się robić jasno i ciepło i ja wtedy zapadam w sen letni, w którym robię absolutne minimum.

16 dni do urlopu, 23 do histerolaparoskopii - odhaczam dni 🤞

Hej Dziewczyny!

Znowu stało się coś znaczącego!
Wczoraj byłam na zakupach w galerii z Mężem. Idąc po H&M zauważyłam jakąś panią, opierającą się o wieszaki. Podeszłam i spytałam się czy coś się stało. Ona nogi z waty, łzy jej napłynęły do oczy. Mówiła niewyraźnie, nie mogła złapać tchu. Nie chciała żeby wezwać pogotowie. Powiedziała, że to z nerw. Zaprowadziliśmy ją, żeby usiadła. Powiem Wam, że nigdy nie widziałam kogoś w takim stanie... Kobieta widać, że ma ogromne problemy rodzinne. Mówiła o oddaniu całej siebie córce i braku szacunku od niej (oczywiście wysłuchałam jednej strony, więc nie będę oceniać, czy to jej wina czy rodziny). Płacząc mówiła o swoich próbach samobójczych i o tym, że nie powiodły się tylko dlatego, że wierzy w Boga i boi się to zrobić. Koty są jedyna rzeczą, która trzyma ją jeszcze jakkolwiek przy życiu...
Powiem Wam, że ciężko było mi tego słuchać i widzieć jak cierpi... Zaproponowałam jej, że podam jej namiar na psychiatre który wiem, że pomógł niejednej osobie. Powiedziałam, że nie musi się od razu decydować, ale będzie miała chociaż namiar. Zgodziła się...
Siedzieliśmy z nią ok 20 minut. Na koniec dziękowała nam, że jeszcze są osoby które interesują się cierpieniem innych.. Ale jak tu przejść obojętnie przy takiej sytuacji...
Powiedziała również, że będzie się za nas modlić. Przyjmuje tę modlitwę, choć myślę również o tej kobiecie... Oby zaznała jeszcze szczęścia!

Czy teraz regularnie będą przytrafiać mi się takie rzeczy? Najpierw chory porzucony kotek, teraz ta kobieta... Co za 2 tygodnie?

34+6

Mam dziś średni nastrój. Poza strachami pierwszego trymestru naprawdę nie miałam na co narzekać w ciąży, no to na końcówce wyszedł mi dodatni GBS. Niby wiem, jakie jest postępowanie l, ale już mam kombo w głowie - a co jak za późno pojadę lub poród będzie super szybki? A co jak na IP przez którą muszę przejść będzie ktoś niekumaty i trzeba będzie się w bólach awanturować o szybkie przyjęcie i podanie antybiotyku? Wogole trochę się stresuję, że ja nie rozpoznam rozpoczynającego się porodu 🤡 Ostatnio często pobolewa mnie brzuch jak na okres. Podzieliłam się obawami z lekarzami to się uśmiał znowu i „spokoooojnie, będzie panią w pół gięło”.

Jutro ostatnia wizyta u profesor i instrukcja odstawiania leków. Dzisiaj ostatni Acard. A 28.05 u prowadzącego z kliniki. Zleciało 🤯 Powinnam się zabrać za masaż krocza, a za jakieś 2 tygodnie za inne magiczne sposoby porodowe: wiesiołek, daktyle, świeży ananas, seks, więcej spacerów, spicy food.

Monitoruję ciśnienie, jest niskie, ale coraz częściej mi duszno i gorąco. W nocy otworzyłam okno na oścież, porozbierałam się do naga i dopiero dało się spać.
Mam nadzieję, że dotrwam do czerwca, do ciąży donoszonej. Tak zresztą mówię Małej - że ma siedzieć co najmniej do Dnia Dziecka a potem już niech sobie wybiera i odpala start na planetę Ziemia 🩷

Hej Dziewczyny!

Wczoraj byliśmy na urodzinach kumpla. Byli tam jego znajomi. Okazało się, że ta dziewczyna dorabia w salonie, w którym pracuje moja kumpela. Dowiedziałam się, że jest w ciąży. Widziałam się z nią ostatni raz w sierpniu, nie pochwalili się nam, pomimo tego że nasi mężowie znają się już z 20 lat. Obojgu nam zrobiło się mega przykro. Mi nie wiem przez co bardziej.. Że to nam pierwszym się nie udało, czy że nam nie powiedzieli...
Nie jestem teraz zdołowana, ale czuję, że powoli puszczają mi emocja, z którymi już miałam styczność przed ostatnimi dwoma okresami... Zaczynam się stresować, bo wiem co mnie czeka - kolejne kilkudniowe załamanie nerwowe. Czyli znając życie nie udało się. Czuję, że znów mi ciężko...

Dzień dobry!
Co u mnie. No więc wjechał Omegamed Optima jak zapowiadałam. Co ciekawe, zostało go mniejsza ilość niż myślałam. 2 dni zostanę bez supli, ale to nie tragedia. Chyba zamówię do paczkomatu Ovarin, żeby mama odebrała jak do niej zjedziemy.

Dziś mam bardzo dobry humor. Może dlatego, że wkrótce święta, kocham Boże Narodzenie. Miało nie być prezentów, ale chyba tak nie umiem. Wymyślę coś ładnego i w rozsądnej cenie.

Duży sukces - moja waga drgnęła w dół bez głodzenia się. No dobra, czasem pominę jakąś kolację. Ale jem wszystko z rozpiski Akademii, nie zasypiam po obiedzie i czuję się dobrze. Wyzwanie będzie w grudniu. Potrzebuję jeszcze 4 kg w dół i będzie dobrze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2022, 10:41

Lilou Ciągle w oczekiwaniu - 🌈 4 grudnia 2022, 12:35

10 dpo.

Proszę o wielkie kciuki.
1.12 - 7 dpo - progesteron 14,00
Wczoraj 03.12 - 9 dpo, kreseczka na facelle - progesteron 21,60, beta HCG - 9,21...

Szok, niedowierzanie. Drugi cykl starań po poronieniu. To obłęd, człowiek stara się 3 lata, nieudane IVF i nagle. Praktycznie ciąża po ciąży...

Dzisiaj - test ściemniał, ale delikatnie, dużo mniej niż w lipcu - nie ma spektakularnej różnicy.
No ale jest tu i teraz.
Powtórzę jutro betę, choć miałam tego nie robić - ale muszę uspokoić głowę.
Zastrzyk z heparyny zrobiony.

Proszę, zostań z nami.
🙏🙏🙏


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2022, 13:40

Sasanka55.. Uwielbiam Lentilki 16 lipca 2023, 11:34

„Upadnij siedem razy, ale wstań osiem.”

Sowella Los okrutnie ze mnie drwi.. 19 grudnia 2022, 21:03

15dpo ?

Prog: 23.60 ng/ml
Bhcg: 703 mIu/ml

Przyrost tym razem: 180%

Czyli wciąż jestem w ciąży. Tylko czemu prog zaczął spadać?
Wczoraj byliśmy na dłuższym spacerze, ale bez żadnych szaleństw, toż to tylko spacer..

A dziś jak na złość piersi jakieś sflaczale i w ogóle nie czuje się ciazowo..
Głowa zaczęła pracować..

Ale wierzę w Ciebie - Kropku - zostań proszę z nami 🙏🙏🙏 Walcz !

Edit: 20.12.2022
Dziś zdecydowanie czuje się ciazowo ;) osłabiona, senna i bez sił.
Kontaktowalam się z moja poradnia niepłodności. Lekarka, cyt. kazała "zachować spokoj" ;)
Wypisala recepty na brakujące leki,
Dołożyła Progesteron (3x1 Bensis + 3x1 Duphaston)
Zlecenie badania TSH + FT4 raz na miesiąc
I póki co: badanie Progesteronu raz na tydzień.

Ponieważ święta za pasem A my wyjeżdżamy, jutro idę do gina z pakietu - żeby sprawdzić czy kropek jest w macicy. Mam nadzieje, że będzie pęcherzyk.

Kropku - walcz i zostań z nami ! 🙏


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 grudnia 2022, 17:43

Ana15x Niepłodność uczy cierpliwości 21 listopada 2022, 16:50

Zastanawiamy się czy słabe wyniki nasienia nie wyszły przez to, że w lipcu przechodziliśmy covid. 0% prawidłowo ruszających się plemników, kilka % wolno ruszających się, a ponad 90% nieruszajacych się. Upłynnienie musieli zrobić mechaniczne. Od maja w zasadzie nic takiego się nie zmieniło. W zasadzie tylko ten covid w lipcu, i po wakacjach więcej stresów w pracy męża. Ale czy to aż tak by wpłynęło na wyniki?
W lipcu prawidłowo ruszających się było 9%. I pozostałe parametry były w normach. Lekarz mówił, że jest bardzo duża szansa na powodzenie inseminacji. I tak się stało.
A teraz?


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 listopada 2022, 16:52

Dziś czuję się jak na @. Nie wiem czy będzie coś z tego cyklu. Bo znowu jest to uczucie ciężkości i wszystko mnie wkurza. Czyli tradycyjnie. I fast foody znowu zaczynają do mnie przemawiać ludzkim głosem. Hurra....... .... ... Dajcie już reset cyklu, proszę.

A jak na złość FB znowu mi wyrzucił w wynikach wyszukiwania jakieś sesje zdjęciowe koleżanki w ciąży, jakieś zdjęcia z urodzin bobasów. Nie smieszne.


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 listopada 2022, 20:03

Zosis Pamiętnik starań Zosi 21 listopada 2022, 15:35

Jestem okropna. Serio. Zapowiedziała się dzisiaj do nas z wizytą moja Przyjaciółka z Mężem. Dawno się nie widziałyśmy, choć regularnie rozmawiamy przez telefon. Mieli wpaść dzisiaj na kawę wieczorkiem. A ja... Właśnie Jej napisałam, że chyba dopadł nas jakiś wirus i chyba lepiej byłoby przełożyć to spotkanie... Przyjaciółka jest w 5-tym miesiącu ciąży. Nie mam dzisiaj siły na to spotkanie. Miałam ciężki dzień w pracy i potrzebuję odpocząć, a nie udawać, że u nas wszystko OK, jestem silna i wcale nie chciałabym być na Jej miejscu... Ech... Jestem okropna. Serio. Wiem, że nie powinnam tak robić. Wiem. Jednak to było silniejsze ode mnie. Przynajmniej dzisiaj.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)