Dziś jest pięknie byłam na pazurkach
rączki nóżki piękne gotowe na Lato brwi wyregulowane a za tydzień jedziemy z kuzynka na makijaż permanentny brwi czy jakoś tak będę uzupełniać ubytki wyskubane za młodu
kupiłam dwie pary alladynek wygodne i komfortowo się w nich czuje wracam gotuje i czekam na A.
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 czerwca 2015, 15:14
No i po wizycie 
Wyhodowałam 12 pewniaków plus 3 nie pewniaki 
Dostałam purogen zamiast fostimonu (będzie mi łatwiej bo nie trzeba igieł, strzykawek itp)
W piątek kolejne usg plus decyzja o punkcji.
A dr jest przecudowny i najwspanialszy, ma super podejście odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu jak to się mówi
Dzięki niemu ta cała procedura jest o wiele łatwiejsza do przejścia. Czasami wystarczy jeden gest w odpowiednim momencie jedno dobre słowo i od razu człowiekowi lżej! Panie dr dziękuję panu że pan jest
16 dc
test OWU (Rebe wiesz o co chodzi) nr 2
nie widze roznicy miedzy tym a wczorajszym. Dalej daje minus.

photo host
7 dzień cyklu.
Od rana praacaaa 
Nawet zleciało 
Byłam u Szefa dzisiaj że potrzebuje dwa tygodnie urlopu pod koniec października a początek listopada. 
TaaaaakkKKKKKK! Lecimy do Egiptu.!

Jednak Egipt! 
Dlaczego tak późno ??
A bo mój Men nie dostanie urlopu wczesniej na tak długooo ... ;/ 
Ale i tak bedzie 30 stopni wiec mam nadzieje ze wrocimy opaleniii ! 
Tak, jestem szczęśliwa! 
Tyle.! Pa !

62 dzień Dominika

Czas mija szybka i co raz szybciej - to dobrze bo każdy dzień przybliża Nas do wyjścia ze szpitala ale na spokojnie czekamy na ten PIĘKNY DZIEŃ

Wczoraj Smyk skończył 2 miesiące
i jest taki śliczny
Cukiereczek 


Czyż nie jest przesłodki ?? - szczególnie jak smacznie śpi po jedzonku 
Ogólnie nic nowego się u Nas nie dzieje - my szykujemy mieszkanie na przyjście Malucha i spokojnie czekamy na ten dzień.
Apetyt Kruszynie dopisuje. Sam domaga się jedzonka 
Dziś próbowaliśmy dostawiać się do cyca Maluch trochę possał i się denerwował i skończyło się na przyłożeniu smoczka aby zastąpić "kapturek" - i wtedy Dominik zadowolony sobie podjadał - taki jest cwany 
Jeśli chodzi o wyjście to jeszcze kilka dni ale każda położna mówi, że pod koniec przyszłego tygodnia już sala gdzie jest Dominiś powinna być wolna - a jest na niej 3 dzieci. I każde już na wylocie - Dominik pewnie jako ostatni wyjdzie bo pomimo tego, że jest najstarszy to jest najmniejszy
Nasza Kruszynka Kochana

Jak to mówiła jedna położna na OITN - "Małych ludzi Pan Bóg stworzył a duże osły same porosły"
tak w ramach żartu 
No i zmieniła się na oddziale patologi lek. prowadząca - jeszcze nie miałam okazji z Nią rozmawiać i pozmieniały się panie położne ale są tak samo sympatyczne jak tamte 
Zjadane mleczko rozpisane po 40 ml a zjadane więcej - łakomczuszek 
Waga z dn. 01.06.2015 - 1900g
niedługo i będzie 2 z przodu 
No i żeby nie było Nasze pierwsze wspólne zdjęcie rodzinne:


Powiedzialam dzis w pracy, musialam bo przylapano mnie na wymiotach..ze tez to akurat dzisiaj... baardzo mi bylo niedobrze od rana,zjadlam kawalek drozdzowki I bleee...paw do zlewu.. Dziewczyny stwierdzily ze podejrzewaly od jakiegos czasu I ze wygldam na w ciazy..Czyli ze co?? grubo??? hmm
W kazdym razie tyle z nowosci hehe...Aha znow mam ta dziwna zolta wydzieline, musze jutro zadzwonic do mojej ginki bo caly czas czekam na list z terminem wizyty..WTF...juz zaczynam miec tego serdecznie dosc bo moge miec jakas infekcje a nie ma kto mi zrobic badan..zalosny kraj
Kolejna koleżanka z pracy zaszla, ciesze sie naprawde ale zostalam sama na dziale a ona do pracy juz nie wroci. Teraz bede pracowac za dwie osoby i nikt mi nie pomoze... prosze to już mój czas! Prosze niech ja też bede w ciazy! Im szybciej bede tym dlamnie lepiej bo ciezka pracaprzede mna..
Cicho-sza @ brak
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 czerwca 2015, 09:40
2dpt
Zero „objawów” czy dolegliwości.
Optymizmu tez nie ma przez to żadnego …
No i po wizycie w klinice leczenia niepłodności, lekarz powiedział to co już wiedzieliśmy albo się starać jeszcze bo jesteśmy zdrowi, młodzi albo zaprasza na inseminację bądź invitro. Pocieszył mnie bo mówi że w ciąży na pewno będę tylko nasza decyzja jaką drogą wybierzemy: staranie, inseminację lub invitro, bo możemy zajść naturalnie lub nie-podobno wyniki nie są tragiczne ale na nic gwarancji nie da. Przepisał citoblest czy jakoś tak na wzmożenie owulacji. Od dziś biorę przez 5 dni.
Wybieramy taką drogę: jeszcze miesiąć luzu i próba starań naturalną drogą jeśli nie pójdzie nic do rocznicy to wtedy próba inseminacji.
heh, mój to jest dobry: ucieszyl się na badanie nasienia i powiedzial, że jest tak ciekawy, że się doczekać nie może
. No takiej reakcji się nie spodziewałam
.
Z okazji dnia dziecka walnęłam sobie wczoraj teścik. Ale to głupota była, bo i tak za wcześnie 
Boże jeśli to ma być nasz cud to nie odbieraj nam go już!
Jestem w 9 tygodniu i co??
I hormony działają... dopadł mnie zly humorek. Taka huśtawka, ze szał 
Z utesknieniem czekam na drugą wizytę...
Naczytalam sie wypowiedzi niektórych kobiet, które stracily ciaze. I teraz sama sie boje przez to. Ze np. Lekarz powie, ze sie nie rozwija, ze serce nie bije..
Niechce tak myśleć ale zwyczajnie ogarnia mnie strach....
Masakra
Chyba jest coś nie tak
kłucie jajnika nasiliło się okropnie
głównie przy wstawaniu i trochę przy siadaniu
Jeżeli sytuacja się nie poprawi to wizyta u lekarza jednak mnie nie ominie 
29+4
73 dni do terminu porodu.
Odwiedziła mnie koleżanka położna! Przegadałyśmy cały czas, który miałyśmy poświęcić na deklaracje, papiery, informacje dotyczące porodu. Było super! Na następnej wizycie będzie jeszcze śmieszniej i zabawniej 
Na tą chwilę waga stoi. W ciągu dnia bywają odchylenia -2 kg +0,3kg od ostatniej wagi na wizycie.
Jestem ciekawa jak się wyklaruje do 18 czerwca...
O dziwo, M. jeszcze nie zapytał kiedy następna wizyta u gin... Zapisałam w kalendarzu na ścianie, ale bez odzewu...
Może już mu się znudziło?! Mam nadzieję, że nie...
beta 4. Lekarz twierdzi, że mogło się coś dziać... to nie był jeszcze ten czas. Ale teraz na spokojnie działamy dalej
Na pewno się nie poddajemy! Będzie dobrze, musi
Staram się bardzo wyluzować.
Udało nam się dziś dogadać z R. Przeprosił
Mam nadzieję, że to już nie wróci
22t3d
Dużo się działo, ale czas pędzi jak szalony. Co najistotniejsze:
Pewnego dnia maluszek "wypchnął" głowę (albo pupę, ale raczej głowę) pod moją skórą po lewej stronie mojego brzucha na tyle, że na powierzchni brzucha zrobiła się zabawna wypukłość i mogłam pogłaskać z tak bliska mego synka... ach, akurat Tatuś puszczał muzykę z telefonu, to się śmiał, ze Arturek chciał posłuchać
po minucie jednak brzuch już trochę opadł w tym miejscu. Wrażenia niesamowite, łzy mi popłynęły 
Dziś nie wytrzymałam testu obciążenia glukozą, bo po 10 minutach od wypicia roztworu wszystko zwymiotowałam. Na wizycie 8 czerwca mam zapytać gina, co dalej z tym robimy.
Samo wypicie roztworu nie było trudne, bo wkropiłam sobie połowę cytryny, ale później z każdą minutą czułam się coraz gorzej i nie udało się tego powstrzymać. A byłam taka "cwana" i wierzyłam, że wytrzymam
Jeśli mogę poradzić coś komuś, kto jest przed testem, powiem tyle:
- na prawdę warto wkropić pół cytryny do roztworu
- jeszcze bardziej warto po wyjściu z gabinetu usiąść gdzieś blisko drzwi do toalety.
Po całej akcji wróciłam do domu pod opieką P., zjadłam lekkie śniadanie i odpoczywałam w łóżku, czekając na powrót sił.
Dziś również pierwsze zajęcia ze szkoły rodzenia, miło było, takie sobie tam organizacyjne 
Ostatnio miewam głupie myśli ... a może nie głupie? Już sama nie wiem 
Mianowicie coraz częściej myśle, że może nam wcale nie jest dane mieć własne dziecko? Może tak ma być? Może to my mamy być "tą" parą w rodzinie która nie ma dziecka
Może ktoś tam na górze tak własnie napisał nasz los, że mamy mieć siebie i tylko siebie, podróżować, uprawiać sporty i tyle...
Straszne to, ale może prawdziwe ? 
Właśnie wróciłam z pracy jestem padnięta choć przed pracą nie obyło się bez drzemki zasypiam normalnie na stojąco nawet nie wiem kiedy 
pół dnia męczyły mnie gazy i lekko podbrzusze po prawej stronie kilka razy zabolało taki miesiączkowo - owulacyjny dziwny do opisania ból czy nie ból bo ciężko nawet to opisać ( nie notowałam tego pod wykresem )do tego dopada mnie chyba jakieś choróbsko boli mnie gardło czy węzy chłonne i prawa strona klatki piersiowej i pleców nie wiem może mnie przewiało czy coś...
lecę pod prysznic i zbadać szyjkę.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.