Uroczyście oświadczam, że termometr który kupiłam jest do du*y. Mierze trzy razy za każdym razem inna tempka
więc muszę kupić coś porządnego i wtedy wrócę do mierzenia temperatur 
Chyba powoli zaczynam mieć nadzieję że wszystko będzie dobrze
Dzisiaj wizyta i juz nie mogę się doczekać. Mam nadzieję że nie będę tam kichała jak głupia
I że wszystko będzie dobrze
W końcu do 3 razy sztuka 
Mój kierownik znowu robi z siebie durnia, rozpowiadając że wzięłam zwolnienie bo nie chce mi sie pracować. On już nie ma za grosz szacunku
Pozostaje mi się tylko z tego śmiać 
Tak wgl to mieszkam w Niemczech razem z mężem tu żyjemy i pracujemy... Do Polski na krótki urlop wybieramy się końcem lutego, tak sobie marzyłam żeby naszym rodzicom powiedzieć wtedy o dzidziusiu.. Zobaczymy.
Tylko wiecie strasznie mnie boli jak zwłaszcza teściu ciągle zagaduje że może pierwszego wnuka by już chciał
ostatnio nawet jak byłam to mi obrał i pokroił pomarańczę i postawił przede mną bo ja się teraz muszę dobrze odżywiać... Ehh... I on jest stolarzem powiedział że chętnie nawet na bliźniaki kołyskę wystruga... Bo mój mąż z bliźniaków i pół jego rodziny
a ja jakiś trefny towar zajść nie mogę
tak by, już chciała zajechać do nich ze zdjęciem USG i maleńkim brzuszkiem ! Siostra mojego A jest jego bliźniaczką strasznie ją boli, że tata traktuje mnie lepiej, a najgorszy jest jej wzrok kiedy ja mówię "cześć tato"... Coś czuję że jak już będę miała maluszka to będzie jeszcze gorzej...
Zaczyna się kolejny cykl. Nigdy nie myślałam, że tak bardzo będę czekać na fasolkę. Myślałam, że to się zdarzy i już. Nigdy nie brałam do siebie tego jak inne kobiety "starają" się. Nie wiem co mam robić. Jestem w dołku. Roztargnienie pomiędzy szukaniem nowej pracy, a chęcią zajścia w ciążę. Rozum mówi jedno, a instynkt drugie. Idę do lekarza przed owulacją i wypłaczę mu moje żale, może przepisze mi luteinę. Niby wiem, że dopiero zaczyna się piąty cykl i to nie przesądza wszystkiego, ale jedna stracona ciąża robi swoje - robi duże zamieszanie w mojej głowie...
Dzisiaj totalny dół....spotkałam znajomą (starą pannę) przed wejściem do pracy i taka gadka o pogodzie, bo jakoś inny temat się nie kleił, no i padło pytanie" a Wy nie myślicie o powiększeniu rodziny" ????? No i rozwaliła mnie totalnie....a niby co robimy od 2 lat????Zostałam z głupia miną i odpowiedziałam grzecznie, że takich rzeczy się nie planuje, później rozmowa kompletnie się nie kleiła...Czy ludzie mają za grosz taktu??? Ona chyba na swoim przykładzie wie, że znalezieniem normalnego faceta graniczy z cudem !!!!a tu wyjeżdża z takim pytaniem...Bo mnie zaraz szlag trafi !!!!
Na domiar złego wszystkie symptomy zbliżającej się cholernej następnej @!!! Wczoraj pognałam do sklepu kupiłam warzywa na patelnię, zrobiłam posypałam fetą i na to zjadłam brzoskwinie w syropie!!!na dzisiaj zażyczyłam sobie hamburgery, mój M robi najlepsze na świecie...OK dosyć o jedzeniu bo zrobię z ovu poradnik kulinarny:(
Tak czy owak, wczoraj podjęliśmy decyzję, że na urlop wybieramy wypasione wakacje (M stwierdził), że później z małym dzieckiem do Kenii nie polecimy....Więc udam się do mojej zaprzyjaźnionej Pani do biura i się przypomnę odnośnie terminu...Może inny klimat, inne jedzenie (znowu zaczynam), trochę słońca zbawiennie na mnie wpłyną....Ja nic nie robię tylko myślę, czytam ovu i znowu się nakręcam....Cholera nie można tak żyć !!!!! Od dzisiaj MOCNE POSTANOWIENIE i żyje inaczej !!!!! a niech mnie znowu ktoś zapyta o dzieci!!!!!!
Pomimo mojego wisielczego humoru Wam życzę miłego dnia
Kolejny dzien przygotowan rozpoczety... Temperatura mierzona, ale nie lubie tych elektronicznych termometrow... Rteciowee dawaly mi wieksze poczucie komfortu... Lubie isc z postepem, ale w pewnuch kwestiach wole pozostac staroswiecka...
Wprowadzilam duzo zmian do naszej diety... Bardzo chcialabym zostac mama chlopca... Oczywiscie najwazniejsze, zeby dzidzius byl zdrowy...
I tak od stycznia jemy pokarmy locate w sod i potas... Mnostwo warzyw, owocow... Moje Kochanie bardzo dba o to, zebym jadla najbardziej egzotyczne dary natury... Uwielbiam granaty i te, ktorych nazwy nie pamietam lub nie potrafie wymowic... Zamiast slodkiego, zajadam owoce... Chcialabym zrzucic jakies 5kg, zeby pozniej bylo latwiej... Jak to bedzie, zobaczymy. Przeczytalam, ze nie nalezy zbytnio sie gimnastykowac, bo mozna tym opoznic zajscie w ciaze...
Dlatego duzo spaceruje i pije hektolitry wody...
Kochany Tatusiu!
Jestem jeszcze całkiem malutki – to śmieszne – nawet byś mnie nie zauważył
Ale wiesz...
Ty i Mamusia taaaak bardzo się kochacie, że z tej Waszej MIŁOŚCI jestem Ja. Taki mały bobas – wiem, że na razie ciężko Ci w to uwierzyć ale już niedługo sprawię, że mnie poczujesz, zobaczysz, przytulisz... Z każdym dniem będę coraz większy i coraz silniejszy. Będziesz słyszał moje serduszko, będziesz czuł jak mocno kopię, będziesz widział jak rośnie brzuszek Mamusi.
Tak naprawdę bardzo liczę na to, że się ucieszysz, że będziesz szalał z radości, że zadbasz o mnie i o Mamusię, żeby niczego nam nie brakło. Wiesz jak cudownie jest czuć się kochanym. Kiedy Mamusia dowiedziała się, że jestem jej serduszko tak mocno zabiło – poczułem to – ja wszystko czuję. W końcu jestem tu w środku – jestem częścią Was obojga.
Tatusiu może troszkę się boisz? Może odczuwasz już ciężar odpowiedzialności? Ale może cieszysz się na myśl o pierwszym płaczu, pierwszym kroku, słowie „TATA” ? Może widzisz już siebie składającego łóżeczko dla maleństwa? Kupującego wózek – taki wypasiony – ja wiem, że Ty będziesz chciał mi dać wszystko co najlepsze – bo gdyby tak nie było – to i mnie by nie było prawda?
Mamusia nie wiedziała jak Ci to powiedzieć, więc postanowiła poprosić o to mnie – mam nadzieję, że czujesz to samo co ja... Dziękuję Ci za to, że kochasz Mamusię, dziękuję Ci za to, że Jestem...
KOCHAM CIĘ TATUSIU!
Twój Bobas
PS: Taki List przygotowalam sobie na moment kiedy bede juz mogla powiedziec mezowi ze jestem w ciazy 
35+0 czyli 36 tydzien czyli poczatek 9 miesiaca
Udalo sie dotrwac! Chociaz wczroaj bolal brzuch, bolaly pachwiny, wszystko bolalo, ale przeszlo i narazie jest w miare ok.
Jutro kolejna wizyta u lekarza, mozliwe ze dostane skierowanie na cesarke, bo Maluchowi nie w glowie obroty i dalej cisnie glowa w zebra, ciezko sie oddycha.
Za 2 tygodnie ciaza bedzie donoszona, mam nadzieje, ze wytrzymam i ze zimno odstraszy naszego Maluszka i posiedzi sobie jescze w + 37 jak dlugo tylko sie da.
Matko kochana jak mnie dzisiaj muli, śpię na stojącą ! straszne:/ @ się kończy. Zgodnie z radami na ovu obejmujemy taktykę serduszkowania co drugi dzień przez cały cykl tzn, ja obejmuję mąż się musi dostosować
Prawdopodobnie owulację miałam później niż przewidywałam a nie mogłam tego ocenić bo przez 2 tygodnie miałam w sobie nie swój śluz. Oj teraz tak łatwo nie odpuszczę. Kończę pisać moją pracę, która jest moją życiową porażką i stawiam na relaks. Mąż też zestresowany chodzi i jak z tego mają być dzieci jak się mijamy w drzwiach a wieczorem każdy w swoja stronę kołdrę ciągnie bo pada na twarz. dobrze że chociaż witaminy łyka:-)ISZTAR wzbogaciłam medykamenty o tą wit. E, w bodymax też jest więc myślę, że dawka odpowiednia. Miłego dnia Wam moje drogie:*
KOMPLETNY BRAK OCHOTY NA SEX... DNI PŁODNE A TU GRYPA I OGÓLNE ZNIECHĘCENIE
CYKL NA STRATY...
Kolejny dzien przygotowan. Temperatura bardzo niska, nie wiem dlaczego. Na owulacje za wczesnie?!
Jeszcze kilka lat wczesniej zupelnie innej podchodzilam do tematu ciazy... Owszem, tez byly przygotowania, ale wydaje mi sie, ze moj organizm pracuje "inaczej"... Zwlaszcza, gdy mam na mysli sluz... Kiedys tak latwo moglam to rozpoznac. Bylo go zdecydowanie wiecej... No coz, jestem dobrej mysli. Poki co nic zlego sie nie dzieje...
Witamy Kochane już za 2 dni moja Olka kończy 2 miesiace
ważyła ostatnio 5,420 teraz to gdzies z 6 bedzie:) Uwielbiam Ją i Kochan nad zycie
Ciąża rozpoczęta 31 grudnia 2013
Chyba mam coś "popsute" z moją termoregulacją...
W pracy chodzi nagrzewnica, kaloryfery grzeją - mam aktualnie 25 stopni. Ubrana jestem w skarpety, grube rajtuzy, spodnie, podkoszulek, bluzkę, sweter i... mam gęsią skórkę na rękach pod swetrem... i ogólnie jest mi strasznie zimno...
Na wykresie mi zaznaczyło owulke 3 dni temu, ale ja obstawiam że była dzisiaj. Cóż wczoraj i przedwczoraj były serduszka... teraz musze się powstrzymać od odliczania dni do @ i od robienia sobie nadziejii.
Wczoraj zakończyłam brać duphaston, tak więc czekam na ciotkę. Sądzę że jutro na wieczór dostanę.
W poniedziałek muszę ponownie zrobić testosteron.
Saszetki mam do odebrania w aptece, bo raz mają, raz nie mają, więc lepiej zadzwonić i poprosić o odłożenie.
Byliśmy wczoraj u znajomych, którzy mieszkają kilka domów od nas.
Mają miesięczną córeczkę. Dawid trzymał ją na rękach .. Serce mu zmiękło. Dosłownie zapaliła mu się iskierka w oku... I to był inny uśmiech na jego buzi, niż zawsze mu się to udaje.
Jest takim troszkę ponurakiem i nerwusem, ma zmienne nastroje
rzadko śmieje się do rozpuku.Jest typem rycerza, czasem nawet mało gada o rzeczach wspólnych, zwyczajnie musi "mieć dzień" .
Pierwszy raz w życiu miał dzieciątko na rękach. Sądzę, że dało mu to do myślenia.
Powiedział,że nie może się doczekać najbliższych"starań".Aż się zdziwiłam normalnie.
Może i miło- bo miło mi się zrobiło, bo wiem,że mu zależy 
Ale jak będzie później- nie wiem, bo raz gada tak,raz tak - jak to Dawid.
Jedno wiem na pewno i mówię : Chcę być w ciąży i niedługo będę
!!! AMEN!
Brzuch boli jak na @. Znowu będzie załamka...Boże proszę Cię daj mi siłę.
Nie mogę patrzeć na ten detektor ciąży...tylko niepotrzebnie nakręca... wrrrrr
31dc 14dpo
dziś termin niechcianej @... póki co jej nie ma ale czuje jak bym zaraz miała dostać. taki brzuch ciężki jak zwykle mam co miesiac przed @
no dziś można smialo stwierdzić ze nie mam problemow z rozpoznaniem mojego sluzu...choć raz.
jest rozciągliwy ze na pol kilometra można go ciągnąć hahaha nie no przesadziłam ale jest bardzo rozciągliwy w każdym razie. czyli cos zaczyna się dziać najwidoczniej w moim organiznie. nawet tempka przestala skakać jak ta zaba po blocie tylko się wyciszyla uspokoiła. mam nadzieje ze teraz ostro w dól poleci i w gore skoczy co da rzemlacznie ovulke. jestem przegotowana w każdym calu na biała armię hahaha i zamierzam ostro walczyc w końcu nagroda glowna jest ogromnej wartości co nie? mala co prawda ale później po 9 miesiącach spora i jak cieszy...oby się udało...jestem pelna nadziei na lepsze jutro
caluski dla was dziewczynki trzymam za was tez kciuki
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.