Udało się - to fakt. Nie mogę uwierzyć, że to się stało. Udało się. Czuję delikatne mdłości. Miałam tak w poprzednich ciążach - od samego początku przez cały boży dzień. Byłam na to przygotowana więc nie jest źle. Najgorsze to czekanie na pierwsze usg, żeby się upewnić, że jest ciąża tam gdzie powinna, serduszko bije Maluch rośnie. A potem już czas leci jak szalony i wkrótce będzie nas pięcioro :)
To cudowne. Oczywiście nie jest tak różowo jak by się chciało - problemy i zmiany w pracy. Z pewnością brak przychylności szefostwa jak już się dowiedzą...
Ale to drobnostki :)

LaLuna Z nowym rokiem nowe życe? 12 listopada 2014, 18:14

Boje sie... staram sie przygotowac do momentu poczecia. Zdrowiej jem, cwicze, chce troche schudnac przed "godzina zero" :-) slyszalam ze warto juz lykac kwas foliowy...
I mimo ze siedze w tym wszystkim odkad postanowilismy sie starac o potomka jeszcze przed slubem to nic tak naprawde nie wiem...
A na dodatek mam nieregularne cykle... 21-35 dni...; jak tu cokolwiek wyliczyc?
Jestem jak dziecko we mgle.

@ powinna przyjść za 3 dni.
lekkie bóle takie jak na @ w ciągu dnia miałam. piersi trochę pobolewają tak jak zwykle przed @ (po bokach). jakis tam wydobywający sie raz na jakiś czas śluz.
2 testy kupione w aptece. rano zrobię teścik ale jakoś bez wiary na to, że mogłoby sie udać. chciałabym ale mam wrażenie, że to byłoby spełnienie mojego marzenia a marzenia tak łatwo sie nie spełniają :( boję się zrobic ten test, bo póki sie nie ma okresu to jest jeszcze nadzieja a jak zrobię test wszystko będzie jasne - nie, nie będzie jasne bo nadal jak tępak będę sobie wmawiać, że może za wcześnie? i tak do @ i wielkie rozczarowanie.
ale oczywiście milion objawów, po których już sama nie wiem czy są czy tylko sobie je wymyśliłam
także do jutra...

Agi Radość.. 12 listopada 2014, 18:40

śmiejemy się że wino i kolacja czynią Cuda ;)
znajoma powiedziała w dni płodne dobre wino ,kolacja , fajna muzyka i długi sex.. i jest ciąża..
hehe i się sprawdziło
Chociaż ja to uwierzę jak zobaczę;) hihi
dobra pozaznaczam te zielone:)
jeszcze czekam na wizytę u dr.i usg..
ale i tak jestem szczęsliwa 3 lata starań 2 inseminacje .. ciąża pozamaciczna :( dół głęboki .. a tu proszę naturalnie się udało teraz obu było wszystko dobrze jestem optymistką myślę teraz TYLKO pozytywnie i tak będzie


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2014, 18:45

Dziś mieliśmy miła wizytę znajomych. Przyszli ze swoim synkiem, który zaskoczył mnie totalnie swoją śmiałości w stosunku do obcych ludzi tzn. do nas. Świetnie się razem bawiliśmy. Po prostu zapomniałam na ten czas o wszystkich problemach, zmartwienia, owulacji, temperaturze itp. Taki mały smyk może tak człowieka rozbroic:)
Teraz mam duży zapas endorfin we krwi.;) Przydadzą się na kolejne dni oczekiwania i obserwacji cyklu.

długo nie pisałam.
24 października byłam u mojego ginekologa. Nie mam żadnego torbiela, jedynie lekka nadżerka, mam zielone światło do staranek. Był trochę zdziwiony że tak przyspieszyliśmy starania bo mówiłam mu że po nowym roku. Zapisał Luteinę na drugą fazę cyklu, żeby pomogła przy ewentualnym zapłodnieniu a gdyby się nie udało to zmniejszy moje bóle miesiączkowe które są nie do wytrzymania. Liczę jednak na tą pierwszą opcję ;)

w Krakowie było cudownie, przeprowadzka nam szybko i sprawnie poszła. Pokupowaliśmy dużo nowych rzeczy do mieszkania. Szczęście moje tym większe że mój D powiedział że nie mamy limitu pieniężnego i mogłam ładować do wózka co chciałam :p uwielbiam IKEE, jeden sklep a kupiony i materac i rzeczy do kuchni i poduszki i zasłony. W związku z nowym miejscem seks przyjemniejszy :) no w końcu trzeba było sprawdzić nowy materac. Serduchowanie co dwa dni na spokojnie na luzie z żelem Conseive Plus. Owulka była w 15dc z prawego jajnika. Nie muszę robić żadnych testów owulacyjnych bo ten ból jest tak charakterystyczny że go nie pomylę z niczym innym.\

Luteinę biorę od 16dc i tu mam problem bo czytałam że zażywa się ją po 2-3 po owulacji a ja wzięłam 1 dzień po... dziś w 25 dniu wzięłam ostatnią i teraz będę czekać na dalszy ciąg wydarzeń

oooo wartość bHCG 6042 jak na razie szczęśliwa ;)

nat_alia Trzeba wierzyć - będzie dobrze 12 listopada 2014, 19:25

dziewczyny a jak u was było: najpierw laparoskopia czy HSG?
Jakie macie zdanie?

Nie będę pisać o owulacji, co ma być to będzie.

Napiszę o zajebistej alternatywie kolacji. Długo myślałam co jeść żeby było zdrowo, warzywnie i bez chleba :D Nie lubię za bardzo warzyw i tu jest mój problem. Zjedzenie samego pomidora, bez chleba to dla mnie masakra :P a już sałatka warzywna z zieloną sałatą fuuuuj :P taaa wiem dziwna jestem. Więc na kolacje jadałam jogurt naturalny, ale nie za bardzo wiedziałam z czym... no i chciałam znaleźć sposób by zjeść większą dawkę warzyw. Z pomocą przyszła dietetyk, genialne w swojej prostocie:

Zupa-krem warzywna na kolację, na ciepło lub na zimno :)

To jest genialne! Nie męczę się z warzywami bo są zblendowane :D z ziemniaczkami więc mam jakiś taki balans :) no i jest zdrowo i warzywnie!!!

Za chwilę będzie skończony 18tc...czas mija...mijaj, mijaj byle do marca!
Cukry są w normie..póki co wahań nie ma nawet po czekoladzie - sprawdzałam cukier po pół h po zjedzeniu, po 1h i po 2h...wszystko ok choć wiadomo że słodyczy praktycznie w ogóle nie jem chyba że najdzie mnie naprawdę mega ochota... ciśnienie..hmmm.. niby jest w normie ale wcześniej było w granicy 110/70 teraz ok 130/80.. niby cały czas dobre ale rozmawiałam na ostatniej wizycie o tym z ginekologiem więc dla mojego uspokojenia dał skierowanie do kardiologa na holter ciśnieniowy, uspokoiło mnie to mimo wszystko bo po tym będzie wiadomo czy napewno nie są potrzebne leki na ciśnienie... a tak poza tym cały czas czuję się ok..martwi mnie sytuacja która panuje w kraju ale pocieszam się tym że do marca jeszcze trochę i mam nadzieję że do tego czasu wszystko się w miarę unormuje... kolejna wizyta 29.10 zobaczymy co u Okruszka słychać bo na wizycie wczoraj dowiedziałam się tylko że serduszko bije prawidłowo...lekarz na nfz robi mi tylko takie mega szybkie podglądy czy dziecko żyje a ważniejsze parametry dowiaduję się już u prywatnego lekarza no i na prenatalnych...póki co maluch jest cały czas o tydzień do tyłu ale tym się nie martwię bo jest tak od samego początku więc najwidoczniej owulacja się przesunęła...zresztą co ja piszę..nie wiem czy się przesunęła bo nie wiem kiedy była skoro podobno jej wcale nie było :p
No nic...czekam z nieciepliwością na kolejną wizytę tym bardziej że to będzie dzień w którym mamy także rocznicę ślubu więc mam nadzieję że maleństwo zrobi rodzicom niespodziankę i w końcu powie jakiej jest płci :)
Odliczamy do 29.10.... stawiam sobie małe cele..przybliżone daty..tak mi łatwiej.. teraz 29.10 później 13.11....24.11(prenatalne) i tak od wizyty do wizyty...
Okruszku rodzice kochają Cię najbardziej na świecie! ❤I Twoje siostrzyczki też ❤👼👼

Bergo Bergo - nowa ja 12 listopada 2014, 20:36

A może to skok rozwojowy? Zaczyna się właśnie 5 tydzień. Dziś maluszek jest bardo pobudzony, nie może spać cały dzień. Wszystko obserwuje, nagle zauwazyłam jak potrafi wodzić oczami za czymś co go zainteresuje, patrzy na światło, rozgląda się, macha rączkami i nóżkami, nie ma kolki a cały się pręży, uspokojenie go graniczy dziś z cudem. Może to skok 5 tygodnia?
"Dziecko zaczyna być bardziej uważne i ”obudzone”, wszystkie zmysły są wrażliwsze niż wcześniej. Od tej pory dziecko słyszy, widzi czuje zapach i smak zupełnie inaczej niż dotąd i to może się mu wydawać niezrozumiale i przerażające. Jedynym sposobem wyrażenia tego strachu jest krzyk i płacz oraz szukanie bezpieczeństwa w ramionach rodziców.

Nowe umiejętności:

Patrzy słucha uważniej i dłużej
Jest bardziej świadome dotyku, zapachów
Uśmiecha się po raz pierwszy lub częściej niż przedtem
Układ pokarmowy może funkcjonować lepiej np. dziecku odbija się rzadziej, rzadziej ulewa
Może płakać prawdziwymi łzami po raz pierwszy"

Kiciusiowa ......... 12 listopada 2014, 20:42

Drug test negatywny a okresu brak. Nie nakręcam sie, stawiam na jakieś torbiele albo poprostu przedłużenie sie cyklu przez grupę z zeszłego miesiąca. Jeszcze czegoś takiego nie miałam. Mam nadzieje, ze nie będzie trzeba przekładać terminu zabiegu:(

Marlena Szukając motyla. 12 listopada 2014, 20:45

Dziś 25 dc. Zrobiłam test - negatywny.
Czułość 10ml więc jakby coś miało być to test już by wykrył.
W kolejnym cyklu spróbujemy znowu.
Przykro mi kurcze że się nie udaje. O dziecko zaczęliśmy się starać już rok temu, od straty Arka minęło 10 msc. Wydaje mi się że to długo..
Staram się doszukiwać mimo wszystko dobrych stron. Może w końcu wyleczę zęba do końca, będę mieć czas dla mopsicy (jesteśmy na nią zdecydowani!), może znajdę pracę i w razie ewentualnej ciąży będę mogła iść na płatne zwolnienie. Będę mieć czas na sprzątanie strychu.

Jednak dziś łzy same cisną mi się do oczu. Niektóre wiadomości potrafią bardzo zasmucić..

basia1614 wielkie nadzieje... 12 listopada 2014, 21:29

Dzisiejszy dzień upłynął w błyskawicznym tempie :) nie miałam zbyt wielu czasu do rozmyślania:)pół dnia spędziłam w mieście. Z mieszkankiem już coraz bliżej niż dalej :) może w pt byśmy dostali klucze ale jeśli musimy być oboje to wszystko przesunie się do poniedziałku (w weekend jadę się dokształcać) :) może to dobrze, ponieważ w pn idę na bhcg :) i być może będziemy mieć 2 cudowne wiadomości :) tak bardzo bym chciała... a raczej chcielibyśmy :) byłoby wspaniale :)

Pozdrawiam :)

To moj 5 cykl na ovufriend jak ten czas leci.....Za dwa dni moja mama przyjerzdza do mnie na tydzien wiec troche sie wyluzuje :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2014, 21:47

Pola Irene Moje zapiski ze starań 12 listopada 2014, 22:03

Zrobiłam beta hcg po 4 dni od tamtego wyniku. Wyszła o 10 razy mniejsza. Było 2 tys z kawałkiem jest dwieście z kawałkiem. Załamka:( Ok niby nie robiłam sobie nadziei, ale ta nadzieja i tak gdzieś tam z tyłu głowy się tliła... że może jednak się uda... Oczywiście się poryczałam, taka ze mnie twardzielka. Jedynym pozytywem w tej sytuacji jest fakt, że skoro była ciąża to pękł pęcherzyk, czego nie było widać na usg... Nie wiem co teraz robić:( Niepotrzebnie robiłam ten test ciążowy i betę? wolałabym niczego nie wiedzieć.

Dziś zaczęliśmy 12 tydzień. Teoretycznie przekroczyliśmy "granicę bezpieczeństwa", ale ja już dawno w nią wierzę. Wizyta już za tydzień, szybko zleciało! W ogóle skąd te 12 tyg? Jak, kiedy? :) We wtorek endo, a w środę gin. Oby z dzidzią wszystko było ok, ale piersi nadal bolą więc to daje mi ogromną nadzieję :) Co raz bardziej zaczyna do mnie docierać że to dziecko faktycznie może pojawić się na świecie. Chociaż wiadomo, myśli mam przeróżne. A w moich snach to już wcale takie cuda się dzieją że głowa mała.
W niedzielę prawie zemdlałam w kościele. Na szczęście byłam z bratem (mój mąż kościół omija szerokim łukiem), bo nie byłam w stanie sama wyjść na zewnątrz.
Mój brzuch chyba się jak na razie zatrzymał. Zbieram się do zestawienia zdjęć z różnych tygodni w jedno żeby sobie porównać ale ostatnio u mnie chęci swoją drogą, gorzej z wykonaniem ;)

Kochanie, rośnij!!! <3

menka Project BABY in progres 2 ... 12 listopada 2014, 22:37

12 listopada wróciliśmy z wakacji - taka spóźniona o 1,5 roku podróż poślubna. Odstresowani z naładowanymi akumulatorami i postanowieniem że to już jest ten czas - wróciliśmy do domu


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 listopada 2014, 12:14

OlaN ....... 12 listopada 2014, 23:34

Dziś dzień jak co dzień. Temperatura 36.6. Jakiś dziwny ból prawego jajnika, ból piersi. Hmm cały czas mam nadzieję że może jestem...ale ta temperatura....Niby kochałam się w dni płodne ale z moich obserwacji nie było owulacji a to już 21 dzień cyklu. Więc o co chodzi?!?!


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2014, 23:43

dancerina czekając na naszegk aniołka 13 listopada 2014, 00:07

Ostatnio byliśmy u znajomych urodził im się synek ...popłakałam się. Trzymałam w rękach nie moje dziecko a serce ściskało mnie tak bardzo że miałam ochotę wybiec ...te małe rączki trzymały mój palec ...to było piękne a zarazem smutne uczucie ...bezradności . Gdy A. Trzymał go było mi przykro bo był taki szczęśliwy ...ja czułam sie bezradnie ze nie potrafię mu dać szczęścia ...ale jedna dziewczyna na ovufriend mnie zaraziła optymizmem i wiem że też nam sie uda ...postanowiłam wypróbować Conceive Plus żel ...a co mi tam w 12 dc robie proraktyne i zobaczymy ...póki co jestem dobrej wyśli

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)