Dzisiaj mój 13 dc. Nawet bym nie wiedziała gdybym nie sprawdziła
Ale sprawdziłam bo rano stało się coś dziwnego. Po stosunku znowu pojawił się lekko podbarwiony na jasny kolor śluz. W zeszłym miesiącu miałam cytologię i wynik najlepszy z możliwych, nie mam żadnych dolegliwości poza tym że wczoraj kłuł mnie jajnik... I to lewy, co by się zgadzało. Czyżby to była...OWULACJA?! Nie, chyba niemożliwe
I co? okres przed 30 dniem? Tak książkowo?
Nie, to nie może być to
Niby już straciłam prawie 4kg ale nie wiem czy to wystarczy żeby mój organizm się opamiętał. Kiedyś przy takiej wadze owulowałam ale chyba to i tak za wcześnie jak na mnie, ok. 14 zamiast 20 dnia.
Jakby nie było, żyję już prawie tylko relaksującą perspektywą wakacji
A jutro prosto z pracy na siłownię
Spalić jeszcze trochę 
Dziękuje Wam dziewczyny za te miłe słowa. A Gabrysia myśle, że miała w tym udział.
Na chwilę obecną nie mam żadnych objawów ciąży. Marze o ciąży podczas której będę mogła chociaż na krótki spacerek codziennie wyjść. I dopuszczam tygodniowy pobyt w szpitalu w celu założenia szwu.
32cs 2dc
Kolejna czytywana i obserwowana przeze mnie osoba zaznaczyła pozytywny test ciążowy.. I mam okropnie mieszane uczucia, cieszę się, w końcu po kolei wszystkie przenoszą się na fioletowa stronę, doczekały się swojego szczęścia, trzymam za nie kciuki ze wszystkich sił i jednocześnie zazdroszczę.. Zwłaszcza po ostatnich dniach.. Idealny wykres, jeszcze nigdy nie był taki ładny.. I okropna @ i tak przylazła.. Jest tak intensywna, że nie ogarniam, dobrze, że dzisiaj niedziela, bo w pracy bym zdechła.. Martwi mnie tylko bo jeszcze nigdy nie miałam takich wielkich, dziwnych skrzepów w @.. Ale zapytam w następny poniedziałek bo będę na monitoringu i pokazać kolejne badania.. Dzisiaj nawet przeszło mi przez myśl, że może to poronienie, ale zaraz ogarnęłam swój głupi łeb, że przecież zrobiłam bete i nic nie wykazała.. Czasem ten mój zryty łeb mnie przerasta.. Za dużo myślę.. Perfekcyjna chciałaby mieć wszystko zaplanowane i ogarnięte.. A tu niestety wszystko zmierza w innych kierunkach niż bym sobie życzyła.. Dobrze, że chociaż G. mnie wspiera i stara się ten głupi łeb trochę ogarnąć
Myślę, że ten cykl będzie zmarnowany, wyjeżdżam kilka dni przed owulacją i wracam na @, nawet pewnie temperatury za bardzo nie ogarnę mierzyć.. zastanawiałam się nawet czy warto iść na monitoring, ale na jeden pójdę i zapytam czy mam szukać lekarza, który mnie tam przyjmie czy nie warto bo i tak starań żadnych nie będzie..
Dzisiaj zaskoczyła mnie mama, wyjechała mi ze ślubem, że powinniśmy i takie tam.. Nigdy nie planowałam i nie zamierzałam brać ślubu, a ta mi tu wyjeżdża, że to łatwiej pewnie i o rządowe in vitro i w razie W o adopcję i w ogóle.. Przecież ja o tym wszystkim myślę, ale wierzę, że się jeszcze uda naturalnie, a jak nie to in vitro mogą mieć pary, nie trzeba być małżeństwem.. Adopcja jest dla mnie jeszcze daleko.. na samym końcu naszej drogi i wierze, że uda się wcześniej, nasze maleństwo, że urodzę, poczuję ruchy, przeżyję ten cudowny stan.. Zresztą nie wyobrażam sobie tej całej szopki.. Tym bardziej na siłę bo musimy.. G. prze szczęśliwy bo od jakiegoś czasu też truje dupę.. Sam wiedział co brał i, że nie chce a teraz nagle wyjeżdża, że super.. Mam swoje powody, bardzo długa historia, moja sprawa i wszyscy powinni to uszanować, MOJE życie!
Dawno nie pisalam ale dzis juz musze. Zaczne od tego ze chyba zaczne wierzyc w jakies znaki boze albo nadprzyrodzone. Wczoraj wyjechalismy do rodzicow na chrzest meza bratanka, chrzest byl dzis i ten dzien nie byl dla mnie najprzyjemniejszy. Ale wracajac dt. Jedziemy autem i po ok 10 km maz mowi ze zapomnial obraczki ... po kilki kolejnych minutach mowie do niego zeby po nia zawrocil, nie chcial sie klocic i zawrocil. Wszedl po nia do domu i wyszedl jeszcze z pokrowcem w ktorym byly nasze ubrania na dzisiejszy dzien... co wy na to ? Nic nie dzieje sie bez powodu. Ale dalej jadac straz pozarna nas zatrzymala i kazala jechac objazdem bo kawalek dalej byl przed chwila czolowy wypadek !!!
Dzisiaj ubralam sie w blekitna sukienke biala marynarke chanelke i bezowe szpilki i jadac na msze pomyslalam : ale bylyby jaja jakby K czyli matka malego byla ubrana tak jak ja ? Wchodzimy do kosciola patrze a ona : blekitna sukienka, bialy zakiecik w tym samym fasonie i bezowe szpilki !!!
Moj maz dzis mnie tak wkurzyl okropnie troche wypil a jak wypije to jest albo kochany albo chamski ! Cale chrzciny byl przybita i siedzialam na tym obiedzie smutna nawet nie podchodzilam do malego. Az w koncu szwagier wcisnal mi go pod koniec na rece... przelamalam sie i go wzielam, troche mi ulzylo, balam sie ze sie rozplacze od kad wiem co ze mna to nie mialam dziecka na rekach. Maz po powrocie do domu powiedzial mi ze tak jak ja sie dzis bawilam tak on bedzie bawil sie na weselu mojego brata ktore bedzie w pazdzierniku. no co za .... zamiast mnie wesprzec to mnie jeszcze dobija. Ja nie potrafie udawac ze jestem szczesliwa kiedy lzy cisna mi sie do oczu. Cala msze mialam mokre oczy... i tu jeszcze jedno- w duchu mowilam sobie : panie Boze daj mi jakis znak ze bedzie dobrze ze zajde w ciaze po operacji ze w tym roku... i na koniec mszy organista zaspiewal piosenke w ktorej byly slowa: przyszedl do mnie Jezus, powiedzial otre lzy z twych oczu, nie martw sie... cos takiego...
Wiec panie Boze czekam az przyjdziesz do mnie i otrzesz lzy, a w ich miejsce bedzie radosc i mala fasolka w moim brzuszku... marze o tym najbardziej na swiecie...
Zastanawiam sie czy gdybym ja i moj m wiedzieli o tej chorobie przed slubem to czy on ozenil by sie ze mna...
Dzis mam naprawde kiepski dzien, po prostu wszystko we mnie buzowalo od dawna a dzis wybuchlo, leze i placze...
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2015, 22:28
12t3d
Ale ten czas leci - nie tak dawno robiłam test ciazowy a już zostało zaledwie 4 dni aby rozpocząć drugi trymestr !!!
cały czas nie wierzę że to się dzieje 
Coraz częściej mowie do mojego brzuszka - a mowie nie po imieniu które (no właśnie chyba) wybrałam ale SYNEK
będzie niespodzianka jak się okaże że jednak dziewczynka choć 
Aaa byliśmy na badaniach prenatalnych - wszystko w porządku. Teraz czekamy na test papa - nie był z zalecenia ale zawsze dodatkowo sprawdzić aby się później nie zamartwiam choć wierze ze jest wszystko dobrze z moim synkiem 
Nie mogę doczekać się aż zacznę czuć jego ruchy - bardzo na nie czekam.
I to prawda - w ciazy ciągle się na cos czeka
przekroczenie magicznej daty 9 tygodnia , badania prenatalne, zakończenie pierwszego trymestr , na ruchy maleństwa .... ale takie to już chyba pierwsze oznaki macierzyństwa 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2015, 22:29
3 cs o drugiego maluszka; 16 DC
Czas leci szybko. Już mniej więcej połowa cyklu. Owulacji jeszcze nie było, jestem pewna. Na razie brak jakichkolwiek objawów, testy owulacyjne negatywne wiec czekamy
Mam duże oczekiwanie w związku z tym cyklem- od 1dc zażywam niepokalanka. Oczekiwania duże bo dzięki niemu chyba zaszłam w pierwsza ciążę. Fakt pomieszał mi w cyklu, bo owulacja przesunęła się na 35 dzień ale jaka to była owulacja
Jej efekt biega obok i wola: mamamamama
Jeśli chodzi o karmienie piersią to zamiast zmniejszyć liczbę karmien, została ona zwiększona. Wychodzące trójki spowodowały że zamiast 5 pobudek na cycka mamy ich 10 :o
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2020, 16:15
Wszystkiego dosc!!!!! ;((( no ile mozna !? Znow okres i znow ta sama rutyna..... Juz sama nie wiem co mam robic!..... Trace nadzieje na co kolwiek ... Juz nawet jak nadchodza te dni plodne to mi sie odechciewa wszystkiego... Nawet seksu z moim.... ;(.. Co mam robic?. Pomozcie!
Dobrze wiedziałam dlaczego się boje tego pieprzonego testu ... nie ma na nim nawet cienia cienia cienia kreski ... wracamy do rzeczywistości, zaczynamy szykować się do drugiego transferu. Mam nadzieję że w końcu dowiem się czy mamy jakieś mrozaki a no i jutro tylko dla FORMALNOŚCI beta tak jak chciał lekarz.
Moje dziecko ma moj charakter....A marzyłam,zeby akurat tego po mnie nie odziedziczyl w najmniejszym nawet stopniu bo ja wredna baba jestem!
Jutro nasz dzien,a on nic. Mowie do niego,prosze,rozmawiam a to moje uparte dziecie albo odkopnie albo sie wypnie tylkiem czy plecami i ma matke gdzies!Nawet mu nagadalam ,ze łozeczko i fura czekaja na niego a tu nic. Ciekawe co on tam ma za luksusu w tym moim wnetrzu,ze ni uja nie chce go opuscic. A tak serio,bez jaj ,moj brzuch jest tak popeknany ,ze obawiam sie ,ze mi go rozsadzi przy parciu. Krecha na kresce! Jaby sobie szkice rysował. Moze bedzie artysta?
Uuuu czuje ostre cciagniecie w krzyzu,oby tylko nie przeszlo!!
Milego dnia dziewczyny;))
Hej Zania! Trzymaj sie cieplutko :*
11 dc robię testy owulacyjne które na razie są negatywne temperatura skacze raz góra raz dół szyjka raz twarda raz średnio miękka to samo z jej wysokością wysoko albo średnio, śluz który wcześniej był wodnisty jest mleczno kremowy.
Tydzień był szalony bo w weekend egzaminy ostatnie były, są zaliczone więc mam WAKACJE !!!
Od męża dostałam bukiet goździków i czekoladę z orzechami 
Jak tu go nie kochać 
Wczoraj z koleżankami poszaleliśmy na kręgielni wypiłam moje ulubione martini ze sprite-m razy 3 
Mam więc świetny humor i sporo energii uwielbiam te wyjścia z kumpelami dobrze mi robi takie oderwanie się od codzienności 
Ten tydzień też zapowiada się całkiem fajnie dziś jadę na angielski ostatni raz w tym semestrze i do września pauza 
w czwartek planuję spotkanie w babskim gronie przy kawusi ze sporym asortymentem kosmetycznym i mam nadzieję że się dobrze zabawimy przy pacykowaniu 
w piątek znowu wychodzę na kawusię z dziewczynami i już się nie mogę doczekać mam tylko nadzieję że M nie zacznie się denerwować tym że ciągle znikam i zostawiam go z dziećmi na razie mu to nie wadzi 
Dzięki temu że ja trochę wyluzowałam to i starania idą pełną parą i może wreszcie coś wystaramy a w sumie nie coś tylko małą księżniczkę 
Jestem zla, okropnie zla. Ovu wyznaczylo mi owulacje na piatek. A ostatnie nasze przytulanie bylo w czwartek. Wczoraj zachecalam meza jednak nie chcialo mu sie za bardzo. Jestem zla na niego. I juz wmawiam sobie,ze kolejny raz szansa przeszla nam kolo nosa. I najgorsze jest to,ze cala zlosc przelewam na niego. Az mi sie rano plakac chcialo po spojrzeniu na wykres.
Jest to moj pierwszy cykl z ovu. Ponadto temperatury nie mierzylam o identycznej godzinie kazdego dnia, wiec mozliwe ze wypadla w innym terminie. Jakichs szczegolnych objawow nie mialam. Wierzyc musze,ze plemniki przetrwaly do owulacji. A jak nie, to pozostaje powtorzenie wszystkiego od poczatku w kolejnym cyklu.
Zadne z nas (mam na mysli meza i siebie) nie spodziewalo sie, ze dzisiejszy wieczor bedzie taki mily☺ Najlepsze ♡ wychodza na spontana. A przyznac sie musze, ze ostatnimi czasy bywalo wszystko wykalkulowane. Nie ma wtedy tego czaru. No to bede miec kolorowe sny;) Dobranoc.
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 czerwca 2015, 00:46
Nie taki diabetolog straszny jak o nim mówią, a dokładnie pani doktor diabetolożka
. Wywiad zebrała sumiennie, obejrzała wyniki i moje dzienniki zakrapiane łzami (zapisuję w nich co jem) i załamała ręce mówiąc że się głodzę. No bez przesady, głód to jest w Afryce ale nagannym jest jeść w ciąży 12 WW. Ma być min 16 a max 21 WW. No więc dostałam insulinę na noc i przed śniadaniem, w małej dawce, długo działającą żebym coś więcej zjadła no i postęp jest bo wczoraj nie byłam głodna a cukry poza pośniadaniowym tylko troszkę ponad normę 
W niedzielę byliśmy na targach mother and baby. Było słodko i cukierkowo, ehhh ile to niepotrzebnych rzeczy wciska się obecnym i przyszłym rodzicom
. Połaziliśmy, popatrzyliśmy, zebraliśmy próbki i kupiliśmy chustę lenny lamb. Wiem, tą droższą ale i tak chciałam ją mieć. Zobaczymy czy Alutka będzie chciała z niej korzystać 
No i konczymy cykl. Wyjazd nad morze jednak bez fasolki. I pewnie zaczynam 2cykl z Clo i pregnylem.
no to zaczelo sie odliczanie do wizyty...
bo ide juz za 3 dni w czwartek, mam nadzieje ze szybko mi zleci
a w piatek wyjazd na urlop na 10dni 
znowu mnie katar meczy 
No to niepotrzebnie sie balam testowania. Dzisiaj zaczelam nowy cykl. Jestem bardzo zaskoczona. 27Dc w tym miesiacu w poprzednim 33 a jeszcze wczesniej 25. Juz nie wiem o co chodzi. Mimo ze nie wierzylan ze sie uda to mimo wszystko jest przykro....
jedyny plus to taki, ze nic nie wyskoczy na slubie. No i od dzisiaj sprawdze jakie to cuda sprawua wiesiolek i siemie lniane
no i zobaczymy czy to bedzie do 3x sztuka?
_____________________
Mimo wszystko milego dnia!
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 czerwca 2015, 09:54
♥ ♥ ♥
98 dni
65 % ciaży
27 tydz.
7 miesiąc
♥ ♥ ♥
Wczoraj, 21 czerwca minął rok odkąd przypieczętowawszy przed Bogiem swoja miłość

W weekend świętowaliśmy z rodziną, a dzisiaj wybieram się z mężem na romantyczną kolację i spacer nad Wisłą
Cudownie ♥ ♥ ♥
Wspomnienia 
Coraz częściej zastanawiam się jak to będzie z małą Hanią, czy sobie poradzę, czy podołam nowemu, tak ważnemu wyzwaniu. Zostało już tak nie wiele czasu, a jednocześnie nie mogę się doczekać, aż ta mała iskierka zagości w naszym domu, Kocham ja najmocniej na świecie ♥
Od czwartku chodzę na zajęcia do szkoły rodzenia i teraz będą już co tydzień, mam nadzieję, że rozwieją moje wszelkie wątpliwości, położna jest bardzo pozytywną osobą, mam do niej numer telefonu w razie czego mogę do niej zawsze zadzwonić, wiem, że szkoła rodzenia była bardzo dobrym wyborem, Polecam wszystkim z całego serca! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 17:57
Ajka , malaU... obyscie mialy racje...
Badania podstawowe moczu i krwi książkowe
czekamy na posiew i hormony
i tak nadal mam cicha nadzieje ze się uda naturalnie 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.