Ciąża rozpoczęta 9 stycznia 2015

"Dziękuję Ci Panie Jezu, za dar nowego życia, którego obecność czuję w moim wnętrzu. Ten dar sprawia, że zaczynam patrzeć na osoby i świat inaczej niż to było dotychczas. Napełnia mnie on czułością i pogłębia we mnie uwielbienie dla Twojego dzieła stworzenia, które Ty kontynuujesz za pośrednictwem mojej osoby. Jestem szczęśliwa z bycia kobietą i matką, dlatego proszę Ciebie Panie Jezu, czuwaj nad tym stworzeniem, które Ty już widzisz i znasz. Ja odczuwam tylko jego lekki i ledwie dostrzegalny szelest. Marzę i wyobrażam sobie jego twarz, kolor oczu i włosów. Pozwól mi nie tylko marzyć ale pomóż mi także go poznać, abym mogła mu towarzyszyć od pierwszych chwil jego poczęcia.

Spraw aby trudy ciąży i wszelkie obawy nie zmąciły mojej pogody ducha, abym mogła przeżyć tę cudowną „przygodę” powierzając się całkowicie w ręce Twojej opatrzności. Maryja, Twoja odważna i czuła Matka, niech będzie przy mnie w czasie mojego oczekiwania, abym mogła przyjąć i zaakceptować to dziecko, dar Twojej miłości, z jaką Ona wydała
na świat Ciebie. Amen."

"Aniele Boży Stróżu dziecka poczętego, którym Dobry Bóg nas obdarował i Twej opiece powierzył, prosimy Cię, abyś nieustannie czuwał nad naszym dzieckiem i wypraszał mu potrzebne łaski: zdrowia, prawidłowego rozwoju i szczęśliwego przyjścia na świat. Wielbiąc Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Stwórcę i Dawcę Życia, prosimy Cię, aby ten błogosławiony czas oczekiwania umocnił naszą miłość, pogłębił więź małżeńską i przyczynił się do wzrostu wiary i nadziei, którą pokładamy w Tobie. Amen!"


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2015, 12:13

wizyta prywatna - endokrynolog, recepta na Jodid 200, diagnoza wstępna: subkliniczne objawy niedoczynności tarczycy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 sierpnia 2015, 11:34

Mamax Walka o Bobo. 6 lutego 2015, 21:50

Jestesmy po pierwszej szczepionce skojarzeniowej 6w1. Malutki dostal jednoczesnie dwa wklucia w oba uda i jakis plyn do picia. Ale na co konkretnie bylo to picie to nie wiem bo nie pytalam. Po szczepionce maly usnol i tak przespal prawie caly dzien. Teraz tez juz spi a myslalam ze skoro przespal dzien to na noc bedzie chcial sie bawic. Ale on sie zbudzil tylko na mleczko, zmienilam pieluche, przebralam w pizamke ( dzisiaj bez mycia-takie zalecenie lekarza) i malutki znowu zasnol. Oby przespal cala noc i oby nie przyszla goraczka. Chociaz mysle źe skoro do tej pory jej nie ma to juz chyba nie bedzie. A ta jego sennoscia sie nie martwie bo pamietam ze Maximilian tez zawsze po szczepionkach spal. Widac organizm tego potrzebuje a bracia w tym sa do siebie bardzo podobni ;-) 10- go marca czeka nas kolejna druga dawka..

annielica My chcemy mieć dziubulka ! 11 września 2015, 18:00

29t1dz

Dziękuję za miłe słowa:)

Wczoraj po raz 4 zostaliśmy wystawieni do wiatru chcąc kupić wózek z olx. Dziś zrobiliśmy ostatnie podejście i zamówiliśmy kolejny wózeczek :) oby tym razem się udało!

Powoli bierzemy się za temat wyprawkowy. Wczoraj byliśmy u Pani, która ma masę ciuszków z zagranicy i nie jest w stanie założyć wszystkiego córce. Miałam u niej odłożoną kurteczkę na roczek, sukienkę na roczek, 2 sweterki i spodnie. Mąż wszedł ze mną i w ten sposób wyszliśmy z ogromną reklamówką ślicznych, nowych ciuszków i zostawiliśmy 130zł. Pani mówiła, że pierwszy raz widzi, żeby mężczyzna zamiast mówić "daj spokój już wystarczy" sam wybierał i dokładał coraz to więcej ubranek :) Tak czy siak Kornelka ma do roczku praktycznie wszystko:) Nawet strój kąpielowy na pół roczku :D bo tatuś będzie zabierał ją na basen :) Oj będzie ją rozpieszczał już to widzę:) naszą małą modelkę :D

Kupiliśmy też farbę i wszystko co potrzebne do malowania pokoju małej. Meble wyniesione, folia rozłożona, jutro mąż bierze się do dzieła:) Zdecydowaliśmy się na "Srebrzysty Blask" śnieżki satynowej:) Do tego różowe dodatki. Nie mogę się doczekać efektu końcowego:)

Łóżeczko też zamówione :) Wybraliśmy Klupś Amelia bo ma boki w kolorze bielonej sosny i będzie pasować do mebli, które już tu są. Materacyk też zamówiony - lateksowy z Ikei. Do tego 2 lampki Smila Blomma czy jakoś tak, też z Ikei. Naklejki motylki na ścianę również zamówione :D Teraz szukam różowego żyrandola :)

Dorwałam też 2 koszule do karmienia na olx za 13,90 z przesyłką ;)
Wczoraj w Biedronce była promocja na Lovelę do prania i pieluszki Dada więc się zaopatrzyliśmy :)

A moja księżniczka ma już coraz mniej miejsca u mamusi w brzuszku bo zamiast częstych kopniaków czuję jak się wierci i przekręca :)
Kiepsko mi się śpi, bolą plecy, brzuch ciągnie ehh...

Paróweczka Powiernik 7 lutego 2015, 05:00

65dc

Powrót do szarej temperaturowej bezowulacyjnej rzeczywistosci...


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2015, 05:01

Paróweczka Powiernik 7 lutego 2015, 08:06

Jeśli od roku (a jeśli masz powyżej 35 lat od 6 miesięcy) bezskutecznie starasz się o dziecko nie zwlekaj dłużej, zgłoś się do lekarza i poproś o zlecenie wykonania badań ogólnych zarówno przez Ciebie jak i Twojego partnera. Minimum badań, które powinniście wykonać to: analiza nasienia (badanie plemników), monitoring owulacji (sprawdzenie czy owulacja występuje), pomiar stężenia głównych hormonów we krwi (określenie rezerwy jajnikowej), badanie ultrasonograficzne macicy i jajników oraz histerosalpingografię (HSG – badanie drożności jajowodów i jamy macicy).


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2015, 08:06

Dzis sie obudziłam z takim bólem glowy ze az nie moglam wytrzymac.a tu coraz blizej miesiaczka a dzis jeszczze zobaczylam ze jeszcze zaczelam plamić wiec coś czuje ze dostane okres i znowu bede zawiedziona nie wiem czemu innym tak latwo to przychodzi jedni marzą zeby cos sie w Zyciu zmienilo zeby w koncu zaswieciło slonce a tu nadal tylko chmury!

Jestem psychicznie przygotowana na porod...dzisiaj 59 dni do porodu!!!!!!!!!!!!!!!!! ja cie sune!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D
jeszcze tylko pokoik...siku wstaje juz po 5/6 razy w nocy...ale w miare sie wysypiam...snia mi sie dzieci, sni mi sie moja Sarcia codziennie....jak pukam lakko do brzuszka to odpukuje...no slodziak :D a miejsca ma juz coraz mniej..moj maz ktory widzi mnie na golaska codziennie- wczoraj stwierdzil..o kuzwa wera ale masz juz wielki brzuch :D hahah a jak chcialam cos zjesc : wera opanuj sie tam juz miejsca nie ma :D hahha ja jem bardzo malutkie porcje co 3hr..nigdy tak malo nie jadlam :D w sumie na wadze tylko 9kg na plusie. CZYLI KSIAZKOWO :D
rzyszedl mi list na fizjoterapie, musze tam zadzwonic i wybrac dzien..bedzie 3 dni w tygodniu jak dobrze pamietam..w sumie juz przestalo bolec, ale pojde, moze sie cos ciekawego dowiem, tym bardziej ze to spotkania grupowe 6-8 dziewczyn, wiec moze poznam kogos fajnego :D

kama005 Czekając na nasz cud. 7 lutego 2015, 09:02

Ja juz nic nei ogarniam. Tempka skacze jak nie wiadomo co...

test owu z wczoraj... Nie wiem czy to negatyw czy to pozytyw cholera wie. W ogóle to testy mi się skończyły muszę kupić nowe opakowanie!

http://zapodaj.net/1195fb13c46f3.jpg.html

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 7 lutego 2015, 09:56

37 tc + 0 dni
<3 CIĄŻA DONOSZONA <3

16 dni do planowanego cięcia cesarskiego :-)

Dzisiaj rano, gdy tylko otworzyłam oczy myślałam o porodzie.
Głównie o tym kiedy będę mogła przytulić swoją córeczkę ?
Skoro mam leżeć kilka godzin plackiem nie podnosząc nawet głowy, to kiedy będę mogła ją zobaczyć?
Całe szczęście mój mąż obiecał nie zostawić mnie nawet na sekundę i informować o wszystkim rodzinkę.
Jakoś wizja cesarki jest nadal dla mnie koszmarna, ale może miło mnie zaskoczy?
Lilka ma ostatnią szansę na obrócenie się do 17 lutego - ostatniej wizyty przed cięciem.
Zrobiłaby mi tym niesamowitą niespodziankę, a moją lekarz na pewno by zadziwiła :)

U nas wszystko już gotowe i czeka. Zostało zrobić mi dosłownie ostatnie pranie pojedynczych rzeczy dokupionych gdzieś jeszcze w ostatnim tygodniu.

9e6eca2afef7736bmed.jpg

Ostatnimi dniami - głównie wieczorem - miewam bóle podbrzusza. Dosłownie jakby do zbliżającego się okresu. Nie trwają długo i na ogół nie są silne. Za to mam bóle w pachwinach, które - choć trzymają krótką chwilę - to potrafią uprzykrzyć życie.

Ostatnie chwile w dwupaku :-)

1354fa8e1d929524med.jpg

Mam to, co mam. Jest dobrze. Będzie jeszcze lepiej

Khalan Rotenkopf :* Tak sobie wyobrazalam sposoby udawania niedostępnej kurcze nie mam pomysłu jakkkkkkk?! To gwałcenie lepiej mi wyjdzie ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lutego 2015, 14:49

kasss Czekając na naszą kruszynkę;) 7 lutego 2015, 10:10

36 35&4
Witamy się z niewygodnego szpitalnego łóżka
ogólnie to od poniedziałku miałam wysokie cisnienie w srode na wizycie lekarz zastanawiał się co ze mną zrobić ale ze spadło puścił mnie do domu ale miałam być czujna mierzyć i sprawdzać i tak o to długo nie wytrzymałam w czwartek juz pojechaliśmy do szpitala dostałam zastrzyki na zbicie i teraz juz jest lepiej nie wiem ile tu bedziemy ale najważniejsze ze z malutka wszystko dobrze wazy podobno juz 3kg mały kluseczek
Najgorsze jest to ze tak czekałam na meble do sypialni które montowali w czwartek wszystko chciałam przekładać układać i nie doczekałam się zdążyłam tylko zobaczyć jak wyglądają maz dzwonił ze łóżeczko złożone mam nadzieje ze po weekendzie wyjdę do domu i wszystko sobie poukladam. Ciśnienie juz jest lepsze a leki i tak biorę swoje wiec spokojnie mogę leżeć w domu ale zobaczymy co lekarz powie pi o chodzie który juz dawno powinien być!

dzabuch moja terapia 7 lutego 2015, 10:35

Jej, ale mnie boli i nie lewy a prawy jajnik. Zadziwiający jest fakt, że tyle lat na świecie a wciąż mylę prawą z lewą. Zawsze jakoś wszystkie dolegliwości owulacyjne czułam ze strony lewej. Tak mnie ciągnie, że aż do kolana czuje. Masakra! Nic mi się nie chce, poszła bym spać.

Dzień dobry Cioteczki! :)
dzień zaczął się bardzo dobrze :D jesteśmy po KTG no i okazało się, że mam skurcze i to nawet regularne! Średnio co 10 min. Ale dla mnie najśmieszniejsze było to, że oprócz twardniejącego brzuszka nic więcej nie czułam ;) a skurcze były ponad 70 do 100. Tak powinno być? Może się dopiero rozkręca? Ale dlaczego ja nic nie czuje? :P boję się, że nie rozpoznam tych właściwych :/ i jeszcze do szpitala nie zdąże bo akcja się tak szybko potoczy..
Serduszko Tomusia bije idealnie, wręcz książkowo! :) pielęgniarka znowu go pochwaliła :D
Wizyty nie miałam ponieważ pielęgniarka powiedziała, że jak KTG wyjdzie w porządku to nie będzie potrzeby. Ubolewam troszkę bo chciałam wiedzieć jak tam szyjka, czy rozwarcie się ruszyło ;) mam nadzieję że tak! :D No i chciałam w sumie podziękować mojemu gin za wszelką pomoc, bo bardzo pomógł mi, zawsze był pod telefonem i mogłam na niego liczyć :) z pewnością przy kolejnej ciąży będę również do niego chodzić :)

No i zadanie na dziś zlecone przez pielęgniarke to chodzenie! mam duuuuużo chodzić! :D och z przyjemnością :) bo już nie możemy się doczekać naszego szkraba! <3

Opowiedziała mi, że jedna kobieta z podobnym zapisem KTG w nocy odrazu urodziła. Ciekawe jak będzie w moim przypadku! :P
Trzymajcie kciuki za szybko rozwój akcji :D
A my idziemy sprzątać i dużo będziemy chooooodzić :D

Nie wiem jak Wy - ale ja śnię codziennie. Sny miewam przeróżne, zazwyczaj niesamowite. Do tej pory jednak rzadko śniło mi się dziecko, narodziny itp. Za to teraz była kumulacja - i wczorajszej i dzisiejszej nocy miałam sny związane z dziećmi. Oczywiście to wynik intensywnego myślenia - i chyba dochodzę do wniosku, że muszę jakoś zastopować to myślenie, bo nic dobrego to nie wróży.

Przed wczoraj śniło mi się, że urodziłam synka :) Urodził się przed wcześnie, ale pielęgniarka stwierdziła, że jest duży i śliczny i że wszystko jest ok. Zmartwił mnie fakt, że dziecko na chwilę "zamarło", więc szybko oddałam je pielęgniarce - ale ta od razu "sprawiła", że mały odżył i oddała mi go. Niesamowity sen. Co ciekawe przy porodzie zebrało się mnóstwo osób :) z rodziny i poza...ale przegoniłam wszystkich do domu :) Poród był bezbolesny...bo...uwaga :) (uwielbiam sny pod tym względem! hahaha) odbył się w momencie, gdy poczułam potrzebę załatwienia się i synuś wypadł jak "kupka" :) Nie wiem co w tej ludzkiej głowie siedzi, że śnią się takie głupoty. Ale cieszę, się, że chociaż we śnie mogłam to przeżyć.

Dzisiejszy sen był już spokojny...dziecko urodziło się mojemu bratu i leżało u cioci na wersalce - takie malutkie...okryte kocykiem.

Dziś pewnie też w nocy będę śnić o dziecku, bo wieczorem wybieramy się do znajomych - poznać ich maleństwo, które niedawno się urodziło. To będzie trudna wizyta :( (choć cieszę się ich szczęściem niesamowicie!).

Ciąża zakończona 7 lutego 2015

goska9789 A SKY FULL OF STARS :) 7 lutego 2015, 17:59

Dzień Lenia. Nic mi się nie chce. Kaszel jeszcze trochę męczy, ale to wszystko pikuś bo temperatura trzyma się ładnie :) Oby tak dalej :)

K działa mi na nerwy. Spanie do 14 mu nie służy. Cały dzień ma jakiś problem; Faceci...

Jutro do pracy na kilka godzin. Chęci zero ,ale to jednorazowa akcja więc chyba jakoś przeżyje...


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2015, 21:28

Nie wiem czy to przypadek, czy nie przypadek...

Gotuję obiad, w trakcie słucham pewnego wywiadu o niepłodności męskiej, jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam, aż tak skoncentrowana na kilku rzeczach być nie potrafię ;)

Co się okazuje może być za dużo plemników w jednym ml nasienia. Prawidłowa norma to do 250 mlm/ml. I tu mi się zrobiło ciepło... a co jak mój szlachetny małż. miał 998 mln/ml ????? Za mało nie dobrze, za dużo też nie!!


Oczywiście wujek Google na wszystko ma odpowiedź.
Skopiuję

'Polizoospermia

Zbyt duża liczba plemników w nasieniu (250 mln/ml) zdaniem wielu specjalistów negatywnie wpływa na płodność. Przyczynami polizoospermii może być:

- zbyt szybkie wyczerpywanie fruktozy zawartej w płynie nasiennym, która jest podstawowym zasobem energetycznym dla plemników
- zmniejszona ilość DNA w nasieniu
- aberracje chromosomowe w materiale genetycznym plemników.'

Albo kiedyś osiwieję całkowicie, albo się zabiję własną pięścią, albo rzucę w pioruny starania się o dziecko i zaczniemy w końcu obydwoje żyć normalnie.

A mąż był taki zadowolony, że u niego wszystko gra... ciekawe czy do końca.
Nie mam pojęcia czy się tym przejmować, czy w ogóle tego nie brać pod uwagę, mimo wszystko znając siebie będę się przejmować :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2015, 13:35

t_5-1423312545.jpg

Siedzę sobie i myślę, co też zobaczę w poniedziałek na USG... sam pęcherzyk ciążowy, może pęcherzyk żółtkowy,a może zarodek z serduchem? Oglądam zdjęcia USG u innych osób, wczytuję się w ich relacje i wolę nie nastawiać.
Acz takie oczekiwanie niesie nieporównywalne szczęście... radość niesamowitą w sercu, nawet strach jest przyjemną obawą miłości ;P
Ciąża jest dla mnie cudem i to wystarczy :) Udało się, wow :) Wiem o tym 3 tygodnie, ale nadal się zachwycam :)

rozwoj_zarodka-1423312109.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2015, 13:36

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)