Powie mi ktoś dlaczego ten brzuch i jajnik tak boli
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 września 2014, 21:12
Noo i @ przyszla ...nareszcie ...teraz mogę zaczac kolejny cykl tylko czy dalej ryzykować czy starać sie
nie wiem czy nie musze odejść zrezygnować z wszystkiego z ovuf ...szczegolnie ...nie chce nakręcać sie dalej ...ze może się uda jak sie nie udaje...
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2014, 21:16
31 dzień cyklu
16 dpo
50,2 kg
Wczoraj na cmentarzu było ciężko... byliśmy na grobie dzieci nienarodzonych... oboje płakaliśmy! A potem poszliśmy na niedzielną już mszę, po której było indywidualne błogosławieństwo dla rodzin. Dzień przeżyłam i tak lepiej niż myślałam.
Dziś rano pojechaliśmy odebrać kotka dla mamy M. - śliczny kociak! Brytyjski! i tak nam się spodobał, że postanowiliśmy sami sobie kupić takiego z tej samej hodowli. W środę lub piątek go odbierzemy 
Wracając od teściów przeleciał nad nami bocian!!
no i jak wróciliśmy do domu z głupoty zrobiłam test z moczu i.... JEST CIEŃ CIENIA!!
błagam żeby to nie był sen!!
Jutro rano powtórzę test z moczu i lecę na betę (o ile tylko będzie pozytywny!)... 21 września to dla nas taka szczególna data... M. ma imieniny, w tym dniu obronił swoją pracę magisterską, jego rodzice mają rocznicę ślubu, no i już jeden dzień moglibyśmy być rodzicami... a teraz mamy szansę na spełnienie naszego NAJWIĘKSZEGO MARZENIA!!
oby wszystko było dobrze!!
Panie Boże miej nas w swojej opiece!!!! 
Więc ... zaczynamy w tym cyklu starania naturalne:)
Wizyta u ginekologa całkiem w porządku. Ogólnie wywarł na mnie dość dobre wrażenie. Nie wiem dlaczego, ale wyszłam od niego z przeczuciem, że będzie dobrze i że "to ten"
Jeśli tylko hsg będzie dobre (nad czym coraz częściej się zastanawiam w czarnych barwach) to mam wrażenie, że z pomocą pana dr może wkrótce się nam poszczęści
Tyle z moich odczuć.
Zrobił mi usg - prawidłowe. Aczkolwiek stwierdził, że mam łukowate dno macicy (pierwsze słyszę), zaznaczając przy tym, że jedynym odpowiednim badaniem aby to stwierdzić jest hsg więc bardzo dobrze, że je robię. Ech no cholernie się cieszę z mojego nadchodzącego wielkimi krokami badania ;/ Zaczynam się bać, chociaż na studiach widziałam jak to badanie wygląda, ale boję się bólu i oczywiście diagnozy. Boję się, że coś tam nie tak w tych moich wnętrznościach. W każdym razie w piątek po hsg idę do gina w celu monitoringu. To będzie 15 dpo i spodziewam się, ze właśnie wtedy wystąpi owulacja. Wtedy też umówimy się kiedy robię Prolaktyne i Progesteron (7dpo). Ten cykl bez starań chyba że hsg udałoby się nam połączyć z inseminacją 
Niedługo też mąż powtarza badanie nasienia i z kompletem badań idziemy do pana doktora
Widzę, że on jeszcze w nas wierzy, nie boi się, ma jakiś plan, pomysł na nas. Może dlatego wyszłam od niego z tymi pozytywnymi odczuciami. W chwili kiedy ja przestałam w nas wierzyć znalazł się ktoś kto uważa inaczej. Tego właśnie chciałam 
4cs
26dc
12dpo
Dzisiaj powinnam już mieć @. Pewnie przylezie jutro z rana..
W sierpniu ważyłam 77,7 kg. Teraz waga pokazuje 75,1 kg
Jest postęp.
Przeleżakowałam tydzień na zwolnieniu z zapaleniem oskrzeli. Wieczorem ostatnia dawka antybiotyku i jutro jeszcze wolne. Wracam do pracy we wtorek, żeby w czwartek rano wyjechać służbowo-integracyjnie i wrócić w sobotę. Dobrze. Oderwę się
Mąż też jedzie, więc spoko 
Kończę 4cs. Trochę połaziłam dzisiaj po OF i pooglądałam wykresy i wpisy... I widzę, że największe mózgi, najlepiej przygotowane do mierzenia, sprawdzania itd.itp. też nie zachodzą w ciążę. Wiedza - jedno. Praktyka - drugie. Widać jakaś Ręka kieruje tym naszym padołem...
Psychicznie mi lepiej. Wiem, że już pozamiatane, że zacznę jutro pewnie nowy cykl. Piąty. Już, a zarazem dopiero piąty. W grudniu mam urodziny.. może Fasolek czeka na moje urodziny?
Pamiętam, jak koleżanka mi wiosną mówiła: spoko, w grudniu będziesz miała skończone 35 lat, to prenatalne są za darmo. Bo wiek. Oburzałam się, że przecież do tego czasu to już dawno będę w ciąży... Srutututu.. jakoś nie jestem. Ech...
Plan na kolejny cykl? Biegać więcej + ćwiczyć w domu. Chciałabym za miesiąc mieć znów ze 3 kg mniej
Jest motywacja, byle siły odzyskać po tym antybiotyku 
Pierwsza nocka za mną. Nie było najgorzej. Jutro następna. Niestety w pomieszczeniu było tak duszno, że przez większość nocy musiałam mieć otwarte okna. Ok. 3 nad ranem tak zmarzłam, że jak mierzyłam temperaturę o 5:30 to spadła poniżej 36,6...znacznie spadła...
Czas zacząć brać do pracy kakao i mleko
na rozgrzanie...
Zauważyłam na forum i w pamiętnikach, że większość z dziewczyn, po rozpoczęciu pisania pamiętnika, po wyrzuceniu z siebie całej złości na świat, na niesprawiedliwość, na całe swoje życie, jak to wszystko pisze to już jest zafasolkowana
taka sytuacja... he he he
Ciekawe ...
W tym cyklu już postanowiliśmy, będzie jeden strzał do "pełna" jeśli mam się rozczarować, to i tak się rozczaruję, ale spróbujemy czegoś nowego. Mój M. obiecał, że wytrzyma

Witaminki, które bierze M. wspomagają jakość nasienia, to może jednak coś się nam uda w życiu osiągnąć. Zastanawiam się tylko nad konkretnym dniem, kiedy się przygotować na planowaną wpadkę
skoro jest tyle młodych mam, które zupełnie przez przypadek zaszły w ciążę, bo raz gdzieś tam na imprezie poszły w tango, to chyba tak się to właśnie robi.
Może piszę bzdury. Może bredzę... Może już całkiem mi odbiło. Ale co mi pozostało. W styczniu kończę 29 lat!!! Nie chciałabym już dłużej czekać...choć i tak wiem, że jeśli się nie powiedzie do marca/kwietnia 2015 r., to czeka mnie mnóstwo badań, zabiegów, problemów, powikłań i być może nigdy się nie uda...
No i się zaczelo
emocje nie z tej ziemi
w górę serca Polska wygra mecz 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 września 2014, 22:53
http://bebzol.com/pl/Potega-witaminy-C.159497.html
padłam ze śmiechu...
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2015, 17:01
Bóle jajników towarzyszą mi od poprzedniego cyklu. zaczynam mierzyć tempke od dzisiaj 10 dzień cyklu. Rano o 10:00 tem 37
dziś jakimś cudem wysikałam majaczący cień drugiej kreski, na razie się nie cieszę bo to może być wadliwy test tym bardziej że temp nie jest zachwycająca. Jutro kolejny test i mam nadzieję że już będzie ładniejsza kreseczka, brzuch przestał boleć czasem tylko zaboli jak na @ i przestaje
BOJE SIĘ !!!
TO CHYBA BYŁA CISZA PRZED BURZĄ...
W minutę rozbolały mnie plecy, zaraz zaczął ciągnąć brzuch, okropne skręty.. Lewy jajnik z którego była owulka boli! Poszłam do toalety i patrzę
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2014, 11:32
http://poronilam.blog.pl
POOOOOOLSKAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W TAKICH MOMENTACH JESTEM SZCZEGÓLNIE DUMNA, ŻE JESTEM POLKĄ!!!!!!!!!!!! 
BRAWO! POLSKA MISTRZEM SWIATA!
Cudowny mecz 
Witam Was mamusie te rozpakowane i te na finiszu:-) u mnie koncowka 32tygodnia.wiem wiem ze znowu zniknelam na dlugo ale mam troche klopotow rodzinnych ktorymi nie chce Was zanudzac.mysle ze przerwa w moich wpisach do pamietnika byla tym wlasnie spowodowana ze nie chcialam wylewac swoich zali tutaj a wiem ze jak raz bym cos napisala to juz by poszlo z gorki.te kilka tygodni byly dla mnie tak trudne ze nie chce o nic pamietac.wiec jak za rok otworze pamietnik to wole miec luke niz rozdrapywac rany.od razu powiem ze miedzy mna a arkiem wszystko jest w porzadku:-) kocha mnie i Dominika najbardziej na świecie i tego jestem pewna:-D moje problemy dotycza moich rodziców i rodzenstwa.no ale coz...rodziny sie nie wybiera z reszta juz kiedys o tym wspominalam.A wiec z frontu brzuszkowego:-) Misio rosnie jak trzeba, rozwija sie prawidlowo kopie jeszcze bardziej ksiazkowo i juz nie mozemy sie go doczekać. Jestem dumna z siebie ze dotrwalam az do teraz mimo ze lekarze nie dawali zbyt wielkich szans.kazdy tydzien w zasadzie nawet dzien utwierdza mnie w przekonaniu ze nie warto sie poddawac i trzeba walczyc! Jeszcze tylko z jakies trzy moze cztery tygodnie zeby moj Cud chcial pomieszkac w moim brzyszku to bede najszczesliwsza kobieta na Ziemi:-) wtedy bede juz w stu procentach pewna ze nic mu nie grozi.Chociaz jak czytam wpisy dziewczyn ktore urodzily wczesniaki wiem ze medycyna dzis jest tak rozwinieta ze ryzyko jest mniejsze niz 20lat temu.inspiracja dla m ie jest Mama z Groszkiem! I wiem ze Oliwka ma juz przeszlo trzy miesiące to nadal nie wiem w ktorym tygodniu ciazy sie urodzila.Nastepna jest Diabla ktorej Synus pospieszyl sie z przyjsciem na swiat.nie wspomne juz o Karooli i Okruszku...szok! Jestem ze wszystkim na bierzaco bo czytam Was namietnie i regularnie. ..aha no i doczekalam sie juz dosc pokaznego brzuszka.pisze o tym dlatego ze dluuugo narzekalam ze go nie ma:-) mam juz problemy z wlozeniem skarpetek ze wstaniem z lozka zgaga doprowadza mnie do szalu w zasadzie nie opuszcza mnie nawet na chwile nawet noca a w mojej buzi na zmiane ląduje albo gaviscon albo rennie.cukier wkoncu w miare unormowany za pomoca konskiej dawki insuliny (a to jest chyba jeden z glowniejszych powodow dla ktorego marze o zakonczeniu ciazy) bo nogi i rece mam juz tak pokłute ze czuje sie jak narkoman sina i obolala...a tak poza tym to wlacza mi sie chyba syndrom wicia gniazda bo laze jak kacxka po domu od tygodnia i ciagle cos myje sprzatam piore ukladam przekladam organizuje a w sobotę zagonilam arka i musial mi pomalowac lazienke bo ciagle mi smierdzialo w niej:-) teraz juz jest ok.pomalowana odswiezona wyszorowana i juz nie "smierdzi"
ubranka dla Misia poprane poprasowane poukladane w komodzie tylko nie umiem spakowac torby do szpitala...oczywiscie wszystko juz mam dla siebie i dla Malego ale ciagle twierdze ze przeciez jeszcze mam czas:-) a tak na marginesie mam do Was pytanie...od pewnego czasu tzn odkąd dowiedzialam sie ze ciaza jest bezpieczna i zagrozenie poronieniem minelo zaczelam kupowac powolutku ubranka pampersy chusteczki itd.i wiecie co? Wczoraj po malowaniu lazienki robilismy z arkiem porzadki w takiej szafie i naliczylam ze mam 92 opakowania nawilzanych cchusteczek i 36 opakowan pampersow zaczynajac od new born konczac na 4!!! Ale sie smialam ze zapas na pol roku.a to jakos tak samo do koszyka w supermarkecie wchodzilo.Bo jak na promocji byly dwie paczki po 74sztuki za niecale siedem funtow to szkoda bylo nie wziac prawda:-)
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2014, 00:59
Kurcze samo mi zakonczylo wpis chyba byl zbyt dlugi:-) wiec pytam Was czy Wy tez tak macienze kupujecie na zapas? A tak z innej beczki...wlasnie ogladam program na tlc"porodowka"uwielbiam...
No i nie mogę spać 
Mąż pół godziny temu pojechał w delegacje do Warszawy i nie będzie go aż do piątku. Jutro mam (w końcu...mam nadzieję, etc!!) wyrywanie tej cholernej ósemki, no i z "utęsknieniem" czekam na @...powinna się zjawić jutro lub w środę. Niby stomatolog informował mnie że w czasie @ nie można zębów wyrywać ale gdybym chciała zmienić termin musiałabym kolejne miesiące czekać. A znając tego upierdliwca małpiszona znowu wtedy by przylazła! (jak się umawiałam na tą wizytę niby miała być 5 dni przed wyrywaniem) Poza tym przy poprzedniej wizycie miałam szczęście dwa razy widzieć jak szybko przyjeżdża karetka i jak sprawnie idzie ratowanie pacjenta pierwszego z zasłabnięciem a drugiego z krwotokiem. I jak tu się nie bać stomatologów?
Idę się umawiać na wizytę a tu sceny jak z horroru...
No nic idę się dalej snuć po domu, może coś zjem, bo nie ma mocnych i nie zasnę... 
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2014, 03:37
testy ov negatywny.. mierze temperaturę ..kombinuje .. czytam .. czekam ..a wizyta tuż tuż 
I przyszła przyjaciółka @ na nią zawsze mozna liczyć ! Jeszcze zaczęło sie wczoraj od plamien - nigdy tak wcześniej nie miałam, mam nadzieje ze to nie zły znak
jestem zła, mimo ze czuje, ze przyjdzie @ i tak po cichu liczę, ze moze jednak jej nie bedzie, ze sie mylę, ze jest nadzieja i jak zwykle rozczarowanie. Znów zaczęłam zwracać uwagę na ciężarne kobiety, głupie to bo patrzę na ich wiek czy sa młodsze czy starsze ode mnie i zastanawiam sie jak im sie to udało, ile sie starały. 3 koleżanki sa aktualnie w ciąży, maja termin na początek roku a ja boje sie ze do tej pory nawet w ciąży nie bede
dwie koleżanki sie starają od ponad roku i nic, mówią o swojej złości otwarcie widze w ich ten gniew, frustracje, rozczarowanie...my nikomu nie mówiliśmy o staraniach, oprócz jednej osoby ...wolimy uniknąć głupich pytań, teść dopytuje o wnuka juz od paru dobrych lat, a teraz po ślubie za każdym razem jak przyjeżdżamy to walnie jakimś tekstem ze juz pewnie w ciąży jestem. No i w ogóle wszyscy doradzają, ze to najlepszy czas, ze Kasia ma, a Basia to juz dwoje a Jola w ciąży - jakby to kuzwa ode mnie zależało !!!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.