13 tydz 1d 
wczoraj weszliśmy w drugi trymestr
proszę niech wszystko do końca będzie dobrze 
zdjęcie z dziś i brzuchol wcale nie wypchany
na dniach zrobię lepsze zdjęcia to wstawię 
_____
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia 2015, 12:11
Pierwsze dwa lata malzenstwa byly cudowne, docieralismy sie, smialismy sie, probowalismy roznych nowych rzeczy - dziecko nie bylo tematem. No moze troche. W dniach kiedy moj maz spotykal sie z swoim dzieckiem z wczesniejszego zwiazku bylam wsciekla i zapieralam sie ze nie potrzeba nam wiecej dzieci. Do dnia dzisiejszego jak mnie tylko tesciowa probuje cos potpytac to jej mowie ze w tej rodzinie jest wystarczajaco dzieci.
W glebi serca jednach zycze i chcialabym dziecka dlatego tez od maja 2012 (zmarl moj dziadek) staram sie o dziecko. Poczatki nie byly latwe, zostalm zwolniona z paryc, szukalam nowej wiec myslam ze stres mna kieruje. Znalazl nowa prace i stwrdzialam ze a co moge zajsc w ciaze i basta. Niestety, liczenie dni plodnych, klomifen i seks w zegarku na reka - nic nie pomoglo.
Dzisiaj jestem po 1 IUI (18.10) zaczelam plamic a wiec znowu nic.
Brakuje mi sil, wciaz sie pytam dlaczego ja
ok ok dziecka z poprzedniego zwiazku moje meza nietrawie, niejestem wstanie go zaakceptowac uwazam go za cale moje zlo choc wiem ze to dziecko niczemu nie jest winne
naprawde nie potrafie sie przemoc - leczylam sie u psychologa i nic nie pomoglo, pani psycholog powiedziala ze nikt mnie na swiecie nie zmosi do milosci do jakby nie patrzac obcego dziecka i ze to jeste calkiem normalne, moj ginekolog natomisat twierdzi ze mnie to psychicznie blokuje i dlatego nie moge zajsc w ciaze ja natowmiast zaczynam wiezyc w to ze caly swiat jeste przeciwko mnie, nawet Pan Bog stwierdzil ze sie do niczego nie nadaje i nie pomoze mi byc w ciazy.
Rozpisalam sie
Dziś powinnam dostać okres. Ale nie ma. Mój cykl trwa od 25 do 27 dni. Dziś jest 25 dzień,nie czuję żebym miała dziś dostać okres. Czuje moje jajniki i mam uczucie wilgotności i ten ból w piersiach... Chciałam zrobić test ciążowy ale jakoś się boje. Jak myślicie zrobić?
24+5 tc.
107 dni do porodu
coraz bliżej już niż dalej.. Brzusio widać już coraz bardziej ,coraz konkretniejsza robi się ta ciążą
ale kochamy nasza kruszynke która daje popalic coraz bardziej

Mamy tylko jeden problem wwieczorem czuję że jestem już zmęczona kiedy ukladam się do snu ,wylaczam telewizor i chce zasnac zachwile dostaje oczy jak 5 zł i nie mogę zasnac kalde się z boku na bok, z jednego końca łóżka na drugi i walczę tak 1,5h .. czy wy macie też takie bezsenne noce ??. ;(
A no i
Odebrałam wyniki glukozy
Na czo 78,00 mg
Po 1 godz 115mg
Po 2 godz 89,00 mg.
Jest nie mam cukrzycy.
)
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 października 2014, 13:29
Cześć Kochane. Dzisiaj juz troche lepiej. Mam powera i jakos zajme sobie czas sprzataniem itd. Zostałam sama w domu,wiec nie bedzie nikogo kto by mi obecnoscia mogl podniesc cisnienie;D artuje,juz za nim tesknie.
Mam od wczoraj straszny slinotok plus nie fajny smak w buzi. Czytalam tutaj wczoraj "ciaza tydzien po tygodniu" akurat niby jest czas na slinotok. Dzis jest 6 tydzien,1 dzien ciazy. do wizyty zostaly 4 dni,pod koniec oczekiwania na widok dzieciatka na USG chyba zaczynam luzowac. Oby mi to nie minelo za godzine.
Musze wymyslic prezent dla chrzesniaka na Boze Narodzenie. Niby jeszcze duzo czasu ale chcialabym miec juz to z glowy,albo chociaz jakis zarys prezentu;D Pomocy!! ;p Malutki ma 7 miesiecy,jak macie jakies pomysly to bede wdzieczna
.
Milego popoludnia!;*
tempka wzrosła i pojawil sie w koncu bialy sluz to dobrze bo juz myslalam ze nigdy nie skoczy.
Wczoraj z mezem dyskutowalismy na temat imion 
ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości,ślina,mdłości, . Koszmarne a zarazem wspaniale uczucie;D
Kolejny dzień w którym mam doła nie chce mi się nic... Kolejna znajoma w ciąży... A u nas jak zawsze nic... 
Czas już chyba rozliczyć się z październikowych postanowień...
na zielono zrealizowane...






no ale niestety ten punk i tak się przesunie w czasie 
nie dużo bo 1kg ale kurcze przecież miało być mniej...
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 października 2014, 16:29
W środę 22 października polecieliśmy do polski na ślub i wesele teściowej
było fajnie chociaż ja w większości czasu siedziałam i tylko zalowalam, ze nie widac jeszcze brzuszka wystarczająco, żebym bez problemu mogła odmówić tańca. Od kilku dni niepokoily mnie bóle w dole brzucha. Wiec wybrałam sie do lekarza przy okazji pobytu w Polsce. I dziękuję Bogu, za to, ze poszłam. Usłyszałam słowa, których nie chciałabym usłyszeć, niby z dzidzią jest dobrze tylko mam skurcze macicy co moze doprowadzić do poronienia. Zapisał dupka i nospe forte, przez cała ciaze
Wczoraj wróciliśmy do uk
mój maź zadzwonił do położnej i oznajmił jej o moim problemie a ona na to, ze oni tutaj nie podtrzymują ciazy do 20 tyg a ja dopiero w 15
boje sie tej ciazy tutaj
w Polsce byłabym pewniejsza i pod dobra opieka. Tutaj liczę na cud, nie przemęczam sie w większości czasu leżę i myśle o tym ile bym dała, zeby wrócić do polski
zeby zajął sie moja ciążą ktoś mądry i kompetentny.
Dzięki dziewczyny za rady.
Jajek dużo jadam - na miękko, na twardo (ale bez żółtka bo takiego suchego nie lubię), sadzone, czy jajecznica. Jogurty odpadają bo raz skaza białkowa, a dwa te bez laktozowe czy z mleka koziego po prostu mi nie smakują. Jakoś nigdy jogurtów nie lubiłam. Szczypiorek, czy inna "zielenina" odpada - ogólnie z warzyw mało co jadam, a jak jest zielone (sałata, brokuł, szczypiorek, koperek itp) to już w ogóle nietykalne. Jestem typowym mięsożercą, więc teraz mam trochę problemów z dietą. Steki, czy wszelakie smażone mięsa odpadają, pieczone w sosie też średnio. Pozostaje na parze lub gotowane mięso. No ale trzeba jakoś to przeboleć 
czekamynadzidzie - strach też lekki jest, ale szczęście przeważa 
No i byłam w piątek u ginekologa. Wszystko z pasożytem w porządku
Urósł od ostatniej wizyty i ma całe 2,66 cm
(wcześniej źle napisałam 3,7 to miał pęcherzyk nie pasożyt). No i już wyraźnie widać kończyny
Normalnie czad, coś takiego na USG obserwować. Jeszcze się ułożył tak, że na USG wyglądał jakby spał na plecach, więc jest fajne zdjęcie. Mąż stwierdził, że jak ufoludek wygląda 
Niestety ruchów żadnych nie zaobserwowaliśmy, lekarz stwierdził, że pewnie pasożyt śpi. Ale serducho pięknie bije, więc martwić się nie ma o co 
Kolejna wizyta 22 września. Wtedy mam prenatalne. Kutwa, badania prenatalne, jak to brzmi. Pewnie przed tymi badaniami się trochę stresować będę, czy dzieć na pewno zdrowy. Bo w sumie to moje jedyne wymaganie co do potomka - ma być zdrowy.
Samopoczucie na dziś - tak jak ostatnio, szczęśliwa
Zgaga po woli mija, mdłości też tak jakby mniejsze się zaczęły robić. Jedynie co to cycki na przemian bolą i swędzą. A i musiałam już stanik większy kupić, tzn. miseczka ta sama, ale pod biustem rozmiar większy. Tak więc aktualnie noszę 65 G... Ciekawe na jakim rozmiarze skończę.
CZekam... nie wiem na co? na ciąże czy na okres. Obawiam się ze byłoby za pieknie zebym zaszla juz w 2 miesiacu staran wiec nastawiam sie na @
w poniedziałek powinna pezyjść @ wiec okaze sie czy bedzie radosc czy smutek i zal...
No i kolejna wizyta za Nami. Dzidzia rozwija się super, wygląda dokładnie na 9 tyg więc idealnie co do dnia
Chyba widziałam jak się rusza, a na zdjęciu wygląda jak malutki Grubasek
Ma 2,3 cm.
Gin miał tylko zobaczyć tętno przez brzuch, ale nie wierzył w to co widzi: 2 dzidzie. No i tutaj te gorsze wieści: ujawnił się drugi maluch, ale niestety nieżywy. Zatrzymał się na 6-7 tyg. Ogólnie nie powinno to zagrażać żywemu Maluszkowi bo mają oddzielne owodnie i kosmówki, ale trzeba to obserwować. Gdyby zatrzymał się na wcześniejszym etapie to by się wchłonął (2 tyg temu myślałam że tak się stało), ale tak duży zarodek już tam zostanie. Przypadek jeden na milion, ale zdarza się. Bardzo dziwne uczucie nosić w sobie martwe i żywe dziecko... Z jednej strony mi przykro że jeszcze jeden Aniołek dołączył do naszej rodziny, a z drugiej jestem szczęśliwa że Maluch się rozwija. Mam tylko nadzieję że wszystko będzie dobrze.
Z innych wiadomości to odstawiamy duphaston, kolejna wizyta za 3 tyg (19.11) i to będzie badanie pierwszego trymestru, czyli przezierność karkowa itp.
NIESTETY DEFINITYWNY KONIEC Z MOIM MEZEM WYPROWADZILAM SIE ZABRALAM WSZYSTKO CO MOJE I ZASTANAWIAM SIE NAD POWROTEM DO POLSKI I ZACZECIEM NOWEGO ZYCIA TERAZ BEDZIE TRZEBA ZLOZYC O ROZWOD 7 LAT ZMARNOWANYCH... JESZCZE 4 DNI DO TESTOWANIA I MAM NADZIEJE ZE TERAZ DZIECIATKO JEST ZE MNA CHOCIAZ NIECH BOG DA MI TYLE SZCZESCIA PO TYLU KRZYWDACH
...
Ostatni dzień pracy w tym tygodniu, jak dobrze
Pełen relaks, oczywiście samotnie.
Zaplanowałam sobie na jutro małe co nieco, ciekawe co mi z tego wyjdzie :
- muszę : ugotować rano kompot mojemu, pójść po chleb i masło bo tego brak!, do apteki po duphaston, opróżnić na dworze doniczki po kwiatach letnich bo już pomarzły, oczyścić i schować, pozamiatać na tarasie, schodach i chodniku, ogarnąć dom zwłaszcza łazienkę na dole, nastawić 2-3 prania
- dobrze by było gdybym : zmieniła firanki w salonie, poprasowała, nie pokłóciła się z mężem, bo chyba zgubił kartę do bankomatu, sierota jedna i tu go gubi ten jego bałagan, ogólnie miała dobry humor 
Ciekawe co mi wyjdzie z tych moich planów.
Dobrze by było jakbym jeszcze przez te 3 dni sprawdziła sprawdziany z VI klasy i uzupełniła do końca białe dzienniki, zrobiła gazetkę na korytarz (chyba to wszystko niewykonalne, chociaż może się zmobilizuję). Trzymajcie kciuki. 

Cóż wredota zbliża się chyba malutkimi krokami i już delikatnie daje o sobie znać, piersi bolące, ból w podbrzuszu, pobolewa jajnik (to tez efekt brania tego dupka, ma on na mnie kiepski wpływ). Normalnie to ja przecież nie mam takich objawów, w przyszłym miesiącu za eksperymentuję i nie będę go brać. Niech się dzieje wola nieba...
Objadłam się i to jeszcze jak, pyszne było to jedzonko u cioci na imieninach
Zresztą ja się objadam od 3 dni, nie mogę się opanować. Od poniedziałku trzeba się ogarnąć i skończyć z tym jedzeniem, bo zaprzepaszczę moje 5kg zrzucone latem, a tego bym nie chciała. Nawet mój mąż to zauważył... w końcu coś zauważył hahah 
przesyłam pozdrowienia ja i mój misiek znaczy się Miśka, suczka przygarnięta z ulicy jakiś czas temu 
4- Boże dalej myślę,ze mogło się udać... Jeszcze trochę i zmienię specjalistę z ginekologa na psychiatrę bo ciążę urojoną to tylko taki specjalista może poprowadzić do szczęśliwego rozwiązania:-)hehe
30t 6d czyli koncowka 31t
Po wizycie u gin, wszystko wporzadku, rozwarcia brak, synus wazy 1621 g. Dr mowi, ze bedzie wiekszy niz Amelia a ona wazyla 3.5 kg. Serduszko ladnie bije, za 3t nastepna wizyta ale bez usg.
Ciąża zakończona 11 października 2014 MAdzia i MArcinek ♥
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2015, 13:02
Jestem tak uszczęśliwiona, że aż muszę to napisać
Wczoraj rano wyszła blada kreska na teście o czułości 10, po południu wyszła również blada kreska ale na teście o czułości 25. Rano wyraźniejsza kreska na tym o czułości 10
Teraz poczekam kilka dni i znów zrobię test- został już tylko jeden
Beta 135,9- mam nadzieję, że wszystko dobrze 
Z Mężem wypiliśmy dziś szampana (0%) za zdrowie Dzieciątka 



Dobra obstawiamy !
Chlopiec ?
Dziewczynka?
Blizniaki ?
bo ja nie mam zielonego pojecia co tam zmajstrowalismy
:D jak juz kiedys bede wiedziec co tam w brzuchu piszczy zobaczymy czy ktos trafil !
Jesli chodzi o dzisiejszy dzien i moje odczucia , nic sie nie zmieniło .
Bardzo duze wsparcie mam od strony męża za co mu ogromnie dziekuje, bo czasem przychodza watpliwosci czy nie jest sie ciezarem dla rodziny. Dalej rycze z byle powodu ! albo smieje sie z glupiej bajki xD Az mąz na mnie spojrzy czasem jak na wariatke
ale co tam na starosc bede powazna ! 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.