Eh u nas zawsze cos...wczoraj myslalam ze zejde cala noc i caly dzien bolal mnie brzuch...juz mialam na ip jechac ale wieczorem jakos tak ustalo i przespalam noc. Dzis juz lepiej zabolalo ze dwa razy jak wstawalam z lozka ;/ Mam nadzieje ze moja Ksiezniczka dobrze sie mniewa ze nic jej nie dolega...

nasmazylam dzisiaj ze 20 nalesnikow obiecalam je meza siostrze a ona pojechala do cioci grrr...najgorsze jest to ze teraz jak bede chciala je odgzac to serek maskarpone sie rozpusci w wyplynie i nie beda juz takie dobre;/

triste Hope 20 sierpnia 2015, 19:48

- 1/2 bułki kukurydzianej z ziarnami dyni, masło, serek pomidorowy, sałata, żółty ser, pomidor cherry, ketchup
- napój jogurtowy
- 1/2 rogala maślanego
- miska zupy pomidorowej z ryżem jaśminowym
- kawałeczek steka wołowego wyśmażonego
- śliwka
- paluszki sezamowe
- woda z sokiem żurawinowym, woda z cytryną, woda mineralna


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2015, 19:49

Nie wiedziec czemu chciałabym zatestowac, moze pojsc na bete, ale tak szczerze powiedziawszy po co ? :d Jeszcze tydzień do okresu, hmm czuje podświadomie że małpka się zjawi. Jak już ma sie pokazac to niech chociaż robi to w terminie bo dwa cykle pod rząd była 2 dni wczesniej i tylko psuła plany :p Złośliwość własnego organizmu - SUPER :p A wy jak myślicie? Zrobić jakiś test ? Czy się może wstrzymać? Bo w tym cyklu tak pięknie wszystko dawalo znaki ze srodka ze jakos mnie to gnębi czy może czuś :>

No to krew upuszczona...wyniki 14.00

Sikanca nie robię..szkoda nerwów..wole 100% pewny wynik..


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 marca 2016, 08:54

Witam. Dołączam do grona staraczek! Póki co jeszcze trwają rozmowy na temat dzidziusia. Od 17.08 zaczęłam cykl już bez anty, więc teraz zaczną się wielkie nadzieję na "kreseczkę". Zaczynając od początku od jakiegoś czasu leczę się na PCOS i niedoczynność tarczycy. Teraz mój wynik TSH to 3,09, ale na dniach czeka mnie kolejne badanie. Zaczynałam od 25mg Euthyroxu teraz 50mg. Do tego biorę Metforminę i na nowo zaczynam dzisiaj Inofem i D3. Do tego chcę zacząć brać regularnie magnez z B6.

A tak z innej beczki właśnie za tydzień czeka mnie przeprowadzka na własne mieszkanko (pewnie nie ostatnia znając życie w UK), ale cieszę się ogromnie, że nie będzie mnie stresować obecność innych ludzi.. że będę mieć psychiczny luz. Mam nadzieję, że podołamy finansowo i nie będziemy musieli nic zmieniać dopóki nie pojawi się maleństwo..

cieszę się, że mogę tu być.. że jest wsparcie i porady jak sobie radzić..

nie moge uwierzyc, ze to juz 26 dzien cyklu. brzuch spi.. cycki bola :) nie wiem czy jest w ogole sens testowac. chyba nawet nie mialm owu, pewnie dlatego mi sie okres spozni i taka bieda z objawami. ale to jest pierwszy miesiac, w ktorym mam jakas motywacje do zycia. Tak bardzo sie nie stresowalam i zamartwialam. Kolejne znajome w ciazy..kolejne urodzily. wczoraj mialam troche dola pod wieczor. znow zaczelam myslec.. a co najgorsze, nie wiem dlaczego, z jakiego powodu, zaczynam odczuwac wstyd. wstyd, ze nie mam jeszcze dzieci.. strasznie mi glupio kiedy ktos pyta, kiedy rozmawiam z mama a ona mowi, ze ktos znow w ciazy. Tesciowie zaczeli pytac. Do meza dzwonil tata, ktory jest bardzo bardzo nie wylewny a sie pytal M czy cos dziala. Szok. Czuje napiecie naokolo.. obysmy dotrwali jakos do przyszlego roku, obysmy mieli kase( nie wiem skad...) i jaa juz chce zeby sie zaczelo, chce in vitro. Nieodwolanie. JUZ

aniulka89 pragnę zostać mamą:) 20 sierpnia 2015, 20:26

6 dni po potwierdzonej owulacji testem a dopiero dzisiaj mi tempka podskoczyła. o co kaman???? nawet owu dało mi ponownie żółte światło. Nawet czuję że mam dzisiaj uderzenie gorąca. Chyba zrobię dzisiaj test owu dla pewności żebym spokojnie spała:)

ps. zmotywujcie mnie do hula hop albo czegoś innego bo niestety się lenie... Jak się zmotywować???????????????????????????????????

aniulka89 pragnę zostać mamą:) 20 sierpnia 2015, 20:38

co oznacza ,ze w 17 dniu cyklu mam odczucie gorąca????

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 20 sierpnia 2015, 22:18

A więc po spotkaniu z córcią wszystko tak jak należy :-) :-) :-) Księżniczka waży 785g :-) :-) jest zdrowa jak rybka :-) :-) wyniik glukozy też ok :-) :-) tylko troszkę się zmartwiłam bo co prawda jest jeszcze wcześnie ale mała jest ułożona miednicowo i jak się nie przekręci to będę miała cc ,bardzo pragnę naturalnie rodzić no ale jeśli uparciuszek zostanie w takiej pozycji jak jest to nie będę miała wyjścia i tylko cc :-) wszystko zniosę dla swojego kochanego Cudu :-) :-) Córci Kochamy Cię z całego serduszka :-) :-) :-* :-*



A oto i zdjęcia furmanki :-) na żywo wygląda lepiej :-) :-) :-)
2c42379edbd22986gen.jpg

bbc0d5bb35554b50gen.jpg

6aca2f859e76745cgen.jpg

5a39ce0dc130bbecgen.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 września 2015, 23:10

19ilonka87 bezsilność 20 sierpnia 2015, 22:49

Dziś coś we mnie pękło... do tej pory byłam pozytywnie nastawiona teraz wszystkie wspomnienia wracają jak bumerang... Mąż odebrał wyniki nasienia liczba plemników 2mln możemy zapomnieć o inseminacji przed leczeniem wynik mieścił się w normie 21mln... mam żal do całego świata

19ilonka87 bezsilność 20 sierpnia 2015, 23:32

Mąż choruje na łuszczycowe zapalenie stawów leczył się Methotrexate przed kuracją lekarze zapewniali że są to tak małe dawki, że nie będą miały wpływu na płodność a po 3 miesiącach parametry nasienia wrócą do normy, ale po roku od kuracji nie wróciły. Powtórzymy badanie za 3 miesiące z tym że lekarz nie daje nadzieji. Jutro wybieram się do mojego gina zobaczymy co powie pewnie jedyne wyjćcie to in vitro

Wyniki mojego posiewu prawidlowe. ;)
Chociaz tyle dobrego:)

To, co ostatnio to jakiś hormonalny kryzys był :P A już myślałam,że mi się to nie przytrafi i jakoś mnie ominie :)

Powoli zaczynam układać sobie plan 'życia po porodzie' tak żeby wilk był syty i owca cała.
Plany wychodzą różnie, ale można wstępnie dla samej siebie coś ustalić.

*Karmienie piersią - liczę max. 6 miesięcy, może 5 ,bo chce mieć też troche cycków dla siebie i męża.. a i latem więcej będziemy na dworze z małym, więc wygodniejsze byłoby mm.
Noo.. Nie ukrywam, do życia seksualnego tęsknię niezmiernie! Ach! Ewidentnie tego brakuje.

*Powrót i robienie lepszej formy. Czyli plan powrotu do lepszej wagi - 65kg. w której czuję się jak miss świata :P hahhaha ale wtedy mam miseczkę C. Jakoś to przełknę :) Czyli jakby nie patrzeć, będę miała do zrzucenia ze 20 kg !!! MASAKRA!!!
Wybrałam już treningi, w domu, zacznę jak tylko dojdę do siebie. Może zaczniemy jeździć potem na siłownię, jeżeli mężowi pomoże zamrażanie nerwów w grudniu i plecy już nie będą go już bolały . Wtedy na 2,5 godzinki spokojnie będę mogła Małego zostawić w domu z teściową, zostawie jej mleczko i będzie git. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu.

*Zaczynam trenować cierpliwość i stoicki spokój.. zobaczymy na jak długo. Dziś wyszło to samo z siebie, aż byłam w szoku, że nie zaczęłam wyzywać męża.
Położyłam mu kanapki przed nosem, na stoliku. Chciał TERAZ bo był głodny. Ale GRAŁ na konsoli i był przejęty, więc grał dalej, pomimo stojącego kilka minut talerza przed nosem. Pech chciał, że w czasie jego fascynacji wskoczył kot na stół, podążając za zapachem szynki prasowanej z pudełka.
Pewnie to nie kot zwalił szklankę z sokiem na podłogę, tylko podczas machania ręką z jojstickiem i mówienia "PŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚIK" zrobił to on. Ale nie wnikałam. Dostałam na pocieszenie słowa złości "TE TWOJE KOTY ! "
Bez słów pozbierałam szklankę, umyłam 3 razy podłogę i ponownie zaprosiłam do stołu .
Wieczorem po obejrzanym filmie ("Znaki"), oznajmiałam :
Jeszcze musisz się tego nauczyć, żeby mieć oczy dookoła głowy. To trudne, wiem.
Ja już dawno się tego nauczyłam i nie mam z tym problemu. Teraz Ty musisz się tego nauczyć, bo jesteśmy we dwoje.
Robiąc jakąś rzecz, musisz myśleć o kilku innych rzeczach na raz.

Przyjął do wiadomości :)

Ale fajnie mi to wyszło ! Muszę mało mówić w trudnych, a wręcz proszących się o wybuchnięcie sytuacjach, a dopiero później podsumować, ale nie krzyczeć, tylko spokojnie w odpowiednim momencie i warunkach powiedzieć . Mam nadzieję, że uda mi się go ułożyć troszkę, bo jest nerwowy, wszystko musi być na JUŻ i jak za coś się bierze, to nie pomyśli :) ale od czego ma mnie :)
A jeszcze dziecko będzie, to będzie musiał mieć cierpliwości, a cierpliwości.. nie wspominając o wszechwiedzy na każde pytanie, wyrozumiałości itd.

Muszę Wam powiedzieć, że nie boję się macierzyństwa. Nie wiem czemu tak mam, ale z każdą rzeczą w życiu sobie radzę i zawsze muszę znaleźć wyjście z sytuacji. Od małego wszystko "JA SAMA" i wyrosła ze mnie samośka. W każdej dziedzinie sobie poradzę. Nie mam pesymistycznego podejścia , zawsze wiem, że się uda , no bo kto ma sobie poradzić jak nie ja :)

Dobra. Kwestia Pampersów. Mam kupione już Pampers Care 2-ki (3-6kg) 72szt. za 28zł. Znajoma miała, bo jej zostały, to odkupiłam, bo nie drogo.
Na koniec października będę miała z Norwegii , 2 paczki jedynek (2-5kg) i ze 20 paczek dwójek.
Za sztukę wychodzi 0,27 gr :) i mają jeszcze taki pasek na pampersie, że jak jest już zasiusiany, to pasek zmienia kolor, więc nie trzeba ręki wkładać ;)
Fajnie, bo jeździć nigdzie nie muszę, sama ciocia męża mi przywiezie:)

idę spać, bo się zesikam:P

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 21 sierpnia 2015, 08:14

O raju jaka ulga...myslalam ze nigdy nie zaczne nowego cyklu...

Zatem zaczynam 5cs.
W poniedzialem mam duzo planow:
-lece na hormony estradiol, fsh, prl, lh i progesteron
-zapisuje sie na fitness 2x w tyg
-zaczynamy z mezem dietke

To bedzie dobry miesiac. Nawet jak sie nie uda to nie bede miala poczucia ze czegos nie dopilnowalam :-)
Musi byc dobrze!

Buziaki :*

mmarzenak Tak bardzo chce.. 21 sierpnia 2015, 08:28

Miałam dziś rano testować.. ale po drodze do apteki pokłóciłam się z mężem i skutkiem tego był brak zakupu testu! fuck! dziś już na 100 % muszę kupić.. oby tylko @ nie przyszła...

Moja klinika na 23 miejscu O.o
nie wygląda to najlepiej


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2017, 09:16

k,NDU2ODE0NTYsNzQzOTMy,f,linia73.gif

Wczoraj był okropny dzień. Na zmianę robiło mi się to zimno to gorąco. Od rana do godziny 16 mdłości, a jak one ustały zaczęło mi się robić słabo, normalnie do toalety szłam i myślałam, że się przewrócę. Wieczorem mdłości powróciły, nie mogłam zasnąć. Jak już zasnęłam budziłam się co jakiś czas.

Dziś już o 5 oczy jak pięć zł miałam. Ogarnęłam się i na 7 poleciałam na pobranie krwi i do położnej na badania I trymestru. Bardzo fajna ta położna, przypadła mi go gustu. Życzyła spokoju i do zobaczenia za tydzień, żeby założyć kartę ciąży. O niczym innym nie myślę, chcę już zobaczyć mojego małego bejbika i jego serduszko - wtedy będę spokojna.

Po południu niskie ciśnienie momentami 98/70 - kiepsko się czuję, zakłuwa mnie w klatce piersiowej, jestem senna. Męzu wracaj juz z pracy...


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2015, 21:52

No i mamy kolejny dzionek, piąteczek, piątunio :)
Dziś jedziemy z M. do dzieciaczków (mojej chrześnicy i jej brata), na samą myśl aż mi się "ryjek" cieszy :)

Temperatura rośnie, jak na moje oko owulka była wczoraj, ale na 100% pewna nie jestem... Z duphastonem na razie się wstrzymałam (przynajmniej do jutra) Ovu zaznaczyło owulację na 15 dc, ale porównując wykres do tego, który miałam w maju, to pewnie przesunie o dwa dni i chyba raczej jego koncepcja potwierdzi się z moją, że jednak owulka była 17 dc, ale ze mnie taki znawca, że żaden. Jakby któraś się bardziej orientowała i zerknęła, byłabym wdzięczna za interpretacje i podpowiedź...
Miłego dnia dziewczynki :)

No nic czekam na @. Moj posiew ok. Takze sono-hsg w nastepnym cyklu. Mam nadzieje, ze nie bedzie bolec. No i chyba inseminacja. O ile lekarz nie zaleci odczekac. Ale watpie.

Dziś temperaturka niewiele różniąca się od wczorajszej... 36,93
Jakoś dzisiaj mam smutne, głupie przeczucie, że chyba jednak nic z tego nie będzie...takie głupie myśli, że aż chce się ryczeć... choć pogoda ładna, M przed pracą dał buziaka, wszystko ok... nic nadzwyczajnego nie czuję... totalnie nic poza tym co przez ostatnie kilka dni...
aha no i album ze zdjęciami też nie odebrany, bo fotografka miała zajęty dzień:)
11:55 - 37,23'
17:22 37,41


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2015, 17:22

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)