15 dzień cyklu - OWULACJA
50,6 kg
No i po...teraz trzeba czekać. Najgorszy czas pełen nadziei...oby nie zakończył się rozczarowaniem!
Termin @ przypada na ostatni dzień Nowenny Pompejańskiej...
____________
1 i 2 śniadanie: Kanapka z chleba żytniego z białym serem, pomidorem, papryką, rzodkiewką i kiełkami
3 śniadanie: Jogurt naturalny z dżemem gruszkowo-imbirowym, pestkami dyni, slonecznika, siemieniem lnianym, amarantusem i chia
Obiad: Naleśniki z mąki razowej z warzywami i sosem jogurtowym
Kolacja: Grzanki z żółtym serem
Mam wrażenie ze mi coś Bulgocze w brzuchu hehe ale se juz wkręcam. Siostra miała ciężki poród mało by zrezygnowana na koniec zemdlala lekarz po brzuchu jej skakał boroka
Wizyta i po wizycie...
5dc... na starcie jest już 5 pęcherzyków, w środę się okaże, który zdominuje pozostałe... Jak zwykle wszystko ładnie pięknie, a potem wychodzi jak zawsze, czyli ciąży brak
Jak to powiedziała pani doktor, mam o tym nie myśleć, 99 % w tych staraniach odgrywa nasza psychika... Ta jasne, weź człowieku i nie myśl. Udam i postaram się nie myśleć
Ten cykl bez żadnych 'wspomagaczy', w następnym być może pierwsza inseminacja... Obrzydliwe jest to słowo, koszmarnie mi się kojarzy. Czy ja tego chcę? I chcę, i nie chcę... Albo wykończą mnie te cholerne starania albo będę w ciąży... A 3 może najlepsza opcja z możliwych, taka mi myśl właśnie przyszła do głowy... skończyć z tym i żyć tak jak kiedyś. Nie, chyba tak się nie da. Nie potrafię. Pomyśleć, że 3 lata do tyłu na słowo dziecko, reagowałam tak, mówiąc do wielu osób - no co ty, teraz to jeszcze nie, ja się do tego nie nadaję. A dziś myśli o dziecku zdominowały mnie i moje życie. O masakra!
Ogólnie jest fajnie... początek nowego cyklu, wyśmienicie się czuję fizycznie, psychicznie też całkiem nieźle. I oby tak było jak najdłużej!
19 tydz 1 dzień
właśnie zaczął się 20 tydziń ciąży
to już połowa praktycznie
odebrałam dzis ponowne wyniki krwi-mocz sie poprawił ale znalazła się w nim krew ;/ a krew bez zmian a może i nawet gorzej. ja nie wiem co mam z ta morfologią ;/ mam nadzieję ze to nic powaznego nie wróży i to zaburzenia tylko w czasie ciąży. do mojej gin ide 13 marca
już się nie moge doczekac bo to miesiąc będzie od ostatniej wizyty. ciekwe ile nasze dzieciątko urosło
może w końcu dowiemy się kto tam już do mamy od środka puka
uparciuch :* no ale cóż, niektorzy się zastanawiaja nad tym czy chca wiedzieć wczesniej czy mieć niespodziankę, ja tam z mężem chce wiedzieć
jeszcze lepsza niespodzianka jest jak masz całą ciąże wmawiane że to chłopczyk lub dziewczynka a sie okazuje że na odwrót
haha. no ale zdarza sie 
byłam dzisiaj przedłużyć umowę w pracy. przedłuża się do dnia porodu. teraz placic bedzie mi zus. ciekwe jak to bedzie ;/ zostałam nawet miło przyjęta, ale dowiedziałam się ze osoba ktora miala mnie zastępować zostala zwolniona a na moje miejsce przyszly dwie kolejne osoby. czyli mnie jedna nie tak łatwo zastąpić
i dobrze, niech wiedza i docenią to w koncu. miłe było jak obca osoba powiedziała mi że słyszała o mnie dużo dobrych rzeczy
zobaczymy 
nie no teściowa do mnie dzwoni i mówi co mam mojemu dać jeść!!! no tego jeszcze nie było! Czas uciąć tą pępowinę. Tyko jak? macie jakiś sposób?
Dzisiaj mam 17 dzień bardzo dziwnego cyklu.Z interpretacji wykresu wynika,że owulacja była w 13dc.To by się nawet zgadzało ale bez castagnusa te wszystkie objawy owulacyjne były dużo bardziej odczuwalne.A może właśnie tak ma być.Próbowałam sobie ostatnio przypomnieć jaki był cykl,w którym zaszłam w ciążę 8 lat temu ale niestety nie udało się przywołać tak szczegółowych wspomnień.Ciąża była genialna,bez żadnych mdłości wymiotów.W dniu porodu byłam jeszcze w pracy.5 godzin przed cc,ze skurczami co 15 minut, robiłam zakupy w hurtowni fryzjerskiej żeby dziewczyny miały wszystkie potrzebne produkty:).Tylko wtedy miałam 31 lat a nie 38.Teraz myślę,że byłam młoda:)wtedy byłam pewna że to dla mnie ostatni dzwonek.Ciekawa jestem co wyjdzie z tego cyklu:)
Dawno nic nie pisałam jakoś się zebrać nie mogę
Ewelina to cudowne stworzenie, ostatnio oglądałam zdjęcia z przed 6 mcy i stwierdzam że bardzo jej wioski zgęstniały, jest cudna dużo gada ale po swojemu tak że ciężko to nawet powtórzyć, noce najczęściej przesypia u siebie tylko przy ząbkach ze spaniem były problemy
Na razie mamy 2 ząbki dolne pierwszy lewy z 20.12 i prawy z 10.01 i od stycznia spokój, gorzej będzie jak zaczną wychodzić hurtem
A z nowości to postanowiliśmy z mężem że pora zmajstrować siostrę dla córki więc staramy się ile wlezie
i czekamy na efekty
Czasem jeszcze boję sie do konca uwierzyć ze to prawda,że jestem w ciąży...jest to 5 tydzień..
Jak mówię często... " chciałam mieć wszystko aby cieszyć się życiem dostałam życie żeby cieszyć się wszystkim"...
Wyczekana...utęskniona ale wtedy kiedy nie miałam czasu nawet o niej pomyśleć...bez monitoringów leków itp...najpiękniejszy prezent z okazji obrony mgr jaki mogłam dostać!! Dziękuję Ci Boże;-) i Wszystkim świętym a szczególnie Tacie, który od 25 lat patrzy z nieba za mój, nasz Cud;-)
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2015, 23:27
To jest moj pierwszy dzien na OvuFriend mialam poczekac do nowego cyklu ale jakos nie moglam sie powstrzymac i postanowilam zaczac. Dzis jest 26 dzien cyklu moj pierwszy z clostilbegyt, za 3 dni spodziewam sie @ mogla by sie juz nie pojawic ale bylabym szczesliwa... Bylam dzisiaj u kolezanki ktora ma 3tygodniowego chlopczyka napatrzylam sie na niego jak szalona:) niestety jak wrocilam do domu to bylo mi jakos smutno ijeszcze nie moglam wybic sobie z glowy tego ze jutro napatrze sie na siostre ktora jest w ciazy... Oj musze byc silna wkoncu i na mnie przyjdzie czas.
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lutego 2015, 20:02
Ciąża zakończona 27 lutego 2015
No i pochwaliłam spanie i mam nieprzespaną noc, powód nieznany siedzę w salonie i bujam gada już trzecią godzinę
Po niskich temperaturach na poziomie 36,48, wczoraj skok do 36,85!!! Przeraziłam się trochę, ale dzisiaj wszystko wróciło do normy i rano miałam 36,43. Uff. Jedyne pod co mogę podpiąć ten skok to ból głowy i zatok od samego rana do późnego popołudnia. Chyba ,że termometr zwariował 
Śniadanko i zakupy. Yeah 
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 marca 2015, 23:06
wchodzę na "OVU" i wychodzę ... i tak w kółko. Jakbym to miało mi jakoś pomóc.
Ciąża rozpoczęta 1 lutego 2015
Dziewczyny! Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i zapraszam na fioletową stronę. A oto dzisiejszy test, który sprawił, że uwierzyłam 

how to screenshot on windows
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lutego 2015, 06:51
Dziś 6 dpt objawów żadnych nie mam może czasem jajniki zakłują po transferze czułam je dość mocno..
Trzeba czekać na testowanie i wtedy się okaże czy się udało czy też nie..
A więc według OVU jestem 3dpo. Niesamowite. Niesamowity szok. Nie wiem co ja mam myśleć
!!! Nie jestem pewna, czy była, ale jak spoglądam na wykres, to nawet jakbym nie chciała, to widzę, że była. Jestem zdumiona.. Tyle że cycki nie bolą.. może nie muszą? w zeszłym cyklu nie było ovu,a cycki bolały przez 3/4 cyklu..a teraz jest okej i nic nie czuje, tylko delikatnie sutki bolą? nie wiem no !! no cholera no!!!
a może jednak owulka była? Tempka zmierzona zaraz po otworzeniu oka, więc też się zdziwiłam że 37.1 bo nawet po sobie tego nie czuję. Dobra, nie ma się co jarać.. zobaczymy co będzie jutro:)
Po wizycie u endo okazało się, że wszystkie wyniki są bardzo w porządku. Nic tylko działać. Przy pytaniu pani doktor jak tam ciąża, się spięłam, bo żadnej nie ma jeszcze. No, ale że staramy się od 3 cykli, to jest ok. Cykle mi się skróciły po dostinexie, już dawno nie miałam regularnych 28 dniowych.
Zaczynam sie powaznie martwic, co Ze mna jest nie tak??? Moj maz niby nic nie mowi I twierdzi Ze to dobry znak bo przynajmniej zaszlam w ciaze ale co z tego skoro nie moge zadnej utrzymac?
sama juz nie wiem..zadnego plamienia..nic..moze moj organizm zadecydowal zeby zaadoptowac martwa ciaze i stworzyc z niej..co????nowy organ?
Martwi mnie tez reakcja meza ( jego nasienie jest podobno idealne), nie mowil za duzo na ten temat ale wiem jak bardzo chce miec dziecko..boje sie ze to tylko kwestia czasu zanim ta cala sytuacja zacznie powaznie ingerowac w nasze malzenstwo...zapytal mnie tylko..jak to mozliwe ze nie ciaze sie nie rozwijaja?? ty masz mozg w tej rodzinie..odpowiedz mi?...a co ja na to moge powiedziec, sama nie wiem, nie wiem
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lutego 2015, 09:44
5cs, 10dc
Incepcja zakończona sukcesem... Myśl ze w tym miesiącu nie bedzie owulacji bo na wczorajszym USG nie było pęcherzyka zasiedliła sie idealnie i wlasnie rujnuje mi weekend. Ręce opadają...
Trochę lepiej po weekendzie, ale tylko trochę. Sobotę przeleżałam z Netflixem jedząc chipsy i kanapki. W niedzielę ruszyłam się na rower na 3 h i wyjeździłam trochę złości. Byłam u mojej Dr, jako, że nie udało się cudem przy wodniaku zajść w ciążę to wracamy do planu A, czyli: pojutrze stawiam się w szpitalu po skierowanie na badania, na początku listopada umawiam się z anestazjologiem, 22 listopada usunięcie jajowodu. Muszę też spróbować dostać się szybciej do Paśnika. Zapisałam się do Salve Medica do innego lekarza, który chociaż zleci mi odpowiednie badania. Z tą immunologią to mam trochę wątpliwości. Nie wglębiałam się w to, ok, mam rozjechane cytokiny ale na to Jerzak dała mi Prograf, zakupiłam, czeka w szafce, nie analizowałam. Perspektywa tego co czytam na grupie Paśnika mnie przeraża - wlewy, szczepienia, dziwne leki. Ale ok, pójdę, zobaczę. Wątpliwości mam, bo nie wiem czy mi to jest tak naprawdę potrzebne. Mam jedno poronienie za sobą i teraz problem z zajściem w ciąże, prawdopodobnie warunkowany tym jajowodem. I może Mężem. Może heparyna, acard i suple by wystarczyły? No nie wiem, ale pójść pójdę żeby mieć spokojne sumienie.
Co do Męża - to dała mu "skierowanie" na badania - krew, cukier, TSH itp + nasienie. W końcu. Szczerze to myślałam, że będzie się opierał bo on jest oporny na chodzenie po lekarzach ale zadeklarował, że "spoko" 
Od wczoraj wróciłam też do zdrowego żywienia i supli, po tym weekendowym zjeździe po odbiorze wyników bHCG. Sport to u mnie zawsze, wiadomo.
Humor mi nie dopisuje. Jestem nieznośna, sama dla siebie i dla otoczenia. Jestem zła, złośliwa, trochę rozgoryczona. Zmieniłam pracę na spokojniejszą (i mniej ambitną bo jednak często idzie w parze), żeby mieć normalnie umowę o pracę, żeby bez stresu zajść w ciążę i nie idzie. Czuję się więc niedowartościowana na każdym polu - i zawodowym i osobistym. Taki przeciętniak. Nie jestem karierowiczką, ale no z czegoś zrezygnowałam żeby zwiększyć możliwości założenia rodziny. O problemach z płodnością nie rozmawiam z koleżankami - nie chcę, nie umiem, uważam, że nikt kto tego nie przeżył tego nie zrozumie, więc mówienie o tym to wystawianie się na dziwne reakcje i komenatrze. Ale rozmawiałam z koleżanką o pracy, że o tak o, że takie zmiany organizacyjne, że mam zblokowaną możliwość awansu na najbliższe 10 lat (czyli w tej firmie na zawsze), a ona że wiesz jak się ma dziecko, to kariera nie jest ważna, bo nic nie daje takiego spełnienia jak dziecko. Wiem, że nie miała złych intencji bo o niczym nie wie (chociaż wg mnie łatwo się domyśleć) ale odpaliło mnie to do białej gorączki. Po pierwsze - nie każdy może to dziecko mieć i wtedy co? Rzucić się z mostu przy takim myśleniu czy jednak tak ustawiać swoje myślenie że niezależnie co się stanie jestem spełnionym, wartościowym człowiekiem? Po drugie - chociaż bardzo chcę abyśmy mieli dziecko dalej nie uważam, że to będzie jakieś spełnienie. Ja się nie czuję "niespełniona". Ja po prostu chcę mieć dziecko, frustruje mniem że mam tak pod górkę i jak to się stanie to uważam, że życie się po prostu zmieni a nie w jakiś magiczny sposób "wypełni". A jak się nie uda, to też się zmieni, ale nie łączmy kwestii rozgoryczenia z powodu problemów z płodnością z górnolotnym spełnieniem życiowym.
Może zmienię zdanie kiedyś w przyszłości.
A tak poza tym, to siedzę od 2 dni w domu bo pracuję zdalnie, z nikim nie rozmawiam, z Mężem kłócę się o każdą głupotę, bo bardzo boję się tej laparoskopii. Zawsze strach przykrywam złością. Popłakuję. Miałam rok aby ułożyć sobie w głowie, że to usunięcie jajowodu jest konieczne bo 7 cm wodniak nie wyparuje ani nie zniknie, a mimo to jakoś mi ciężko. I się boję. Bardzo bardzo.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.