W piątek idę zrobić glukozę i krzywą cukrową.
Na środę na 17.00 umówiłam psa na strzyżenie (golenie
) Zawieziemy psa, odbiorę wyniki, i pojadę do swojej gin. żeby zobaczyć co dalej.
Chyba przy okazji zrobię sobie testosteron i LH, bo chce zobaczyć czy jest jakaś poprawa po tych lekach.
Zdecydowałam że wracam do czarnych włosów.
2 miesiące temu zeszłam z czarnych do kasztanu (rudy-brązowy) i teraz mi brakuje wcześniejszej MNIE . Straciłam kontrast, jestem jednolita, bezbarwna .
Brakuje mi tego połysku czerni z poświatą granatu .
Włosy są nieodłączną częścią mnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 stycznia 2014, 12:36
Dziękuję dziewczyny, mam nadzieję, że niebawem dołączę do fioletowej strony ovu
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 stycznia 2014, 14:51
Chyba stanę się hipochondryczką. Poszłam do lekarza ogólnego po skierowanie do specjalisty pulmonologa i przedstawiłam wynik badania - posiewu z gardła. Reakcja była masakryczna, ale to było nic. Dopiero, jak lekarz zobaczył moje gardło, załamał ręce. Przebadał mnie z każdej strony i mówi, że to jakieś dziwne, że nie wie, skąd u mnie napadowa duszność i w ogóle był jakiś taki zdezorientowany. Jedyne co mówił, to to, że to cholerstwo jest jeszcze gorsze niż gronkowiec. Przepisał antybiotyk, osłonówkę i dał L-4 do 17.01.14 r. Przepisał skierowanie na RTG płuc, EKG, kolejny posiew z gardła i skierowanie do laryngologa i pulmonologa, tak jak prosiłam. Tak więc cała masa badań i latania po lekarzach przede mną. Jak kupowałam antybiotyk pytałam farmaceutkę, czy jest bezpieczny podczas starań o ciążę. Powiedziała, że tak, ale jeśli zajdę w ciążę, to mam się skonsultować z lekarzem. To oczywiście nastąpi, ale nie w tej kwestii akurat, bo przy okazji odebrałam wynik badania na mutację. Nie wiem, dlaczego przyszła tylko mutacja C, miała być też zrobiona A, ale to już jutro się zapytam w labku. Mam nadzieję, że nie będę musiała powtarzać i dopłacać. Jeśli chodzi o tę mutację C, to oczywiście MAM mutację heterozygotyczną c.677C>T. Oczywiście, korzystając, że jestem w domu i się byczę, siadłam od razu do neta i szukam, szukam i oczy coraz większe, a z mózgu płynie woda, na początku cieniutką strużką, a potem coraz większym strumieniem. Jak już się prawie cała wylała, to stwierdziłam, że odpuszczam analizę, bo i tak się niczego nie wywiem. Po prostu robię badania i jadę z kompletem do W-wy. A po dzisiejszej wizycie u ogólnego, właśnie zaczęłam się źle czuć. Gardło minie chyba boli, duszności coraz większe, ludzie gdzie żesz ja do dziecka ? Oj, nie wiem, byle się moja głowa nie zablokowała do końca.
na stronie kliniki znalazlam taka wiadomosc odnoscie tych badan klinicznych do in vitro
byc moze komus sie przydadza...
Klinika Leczenia Niepłodnosci Małzenskiej Kriobank w Bialymstoku szuka par gotowych sie do zgloszenia do badan klinicznych. Celem badania jest porównanie skutecznosci działania dwóch róznych preparatów hormonalnych, jednego nowego leku badanego i jednego leku dostępnego obecnie w obrocie u kobiet poddawanych po raz pierwszy zabiegowi zaplodnienia pozaustrojowego.
Do badania będą kwalifikowane pacjentki spelniające następujące kryteria:
* wiek od 18 do 40 lat
* brak przebytych cykli zapłodnienia pozaustrojowego
* wskaźnik BMI na poziomie 17,5-32,0
* regularne cykle miesiączkowe
* rozpoznanie nieplodności jajowodowej, niepłodnosci o nieznanej przyczynie, endometriozy o stadium I//II lub partner z rozpoznaną nieplodnością męską
Udział w badaniu wymaga zgłoszenia się na częste wizyty w ośrodku w celu przeprowadzenia oceny odpowiedzi pacjentki na preparaty hormonalne. Jeśli pacjentka zostanie włączona do badań, zostanie poddana leczeniu i ocenom bez ponoszenia kosztów.
Aby uzyskac więcej informacji można kontaktować się z dr Agnieszką Kuczyńską pod numerem tel. 669 995 666 lub drogą mailową na adres [email protected]
dawno mnie tu nie było..
Powiedzieliśmy sobie z mężem że po tym okresie idziemy do kliniki na wszystkie badania.
Tylko muszę wybrać jedna z dwóch klinik i lekarza.
Obaj są poleceni więc trudny wybór. Stracha mam jak cholercia.
Provita lub GynCentrum i lekarze z tych klinik:)
Godaweri zaproszenie wysłałam, zapraszam na priv, bo wynik masz za wysoki dla staraczek
Godaweri zaproszenie wysłałam, zapraszam na priv, bo wynik masz za wysoki dla staraczek
Misia, dziękuję, również Ci dopinguję, trzymam mooooooooocno kciukasy 
to był okropny dzień, chciałabym żeby to był zły sen..
Odebrałam resztę wyników, cytomegalii dotąd nie przechodziłam a co do hormonów to wyniki są następujące:
Testosteron 41,76 (n 6-82)
androstendion 4,42 (n dla wieku od 18 do 53 0,75-3,89)
SHBG 39,6 (n 19,8- 155,2)
DHEA-SO4 318,5 (n dla wieku 25-34 98,8- 340)
Dziękuję Wam za rady, które badania zrobić, mam nadzieję, że to na razie wszystko
jeśli któraś z Was jest w stanie mi to zinterpretować to będę wdzięczna, na razie dopiero czekam na wizytę u gina
No i nie mam już złudzeń, brzuch nagina i zaczęłam plamić... kolejny cykl nieudany... Może następnym razem się uda
(((((((
Czuję się jakby jakaś niewidzialna ręka popychała mnie w kierunku macierzyństwa. Buntuje sie bo jestem juz mamą, chodź zawsze pragnęłam mieć w swoim domu jeszcze dwie pary małych, tupiących nóżek. W zeszłym roku po prawie trzy letniej przerwie związkowej spotkałam na swojej drodze fantastycznego faceta. Jesteśmy razem, moje dzieciaczki uwielbiaja go, akceptują i kochają. Postanowiliśmy spróbować stworzyć nowe życie. Narazie walczymy bez wspomagaczy i lekarzy. Teraz to ostatni cykl starań bo mój M choruje na łuszczycę i jest w trakcie brania serii lekarstw które niestety zabijają plemniki (zaczął brac po mojej owulce). Niby wiem,z e szansa na zapłodnienie w tym cyklu była marna to nadal we mnie tańczy ta iskierka nadziei. Dzis rano popchneła mnie ta nadzieja do zrobienia testu, oczywiście był negatywny (wiedziałam ze za wcześnie ;( ), po porannym pomiarze domniemana owulacja przesunęła się. Jeszcze nie miałam tak wysokiej temperatury, przeważnie do 36,5 nie wiecej. Przeziębiona jestem takze to pewnie też ma duzy wpływ na tempke.
Jutro mam dzień wolnego, jak się cieszę, nadrobię troszkę zaległości w pisaniu pracy magisterskiej. Myślałam sobie, że jak będę w ciąży to trochę sobie odpocznę od tych wszystkich stresów w pracy. Lubię moją pracę, ale jak to praca z ludźmi...wiecznie nie zadowoleni, wszystko się im należy i myślą, że w niczym im nie pomagamy, tylko wiecznie mają utrudnienia. Od kiedy zmieniłam pracę bardzo schudłam. W 3 miesiące 7 kg a to przez wszystkie stresy w pracy. Nie miałam ochoty w ogóle jeść, wręcz się zmuszałam do jedzenia. Boje się, że to źle wpłynęło na moje starania o dziecko. Teraz staram się jeść regularnie parę posiłków dziennie, jem więcej warzyw i owoców, do tego raz w tygodniu chodzę na basen z mężem. Mam nadzieję, że to zaowocuje
Chciałabym wiedzieć jak najszybciej bo pracuje w dość niebezpiecznych warunkach na rozwój maleństwa. Boje się, boje sie tego ze strace dzidziusia, ze utkne gdzieś pomiedzy i całkiem sie wyłacze...
Jeja strasznie cycki mnie bolą ale tak zawsze mam przed @, jakieś inne objawy niż zawsze to chyba większy wysyp krostek na twarzy, od owulacji non stop mam gdzieś jakieś krostki. Heh w tym wszystkim mojemu M najbardziej podobają się moje piersi " rany jakie one są jędrne"- hahaha jak zawsze kohanie
Czytam, analizuje porównuje i wiem na 100%, ze nie jestem w ciąży. WTEDY wiedziałam kilka dni przed @ testy robiłam dzień przed i wyszły pozytywnie ... chciałabym by ten sam wynik sie powtórzył. Buziaki dziewczynki wracam do codzienności bo z marzeń nic nie będzie
:* >3 Pozdrawiam i Trzymam za wszystkie pączkujące kciuki. Każdej za owocowanej gratuluje i życzę pomyślnych wiatrów !!!!!
Dziś dzień spokojny. Jedyne wyjście to na zakupy.
W końcu kupiliśmy drukarkę więc próbuję dojść do ładu i składu z "biurem mamusi".
Mam listy zainspirowane linkiem od Miriam i postem Doriany ale jakoś muszę to sobie dodatków uporządkować.
Mam też problem co do ubranek bo nie umiem tego uporządkować. Mam karton 1-3m i 3-6m i ten 1-3 chciałam jakoś uporządkować i niby widzę, że jedne mniejsze a drugie większe ale nie wiem jaka mała się urodzi, jak szybko będzie rosła więc chyba będę trzymać wszystkie pod ręką i już dobierać "na żywo". Tak na oko myślę, że starczy tego na pierwsze 3 miesiące. Najwyżej już na bieżąco będę kupować jak odkryję czego brakuje i co się najlepiej sprawdza.
Najgorzej mi idzie z wyprawką dla mam. Kupiłam tylko jedną paczkę tych wielkich podpasek poporodowych bo moja świadomość nie chce przyjąć do wiadomości, że będę ich potrzebowała! Serio jak czytam o tych majtach jednorazowych i podkładach na łóżko, żeby nie zabrudzić, środkach do przemywania krocza to aż mam mdłości i mi słabo się robi
Jakoś nie mogę się z tym pogodzić, że moja śliczna i kochana wagina będzie tak poważnie ranna! A jak nie wróci do formy????
Za nic w świecie nie chcę też nosić tych obrzydliwych koszul nocnych i bluzek do karmienia ani tych obrzydliwych staników! Czemu zabiera się młodym mamom kobiecość i seksapil??? Nie wiem jak jeszcze to rozważę ale nie dam się w to wcisnąć. Kupiłam jedną taką bluzkę do karmienia i żałuję! Wyglądam w niej jak krowa.
No ale koncentrując się na hodowli Małej.
Od ponad tygodnia jem jak świnka - prawie dwa razy więcej niż zwykle. Jem dużo i prawie non stop. Nie przejmuję się tym, bo mam małą utuczyć jakieś 2,5kg więc to raczej naturalne, że muszę więcej dostarczyć kalorii
Zresztą przy karmieniu też się dużo straci 
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 stycznia 2014, 14:34
ehh.. nawet herbata mi nie smakuje
co się dzieje ??? chyba oszaleję
Jestem smutna, płaczliwa ...już nie mogę się doczekać wizyty u gina, ten wynik prolaktyny mnie zdołował
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 stycznia 2014, 16:36
To juz 10 tydzień. Za 2 dni zacznie sie 11 tydz. Brzuszek juz troszke wystaje. Mdlości trochę ustąpiły i ogólnie samopoczucie juz lepsze
. Za tydziń lub dwa czeka mnie usg prenetalne i może już dowiem sie czy to chlopczyk czy dziewczynka
.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.