Wiesiołek. Pomaga zwiększyć ilość i poprawić jakość śluzu szyjkowego niezbędnego do zapłodnienia - to dzięki niemu plemniki mogą dłużej przeżyć w drogach rodnych kobiety i łatwiej docierają do jajowodu. Ponadto wiesiołek działa tonizująco na organizm. Uwaga! Wiesiołek przyjmuj tylko w pierwszej fazie cyklu - od początku miesiączki do owulacji; po zapłodnieniu wywołane nim skurcze macicy mogą okazać się niebezpieczne dla ciąży.

Witamina A. Sprzyja zachowaniu równowagi hormonalnej, a także wytwarzaniu śluzu płodnego. Źródłem witaminy A są m.in.: marchew, pomidory, buraki, papryka, szpinak, sałata, morele, borówki, maliny.

Cynk. Reguluje gospodarkę hormonalną i ułatwia zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej w macicy. Cynk zawierają pestki dyni, czerwone mięso, ryby i owoce morza, pełnoziarniste pieczywo pszenne, rośliny strączkowe. Uwaga! Cynk poprawia też jakość nasienia u mężczyzn.

Katia drugie podejście 29 stycznia 2013, 11:16

Ja już tego w ogóle nie rozumiem. Temperatura ciągle wysoko miesiączki brak, zmęczona jestem ciągle. A najbardziej jestem wkurzona na to, że tak jak dziennie zjadałam tabliczkę czekolady tak od 2 tygodni zjadłam 2 kostki i nie mam na nią najmniejszej ochoty. Kiedyś u nas w domu nie mogło być zapasu słodkości bo wszystko było od razu zjedzone a teraz stoi przede mną duża milka a ja na nią nie mam ochoty. Wczoraj zrobiłam sobie kanapkę z nutellą i w połowie mnie zemdliło od tego słodkiego. Przedtem potrafiłam zjeść 3 kanapki i batonika. Wkurza mnie to wszystko!! Bo nie wiem po co to

Katia drugie podejście 29 stycznia 2013, 11:18

Tak jak sobie to teraz czytam to myślę, że to jakiś gruby obżartuch napisał. Ale nie. Nie uważam się za obżartucha a może trochę ale na pewno nie za grubasa. Mam 176 wzrostu i 60kg, więc chyba w normie. Ale po prostu strasznie lubiłam słodycze i nigdy nie miało to wpływu na moją wagę....

Od paru dni mam bardzo wydety brzuch nawet mój maz się zastanawial czy nie jestem w ciąży.. Mam ogromny apetyt na słodkie:-(( Ja tam czekac długo nie potrafie wiec zrobiłam sobie dziś test płytkowy. Oczywiście brak ciąży i przecież miałam okres!.. Ale naprawdę brzuch wygląda jak bym była w ciąży. Niewiem dlaczego taki jest,postanowilam robic ćwiczenia żeby go stracic!!!! A przede wszystkim ograniczyć słodycze do minimum!!!
W najbliższym czasie chce odwiedzić ginekologa i zrobić sobie ważniejsze badania związane z zajściem w ciaze:-))

Katia drugie podejście 29 stycznia 2013, 13:16

Tak się zastanawiam skąd ten lęk o ewentualne trudności z zajściem w ciążę. Przecież już raz byłam. Lekarz twierdzi, że skoro raz się udało to uda się i drugi, że organizm potrzebuje tylko trochę czasu żeby się zregenerować po poprzedniej ciąży i po łyżeczkowaniu. Sam zasugerował żeby odczekać 3 pełne cykle. Ja jednak ciągle wątpię w to, że może się w ogóle udać, albo że jak się uda to znowu będzie coś nie tak.

maja2024 Nowy rok z tym samym marzeniem:) 29 stycznia 2013, 17:21

I dziś test owulacyjny wyszedł na "+". Zobaczymy co z tego będzie. Nie chcę się stresować ale niestety już się zastanawiam czy tym razem się uda i oby się udało bardzo na to liczę :) No ale wszystko zapisane jest tam u Góry i jeśli ma się udać to się uda i w to wierzę. Może zlituje się nad nami i w końcu pozwoli cieszyć przyszłym rodzicielstwem:) Mam dużą nadzieję ale tak jest zawsze na początku a później to niekończące się czekanie i nagle boom @ eh mam nadzieję że tym razem pożegnam ją na ok 9 miesięcy. Niech się tak stanie.

Kropla pytałam w szpitalu przy zapisie i powiedziała że przyjmują poza tym mój gin jest lekarzem tego szpitala i sam mi tak doradził. Powiedział, że zarażenie żółtaczką wynosi 0 % i chyba mu wierzę, a z resztą nie mam już wyjścia:) Jednak liczę na cud, że okaże się iż nie jest potrzebny mi ten zabieg gdyż ujrzę te II kreseczki wcześniej:) Życzę powodzenia w staraniach oby zakończyły się fasolką:)

Nulka Mama, żona, studentka 29 stycznia 2013, 17:36

Hura! Zdałam egzamin :D Jeszcze został mi tylko w poniedziałek egzamin z Historii Sztuki i będzie ok :)

zaba25 walka o 2-gi cud :) 1 marca 2013, 17:45

teraz badalam szyjke i nizej juz jest, ale miekka jak nigdy, okres dalej jest:/

oczywiscie bede sie odzywac po prostu postaram sie neimierzyc temp ciekawe czy mi sie uda

rosa123 Czekam ........ 1 marca 2013, 18:53

test negatywny a @ jak nie ma tak nie ma

ANAPOP LISTOPAD - Inseminacja EVIE 1 marca 2013, 19:04

:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2013, 13:38

kornelia W oczekiwaniu na spełnienie 29 stycznia 2013, 18:55

Drogie kobiety, czytam Wasze pamietniki, w wielu z nich jest wiele nadziei ale są i takie przy których nie potrafie się powstrzymać od łez. Czy Wy tez macie czasem poczucie niesprawiedliwości. Czasem myslę: dlaczego? przecież nie jestem taką okropną osobą, nikogo nie krzywdze, nie kradnę i nie oszukuje, żyje w zgodzie z mężem, rodziną...z ludźmi, staram sie oddawać innym tyle serca ile jestem w stanie.
Wiem, że nikt nigdy nie obiecywał, że życie potoczy się tak jak sobie to wymarzyłam, ale miałam nadzieje, nadal mam, maleńką iskierkę, maleńka nadziei.

coliberek Działania..działania... 7 lutego 2013, 22:47

yeeah!pierwszy raz od wielu miesięcy cieszę się ze dostałam okres! i to zamiast np tydzień spoźniony - jest 3 dni za wcześnie, ale dzięki temu już w poniedziałek śmigam na pierwszą turę badan! hiha!


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2013, 00:48

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 16 stycznia 2015, 20:41

Dziś jestem wściekła...
Tak, dziś jestem cholernie wściekła...
Wściekła i 'wkurwiona' na maxa... dobrze, że trochę przechodzi.

Jadę z roboty i tak sobie myślę... Uwaga! Będę bluźnić! Wszystkie te kurwy patologiczne puszczają się na prawo i lewo, mają po 3, 5, 7 dzieci i co! Nawet nie wiedzą kiedy są w ciąży! O testach ciążowych to nie słyszały, wolą albo kupić wódę, albo chleb dla pozostałej 6tki, 6tki tak na prawdę biednych dzieci. Tylko żebrzą od mopsów, gopsów i innych takich instytucji, żyją ma koszt państwa, fikcyjnie się rozwodzą, żeby dostać kasę z funduszu alimentacyjnego. Ile to dziś kobiet w Polsce dowiedziało się dziś o ciąży, niechcianej ciąży, 10, 20, więcej...? No kurwa ile. Ale nie! Jedna, normalna, mądra kobieta nie może ujrzeć tych dwóch pierdolonych, upragnionych kresek! Bo co? Bo jest porządna, bo coś sobą reprezentuje, bo jest inteligentna, bo żyje uczciwie! Bo stara się, bo zrobiłaby wszystko by być w ciąży! Bo co? Bo taki jest świat i takie prawa rządzą?! Jakie prawa!!

Tak! Dziś krzyczę z rozpaczy! jeszcze nie nad sobą! Chociaż gwarantuję, że lada dzień będzie to krzyk rozpaczy nas samą sobą! Wkurza mnie to wszystko! To cholerna niemoc i to, że po ludzku nie mogę pomóc ani jej, ani sobie. Tak wiele od ludzi zależy, a to nie! Gdzie ta sprawiedliwość?! Pytam się gdzie? Tak wiem nie ma jej, przynajmniej tu na ziemi! Gdzie w tym wszystkim jest sens... gdzie jest sens tego bólu, który serce kobiety rozdziera na kawałki przy kolejnym kurewskim okresie! A potem kolejne złudzenia, kolejna walka. Ja pierniczę! Walka, która wymaga nadludzkiej siły, żeby znowu powstać i iść do przodu! No to sorry, ja wysiadam. Nie mam w sobie takiej siły, żeby walczyć miesiącami, latami. A może i mam tylko jeszcze o tym nie wiem. Ile to my mamy znieść jeszcze upokorzeń, srorzeń, badań, sradań, zabiegów, podglądania, mierzenia, liczenia, czekania! Ja się pytam ile?!
Ile to dziś w naszym cudownym, pięknym kraju zażyło tabletki wczesnoporonne, o których od kilku dni tak bębnią w tv? No ile... a my co? Czekamy i się doczekać nie możemy!!!

Tak, ulżyło mi trochę. Nie wiem na jak długo ale ulżyło.

Jutro jeszcze do tej roboty i spokój powiedzmy na parę dni! Jeśli najbliższe dni można będzie nazwać spokojnymi... coś w to wątpię!

kornelia W oczekiwaniu na spełnienie 29 stycznia 2013, 19:02

Mam doła:( łzy cisną sie do oczu. Jak nie spotykam sie ze znajomymi, tylko siedzę tak jak dzis sama, to moje mysli krążą cały czas w okół jednego. Codzień faszeruję się serią witamin, mężowi też wciskam wszystkie te zalecone przez lekarze a nawet inne zasłyszane od przyjaciółki. Mma nadzieję na poprawę jego nasienia i na owocna owulację, a może już nie mam nadziei tylko tak pisze, żeby siebie okłamywać.

Milcząca jestem, ale o czym tu pisać?

Jutro wizyta u mojej doktorki. Miała się odbyć 4.2, ale przesunęłam. Sama mówiła, że jeśli mnie coś zaniepokoi (albo męża) to mam przyjść. Dokładnie nie umiem wytłumaczyć o co chodzi. Po prostu w niedziele zabolało mnie podbrzusze, jakby stwardniało... Uznałam, że lepiej przełożyć wizytę i sprawdzić co słychać u Maleństwa.

Boję się, że ciąża trwa tylko dlatego, że przyjmuję luteinę.

Zbyt dużo myśli w głowie. Zbyt dużo niepewności. Zbyt dużo znaków zapytania.

Eh...

Byle dotrwać do etapu wyczuwalnych ruchów Maleństwa, potem powinno być lżej.

A mój mąż miał dzisiaj niesamowity sen. Śniło mu się ze mieliśmy synka i dziecko w nocy płakało a on chciał wstać i iść do dziecka. Kiedy się przebudził żadnego dziecka nie było, a kiedy indziej śniło mu się ze rodziłam na porodówce. Oby te sny się niebawem się okazały prorocze :)

:( Ten cykl daję na stracenie. Chyba nie było owulacji. Jajeczko w piątek miało 20 mm ale ja śluzu płodnego nie zauważyłam, a skok temperatury ....nie było widoczny. Niby Ovu gdzieś tam tą owulację zaznaczył (właśnie na piątek), ale jakoś nie jestem pewna. :( Trudno. Dostałam namiary na lekarza, który zajmie się moim jajnikiem. Chyba tym muszę się teraz przejmować, a nie ciążą:(

Czekam na przesyłkę. Jutro powinna juz być. Wkręciłam sę bardzo w ten program i spać nie pójdę jak nie wejdę i nie zobaczę co u Was słychać. Ekscytuję się wykresami dziewczyn, czekam na ich testowanie...I to czekanie najpierw na ovu potem na @. Masakra.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)