Ita Projekt Junior (napro) 9 września 2014, 11:54

27+2

Witaj o III trymetrze! Teraz to już z górki? Na pewno, bo brzuch zaczyna być tak duży, że mogłabym się toczyć.


Waga:

Początek 54 kg
I trymestr 52 kg
Połowa II trymestru 58 kg
Początek III trymestru 62 kg


Wymiary:

Biodra – 94 --> 94 --> 99
Brzuch – 86,5 --> 94,5 --> 104
Piersi – 86 --> 92,5 --> 98

Objawy:

Skóra i włosy – niestety bez zmian :( Włosom nic nie pomaga na wypadnie ani na porost a twarz wygląda gorzej niż u nastolatka. Czy to kiedykolwiek minie?!

Zmęczenie, senność – jest nadal, ale jakoś lepiej sobie z tym radzę. Popołudniowa drzemeczka zapewnia mi całkiem niezłe funkcjonowanie do 23.

Częstomocz – o ja pitolę! Kibelek to mój drugi dom. Dzięki niech będą też tym, którzy w okolicznym parku poustawiali toi-toie!

Rozstępy - niewielkie, ale są. Parę malutkich kreseczek na spodzie piersi. Przez cały czas sobie powtarzam, że to moje "rany wojenne" i że zamierzam nosić je z dumą :D

Obrzęki - dłonie spuchły mi do tej pory tylko raz. Co do stóp to nie jestem pewna czy nie są nieco szersze. Muszę obadać temat.

Ból piersi, ból pleców, zachcianki, zgaga, zaparcia, ból głowy – BRAK! 041.gif

Z takich upierdliwych drobnostek to dochodzi jeszcze swędzenie skóry), zadycha po zrobieniu kilku kroków i sapanie w trakcie zawiązywania butów.

27+2
2yo99pd.jpg


Aagonia Poronilam 8 września 2022, 21:06

Czy któraś z Was ma doświadczenie z metoda in vitro. Jeżeli tak to jaka klinikę polecacie?

Indiana1980 Malo jajka nie zniose... 12 września 2014, 19:36

Dzis kolejny dzien.Tempka dziwna,36,4.Niby czytalam o spadku temp podczas implantacji,ale zeby dwa dni?Chyba wszystko zaczynam dopasowywac.Wszystko mnie boli jak na okres.Z jednej strony caly czas sie ludze i o niczym innym nie mysle,z drugiej,wolalabym sie nie nakrecac...zaczynam sie martwic ze niec z tego,bo tempka nie rosnie...Moze to za wczesnie,bo owulacja byla 5 wrzesnia a mamy "dopiero" 12.....no ale,trzeba czekac...Mial ktos tak jak ja z ta tempka????

6cs
11dc
wtorek

Wyniki badań:
Wapń 2,31 mmol/l (norma 2,2-2,55)
Magnez 1,76 mEq/l (norma 1,4 - 2,1)
Żelazo 80,48 ng/dl (norma 37 - 145)
CRP 3,98 mg/l (norma <5)
P-ciała p/tyreoglobulinie 18,1 IU/ml (norma <115)

TSH 1,550 mU/l (norma 0,27 - 4,2), na początku sierpnia miałam 2,7, Letrox działa, TSH spadło. :)

witamina 25-OH D3 -> wynik: 14,52 ng/ml
wartości: niedobór <20
niska 20-30
prawidłowa 30-50
podwyższona 50-100
potencjalnie toksyczna 100-150
toksyczna >150.

TSH spadło, super. Mogłoby jeszcze spaść, tak do 1.
Sprawdziłam sobie też magnez i żelazo, bo nie wiedziałam, czy brać dodatkowo preparaty z tymi minerałami. Ale wszystko w normie, więc nie ma co się faszerować.

Niedobór witaminy D3 ogromny. Badanie zleciła mi endokrynolog, pewnie dostanę suplemenetację. Dziś wizyta.

Urywek artykułu na temat witaminy D3.
Nie ulega wątpliwości rola w układzie odpornościowym, niedobór D3 może skutkować:

■skłonnością do banalnych infekcji
■poważnymi chorobami na tle autoagresji (reakcji immunologicznej przeciwko własnym tkankom), jak stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów czy cukrzyca typu 1.;
■zwiększoną częstością zachorowań na nowotwory złośliwe – przede wszystkim piersi, jelita grubego, prostaty i nerek.
■zaburzeniami gospodarki węglowodanowo-tłuszczowej - cukrzycą typu 2 i innymi zaburzeniami metabolicznymi jej towarzyszącymi.
■zwiększoną częstością zachorowań na choroby układu sercowo-naczyniowego, jak zawały serca i udary mózgu.

Kajtka Czekam na Ciebie... 9 września 2014, 14:16

Zatem zaczynamy 3 miesiac staran.
Nie wiem czy w ogole jakies starania beda, bo Maz w okolicach dni plodnych znow wyjezdza na delegacje :( smuci mnie to troche, ze zawsze sie tak bedziemy z nimi tylko mijac :(

Oprocz Ovu mam 3 rozne aplikacje i wszystkie wyznaczyly owu pozniej niz tutaj (kiedy juz nie bylo serduszkowania ani Meza w domu... ). Musze to zbadac w domu, bo w pracy nie moge korzystac z telefonu :/

Caly czas sie zastanawiam, czy mierzyc tempke na wakacjach... i tak sie rano budzimy zawsze - szczegolmnie w dni wolne ;) ale chyba chcialabym wiedziec co tam sie dzieje :)

ma_pi Demotywator 9 września 2014, 14:28

Jestem chora. Od wczoraj na antybiotyku. No po prostu bosko, bo przecież jestem w trakcie stymulacji.

przedszkolanka:) Pamiętnik przedszkolanki. 9 września 2014, 15:10

Dzień 29.

Aleeeee kolejny leniwy dzień :P
ale widać,że już rosnę :) wciąż czekamy z T. na pierwsze kopniaczki :)
do wizyty 9 dni! :)

Muszę mamę zabrać na strych po stare książki disneya :) będą idealne do czytania dla dzidziusia :)
no i widziałam dzisiaj łóżeczko, myślę czy nie przemalować by go :)
lecę robić frytki :)

PS, mamy z mężem nowy objaw :P wstajemy razem siusiu o 4 rano :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2014, 15:11

Sigma Czekając na dwie kreski :) 9 września 2014, 15:25

No i tempka dzisiaj nie pozostawia złudzeń - z zieloności nici, będzie krwawo i czerwono. Nawet, gdyby jakimś cudem się udało, przy takiej temperaturze nie utrzymałabym fasolki, więc mogę spokojnie palić papierosy na własne ryzyko (tak, jestem "brzydką" palaczką, ale bardzo to lubię :P). Zastanawiam się, czy ta owulacja rzeczywiście miała miejsce - przy PCOS organizm ma to do siebie, że w cyklu potrafi kilkukrotnie robić "podejścia" do owulacji, które mogą dawać fałszywe skoki (zakończone spadkami), fałszywe szczyty śluzu (po których wraca z powrotem śluz płodny), może nawet fałszywe testy owu? Tego nie wiem. Będę obserwować się dalej i testować, bo a nuż prawdziwa owulacja przyjdzie później? Z moim organizmem nigdy nie wiadomo :) Ale jestem dobrej myśli, w zasadzie od chwili podjęcia starań czuję się mamą... Priorytety się zmieniły, zmieniło się podejście i już wiem, że czekam na najwspanialszą istotę, na moje dziecko :) i warto czekać :)

Tylko co z tymi moimi objawami? Skoro nie są objawami zapłodnienia, to muszę pognać do lekarza, bo w tym okresie cyklu nigdy nic mi nie dolegało, a w tym miesiącu codziennie coś odczuwam. Może to po Clostilbegycie? Biorę go pierwszy miesiąc i jeszcze nie znam reakcji organizmu.

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 9 września 2014, 16:01

19 dc i jakoś tak dupa chyba... Temperatura niska ciągle, śluz też jakiś mało-płodny, testy też blade. Chyba ten cykl będzie bezowulacyjny jednak. Dzisiaj jak jechałam autem, i potem jeszcze przez chwilkę miałam dziwną boleść w brzuchu. Mogę to określić jedynie jako ból macicy, bo to dokładnie to miejsce gdzie ona się znajduje. Możliwe by to było??
A z pozytywnych rzeczy - synek kończy dziś roczek!!
Jak ten czas szybko leci, aż dziw normalnie. Tyle się na niego wyczekałam, tyle miesięcy starań a ten łobuziaczek skończył własnie roczek <3

Pojechaliśmy z mężem do poradni laryngologicznej ale oczywiście nie było już lekarza :( nigdzie nie ma tylko do 14 chyba że dyżur nocny , więc czekam i około 21 sobie podjadę bo oszaleje z tym bólem... poprzednie razy jak miałam zapalenie to nawtykałam się tabletek przeciwbólowych i ćmiło ale dało się żyć a teraz to nie do wytrzymania.....
Ale mam też dobre wieści ;) psiak czuje się o niebo lepiej :) niby tylko 2 dni bierze insulinę a poprawa nie do opisania :) jest spokojny ma normalny oddech nie pije tak dużo no i nie ma częstomoczu :) i je rewelacyjnie czyli na komendę 2 razy w ciągu dnia o której mu każę :) super!!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2014, 16:17

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 9 września 2014, 18:18

chorujemy, juz drugi tydzień trzyma mnie jakieś dziadostwo, kaszel suchy okropny, częsty, czasem lekka gorączka - 37st, to nos zatkany i tak cały czas, poszłam do GP niby czysto ale że to jakąs infekcja, dostałam antybiotyk, że bezpeiczny w ciąży, jednak dziś jedną tabletke zażyłam a po rozmowie z mama odradziła mi to brać, że od jutra jak juz będziemy w Polsce będzie mnie leczyc swoimi sposobami :) może i ma rację aczkolwiek piję to mleko z miodem i czosnkiem, to herbatki z cytrynka, miodem i soczkiem i jem ten czosnek i nic, no wiadomo na raz wszystko nie pomoze tym bardziej że juz sie uzbierało bo to drugi tydz...ehhh najważniejsze maleństwo oby ono zdrowe było :)

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 9 września 2014, 18:20

aha no i kupiłam se dwie pary spodni bo nie mam w czym do Polski jechać, na codzień to jakies legginsy czy dresy luźne a tak eleganckiego to nie mam nic większego a po jedzeniu to ja mam taki brzuch jakby wszystko jedzenie mi nałożył pod skórę na brzuch i tak rośnie :P

Ida Zdając się na los 9 września 2014, 18:25

Nie było mnie tu trochę, ale to z dwóch przyczyn:

1. - nowa praca i totalny brak czasu od końca sierpnia

2. złe samopoczucie

Na szczęście jeśli chodzi o samopoczucie, już bardzo się polepszyło. Od końca 7 tygodnia było wręcz tragicznie, o czym już pisałam... Nie chcę do tego wracać, bo to bardzo przykre doświadczenie, zdecydowanie obrzydzające ciążę. Od jakiegoś czasu, nie wiem, od tygodnia, czy może troszkę więcej jest dobrze. Nie mdli mnie non stop, a czasem mam dni, że nie mdli mnie wcale. Nie wymiotuję też już 3 razy dziennie, a jak się już zdarzy, to ostatnio było wczoraj, a wcześniej tydzień temu, więc nie jest tak źle. W każdym razie da się już żyć.

Brzucha nie mam, waga stoi. Kończę powoli 11 tydzień, niedługo już II trymstr... Nie mogę w to uwierzyć!

W środę za tydzień mam wizytę, będzie badanie genetyczne NT, nie mogę się doczekać! Odkąd jest mi lepiej zastanawiam się czasem, czy wszystko jest ok, czy delfin się rozwija... Ale czuję go czasem, jak się rozpycha, więc staram się nie martwić. Bo chyba jakby było coś nie tak, to już bym wiedziałą, no nie? Ach, nie chcę o tym myśleć...


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2014, 18:25

Czy Wy sobie wyobrażacie że w szpitalu mi powiedzieli że przyjmą mnie za jakieś 5-6 godzin bo mają masę ludzi :( myślałam że im tam zejdę to jest skandal .... kazali mi rano iść do ogólnego po skierowanie i udać się do laryngologa ja im na to że prędzej urodzę niż laryngolog na nfz mnie przyjmie że są terminy i że mam ich w dupie bo to skandal, zapisałam się jutro prywatnie o 17.30 a teraz zażyłam paracetamol tak jak radziła Maxi bo zadzwoniłam do mojej lekarki i powiedziała że spokojnie mogę brać ;) więc czekam aż zadziała i idę spać bo dziś maiłam koszmarną noc!!!!

Anuszka Dopóki od­dycham, mam nadzieję. 9 września 2014, 19:39

Cały dzień był spokój z brzuchem, teraz się zaczęło i boli do tego krew w śluzie jutro pewnie przyjdzie @ i znowu dupa blada... Sutki mnie pieką bolą dziwne ?! Mam nadzieje że włókniak się nie odnowi :( Jak tylko przyjdzie @ to rezerwuje bilety i na święta lecimy do Irlandii :)

Calineczka.27. Dylematy idiopatki 9 września 2014, 20:04

To wstyd żalić się tu, gdzie dzieją się takie tragedie, gdzie kobiety ronią, mają tyle problemów. Fuck! Powinnam być silna. Wstyd!
Aga, weź się babo w garść! Walcz.

Mika80 Kiedy wreszcie???? 9 września 2014, 20:31

G! nie owulacja!!!!!

dancerina czekając na naszegk aniołka 13 września 2014, 00:02

To nie jest normalne od kilku lat ciągle mi się chce spać ...ciągle czuje zmęczenie trzeba odwiedzić lekarza rodzinnego ...podejrzewam że może być to niedoczynność tarczycy...Moje symtony : 1 ciągła senność i zmęczenie 2 łamliwe i wypodające włosy 3 sucha skóra 4 chrapanie 5 bezdechw nocy ...nie to nie wygląda dobrze

Coś nie mogę się wygrzebać z dołka psychicznego. Zapadłam się parę centymetrów w muł i stoję w miejscu. I, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, powodów jest kilka. Po pierwsze dziecko i ciąża, po drugie sprawy zawodowe nie do końca satysfakcjonujące/frustrujące, po trzecie ciche dni z najlepszą przyjaciółką a raczej idziemy w ciche miesiące, jak by tego było mało jeszcze kwestie finansowe i recepta na przygnębienie gotowa. Dochodzi do tego taka przewlekła obawa o ogólną przyszłość...I chyba jeszcze parę innych powodów też by się znalazło. Troche czuję się sama ze swoimi problemami, oczywiście mam męża i jest dla mnie wsparciem ale jak co do czego, chwilowo czuję się osamotniona. Mam wrażenie jakby jądro pecha i przygnębienia było gdzies w okolicach mojego serca. Jakbym była źródłem pecha dla wszystkich... Do tego jestem po prostu zmęczona, mieliśmy bardzo intensywny okres wakacyjny i wielkie dzięki, że to już koniec. Przez to wszystko zupełnie zaniedbałam fitness i to też powód mojej frustracji.
Pojutrze zaczynam nowy cykl. Cykl z HSG w 16 dc, a co za tym idzie, bez starań.
W tym cyklu zupełne zero objawów. Nawet piersi prawie wcale nie bolą ani bóle miesiączkowe nie występują min tydzień przed terminem jak to bywało wcześniej. Ubiegły cykl zakończył się nagle spektakularnym spadkiem i nagłym bólem brzucha więc podejrzewam, że teraz będzie podobnie.

:)
Antykoagulant toczniowy 03-09-2014
Współczynnik przesiewowy ujemny

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)