Mimi1990 Czekajac na cud... 5 listopada 2014, 09:50

No i sie udalo :) Do lekarza bede szla 19 listopada co przypada na 7tc4d, mam nadzieje , ze juz bedzie slychac bicie serduszka :)
Z dniem dzisiejszym przechodze na diete!
Nie bede jadla zadnych fast foodow , gleboko smazonych potraw, codziennie wyciskane soki itd.
Chyba jeszcze nie moge w to uwierzyc... :) dzis ide na lunch z moim mezem na 12 to sie dowie o niespodziance :) Juz przyszykowalam pudeleczko z bucikami , body i testem i kokardka :)

Magic Niemożliwe 5 listopada 2014, 10:00

15 tydzień :):)
14+0


Brzunio pięknie rośnie :) nawet na poniedziałkowej wizycie lekarka stwierdziła "ojej jaki masz już brzusio". Pomyślałam, że już nie da się go ukryć. Waga stanęła w miejscu i od poprzedniej wizyty przybraliśmy niecałe 200g :).
Ogólnie bardzo mnie zaniepokoiły wyniki moczu i TSH. W moczu jak zwykle bakterie i ph 7...a TSH...aż się popłakałam, bo wyniosło 3,42. Strasznie się bałam o mojego Miśka. Chodziłam w domu w tą i z powrotem jak głupek... w oczekiwaniu na wizytę szukałam sobie miejsca i próbowałam coś robić by się uspokoić. Ciśnienie znów takie sobie 133/89. Ale robiłam wszystko by się uspokoić. To była szybka wizyta. Tylko pogaduchy i usg :) z powodu mojego stresu i częstogo chodzenia Misiek spał :) Gin mogła go dokładnie pomierzyć :) a najlepsze jak wzięła sondę dowcipną i wsadziła a tam....ZONK :D główka :) i musiała zrobić przez brzuch, choć z powodu ułożenia łozyska było to trudne, bo słabo było widać, ale był w całej okazałości :) efekt motyla był. Chodzi o rozwój mózgu, przy badaniu usg główki dziecka musi być widoczny taki jakby motyl, a raczej jego skrzydła, wtedy jest to prawidłowy obraz. Pokazała nam rączki, nóżki, serduszko, które biło 154/min <3 i żołądek naszego dziecka :) co do płci stwierdziła, że coś mu tam dynda więc czekamy :) Misiek ma całe 7,8 cm :) i zgadza się z wiekiem, czyli 14+0 :) przezierność idealna, 1,4 NT, a ryzyko chorób:
trisomia 21 1:3783
trisomia 18 1:7226
trisomia 13 <1:20000
Nie mam wskazań do dalszej profilaktyki, więc na badaniu usg poprzestajemy :) szkoda, bo Misio spał jak miałam usg, ale Pani doktor sondą poruszyła szybko i docinęła do brzucha i mały sie poruszył, rączkami odganiał sondę i poszedł znowu spać ssąc kciuka... Cudownie, że ma się dobrze :) Modliłam się o niego i Bóg mnie wysłuchał. Popytałam o ćwiczenia i ruch dozwolony dla mnie w tym okresie :) mogę ćwiczyć, poza brzuszkami i wszelkimi ćwiczeniami na brzuch, nogi, uda, ręce owszem i oczywiście o orbitrek się nie dopytałam :) ale domniemam, że mogę :) to przecież to samo co spacer :)
Wrzucam parę zdjęć naszego Małego szczęścia :* <3
Tu buźka i pomiar kości nosowej :)
090e448df3155f8am.jpg
Tu na pleckach i plamka na brzuszku to właśnie żołądek :) :*
b4db3476a200d9ebm.jpg

Jestem coraz spokojniejsza, każdego dnia bardziej kocham moje dziecko i chcę już móc cieszyć się tym, że niebawem zostanę...mamą.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 20:23

Bączek Pojaw się w końcu Ktosiu.... 5 listopada 2014, 10:26

W ostatnim cyklu owulki nie było. Pęcherzyk w końcu urósł, ale zamiast pęknąć zamienił się w torbiel. Za to ovufriend owulację wyznaczyło - i to nawet w tym dniu, który obstawiał lekarz... Więc wychodzi na to, że wykresy dwustopniowe wcale nie muszą oznaczać owulacji! Dlatego drogie owufrendki - nie dajcie się zwieść i biegiem na monitoring. :)

Może ostatni cykl to był przypadek, i poprzednie były normalne i wszytko ładnie pękało. Ale powiem wam, że zupełnie straciłam wiarę w tą metodę termiczną. Oczywiście - dalej mierze, tak z ciekawości, ale wiem, że nie można jej do końca ufać.

W tym cyklu znów monitoring. Jest pęcherzyk na prawym jajniku - za dwa dni powinien pękać. Aby mu pomóc będę musiała sobie zrobić zastrzyk z Ovitrelle. Może nie potrzebuje pomocy, ale na pewno nie zaszkodzi... :)

Do tego wszystkiego kupiłam żel Conceive Plus. Przy cyklu z monitoringiem mój gin zaleca serduszkowanie 3-4 dni pod rzad. Nam wystarczało zawsze tak 1-2 razy w tygodniu. Takie serduszkowanie na zawołanie, z taką intensywnością jest pewnym kłopotem. Trochę trudno mi się podniecić i na nic się zdają pieszczoty i długa gra wstępna. I wiecie im bardziej się staram podniecić, tym bardziej się nie udaje... :) Jedynie wino dobrze działa, no ale nie chcę z drugiej strony popaść w alkoholizm. ;) Dobrze, że mąż nie ma problemów w tym temacie, bo tu już by żel nie pomógł... :) Po pierwszej próbie napiszę jak wrażenia :)

No i jest jeszcze coś co mnie motywuje w tym miesiącu do działania - dostałam wypowiedzenie w pracy. Wprawdzie już od dawna nie chciałam tam pracować, więc w gruncie rzeczy się cieszę, no ale to znaczy, że mamy ostatni dzwonek, aby załapać się na świadczenia - L4, macierzyński... Jak się nie uda, to oczywiście znajdziemy jakieś inne wyjście, ale zajść teraz w ciąże by było idealnie! Zaraz ktoś pewnie pomyśli, że ta presja nam nie pomoże - bo wiadomo im bardziej się chce, tym jest trudniej, ale wierzę, że ten plan się uda! I to nic, że tyle razy się nie udało - plemniki są ok, wyniki są ok, jajeczko rośnie i na 90% pęknie, pomoc dla śluzu będzie...więc dlaczego ma się nie udać? No tak, jest jeszcze opcja, że jajowody są niedrożne, ale przecież na jedną osobę tyle niespodzianek ciążowych nie powinno spadać! :)

Uda się! :)

hahaha najszczęśliwszy dzień w moim życiu!!!! ;) 2.11.2014 ZARĘCZYNY z moim skarbem! ;) pięknie jestem najszczęśliwsza koietą na świecie :) :* a teraz znów czas czekać na ovu i starać sie o dzidziusia :)

PONIEDZIAŁEK 11 dc / 40 cs

Chyba dopadły mnie skutki uboczne estrofemu. Od kilku dni bóle głowy, nudności, bóle żołądka i podbrzusza. Do tego kilkukrotnie odkąd biorę estrofem, w nocy, wybudzaly mnie mdłości. Kończyło się na wymiotach. Gdyby nie fakt, że jestem na cyklu sztucznym, to dałabym sobie rękę uciąć że jestem w ciąży. Dobrze, że tym razem się nie rozczaruje i wiem skąd objawy. Jutro mam wizytę w klinice. Muszę powiedzieć o tym prowadzącej. Bije się też z myślami czy mam jej powiedzieć o wizycie u immunologa i jego zaleceniu dot. Clexanu po transferze. W sumie to wskazań do Niego nie ma, ale dał bo założył że ułatwi to zagniezdzenie, ponieważ mimo stałych, ciągłych owulacji, miesiączki są w terminie. Dodatkowo nie wyszło ivf a dotychczasowe badania ok. Już sama nie wiem. Boję się że jak wezmę, a np ivf się uda, to będę musiała to kurcze brać całe 9 miechów...
Jejku jaka ja niereformowalna jestem. Jeszcze do transferu nie doszło, jeszcze w sumie nic nie wiem, a wybiegam w przyszłość. Po co ja sobie zaprzątam tym głowę. Żyj dniem aktualnym! Dziś poniedziałek, jutro wtorek i klinika, a co dalej zastanowię się jutro. Koniec kropka.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 listopada 2020, 13:24

Nutella Nutellkowe starania 5 listopada 2014, 11:39

Ciąża zakończona 1 listopada 2014


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 listopada 2014, 11:38

Pomimo tego, że wydaje mi się, że ostatni cykl był bezowulacyjny, to okres przyszedł normalnie po 31 dniach. Teraz to już nic nie rozumiem.:0
Najdziwniejsze jest to, że dziś mam dopiero 8 dc, a od wczoraj czuje delikatny dyskomfort? (nawet nie wiem jak to nazwać) w okolicy lewego jajnika i w dole brzucha, jakby ból owulacyjny, ale to na pewno nie to. Za wcześnie. Naprawdę można osiwieć! Tym bardziej, że jestem za granica, a tu niestety nie mam takiego dostępu do lekarza jak w Polsce. Poza tym moje temperatury nadal sa dosyć niskie - mierzę o 5.00 rano (36,1 - 36,2). Rosną jak mierzę o 8.30. I co ja mam o tym myśleć???
No cóż, zostaje mi tylko czekać na przyjazd do Polski i na wizytę u gina.

Tempka wzrosla i nadzieje wrocily. Modlilam sie wczoraj do mojej zmarlej babci do Sw Jana Pawla II i do Sw Marii Panny moze mnie wysluchali........ boje sie tych nadzieji ale juz za poznno juz je MAM. Rano po wypiciu kawy poszlam do toalety i ...biegunka mysle sobie no jo to moze zaczynam byc chora i stad ta temp i biegunka a potem wpisalam sobie biegunke w objawach i co... kolejna oznaka ciazy? system mi dakl 2 punkty

Boze oby to była prawda


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 listopada 2014, 16:03

Witajcie
Nazywam się Anita i zaczynam swoją przygodę z pamiętnikiem. Myślę, że pozwoli mi to uporządkować swoje chaotyczne życie. Dzisiaj jest 28 dzień cyklu i pomimo (jak do tej pory) ładnego wykresu temperatura spada. Dopadł mnie dół, chce mi się płakać, a tak na prawdę przed każdym gram, że jestem mega szczęśliwą osobą. Poza nami tylko moja siostra wie, że podjęliśmy starania, a ona jest tak skrytą osobą, ze nikomu o tym nie powie. Najgorsze są dla mnie złośliwe docinki znajomych o tym jak to ja nie lubię dzieci i jaką to ja będę złą matką...dobija mnie to bo tak na prawdę mnie nie znają. To mnie uczy tego, że nie wolno nikogo pochopnie oceniać :-(
Do tej pory (4 lata małżeństwa) wszystkim ciągle powtarzaliśmy, że my na razie dziecka nie chcemy i żeby każdy dał nam spokój. Jednak pod koniec 2013 roku oboje z mężem zaczęliśmy coraz intensywniej myśleć o dziecku. Dzisiaj to już marzenie, które z miesiąca na miesiąc pryska jak bańka mydlana. Najgorsze jest to comiesięczne rozczarowanie, że jednak pomimo tych urojonych objawów nic z tego nie ma i znowu przychodzi @.
Dzisiaj zaliczyłam starcie z mężem bo wg niego się za bardzo spinamy i dlatego nic nie wychodzi. Myślę o tym aby po nowym roku pójść do gina i dowiedzieć się jakie badania powinniśmy wykonać. Robiłam już badanie tarczycy ale wyszło że jest w normie. Małżon jest oporny aby zrobić badanie nasienia (uważa, że to jeszcze za szybko) ale mi szkoda czasu na zastanawianie się co z nami jest nie w porządku.
No to się rozpisałam... dodam tylko, że gin kazał mi się u siebie zjawić dopiero po roku starań.
Sama już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć :-(

23+2

Z nudów zrobiłam sobie listę tego co już mam dla Majusi, przepiszę tutaj tą listę a dziewczyny, które są już Mamusiami możecie mi doradzić co jeszcze muszę ew. dokupić. Będę baaaaaaaaaaaaardzo wdzięczna za każdą radę :*:)

UBRANKA:
rozmiar 56:
1. Body dł. rękaw - 8 szt.
2. Body kr. rękaw - 13 szt.
3. Śpiochy - 5 szt.
4. Pajacyki - 6 szt.
5. Kaftaniki - 1 szt.
6. Bluzeczki dł. rękaw - 2 szt.
7. Czapeczki cienkie - 4 szt.
8. Skarpetki - 4 malusie, 3 większę
9. Łapki niedrapki - 3 szt.

rozmiar 62:
1. Body dł. rękaw - 8 szt.
2. Body kr. rękaw - 6 szt.
3. Śpiochy - 3 szt.
4. Pajacyki - 6 szt.
5. Kaftaniki - 4 szt.
6. Spodenki miękkie - 4 szt.
7. Rampers - 1szt.
8. Spodenki na szelkach - 3 szt. (miękki sztruks)

rozmiar 64:
1. Body dł. rękaw - 1 szt.
2. Body kr. rękaw - 4 szt.
3. Śpiochy - 0 szt.
4. Pajacyki - 0 szt.
5. Kaftaniki - 0 szt.
6. Spodenki miękkie - 0 szt.
7. Rampers - 1szt.
Tu na pewno muszę po dokupować kilka rzeczy.

rozmiar 68:
1. Body dł. rękaw - 3 szt.
2. Body kr. rękaw - 3 szt.
3. Śpiochy - 4 szt.
4. Pajacyki - 6 szt.
5. Spodenki miękkie - 5 szt.
6. Kaftanik - 1 szt.
7. Spodenki na szelkach - 1 szt. (miękki sztruks)

rozmiar 74:
1. Body dł. rękaw - 2 szt.
2. Body kr. rękaw - 2 szt.
3. Śpiochy - 0 szt.
4. Pajacyki - 1 szt.
5. Spodenki miękkie - 1 szt.

POZOSTAŁE CIUSZKI:
- kurteczki newborn - 2 szt.
- kombinezon na zimę r. 64 - 1 szt.
- kombinezonik (pluszowy) newborn - 1 szt.
- sweterki małe (brak rozmiarów) - 4 szt.
- sukieneczki - 1 malutka i 1 (3-6m-cy)
- Spodenki sztruksowe rozm. 9-12m-cy - 2szt.
- Ogrodniczki jeansowe - brak rozm. - 2szt.
- Jeansy - 2 szt. (1 na 9-12m-cy i 1 na 12-18m-cy)
- Czapka + szalik - ciepłe - 1 szt.

Rozmiary są różne, bo część mam z ciucholandu a część już dostałam i tak sobie posegregowałam rozmiarami.

Natomiast pozostałe rzeczy, które już mamy to:
- Wózek
- fotelik
- komoda kąpielowa
- podgrzewacz do butelek
- kocyki - 1 gruby, 1 cienki
- pieluchy tetrowe - 30 szt.
- pieluchy flanelowe - 2 szt.
- ręcznik z kapturkiem - 1 szt.
- śliniaki - 3 szt.
- majtki do porodu siateczkowe (5 szt. w opak.)
- wkładki laktacyjne (2op. po 36szt.)
- Termometr na podczerwień
- Butelki - 2 X 260ml.
- smoczek uniwersalny (0-6m-cy) + łańcuszek - 1 szt.
- cążki do paznokci - 1 szt.
- szczoteczka + grzebyczek do włosów - 1 szt.
- Zestaw szczotek do mycia butelek - 1 szt.
- Silikonowa szczoteczka do ząbków - 1 szt.
- Termoopakowanie na butelkę - 1 szt.


No i finito
Bardzo proszę o rady co jeszcze się może przydać kupić.


My jutro mamy wizytę i już się nie mogę doczekać jak zobaczę znów naszą Malutką Królewnę :*

Dziś już byłam na kontrolnej wizycie. Wszystko ładnie się oczyściło... Marne pocieszenie :(

Ze staraniami musimy się wstrzymać na około 2 miesiące. Ehhh... znowu kolejne czekanie. Znowu odliczanie dni w kalendarzu, znowu wypatrywanie owulacji.

Zalecenia? Nie za wiele. Brać witaminy czy suplementy dla kobiet starających się o dziecko. Brać Acard. Gdy pojawią się dwie kreski na teście ciążowym włączyć Duphaston dwa razy dziennie.

Zaczynam okres CZEKANIA... i modlenia się. Oby organizm był silny. Oby na świecie pojawiło się moje / Nasze MARZENIE

Mimi1990 Czekajac na cud... 5 listopada 2014, 13:47

Dziekuje dziewczyny za Gratulacje :)
Dopoki ginekolog nie potwierdzi mojej ciazy, nie bede jeszcze tak sie cieszyc, trzeba sprawdzic czy wszystko jest w porzadku.
Moj maz przyjal prezencik i jak otworzyl to widzialam jego usmiech :) Byl zadowolony :) Maz nie jest osoba wylewna ale widac bylo , ze sie ucieszyl...i tylko bylo nie jedz tego , a przyniose Tobie owoce hihihi :) Takze juz zaczyna tatuskowac :)

dynamiczna do wylania łez 5 listopada 2014, 13:55

Oj dzisiaj gorszy dzień, coś wczoraj zjadłam niedobrego i w nocy umierałm z bólu żołądka, teraz też czuję się nienajlepiej.

Ale jest sukces kupiliśmy wczoraj farby i w weekend wielkie malowanko ;-)
Anestezjolog niestety przełożony na zatydzien ze względu na moje samopoczucie.

Zostało 32 dni

Prawy jajowód niedrożny. Przez lewy po czasie przeszedł kontrast, początkowo też był uznany za niedrożny. Zamiast się cieszyć, ze jestem zdiagnozowana to rycze w autobusie.
Nie taki był mój plan. Myślałam że to badanie to tylko formalność. W planie laparokopia i chromotubacja na początku października. Wszystko mnie wkurwia.

No i właśnie zadzwonił dzwoneczek i przyniósł mi moją pierwszą chustę :D:D:D Nie wiedziałam, że ona jest taaaaka długa ;p Ciekawe czy sobie z tym poradzę ;D

Magic Niemożliwe 5 listopada 2014, 17:35

WTF ??? Coś mnie puknęło w podbrzuszu..

nieee....

to po prostu jelita

Wkręcam sobie jakieś anomalie :)

nieee....

czy to możliwe, że...nieeee :)


znowu :) <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 listopada 2014, 17:49

Wypadało by coś sklecić co nie? ;)

Trochę się dzieje a jednak niby nic ;)

W niedzielę 2 listopada poszliśmy na cmentarz u nas na wsi. Może to głupie ale upiliśmy znicze dla każdej duszyczki osobno - za dziadka męża, za koleżankę i naszego synka. Wszystko było ok, rozkleiłam się dopiero kiedy mąż dał znicz i powiedział a za małego pewnie chcesz sama odpalić - łezka popłynęła, nie dlatego że już Go z nami nie ma ale dlatego że od mojego męża w końcu usłyszałam coś przez co wiem że nie była to tylko ciąża a nasze dziecko.

Od pon rozpoczęłam nową pracę :D pierwsze 3 dni już za mną WOW ;) pierwsze 2 dni oczywiście szkolenie bhp i jakieś nie potrzebne pogawędki :/ dziś już praca na stanowisku i czuję że to coś dla mnie :D wiem że to dopiero początek i lepiej nie chwalić dnia przed zachodem słońca ale skoro po 8h na nogach nie bolą mnie ani plecy ani moje nóżki to jest to jakiś sukces ;) chcę tam pracować, czuję że mogę się tak spełniać, że ta praca może dać mi tyle satysfakcji co moje poprzednie 2 najdłuższe prace :)

W piątek jedziemy po Dieselka :) już się nie mogę doczekać, jak dobrze że jutro już czwartek ;) Ah w końcu będę miała swoje ukochane maleństwo przy sobie a później pomyślimy o "rodzeństwie" ;)

Dziś 25dc jakoś nie zapowiada się by pojawił się jakiś pozytyw ;) w pracy byłam siusiu i rękę dałabym sobie uciąć że dostałam okres no ale przychodzę do domu i nic, sucho... no cóż plamienie ale i tak wcześnie tzn lepiej plamienie niż okres bo to by było zdecydowanie za wcześnie tym bardziej że w weekend może jakieś <3 mi się trafi ;) ;D

Poza tym jestem naprawdę w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Codziennie do pracy ok 3km w jedną stronę i podoba mi się to ;D wyszłam do ludzi, poznaję nowych i dobrze mi to robi :)

Chyba w końcu tak naprawdę naprawdę czuję że mogę być na prawdę szczęśliwa - mam kochanego mężczyznę, za chwilę będzie w naszym domu mały pieszczoszek, mam pracę która może okazać się dla mnie idealna a w niedalekiej przyszłości zawalczymy znów o dzidziusia :)

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 5 listopada 2014, 15:56

nowe wyniki TSH 1,43
prolaktyna 16,44 za wysoka :P
androstandion - 2,34


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 listopada 2014, 14:42

godzina 14.30 znow sraczka hhah i pojawily sie jakby mdlosci... moze to faktycznie choroba

Wynik TSH 1,851 - w normie. Gin mówiła, że w okresie jesienno-zimowym może wzrastać i spadać, ale jeśli zachowamy poziom poniżej 2 to będzie ok.
M. miał być w domu po 19, a będzie za 15 min. Razem jedziemy do szpitala odebrać betę. Wiem, że to za szybko, ale miałam sprawdzić. Nie liczę na nic. Chcę, aby te trzy dni nie były koszmarem ...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)