Niech ten sierpień już się kończy... Prawie co nic śni mi się, że jestem w zaawansowanej ciąży albo, że rodzę chłopca...
Niby człowiek już tak nie przeżywa ale te skrywane emocje i tak wychodzą na wierzch nawet we śnie...

Żania SYZYFOWE PRACE 24 czerwca 2015, 18:33

dziś bolały mnie jajniki i podbrusze wyjątkowo ....jajniki kuły jak oszalałe,,,,,aż sie wystraszyłam
non stop biegałam do łazienki sprawdzić czy nie krwawie ale na szczęscie jest ok przenosiam dziś laptopa szefa i sie zeschizowałam ze przez to poronie .....Boże to bedzie trudne 9 miesięcy a ja już nigdy nie podnose ze strachu kilograma ......
Tak po za tym to byłam dziś na badaniu krwi bo chce sprawdzić sobie moje tsh jutro zobacze co i jak :) zrobiłam też test bo martwiłlam sie o kropka chciałam zobaczyć intensywnośc kreski ... no i prosze :)
2hywho8.jpg
Dzidzia rośnie


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 czerwca 2015, 18:43

No i po monitoringu - oba pęcherzyki pękły, śluzówka piękna, od 23 dc do 32 dc luteina 2*2 tabletki, a 6 lipca testuję.

Jesteśmy po wizycie męża u ortopedy. Nie wiem czy pamiętacie, ale mieliśmy wypadek w 2011r., mi nic strasznego się aż tak nie stało, ale za to Dawidowi ucierpiał kręgosłup. Miał już dwie operacje w przeciągu dwóch lat, mija 4 rok i żadnej poprawy. Odwrotnie- jest coraz gorzej, doszły drętwienia i ból rąk, mrowienie w opuszkach, przepuklina, ból w pachwinach, drętwienie nogi, przeszywający ból pleców. Obecnie od 3 tygodni jest codziennie na Tramalu. Nasze starania też go dużo kosztowały (bardzo dużo!), bo nie dość że towarzyszył mu ból cały czas i ograniczałam mu dostęp do tabletek w obawie, że pogorszą jakość spermy, to na dodatek podczas "wydawania dzieci" na koniec, łapał go skurcz całego ciała, po prostu wyginał się z bólu...
i tak w sumie jest nadal... co mnie po prostu dobija już psychicznie. Żaden miły widok...

Ordynator zalecił rezonans, jakieś badanie przepływu sygnału nerwowego od szyi do opuszków oraz rtg w ruchu. Jestem ciekawa ile trzeba czekać na nfz,choć na rezonans czas oczekiwania to 2 miesiące,bo dzwoniłam- ale jak coś, to zrobimy prywatnie.

Liczę na to, że dość szybko załatwi mu termin na operację, tym bardziej że już dwie mu sam robił.. Mam nadzieję, że nie później niż we wrześniu.
Powiedziałam że chcielibyśmy zdążyć przed listopadem, żeby był już na chodzie jak dziecko się urodzi. Stwierdził że trzeba się brać i nie ma na co czekać,tym bardziej że wszystko się pogłębia.

We dwoje marzymy o tej operacji od praktycznie 2 lat, żeby ściągnąć ten ciężar. Bo ciężko jest na to patrzeć. Nawet nie wiecie jak to jest słuchać codziennie jak wszystko go boli ...
Życie byłoby wspanialsze, choć niby nie mam na co narzekać.. Ale jest mi potrzebny zdrowy.
Żeby też czasami mógł mnie odciążyć i po prostu był pogodniejszy, weselszy .

Trzymajcie kciuki, żeby szybko to poszło! <3



Wiadomość wyedytowana przez autora 24 czerwca 2015, 19:17

Beta się odnalazła po trzech telefonach. Oczywiście wynik ujemny... może lepiej jakby się nie odnalazła, mogłabym sobie dalej żyć w mojej urojonej ciąży :P Odstawiłam leki i czekam aż zaleje mnie czerwona rzeka mojej rozpaczy. Kontrola między 18 a 24 dc, transfer w cyklu po wizycie... No to teraz to co lubię najbardziej czekanie dużo czekania...

P.S. Mąż łudzi się że teraz uda się naturalnie ;) Ale on naiwny żeby nie mówić głupi... No ale oczywiście będziemy próbowali... ale nie idę na żaden monitoring, żaden termometr nic z tych rzeczy po prostu kiedy chcemy i jak chcemy się seksimy a co z tego będzie zobaczymy.

taśta Jak nie My to kto??? 24 czerwca 2015, 20:24

Mamy to!!! Jestem PRZESZCZĘŚLIWA że decyzja nareszcie zapadła :) wyniki zaakceptowane, dzisiejszy monitoring wykazła w lewym jajniku 15 mm pęcherzyk, w piątek znowu monitoring i decyzja czy IUI w sobotę czy w poniedziałek! jaram się jak głupia ;) mimo, że nie liczę na efekt od razu ale najważniejsze jest to, że zrobiliśmy kolejny krok do przodu :) wstępnie z lekarzem ustalone 3 IUI i jak się nie uda to wchodzimy na ostateczną ścieżkę czyli invitro.

Mnie rozłożyło na łopatki i utwierdziło w decyzji i chociaż nie miałam wizji wiem że żałować nie będę :)

http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,1881,uwazalam-ze-to-podle-ze-strony-boga-wideo.html

7 dc
Piszę ale sama nie wiem co chce napisać...
Po pierwsze licząc moje wszystkie plamienia przed i po moja @ trwa juz 12 dni, umeczona tym jestem na calego. Ale ten szczegol jest akurat mało wazny.
Po drugie wyniki męża... gdzieś z tylu głowy czułam, że cos bedzie nie tak, że nie uda się tak poprostu zajsc z zajebistego sexu w zaciszu domowej sypialni, wiec przyjelam to bez jednej emocji na twarzy. Przeskoczyłam wszystkie fazy akceptacji przechodząc do ostatniej.
Moj maz przyjał to strasznie, do tej pory nie chce ze mna rozmawiac, jest czlowiekiem ktoremu porazki podcinaja skrzydla i zamyka sie w sobie, zawsze mial niska samoocene a teraz mysle ze to juz jest dol dolu... ale nie umiem go pocieszyc, bo boje sie ze sama sie rozpadne... Robie dobra mine do zlej gry i mowie ze jakos sobie poradzimy...Ale chyba sama w to nie wierze.
Dziwie sie ze udalo mi sie to przyjac i się nie rozplakać, nie uroniłam ani jednej łzy, czuje sie jakbym wylaczyla czlowieczenstwo, emocje, jakbym przestala zyc. Widze tylko jak oddalamy sie od siebie, nie dostaje nawet buzi na dobranoc, nie dotyka mnie mijamy sie codziennie...
Nie wiem co bedzie dalej.
Ale potrzebuje chyba takiej meskiej silnej reki obok, bo pierwszy raz czuje sie taka malutka, taka slaba.
Mam juz skierowanie na podstawowe badania oraz skerowanie do androloga zeby wypisal reszte.
Trzeba dzialac to mi pozostało.
Wczoraj wyczytalam ze z moja endometrioza, kwalifikuje sie juz rzadowego in vitro.. nie widze w tym momencie innego wyjscia, nie bede czekac na cud ze moze sie uda...
Ale mam jakas psychiczna blokade, zastanawiam sie czy to na prawde moj czas na zostanie mama? czy z tym mezczyzna? Nagle zaczelam sie czegos bac, chociaz wiem ze im szybciej zaczne dzialac z tym tematem tym lepiej...
Uznalam ze poczekam co powie androlog i moj gin u ktorego mam byc w drugiej polowie lipca bo niestety jest na urlopie. Moze po leczeniu za 3 miesiace cos te wyniki sie mu poprawia a jak nie to wtedy zaczne dzialac. Chyba ze calkiem moje zycie wywroci sie do gory nogami.

Kochane dziewczynki oprocz moich wywodów chcialam Was poprosić (jezeli kochacie zwierzeta) o odwiedzenie strony schroniska w korabiewicach, mozna tam dokarmiac zwierzatka
Ja dziś zglosilam sie jako wirtualny opiekun mojej ulubienicy Sansy ( i tak od czasu do czasu przelewalam na to dokarmianie a 50 zł w miesiacu to nie jakies ogromne pieniadze, nie moge jej wziasc do domu to chociaz tak pomoge)

http://schronisko.info.pl/adoptujsanse

ale psiaków jest całe mnóstwo i czekaja na pomoc i na adopcje :)

Ralpina Matylda? 24 czerwca 2015, 21:05

Środa
8dc

Oficjalnie w dniu dzisiejszym Majka zaczęła pływać samodzielnie. Na razie tylko na plecach, ale i tak jestem najdumniejszą matką świata!!

https://www.youtube.com/watch?v=JvqwNnYXi6o

Poza tym chyba znalazłam winowajcę tego mojego cholesterolu:

Objawy choroby Hashimoto (przewlekłe zapalenie tarczycy) mogą być bardzo różne, ale najczęstsze z nich to obfite miesiączki, sucha skóra, ciągłe zmęczenie, wysoki poziom cholesterolu.

A ja się od wczoraj zastanawiam, co ja właściwie jem źle... ??!! No to już wiem...

Co nie zmienia faktu, że zainteresowałam się tematem diety, bo ponoć odpowiednią dietą można sobie z jednym i drugim poradzić (znaczy z hashi i cholesterolem).


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 czerwca 2015, 21:40

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 24 czerwca 2015, 21:42

Kolejny dzień pełen emocji i wrażeń... i to jakich. Porównywalne z poprzedniej soboty ;)

Za namową N. Alusia jak to Alusia napisała smsa do pani doktor, że jednak nie wytrzyma do 6 lipca i zadała pytanie czy może wpaść w piątek. Na co pani doktor odpisała - dzisiaj 18. O matko kochana szykowałam się do drzemki, a tu trzeba było wstać, doprowadzić się do porządku.

Byłam ostatnia... któraś z pań, chyba położna powiedziała, że zostałam na deserek :) Niezły mi deserek...
Są mdłości... no właśnie pani doktor było i się praktycznie wszystko skończyło... to niedobrze... takie małe ale w porównaniu z tym co było to prawie nic... yyy boję się, chyba się nie położę... leżę... stresuję się... ja też... no Pani to chyba nie, no jak nie... też... są dwa... jak to dwa??... no dwa... dwa??? Bliźniaki... widzisz, widzę... O matko kochana, pani doktor na pewno??... na pewno. Jesteś w ciąży. Ubieram się siedzę ze spodniami, na pół dupy... ale masz duże oczy... Czy pani sobie mnie wyobraża no w tym stanie tak... tak... byłam tak oszołomiona, że oniemiałam. Będą bliźniaki... jeszcze wszystko się może zdarzyć... jak to zdarzyć... np jeden może obumrzeć... i co wtedy... wchłania się... aha. Przejdźmy do poczekalni... wychodzimy i mówi do położnej... no to mamy bliźniaki... wszyscy się cieszą i śmieją... Pani doktor jestem przerażona... czym... Bóg dał, trzeba się cieszyć... Babka mierzy mi ciśnienie 135 na 77 puls 107... no nic dziwnego emocje biorą górę. Yyy pani doktor... nie no, jak to się stało... czy to prawda... aaa gadałam od rzeczy... następna wizyta za jakieś 3 tyg chyba 17 lipca. Z tego wszystkiego wyjęłam portfel, schowałam, prawie bym zapomniała zapłacić.

Aaaaaa bliźniaki... tak jak się cieszę, tak samo jestem przerażona!
Oczy dalej mam wielkie, mąż zawalu nie dostał, powiedział, że to przeczuwał. Właściwie się cieszy ale chyba tak jak ja, nie zdaje sobie sprawy.

Panie Boże... mój spazmatyczny płacz podziałał, taki dwupak na początek, pokazałeś na co Cię stać. Cieszę się i Ci dziękuję, resztę pozostawiam Tobie, co chcesz to rób, Twoja w tym głowa. Ja się bez reszty oddaje Tobie, powierzam siebie i te dzieciaczki też. Niech się dzieje co chce...

<3 <3 <3

List czwarty (4)

To się porobiło... Nie ma Okruszka czy Kropusia jest Okruszek i Kropusia... Z nadmiaru emocji to ja dziś do Was nic nie napiszę... Cieszę się, że jesteście w parze, wierzę, że będziecie tak jak najdłużej... Ale dżezy... W 2 tygodniu oczekiwania, nawet nie wiedziałam, że wtedy coś się kroi stłukłam szklankę... dziś przyjeżdżam do domu na podłodze leży rozkruszona kryształowa mała miseczka od cukierków... rudy misiek zwalił... Ale te szkło to chyba na szczęście... bo mam Was dwoje.... Aaaaaaaa nie wierzę w to!!!

Trzymać się siebie razem i nie pozwólcie aby któremuś coś złego się stało. Dbajcie o siebie nawzajem.

<3 <3 <3

faa533a598046bb6med.jpg

6fd11f01967b0f0fmed.jpg


<3 <3 <3


Żania SYZYFOWE PRACE 24 czerwca 2015, 21:46

Wstyd sie przyznac z pierwsza ciaza zwiazalam sie natychmiast choc bylam jej swiadoma 3 dni i zaraz potem poronilam o tej wiem od tygodnia i trzymam ta mysl na dystans.... W pierwszej nic mnie nie bolalo bo nawet nie zdazylo ... A w tej moja macica krzyczy odbieram to jako dobry znak ... Bo to znaczy ze jakies zmiany tam zachodza pozwole sobie na przywiazanie po 12 tygodniu


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca 2015, 10:06

viowieczka Tak bardzo bym chciała.... 24 czerwca 2015, 22:58

I wróciliśmy, wypoczęci, zrelaksowani, z nową energią do pracy. Tego właśnie potrzebowałam, oderwania się od rzeczywistości i przygnębiających myśli. Wyjazd jak najbardziej udany. Kreta to piękna wyspa, cudowne widoki, no po prostu raj, nie chciało się wracać do domu. Nie mam siły za dużo pisać, zresztą co tu pisać, było ekstra i tyle. Baterie naładowane. Teraz przede mną kilka intensywnych dni - jutro od rana pranie, później imieniny babci, w piątek rano fryzjer, później trza mamę wywieźć na działkę :P, w sobotę rano do pracy, potem do teściów, a wieczorem panieński koleżanki, a w niedzielę pewnie będę odpoczywać :P. I jeszcze w międzyczasie wypadałoby nadrobić Wasze pamiętniki, ale to chyba zacznę od jutra, bo dzisiaj padam już z nóg.

Dzisiaj sobie wróżyłam obrączką nad szklanką wody - zapytałam za ile tygodni zajdę w ciążę - wyszło że za 8, za ile miesięcy - za 2,. za ile miesięcy urodzę swoje pierwsze dziecko ? - 11!!!
W czerwcu 2015 zostanę mamą !!! - hmmm oby ta wróżba się spełniła...


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca 2015, 00:09

Marta-K Marzymy o Tobie Cukiereczku 24 czerwca 2015, 23:45

Jesteśmy po inseminacji!! ;)
Cieszę się bo profesor był bardzo profesjonalny. A jeszcze większe szczęście mnie ogarnia na myśl, że oba pęcherzyki wyglądają obiecująco- 19mm i 21mm. Myślę, że jutro owulacja będzie więc akurat zdążyliśmy. (Tylko nasienie męża słabsze niż sądziliśmy,ale ogólnie nie jest złe).

Czy stanie się cud? A może dwa??? <3

Przemyślenia Simby:

Najlepsza antykoncepcja:
- seks w owulacje
- prowadzenie kalendarza
- mierzenie temperatur
- idealne wyniki badan u kobiety i mezczyzny
- chec posiadania potomostwa

Najlepsze metody zajscia w ciaze
- zazywanie tabletek antykoncepcyjnych
- spirala
- seks poza owulacja
- olanie tematu prokreacji
- niezdrowy tryb zycia
- niechec posiadania potomstwa (chwilowa lub dlugotrwala)

Chyba czas na zalozenie nowej strony: ovuenemy - tam zajda wszystkie!!!

muszę to sobie zapisać ku pamięci

62 dzień z Fircusiem <3

w.gifo.gifj.gifc.gifi.gife.gifs.gifz.gifk.gifo.gifw.gife.gifempty.gifempty.gifempty.gifempty.gifd.gifw.gifa.gifempty.gifempty.gifempty.gifempty.gifempty.gifempty.gifempty.gifempty.gifempty.gifempty.gifm.gifi.gife.gifs.gifi.gifa.gifc.gife.gif


dokładnie dwa miesiące temu o 6.50 było nasze pierwsze spotkanie <3 dziś świadomie się do mnie uśmiechasz,patrzysz,obserwujesz nas ,swoje zabaweczki :) a kiedy za długo szykuję Ci mleczko lecą grochy z oczek( które są już takie bystre) ;) na spacerkach tak ładnie śpisz,uwielbiasz wieczorne kąpiele z tatusiem-dzięki Tobie synku jesteśmy tacy szczęśliwi <3 tak bardzo Cię kocham ,jesteś najważniejszy w moim życiu <3

ciemieniuszka powoli nas opuszcza,karmienie już niestety praktycznie bebilonem,bo cyca mój synuś nie chce,na noc odciągamy mleko którego za dużo niestety już nie ma :(


nasz skarb
<3 <3 <3 <3 <3
8008ef363ec3d196med.jpg
<3 <3 <3 <3 <3
f9c9ef23ad69e5famed.jpg
<3 <3 <3 <3 <3
35b393cbbe323c4fmed.jpg
<3 <3 <3 <3 <3
<3 <3 <3 <3 <3
<3 <3 <3 <3 <3

no i tak bardzo kocham Twoje śmieszki,uśmieszki kiedy wstajesz rano wyspany,mój skarb <3 <3 <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2015, 09:35

Czasem mysle ze cos wiem i guzik prawda.
Na przyklad myslalam ze jak moje dziecko sie porzadnie wysypia to potem jest grzeczne i radosne. No to dzisiaj spala na mnie 2 godziny, potem jeszcze na spacerze, a jak bylismy u znajomych caly czas ja bujac trzeba bylo bo inaczej ryk, no nie pokazala sie z najlepszej strony, a potem usnela dopiero kolo 23 O_o

I dziwilam sie ostatnio ze tyle mam sluzu bialego, az chcialam isc na kontrole do gina. W sumie nie powinno mnie dziwic to, co dzisiaj zobaczylam, bo moj organizm zawsze szybko wracal do siebie. I po operacjach i po visanne i po stracie... Ale jednak jakas nadzieja gdzies tam sie zaszyla, ze skoro karmie piersia to przynajmniej z 6 miesiecy bedzie spokoju, a tu prosze bardzo. Jednak moj gin mial racje, 8 tygodni jest bezpieczne potem juz nie. I moj organizm jak w zegarku. Zosia ma 11 tygodni. Pokochalibysmy sie bez zabezpieczenia tydzien dluzej i trafilabym jak nic w owulacje :P

Dzien (powiedzmy,ze) dobry. Nie,nie mylicie sie,nadal chodze z brzuchem,chociaz juz dwa dni po terminie...
Nie bardzo mialam sile pisac,bo w ponedzialek w nocy złapala mnie obrzydliwa biegunka i wymioty,trzymalo do wczoraj... Haftowałam nawet sama woda...Pomogła cola,herbatniki i chrupki kukurydziane,serio juz bylam wykonczona i martwilam sie zeby sie nie odwodnic,ale jak sie okazuje wszystko ok. Teraz tylko pytanie czy to czyszczenie magazynu przed porodem,czy to ten nieszczesny arbuz z tesco?!

Widze juz kurcze te wszystkie czerwcowe mamy rozpakowane i w domu z dziecmi ,a ja co... siedze i czekam...
Zwolnienie mi przedluzyli o kolejny tydzien,jutro ma byc jakas wizyta i beda decydowac ile jeszcze mam tak chodzic. Jest mozliwosc,ze znowu stwierdzi,ze Antek jest za duzy i bedzie jednak ta cesarka ,ktora z perspektywy czasu i opowiesci dziewczyn na forach,nie wydaje sie byc wcale taka zła,a nie ma co sie oszukiwac,moj syn jest w stanie przybrac pol kilograma w ciagu 2 tygodni,wiec gdyby tak bylo to bedzie mial juz ponad 4,600....


zobaczymy co to bedzie.
tym czasem milego dnia zycze.

NATULKA Co ma być to będzie. Czekamy... 25 czerwca 2015, 09:52

To już siódmy miesiąc!
27 tydzień (26tyg i 3dni), 66% za nami. Od początku ciąży przybrałam 3,1kg.
Tak prezentuje się mój brzuszek wieczorem, po kolacji, czyli w największej swej okazałości :D aagm1j.jpg jtvrqg.jpg

Jestem już po kolejnej wizycie u mojej gin. Glukoza w moczu na szczęście już nieobecna, więc wszystko ok. Maluch rozwija się prawidłowo. Jest jak najbardziej prawidłowych rozmiarów. Jest ruchliwy, pięknie bije mu serduszko. Jest ułożony główką w dół i nisko, stąd dość niewielki mój brzuch. Lekarka podczas badania, gdy na końcu pokazał pupę, zapytała jaka płeć wyszła na USG 3D ostatnio, a ja podchwytliwie zapytałam "a co Pani widzi?", a ona "no ja pytam co było, dziewczynka?", bo pupę pokazał i nic nie było widać siusiaka, ale jak powiedziałam, że chłopiec, to zaraz się wytłumaczyła, że na 3D to lepiej widać, ale ostatnio sama widziała, bardzo dobrze, że chłopiec, więc raczej nic się nie zmieniło. Ale śmiesznie było :D Najważniejsze, że zdrowy. Znów zapytała, czy wypisać mi zwolnienie,a ja jej powiedziałam, że jeszcze miesiąc chcę pracować. Ona na to "Pani to jest uparta z tym strzyżeniem psów" :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 czerwca 2015, 09:21

Żania SYZYFOWE PRACE 25 czerwca 2015, 10:10

Jutro na 9;30 zapisana jestem do ginekologa na nfz troche wydaje mi sie to bez sensu bo nie ma w gabinecie usg ....a co mi z dowcipnego badania ale niech przynajmnej zerknie na moje tsh i przepisze refundowana luteine lub dupka bo mi sie konczą ...a moj prywatny gin przyjmie mnie dopiero w czwartek ......


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca 2015, 10:10

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)