Mdlosci ciag dalszy az boje sie jesc, czytalam ze banany maja wit b6 i niby po nich powinno byc lepiej, wiec zjadlam jednego i czekam na efekty. Z 60kg waze juz 58.8 Gdyby nie te mdlosci i wczorajsze wymioty bylo by wporzadku, pozatym zadnych innych dolegliwosci.

Mialam dzisiaj okropny sen, ze bylam u lekarza i serduszko bilo bardzo wolno i lekarz stwierdzil ze nic z tego i dal mi jakas tabletke. Brrr oby to byl tylko sen. W pon mam wizyte ale nie wiem czy pojade, musialabym chyba z workiem foliowym jechac. W pon jest tlok u lekarza wiec pewnie bym musiala czekac w poczekalni ze dwie albo trzy godziny. Bedzie trzeba wizyte przelozyc.

Jupiiii udało się jest druga bardzo bardzo mocna kreseczka na teście :) zostanę mamusią :)

Od wczoraj jest ze mną "przyjaciółka". Ech, no znów się nie udało. Nie wiem co z nami jest nie tak.... W każdym razie wymarzona podróż tuż tuż - dzisiaj kupujemy bilety na samolot! Ale się cieszę :) :) mam wrażenie, że unoszę się co najmniej metr nad ziemią z tej radości :)
Lecimy 14 czerwca,oczywiście termin przewidywanej paskudy wypada 2 dni przed...oczywiście. Proszę przyjdź o czasie a nawet wcześniej!
Zastanawiam się co ze staraniami w tym cyklu, bo co jeśli? Ale z drugiej strony to jakie mamy szanse że się uda? Nie wierzę, że zajdę ot tak w ciążę. Więc chyba w tym cyklu jak zawsze, szkoda marnować kolejnego miesiąca, a po powrocie czyli w lipcu hsg :( w czerwcu muszę zrobić biocenozę pochwy, żeby na lipiec wszystko było gotowe. W tym miesiącu spróbuję z wiesiołkiem, ten mój śluz ostatnimi czasy mam wrażenie, że raczej ubogi,kiedyś gdy się nie staraliśmy było go dużo więcej.
Także do przodu, smutno mi troszkę że znow nic ale trudno... na razie żyję wakacjami i nie moge się doczekać podróży :)

No i TSH leeeci :D w miesiąc z 6,910 spadło do 3,93 :D Jeszcze trochę i będzie idealnie. Ach gdyby nie to Hashimoto :(

Ewela0313 lottery ticket 16 maja 2014, 14:50

Dzien do imprezy a ja niedysponowana, przynajmniej rano. Obudzialam sie z zajeb....bolem lewego jajnika :( Mam tyle zaplanowane, ale przy chodzeniu boli najbardziej.! Dlaczego lewy ??!! Mial dzialac prawy!! Znow nici z tego miesiaca, a mialo byc tak pieknie. Mialam nadzieje,ze moze ten miesiac bedzie szczesliwy..... a tu dupa blada. Z drugiej strone.... jak to mozliwe, bo sie motam troche. Jesli jest niedroznosc lewego jajowodu, to czy wystepuje owulacja?? Jak na razie to sluz na tak, test owulacyjny na tak, czekam jeszcze na temperature.... Nie nadazam czasem za swoim organizmem.Czasem mi sie wydaje ,ze jestem od aliens. Przybyli na ta planete i mnie podrzucili.... z calym zestawem chorob, zlych genow i pecha.....

Dziś w pracy młyn i stres. I jak tu sie wyciszyć i wyluzować?? Chyba powinnam brac dwa tygodnie urlopu w każdym cyklu, żeby coś z tego było. Właśnie z początkiem maja, kiedy wszystko tak pięknie się zapowiadało dopadły mnie najgorsze nerwy. Początek czerwca też nie zapowiada się wesoło, a do tego jak na wybuch bomby czekam, aż bratowa ogłosi swoją drugą ciążę... Jak się od tego odciąć??

kurcze uczę się dodawać zdjęcia tutaj do pamiętniczka, jeżeli mi sie nie uda, trudno będę próbować dalej :)

a tutaj jeżeli uda mi się wstawić małe lecz piękne wspomnienie :)
eef586ceb723c7bbm.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 maja 2014, 20:53

Ciąża zakończona 30 maja 2014

Mamax Walka o Bobo. 16 maja 2014, 16:49

Zaczelam krwawic :-( Jeszcze rano czulam sie super, bawilam sie z synkiem, urzadzilismy sobie drzemke, zjedlismy obiadek i pojechalismy na zakupy. W sklepie troszke pobolewalo mnie spojenie lonowe, przez moment bylo mi ciezko isc ale przeciez dzidzia rosnie wiec to normalka. Bol po jakis 10 minutach minol wiec o tym nie myslalam. Zrobilismy zakupy poslismy z nimi do auta, maz je pakowal a ja synkowi pokazywalam nadjezdzajacy pociag. Stalam przy aucie i nagle poczulam chlupniecie. Wsiadlam do auta, zajrzalam i zobaczylam krew... Do domu wracalismy w milczeniu, w domu zaraz sie polozylam i leze do teraz....juz teraz wiele nie leci ale bardzo boli mnie brzuch... Czekam...


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 maja 2014, 16:50

katarzynnn Starania o malucha 16 maja 2014, 16:56

A moj facet zwarowal jak sie dowiedzial ;-)jest tak szczesliwy przyniusl mi bukiet roz i dziekuj mi normaalnoe zwariowal...a ja bez zmian sie czuje musze w lozku nadal szpital...eh

Ewela0313 lottery ticket 16 maja 2014, 17:00

no tak , juz gdzies tam wyczytalam, ze owszem owulacja moze wystepowac, tyle,ze komorka, nie ma jak sie wydostac :( no wiec ten miesiac nic z tego. Powiem szczerze ,ze jakos tak liczylam na ten mesiac i strasznie pozytywnie bylam nastowiona( ne wiem dlaczego )z duza nadzieja,ze jednak sie uda tym razem. Ale coz po moich przekonaniach, jak jajniki zadecydowaly za mnie, szkoda... a mialo byc tak pieknie..........

Siedze tak sobie i przegladam Wasze wpisy, srednia wieku to chyba 25 lat. JESTEM STARA !!!!
Dla niektorych to juz babcia ( bezdzietna :( )Staram sie przypomniec moje odczucia z tamtych lat.
Przyznaje szczcerze- tak, chcialam posiadac potomstwo i dazylam do tego , ale..... i tu mnie niektore osoby zlinczuja.... chcialam bo tak wypadalo ,ze to juz wypada, ze dosc spora czesc moich kolezanek juz posiada potomstwo, ze...... no wlasnie, ze dziecko napewno zatrzyma osobe z ktora wtedy wlasnie bylam!!To nie bylo to samo co teraz .Owszem , lubialam dzieci, ale teraz tez je lubie.Jednak macierzynstwo to nie tylko zrobienie sobie dziecka bo sie chce, wydaje mi sie ,ze to jest juz troska o nie zanim sie urodzi.Troska o to,zeby bylo zdrowe, zeby mialo warunki do rozwoju, zeby mialo odpowiednia dawke milosci od dwojga rodzicow, zeby starac sie dawac mu wiecej niz sie samemu mialo (przynajmniej w moim przypadku) .To jest straszne odkrycie, ale prawdziwe, ale wtedy.... mieszkalismy w wynajetym mieszkaniu, z czasem bylo coraz lepiej, ale to ja utrzymywalam nas. Pracowalam w prywatnej firmie, po kilkanascie godzin dziennie. Oszczednosci...... hmmm.... czlowiek o tym wtedy nie myslal.. Na moje pytanie "co zrobimy jak bedzie nas troje ?" uslyszalam- wrocimy do moich rodzicow i jakos to bedzie!!!! To bylby dopiero koszmar!! Ja nie chcialam jakos!!!!
Drugie moje ja ,chcialo wtedy zyc pelnia zycia. To byly czasy jak zadecydowalam wyprowadzic sie z domu i sprobowac szczescia w troche wiekszym miescie niz moj pipidowek. Nienawidzilam malych miasteczek, zawsze chcialam wyjechac, cos zobaczyc, poznac innych ludzi.....
no i wyprowadzalam sie.... co roz to dalej i dalej....jakbym uciekala.......ciekawe przed czym........
eh.... wspomnienia............


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 maja 2014, 17:51

31+6

Wczoraj byłam na trzecim USG. Okazało się, że wszystko jest ok! Jest tylko tygodniowa różnica jeśli chodzi o obwód brzucha i długość kości ramiennej.

I UWAGA! Mała waży 1748g.

Pani doktor, która mnie badała. Pracuje w szpitalu, w którym leżałam. Mówiła otwarcie, że odchodzi z pracy bo już nie daje rady pracować na tamtejszym sprzęcie do USG. Ponoć był kupiony na przetargu po okazyjnej cenie. Ma wgrane inne normy niż ona u siebie i jakość obrazu jest bez porównania sto razy gorsza.

Nawet nie wiecie jak mi ulżyło....
Ale swoją drogą, żeby tak w szpitalu stresować i straszyć kobietę w ciąży :/

Stresowałam się strasznie też tym USG spojenia łonowego.
Norma jest do 1 cm. Moje rozeszło się już 6 mm. Jest do obserwacji. Niestety cały czas może się jeszcze rozejść. Teoretycznie więc mogę jeszcze rodzić sn ale co z tego wyjdzie to zobaczymy. Ponoć najlepiej jak rozejdzie się 2-4 mm...

Wczoraj kupiliśmy pozytywkę dla Sary :)
Mamy zamiar puszczać ją małej dwa razy dziennie, żeby po porodzie rozpoznała ten dźwięk i być może uspokoi ją to gdy będzie płakać. Zainspirował Nas do tego jeden z odcinków porodów:)

290vvc5.jpg

Ciąża rozpoczęta 11 kwietnia 2014

Dzisiaj zrobiłam Test ciążowy . Wyszedł pozytywny. Ale czy mogę się już cieszyć?????? Nie dociera to jednak do mnie jeszcze. Chciałabym powiedzieć o tym wszystkim, ale się boję jeszcze. Poza tym co z pracą, kiedy powiedzieć , poza tym dużo dźwigam w pracy . Mam nadzieję że jakoś wytrzymam i nic się nie stanie.
:)

Mój wynik testu :

Najprawdopodobniej zaszłaś w ciążę w 14 kwietnia 2014.

Jesteś teraz w 5 tygodniu ciąży.

Minęło już 4 pełnych tygodni i 5 pełnych dni (4 + 5 t.c.).

Minęło: 33 dni z 280 dni Twojej ciąży.

Jesteś w 2 miesiącu ciąży.

Jesteś w 1 trymestrze ciąży.

Przewidywana data porodu to 19 stycznia 2015.

Pozostało Ci 247 dni do porodu.

Hej Dziewczyny!

6.12.2022 - nasza pierwsza wizyta. Ciąża potwierdzona! 🤍 Niestety bejbi na takim etapie rozwoju, że jeszcze nic nie widać, ale potwierdzenie było. Na następnej wizycje - 30.12.2022 będziemy widzieć więcej. Na tamten moment ciąża miała wiek ok. 5t+3d. 🤍
Bombelek rośnie!
Ja czuję się bardzo dobrze. Dziś jedynie miałam ciut słabszy dzień. Jestem trochę bardziej zmęczona niż w tej ciąży bywało i delikatnie mnie mdli, ale przy oszczędzaniu się, da się przeżyć. Oby tylko takie objawy były!
Jeszcze piersi mam opuchnięte, ale przy uważaniu na nie, też nie jest źle.
Zawsze chciałam mieć dwie córeczki, ale czuję jednak, że to będzie chłopak. Też super! Nie gra to dla mnie teraz żadnej roli. Z obu płci będę się cieszyła!
Na daną chwilę nie wierzymy jeszcze, że będziemy rodzicami. Ciężko jest nam sobie to zwizualizować 😅 ale będzie dobrze! Czuję to ❤️

gosia89 udało się po 9 latach 16 maja 2014, 17:54

5 dpo

jeszcze 8 dni oczekiwań...

Lolek Blup :) 16 maja 2014, 17:57

Życie bywa zaskakujące.

Pojechałam dzisiaj do pracy zabrać swoje rzeczy. Raczej już nie wrócę i pewnie wezmą kogoś do pomocy. Bałam się tej wizyty i ku mojemu zaskoczeniu było bardzo miło. Wszyscy przejęci moim stanem, dużo pytań, gratulacji. Żadnych głupich rad prócz nakazu dbania o siebie i o małego. Zaskakujące, bo przez trzy miesiące ciąży byłam niewidzialna. W dziale wieści wyciekły przed Wielkanocą i jakoś nikt nie pytał jak się czuję, czy mi pomóc choć snułam się po korytarzu jak duch. Lepiej późno niż wcale ;)

Czy ja już pisałam, że wkurza mnie moja mama? Niemiłosiernie działa mi na nerwy. Jest kochana, ale jak czasem coś palnie ręce opadają. Wszystko, co wybieram dla dziecka jest nudne i brzydkie. A wybierając takie a nie inne imię krzywdzę swoje dziecko. Zdecydowanie lepie mi się gada i robi zakupy z tatą ;)

witam :)
8+5
juz powoli to sie rozpedza, najgorszy moment jest do 12 tc...

w poniedziałek na 11:30 mam gina prywatnie, musze załozyc karte i porobic wyniki z krwi i moczu...przyjdzie mi 100 zł zapłacic, ale nic nie poradze. do mojego na nfz zaśpiewali mi termin na 11 sierpnia, smieszne :) i nic nie dało tłumaczenie, ze jestem w ciazy i musze załozyc karte...w odpowiedzi usłyszałam, ze nic na to nie poradzi, franca...

Kropusiu do zobaczenia w poniedziałek :) wierze, ze Twoje serduszko bije, ze jest silne i ze juz tak bedzie do konca...kochamy Cie <3

klina Podobno cuda się zdarzają .. 16 maja 2014, 19:03

ehh plamienie, po lekkich bólach brzucha i jajników :( pewnie się jutro rozkręci :(. Czwarta inseminacja nieudana :'(

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)