Poszperałam dzisiaj w internecie na temat PCOS i wyszukałam artykuł o cynamonie, który dobrze wpływa na to schorzenie. Amerykańscy lekarze prowadzili badania i wyniki były bardzo dobre. Jest to kolejna naturalna metoda, która pomaga w walce z bezpłodnością.

Postanowiłam włączyć cynamon do list suplementów, które już przyjmuję. Mam nadzieję, że pomoże, na pewno nie zaszkodzi:))) Staram się myśleć pozytywnie i zobaczę co z tego wyjdzie. Może doczekam się w końcu zielonej kropeczki na moim wykresie;))

Kolejny cykl trwa. Dzisiaj samopoczucie kiepskie, senność i lekki ból głowy. To pewnie pogoda. Od dzisiaj mierzę temperaturę, trochę się od tego odzwyczaiłam przez ten tydzień ;) Teraz chcę zobaczyć jak się sprawy mają z owulką i też odstawiam termometr. Ogólnie powoli odpuszczam, przestaję wyczekiwać, nadzieja coraz mniejsza. Robię się zrezygnowana. Co ma być to będzie. Trochę mi smutno kiedy myślę, że pewnie znów nam się nie uda ale cóż...takie życie, trzeba iść do przodu. Kwiecień zleci szybko bo wiele atrakcji zaplanowanych, odwiedziny u znajomych, rodziny, wiele wyjazdów. Cieszę się, będzie się działo :) Poza tym wiosna, znów będzie pięknie. Skupmy się na tym :)

Mega Moje marzenie 27 marca 2014, 18:59

Wysłałam męża do sklepu po winko... Może trochę wyluzuję.. Chcę już koniec @! I zacząć nowe starania. Jak przychodzi @ to mam ochotę odpuścić a jak się kończy to zabieramy się do roboty. Ciekawe jak mi moje badania wyjdą....

I dupa :( tempka zeszla w dol, dzisiaj bardziej sie czuje owulacyjnie, ale jestem wkurwiona na maksa bo nie bylo wczoraj serduszka...mam nadzieje ze plemniory przezyly w zeliku :) ok poludnia pojawil sie mega rozciagliwy sluz, ale akurat bylam w pracy i wkurzylam sie niemilosiernie! dopiero jak wrocilismy o 16.30 to zaatakowalam Patrysia :) a tempka skoczyla mocno o 17.30, wiec owulka musiala byc wczoraj wieczorem lub dzisiaj z rana, wiec plemniki nie przezyly na bank :( co miesiac robie ten sam blad1!!!!!!!!!!!! rypie sie jak norka przez pol cyklu, dzien w dzien...wkurwiam sie na tempkei nie ma 2 dni serduszek i pojawia sie owulka...no kurwa mac, jak nie pech to sraczka :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 marca 2014, 19:09

Jeśli Twój partner pali papierosy, przekonaj go do pożegnania się z tym nałogiem. Dym tytoniowy ma bardzo negatywny wpływ na wytwarzanie i jakość plemników. Niestety dotyczy to również palenia biernego, czyli wdychania dymu tytoniowego z otoczenia. Palenie jest głównym czynnikiem ryzyka zaburzeń erekcji, często występującej w grupie wiekowej 30-50 lat. Z badań naukowych wynika, że palenie obniża liczebność i ruchliwość plemników.

A to dla mojego mężulka muszę pokazać...palacz niestety.

Zrobiłam badanie prolaktyny (3 dc) - wynik dużo poniżej normy tj. 15,7 jednostki przy normie 102-496. Dzwoniła do gina - zmiana planów - bromek co drugi dzień po pół tabletki.

Czuję, że muszę zrobić ten wpis...
Tym razem nie będzie czysto staraniowy.

To co się dzieje na Ukrainie jest czymś strasznym.
Nie pojmuje tego... Tak bardzo szkoda mi wszystkich tych ludzi. Wyobrażam sobie ich strach, przerażenie, panikę. To teraz ich codzienność. Nie wiedzą czy doczekają jutra, czy nie stracą bliskich, jak to będzie za chwilę. 😔
Idąc do pracy czy spacerując czuję wdzięczność, że nie muszę czuć tego strachu na własnej skórze czy ktoś mnie zaraz nie zastrzeli, rozjedzie czołgiem czy zbombarduje dom.
Jestem wdzięczna za tą wolność i poczucie bezpieczeństwa. Pytanie tylko na jak długo?
Myślę, że i nam może być to kiedyś odebrane dlatego doceniam każdy dzień w "spokoju" mimo że na świecie spokojnie nie jest.

Sława Ukrainie! 🇺🇦
💙💛

Marlena Szukając motyla. 27 marca 2014, 20:09

Okres od 19 stycznia był i nadal jest dla mnie bardzo trudny. Prawie się załamałam po stracie Arka. Na szczęście w nieszczęściu moja mama na początku stycznia złamała nogę. Mieszkamy z mężem razem z nią, ponieważ jest sama a nie chce by na starość nie miała przy sobie nikogo kto by się nią zajął, zaopiekował i pomógł. Przez jej złamaną nogę musiałam szybko dojść do siebie po powrocie ze szpitala. I tak było im ciężko gdy przebywałam w szpitalu. W styczniu miałam w domu dwie kobiety o kulach i wiadomo że w takim razie wszystkie co było do zrobienia spadało na mnie. Tak więc po powrocie do domu musiałam z powrotem się nimi zająć. Nie było czasu w dzień na użalanie się nad sobą. Za to całe wieczory przepłakiwałam. Gdyby nie pomoc i wsparcie męża, to chyba bym się załamała.
Będąc jeszcze w szpitalu miałam ponura wizję mojego życia. Mówiłam że nie chce już więcej starać się o dziecko, że rezygnuje ze studiów, że się poddaje.
W szpitalu ominął mnie tydzień intensywnej sesji, miałam więc sporo do nadrabiania. Egzaminy, koła.. A ja po prostu o tym nie myślałam. Jak mogłam skupić się na planowaniu produkcji filmowej podczas gdy moje dziecko nie żyje?
W końcu jednak wzięłam się za siebie, mam wrażenie że nawet jakby za szybko.
Sesje udało mi się zaliczyć w późniejszym terminie, jednak musiałam pokazywać wykładowcą wypis ze szpitala na potwierdzenie moich słów że faktycznie nie mogłam pojawić się na zaliczeniu.
Nie chciałam żeby się nade mną litowali czy użalali, wystarczyło że sama to robiłam.
Pamiętam że jeden z wykładowców zapytał mnie jak się czuje, jednak miał przy tym taki sarkastyczny uśmieszek. Nie wyglądam na mężatkę, pewnie pomyślał że wpadłam więc dobrze mi tak. Tak to odebrałam.
Na uczelni mój pobyt w szpitalu wywołał wielką furorę, wszyscy o tym gadali jak się dowiedzieli. Jednak chyba tylko 3 dziewczyny napisały do mnie jak się czuje.. To takie smutne że spędzasz z ludźmi tyle czasu a jesteś dla nich tylko sensacją.
Teraz przeszłam na indywidualną organizacje studiów, nie potrafiłabym już uczęszczać na zajęcia i śmiać się razem z nimi.
Po śmierci Arka coś we nie umarło. Już nie jestem tą samą osobą.


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 marca 2014, 20:11

No i dupa....brzuch pobolewa. Pewnie jutro przyjdzie małpa :/

Agi Radość.. 27 marca 2014, 20:59

Wyniki badań zdrowi wiec moje badanie drożności za niedługo..
Zrobiliśmy też gr.krwi ja jestem A Rh -, mąż A Rh+. Mam nadzieje ze to nie będzie az taki problem:/

Od poniedziałku zaczełąm lekko plamić na różowo apotem plamienia brazowe aż do teraz..Czy to okres czy tylko jakieś plamienia??
We wtorek mam wizytę zobaczymy jak to będzie..

Moje uczucia? Niewiem są nijakie ...
Brak weny

Dzisiaj byłam na izbie przyjęć na USG pełna nerwów co usłysze... Lekarz bada, bada i słyszę "jest czynność serca" ufff jaka ulga :) byłam z znajoma która dziś usłyszała, że niestety płód się nie rozwija :( to już jej 3 poroniona ciaża...

mysiulek Małymi kroczkami:) 27 marca 2014, 22:05

Po makabrycznej nocy z okropnym bólem głowy ledwo dzisiaj funkcjonowałam....w pracy oczy na zapałkach, ale musiałam dać sobie kopa bo M jutro wraca.....Więc zakupy zrobione, domek wysprzątany, ciasto ulubione M upieczone...Jeszcze tylko jutro 8 h w pracy i weekend....Zaszyję się z M w domku i nie ma nas:(

Ogólnie średnio śpię jak M nie ma....budzę się i strasznie mnie suszy...dziwne...
Cieszę się, że jutro już weekend....poza tym okazało się, że udało się przyspieszyć wizytę u gina z kasy chorych na 1.04 Prima Aprilis...no ale na Prima Aprilis akurat wypada @ więc zobaczymy czy uda się dotrzeć gina....

W ogóle to jakoś brzuch mnie pobolewa momentami kłuje i dziwne zawroty głowy....nie wspominając o bólu pleców...No nic taki nasz los

Padnięta jestem idę spać:) poprawiłam sobie dzisiaj humor zakupem nowych butów, czarne szpilki:)

Mega Moje marzenie 27 marca 2014, 23:14

2 Lampki wina i popadam w depresję. Tak sobie myyślę że w poprzednim życiu musiałam być bardzo zły człowiekiem bo teraz mam cały czas pod górkę. Chociaż nie cały czas - mam wspaniałego męża i udaną córcię. Ale...

gosia89 udało się po 9 latach 27 marca 2014, 23:21

29 dc dzis powinna byc @ poki co jej nie ma. ale do konca tyg przyjdzie raczej bo niewiem kiedy dokladnie mialam owulacje.

... Ja idę ciągle swoją drogą,
Nikt mi nie zabierze tego co już mam za sobą, nie.
Do przodu idę z podniesioną głową stawiając czoła kolejnym problemom i trwogom...

Januszkowa Moje wielkie marzenie 28 marca 2014, 00:53

Od dwóch miesiecy uzywam testow ovu. W zeszlym mies. wykazaly. W tym jeszcze nie. Nie czuje zadnych objawow wskazujacych na nia. Wole byc mysli, ze ja poprostu przegapilam.
W moim domu wszyscy juz dawno spia, a ja jak zwykle zmartwiona ze swoimi problemami nie spie tylko szukam odpowiedzi. Brakuje mi mojego malutkiego szczescia. Malutkiej dziewczynki lub chlopca, kiedys marzylam o coreczce, teraz przestaje to byc wazne, pragne dziecka. Kochanej kruszynki, ktora zawsze bedzie moja i bedzie moim przyjacielem

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 28 marca 2014, 07:54

5 dzień spóźniania się @,test rano negatyw znowu :( W niedzielę powrót do Polski i w poniedziałek wizyta u gin. Zobaczymy co powie.W ciąży z Madzią test pozytyw wyszedł mi dopiero w 4tc więc nie ma co się spinać.
Dziś jedziemy z mężem się odstresować do Oslo a jutro imprezka "niespodzianka" dla mnie z okazji urodzin :D

Wczoraj 27.03 nasza 7 rocznica bycia razem :)
Dzis 28.03 maz ma urodziny 28l, no i niestety nie dostanie prezentu w postaci dwoch kreseczek temp. radykalnie spadla no trudno. Nie doluje mnie to bo czemu mialo by sie udac teraz jak przez tyle miesiecy sie nie udawalo. W przyszlym tyg. wizyta u prof. po leki...

Dzisiaj moja cicha nadzieja znowu poszła w las. Od rana czuję masakryczny ból zapowiadający @-luda :(. Tempka spadła no i cóż czekamy na okres. Rano rozmawialiśmy z mężem, tzn on zaczął rozmowę, na temat adopcji. Zapytał, jak ja do tego podchodzę, bo jemu jak o tym myśli cholernie ciężko. Aż się zdziwiłam, że sam zaczął taką rozmowę. Chłopak chyba traci już wiarę. A tak z innej beczki, dzisiaj mój pierwszy dzień na nowych studiach :D Ciesze się na samą myśl. Trzymajcie kciuki, żebym podołała postawionemu wyzwaniu. Miłego dnia.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)