mimik74 Nadzieja.... 21 czerwca 2014, 19:33

Smutno mi dlaczego tak trudno znaleźć sposób na mężą. Mówi że mnie kocha pragnie a jak zaczynam mówić że mam ochotkę na niego ciąle słysze nie teraz nie dzisiaj ....

Asha To juz prawie 4 lata staran :-( 21 czerwca 2014, 20:41

Smutno mi...juz wczoraj mi bylo smutno...juz malo sie nie poplakalam...po prostu mi smutno i nie wiem czemu :-(

Bergo Bergo - nowa ja 21 czerwca 2014, 21:25

Od kilku dni bolą mnie plecy i nie chodzi o część lędźwiową, ale mniej więcej w połowie długości. Co robić, co robić???
Z jedzeniem się hamuję, a raczej dobrze zastanawiam zanim coś zjem. Nie jestem głodna, wręcz przeciwnie, ale staram się dobrze wybierać. Zamiast czereśni truskawki, zamiast bułki pszennej chleb razowy, zamiast ziemniaków kasza itd. Zobaczymy, może to pomoże...
Nie wysypiam się. Mam zbyt intensywne sny. Ciągle coś mi się śni, do samego rana. Nie są to koszmary, ale jakieś głupoty męczące, zbyt absorbujące...

Dzień 4.
Dzień praktycznie bez bóli co mnie troche martwi ... ale mąż zabrał do kina i jest ok :) dzwoniłam do gin. mam zgłosić się po receptę dupka i umówić na 3 lipca :) no i moje tsh 4,97 też do 3 lipca może wytrzymać :)

niedługo jedziemy po teściową i chcemy jej powiedzieć :)

Mysza84 licze na cud 21 czerwca 2014, 21:44

Powoli zaczynam sie pionizowac na ciut dluzej niz tylko na czas wyjscia do toalety i prysznic.dzis zrobilam obiad i ciasto bo moj Arek to lasuch i wiem ze mu brakowalo moich wybrykow kuchennych i cukierniczych. Fakt ze po ponad dwoch godzinach spedzonych na nogach brzuch zaczal ciagnac i sie napinac ale mam takie cudowne tableteczki z morfinka;-) ktore po 10minutach przynosza ulge:-) no coz kiedys wkoncu musze wstac:-) na jutro pogoda zapowiada sie ladnie wiec niedziela w przecudnym towarzystwie mojego faceta na lezaczku w ogrodku...mmmm...nie moge sie doczekac:-)

W środę pojechałam do szpitala, po przyjęciu mnie, podłączeniu wenflonu i pobraniu krwi prawie im nie zemdlałam na krzesełku bo baba zamiast robić swoje to kur... bawiła się w mojej żyle, leciała mi krew bokiem i nie umiała mi wsadzić wenflonu potem po zbadaniu usg stwierdzili że podadzą mi tabletkę miałam po niej skurcze i silne krwawienie wraz ze krzepami leżałam na łóżku i cierpiałam lekko ponieważ te skurcze i ból dało się przetrzymać, wieczorem już miałam małe krwawienie. W czwartek (święto) mało lekarzy mojego prowadzącego nie było na oddziale, zbadali mnie rano na obchodzie i po usg ordynator uznał że podadzą mi drugą tabletkę to był koszmar ... skurcze,ból brzucha, bardzo silne krwawienie ze skrzepami nie nadążyłam zmieniać podpasek ...całe szczęście że łazienka była na sali gdzie leżałam a nie musiałam się czołgać na sam koniec korytarza ... poszłam a raczej zaciągam się do pielęgniarki po lek przeciwbólowy, a potem przyszła do mnie i dała mi zastrzyk w tyłek bolał mnie jak diabli nie mogłam się przekręcić na tą stronę po zastrzyku ... z bólu i bezsilności że nie mogę nic zrobić rozpłakałam się, same łzy mi leciały ... ale ból po jakiejś chwili ustał... w piątek rano miałam wyjść, lecz po zbadaniu mnie stwierdzono że mam nic nie jeść i o 14 przeprowadzą zabieg .. więc przez 9 godz nic nie jadłam i nie piłam potem dostałam fartuszek/mundurek do zabiegu rozmiar XXL co ja noszę S lub M to wyglądałam w nim jak w worku na ziemniaki bez komentarza ... po wszystkim na sali miałam kroplówkę i spałam jak zabita .. obudziłam się 17.30 a dopiero po 18 mogłam coś zjeść .. a tak byłam spragniona i głodna że co bym nie dostała zjadła nie patrząc co to jest.. ale musiałam czekać. Po zabiegu nic mnie nie bolało, lekko mnie w brzuszku ćmiło, ale nie wiem czy to nie z głodu .. no i dziś w końcu mnie wypuścili do domu ... dostałam leki i mam brać przez miesiąc ...

Lolek Blup :) 21 czerwca 2014, 23:50

Będę złą matką. Muszę popracować nad konsekwencją - złamałam się i dałam kotu jeść o tej porze. Ta mała menda tak mnie sterroryzowała, że nie wytrzymałam tego zawodzenia, pukania łapką o moje nogi, biegania w tę i z powrotem łącznie z wskakiwamiem na parapet. W akcie desperacji zaczął obrabiać moją dracenę i wtedy się złamałam. Kotek zjadł, umył sobie łapki i poszedł grzecznie spać. Aniołeczek.

Odkąd jestem na zwolnieniu zdecydowanie więcej czasu spędzam z futrzastymi. Moje psy nie okazują szczególnego entuzjazmu z tego powodu. Są tak przyzwyczajone do poprzedniego rytmu dnia, że w zasadzie grzecznie śpią i do pełnej aktywności wracają kiedy P. wraca do domu. Wtedy zaczyna się istne szaleństwo. :) A mój kot jest po prostu wniebowzięty. Łazi za mną non-stop. Gdzie się nie obejrzę, tam Maniuś. Nic nie mogę zrobić sama, nawet jak biorę prysznic siedzi w łazience. Wcześniej bardzo chorował, miał zaburzenia odporności, a teraz? Jest zdrowy jak ryba! Weterynarz w szoku, bo od dwóch lat ciągle probowaliśmy nowych leków. Oczywiście może być to zbieg okoliczności, ale sądzę że ma to związek z moim zwolnieniem. Maniuś zawsze był bardzo uczuciowy. Wzięliśmy go w strasznym stanie ze schroniska i od samego początku okazywał nam wiele miłości, ale teraz przechodzi sam siebie. Wszystko robimy razem. Trochę mnie to martwi, bo nie wiem jak zareaguje na dzidziusia. Ale może nie ma co się martwić na zapas?


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2014, 23:49

Dzis wchodzę na facebook'a , patrze a tam kolejna koleżanka spodziewa sie drugiego dziecka, a jest w moim wieku... Miałam nie świrować, odpuścić sobie, ale znów coś ukuło w sercu. Czemu inni mają na pstryknięcie palcami, czemu mogą planować, mieć tak ogromne szczęście. Ból i ogromna zazdrość, z którą nie mogę dać sobie rady, ta zazdrość jest tak wielka że często przeradza się w nienawiść. I nawet teraz nienawidzę jej, za to że jest w ciązy...
Chore!!!

Asha To juz prawie 4 lata staran :-( 22 czerwca 2014, 08:32

Kurwa ryczec mi sie chce caly czas, co jest do cholery, co tylko jaks pierdola, przeciez to za wczesnie na jakiekolwiek nawet pms-y...

Moj mąż poszedł do kościoła na mszę, bodajże po 20 latach, chyba jest bardzo źle

Asha To juz prawie 4 lata staran :-( 22 czerwca 2014, 08:43

No i sie poryczalam...no przeciez to jakas paranoja jest...

renia825 czekanie na maluszka 24 czerwca 2014, 10:27

Co dzien czytam wasze pamietniki i jak piszecie ze znowu sie nie udalo to az sie boje dnia kiedy @ przyjdzie boje sie znowu placzu rozczarowania. Dzis jest 30 dnien cyklu do @ pozostalo 6 dni zadnych obiawow chcialabym psychicznie sie pogodzic ze nic z tego to moze przyjscie @ by tak nie bolalo. Kazdy dzien wlecze sie jakby to miesiac byl. Masakra.

justwol Starania i oczekiwania 22 czerwca 2014, 15:26

Od jutra na prawe rozpoczynamy tegoroczne wakacje. Wieczorem wyruszamy w podróż, do Grecji, lądować będziemy w nocy. Poczytałam na temat mierzenia temperatury i chyba pozostanę przy tej samej godzinie. Zeszyt do prowadzenia notatek przygotowany, muszę pamiętać też o zabraniu termometru, testów no i żelu ;)
Ovu wg OF ma przyjść pod koniec następnego tygodnia, mam nadzieję, że śródziemnomorskie powietrze będzie nam służyć i zaowocuje fasolką :D
Wczoraj mieliśmy 1. część spotkań rodzinnych związanych z urodzinami męża, przy okazji i mi na zapas dostało się życzenia - dzieciaczków. Ha! No to chyba już po prostu musi się spełnić.
Dziś kontynuacja, przygotowania w toku. Nie wiem kto to wszystko zje.
Tak euforycznie mam nadzieję, że będzie również za jakieś trzy tygodnie...
Poza tym powróciłam do ćwiczeń fizycznych. Przez ostatnie miesiące trochę sobie odpuściłam w związku z naszymi staraniami. Jednak jak widać specjalnie to nie pomogło, a wręcz przerodziło się w kilka zbytecznych kilogramów. Z miłą chęcią się ich pozbędę, a przy okazji mam nadzieję wzmocnić moje mięśnie. Kondycja dużo słabsza niż na początku roku kiedy jeszcze dużo biegałam. Teraz raczej skupiam się na ćwiczeniach aerobowych. Po każdych zajęciach czuję na następny dzień brzuch, boki, pośladki, uda. Podoba mi się to.

llallka Kolejna runda- przegrana... 2 lipca 2014, 14:51

Ja to potrafię podnieść siebie na duchu...Nie ma co!
Właśnie skończyłam oglądać film- taki "lekki, łatwy i przyjemny"- żeby sie wyluzować i nie myśleć o głupotach.
Wiecie co obejrzałam? What to Expect When You're Expecting.
Tytuł juz mówi sam za siebie, a i treść kręci się tylko i wyłącznie wokół jednego tematu...
Jak ktoś oglądał to wie o czym mówię ;)

Asha To juz prawie 4 lata staran :-( 22 czerwca 2014, 12:10

I znowu sie poryczalam, szlag mnie trafi

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bbb36ff4e4ec3022.html jedno z ostatnich zdjec :)

renia825 czekanie na maluszka 22 czerwca 2014, 13:33

Czuje ze moje marzenie sie oddala siedze i ogladam rzeczy dla maluszkow nawet wuzek sobie upatrzylam Boze boje sie ze juz nie zajde w ciaze czemu te mysli wciaz mnie nachodza czemu nie moge podejsc do tego jakos inaczej. Brakuje mi woli walki. Moze jakies wakacje by mi sie przydaly zebym sie odstresowala i tyle nie myslala o tym ale teraz to jest nie mozliwe wiec trzeba jakos ta sile znalesc tylko nie mam pojecia jak.

bbb36ff4e4ec3022m.jpg jedno z moich nowych zdjec :)

badania z piątku
13dc

Morfologia krwi Leukocyty 6,7 tys/µl 3,80 10,00 N
Erytrocyty 4,46 mln/µl 3,70 5,10 N
Hemoglobina 13,2 g/dl 12,0 16,0 N
Hematokryt 39,4 % 37,0 47,0 N
MCV 88,3 fl 80,0 99,0 N
MCH 29,6 pg 27,0 35,0 N
MCHC 33,5 g/dl 32,0 37,0 N
Płytki krwi 261 tys/µl 140 440 N
RDW-SD 38,4 fl 36,4 46,3 N
RDW-CV 12 % 11,6 14,8 N
PDW 12 fl 9,0 17,0 N
MPV 10,4 fl 9,0 13,0 N
P-LCR 28,3 % 13,0 43,0 N
PCT 0,27 % 0,17 0,35 N
Neutrofile 3,18 tys/µl 2,50 7,00 N
Limfocyty 2,534 tys/µl 1,00 3,50 N
Monocyty 0,754 tys/µl 0,20 1,00 N
Eozynofile 0,2 tys/µl 0,10 0,50 N
Bazofile 0,04 tys/µl 0,00 0,10 N
Neutrofile 47,44 % 40,0 70,0 N
Limfocyty 37,84 % 20,0 45,0 N
Monocyty 11,24 % 0,0 14,0 N
Eozynofile 3 % 1,0 5,0 N
Bazofile 0,6 % 0,0 2,0 N

Elektrolity (Na, K) Sód 140 mmol/l 136 146 N
Potas 4,27 mmol/l 3,50 5,10 N
Wapń całkowity Wapń całkowity 9,93 mg/dl 8,40 10,20 N
TSH TSH 2,320 µIU/ml 0,270 4,200 N
FT4 FT4 1,16 ng/dl 0,93 1,70 N
anty-TPO anty-TPO 5,35 IU/ml 0,00 34,00 N
anty-TG anty-TG 67,24 IU/ml 0,00 115,00 N
Testosteron Testosteron 49,36 ng/dl 6,00 82,00 N

Melduję, że dziś 50 dc, 37,1 C i brak okresu. Sama już nie wiem, kupić jeszcze test ciążowy czy ostatni wynik bety potraktować jako wyrocznie, że tym razem się nie udało... Nie chcę się nakręcać, bo potem jest wielki dół i rozpacz. Dodam tylko, że tak długiego cyklu jeszcze nie miałam, a także tak długo utrzymującej się wysokiej temp. od 15 dni jest ok 37 C.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)