Pojechaliśmy dziś do RCKiK oddać krew. Mąż oddał mnie odrzucili
powód - anemia bądź alergia... alergii nie mam, nie kicham, nie smarkam i nie mam żadnych objawów... anemia? bardziej możliwe - ostatni miesiąc upłynął na alko, fajkach i pracy
GŁUPIA JA!!!
Dodatkowo od rana pobolewa mnie jajnik prawy - owulacja wykluczona więc zapewne torbiel 
W przyszłym tyg wysępię od internisty skierowanie na badanie krwi sprawdzić czy coś lepiej czy nie 
Niestety beta 32 przyrost 14% co to jest ...
Po konsultacji lekarskiej wtorek kolejna beta i w środę wizyta. .
Bólu mnie brzuch oraz kręgosłup jestem zdruzgotana. .. mam synka Marcela I chyba tak musi zostać. ...
Wstałam, wyglądam jak zombie, tak jest codziennie 
Zapomniałam się 'pochwalić' jak to mężuś w środę, kiedy o bliźniakach nie miał zielonego pojęcia, kupił to :

Już się zawczasu ubezpiecza, jak tu przetrwać ze mną ten ciężki okres.
Uśmieliśmy się, obrazki, scenki i krótkie opisy wprowadzają w niezły humor. Sama prawda o tych babach w ciąży 
Dzisiejsza noc nie należała do spokojnych, wierciłam się, kręciłam, prawo, lewo, brzuch mnie bardzo bolał. Nagle mój szanowny małżonek myśląc, że chyba śpię, jednocześnie chcąć uspokoić tą moją nocną wircipiętość, położył swoją dłonią na moim podbrzuszu i zaczął mnie głaskać. Hola hola, wcale się nie odezwałam, udając cały czas, że śpię. O rety jak mi się zrobiło miło, on też o nas myśli. W końcu zaczął mnie całować po dłoni, w końcu się już odezwałam.
Tak to z moim chłopem bywa... ale co jak co, jeśli tylko się przebudzę i coś mi się zachce, to przynosi bez gadania. Yyyy.... to ja w ciąży mogę być non stop. 
Tak jakby oficjalny koniec roku szkolnego... (co nie co zostało mi jeszcze do uzupełnienia ale to mogę dowieźć w przyszłym tygodniu) ale do czego zmierzam... ano zmierzam... że tak jakoś przy tych moich dzieciach i rodzicach lekka trema mnie dziś wzięła. Znaczy prawie nie, jednak wspomniałam co w trawie piszczy, coby nie czuli się zaskoczeni, że we wrześniu mnie nie będzie. Nawet dobrze, że to zrobiłam... poczta pantoflowa działa wszędzie, a tu taką dziś niespodziankę dostałam :

Dostałam jeszcze kilka pięknych bukietów i takie specjalne podziękowanie dla nauczyciela. Miło mi się zrobiło, jak dzieciaki to czytały, myślałam, że się poryczę. Serio! Taki płaczek prawie dziś we mnie wstąpił.
A na 18 tą tadaaaam spotkanie z dziewczynami z pracy... no i klops już nie będzie powrotu o 24 czy 1 w nocy. Jak w ciągu jednej sekundy potrafi się wszystko zmienić...
Czuję się dziś no tak fajnie... tzn teraz to czuję, że muszę się za chwilę ogarnąć. Aaaa i po raz pierwszy złapały mnie dziś z rańca prawdziwe wymioty, znaczy się nie schaftowałam ale już prawie prawie... o masakra... jednak czego się nie przejdzie dla...
Dzisiejszy dzień nie może być zaliczony do tych nieudanych
bo zaczęły się...WAKACJE! 
Co prawda muszę się jeszcze w lipcu pojawić w szkole dwa razy ale postaram się podejść do tego tak bardziej towarzysko
Zaliczony też awans na następny stopień zawodowy
Niby mała rzecz a cieszy
przed egzaminem nie było stresu. Najbardziej stresującą częścią było siedzenie naprzeciwko mojego szefa, do którego czuję ogromny dystans i nawet trochę się go boję. Ale dzisiaj dużo się uśmiechał i nie było źle 
Teraz ćwiczę silną wolę z na pewno pyszną i ogromną czekoladą nadziewaną i dużym opakowaniem śliwek w czekoladzie....Muszę to szybko komuś sprezentować bo jak otworzę to się nie oderwę. Dziś co prawda nie mam siły ćwiczyć, wczoraj nie miałam czasu to chociaż słodkiego nie pojem. Psychika gdzieś tam woła "zrekompensuj tym sobie wszystko co byś chciała sobie na dzień dzisiejszy zrekompensować" ale mówię tej podłej suce żeby mi dała spokój. Czekam niecierpliwie na wyjazd na baseny węgierskie a razem ze mną czeka moje bikini.
Dzisiaj 18dc i śluz tylko wodnisty, bardzo mało rozciągliwego. Owulkę mam (??) ok 20dc więc może się pojawi a może nie. Może naiwnie jest myśleć że 4kg załatwią sprawę? Może nawinie jest myśleć że 8 załatwi? Lewy jajnik jednak niestrudzenie daje o sobie znać, mam nadzieję, że to żadne torbiele tylko takie jego fanaberie. W trakcie serduchowania problem pustynny nie występuje więc to chyba jest na obecną chwilę najważniejsze, prawda?
Po niedzieli czekam aż kurier przywiezie nam nowy aparat
Myśleliśmy już o nim jakiś czas i zdecydowaliśmy się go kupić jeszcze przed wyjazdem. To nasza pierwsza lustrzanka, ale nic bardzo profesjonalnego. Chętnie się nią teraz pobawię jak mam tyle wolnego czasu.
Poćwiczyć nie poćwiczę ale idę na zasłużony relaks 
Ciąża rozpoczęta 3 czerwca 2015
Dziewczyny ledwo co widoczna kreska... Chyba cieszyć się jeszcze nie mogę, bo jest bladziutka.. bardzo bladziutka. Rano robiłam pre-test okienko testujące całe różowe, po kilku godzinach kreska, ale uznałam test za wadliwy, po pracy kupiłam kolejny tym razem amil, nie wiem czy mam wierzyć tej kresce czy też nie. Czekam na męża. Dodam, że brzuch mnie boli bardzo, ale to bardzo okresowo!
Byłam kupić prezent dla 5 letniej córki mojej bliskiej koleżanki, miałam ogromną frajdę ale po chwili przylazł strach, że nigdy dla swojej córki nie będę robić takich zakupów. Na dobitkę w autobusie ustąpiłam miejsca ciężarnej...pod koniec wspólnej trasy ryczałam (dobrze, że jest sezon na okulary słoneczne). Matko ile ja bym dała za taki brzuszek i tę malutką istotkę w nim.
Przez caly wczorajszy dzien i dzisiejszy ranek czulam sie okropnie. Odezwaly sie moje zatoki. Za czasow nastoletnich nie nosilam czapki. No bo po co? Bo co kolezanki powiedza? Bo glupio wygladam itp. Tak sie mysli jak sie jest mlodym. Robi sie rodzicom na zlosc. A moj ojciec mial na tym punkcie bzika. Ciagle zwracal uwage: gdzie masz czapke? Dodatkowo mialam w zwyczaju umyc glowe z rana, wysuszyc i na mroz, na wiatr wyjsc z domu. Obecnie tego bardzo zaluje. Juz od dawna tak nie robie. Ale zatoki raz zaziebione beda sie odzywaly. I sie odzywaja co jakis czas. Wystarczy silniejszy wiatr (a tu gdzie mieszkam malo kiedy wiatru nie ma) i juz dwa dni z zycia wyjete.
Bylam zmuszona przyjac tabletki. Walczylam sama ze soba, bo jednak ludze sie, ze moze tym razem uda sie. Ale niestety slabo funkcjonowalam w pracy i musialam poratowac sie lekarstwami. Dopiero dzisiaj bol zelzal. Czuje sie na tyle dobrze, ze wybietam sie z mezem do pubu. Ja oczywiscie na piwo nie ide;)
Od rana czuje skurcze w podbrzuszu. Ponadto mam bialawy sluz. Zobaczymy co to wrozy.
1 dzień cyklu.
Poprostu załamka.
Chyba teraz zdecydujemy sie na Inseminację.
II trymestr
25 tc
24t1d
6-miesiąc
poniedziałek
Obudziłam się wcześnie rano, bo po piątej i jakoś nie mogę spać. Od leżenia bolą żebra (to nowy ból, który na dobre zaczął się 2 tygodnie temu), plecy (bolą mnie codziennie od początku maja), a nawet barki (bo ciągle na jednym albo drugim barku leżę). Żeby więc wyrwać się z tego bólowego odrętwienia, wstałam. Wczorajszy upał sprawił, że na wieczór z ledwością zdjęłam obrączkę i pierścionek zaręczynowy, a przed nami jeszcze co najmniej 2 miesiące takiej pogody. Teraz pada deszcz (gdzieś tam w oddali grzmiało) i jak dla mnie tak mogłoby być już do września. Jest czym oddychać i nawet szlafrok musiałam założyć, bo "zimno".
Dziś jest ważny dzień, bo mijam właśnie "granicę przeżywalności płodu".
Ciut lżej na duszy się robi, choć odkąd czuję ruchy synka, to generalnie jestem spokojna. Maluszek jak zacznie harcować, to podskakuje i wywija przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt minut. Najbardziej go czuję nocą, chyba dlatego, że sama jestem wtedy bez ruchu i wyciszona.
W temat pieluch wielorazowych weszłam na dobre. Obkupiłam już synka na pierwsze miesiące (pieluszki są mniejsze niż na resztę pieluchowania). Większość używanych, kilka nowych. Obkupuję się na grupie sprzedażowej (np. Pieluszki wielorazowe - Bazarek) na facebooku.
Moja kolekcja na dzień dzisiejszy wygląda tak:


Te majteczki to tzw. otulacze (większość). Mam również 2 tzw. kieszonki i jedną pieluszkę AIO (all in one). Pod majteczki będą szły pieluszki tetrowe lub ręczniczki bawełniane lub gotowe wkłady (np. węglowe lub bambusowe) oraz wkładki z polaru tzw. "Sucha pupa". No zobaczymy co z tego wyniknie. Poza względem zdrowotnym (i to jest główny powód, dla którego zdecydowaliśmy się na to) dochodzi jeszcze aspekt finansowy - wielorazowe pieluszki są znacznie tańsze niż pieluchy jednorazowe, no i lżej dla środowiska, choć ja taka mocno EKO to nie jestem. 
Oprócz tego remont sypialni w toku, tzn. kończymy malować, a właściwie mąż kończy, bo nie daje mi nawet 5 minut postać w sypialni (żeby nie wdychać farby). Ściany pomalowaliśmy na szaro i chyba w związku z tym kupimy jednak nową, dużą, pojemną, białą (z lustrzanymi drzwiami) szafę. Już się nie mogę doczekać kiedy tam posprzątamy, udekorujemy, wniesiemy meble (również mebelki synka). 
A co do synka, to nadal główkujemy nad imieniem. Już tam jakieś typy są, ale ostatecznie jeszcze nie podjęliśmy decyzji.
Fajne to wszystko. Radosne oczekiwanie, przygotowywanie się, planowanie.
Ciąża rozpoczęta 21 lipca 2014
Ciąża rozpoczęta 14 sierpnia 2019
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 listopada 2019, 16:57
Beta poniżej 1.
nie liczę który cykl, bo wiele ich jeszcze skończy się @
W ogóle nie mam ochoty tutaj pisać no ale dla uporządkowania:
Dzisiaj była wizyta u mojej gin z wynikami męża. Dziwna wizyta a przynajmniej ja ją tak odebrałam.
Do rzeczy:
- mogło być gorzej
- androlog to strata naszego czasu i pieniędzy
- mnie chce zobaczyć kontrolnie co jakiś czas bo leczyć nie ma co
- łapiemy się na inseminacje w klinice leczenia niepłodności (?????) a o tym zadecyduje lekarz
( na moje pytanie: z taka ilością plemników inseminacja??stwierdziła, że wazne że są...)
- witaminki i suplementy nie zaszkodzą aczkolwiek nie pomogą
- o andrologu w ogóle nie wspomniała do momentu jak sama o tym nie powiedziałam, wtedy potwierdziła :" no tak zawsze trzeba diagnozować ale to strata czasu i pieniędzy"
- ponieważ ja mam owulację, endometrium idealne itd itp ona uważa, że mamy bardzo duze szanse na in vitro za pierwszym podejściem bo ja jestem zdrowa... ( jak powiedziałam, ze nie wszystko przecież badałyśmy to stwierdziła , że po monitoringu i wynikach <które notabene sama zrobiłam> uważa że problemem jest nasienie a nie ja...)
- odebrałam cytologie: jest idealna
-poleciła robić in vitro w Słupsku ( tylko jak potem sprawdziłam w necie jest vtam klinika ale in vitro nie przeprowadzaja w Słupsku tylko w Gdańsku...)
Uczucia co do wizyty: mieszane...
Plan: androlog 9.07
Firma: wali się powoli
Ja: mam dość
Mąż: świetnie sobie radzi. Duma mnie rozpiera , ze się nie mazgai!
Misiu-Srysiu: świetnie się dziś bawił na spacerku
In vitro: tak, ale decydujemy się na dwa mrozaczki ( jeśli to my możemy o tym zdecydowac bo nawet nie wiem...)
Dziś 8 lutego 2016 o 10:35 przyszła na świat Emilka, czym sprawiła nam niewysłowioną radość
jest cala, zdrowa i śliczna!!!! Ma 55 cm, piekne czarne wloski i wazy 3070g.
Dziś juz wiem co znaczy być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie 
"Wpływ witaminy C na poprawę jakości nasienia prawdopodobnie polega na hamowaniu spermaglutynacji i ochronie materiału genetycznego przed utlenianiem oraz udziału w syntezie hormonów steroidowych. Witamina C należy do zestawu przeciwutleniaczy zalecanych jako leczenie pierwszego rzutu, wraz z L-karnityną i witaminą E, ze względu na najbardziej udokumentowaną skuteczność w poprawie jakości nasienia.
Skuteczność witaminy E polega na jego właściwościach antyoksydacyjnych, zmniejszających stres oksydacyjny i przewlekły stan zapalny, umożliwiając tym samym poprawę funkcji nasienia oraz prawdopodobnie ochronę przed toksycznym wpływem metali ciężkich. W połączeniu z witaminami C i E zmniejsza ilość uszkodzonego DNA. Uzupełnianie diety w witaminę E jest uzasadnione z tego względu, że zapotrzebowanie na nią może się znacząco różnić w zależności od spożycia tłuszczów wielonienasyconych, składu ciała i czynników genetycznych.
Stosowanie L-karnityny i acetylo-L-karnityny uważa się za bezpieczne i skuteczne w przypadku niedostatecznej jakości nasienia. W porównaniu z terapią tokoferolem wykazuje ona zdolność do znaczącej poprawy dojrzewania i ruchliwości plemników, a tym samym zwiększa szansę na uzyskanie ciąży. Jest uważana za jedną z najskuteczniejszych substancji w andrologii, co wykazano w badaniach randomizowanych i powinna być rozważana jako pierwszy przeciwutleniacz w terapii zaburzeń męskiej płodności i stosowana w ilości 3 g/dobę.
Stężenie koenzymu Q10 w nasieniu wykazuje bezpośredni związek zarówno z liczbą, jak i ruchliwością plemników, dlatego suplementacja tego związku u mężczyzn, którzy mają problemy z płodnością, znacząco poprawia zarówno objętość nasienia, jak i liczebność oraz jakość plemników. Związek ten zakwalifikowano jako substancję drugiego rzutu we wspomaganiu męskiej płodności.
Skuteczność suplementacji selenu udowodniono jedynie w stopniu pozwalającym opisać go jako jeden ze składników wspomagania leczenia drugiego rzutu. Selen w połączeniu z N-acetylo-cysteiną poprawia gospodarkę hormonalną poprzez stymulowanie wydzielania testosteronu oraz obniżenie stężeń hormonów, które w nadmiarze szkodliwie oddziałują na płodność mężczyzn. Wykazano także, że selen wraz z witaminą E poprawia jakość nasienia uszkodzonego przez stres oksydacyjny, a w połączeniu z cynkiem znacząco poprawia wytrzymałość, siłę oraz ruchliwość plemników.
Umiarkowane spożycie beta-karotenu poprawia jakość nasienia u zdrowych, niepalących mężczyzn.
Resweratrol — przeciwutleniacz znajdujący się między innymi w czerwonym winie — w połączeniu z witaminą C redukuje odsetek uszkodzonego materiału genetycznego u mężczyzn z nieprawidłowymi parametrami nasienia.
Likopen znany jest głównie w profilaktyce raka prostaty, ale dowiedziono także, że mężczyźni z niepłodnością immunologiczną cechują się znacząco niższymi stężeniami tego związku w nasieniu, zaś doustna suplementacja likopenu poprawia jego parametry.
Niedobory cynku mogą skutkować niedostatecznym rozwojem męskich gonad, impotencją i pogorszeniem parametrów nasienia. Cynk odgrywa istotną rolę w budowie jąder, dojrzewaniu nasienia oraz prawidłowej syntezie testosteronu. Suplementacja cynku razem z kwasem foliowym, który odpowiada za metylację DNA i spermatogenezę, może skutkować nawet 74% wzrostem liczby plemników o prawidłowej morfologii. "
L-karnityna — mięso (wołowina, ryby), przetwory mleczne, orzechy;
witamina C — czerwone porzeczki, kiwi, ananasy, melony, truskawki, jagody, pomidory, brokuły, kapusta, pomarańcze, cytryny i inne owoce cytrusowe;
beta-karoten — marchew, szpinak, pomidory, wiśnie, melony, brzoskwinie;
witamina E — olej sojowy, oliwa z oliwek, sałata, orzechy ziemne, migdały, kukurydza, zarodki pszenicy, zarodki kukurydzy;
resweratrol — czerwone wino, owoce i sok z czerwonych winogron, orzechy ziemne, granaty;
lipoken — świeże pomidory, sok pomidorowy, ketchup, koncentrat pomidorowy;
koenzym Q10 — makrela, łosoś, sardynki, algi morskie;
selen — ryby morskie, pestki dyni, wody mineralne, ziarno pszenicy, owsa, jęczmienia, kukurydzy, brązowy ryż;
cynk — szparagi, ziemniaki, grzyby, jaja, ryby (śledzie), zarodki i kiełki zbóż;
N-acetylo-cysteina — produkty mleczne, produkty zbożowe, jaja;
witamina B — chude mięso, mleko, jaja, produkty zbożowe, drożdże, warzywa (kapusta, zielony groszek, fasolka szparagowa, kalafior, marchew), owoce (banany), orzechy (włoskie, ziemne).
Źródło:
A. Jeznach-Steinhagen, A. Czerwonogrodzka-Senczyna: Postępowanie dietetyczne jako element leczenia zaburzeń płodności u mężczyzn z obniżoną jakością nasienia
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 lipca 2020, 13:12
Spakowani. O 4 pobodka:/ i wyjazd;) takze Dobranoc;)
13 TYDZ I 0 D
Bylam dzis w szpitalu I w sumie to nic sie nie dowiedzialam, tyle tylko ze fasol wygalda ok ale ani pomiarow ani nic..pani bardzo sie spieszyla I powiedziala mi ze mam wizyte 8 lipca wtedy wszystko sprawdza.
Do tego zeby mnie pocieszyc Pani mi zakomunikowala ze oni nie podaja w ciazy acardu bo szkodzi dziecku..hm... z tego co wiem to wiele kobiet go bierze przez cala ciaze, poza tym 1 trymest za mna wiec nie rozumiem za bardzo po co mnie stresowac a co mialo sie stac to juz sie stalo.
Jakos juz sie pogodzilam z nieudolnoscia tutejszego systemu , zart jakis...
dzis powiedzielismy rodzinie:))
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 czerwca 2015, 21:59
Tośmy się obronili przed oprawcami
Na 5
Stresu trochę było,ale okazało się,że strach miał jedynie wielkie oczy,bo sam egzamin był naprawdę spoko
Cieszę się i odczuwam ulgę, między innymi dlatego,że nie będę już musiała blokować swoich weekendów przez zajęcia na uczelni.
Tak więc oficjalnie mogę powiedzieć,że Michaś został dzisiaj małym magisterkiem 
Od kilku dni probuje zrobic wpis, co.siade mloda sie wybudza. Chcialam napisac podsumowanie umiejetnosci i calego roku, ale to uda sie pewnie za 6 lat.
Dziekujemy za zyczenia.
Siostra za chwile ma termin porodu.
Bratowa, na wizycie w.12 tyg.ciazy uslyszala ze serce nie bije. Miala zabieg.
Moja mama też chora, ostatnie 2 tyg walczylam sama, we wtorek zdjeli mi orteze. Mam nie podnosic bo popekania nadal sa.
Czytam Wasze pamietniki ale nie mam jak komentowac. Z tel sie.chujowo isze. Jak Hanka spi w poludnie to musze ogarnac obiad bo wybudza sie po 30 mon i chce spac na mnie.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.