kama005 Czekając na nasz cud. 8 lutego 2015, 09:20

Tempka w górę tempka w dół. I tak cały czas. Nie ogarniam tego cyklu totalnie! Wczoraj co prawda po wypiciu wody ale nie dużo test owu negatywny. Dzisiaj powtórzę i zobaczymy. Beznadzieja.
Mój to też taki chętny do <3 że o jezu. Ja nie wiem o co mu chodzi. Chyba muszę mu zacząć wprost mówić że mam dni płodne ale nie chciałam go nigdy jakoś strofować, wplątywać w to, żebyśmy mieli z tego przyjemność. Nie chce wywierać na nim żadnej presji. Totalna paranoja z tym wszystkim. No nic może czas najwyższy zmienić taktykę.

Nie wiem sama... Jeszcze moi rodzice mega wkurzający bo nie przychodzę do nich tak jakby chcieli, oczywiście grają wielce poszkodowanych, że nie dbam o nich, nie myślę i wszystko wokół jest ważniejsze od nich. Boże jakie to wkurzające. Chyba nigdy nie zrozumieją że ja już mam własne życie i nie będę na każde ich zawołanie. Rozumiem że za mną tęsknią bo jestem jedynaczką, ale mam męża, mam pracę i jakoś tak muszę to wszystko pogodzić.

Complicated!

Zawsze sobie powtarzam ciesz sie kazdym dniem bo moze byc ostatnim! Zycie troche mnie nauczyło i nie piescilo przez pare lat nie ktorzy pewnie maja podobnie ale mam nadzieje ze zawsze bede optymistycznie nastawiona na Zycie :) Bo wiem ze życie jest bardzo duzo warte i bardzo kruche nie zawsze bylam optymistka i inaczej podchodziłam do życia, ale to się zmieniło po tym jak przeżyłam śmierć kliniczna wtedy czułam ze dostałam drugą szanse może nie było mi pisane odejśc.i dlatego sie nie poddaje i wierze w to że może sie wszystko zmienic:)

malika89 Malikowe pamiętnikowanie 15 października 2015, 22:30

dzien_dziecka_utraconego3.jpg

Paróweczka Powiernik 8 lutego 2015, 10:07

66dc... Czy 18dc... ???

Cholera czy testy powinno sie czytac od razu po nasikaniu czy po jakims czasie?
Po nasikaniu test wydawal sie mocny ale dzis kreska kontrolna jest znacznie mocniej zarysowana a testowa przy niej plasuje sie blado. No i dzisiejszy test znow wydaje sie byc pozytywny kto wie czy nie nawet mocniejsza krecha niz wczoraj... Moze ta owu faktycznie idze...

Gdyby zalozyc ze to mizerne plamienie bylo @ to dzis bylby 18dc -> moja standardowa pora owulacji...

Raz sie zyje - podzieliłam cykl wyznaczając 48dc (pierwszy dzien plamienia) jako pierwszy dzien nowego cyklu. Do jutra-pojutrza zyje nowymi nadziejami - ze okaże sie to prawda a utrzymująca sie temperatura potwierdzi owulacje. Jesli wszystko pójdzie po mojej myśli 20-22 Lutego powinna zastukać do bram "druga" regularna @ (wliczając rzeczone plamienie).


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2015, 21:02

13+2
Dolegliwości minęły. Pozostał tylko ból piersi.am wrażenie, że mam dwa wielkie kamloty, których nie można dotknąć. Wyszło mi też kilka syfków. Widocznie tak musi być.
Dzisiaj wyszło piękne słoneczko. Szkoda nie wykorzystać takiej niedzieli. Śnieg pada. Może nie pojedziemy nad morze, ale spacerek po parku będzie na pewno!!!

'Panie, Ty leczysz złamanych na sercu'...

dzisiejsze słowa psalmu... Tak, Panie, Ty leczysz nie tylko ciało ale przede wszystkim duszę... moją duszę...

ps. Jutro do pracy po 3 tygodniach lenistwa ale się cieszę ;)
Mam nadzieję, że obejdzie się bez żadnych niespodzianek, niemiłych niespodzianek.

dzabuch moja terapia 8 lutego 2015, 11:16

Zepsuł mi się laptop! Chciałam dodać fotki testu ovu, ale kurcze no nie działa. Wirus jakiś czy co? Póki On do niego nie zajrzy, nic nie poradzę. On nie ma czasu, bo rok 2015 sprawił, że wszystko się psuje! Teraz zagląda do odkurzacza, bo wyje aż uszy bolą. Zastanawia mnie fakt, że owu była chyba, no wczoraj dopadł mnie ból nieprzeciętny. Dwa dni temu testy pozytywne a na wykresie jakoś się nie zaznacza. Tempka dzisiaj nieznacznie wzrosła, ale jakoś tak nie bardzo. Sama nie wiem co o tym myśleć. Jak tylko laptop będzie sprawny to wrzucę zdjęcia testów. Zresztą od wczoraj już pobolewają mnie piersi, więc to na pewno po wszystkim. No cóż poczekam na reakcję mojego organizmu. Zobaczymy! Jakoś tak sama nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje, chyba terapia w pamiętniku pomaga, bo całe te starania i sprawdzania mam głęboko w du... Chociaż to może być równie dobrze zrezygnowanie, bo jakoś od paru dni mam jakiegoś takiego doła i myślę, że nie dane jest nam zostanie rodzicami. O ironio, chyba nie można mieć wszystkiego w życiu. Mamy tyle miłości, że nam już chyba wystarczy. Cóż okaże się, Boży plan. Idę pooglądać telewizję, albo spać, może obudzę się dopiero na @.

k,NDU2ODE0NTYsNzQzOTMy,f,linia73.gif
<3 11 tydz. 4 dni wg OM <3
<3 wg USG 9 tydz. 5 dni <3

Godz. 12:30 - poczułam i zobaczyłam śluz z krwią przy podcieraniu się... Panika... Boje się... Chce mi się płakać... Mąż kończy pracę o 16:00 dopiero... Pojedziemy na IP...

Bąbelku tak bardzo Cię pragniemy, tak mocno Cię kochamy, proszę, błagam zastań z nami, rośnij zdrowo...

Godz. 16:20 - Wróciliśmy z Izby Przyjęć po konsultacji ginekologicznej. Tatuś urwał się z pracy i szybciutko nas zawiózł do pana doktora sprawdzić, czy nic Ci nie grozi nasz maleńki, kochany Bąbelku. Doktor zbadał i powiedział, że nic niepokojącego się nie dzieje. Przepisał luteinę i kazał nam odpoczywać. Widziałam Cię przez małą chwilkę, o którą poprosiłam. Troszeńkę urosłeś Bąbelku, ale doktor Cię nie mierzył, ani nie słuchał tętna. Powiedział, że akcja serca jest, ale ja tego nie wychwyciłam przez tę maleńką sekundkę.

Kochanie nasze wspaniałe, trzymaj się dzielnie, mamusia i tatuś kochają Cię całym sercem <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 września 2015, 16:33

Terraska Czekamy na pisklaczka :) 8 lutego 2015, 12:26

sic, sic, sic...
Odpisywałam klientowi z iphone'a mojego S na maila po francusku, włączyła mi sie nieopatrznie korekta błędów w języku ang. Mail był po francusku, zaczynał sie od 'bonjour Monsieur' (dzień dobry panu). Mój cudowny telefon zmienił Monsieur na Monster, a ja nawet nie zauważyłam. Mail poszedł do klienta.....

Potem odpisywalam koleżance i zamiast 'ściskam Was' wysłałam na koniec 'sikam Was' ...
Co jeszcze przekręcę dzisiaj?
Chyba jednak wole mój telefon, bez autokorekty, bez udziwnień, bez nowinek technologicznych utrudniających życie (mowię to pisząc nadal z iPhone S i widzac mase błędów, jakie teraz robię przez autokorekte. Wybaczcie :) ).

Wczoraj zrobiliśmy sobie wycieczkę w Ardeny luksemburskie, żeby obejrzeć dom. Wieś 10 domów, w środku gór, nad rzeka... Zanim zdążyliśmy zadzwonić umówić sie na wizytę - ktoś juz kupil ten dom :( oferta zniknęła z biura nieruchomosci...


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2015, 12:29

goska9789 A SKY FULL OF STARS :) 8 lutego 2015, 13:17

Jeszcze moment, jeszcze chwila i lecę do domu. Do 16 powinnam być. Jakiś obiad wymyślę albo wciągnę grzanki z pasta jajeczną :) Wyszłabym na spacer. ,ale wieje tak lodowaty i porywisty wiatr ,że nie da się metra przejść. Do bani!

Od wczoraj wieczora trochę pobolewa mnie podbrzusze. Choć trudno to nazwać bólami,bardziej ukłucia. Dziwne.

Pora wracać do obowiązków :)

Dzisiaj tak z nienacka zdalam sobie sprawę ze jestem uzależniona od kropli do nosa i to juz od kilkunastu lat aż mnie to przerazilo.A jeśli zażywanie ich ma wpływ na zajście w ciążę? A co zrobię jak zajde w ciążę i nadal będę ich używać? To juz za dlugo trwa.
W dzień kropli nie uzuzywam ale na noc muszę bo nie zasne tak mam zatkany nos. Dlatego zakupilam dzisiaj wodę morska marimer hipertoniczny można go używać codziennie i używa się go w przewlekłych katarach przy zniszczonej śluzówce nosa no i najważniejsze przeznaczony dla osób uzależnionych od kropli czyli w sam raz dla mnie. Zarzyje go dziś na noc pierwszy raz wiem ze nie będzie to działało tak silnie jak krople ale może przemecze się kilka nocy i z regeneruje ta moja biedna śluzówkę
AAA ps.rzucam fajki tak na poważnie;)

Little Frog Niekończące się oczekiwania 10 kwietnia 2015, 09:22

Ostatni tydzień pierwszego trymestru.

Planowane USG w czwartek. Czekam cierpliwie.

Ogólnie to w ostatnim czasie wiosna szaleje za oknem. Aż chce się żyć :) chociaz wczoraj wieczorem się kiepsko czulam i stwierdzilam, ze fajny byłby taki zimowy wieczór, bo byłoby juz ciemno i bez wyrzutów sumienia poszlabym spać ;)

Teściowie plus oczywiście siostrzeniec męża przyjeżdżają w lipcu. Boję się tej wizyty. Bo teoretycznie to trzeba będzie koło nich latać, chociaż mąż zapewnia, ze jego mama będzie mi pomagać. No ja dziękuję. Teściowa teoretycznie normalna i nie do końca jakaś perfekcyjna pani domu czy coś, ale to jednak będzie u mnie. Nie jestem dobra kucharka. Mężowi smakuje, ale dla obcych wstydze się gotować, bo przecież każdy ma inny smak i co innego lubi. Chociaż w sumie i tak pewnie cos znajdą i będą mieli temat do komentowania. Zrobię cos czego oni nie gotuja i będę utrzymywać ze dokładnie tak ma to smakowac ;) najgorszy to ten siostrzeniec, bo on to niby ma 16 lat, ale ciekawski jest taki i do tego plotkarz. Chyba zrobimy mu szkole przetrwania. Tesciowa chciała jeszcze zabrać jego 8 letnią siostrę, ale na szczęście nie chciała. Ciekawe gdzie byśmy ich pomiescili... Chociaż wtedy mialabym więcej spokoju, bo prawie oni plus maz to pełny samochód :D a ja bym spokojnie siedziała w domku :D

Zamowilam sobie legginsy ciazowe i dwie bluzeczki z krótkim rekawem...skoro maz twierdzi, ze powoli mi brzuszek rośnie, to wole się zabezpieczyć na taka ewentualność, ze któregoś pięknego dnia się nie wbije w spodnie, a cos na tyłek założyć trzeba. Mam nadzieje, ze dojdą do wtorku, bo mama mi walizkę pakuje i znajomy ma mi ja przywieźć.

Ahhhh no i planujemy jak to załatwić z moja mamą i jej przyjazdem. Chciała przyjechać jak urodze na jakieś dwa tygodnie, ale pomyslalam, ze w zasadzie to może przyjechać na święta. Bo w sumie u mnie w domu zawsze spedzalismy wigilię razem i w tym roku zostałaby sama z moimi dwoma braćmi, bo do trzeciego pewnie Tesciowa przyjedzie. A ona średnio za nią przepada. Domyslam się, ze pomoc po porodzie jest nieocenioną, ale chyba sobie poradzimy? Nie my pierwsi, nie ostatni... Tak?


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 kwietnia 2015, 09:25

1. Jak wielka o Panie zachodzi przemiana,
Gdy przed Twym obliczem uginam kolana.
Jak wielkie z mej duszy spadają ciężary,
Pustynia ma w ogród zamienia się wiary.

Ref.: (2x)
Klękamy, a wszystko ucicha dokoła,
Wstajemy, a zorza otacza nam czoła.

2. Klękamy w słabości i pełni boleści,
Wstajemy, by z mocą ogłaszać Twe wieści.
Więc po co się sami i innych krzywdzimy,
I zamiast być mocni, się stale martwimy.

3. Wzdychamy, że troski nas ciężar przygniata,
Gdy mamy modlitwę, co w niebo ulata.
Wracają moc, siła, odwaga i radość,
Bo Ty naszym prośbom uczynić chcesz zadość <3

Tak jak mówiłam, @ nie ma ale brzuch kłuje. Chciałabym już dostać bo tak strasznie bolą mnie piersi, ostatnio w nocy wstałam i położyłam sutki na zimnym parapecie bo były tak rozpalone, że nie mogłam wytrzymać :D. Ale wiecie co? Mój,doktor' stwierdził, że @ nie będzie bo w środku jest jak po i jeszcze zastanawiał się czy możliwe jest żebym miała i nie wiedziała. Ciekawe... Chyba zrobię test dla świętego spokoju, ale przecież z drugiej strony już mnie kłuje w dole. Może jednak zaczekam.

Jesteś w 24 tygodniu ciąży
(23 tyg. i 4 dni)
Miesiąc: 6
Trymestr: 2
Wiek płodu: 21 tydzień
Data porodu:
8 stycznia 2016
(pozostało 115 dni)

Hejka :-D

Wczoraj sie tyle napisalam i wszystko szlag trafil...
U mnie trochę sie dzieje. Zaczne od ciąży;
Czasami czuje klucie w kroczu, nie jest zbyt bolesne, ale jak sie pojawia to zaraz panikuje. :-\ Do tego dwa razy mialam twardość brzucha przez sekundy z rana zupelnie bezbolesne. 2 września bylam na wizycie i mowie mu, ze czasem kluje mnie w pochwie tak jakby. No to on każe polozyc sie do badanka. Gmyra palcem i mówi, ze wszystko pięknie, macica rosnie, tak jak ma być. I zaraz mowi - chyba czuje glowke. No to ja w strach, bo czuje malego wlasnie dosyć nisko jakby zaraz musi mi rączkę albo nóżkę wystawić. Ale lekarz usmiechniety, nic nie powiedzial, ze ZLE. Przy okazji pobral wymaz do cytologi w tempie ekspresowym. :-D
Na USG tez lekarz byl uśmiechnięty i mowi , ze wszystko ok. Szkoda tylko, ze nie dowiedzialam sie ile cm ma moja szyjka co by mnie ta wiadomością uspokoil. W 20 tyg miala 3,4 cm.
Dal skierowanie na obciążenie glukoza, krew i mocz. W piątek sobie pójdę.
W samochodzie w drodze powrotnej ob czai lam obczailam, ze Maly ma glowke o prawie 3 tyg starsza od reszty cialka i znowu PANIKA B-) Mój Kamil zaraz na ziemie mnie sprowadzil i pow. ze jakby bylo cos nie tak to by powiedział lekarz. Obczytalam tez internet na ten temat i tez sie uspokoilam. :-D <3
No to Wojtek 2 września czyli w 22 tyg wazyl 430 gram :-)

I mniej przyjemne sprawy ;
Dwa tyg temu bylam z moim Kamilem na wizycie u onkologa. Mial badana brodawke pod okiem. Zupelnie niepozorna, nieduża w kolorze skory. Okazalo sie, ze to może robić sie rak skory albo dopiero zacznie bo widzi na tym jakąś 'siatkę?'. I decyzja o wycieciu. Byliśmy w szoku ze na miejscu zrobili. Zabieg trwal okolo 10 min i zalozyli mu 3 szwy.Wycinek pojechal na na badanie.Fakt faktem, zaplacilismy za zabieg razem z wizyta 300 zł. Jak sie okazalo bylo warto, bo wyniki nie byly zadowalające diagnoza - Rak Przedniokomorkowy.Wycięto w calosci. Leczenie zakończone.
Za pol roku do kontroli. A nam jak mlotem w leb. Ale lekarz zapewnial, ze juz wszystko jest w porządku bo szybko został zdiagnozowany.
A winowajcą jest cholerne slonce!!
Wierzymy, ze juz sie nie pojawi.

Z przyjemmiejszych spraw ;
Dzisiaj zaczynamy nauki przedmalenske:-) tylko 4 dni i koniec, papierek jest nasz i o jedna sprawę mniej do zalatwiania na przyszly rok kiedy będzie juz dzidziuś. Przypomne wesele 17 września 2016 :-* <3

Zaraz jade do koleżanki, która tez jest ciezarna. :-)
A 26 września idziemy na wesele, a tak mi sie nie chce....

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 8 lutego 2015, 15:51

Ale u mnie sypie śnieg :-D dawno już nie widziałam żeby tak padał. Oglądam sobie skoki narciarskie które uwielbiam ;-) no i odliczam czas do wizyty w novum a tak mi się wleczę że głowa mała!!! No i jeszcze te pieprzona anty które muszę wybrać wszystkie!! Jejku mam nadzieję że tym razem będzie wszystko wporzadku, że czegoś znowu nie wymyślą!! Tak bym już chciała rozpocząć całą procedurę, zastrzyki zakupione i czekają w lodówce na wykorzystanie.

Wrzesień/październik 2014: (załamanie zdrowotne)

* PnP 2,3: "Jak jabłoń wśród drzew leśnych, tak ukochamy mój wśród młodzieńców. W upragnionym jego cieniu usiadłam, a owoc słodki memu podniebieniu". odsyłacz --> por. Łk 1,35 "Zwiastowanie Maryi" :) Proroczy sen męża.

* 2 Ks. Machebejska: "Powracając z miejscowości położonych w Persji, zapadłam na niebezpieczną chorobę. Uważam jednak za konieczne czuwać nad wspólnym dobrem wszystkich. Nie rozpaczam nad swoim zdrowiem, przeciwnie mam wiele nadziei, że wyjdę z tej choroby." Jak będzie u mnie...?

* wskażę drogę, dam wskazówki - tyle pamiętam z któregoś fragmentu..

Listopad 2014: (dalszy ciąg złego samopoczucia, niezwykłe spotkanie, kierunek naprotechnologia)

modlitwa wstawiennicza: "Jesteś moją umiłowaną córką, w tobie mam upodobanie". Mam być drogowskazem dla innych.

Grudzień 2014 - polepszenie stanu zdrowia
Styczeń 2015 - kontynuacja -||- // skutki uboczne Bromergonu? Hmmy...
Luty 2015 - pogorszenie

* "Nie pozbywajcie się więc nadziei waszej, która ma wielką zapłatę. Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście spełniając wolę Bożą dostąpili obietnicy." "MIEJ UFNOŚĆ W PANU I CZYŃ TO CO DOBRE, A BĘDZIESZ MIESZKAŁ NA ZIEMI I ŻYŁ BEZPIECZNIE. RADUJ SIĘ W PANU A ON SPEŁNI PRAGNIENIA TWEGO SERCA". <3

* "Ukochałem Cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla Ciebie łaskawość. Znowu Cię zbuduję i będziesz odbudowana".


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2015, 16:51

Kiniacz Nadzieja umiera ostatnia... 8 lutego 2015, 16:50

Nowy cykl - założenia:

- basen
- fitness
- badania męża
- wyleczenie zakażenia pochwy
- zdanie prawa jazdy :)

To będzie najdłuższy tydzień w moim życiu chyba! Niech już będzie 14 luty godzina 13 ... A na walentynki zamówiłam puzzle zrobione z naszego ślubnego zdjęcia <3

Paróweczka Powiernik 9 lutego 2015, 07:13

19dc [?] / ewentualnie 67dc ale nie chce juz wracac do tej wersji...

09892c42a51bcefemed.jpg

Czy mi sie wydaje czy tak naprawde dopiero dzis test jest pozytywny?


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2015, 07:34

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)