Oj nie wiem co się dzieje. 3 dzień pozytywnego testu owulacyjnego?
Objawowo zero - nic co by przepowiadało @, nic (po za testami) co by przepowiadało ovu.
Po prostu nic...
A może ja źle odczytuje te testy. Możecie mi pomóc?
Zdjęcie testów poniżej (wszystkie testy wykonywane rano z drugiej porcji moczu) po za testem z 20 z literką W (wykonany wieczorem z zachowaniem 2 godzin bez picia).

dzień dziś okropny! najgorszy ale dało się przeżyć. kolejna jazda samochodem.. matkoo... te durne skrzyżowania są najgorsze.. staram się je zrozumieć ale gubię się jak tylko jestem na jakimś..dużo by o tym gadać .. przez te prawko psuje się między mną a M..
tak czy siak nie poddam się!!!!!! ale cholernie ciężko topornie mi to idzie..
BOŻE daj mi siłę i dużo dużo wytrwałości!
Dzisiaj kolejne usg
jakże jestem szczęśliwa kiedy mogę zobaczyć co u naszej niuni
juz kocham tak bardzo,ze nie mogę sie powstrzymać od łez radości. Trochę mnie tez strach ogarnął, no przypomniałam sobie o porodzie. Dopiero do mnie dotarło ile musiałam sie męczyć, ale najważniejsze, zeby było zdrowe i moc tulic je w ramionach
Podobno widac było pindolka
wiec raczej drugi chlopaczek będzie. Julek troszkę zawiedziony bo marzył o siostrzyczce, ale jakoś udało mi sie go przekonać
Udalo mi sie zrobic 2 zdjecia na szybciaka w pracy
chce miec pamietke, a nigdy nie mam jak zrobic zdjecia, juz dosyc mocno widac, znow bedzie mega sloniatko. Maly/mala rusza sie jak opetane caluski dzien, od rana do nocy. Przez ostatnie 2 dni czuje sie swietnie, NIE ZAPESZAC! juz robi sie ze mnie ladna foczka 


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 października 2014, 20:20
Po wizycie u gin. wszystko wporzadku, maluch mial glowke u gory, lekarka wyczula reka bo usg nie robilismy teraz. Jeszcze ma duzo miejsca i moze sobie zmieniac pozycje. Nastepna wizyta za 3 tyg. Znowu stwierdzila, ze duzo przytylam. Waze ok 62 kg czy to duzo? wedlug mnie nie bo taka wage mialam przed ciaza zanim schudlam 9kg przy mdlosciach i wymiotach takze jestem na zero w tej chwili. Musze jej powiedziec, zeby sobie zapisala moja wage sprzed ciazy to moze nie bedzie juz narzekac jak zobaczy, ze tak naprawde teraz zacznie mi dopiero przybywac. Mowi, ze jak by cos bylo nie tak i mialabym miec znow cc to i tak w terminie nie wczesniej bo najlepiej robic ciecie jak same skurcze sie zaczna i porod bo mniej szkod narobi sie na takiej macicy, takze raczej urodzi sie w styczniu gdyby byl np za duzy na porod naturalny. Zaczela mnie przerazac ta wizja szpitala i sal wieloosobowych. Jak mala rodzilam to mieli dwie sale jednoosobowe to w takiej bylam za oplata oczywiscie a teraz zlikwidowali. Mi taka sala z kilkoma czy nawet wiecej kobietami kojarzy sie jak chlew gdzie czekaja swinie do uboju
Mam jeszcze troche czasu w sumie to 11tyg bo jutro zaczynamy 29tc wiec jeszcze mam tez czas na wybranie szpitala moze zdecyduje sie na prywatny, szkoda ze nie mam gdzie zasiegnac opinii na ich temat bo malo tego w necie.
No więc dzis test owu mega ciemny 😄. Zobaczymy. I skok temp odnotowany. Do jutra powinna byc owulacja. Boli mnie brzuch i mam uderzenia gorąca. Bardzo pragne dziecka. Tesknie za moją małą Z.
Dzisiaj bylam u ginekologa... HSG bede miec w srode 15.10.2014 na 13:30... dzisiaj wreszcie doprosilam sie wynikow hormonalnych ktore robila w styczniu i nie wiem czy sa dobre doktorka mowi ze so dobre:
Szczerze nie pamietam ktory to byl dzien cyklu ale chyba 3 albo 4 dc:
LH: 2,0 U/L
FSH: 4,6 U/L
prolaktyna : 349 mU/L przy normie 80-510 wiec chyba ok
testosteron: 1,3 nmol/L przy normie 0,4-2,0
progesteron: 52,2 nmol/L to chyba było w ostatnich dniach cyklu przed miesiaczka
estradiol: 89 pmol/L w 4 dniu cyklu ..... ponownie mialam badany estradiol przed pierwsza IUI to bylo w maju i 8 dni przed inseminacją i owulacja estradiol wynosil 214 pmol/L czy to dobrze?
PORADZCIE CZY TAKIE WYNIKI SA DOBRE?
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 października 2014, 23:36
Spać nie mogę. Athena ma czkawkę. Ja jestem głodna. Cieszę się, że moim ostatnim ciàżowym posiłkiem były 3 batony czekoladowe. 7 godzin temu... Niech mi się śnià teraz. Jak tylko uda mi się zasnàć.... Za 2h pobudka...
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2014, 22:07
Wczoraj do pokoju nauczycielskiego wpada moja koleżanka i mi gratuluje...moja mina była bezcenna, bo nie miałam pojęcia CZEGO. Okazało się, że w tym roku to ja zostałam wytypowana do nagrody dyrektora za całokształt pracy pedagogicznej. Po 7 ciężkich latach wreszcie doceniono mój wkład w pracę szkoły. Nagroda pieniężna-jedynie symboliczna-wyląduje na koncie oszczędnościowym. Od jakiegoś czasu śmieję się przez łzy, że te całe oszczędzanie to na in vitro.
Szkoda, że na polu ciążowym nie potrafię odnosić takich "sukcesów".
32+5.
Bylam wczoraj na zastepstwie u innego lekarza. I jestem mega szczesliwa bo pomimo ze mialam termin tylko na ktg to pan doktor zrobilmi wszystkie badania. A wiec zostalam zwarzona, zmierzono mi cisnienie, zbadano mocz, a po ktg pan doktor przyjol mnie w swoim gabinecie gdzie zbadal mi szyjke macicy, polozenie dziecka a nawet pobral krew do analizy mowiac ze wyniki przesle do mojej ginku. Cudny, bardzo mily i kompetentny lekarz. Och zeby wszyscy tacy byli...Hehe powiedzialam mezowi ze jak jeszcze raz bede w ciazy, czego nie planujemy , no ale roznie bywa to odrazu ide do niego- pomimo ze to niemiec 
Wszystkie badania w porzadku, szyjka ladnie zamknieta a wedlug pana doktora Julianek przekrecil sie glowka na dol co mnie bardzo cieszy bo to znaczy ze unikne cc. Mam nadzieje ze lekarz sie nie myli i ze nic sie z Julianka polorzeniem nie zmieni...Na ktg wyszly juz lekkie skurcze ale lekarz mnie uspokoil ze to jeszcze nic groznego. Zalecil oczywiscie odpoczynek zeby skurcze ustaly i nie rozszalaly sie na dobre. Tylko jak tu i kiedy odpoczywac...
Cala noc nie spalam. Maximilianek co chwila budzil sie z brzydkim duszacym kaszlem. Plakal przy tym okropnie. A ze smarka od tygodnia to podejrzewamy z mezem ze znowu poszlo na uszy lub gardlo. Poniewaz Arek jest w pracy i nie moze sie zwolnic ( i tak za czesto to robi) musze sama dwoma autobusami jechac z malym do lekarza. Mam nadzieje ze spokojnie tam dojedziemy i ze bez problemow wszystko pozalatwiam...
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2014, 07:39
5 październik skończyła mi się @. Mam cykle 28 dniowe....wykres dzisiaj ukazał mi, że owulację miałam 7 października!!! przecież to bezsensu:/
To moje pierwsze mierzenie temperatury...zawsze robię to o 8:00 rano zanim wstanę, dwa razy zdarzyło się zmierzyć później, mierzę oralnie, przeważanie 2 razy i wynik jest taki sam.
Miałam wielkie nadzieje co o tego wykresu....teraz jestem zawiedziona, bo wątpię bym miała owulację zaraz po @
Edit
No oczywiście w panice źle spojrzałam na wykres, był to 11 październik ale @ skończyla się 5 października....przytulanko bylo dzień przed i dzień po...może się uda:)
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2014, 16:51
hej dziewczynki
przepraszam ze tak dlugo nie pisalam ale jak to sie mowi sporo mialam na glowie....
za mna juz 14 tydzien ciazy dluzy mi sie strasznie , teraz lece do polski jestem umowiona do ginekologa sprawdzic jak tam moje malenstwo rosnie i czy wszystko jest ok...moze ktoras z Was zna w kielcach doktora marcina lewandowskiego przyjmuje na ul. prostej czy jest wart swojej ceny bo dla mnie cena nie gra roli oby dziecko bylo zdrowe...
ogolnie wymiotuje caLY CZAS ale do tego sie przyzwuczailam ale inne objawy mi pfrzeszly co jest bardzo wazne ...jak to sie mowi rosne jak na drozdzach znaczy waga moze nie ale ja tak heheh ale to nic jestesmy szczesliwymi ludzmi ze narazie jest nadzieja by spelnic swoje marzenia...
mam nadzieje ze wy tez walczycie i sie nie poddajecie ja ogolnie tez walcze bo nie jest powiedziane ze wszystko moze byc dobrze dlatego tez zyje w niecierpliwosci do tego 4o tygodnia wtedy juz odetchne z ulga...
http://ciaza.mp.pl/lista/show.html?id=104617
Lekarze odpowiadają na pytania: O czym świadczy dodatni wynik swoistych przeciwciał przeciwko różyczce?
23.07.2014
Pytanie nadesłane do redakcji
Mam pytanie, na które nie potrafi mi odpowiedzieć wielu specjalistów. Pół roku temu poroniłam, a przyczyną była prawdopodobnie różyczka. Często wykonuję badania i niestety od pół roku utrzymuje się u mnie wynik dodatni IgM i nikt nie wie dlaczego tak długo. Chodzi o to, że nie jestem już młoda i chciałabym podejść do in vitro, ale nie wiem czy mogę. Dodam, że trzy miesiące temu podano mi szczepionkę przeciw różyczce. Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.
Odpowiedział
dr med. Ernest Kuchar
Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu
Uspokoję Panią. Przetrwałe, utrzymujące się długo, jak też fałszywie dodatnie przeciwciała w klasie IgM, to częste zjawisko. Jeżeli od szczepienia przeciwko różyczce upłynęło już ponad 3 miesiące i nie ma innych przeszkód, może Pani starać się o dziecko. Powtarzanie oznaczeń swoistych przeciwciał przeciwko różyczce nie jest potrzebne i nic nie wnosi.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2014, 09:05
10 dni

A tu ani widu ani słychu żeby poród się zaczynał, żadnych oznak nic a nic kompletna cisza, zadnych skurczy, żadnego oczyszczania organizmu. Zuzia chyba będzie uparciuszkiem po tatusiu, nic sie nas nie słucha. Łóżeczko pościelane czeka, wózek skręcony w pełniej gotowości czeka. Myślałam ze może jak umyje okna to coś się ruszy ale gdzie tam to jest pic na wode fotomontaż. Dlatego stwierdzam ostatecznie jak jest jej dobrze w brzuszku to niech siedzi, ale potem z ładnej pogody już nie skorzystamy i nie będzie spacerków na ładnym słoneczku i póki jest ciepło. Jak nie prośbą to czasem trzeba groźbą może coś poskutkuje. Do 20 jak nie zechce wyjść to i tak zgłaszamy się na oddział i mam nadzieje że długo nie bedziemy czekać tylko ginka coś postanowi żeby mała za długo nie siedziała w brzuszku.
Nastepny dzien cyklu czyli 9. Zaczynam mniec powoli sluz plodny, nie mierze w ty miesiacu temperatury, robie sobie przerwe. Do nastepnego cyklu bo musze kupic sobie nowy termometr i wogole jakos tak musze odpoczac. Ovufriend jest dobry i nie dobry zarazem. Dobry bo napewno pomaga w ustaleniu mniej wiecej ovulacji itp, ale nie dobry, gdyz czesto tu sie zaglada i czlowiek liczy na to ciaze. Jesli wykres taki piekny to czlowiek sie nastawia. Nie chce sie nastawiac i na nic nie licze:(
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2014, 19:20
37 + 5
Do planowanego porodu pozostało 16!!! dni OMG!!
W środę byliśmy chyba na ostatniej już wizycie. Ala dalej główką ustawiona, także na cc się nie zapowiada. Waży ok. 2800g - mamy dobić do 3 kg.
Mam lekkie rozwarcie, dodatkowo na fotelu ginka coś mi tam gmyrała, ciągnęła(?) przy szyjce i powiedziała, że teraz będzie łatwiej (było to mega nieprzyjemne ale mam nadzieje, że skuteczne).
Zapytałam się czy uważa, że doczekam do terminu, no i podobno wszystko jest na włosku i mogę w każdej chwili zacząć rodzić (chyba czas spakować torbę co?)
Wyniki bardzo mi się poprawiły (dzięki antybiotykowi) - CRP 4, nawet czerwone krwinki i żelazo podskoczyły;)
Męczy mnie strasznie zgaga + wieczorne nudności:/ Już nie mówiąc o Alicji, która wierci się niemiłosiernie po nocach (ostatnio od 22 do 4 - a co! matka nie będziesz spała) w sumie w dzień też. Szykuje mi się niezłe ziółko w domu.
Jutro wybieramy się na wesele znajomych. Mam się wyskakać i wytańczyć porządnie żeby akcja ruszyła, oby tylko wody mi spektakularnie na środku parkietu nie odeszły:p
W co może ubrać kobieta na wesele 2 tygodnie przed porodem? Chyba tylko wór po kartoflach:)
aaaa... zaczęłam słuchać nagrań do hipnoporodu zobaczymy na ile się sprawdzą. Na razie jestem z nich zadowolona i faktycznie pozwalają się świetnie odprężyć
A to tak na poprawienie humoru i przedstawienie mojego samopoczucia;)

Hmmm...staram się zmienić coś w swoim życiu. To co się stało było i jest okropne, ale nie mogę zatrzymać się w miejscu. Nie mogę poddać się i zaprzepaścić wszystkiego co do tej pory wypracowałam. Ostatnio znowu wróciłam do złych nawyków...znowu zaczęłam zajadać się słodyczami, jem jak opętana - tak dalej być nie może!! W obecnej chwili liczy się każdy grosz, dlatego wybranie się na tańce, czy fitness odpadają, ale można przecież ćwiczyć w domu! Kupiłam sobie hula hop z masażerem - jak byłam dzieckiem to biłam podwórkowe rekordy w kręceniu nim
Trzeba robić to co się lubi, dzisiaj właśnie pierwsze chwile kręcenia za mną, od tego masażera strasznie boli brzuch, ale to nic
dam jakoś radę, mam w domu skakankę, na której za dziecka całe wakacje spędzałam
do tego też trzeba wrócić...Wiadomo od dzieciństwa trochę czasu minęło i teraz to co kiedyś było świetną zabawą bez najmniejszego wysiłku teraz sprawia okropne trudności i męczy, ale mam nadzieję, że z czasem wrócę do formy
Trzeba czymś się w końcu zająć!!
Emocje - Pozytywne, ach ta piękna pogoda 
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2014, 10:40
Energia jest... to już chyba syndrom wicia gniazda się włączył, tak więc sprzątam piorę prasuję maluję
Wszystko dla maluszka już przygotowałam teraz tylko muszę moje starsze dzieci przygotować do zimy, więc nadal pranie suszenie przegląd zimowej szafy 
Samopoczucie spoko tylko zgaga trochę trzyma ale da się przeżyć. Coraz więcej myślę o porodzie. Szpital już wybrany czas zrobić listę rzeczy do torby ( na spakowanie jej mam jeszcze trochę czasu) ale muszę przeanalizować co jeszcze muszę kupić. Dni tygodnie uciekają jak zaczarowane 
Pozostało 58 dni...




a jak się uda szybciej "wpaść" to nie będę się gniewać
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 października 2014, 11:44
"Jeśli marzysz o chłopcu planuj współżycie jak najbliżej owulacji, tak aby lekkie, szybkie plemniki z chromosomem Y („chłopcy”) dotarły do komórki jajowej jako pierwsze. Jeśli natomiast myślisz o dziewczynce, kochaj się jak najdalej owulacji, tak aby zapłodnienie wciąż było możliwe, ale aby oczekując na komórkę jajową przetrwały tylko plemniki silniejsze i bardziej żywotne, czyli „dziewczynki”."
Nie wiem, czy to coś da, ale warto zapamiętać
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.