Abyś mogła cieszyć się ciążą, oprócz zapłodnienia (do którego potrzebna jest zdrowa komórka jajowa i odpowiedniej jakości nasienie) musi jeszcze dojść do zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej w macicy. Aby komórka jajowa była w stanie zagnieździć się w macicy (niestety wiele ciąż kończy się właśnie na tym etapie) potrzebna jest prawidłowa grubość błony śluzowej macicy (endometrium). W okresie okołoowulacyjnym endometrium powinno mieć około 10 mm (pomiędzy 8-13 mm). Jeśli zatem obserwujesz swój cykl u lekarza ginekologa, zapytaj o grubość endometrium. Na poprawę endometrium dobrze działa min. fasola, brązowy ryż, soczewica, pestki dyni i słonecznika, seler, buraki oraz suszone śliwki.
Wyniki badania nasienia odebrane.
Nasz wynik (Normy w nawiasie):
Upłynnienie: 30 min (60min)
Objętość: 4,4 ml (>1,5 ml)
pH: 8 (>7,2)
Barwa: mleczna
Lepkość: zwiększona (prawidłowa)
Aglutynacja: brak
Koncentracja plemników w 1 ml ejakulatu: 85 mln (>15mln/ml)
Całkowita liczba plemników w ejakulacie: 382,5 mln (>39 mln)
Ruch postępowy A: 32 (>32%)
Ruch całkowity A+B: 45 (>42%)
Brak ruchu: 55
Żywotność: 78 (>58%)
Plemniki prawidłowe: 16 (>4%)
witam moje kochane!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pisze juz dzis ostatni raz! zaprzestalismy z mezem starań...składa sie na to wiele czynnikow. jednym z nich jest ze po rocznej walce poprostu chcemy odpoczac od ciaglego oblicznia owulacji czasu wspolzyc itd itd. postanowilismy ze odpuszczamy na 2 lata a co bedzie dalej zobaczymy.
Ale wam moje kkochane zycze duzo szczescia i miłości aby kazda z was starajaca sie o swojego ukochanego maluszka zobaczywa niebawem zielona kropecke i dwie kreseczki na tescie ciążowym. duzo serduszek i sczescia dla was.
PA PA. 
dzisiaj kolejny dzień, sama nie wiem czego chce, czy odpocząć, wypić coś ze znajomymi, odpuścić ten cykl, dalej pić tylko niewiele przy wyjątkowych okazjach, unikać imprez itd itp co tu robić? sama nie wiem
Ooooo!!!!!!!!
I dzisiaj Ovu przesunęło mi dzień owulacji z 9 na 11 dzień cyklu. Co raz lepiej. Teraz to się PRAWIE zgodzę, no zobaczymy co będzie dalej. Bo na razie jako takich płodnych dni nie zaobserwowałam ( jedynie szyjka, bo śluz raczej nie), może to przez przeziębienie ...... Zobaczymy.
Piękny poranek 
Wzrost libido jest OSZAŁAMIAJĄCY !
Że tak powiem, ciągle mi mało 
Ale to chyba dobrze 
Życzę miłej sobotki 
Ciąża rozpoczęta 3 marca 2014
Mam swoją przesyłkę, od jutra biorę się do roboty. Jedynym problemem jest moja praca - pracuję na zmiany w trybie 12 godzinnym... Jak to wszystko pogodzić - testy o tej samej porze, temperatura o tej samej porze... Ale dam radę, muszę!!!
@ nie ma. Temp. spadła do 36,83. Ból gardła i głowy:/ brrrr....tak rozpoczynam weekend
Ratunku mam straszne mdłości i bardzo źle się czuję do tego nawiedził mnie straszny ból gardła pomóżcie mi co mam najlepiej zrobić ?
ból w szyjce już w miarę ustał 
Pierwsza sobota wolna od niepamiętnych czasów, a ja zamiast odpoczywac sprzątam od 8
M tworzy komuś piękny ogród więc myślałam że spędze trochę czasu z synkiem ale on woli wyjśc na ogród z sąsiadem w piłkę pokopac...ahhh te moje chłopaki :*
czas jakoś powoli leci, zaczęliśmy już mały przegląd wózków i chyba padnie na quinny buzz:)ale jeszcze dużo czasu wiec może się pozmieniac. Marzy mi się kupowanie ubranek.... ale poczekam aż będe wiedziała jaki kolor
oby róż... 
Plany na wieczór są M zabiera mnie na pizzę, bo chodzi za mną jak cień od paru dni więc będzie romantycznie
tylko w co ja się ubiorę piersi mam ogromne!!! wiec nie wiem w co się zmieszczę,kurcze a to dopiero początek...7 tydz a ja już zaobserwowałam że mam większy brzuszek, czytałam że 2 ciąża szybciej się ujawnia ale żeby aż tak??? Więc nie wiem czy uda się wytrzymac do świąt żeby powiedziec rodzinie... ale spróbujemy 
W czwartek 1 usgto będzie 8 tydz wiec usłyszę serduszko!!! Już nie mogę się doczekac!!!
Głupie testy... przez dwie minuty dwie kreski widoczne ta druga taka blada... widziałam ją ja i mój M. Po 5 minutach już tylko jedna i jak tu być mądrym eh. Trzeba czekać, nadal nie ma @. Zobaczymy co czas pokaże,
Dlaczego po owulacji czas leci tak wolno?
Zrobiłam małe zakupy: pudusia,kołderka,pościel,rożek i smoczki 
... Pozwól mi mieć marzenia, na nic więcej nie liczę... cud? Tylko to mi pozostaje...
Dlaczego myślisz o ciąży, o dziecku, przecież nie ma żadnej ciąży, żadnego dziecka... pozwól mi chociaż mieć marzenia...
jeszcze tylko 3 dni do kolejnego badania a ja juz mysle o jego wyniku... z 2 str mam cicha nadzieje ze juz rodzi sie we mnie mala fasolka
dziwne odczucia smaku itp a z 2 str juz mialam kiedys takie objawy i to niczego nie oznaczalo
a moze tym razem?? jestem po hsg gin mowila ze teraz moze byc duzo latwiej, korci mnie zeby isc do apteki po test, ale nie moge tego zrobic bo wynik i tak pewnie bedzie negatywny
a wtedy to juz nie wiem co bym zrobila
lepiej pozostawic rzeczy samym sobie
jeszcze tylko te straszliwie dlugie 3 dni...
jeszcze tylko 3 dni do kolejnego badania a ja juz mysle o jego wyniku... z 2 str mam cicha nadzieje ze juz rodzi sie we mnie mala fasolka
dziwne odczucia smaku itp a z 2 str juz mialam kiedys takie objawy i to niczego nie oznaczalo
a moze tym razem?? jestem po hsg gin mowila ze teraz moze byc duzo latwiej, korci mnie zeby isc do apteki po test, ale nie moge tego zrobic bo wynik i tak pewnie bedzie negatywny
a wtedy to juz nie wiem co bym zrobila
lepiej pozostawic rzeczy samym sobie
jeszcze tylko te straszliwie dlugie 3 dni...
No i w ciągu dnia nadrobiłam straty
Znów 58kg 
Ech - o 10.00 robiłam placki ziemniaczane i żarłam je z patelni jeszcze nie dopieczone. (Chciałam już o 8.00 ale Kuba by mnie zabił za hałas Theromixa) Kompletny odjazd. Strasznie się nażarłam a potem godzinę później paluchami kompulsywnie zjadłam resztkę karpatki - 3 kawałki!!! Powinnam umierać z przejedzenia i niestrawności, a ja nadal bym coś zjadła!
Nastrój kiepski niestety. Małe pierdoły wyprowadzają mnie z równowagi np że się pomyliłam i wywiozłam na wieś pokrywkę zabezpieczającą od gondoli. Wiem, że najwyżej użyję 2 kocyków ale wkurzyło mnie to... Czemu?
Najgorsze, że się zaczyna "wtrącanie".
Powrócił temat samochodu. Z całej rodziny są silne naciski na jakieś praktyczne kombi, a mi słabo jak na to patrzę... no a że się nie znam to problem... bo kupię coś co mi się podoba i będzie niepraktyczne i drogie w eksploatacji to mi żyć nie dadzą!
2 lata temu miałam piękne czarne cabrio. Kochałam je... Nie chcę samochodu dla Kowalskiego (bez obrazy dla fanów combi i praktyki). Przez "konieczność" takich wyborów czuję się zdegradowana przez macierzyństwo!
Nie chcę się poddać. Nie chcę żeby Mała dyktowała warunki na każdym kroku. No i to w dodatku nie presja samego dziecka, tylko otoczenia! Nie chcę być uświęcającą się Matką Polką, a takie są społeczne i rodzinne oczekiwania oraz naciski...
Kwestia 2.
Mama.
Zaczyna się. Chce wpaść do mnie do domu jak będę w szpitalu umyć mi okna, zrobić przegląd lodówki i uzupełnić zapasy! No szlag mnie trafił. Wiem, że to z troski i że chce dobrze ale..
Prawie się tam poryczałam przez telefon. Nie chce myć okien, ani żeby Ona to robiła, ani żeby zmuszała do tego Kubę - mam gdzieś, że "na wiosnę dobrze je umyć".
No i z tymi zakupami. I teraz jak idiotka robię zakupy w Tesco online, żeby nie miała czego kupować... Paranoja.
Cholera no. Gombrowiczowskie "upupianie", a ja nie w formie na obronę!
___________________________________________________________________________________________
Dziękuję za wszystkie niezwykle cenne uwagi! Jesteście genialna. Macie racje - to cudowne, że ktoś się wtrąca. Zawsze myślałam, że mój tata będzie najlepszym dziadkiem na świecie bo dzieci go ubóstwiały a on dzieci. No i jak umarł taki żal czułam, że podświadomie dzieci nie chciałam, a potem wyparłam ta myśl całkiem co też nie jest złe...
Miałam taki sen w 36tc. Jestem u niego w szpitalu, on już jest poważnie chory i chwalę się brzuchem a on był taki dumny i szczęśliwy i dostałam od niego coś w rodzaju "błogosławieństwa"... Obudziłam się strasznie spłakana ale i szczęśliwa...
____________________________________________________________________________________________
Ta końcówka mnie wykończy. Piszę z wanny bo może to pomoże. O 16.00 poszliśmy na spacer, ale to raczej był "spacerek szpitalny w kolo bloku" bo już brzuch był napięty...
Dzienna dawka no-spy zażyta. O 18.00 już tak byłam zmęczona wiecznymi skurczami (nie bolą ale fizycznie strasznie męczą), że usnęłam na 2h. Obudziły mnie mdłości i znów wymioty i biegunka... Nie mam siły siedzieć - nie bolą mocno więc to nie porodowe ale są strasznie męczące. Wiec siedzę w wannie z wodą - rozkurczowo i blisko kibla.
Oby do wtorku...
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 marca 2014, 22:54
Dzisiaj caly dzien wolne:) Szyjke najwyzej z calego cyklu inajmieksza i najbardziej otwarta...tempka do ok 17.00 mega niska jak na dzien a o 18.00 tempka z 36.7-36.8 poszybowala na 38.1 ! seksiur byl o 11 rano, wiec mniemam ze zndazylismy idealnie...jutro pewnie tempka potweirdzi owulke, bo strasznie mi goracao
jutro do roboty,ale tylko na jedna klientke, wiec luzik pelny
Jesli tempka jutro skoczy to bede testowac 13 kwietnia- na urodziny naszego przyjaciela a 3 dni przed moimi urodzinami...jesli nie przyjdzie @ i tempka bedzie wysoko to postaram sie zaczekac do 16 kwietnia z testowankiem...jak bedzie pozytyw to bedzie najpiekniejszy prezent urodzinowy pod sloncem
a jesli nie to sie nie zalamie, bo sie pociesze prezentami 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.