justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 14 marca 2015, 22:36

Ojej z tego wszystkiego zapomniałam się pochwalić że mam jednak trzy Śnieżynki zamiast dwie :-) okazało się że jedno maleństwo zapragnęło się rozwinąć :-) i tak oto dziś dzwoniąc do kliniki usłyszałam tą piękną wiadomość że mamy trzy iskierki :-)

Zorganizuj wieczór filmowy z popcornem. Amerykańscy naukowcy odkryli dobroczynny wpływ popcornu na zdrowie i okrzyknęli go jedzeniem pozytywnie wpływającym na płodność. Brzmi niewiarygodnie, ale popcorn posiada więcej skoncentrowanych antyutleniaczy od warzyw i owoców. Ważne jest jednak jego prawidłowe przyrządzenie. Najlepiej jest go piec na zdrowym oleju rzepakowym lub oliwie z oliwek oraz zrezygnować z soli lub ograniczyć ją do minimum.

Takie rzeczy to mi się podobają:)

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 24 września 2015, 10:51

Dziś zrobiłam test. Wyszedł negatywny. Nie mam pojęcia, co się dzieje, bo okres spóźnia się już na pewno 3 dni, temperatura wysoka, nie mam objawów wskazujących na okres. Moja faza lutealna wynosi w tej chwili 16 dni, do tej pory oscylowała w okolicy 12 dni...

Mam tylko dwie teorie i któraś będzie prawdziwa, ale jeszcze nie wiem która:

1) Wersja optymistyczna - test pokazał błędny wynik i muszę go powtórzyć, ostatecznie iść na betę;

2) Wersja pesymistyczna - moja faza lutealna się wydłużyła i niebawem dostanę okres.

Oba warianty są dla mnie niewiarygodne, ale oprócz czekania nie zostaje mi nic innego chyba.
Dziś widząc tą jedną kreskę szukałam jakiegoś cienia, nie wierzyłam. Tym bardziej, że ostatnie 3 dni widzę wszędzie ciężarne kobiety, słyszę o ciężarnych przyjaciółkach, czytam o ciąży, jakbym już w niej była... Nie mogę się w pracy skupić na niczym. Wolę, żeby była jasna sprawa - tak czy nie? Już nawet niech przyjdzie ten okres, będę miała nową nadzieję na kolejny cykl...

28dc..nie wytrzymałam..zrobiłam dziś test z rana...brzuch przestał boleć...śluz kremowy i stwierdziłam że może jednak..no i oczywiście wynik negatywny..żadnego cienia nawet drugiej kreski...
no to czekamy na okres..może następnym razem się uda ;) muszę kupić termometr owulacyjny i zaczynam mierzyć temperaturę od następnego cyklu :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2015, 06:36

No i @ przyszła, 1 normalny okres po poronieniu dłuższy o 1 dzień niż normalnie - 27 zamiast 26 dni, więc nie ma tragedii :) Wg aplikacji w telefonie faza lutealna 11 dni, wg ovu 10 dni, którakolwiek zgodna z prawdą - faza lutealna w normie choć krótka, więc nie powinnam się o to martwić :)

Mój ukochany niestety chory i to w paskudny sposób - zapalenie chrząstki stawu kolanowego, kolano boli go tak, że nie może chodzić ani spać :(

dzabuch moja terapia 15 marca 2015, 07:28

Dzień po urodzinach. Tatusiek zabrał mnie na zakupy i stałam się posiadaczką, najpiękniejszych Najeczków na świecie. Muszę skończyć z kupowaniem butów, ale ciuchów póki co się nie opłaca. W końcu się w nie niedługo nie zmieszczę.

Moi rodzice też stanęli na wysokości zadania i otrzymałam do przeczytania encyklopedię :)


Będę miała co czytać. Wczoraj spotkaliśmy się z jego rodziną. Nie wszyscy wiedzą o ciąży,ale wszyscy wiedzą, że lubię Martini więc Tatusiek musiał oszukać i w mojej szklance znalazł się jedynie Sprite i limonka, ale też było pyszne :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 12:59

bartusiowa-mama Projekt Małe Mi 15 marca 2015, 07:58

14 dc
93.9 :) :) ufff :) jednak wczoraj cos nie tak bylo z tym pomiarem bo pod wieczor po kolacji bylo 94.4 ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca 2015, 09:19

Jutro pójdę zrobić badanie estradiolu jeszcze raz bo zwariuję. I ewentualnie zapiszę się do ginekologa-endokrynologa bo te moje hormony nie dają mi spokoju. Matko jedyna przeraża mnie myśl o długim leczeniu... Wszystko ostatnio wali się na łeb. Nie wyrabiam. Wiem, że nie powinnam nakładać na siebie takiej presji z tą ciążą, ale nie umiem:( To dziecko, ta ciąża ma być dla mnie terapią. Powrotem chęci życia i jego sensem. Mam wrażenie, że jestem nieudacznikiem. Nic mi się w życiu nie udaje, nawet z zajściem w ciążę mam problemy...

Dziś po raz pierwszy ovufriend wyznaczył mi owulacje ciągłą a nie przerywaną linią. Taka jestem z niego dumna:

tgq7qwrmwh49_t.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2015, 15:08

Terraska Czekamy na pisklaczka :) 15 marca 2015, 10:28

Leze wczoraj w wannie, a tu S mi wparowal do lazienki i gada jakies bzdury :) mysle sobie, ze jak ma tak siedziec bez celu to niech chociaz sprawdzi o ktorej dokladnie przylatuje moja mama i kuzynka, zebym nie stala i nie czekala za dlugo jutro :) dalam mu mojego iphona, ale cos sieci nie lapalo. Wyslalam go wiec po jego sprzet. Wraca, potknal sie.... I iphone 4 wyladowal w wannie.....

Oczywiscie panika, wyciagnelismy sprzet z wody... Znalazlam na necie info, ze trzeba wytrzec do sucha i wladowac telefon do worka z ryzem, zeby wylapalo wilgoc. Nie mielismy worka, wiec kilo ryzu wyladowalo w dzbanku z telefonem ;) Nie mozna go wlaczac przez co najmniej 48 godzin. S jest teraz odciety od swiata, a ja mrucze pod nosem, ze taka karma, i ze odwyk od netu dobrze mu zrobi. ;) jak to dobrze, ze czlowiekowi czasem nie dziala zasieg... ;)

no i rozpoczynamy 1 dzień nowego cyklu..

Dzień mimo brzydkiej pogody zaczął się świetnie. :) Nic spektakularnego się nie stało, ale mam bardzo dobry humor i jakoś tak z optymizmem patrzę na wszystko. :)

Wczoraj widziałam się z koleżanką (przyjaciółką?) z którą nie wiedziałam się prawie pół roku. Nasz kontakt ogólnie jest taki "rozproszony" ale co dziwne zawsze mamy o czym rozmawiać kiedy się spotykamy i nie czuć tej dziwnej ciszy, która czasem zapada na spotkaniach z dawno niewidzianym przyjacielem.

Wino u niej a potem poszłyśmy do klubu- mojej byłej pracy. Lubię tam przychodzić, bo zawsze jest tam pełno znajomych buziek, moich eks-klientów, którzy już podchmieleni użalają się nad tym jak jest tu beze mnie smutno :D

Z drugiej strony musiałam z dwudziestu osobom tłumaczyć, że miałam dość pracy w nocy, mijania się z mężem i, że nie, nie mam pracy ale się rozglądam. I wysłuchiwać tego samego co zawsze, czyli pocieszania, że coś znajdę, pytania czy daję radę i sugerowanie pójścia "tam a siam" zapytać. Dlaczego tak trudno jest zrozumieć, że ja jakoś specjalnie nie cierpię z powodu bezrobocia i nie spędza mi to snu z powiek? Wiedziałam na co się decyduję odchodząc z pracy, więc nie widzę powodu, żeby tak nade mną rozpaczać. Jak mnie wkurza jak wszyscy wiedzą co jest dla mnie lepsze, niż ja sama. :/

A wiecie kto jest najgorszy w tym wszystkim? MOJA KUZYNKA! Jest w moim wieku, ale jeszcze studiuje i z chłopakiem z którym jest, jest od niecałego roku. I to jest taki gówniany dyktator i mądrala. Uwielbiam ją bo jest słodziutka i kochana, ale jej mądrzenie się uszami mi wychodzi. ;/ Zrobiłam licencjat z Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, ona teraz kończy magisterkę z germanistyki (dwa razy musiała powtarzać rok), i ja nie odczuwałam chęci kontynuowania studiów w tym kierunku, bo wolałabym, zająć się jeszcze jakąś pokrewną dziedziną. Nie chcę jeszcze iść na studia, bo musiałabym iść na zaoczne, a nie chce wydać kupy forsy na byle jakie studia, żeby tylko mieć papier. A ona wiecznie jak tylko się spotkamy pieprzy mi o tej głupiej magisterce/ Oszaleć można! Albo jak się głupia wypaplałam o tym, że chciałabym mieć dziecko. I zaczęło się jeszcze gorzej! "Kajuś, znajdź pracę, zrób studia, a potem dziecko". Jakby mnie chciała na siłę uszczęśliwić. Ahgrhrh! Aż mnie nerwy ponoszą jak sobie przypomnę ten mądraliński ton. Człowiek-rozsądek się znalazł! A może ja nie chcę magistra, ani pracy tylko być mamą co? O tym jakoś nie pomyślała!

goska9789 A SKY FULL OF STARS :) 15 marca 2015, 10:46

Weekend się powoli kończy,a ja znów nie odpoczęłam... Mam nadzieję,że w przyszły chociaż trochę odeśpię i ogarnę dom bo nawet tego nie mam kiedy zrobić :/ Dodatkowo zastanawiam się nad testem. Dziś 10dpo, @ ma przyjść za 6, maksymalnie 7 dni. Nie wiem czy zrobić 14dpo czy w dniu kiedy ma się pojawić małpiszon :p Takie oto niedzielne dylematy :p Miłego dnia Dziewczyny :):*!


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2015, 10:47

Aga39 Smutna rocznica ślubu 15 marca 2015, 19:12

Weekend mija pod znakiem skrajnych nastrojów, emocji ! Od radości do depresji ! Zastanawiam się jak można ze mną wytrzymać ?!
W czwartek albo piątek przyjdzie @ to przejdą mi te wahania nastroju!
Najgorsze jest to ,że ostatnio wraca do mnie znów pytanie - czy ty kobieto nie jesteś zbyt stara żeby starać się o dziecko w tym wieku ?!:(

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 1 grudnia 2020, 19:04

Z dzieciaczkiem wszytko ok także jestem spokojniejsza. Łożysko mam blisko szyjki dlatego dalej zakaz na seksy:) plamieniami mam się nie martwić ale mimo wszytko za każdym razem mam stresa jak widzę krew albo smugi na papierze. U nas już 16 TC niby czas leci a stoi:) chciałabym być już w maju żeby się nie martwic czy wszytko będzie dobrze choć pewnie będę się już martwić do końca życia hehe.

dziaij od ostatniego wpisu już troche minęło nie ma dwóch kreseczek i ciężko jest mi i smutno. ale co poradzić trzeba czekać. może wybiore sie wkońcu na badania i może to pomoże.

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 15 marca 2015, 12:28

Intuicja mnie nie zawiodła - zaczynamy kolejny cykl. Dziesiąty. Ale leci ten czas. Nawet nie wiem kiedy :)
Piękna pogoda, pierwszy spacer zaliczony, teraz dziedzic odsypia a matka świruje na lapku.
Po obiadku wizytowanie teściów i plac zabaw. Uwielbiam takie weekendy. Humor mi dopisuje i tylko czekolady mi się chce. Bardzo mi się chce!!

antea Tym razem się uda! 15 marca 2015, 14:00

Ostatnie dni to jakiś koszmar.

13.03.15 (13 w piątek!)

Zaczynając od tego, że umówiłam się z mamą.
Zamiast kupować nam prezent na rocznicę (wypada akurat w święta Wielkanocne), to pojedziemy razem na zakupy do Zara Home i wybiorę sobie coś (chciałam pościel i sztućce, bo nie mamy).
Nie udało się, zajechaliśmy do Galerii, a ona zamknięta.
Zamknięta, bo nie ma prądu..
Mieszkam od rodzinnego miasta 60km. Więc 120km i dwie godziny podróży na nic.

Umówiłyśmy się na następny dzień.

Ale w tym czasie..

Tego dnia umówiona byłam również z przyjaciółką ..która była w 5 miesiącu ciąży.. była bo zadzwoniła, że ze spotkania nici bo ma skurcze. Pojechała na pogotowie.. a tam nie ma prądu (!!??) ale przecież szpital powinien być zabezpieczony na takie sytuacje!
Wszyscy tam biegali w popłochu, ogólnie straszne zamieszanie.
Dopóki ją zbadali i coś podali, minęły 4 godziny.

Gdy zrobili USG stópki maluszka były już w pochwie..
Nie powstrzymali porodu.
Urodził się.
I zmarł. Na rękach mamy. Mając tylko 20 tygodni..
Taki malutki człowiek już słyszy.. i czuje smaki.. ma paluszki.. żwawo się rusza... Taki maleńki człowiek.. chciał żyć, oddychał i się ruszał...
i nawet nie zdążył zobaczyć swojego tatusia.. i braciszka... nie zdążył pożyć, nic nie zobaczył..


Nie potrafię nawet sobie wyobrazić co Ona czuję.
Nie napiszę nic więcej bo brakuje mi słów.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2015, 14:02

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 24 września 2015, 11:14

Eh mam tyle roboty a energii brak :-( wstałam z nadzieją że zacznę pakować ubrania i bibeloty z regału ale niestety nawet uniesienie ręki powoduje totalne zmęczenie :-( okropnie się czuje,bezsilna i taka schlapciała :-( no a muszę się ogarnąć bo sprzedajemy stary Regał i kobitka go na dniach zabierze i mam mnustwo pakowania bo nowy regał będzie dopiero za trzy tygodnie!! Przeraża mnie to bo już ledwo chodzę a jak pomyślę że za trzy tyg mam ogarniać pierdzielnik z regałem to normalnie masakra :-( jeju a jak mnie bolą plecy, masakra jakaś i na dodatek się martwię bo nogi mam cały czas spuchniete i niewiem w jakich butach będę chodzić :-( narazie mieszczą mi się tylko w klapkach :-( ech pomarudziłam trochę :-P

Marlena Szukając motyla. 18 lipca 2015, 20:01

Mam wrażenie że zmalały mi cyce.. No to tyle z cieszenia się. Idę na wizytę 28.07. O ile dotrwam do niej..

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)