😋
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca 2019, 16:56
Nie wiem co się ze mną dzieje, raz mi sie płakać chce z byle powodu, raz sie cieszę, cos tam zaboli.. I tak nic z tego...
Dzisiaj dowiedziałam się że 18 letnia dziewczyna z mojej okolicy, która urodziła pierwsze dziecko w wieku podejrzę 15 lat dzis jest w ciąży z bliźniakami.. super wiadomość..
Dlaczego ja się pytam ? NIE CHCE MI SIĘ JUŻ PŁAKAĆ NAWET.
Moja wczorajsza beta wynosiła 397, wzrost jest, ale mały. Byłam dzisiaj u pani doktor, powiedziała, że trzeba obserwować. W poniedziałek robię betę jeszcze raz, a potem mam nadzieję, że uda mi się dostać do kolegi pani doktor na konsultację.
Nie będzie mnie tu na razie, za dużo nerwów mnie to kosztuje. Muszę się wyluzować a ovu mi w tym nie pomaga. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie
. Myślę, że pojawię się tu jak sprawa się wyjaśni.
Lentilko życzę Ci bardzo udanego wyjazdu, odpoczynku i żebyście wrócili we trójkę.
Tova a Tobie życzę bardzo spokojnej ciąży i żeby w pracy wszystko poukładało się tak jak tego chcesz.
16+0
I mamy 17 tydzień 
Dzisiaj czekają na mnie koszule do prasowania i moje sukienki, booo jedziemy na wesele do mojej kuzynki za Opole.
Ślub już na godz 13.00 dlatego musimy wyjechać rano, gdzieś około 7.00, żeby sie wyrobić bo kawal drogi jest. Z 2,5 godz trzeba jechac.
A jeszcze spimy tam w takiej agroturystyce, to trzeba sie tam rozgoscic i przebrać.
Ale nie jedziemy sami, jadą z nami moi bracia bliźniacy. Mają 21 lat i takie same garnitury i koszule,krawaty no i prawie identyczne buty
Oni lubieją sie tak samo ubierac:-) Wrzuce tu zdjęcie na pamiątkę 
Jeden z nich bedzie chrzestnym naszego Maluszka i swiadkiem na naszym ślubie

A ja dzisiaj w nocy sie przebudzilam do toalety, wracam, klade się do łóżka a tu nagle dwa razy pod rzad cos mnie tak smyrnelo w brzuch od
środka. Watpie, ze to jelita bo to takie inne bylo, delikatne bardzo.
Może to Maluszek powoli daje znac, ze jest?? 
Sprawdza sie, ze okolo 16 tyg ma sie katar i krew z nosa leci, bo tego doswiadczam wlasnie. Przeziebiona nie jestem a nos przytkany.
Od wczoraj wyczulam, ze kluje mnie na wys pępka. Ale nie, ze mocno jakoś i caly czas. A jeszcze ostatnio pisalam tu, ze nic nie czuje i sie martwilam...
Odliczam dni do wizyty
A umilam sobie czas czytając Wasze wpisy mamuski do Waszych pamiętników, stalo sie to moim uzależnieniem 
Wrócę tu po weekendzie 
Milego leniuchowania !!!!!
:-* 
dziś 9 dpo moja faza lutealna ma max 11 dni, jeśli wiec ovu była z 13 - 14 dc @ przyjdzie lada dzień
48dc, 6t5d
ja w środę byłam na usg i było już serduszko
nie mam za bardzo czasu teraz na forum bo mam gości na tydzień 
Och, miałam niezłego doła, ale już minęło. Teraz pracuję nad nowym projektem i jestem taka zajęta, że ledwo starcza mi czasu na dwa posiłki dziennie i kilka godzin snu. Jak ja kocham swoją miłość do tworzenia literatury:)
I tylko chwilami nachodzi mnie mglista wizja: piękny, lipcowy dzień, ja w naszym ogrodzie, czytająca "Kubusia Puchatka" małemu, rozkosznemu Stworzeniu we wiązanej pod bródką czapeczce...
35 + 3, 89% ciąży za nami 
wczoraj przyszedł wózek i fotelik, jet śliczny choć wydaję mi się jakiś duży
uczę się dzisiaj jego obsługi bo popołudniu go składamy i chowamy do piwnicy no bo jeszcze nie jest potrzebny
spacerówki nie wyciągałam.
tak się prezentuję gondola
fotelik / nosidełko
zamówiłam wczoraj wanienkę, nie wiedziałam jaki rozmiar więc wzięłam 86cm.
a dzisiaj idziemy na mecz!!!!!!
jupi! ale się cieszę
całą ciąże mąż chodził a ja oglądałam w tv lub w knajpie ze znajomymi a dzisiaj i ja idę
nie mogę odpuścić bo to derby Krakowa na naszym stadionie więc muszę tam być, co prawda idziemy na sektor rodzinny więc taki bardzo lajtowy no ale nie wyobrażam sobie iść w 9 miesiącu na sektor gdzie jest bardzo głośno, tłoczno no i jak to na derbach bywa wulgarnie. Mam nadzieję że z emocji nie urodzę hehe
po za tym młodego trzeba przyzwyczajać bo będzie z Nami chodził na mecze w przyszłości. A potem do knajpy idziemy posiedzieć, długo nie widziałam koleżanek bo z osiedla to tylko ja na mecze z chłopakami chodzę więc jestem ciekawa ich reakcji na mój duuuży brzuchol
miłego weekendu dziewczyny
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lipca 2015, 11:43
Nie pisałam 4 dni, a tak dużo się zmieniło. Straciłam pracę, muszę szukać nowej. Byłam u endokrynologa, który mnie załamał. Wizyta trwała 3 minuty, zwiększył dawkę i życzył powodzenia. Normalnie masakra jakaś. No cóż trzeba przetrwać i to 
Jestem po kontrolnej wizycie u lekarza i mam mieszane odczucia.
OF dalej nie wyznaczył mi owulacji (tylko przewidywany termin) a pani doktor mówi, że raczej jajeczkowanie już było.
Od jutra mam brać Duphaston i gdyby @ się pojawiła to po niej jeszcze raz na kontrole.
Kurde no...
Jakaś skołowana jestem.

No i mamy dokładnie rok od K+ ... i pomyśleć że nasz maluch miałby już 3 miesiące 
Wczoraj wieczorem kłuł mnie trochę jajnik i podbrzusze, dziś już mniej. Na szczęście (chyba i mam nadzieję) są to bardziej zbliżone odczucia do pierwszej IUI i dalekie od odczuć po 2 i 3 IUI.
Wczoraj z tych emocji coś mi się pomerdało
Duphaston od środy a nie poniedziałku... nie wiem czy to nie za późno
a i ta bHCG też w 18dpIUI nie ma opcji bym wytrzymała - mąż twierdzi że to dlatego że weekend wypada bo ale można zrobić przecież w piątek 
Zamówiłam Conceive Plus Żel; jutro do odbioru - skoro do środy mamy nadal "dobijać" to trzeba się wspomóc i oby nie był nam już więcej potrzebny!
Ca 125 - 14, TSH - 2. Wieć jest szansa, że endometriozy nie mam. TSH mogłoby być niższe, ale nie chce mi się z tym nic robić. Nie poszłam na monitoring. Zdecydowałam się poczekać do następnego msc. Moze poszukam jakiegos gina. specjaliste od niepladnosc. Zastanawiam się tez nad leczeniem niepładnosci na starynkiewicza. Panstwowy szpital, pewnie troche szarpania mnie czeka z rezerwacja wizyt, ale moze przynajmiej czesc badan zrobie na NFZ. Jeżeli nadal nie zajde bede musiała zrobic droznosc.
22 dc.
Wpadam tu często, czytam Wasze pamiętniki, zaglądam kto przeszedł na fioletową stronę mocy, wszystkim życzę Wam tego bardzo serdecznie...
Dzisiaj mam dość, już nawet nie mam sił, żeby płakać, na każdej linii jest źle, praca dno totalne, w ciąże pewnie znów nie udało się zajść... jakieś pełne pretensji jest dzisiaj moje serce... pozostała tylko modlitwa do św. Rity. Może ona wysłucha i przyjdzie z pomocą.
15 dzień cyklu, a owulacji ani widu ani słychu...no dobra, może nie tak ani, bo zaczynają mnie boleć jajniki, a wczoraj miałam trochę śluzu rozciągliwego. Ale testy negatywne wychodzą. W tym miesiącu mam szczególne parcie bo nie dość że rocznicowy, to jeszcze nam się w związku zawirowało
Mąż znalazł pracę...w Niemczech. Za tydzień wyjeżdża i nie będzie go pewnie przez 6 tygodni, więc byłoby fajnie gdyby się udało.
A jak się nie uda, to zapiszę się na jakąś siłownię albo coś sobie wynajdę sama do ćwiczenia i będę ostro przez te 6 tygodni zasuwać, bo mam dość mojej kluchowatości...no i jak mężulo wróci, to będę laska 
Teoretycznie trzeci tydzień ciąży. Odpoczywamy i czekamy na implantacje naszego zarodka.
Ciąża rozpoczęta 27 stycznia 2016
STAŁO SIĘ ! Jesteśmy po pierwszej inseminacji .
Szczerze to jest mi smutno i jestem zła
. Myślałam ze inseminacja bedzie przebiegać tak jak u większości z Was - czyli najpierw usg, powiedzą co i jak, potem IUI i 10 minut leżenia a na koniec jakaś karteczka z analizą nasienia i przebiegiem IUI.
Tymczasem moja IUI w całości trwała może z 5-6 minut, po wejsciu od razu zaproszono mnie na fotel błyskawicznie wstrzyknięto nasienie (nie bolało nic) nie leżałam po tym ani minuty
dopiero po inseminacji zrobil mi usg, ktore też było błyskawiczne, jedyne co powiedział to że pecherzyki dwa jeszcze nie pękły a to białe w macicy to nasienie i tyle.
Także nie wiem nic, ani jakie było endometrium ani nic o plemniczkach i co mnie jeszcze zastanawia to, to że pokazał mi po jednym pecherzyku na jajnikach, a 3 dni temu na wizycie u mjego gina były 3 pecherzyki i teraz nie wiem czy ten jeden pękł czy co?
Tak się cieszyłam że inseminacje będzie przeprowadzał sam szef kliniki a tu taka duuupa.
Nie dostalam duphastonu ani nic, mam sie zgłosic za dwa dni na usg zobaczyc czy pekly pecherzyki - moze wtedy podpytam gina o przbieg o ile ten dzisiejszy cos zapisal w karcie. wrrrrr
ach marzenia zcietej glowy, marzy mi sie, ze bede miala dziewczynke o ciemnych wlosach i niebieskich oczkach. Wloski po tacie a oczka po mamie, moze usmiech mniec tez moj podobno mam ladny. Ach normalnie widze tego malenkiego szkraba na moich rekach, przytulam go mocno, a ona sie usmiecha polowicznym usmieszkiem. Ciekawa jestem jak tam moj malenki aniolek sie ma tam na gorze, ciekawa jestem czy mu jest tam dobrze? Juz nie mysle co by bylo gdyby? Tak musialo byc i juz nic nie jestem w stanie zrobic. Tylko dlaczego teraz nie ma ciazy? to mnie wkurza!!!!
Tak z drugiego planu to koncze prace o 15 a potem lece na zakupy jedzeniowe moze i sobie cos niechcecy kupie, kto wie? Zobaczymy?
Od wrzesnia planuje sie zajac troszke soba planuje isc porobic kursy makeup cos dla siebie to moje hobby, moze kiedys bede mogla isc w ten kierunek zawodowo kto wie? Marzenia sa po to zeby je realizowac! Buzka papa
A wiec juz po pracy. Kluje mnie w tym podbrzuszu i pobolewaja jajniki. A krzyz i dzisiaj daje o sobie znac. W dodatku piersi oprocz "spuchniecia" zaczely delikatnie bolec. Poza tym badajac szyjke macicy stwierdzam, ze w tym cyklu i ona jest inna tzn zawsze byla twarda a teraz? Mieciutka i zamknieta. Naprawde staram sie nie nakrecac tylko znalezc logiczne wytlumaczenie no ale... No wlasnie zawsze to "ale"
hah, no nie moge. Albo jestem w ciazy albo znowu moj organizm plata mi konkretne figle!
teraz tylko czekac az weekend minie i... byc moze beda II kreseczki 
Trzymac kciuki!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.