Marlena Szukając motyla. 6 października 2014, 15:03

"Życie nauczyło mnie też jednej rzeczy. Bóg nic mi nie jest winien.Och, przez długi czas myślałam, że jest.
Myślałam, że jeśli będę wystarczająco dobra, wystarczająco miła i wystarczająco się postaram, On już dopilnuje, żeby przynajmniej przez 90 procent czasu dobrze mi się wiodło. Teraz już zdaję sobie sprawę, że to nieprawda. Bóg nic mi nie jest winien. A to, że w moim życiu w ogóle zdarza się coś dobrego, wynika z jego wyjątkowej uprzejmości. Bóg pojawia się w swej miłości, niosąc nieoczekiwane błogosławieństwa,zachwycające przyjaźnie, cudowne możliwości.
I tak, czasem pozwala na niewytłumaczalny ból."

Od początku jakoś codziennie towarzyszą mi mdłości. Wcale nie rano tylko ciągle z przerwą na sen.
A dzisiaj? Dziś rzyganie! Pełnowymiarowe ostre rigoletto. Żeby nie było - zdziwiłam się.
Rano badania z krwi i moczu.
Jutro doktorek.
Brzuch pobolewa, bywam senna i zmęczona. I nic mi się nie chce.
Zazdroszczę kobietom latającym po domu i piekącym ciasta.

Dziwne historie mamy za sobą. Cyc pobolewa, kupiłam sobie nowe staniki. Jeden nawet już taki do karmienia.

W przyszłym tygodniu mamy badania prenatalne i będziemy ustalać termin amniopunkcji.

Trzymajcie za nas kciuki <3

Krzywa cukru:
na czaczo 80
po obciazeniu 75g glukozy:
po 60 min 98
po 120 min 91

Morfologia coraz lepsza po braniu zelaza
Mocz wporzadku
Toxo nie bylo i nie ma (3cie badanie w ciazy)
Przeciwcial (grupy krwi) nie ma

W czw wizyta u lekarza, ciekawi mnie ile maly juz wazy, zapewne ponad kg ale teraz usg chyba robic nie bedziemy. Ostatnio mowila, ze zrobimy ok 30tyg teraz mamy 28 a na kolejnej wizycie bedzie 32 wiec ciekawe jak to rozplanuje. Bedziemy juz sprawdzac blizne po cc, wkoncu juz nie duzo wizyt do porodu zostalo :)

basia1614 wielkie nadzieje... 6 października 2014, 18:30

Czekanie, czekanie i jeszcze raz czekanie :( to jest jakiś koszmar. Zaczyna sie od @ potem czekasz na owu a nastepnie na kolejna @ a raczej jej brak. Robi sie juz z tego takie glupie błędne kolko :( Odpuscic czy walczyc? Chyba juz nie mam sily. Nadzieja tez mi bardzo szybko umyka :(

Znowu wisielczy humor a w ciagu dnia jak bylam z dziewczynami bylo tak fajnie i milo... Tylko zdazylam wrocic do domu od razu zaczely sie niepotrzebne rozmyslania. :(

sylwia1985 WRESZCIE PO TYLU MIESIACACH SIE UDALO 6 października 2014, 18:43

niedlugo rodze... nie moge w to uwiezyc ze za 10 dni zobacze swojego syneczka Nikusia. Modle sie zeby tylko byl zdrowy - boje sie cholernie porodu ale wiem ze na koncu czekac bedzie na mnie nagroda na ktora tak dlugo czekalam :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2014, 18:42

Anja_KB Dążenie do Naszego marzenia... 6 października 2014, 18:46

Dziś po raz pierwszy zobaczyłam 2 kreski na teście.
Co prawda na teście owulacyjnym ale zawsze :)
Jeszcze nie jest ta krecha identyczna jak kreska testowa ale dużo jej nie brakuje (wcześniej jak robiłam to był tylko lekki cień kreski), jestem mega podekscytowana :)
Nadzieja na nowo się we mnie obudziła - może jednak się uda, może moje cykle wróciły do długości 35 dni i z stąd to opóźnienie (albo faktycznie choroba je opóźniła).
Od rana boli mnie brzuch tak bardziej z lewej strony - może to lewy jajnik daje o sobie znać?

Tak bardzo bym chciała by się udało...

mam nadzieje, że nie jest to kolejny fałszywy alarm...

Anulka 27 Czekając na cud.... 6 października 2014, 18:56

Dzisiaj wizyta u ginekologa ale się bałam ale nie potrzebnie bo wszystko jest ok nie musze znowu czekac kolejne 4 misiące na wizyte kontrolną i faszerować się tabletkami. Badania zrobione wymas pobrany usg zrobine i jest ok teraz tylko jedno nam pozostało... jak to pani doktor powiedziała czekamy na CIĄŻE... a wiec się staramy i czekamy oby nie za długo...

No to Mamuśka dziś zaszalała :D

Ciuszki z ciuszkolandu:
1. y1polj7w4z28_t.jpg
2. 5hjq58iboeev_t.jpg
3. 6pabju1pmize_t.jpg
4. xtowokh7hxn4_t.jpg
5. q5osakrtxn4t_t.jpg
6. b9h8zh9jfakf_t.jpg
7. cuixd1k1bpns_t.jpg
8. q2xxq7tojzk2_t.jpg

I ciuszki z biedry:
xoojwn854pgi_t.jpg

Mam nadzieję, że w czwartek Maja pozostanie Mają :D
Ale normalnie nie umiałam się dziś powstrzymać, jak zobaczyłam te śliczne ciuszki, praktycznie 90% jest marki next a reszta to np. Disney. Jestem bardzo zadowolona, nawet nie chciało mi się dla siebie czegoś szukać hehe. Teraz to już chyba tak będzie :)

Adelo Pozwól mi chociaż mieć marzenia.. 6 października 2014, 19:24

Drugi dzień w pracy na przedłużonej umowie mogę zaliczyć do neutralnych, nie było jakoś źle, ale dobrze też nie. Trochę mnie brało. Rozmowa z kierownikiem udana i motywująca. Cały czas czekam na jeszcze większą poprawę..

Wczoraj napisałam jeszcze maila do męża. Zawsze, to co najmniej dociera do kogoś trzeba napisać. I pomogło. Myślę, że o wiele więcej zrozumiał w tym wszystkim :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października 2014, 19:36

Ita Projekt Junior (napro) 6 października 2014, 20:02

31+1

Nasz synek nie ma imienia.

Czy to możliwe żeby dziecko pozostało bezimienne? Będziemy na niego mówili - synciu, kochanie nasze, myszko, iskierko.

W 11tc.
ja - Czy możemy usiąść i pomyśleć nad imieniem dla naszego dziecka?
on - Bez przesady. Przecież mamy jeszcze czas.

W 15tc.
ja - Proszę zróbmy listę imion.
on (zdegustowany) - Skoro musimy...
Po godzinie przeglądania różnych portali i ksiąg imion wymieniamy się kartkami. Moja jest cała zabazgrana i podzielona na kolumny "chłopiec" i "dziewczynka". U niego widnieje tylko jedno imię "Jan Maria"
on - To takie uniwersalne imię. Możemy tak nazwać i chłopca i dziewczynkę.

W 19tc.
ja - Proooszę... nie mogę mieć bezimiennego dziecka.
on - Nie naciskaj tak. Poczekajmy aż poznamy płeć.

W 20tc.
ja - To co wybierzemy dla chłopca?
on - Czy możemy o tym porozmawiać podczas urlopu. Teraz nie mam do tego głowy.

Dni mijały a ja miałam już dość tego "synciowania" i jakoś tak bezwiednie, nie wiem czy bliżej 11 czy 20 tygodnia zaczęłam mówić do brzucha po imieniu. Głównie w sobie, ale i na głos.
W okolicach 23tc mąż przez przypadek usłyszał moją pogawędkę z brzucholem (nie ukrywałam się z nią!).
on - Jak Ty mówisz do naszego synka?!
ja - No Leoś...
on - Jak ?!?!?!
ja - Potrzebowałam roboczego imienia i strasznie wpadł mi w ucho "Leon". Co Ty na to?
Nigdy nie widziałam takiej mieszanki uczuć na twarzy mojego mężuna - zdziwienie, zdegustowanie, przerażenie, złość.
on- O nie! Po moim trupie!

W 25tc.
Mąż zdecydował się sporządzić listę.
Wypisał 18 imion.
U mnie widniało tylko jedno - Leon.
M. sięgnął po swoją kartkę i dopisał "wszystko tylko nie Leon".


Rozpoczął się 31tc. Nasz synek nadal nie ma imienia. Kryzys trwa.

Spuromix A może to już czas? 6 września 2020, 14:36

28,29, 30 sierpnia.....
Weekend w pieninach...
Uciekliśmy z mężem od codzienności, wyskoczyliśmy na weekend w góry.
1 dzień - zakwaterowanie i spacerek po okolicy, zwiedziliśmy zamek w niedzicy, później na zaporę i obiad... Jako że było już późno postanowiliśmy iść na plażę nad jezioro i poleniuszkować, oczywiście połasiliśmy się na lane piwko i tak do zachodu słońca siedzieliśmy na plaży...
2 dzień- kierunek 3 korony i przejście na sokolicę. Szlak dla początkującego jest wyzwaniem. Oczywiście zaliczyliśmy punkt widokowy chwilka przerwy i dalej na sokolicę. O godzinie 14 zaliczyliśmy oba szczyty i zostało jeszcze sporo czasu... Zeszliśmy do Szczawnicy na kawę i spacer przy Dunajcu. W drodze powrotnej zahaczyliśmy jeszcze o ruiny zamku w Czorsztynie, później obiadokolacja i plaża :)
3 dzień - niezbyt długi, śniadanie, wymeldowanie i wodospad zaskalnik. W drodze powrotnej wstąpiliśmy jeszcze do muzeum etnograficznego w Zubrzycy.
Potrzebowaliśmy tej odskoczni, brakowało nam tego aktywnego odpoczynku w górach.
Dzisiaj mieliśmy zahaczyć o Skrzyczne ale niestety pogoda pokrzyżowała nam plany. Może w przyszły weekend uda się gdzieś wyskoczyć :)

A obserwacje z cyklu? Kolejny bezowulacyjny, czekam na @ i idę na badania hormonów, od 1 DC zaczynam znowu pić ziółka i mąż też planuje, a czy da radę? zobaczymy :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2020, 14:37

llallka Kolejna runda- przegrana... 7 października 2014, 13:57

Ten miesiąc jest spalony dla mnie...Czekam tylko na @ żeby zacząć działać ale jeszcze nigdy czas mi się tak nie dłużył... To dopiero 20dc- @ zazwyczaj jest 30dc, a ja siedzę bezczynnie i powoli wariuję...
W następnym miesiącu chcemy przystąpić do inseminacji- musi w końcu coś się zadziać bo nie wiem jak długo będę mogła strugać głupa, że wszystko jest ok.

Wczoraj miałam pierwszy podgląd przed transferem. Dr mówił, że endometrium mam zajebiste, 7 dc - 11mm. Dalej mam brać estrofem i sildenafil. Kolejna wizyta we wtorek, i pewnie już będzie wiadomo kiedy transfer ❤️
Z jednej strony nie mogę się już doczekać, a z drugiej strony się bardzo boję...

12t+ 5d
Dawno nie pisałam.
Ciążowe dolegliwości(mdłości i wymioty) jakoś ominęły mnie szerokim łukiem :)
Za to na twarzy wyglądam jak drożdżówka :)
No może nie z jakąś dużą ilością kruszonki ale jednak :) Co chwilę wyłazi mi coś na gębie. A tu ślub zbliża się wielkimi krokami.
Będzie trzeba nałożyć duuuużo szpachli :)
W zeszły wtorek byłam na badaniach prenatalnych, Małe miało 5,6 cm. NT 1,2mm. Kość nosowa obecna.
Z samego badania nie jestem za bardzo zadowolona, trwało może z 2 minuty łącznie z odpięciem i zapięciem spodni.
Chyba 15-stego idę po wyniki badania krwi.
A co do mojego nastroju to.... zrobiłam się straszną beksą :D
Nigdy nie wierzyłam w jakąś burzę hormonalną w ciąży to teraz się zemściło :)
Boję się, że będę beczeć w kościele.
Brzuch mi jeszcze nie urósł, nie przytyłam (a to przy mojej wadze bardzo ważne) :)

Podobno kariotypy u mnie i męża prawidłowe!!!! Jeszcze nie widziałam wyników, ale taką informację dostałam przez telefon :) więc szansa na nasz własne dziecko właśnie sporo wzrosła! Jej ale się cieszę :)

Boże jak mi jest cieżko :( nie mam u nikogo wsparcia sama jestem z tym wszystkim :( moj glupi maz to juz w ogole nie jest dla mnie zadnym wsparciem od dawna ;( zreszta juz coraz czesciej zastanawiam sie po co z nim jestem :( od dawna tylko codziennie wydziera ryja na mnie obojetnie co bym nie powiedziala :( nie jestem tu z nim szczesliwa :( ale rozwodu tez za bardzo nie chce brac :( tak mysle ze tylko moze jeszcze dziecko nas uratowac ale chyba Bóg nie chce mi go dac z nim moze to jakis znak... zebym sie cale zycie nie meczyla no ale poleczymy sie tu jeszcze... i mam nadzieje ze wszystko zakonczy sie szczesliwie... ale pewnie sa to moje zludne nadzieje ze cos zmieni sie w moim zyciu na lepsze.. :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2014, 21:52

21+3
Drogie ciocie! :D wpis teraz na krotko i szybko bo pewnie czekacie na informacje :) pozno wrocilismy i juz bylam zmeczona w ogole. Jutro wrzuce zdjecia i wszystko dokladnie opowiem <3 NAJWAZNIEJSZE JEST TO ZE WSZYSTKO Z NASZYM DZIUBKIEM W PORZADKU <3 Tomus zostaje Tomusiem hihi :D moj synus <3 jestem przeogromnie szczesliwa, bo jakos sie denerwowalam tym usg ale dzieki Bogu, wszystko dobrze :) <3

<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

A oto nasz pół kilogramowy Dziubek ! :D <3 nasz Tomuś :D

2hzlqmo.jpg

i dokładny opis od pana doktora :D

25p5xm9.jpg

teraz czekamy do soboty <3 w tak krótkim odstępie czasu mogłabym mieć cały czas wizyty :) mam nadzieję że tym razem u mojego gin. na NFZ będzie jakiś względny sprzęt ;) no bo ostatnio.. to masakra ! :/
Mały dziś tak szalał jak byłam w pracy :P aż mi się śmiać chciało jak stałam i rozmawiałam z klientami :P wiercił się i kopał :) ojj KOCHAM TO ! <3 kocham GO <3 mój malutki <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października 2014, 18:35

nika78 poprostu 6 października 2014, 22:37

Starania wróciły ........

M.M.K Czekanie na fasolkę 6 października 2014, 23:53

Witam. Kolejny miesiac i nic. Za kazdym razem to samo. @ powraca:( . Osratnio spoznila mi sie dwa dni i juz mialam nadzieje juz witalam sie z gasko i masz babo placek!!! Przyszla. I po jaka cholere!!! Ryczalam jak bobr!!! Ale mam nadzieje bo nadzieja umiera ostatnia.

Rozpłakałam się .... tak po prostu...


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października 2014, 01:00

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)