Dziś jest wynik wymazy z cewki moczowej męża - "z badanego materiału wyhodowano florę ujścia cewki moczowej" - czyli podobno wyszło dobrze.
Kryzys dopadł i mnie;( Miała być owulacja, nie było owulacji, miała być miesiączka, nie było miesiączki, przyszło plamienie i znowu objawy owulacji.... Nie potrafię rozpoznać swojego organizmu. Dlaczego nie może być normalnie 30 dni cykl w 15 owulacja, a tak to ciągłe sprawdzanie i insynuowanie czy będzie owulacja czy może jednak nie. Czasem przerasta to i mnie:(
Dawno mnie tu nie było
ale to dlatego że jest ciągły brak czasu ze względu na to że moje dwie pociechy casem dają mi popalić ;P ale są przesłodkie i prześliczne postaram się zaraz dodać jakieś ich fotki 
buziaki kochane
:*
Dziś zaczynam Nowennę Pompejską - bardzo wierzę w to, że mi pomoże!!!
20.02 - początek NP - część błagalna (27 dni)
19.03 - początek części dziękczynnej (27 dni)
14.04 - ostatni dzień NP.
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2015, 20:29
6w6d 
Ależ ten czas leci, dopiero co kalendarz nieubłaganie pokazywał trzy tygodnie do kolejnej wizyty, a to już za 12 dni
Czasami zastanawiam się czy oby na pewno wijesz sobie gniazdko Groszku... Czuję się idealnie. Zero mdłości, tylko wzmożona senność, która odrobinę przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Jesteś tam Maluszku, prawda?
Mam w telefonie zainstalowaną aplikację "ciążową". Wprowadzane w nią dane były nietknięte od czasu poronienia. Mimo, że wiedziałam, że po zabiegu nie ma już we mnie żadnego śladu Maluszka, to wykasowanie jej było dla mnie takim definitywnym końcem, "wymazaniem" wszystkiego ze świadomości. Dzisiaj ją włączyłam. Właśnie mijałaby nam "studniówka"
Postanowiłam nic nie zmieniać do czasu wizyty w marcu. Jak będzie dobrze, to wtedy to zrobię 
Doczekałam się wczoraj pierwszego buziaka w brzuch
Widać, nie tylko ja nadal nie mogę uwierzyć, że będziemy mieli dziecko
Będzie serduszko, będzie niepohamowana radość!
Już drugi dzień pobolewa mnie jajnik... Trochę za wcześnie jak na ból owulacyjny, nawet test zrobiłam bo może coś się poprzestawiało ale jest ujemny. Ciekawe co się tam dzieje??
Wykres wrócił do normy, bo i dzisiaj temperatura była niższa. Zakłócenia chorobowe niech spadają z dala ode mnie 
okres miałam 28 stycznia...serduszkowanie było zatem 8, 9,10,11, czekam....na razie żadnych objawów nie ma ...Bożeee tak bym chciała zobaczyć dwie kreski na teście ...
Moj kochany odebral parametry nasienia...
Chlamydia trachomatis, Neisseria gonorrhoeae, Mycoplasma genitalium - negatywne
Objetosc - 2,9 mL (norma > 1,5 mL)
pH - 8,1 (norma > 7,2)
Lepkosc - podwyzszona / wczesniej: normalna
Ilosc plemnikow - 110,0 (norma > 15 x10^6/mL) / wczesniej: 160
Komorki okragle (cellules rondes)- 4,5 x10^6/mL / wczesniej: 11,0
Leukocyty - 1,0 (norma <1 x10^6/mL) / wczesniej: 2,0 LEUKOSPERMIA
Ruchliwosc po 30 minutach:
Klasa A - 15%
Klasa B - 38%
Klasa C - 10%
Klasa D - 37%
Klasa A+B - 53%
Aglutynaty: TAK
Test zywotnosci: 75% (norma > 58%) / wczesniej: 71%
MAR test: POZYTYWNY / wczesniej: negatywny
Formy typowe: 9% / wczesniej: 8%
Formy atypowe: 91% / wczesniej: 92%
Test na przezycie (test de migration survie)
Objetosc do testu: 1,8 / wczesniej: 1,0
Objetosc otrzymana: 0,4 / wczesniej: 0,3
Gradient: 100% - 80% - 50%
Ruchliwosc: natychmiastowa - po 3 godzinach - po 24 godzinach
Klasa A: 65 % 40 % 31 %
Klasa B: 8 % 27 % 36 %
Klasa C: 24 % 30 % 9 %
Klasa
3 % 3 % 24 %
Klasa A+B: 73 % 67 % 67 %
Spermatozoidy przygotowane: 21,2 x10^6/mL / wczesniej: 18,2
Legenda:
Klasa A - ruch progresywny szybki
Klasa B - ruch progresywny wolny
Klasa C - ruch nieprogresywny
Klasa D - nieruchome
Konkluzja: Sperma biologicznie normalna, mar test pozytywny, leukospermia, dobra izolacja po przygotowaniu, dobre przezycie po 24 godzinach
test GRAM - negatywny
Kultury aerobowe - sterylne po 48 godzinach inkubacji
Kultury mykoplazmy / ureoplazmy - negatywne
Wczesniej martwilam sie jedynie leukospermia, teraz doszedl jeszcze ten cholerny MAR test i podwyzszona lepkosc.......
Czy nam sie kiedys, do cholery, uda? 
Dziś 13dc.
Wczorajszy monitoring wskazał, że pęcherzyk jednak urósł (19mm)
O północy wzięłam zastrzyk z pregnylu i jutro na na 8 jestem umówiona w klinice. Zaciśnięte kciuki jak zwykle mile widziane 
A tak jeszcze dodam historyjkę, którą wczoraj uraczył mnie mój gin. Opowiadał, że ma aktualnie pacjentkę, której prowadzi ciążę. Kobitka bardzo długo starała się o ciążę 5 inseminacji, 2 in vitro... Aż w końcu dała za wygraną. Minęło kilka lat, kobitka ma 41 a tu bum! Ciąża! Patrzę się na mojego gina i tak mówię: nie jestem pewna czy ta historia podnosi mnie na duchu. Gin się zaśmiał. Ja Póki co 32latka i jakoś mnie przeraża wizja kolejnych 9 lat oczekiwań....
Dziś 13dc.
Wczorajszy monitoring wskazał, że pęcherzyk jednak urósł (19mm)
O północy wzięłam zastrzyk z pregnylu i jutro na na 8 jestem umówiona w klinice. Zaciśnięte kciuki jak zwykle mile widziane 
A tak jeszcze dodam historyjkę, którą wczoraj uraczył mnie mój gin. Opowiadał, że ma aktualnie pacjentkę, której prowadzi ciążę. Kobitka bardzo długo starała się o ciążę 5 inseminacji, 2 in vitro... Aż w końcu dała za wygraną. Minęło kilka lat, kobitka ma 41 a tu bum! Ciąża! Patrzę się na mojego gina i tak mówię: nie jestem pewna czy ta historia podnosi mnie na duchu. Gin się zaśmiał. Ja Póki co 32latka i jakoś mnie przeraża wizja kolejnych 9 lat oczekiwań....
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/49c047388f9eca29.html a o to moje testy owulacyjne i w 33 dc prawie pozytywny i taki sam miałam w 12 dc
Wczoraj maż zrobił wyniki nasienia. Jak powiedział mi o nich przez telefon się załamałam bo tylko 2 plemników o szybkim progresywnym ruchu, a ogólne liczba ruchliwych progresywnie 20%. Miałam mega doła, już widziałam widmo inseminacji i ogólnie to był okropny dzień. Uświadomiłam sobie jak bardzo pragnę dziecka i co będzie jak nie będę mogła go mieć.
A dziś byliśmy u profesora na omówieniu badania i ocenił męża na 4 w skali 1-5
Ciąża to kwestia czasu
Mam na siłę nie robić z męża chorego i wyluzować, bo jest dobrze. I najlepiej olać mierzenie temperatury, regularnie współżyć i cieszyć się z sexu. Prawdopodobieństwo ciąży u zdrowego mężczyzny i zdrowej kobiety w każdym cyklu wynosi 15% zaledwie. I nie brać do głowy tego co mówią o poprawianiu trybu życia, braku gorących kąpieli itp. Jestem taka szczęśliwa
Ja pięknie owuluję, mąż ma dobre nasienie - jest cudownie. Życzę wam wszystkim tak dobrych nowin 
No i przyszła wredna @. Niespodzianki urodzinowej nie będzie. Trzeba to jakoś przełknąć i próbować dalej.
Na 05 marca umówiłam się do nowego lekarza, podobno bardzo dobry - no zobaczymy 
Będę 5 dni przed owulacją - będzie już widać czy pęcherzyki są ok???
Idę dziś do dentystki i głupia boję się jak dziecko 
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2015, 11:51
Ciąża zakończona 20 lutego 2015
już po pierwszym ktg!
wyszły cztery skurcze na jakieś 70 %, pikuś do tego co czułam wczoraj...ogólnie badał mnie kto? ten lekarz co w lipcu mnie sepsą straszył (jak trafię przy porodzie na niego to mu w twarz narobię jak nic!) łapsko wepchnął i jakoś całkiem co innego mu wyszło niż mojej lekarce.Kazał przyjechać jak tylko skurcze powrócą (taaa jasne)bo w każdej chwili może się zacząć już, no to ja co? po wizycie zadzwoniłam do mojej bo akurat na ginekologii była i czekamy nadal na skurcze na spokojnie,obserwujemy ruchy. Gdyby nic się nie działo do wtorku- mojego terminu OM to z torbą przyjeżdżam i moja lekarka ze mną działa 
a za chwilę idę na zakupy, trochę rozruszać skurcze 
a jakie dzieci maleństwa wychodziły do domu jejciu 
już niedługo 
Mój zuch mały! Myslę, że pięknie trzyma głowę, chyba ta pani doktor trochę przesadziła jednak. No cóż, w sobotę idziemy do rehabilitantki to się wszystko okaże.

Znowu przyszła.
Znowu za szybko.
Znowu boli, poprawka: napierdala a nie boli.
Odpoczywam dzis w domu... od srodka nocy moje plecy - miednica - bola tak ze nie umialam sie ruszac... teraz jest lepiej ale bol sie pojawia i znika...
Bylam u lekarza bo rano nie bylam w stanie pojsc do pracy i siedziec tam 8h.
Lekarz powiedzial, ze to normalne. Mozliwe ze samo przejdzie a jak nie to bedzie trzeba pomyslec o jakiejs fizjoterapii.
Od kwietnia planuje pracowac part-time. ale mozliwe, ze przez te plecy bede musiala wczesniej...
bo to normalne w ciazy, ze wszystko sie rozluznia i pojawia sie bol, ale nie ma wplywu na fasolke.
Zmiany zachodza bo za te pare miesiecy ta fasolka podrosnieta bedzie musiala wyskoczyc z mojej miednicy 
Odpoczynek zalecony do niedzieli 
Tydzień po transferze. Panika. Panika. Panika. A przecież jako (w miarę) rozsądna osoba wiem, że nie mam na to wpływu. Tak bardzo chciałabym, żeby się udało, źeby to wstawanie o 6:30 codziennie na cholerne zastrzyki tępą igłą zostało wynagrodzone...
Nic kompletnie nie czuję, szukam w necie czy coś powinnam. Normalnie wariatka...
30 tydzień (29+2)
73% na wykresie...
+ 4,3 kg
74 dni do naszego spotkania synku 
po wizycie
Wojtuś ma się dobrze waży 1533g
wszystkie wymiary w środkowej normie
ułożenie główkowe,szyjka krótsza ,ale zamknięta i twarda ,więc nie mam się martwić
następna wizyta za trzy tyg.
kochamy Cię Wojtulku rośnij zdrowo 
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2015, 15:31
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.