Katia drugie podejście 27 stycznia 2013, 18:53

Dzisiaj jest nudna niedziela. Czyli taka jaka powinna być. Nic tylko telewizor, jedzonko i drzemki. Dzisiaj ucięłam sobie aż trzy i mi wstyd:/ Co do mojego kobiecego samopoczucia to chyba zbytnio się nakręcam. Nie mam żadnych objawów wskazujących na to, iż coś nam wyszło. Oprócz tego błogiego lenistwa:) Ale sądny dzień nadchodzi:) Jak nie teraz to kiedyś się uda. Zrobię wszystko żeby się udało...

Asia26 Starania zakończone! Udało się!!! 26 stycznia 2013, 22:34

Ale mam dzisiaj podły humor!!!
Nic, ale to dokładnie nic mi się nie chce!
Mój mąż dzisiaj ciągle mi się pyta dlaczego jestem na niego zła i czy coś złego zrobił, że mi ciągle smutno. A ja nie jestem na niego zła tylko tak jakoś zmęczona się czuję... To napięcie posiadania dziecka chyba mi puszcza i już wszystko mi jedno... :(
Cały wieczór płakałam... każdy powód był dobry, że kolor torby nie ten wybrałam, że zamek się zepsuł, że kubek mi się zbił...
Jestem strasznie zmęczona już tym wszystkim, do jutra dziewczyny!!!

Najgorsze jest to że wokół mnie moje koleżanki albo już urodziły albo sa w ciaży a tu człowiek stara się i czeka z miesiąca na miesiać a tu dalej ból i płacz .dowiedziałam się pare dni temu że moja najlepsza przyjaciółka właśnie zaciążyła a ja dalej porażka :(

Nulka Mama, żona, studentka 27 stycznia 2013, 11:28

No to jutro egzamin a ja zamiast się uczyć robię wszystko inne :) ehh... lecę się wsiąść za siebie :) Trzymajcie jutro za mnie kciuki :)

postanowiłam odpuścić na ten nowy cykl mierzenie temperatury, z pierwsza ciaza nic nie robilam, po prostu przestalismy sie zabepieczac i Jowitka sie pojawila, bez nerwow bez stresu bez nadzieji ze okres sie nie pojawi. tak wiec sprobuje tak. ciezko mi bedzie bo mierzenie temp weszlo mi juz w krew ale co tam :) sprobuje chociaz

Jest jeden pozytyw... Przez to czekanie codziennie rano na tempke i czy ovu wyznaczy mi czerwona kreskę dotrwalam juz do 19dc
Jeszcze tylko 9 do niechcianej @ :)
Słoneczko zapukalo w moje okienko :)

I znowu się witam po długiej nieobecności.

Ostatnio wydarzyło się dużo i nic. Chciałam założyć z takimi paniami spółdzielnie, bo wiadomo trzeba coś w tym swoim życiu robić. wszystko szło fajnie byliśmy jedyna grupą która chciała jakąś spółdzielnie pod osoby starsze utworzyć a tutaj w ostatnim dniu ni z gruszki ni z pietruszki znalazła się konkurencja. Jakaś grupa która miała projekt a jak byliśmy na rozmowie to szanowna pani prezes i pan kierownik dali nam do zrozumienia że mamy marne szanse. A tak sie nastawiałam na tą spółdzielnie, Przepłakałam chyba pół czwartku. Może to śmiesznie zabrzmi ale wiązałam z tą spółdzielnią nadzieje i przyszłość a tutaj d**a :(

z dzieckiem czekamy w dalszym ciągu, pomału oduczam się aby się nie nastawiać.
Staram się mimo wszystko wrzucić na luz. Będzie dobrze, ja wiem że tak będzie.
Musze wierzyć w to że kiedyś tą mamą zostanę.

Tylko dlaczego to jest takie trudne już nie wiem jaki sposób kochania jest dobry zostało mi 3 tygodnie w domu z męzem i robienia dziecka bo póżniej na 5 tygodni wyjezdzam do pracy dni płodne akurat przed wyjazdem zaliczę wykorzystam na maxa ale co z tego wyjdzie zobaczymy :(

dunia1287 Będzie co ma być. 27 stycznia 2013, 13:11

Dziś temka ignorowana,gdyż jest to gorączkę przez chorobę.Wczoraj Mąż zabrałam mnie do szpitala.Ból gardła był tak silny,że wytrzymać nie mogłam,ani jeść,a ni mówić.Okazało się,że mam anginę ropną-to moja pierwsza angina w życiu.Rozwinęła się w ciągu jednej nocy.Masakra,jestem opuchnięta na twarzy,leki łykam z trudem,a po antybiotyku zbiera mi się na wymioty,ale tylko sama ślina.Ogólne samopoczucie beznadziejne ,bym wolała chyba przejść druga laparotomię...

Coś tu nie gra...ovu wyznaczyło mi owulację w 12 dniu cyklu, a ja następnego dnia (13dc) byłam u ginekologa i pęcherzyk miał 20 mm... Raczej 2 owulacji nie mam;p No i te negatywne testy LH. Jakieś bzdury to powychodziły. Mam nadzieję, że jutro temperatura poszybuje w górę i owulacja będzie w wyznaczonym terminie. Dziwne?

2bdffc46b98e318776ef4a01cec6de00.png


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 stycznia 2013, 14:05

Antolka Marzenia się spełniają... 27 stycznia 2013, 14:58

Tzn, wiedziałam,że cos sie ma na rzeczy, Miałam dziwne bóle ,ktorych nigdy nie miałam.To chyba było przeczucie :)

Witam!!!
Tak, tak, dziewczyny...leżę, odpoczywam, i sieję terror...ponoć:). Wszystko mnie irytuje!!! Brudne panele, nie poodkurzany dywan, szklanki w zlewaku...noż przecież pleśń mi dom pokryje do pażdziernika i wyjdzie na zewnątrz kluczową dziurką...

Hmmm...bardzo dziwna sprawa. Kupiłam ostatnio 15 testów na allegro. Takich po 1 zł. Dziś zrobiłam 2 i żaden nie wyszedł pozytywny:( Zasmuciłam się bardzo, bo ovu wyznaczył mi owulację 12 dc, gin 13 dc widział pęcherzyk 20 mm, a dziś test negatywny. Na szczęście miałam jeszcze testy LH z apteki. Zrobiłam. 2 ciemne krechy! Aż do męża poleciałam i kazałam się przyglądać i szukać różnic. Czekamy teraz cierpliwie na owulację i bierzemy się do roboty. Nic z tych testów nie rozumiem, ale i tak się cieszę z tych 2 kresek- prawie jakbym robiła już test ciążowy;p

Katia drugie podejście 28 stycznia 2013, 07:19

Dzisiaj rozpoczynam dzień w bardzo złym humorze. Wczoraj wieczorem miałam małe plamienie i myślałam, że to już koniec na ten miesiąc, ale dzisiaj wstaję i nic. Plamienia brak. Nie mam pojęcia co o tym myśleć. Poczekamy i zobaczymy co przyniesie dzień. Ale mi dzisiaj jest źle. A miałam takie ambitne plany na dzisiejszy dzień....:(

Dziś odprowadzałam małego do przedszkola. Nie wiem jak to się stało, ale przewróciłam się...co prawda ciapłam na tyłek, ale i tak jestem przerażona!!!
Mam nadzieję,że nic złego się nie stanie...wiecie jak to jest...niektóre skaczą ze schodów i nic, a czasem spadniesz z dywanu na podłogę...i bach, po szczęściu...
Więc maszeruję do łóżka...modlić się!

Ogłaszam wszem i wobec, że testy LH z allegro ( te po 1 zł) są do d.....Zrobiłam dziś test. Dwa testy ( z allegro i z apteki) zrobiłam za jednym zamachem. Apteka mówi, że owulacja za rogiem, allegro, że nic z tego. A temperatura rośnie....Nic z tego nie rozumiem. Im bardziej się w to wszystko wczuwam, zgłębiam tajniki mojego organizmu on zaczyna płatać mi figle i "rozregulowywać się". Eh...

czekam na @. Przewidywany termin był na wczoraj, więc cały dzień przeżyłam w niepewności, dziś rano nie wytrzymałam, musiałam sprawdzić..
... no i... niestety znów test negatywny ;/;/;/
Pojawił się smutek, złość, bezsilność i płacz :(:(

Czy w ogóle kiedyś nam się uda?!

Muszę się wziąć w garść!! Zbierać siły na nowy cykl...

Zastanawiam się nad wspomaganiem męża jakimiś witaminkami...chyba nie powinny zaszkodzić ekhm...? :(.

kornelia W oczekiwaniu na spełnienie 28 stycznia 2013, 09:25

Trafiłam na tą strone przypadkiem, nie wiem jakie są moje oczekiwania, chyba rzadne. Pomyslałam tylko, że taki pamietnik, mógłby być pewnym sposobem terapi. Jak zacznę wypisywać tu moje mysli i odczucia, to odciążę troszkę mojego męża, który również ubolewa nad brakiem dziecka, ale jak widzi jak ja to przechodze to jest mu ciężko. Obwinia się.

Dzisiaj 14 dzień cyklu, program OvuFriend nie wykrył jeszcze owulacji mam nadzieje, że lada dzień nadejdzie. Cykle zwykle miałam regularne co 28, 29 dni. strasznie sie wkręciłam w ta obserwacje swoich cykli ( może z tym programem się uda) Na walentynki mielibyśmy najwspanialszy prezent:):) jestem pełna optymizmu :):)

dzisiaj doszłam do wniosku że chyba sobie odpuszczam starania o dziecko. Wiem ze to brutalnie zabrzmi, ale może w tym jest właśnie klucz do rozwiązania zagadki. Może trzeba tego dziecka nie chcieć żeby ono było. W kazdym bądż razie przestaje obsesyjnie o tym myśleć bo wiem że i tak i tak nic to nie daje. Może jak sie całkowicie oleje to wtedy wydarzy się cud.

Wczoraj mama pytała się mnie dlaczego nie chodzimy z mężem do kościoła?
A co ją to kurde obchodzi? Każdy ma swoje życie i robi to co uważa za stosowne.
Moja mama wierzy w Boga to niech sobie do kościoła chodzi ja jej powiedziałam co o tym wszystkim myślę. Skoro moja mama uważa że Bóg istnieje, wyznaje go i chodzi do kościoła to ok jej sprawa, ja już przestałam wierzyć w cokolwiek.

najgorsze jest to że jak się czegoś oczekuje całym sercem, modli prosi o to a tego nie ma człowiek zaczyna mieć wątpliwości czy ktoś taki jak Bóg w ogóle istnieje i czy w ogóle wysłuchuje naszych próśb. Bo ja ostatnio zaczynam mieć wątpliwości. Może ja jestem jak ten Tomasz potrzebuje coś zobaczyć, poczuć namacalnie aby uwierzyć?

dzisiaj mnie naszły takie refleksje od samego rana. Momentami mam myśli że chyba się nie nadaję na matkę, może nie byłabym dobrą matką. Przyrównuje się ciągle do moich koleżanek, którym udało się za pierwszym razem i wciąż na usta ciśnie się to samo pytanie DLACZEGO?
jednak coś mi się wydaje że odp na to pytanie na poznam.

Może kiedyś los się odmieni i przyjdzie jakaś dobra karta. Gdyby można się było zrealizować na przynajmniej jednym polu albo zawodowym albo macierzyńskim, a tutaj ani jedno ani drugie :\ resztkami sił ale wierze w to, że kiedyś dane mi będzie zostać mamą. jak nie drogą naturalną to się zaadoptuje.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)