33t0d



Zauważyliśmy z P., że myślimy podobnie w kwestii atrakcyjności ciążowych brzuszków: bardziej seksowna naszym zdaniem jest szczupła figura niż nienaturalny, ciążowy brzuch. Chociaż mówią, że ciążowe brzuszki są takie fajne, ja jakoś nie czuję się wcale bardziej seksowna dzięki temu. Wręcz przeciwnie, mniej seksowna. Jasne, brzuszek jest cudowny przez to, że rozwija się w nim dziecko, że można "pobawić się" z dzidziusiem, że to wspaniały cud. Jednak raczej z seksownością nie ma nic wspólnego. Dlatego czuję, że nie będę tęsknić za ciążowym stanem... był piękny, lecz cieszę się, że ma swój koniec. Chcę przytulać maluszka, postaram się odzyskać figurkę i czuć się seksowna, bo w "słoniowym" wyglądzie i formie tak się nie czuję za bardzo ;) Nawet gdybym nie miała odzyskać w pełni figury i pozbyć się rozstępoów, to chodzi mi o sprawność fizyczną - tęsknię za kręceniem pupą, chodzeniem normalnym krokiem czy niedelikatnym seksem :)


Martwią mnie obrzęki ciała. Najpierw tylko wieczorem puchły stopy i w nocy dłonie, teraz całe nogi mam bardziej obrzęknięte. Przytyłam ponad 2 kg w niecałe 2 tygodnie. W pasie przybrałam 2 cm w ciągu 1 doby! Brzuch był dziś dłuższy czas bardziej napięty. Czuję się dobrze, ale jednak jutro u teściowej zmierzę ciśnienie w razie czego. W poniedziałek zaniosę mocz do badania, chociaż lekarz nie dał skierowania ostatnio - na własną rękę sprawdzę, czy nie ma białka w moczu. Boję się zatrucia ciążowego. Na szczęście rano po obudzeniu objawy znikają, ale gdyby coś było nie tak, idę od razu do gina. Mam nadzieję, że to nic złego i takie obrzęki są czymś normalnym bądź tylko wina upałów. Wówczas normalną planową wizytę u doktorka mam dopiero w piątek.

Ciąża rozpoczęta 17 lipca 2015

Dzis znów ujrzałam upragnione II kreseczki na teście ciążowym!!!!
Tak baaardzo się cieszę, ale też wiele we mnie lęku i obawy, że znów będzie coś nie tak!
Muszę myśleć pozytywnie!!!

Panie Boże dziękuję Ci bardzo i proszę miej nas w swojej opiece! Nie pozwól, abym znów straciła swojego maleńkiego groszka!
Matko Boża powierzam ci nas twojej opatrzności!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 października 2015, 11:02

Ciąża rozpoczęta 5 lipca 2015


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 sierpnia 2015, 16:18

Chyba sie pospieszylam z przejsciem na ta strone. Mialam telefon z wynikami. Niestety poziom spadl z 575 na 562. Jutro jade na powtorke.

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 16 sierpnia 2015, 11:19

Nadal cisza..17dpo 30dc. Za duzo pytan i watpliwosci. Jutro chyba skocze na bete skoro testy nic nie pokazuja a @ nadal nie widac.
Od wczoraj dodatkowo mnie przeczyszcza i mam lekko zgage co mi sie nie zdarza. No ale piersi nic, brzuch w zasadzie tez nic.. Szyjke to juz nie wiem jak badac czy jest nisko czu wysoko ale napewno jest tam miekko ale co to znaczy?
Nie chce sie nakrecac ale za duzo mam tych pytan..

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 16 sierpnia 2015, 11:21

Żona do męża :

Powiedz coś do bejbusiów...

Mąż przytula się do żony i mówi :

Bejbusie szanujcie mamusię... :)

I tak to mam wesoło z moim 'bendzwałem' na co dzień, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. :D

coliberek Działania..działania... 16 sierpnia 2015, 12:13

Kochane..planujemy nawet dwa noclegi po drodze. :) Najpierw było ze względu na mamę i konta a teraz ja się dołączyłam. :)

Pierwszego dnia jedziemy z Hiszpanii do Tours we Francji ok 900 km. Pikuś - 7-8h :)

Potem drugiego dnia z Tours do Bremen w Niemczech - też pikuś o też ok 900

A ostatniego dnia pozostanie jedyne 460 km do nowego domu. :)

Oby tylko pessarek zgrabnie trzymał wszystko w ryzach. To "dopiero" 18 tydzień. Troche nas martwi co to bedzie potem ale siła sugestii staram sie, zeby pessar zapiekł się na szyjce na 102, zassał się i żeby wszsytko ładnie szło.

Będę leżeć ile wlezie. Nawet już obmyślam jakby tu leżeć na kursie duńskiego. Bo od 1 wrz zaczynamy. A że w grupie będą sami nasi znajomi lekarze z rekrutacji i wyjazdu do Danii w maju to pewnie będą też starali się chuchać na coliberka i małe ptaszki w brzuchu. Bardzo wszyscy są sympatyczni...no może oprócz młodej lekarki z ...Polski ale może się dziewczyna rozkręci. Mało kontaktowa kobitka. Po 5-10 razach zagadywania i próby nawiązania kontaktu znudziło mi się. A mam zwykle dużą cierpliwość i jak weicie jestem otwartą osobą. :D

Dziś niedzielę spędzam totalnie leżąco. Ku zdziweiniu kota pracuję z kompem w łózku a zdziwione kocisko chodzi, przygląda się i pomiałkuje. Mężuś znosi jajko z nerwów, bo jest na weekendowym dyżurze na wiosce :D i co chwilę pisze i dzwoni pytając jak się czuję.

Postraszyli go ginekolodzy, ze przy ciązy bliźniaczej szanse nawet z pessarem w takiej sytacji są marne i trzeba sie modlić...ale ja bardzo lubie robić wszelkim niedowiarkom na złość i udowodnię wszystkim, ze MOŻNA. I na przekór z Minionkami zrobimy tak, że wszystko będzie dobrze!

Będę więc nadgorliwie leżeć przez cały tydzień a te części dozwolonego siedzenia zuzyję na obiadek lub jazdę na kontrole do gina.

Coś czuję, ze maleństwa zaczynają fikać w brzuszku i lekko kopać. Czasem czuję takie śmieszne COŚ. Mam nadzieję, ze przy okazji kopania i fikania dolny szkrabik przesunie się do góry lub chociaż odwróci się dupką do wyjścia a nie główką i nie będzie tam naciskał na ujście.

Najgorsze jest to...tak z medycznego punktu widzenia...że cała macica powiększając się samą sobą naciska na tą szyjkę. Nie tylko głowka dolnego dziecka. Mąz mi tłumaczył, ze to tak jak dmucha się balon i 'szyjka" zmniejsza się wraz ze zwiększaniem się balona.

No ale zmedycznego punktu widzenia bardzo rzadko dochodzi do sukcesu podczas pierwszej inseminacji a ja już zaskoczyłam za pierwszym razem. Także nie ma co filozofować tylko nastawiac się pozytwynie i czekać do szczęśliwego, późnego finału.

Nie daje mi tylko spokoju 20 tydzień.

Wszędzie widzę, ze w 20 tygodniu następuje wielki skok rozmiarowy. Mam nadzieję, że to nie wysadzi mi szyjki w powietrz... Ale przecież ten skok następuje stopniowo przez te kilka dni a nie nagle, więc liczmy, że sprawnie wszystko będzie mi się tam rozciągać. Ważne, ze 20ty tydzień to już będzie jak będziemy tam na miejscu...Hmm..no chyba, ze źle liczę.

Teraz, dzisiaj kończy się 18ty tydzień bo jest 17t6d. Taak?

Więc w przyszłym tygodniu - jutro w pn zaczyna się 19...

Oj...to 20 tydzień wypada na samą podróż.. :/

No cóż.. czasem pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć. :D

Kurcze...a czemu nie migą mi np założyć 2 pessarów? :)

Jestem spokojna, pozytywnie myślę ale i tak trochę świruję.

Dzisiaj też brzucholek boli, ale mniej niz wczoraj na pewno ;-) Sutki nadwrażliwe na dotyk... tempka od wczoraj spadła o 0,01 stopnia, ale mam nadzieję, że wzrosnie jeszcze...
Czuję jakbym ciągle musiała si.. latać hehe... Do wizyty jeszcze 2 dni, no ale trzeba to jakos wytrzymać... i wytrzymam byle usłysze dobre wieści...póki co narazie żyję w nadziei i niepokoju co się dzieje, bo nic pewnego bez wizyty ustalic nie potrafię...

Troszku dzisiaj wstałam bez humoru, ale mam nadzieję, że sie poprawi... Trochę tez spac mi się chce pewnie przez pogodę... Się troche rozpadało, ale juz chyba słońce zaczyna wychodzić... a tu trzeba w pracy siedzieć :P

Pozostaje tylko czekac no i się przytulać z M...

viowieczka Tak bardzo bym chciała.... 16 sierpnia 2015, 13:54

Powolny powrót do normalności, chociaż czym tak na prawdę jest normalność? Już nie wylewam łez, choć zdarzają się trudne sytuacje, np wczoraj byliśmy na weselu i generalnie było ok, trochę potańczyliśmy, trochę wypiliśmy. Ciężkim momentem były podziękowania dla rodziców i piosenka Cudownych rodziców mam, odkąd mój tata odszedł tak nagle, zawsze ten moment wesela doprowadza mnie do łez i dołka. Wczoraj jeszcze doszła myśl, że powinnam być w ciąży, a w niedalekiej przyszłości zostać matką. Dobrze, że M stanął na wysokości zadania i jakoś dałam radę to przetrwać bez większego rozklejania się. Staram się nie myśleć za dużo, coby jakoś to przetrwać. Z niecierpliwością czekam na @, jakby mi ktoś kiedyś powiedział, że będę czekać na okres, to bym go wyśmiała normalnie, a tu proszę taka sytuacja, że czekam i to z niecierpliwością. Mam nadzieję, że przyjdzie po 4 tygodniach od poronienia, a nie po 6 czy więcej. Bardzo brakuje mi seksu, który jest teraz niewskazany, w jakiś sposób blokuje to mój całkowity powrót do "normalności".

45dc !!!!!
Nie mam pojęcia co się pojebało temu mojemu organizmowi, nigdy nie miałam tak długiego cyklu. W ciąży niestety nie jestem, jutro dzwonię by umówić się na wizytę. Nie wiem sama co mam o tym myśleć. Jestem podłamana. Kiedy będzie lepiej??? Kiedy ten nieszczęsny los się odmieni????

25 Dzień Cykluu .

Od dziisiaj przez całe 8 dni nie myśle o niczym innym tylko RELAX ! :D
Nie mierze temperatury, NIC ! ;)


A wieć drogie moje Kochanie do Zobaczyska za tydzień :D ! <3

(MAM NADZIEJĘ ŻE PRZYJEDZIEMY W TRÓJKĘ ;D )

7dpo a tempka sobie skacze. No nic jestem na polmetku do @.

aniulka89 pragnę zostać mamą:) 16 sierpnia 2015, 16:45

przez ostatnie dwa dni testy owulacyjne są negatywne. przedwczoraj tylko miałam dość wyraźna druga kreskę. Nie wiem co z moim wykresem temperatur. Moze któraś z was zerknie na mój wykres i coś podpowie. ? serduszkowałam z mężem bardzo często więc jakby co to szansy nie zaprzepaściliśmy swoim nieróbstwem.

aniulka89 pragnę zostać mamą:) 16 sierpnia 2015, 17:04

10dc temperatura 36,8 -
11 dc temperatura 36,6 ( test owulacyjny pozytywny)
12dc temperatura 35,9 -
13 dc temperatura 36,5 -


Jak to zinterpretowac?

triste Hope 16 sierpnia 2015, 17:09

Nudności nudności nudności... wszystko staje mi w gardle :/

- chleb żytni z malinowym dżemem
- chrupki kukurydziane
- kluski z sosem, pomidorki cherry
- sok pomarańczowy, wooooda
- shake danone
- banan
- pestki z dyni
- jogurt z płatkami
- 2 łyżeczki miodu gryczanego


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2015, 21:35

muminka83 My 16 sierpnia 2015, 17:47

I mam tyl­ko jed­no marze­nie, aby umierając móc so­bie po­wie­dzieć, że byłam szczęśli­wa i nicze­go nie żałuję...

22 TC (21t5d)

Co się u nas ostatnio działo ???

A no czas jakoś się powoli rozkręca, gromadzimy rzeczówki dla Maluszka naszego. Dokupiliśmy jeszcze bodziaki i półśpiochy 56 i 62 z Pepco, same bawełniane i takie super wzory, śliczne normalnie są. Zadowolona byłam tez z ceny bo za 7 sztuk zapłaciłam tylko 50 parę zł. Do tego udało nam się odkupić za pół ceny fotelik dla Maksa - BeSafe iziGo. Trochę się ostatnio naczytałam o bezpieczeństwie i homologacji fotelików i ten wydał mi się super wyborem bo:
- Ma bardzo dobre wyniki w crash testach.
- Jest super mięciutki w środku i wyprofilowany dla noworodka,
- Posiada ekstra dużą budkę osłaniającą przed słońcem
- Jest też funkcja kołyski i system ułatwiający wpinanie pasów
- A do tego jest śliczny - czarno turkusowy i praktycznie niezniszczony

A wygląda tak:

4adc6196c1fe9013med.jpg

Wraz ze wzrostem mojej wiedzy na temat fotelików typowo samochodowych zaczęłam je porównywać do tych dołączanych do wózków - 3in1 i stwierdziłam - no way.
Te " foteliki" wózkowe prócz możliwości wczepiania w stelaż wózka nic sobą nie reprezentują. Ani to bezpieczne, ani wygodne czy miękkie dla malucha.
Jak to dobrze jeden ekspert podsumował - "służą jedynie do wożenia dzieci po galeriach" haha. A przecież jeżdżąc z dzieckiem w aucie najważniejsze jest Jego zdrowie i życie a nie design.....

Brzuszek rośnie a Maks razem z nim :) Synek ma już całe 400 gram. Ogólnie zakochaliśmy się w sobie. Gadam do mojego brzunia cały czas, wieczorem przed snem, usypiam Synka kołysankami i bujaniem bioderek :D a rano me dziecię daje mi o 8 znaka " Matka wstawaj - JA CHCEM JEŚĆ " Zauważam coraz bardziej jaki mój Żuczek ma rytm dnia i kiedy najwięcej dokazuje. A najbardziej chyba lubi jak mama głaszcze brzuszek a tata przytula do niego policzek :) Choć ostatnio brzuch zaczął mi twardnieć i napinać się w różnych miejscach a Pani doktor na IP kazała mi go nie molestować i nie głaskać to jak tu się oprzeć :)

Równo jak minęła połowa ciąży zaczęły się te twardnienia/spinania brzucha w różnych porach dnia i różnych pozycjach a najbardziej jak leżę. Myślę sobie Fale Alvareza albo Skurcze Braxtona -Hicksa, przecież tyle się o tym naczytałam, tylko ze nie wszystkie objawy się zgadzają. No to pełna obaw jak zwykle pojechałam przezornie do szpitala. Zrobili mi ktg ( aż byłam pod wrażaniem) - skurczy brak :-) :-) Lekarka na izbie przyjęć powiedziała że to macica trenuje przed porodem i mały też się napina, wypina, wypycha. Kazała zwiększyć no-spę do 3x2 i magnez 3x1 i czuję poprawę przez te kilka dni. Brzuch przy tym nie boli, czuć było tylko taki lekki dyskomfort. Po badaniu wiem, że szyjka długa zamknięta 3,65 cm, wody płodowe i łożysko w normie a Maksiu ułożony główką w dół. Pewnie dlatego tak mocno czuje jego kopniak przy pępku. Pani doktor jak wysłuchała moją historię starań i straty jednego z maluszków oraz faktu że to pierwsza ciąża skwitowała z uśmiechem : To Pani jeszcze nie raz do nas przyjedzie" haha wolałabym nie :) Kobitka uśmiechnięta, sympatyczna i " życiowa" wiek jak młode mamy panikują ale i wyrozumiała :)

Lekarka mówiła też o ograniczeniu ruchu - hehe kiedy ja praktycznie cały czas w domu - nie biegam ani na plażę - bo za gorąco - ani po galeriach, zakupach - bo nie chcę znów zasłabnąć. A jak wyjdę to tylko do sklepów pobliskich po jakieś drobiazgi do jedzenia, do parku wieczorkiem z mężem, a w weekendy gdzieś ewentualnie nad morze na spacerek czy do rodzinki. Brakuje mi czasem mojej niezależności i ruchu :) bo jestem wrodzone ADHD ale dla mojego Pulpecika zniosę wszystko :) :) :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 16:46

Dziewczyny chyba nabawiłam się jakiejś infekcji :/ dzisiaj mam już 8dc a momentami dalej pojawia się lekkie plamienie. Mam nadzieję, że jutro już całkiem zniknie. Dodatkowo kłują mnie jajniki i podbrzusze momentami :/
Od tych upałów od kilku dni mam problemy z żołądkiem, dzisiaj jeszcze cały dzień mdłości i zgaga. Gdyby nie to, że tydzień temu dostałam okres to na pewno potraktowałabym to jako ciążowe objawy ;) a tak to zostaje mi to zrzucić na upał.
Mam nadzieję, że w tym tygodniu pojawią się testy owulacyjne :) od wtorku zaczynamy abstynencję przed badaniem męża i oby się w międzyczasie nie pokazały dwie kreski bo będziemy w kropce ;) Najfajniej by było jakby się pokazały w sobotę po badaniu. No i oczywiście po odebraniu dobrych wyników :) Mąż mnie cały czas wspiera, że na pewno wszystko będzie w porządku, że wyniki nie wyjdą złe a jesli to będzie się leczył możliwymi sposobami. Oby nie!

Chyba to była owulacja...
No jestem w szoku :) To dla mnie ogromne pocieszenie po serii cykli bezowulacyjnych coś się dzieje :D

Za tydzień mąż idzie na badania hormonalne, z usg jąder jest gorzej bo ciężko jest znaleźć mi kogoś kto się tym zajmuje w naszej okolicy. Nie chciałabym tracić czasu na wyjazd do większego miasta, i tak mam męża dla siebie tylko w weekendy :/ A i jeszcze warunek podstawowy- koniecznie musi to być facet, mąż wyklucza wykonanie usg przez kobietę. Nie dziwię się w sumie, też wolę kiedy bada mnie kobieta.
Tylko czemu się tak wszystko komplikuje ?

Muszę zrobić dziś pyszną kolację ;)

13t0d - DRUGI TRYMESTR! :D

Ogromnie się cieszę, że zaczęliśmy już kolejny etap ciąży! 1/3 za nami! <3

Dzisiejszy poranek (a właściwie to chyba "nadranek") był dość burzliwy. Najpierw przed 5:00 obudziła mnie potworna awantura u sąsiadów, a zaraz potem potworny smród spalenizny w mieszkaniu! Okazało się, że zapach pochodzi z zewnątrz (jak przeczytaliśmy rano - paliło się wysypisko śmieci), ale wystaczyło, żeby mnie porządnie zemdlić... i tak mdłości nie odpuszczały cały dzień...jeszcze na dodatek pojawiły się zawroty głowy. Ale co tam! Wszystko wytrzymam byle tylko z naszym Filipkiem wszystko było w porządku! <3 Mój brzuch nadal jest niewielki..mam nadzieję, że jeszcze urośnie ;) póki co nie wiadomo, czy jestem w ciąży czy porządnie się najadłam :P Ale M. twierdzi, że widać - ma bujną wyobraźnię :P <3

Rośnij nam zdrowo Kochanie <3

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)