I po wizycie u nowej pani doktor
jestem szczesliwa bo chyba w końcu trafilam na porzadnego ginekologa. Nie zbyla mnie uwaznie sluchala i wypytywala o wszystko nawet o to w jaki sposob licze cykl czy od plamien czy pozniej. Ba! Czytala nawet przy mnie uulotke leku na padaczke meza. Przejrzala rowniez moje wszystkie badania z ostatnich 5lat. Jestem pod wrazeniem i pelna nadzieji.
Na sama wizyte bylam przygotowana przynioslam wszystkie ostatnie wyniki badan lacznie z usg ktore ogladalo 2 innych ginekologow i twierdzili ze jest cacy. Otoz nie do konca. Stwierdzila ze raczej byl bezowulacujny. Hormony tez okazuje sie ze sa nie bardzo. Tsh dla kobiet starajacych sie jest inne od przyjetych widelek. To co przyjelam za bardzo dobry wynik jest wynikiem o polowe za wysokim.
Poki co dostalam skierowanie na rozszerzone hormony i mam zrobic usg w 14dc czyli w poniedzialek. Pani doktor pezepraszala ze pierwsze badania daje takie banaly ale musi od czegos zaczac w diagnostyce. A i maz ma sie zapisac na badanie. Mielismy jechac dzisiaj ale już odpuscilismy. Jutro maz ma dzwonic i sie zapisywac.
jest dobrze! Bede na pewno niedlugo mama u goraco w to wierze! A co 
Dobranoc kochane 
Już po kontroli. Wszystko pękło i lekarz powiedział, że endo bardzo dobre. 9 listopada mam zrobić betę a 8 listopada mam 31 urodziny
To byłby najpiękniejszy prezent jaki mogę sobie wyobrazić 
Przede mną była w gabinecie para i jak wyszli to przytulali się i było widać ogromne wzruszenie i radość. Czyli im się udało
Sama wzruszyłam się ich szczęściem
To dało mi większą nadzieję i siłę do dalszej drogi. Pokazało, że warto walczyć!
Uczę się interpretacji wykresu od tego miesiąca. Oczywiście średnio mi to idzie na chwilę obecną. Zapytałam dziś lekarza czy to w przypadku stymulacji ma sens. Powiedział, że nie i że dla niego to w ogóle nie ma sensu. Ale co tam 
USG POŁÓWKOWE- wszystko jest w normie, lekarz potwierdził że to córeczka.
Ucieszeni ze zdjęciem oraz płytką pojechaliśmy do moich teściów, a ich to nawet nie obeszło. Gdy włączylismy film teściowa tylko zerkła i dalej oglądała serial. Było mi bardzo przykro. Mąż pyta jej czy nie chce oglądać, a ona na to: no przecież zobaczyłam. Powiedziałam do męża: no cóż Kochanie to ich piąta wnuczka to co się będą rozczulać.
A jakiś czas temu powiedziała mi, że musi być chłopiec żeby miał kto nazwisko przekazać! Jak ona może taka być?! Dobrze wie, że dla nas to dziecko to prawdziwy, wyczekiwany Cud. A ona niezadowolona 
Na szczęście my kochamy naszą kruszynkę najmocniej
obejdzie się bez fałszywych dziadków..
12 tydzień 5 dzień ciąży 
31% ciąży 
Do trzeciej wizyty i USG genetycznego zostało: To już dziś 
Dzisiaj o godzinie 15:00 mam badania genetyczne. Od wczoraj męczy mnie rozwolnienie, ale myślę że zaraziłam się od Klaudii bo ją też ostatnio męczyło. Stres jest myśle dość spory, ale staram się o tym nie myśleć. Wierzę że Bóg czuwa nad nami i sprawi że ten maluszek będzie zdrowiutki 
Trzymajcie kciuki 
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2015, 06:24
I jak tu wierzyć, że się cokolwiek uda, skoro własny organizm jest przeciwko tobie? Zero regularności, a jak już się uda wyłapać pozytywne objawy owulacji, to okoliczności nie sprzyjają.
Pierdzielę te naturalne metody i ziółka. Idę do lekarza niech mi przepisze hormony, czy nie wiem co tam zrobi. Dosyć bujania się!!
Chciałam wyrzucić test z wczoraj a tu BIAŁA KRESKA. Tak BIAŁA. Zamiast różowej jest biała, @ brak.
40+0
TERMIN PORODU
Wybieram się na ktg. Zobaczymy co w trawie piszczy! Czuję jakbym Bartka już między nogami nosiła a tu jeśli chodzi o rozwiązanie to jakoś niewiele się kroi.
Standardowo wszyscy do mnie dzwonią i pytają, z jednej strony rozumiem, ale ludzie a jakbym tak rodziła? Mam odebrać między jednym skurczem a drugim? Zadziwiło mnie to, że odebrałam wczoraj aż trzy telefony z pracy. Jedna koleżanka się osmieliła zadzwonić, no bo przecież nie odbiorę jak rodzę. Powiedziała drugiej, że nie rodzę to i ta zadzwoniła. No a na wieczór, mój kochany kierownik! Mówię mu, że to miłe, że tak wszyscy pamiętają a on mi mówi, że oni na pracy się skupić nie mogą, bo o niczym innym nie gadają! Miłe to takie, nawet nie przypuszczałam, że za nimi zatęsknię i, że oni będą tęsknić za mną.
No to jadę na to ktg, jak nic w planach mój syn nie ma to potem pojadę na wizytę do mojego gina, bo mi się zwolnienie kończy i zajrzę do tych moich koleżanek!
Uprzejmie informuję, iż S został rano brutalnie zgwałcony - na śpiocha:))
))
Gdzie ta moja owulacja, pytam się? W nosie? Żadnych odczuć, nic nie czuję. Śluz jak na lekarstwo. Wodę pije litrami, wiesiołek łykam, oeparol i co? I dupa blada.
Nie może mnie przecież ominąć 500zł obiecane przez PIS.
Jakbym zaszła w ciąże to przecież bym teraz grzecznie już od 7.00 pracowała a nie siedziała na OVU. A tak siedzę i co chwilę mnie korci, żeby coś poczytać.
Później napiszę wątek o mojej teściowej....

Dzisiaj ostatnia bitch
No tak ale nie zapominajmy że czeka nas jeszcze jedno opakowanie ale zawsze to jakiś przełom to opakowanie się skończyło to drugie kiedyś też się skończy 
A teraz opiszę wam moją kolację z mężem kilka dni temu... W sumie nie wiem czy płakać czy się śmiać... Gamoń i tyle...
Jemy kolację w kuchni wszystko pięknie miło hi hi ha ha itp. Nagle piękny wyskakuje z pytaniem wiesz kto to jest A. Ziółkowska? No jasne że wiem, najstarsza Polka urodzona dzięki IVF odpowiadam... No a wiesz widziałem ją ostatnio w telewizji mówi mąż. No to ja szok że w końcu się zainteresował tematem że zapamiętał. Wszystko byłoby pięknie ładnie itp ale wyskoczył z tekstem no ale wiesz ona jest normalna?! Myślałam że wbije mu widelec w oko!? Odpowiedziałam dławiąc się jedzeniem a jaka miała by być? Z dodatkową ręką ? Zieloną cerą czy po prostu z pisiorem na czole? Oczywiście usłyszał wiązankę i zapytałam czy on chce małego kosmitę czy dziecko bo niestety muszę go rozczarować ale nasze dziecko będzie normalne... Skruszony przyznał mi rację.
Piszę wam o tym dlatego żebyście wiedziały że faceci ogólnie są lekko niedorozwinięci i trzeba ich brać z wszystkim plusami i minusami. Ważniejsze jednak jest to że jeżeli mój mąż, facet po dwóch transferach gada takie pierdoły to co mają mówić/ myśleć osoby dla których IVF to czarna magia lub inne gusła? Utwierdziłam się tylko w przekonaniu że do puki pary same będą robić tajemnicę ze swojego leczenia w naszym ciemnogrodzie nic się nie zmieni
A uwierzcie że ciemnota dopiero nadciąga, niedługo nazwiska osób korzystających z leczenia metodą sztucznego zapłodnienia będą wisiały na drzwiach kościoła... No nic to tyle w temacie ogólnie jestem przerażona tym co nadciąga.
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2015, 08:03
Caly czas w dwupaku. Mam nadzieje, ze ruszy samo. We wtorek bylo wszystko pozamykane szyjka w strone krzyza. Ktg bardzo dobre z synkiem wszystko ok. Jutro wizyta oby cos sie juz tam ruszylo bo nie chce wywolywania:(
wg usg 5t1d, wg OM 5t3d.
Taki mialam plan sie w koncu wyspac... uhm, jak zwykle spalilo to na panewce. Wczoraj zasnelam gdzies dopiero ok 1 w nocy. Rano pobudka 6.30
Ale to wszystko przez D. Ma taki irytujacy zwyczaj, ze jak idzie na 8(tak, jak dzis), to budzik ustawiany jest na 6.30, po czym i tak wstaje o 7. A do tego czasu niekonczace sie drzemki w telefonie. A u mnie niestety tak jest, ze jak sie juz wybudze, to dupa, nie idzie dalej spac ;/
Wiec zrobilam sobie herbate, wzielam kwas i magnez i mysle.
Czekam jak na zbawienie na info od PIPu. zlozylam skarge na mojego pracodawce, ktory nie wyslal mi rozwiazania umowy, tylko swiadectwo pracy. Oczywiscie odpisalam i odeslalam to swiadectwo, ale jeszcze nie odebrali listu - termin im mija 30go. Wiec sie wkurzylam i napisalam do PIPu, bo nie dosc, ze umowa na pol etatu (przy liczbie godzin sr. 210), to jeszcze cos takiego. Od 5go jestem na L4, musze isc dzis do lekarza, zeby przedluzyc. Najgorsze, ze w tym liscie, ktorego nie odebrali sa moje dwa L4. Obawiam sie, ze cala sprawa skonczy sie w Sadzie Pracy niestety.
Ciaza
Martwi mnie brak objawow, bo jedynie co to taka ociezala jestem, no i lekko mnie podbrzusze pobolewa, ale zadnej krwi nie widac. Takze musze byc dobrej mysli. Jak tu wytrzymac do tego 25go do wizyty? Chyba pojde za dwa tygodnie wyblagac gina, zeby mnie przyjal, bo na prywatne mnie nie stac.
Tak patrzylam, ze wiele dziewczyn robi sobie zdjecia brzuszka. U mnie moze byc lekki problem, bo ja nie badac w ciazy, wygladalam jak w ciazy, wiec zdjecia nie beda adekwatne 
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2015, 08:06
mam już komplet wyników
testosteron też mam w normie.
Pozostało mi zrobić HSG i nasienie Macho.
aha i pozostało mi jeszcze: zajść w ciążę! LOL
i żeby się dobić policzyłam, który to już cykl starań: 31.
ciekawe, przy którym traci sie nadzieję.
Jutro wyniki Badań HP mam odebrać ze szpitala. Mąż musi iść do pracy więc pojadę po nie sama. Boję się 
Jeśli ja coś zrobiłam żle i moje maleństwo przez mnie odeszło:-( O tylu rzeczach nie wiedziałam , że mogą zaszkodzić(np. opryszczka na ustach). Wydawało mi się , że dobrze się przygotowałam do ciąży... Dużo czytałam co można a co nie itp... a jak widać to wciąż za mało.
Wszyscy mi powtarzają , że z czasem będzie lepiej ale jest co raz gorzej:-( bardziej odczuwam chęć przytulenia dziecka , opieki. Cały czas myślę o tym co się stało, gdzie kolwiek bym nie była:-( Najgorsze w domu chcą mi udowodnić , że ja tak wcale nie mam żle. Teściowa mi wczoraj opowiadała , że jakaś znajoma w 5mc ciąży, a jakaś tam druga przy porodzie itp..
No fakt jak już jest wyższa ciąża może jest i gorzej
ale ja też cierpię. Ja długo czekałam na to dziecko.
Powoli zaczynam wierzyć , że jakiś pech nas prześladuje:-(. Mieszkamy na wsi z mężem i jak co dzień jakaś praca jest
mąż pojechał sam wywieść śmieci i spadł z woza prosto na widły!!. Na kół się na widły (na brzuchu), jak by nie zdąrzył wyciągnąć ręki to by się całkiem przebił i nawet by nie dał rady wrócić do domu. Jak wrócił do domu i powiedział mi , że już byś męża nie miała i opowiedział co się stało to mnie zamurowało!!. Nie mogłam słowa powiedzieć i płakać mi się chciało... Rany na szczęście nie są bardzo głębokie , zastrzyk od tężca także miał. Wyjdzie z tego cało!!
11 cs 25 dc 10 dpo iii powiem Wam, mój wykres się w końcu opanował i nie odpierdziela szajsu
w ogóle takie pozytywne nastawienie mam przez tą obronę mgr:D i myślę nawet, czy nie spróbować jak najdłużej wytrzymać z tym testem, no bo tak jak zrobie jutro to może nie wyjść nawet a jak zrobie w sobote/niedziele a a nóż widelec wyjda II to zejde na zawał bo nie będę miała jak zrobić bety, więc chyba najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie poczekanie do poniedziałku a jeżeli już do poniedziałku wytrzymam to i do wtorku będę mogła poczekać bo wtedy ma być @. No to tyle chyba na dziś, lecę z psami na spacerek a o 13;30 do pracy 
No i KONIEC STARAŃ w tym cyklu. Ja wiedziałam, że nie będzie kolorowo. No bo jak by miało być? Mi miałoby się coś udać tak jak zaplanowałam?
Jacek chory całkowicie, ból gardła, katar, lekka temperatura. Generalnie znajduje się w stanie całkowitej nieprzydatności do użycia. Nie mam co się na niego złościć, bo to nie jego wina, że jest chory, a bzykoserca z przymusu to nic fajnego. Tylko żeby on się nie zachowywał jak małe dziecko, to byłabym o niebo szczęśliwsza.
Wczoraj zrobiłam konającemu herbatę, kanapki, dałam leki, przykryłam kocykiem, włączyłam film i leży, smarka, jęczy aż stwierdził, że to wszystko nie ma sensu i mam go oddać do hospicjum! Prawdziwie dzielny mężczyzna!
Temperatura niestety nie powala na kolana, a dziś to nawet trochę opadła. Myślę, że cykl niestety na straty, ale na szczęście było jajco
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2015, 10:15
14 dc na szczęście ovu się przesunie. Wczoraj na wizycie pęcherzyk miał dopiero 16mm. Lekarz stwierdził że chyba wybłagałam przesunięcie ovulacji hihi więc może nie wszystko stracone. M będzie w sobotę nad ranem więc od razu przystąpimy do działania(znając nas będzie się działo
). Jednak zmartwiła mnie jedna rzecz, być może nie uda nam się przystąpić do drugiego cyklu invitro. Nowa władza nowe zasady. Wszystko ma się rozwiązać na dniach. Póki co refundacja ma być do czerwca 2016 ale najprawdopodobniej już od stycznia jej nie będzie
No cóż zostaje nam tylko liczyć i czekać na cud MAŁY CUD!!!
Z forum endo possitive polecenie zakupu supli na endo:
Shatavari, Moringa, Triphala, Maca, Tricatu, Ashwaganda, Cacao Raw, Shavarti, Dobra multivitamina, wit E800IU, wit C MAX lewoskrętna, Probiotyk 100Bilionow, Wiesiolek, olej z pierwiosnka, Aloes Uzbrojony, Zwykly aloes vera, pieprz Cayenne, oregano
30 dc. Spojrzałam w kalendarzyk i czasem dostalawalam wredna @ właśnie 30 dc a zazwyczaj 31 dc więc czekam do jutra. Żadnych testów nie robie. Co ma być to będzie. Dziś śniło mi się że zobaczyłam dwie kreski na teście, obok był licznik bhcg i było coś ponad 300, potem zaczął spadać, poszłam do łazienki i dostałam okres. Nie mogłam po tym zasnąć. Wczoraj z moim M pojechaliśmy nad Wisłę rowerami, wzięliśmy ciepłą herbatę w termos i kupiliśmy swoje ulubione czekolady. Ja jakoś jadłam tą czekoladę na siłę, dziwne no zawsze kochałam słodkie tymbardziej przed miesiączka... Siedzimy sobie i nagle mój M powiedział że chciałaby całować mój taki malutki brzuszek który wciąż by rósł. Chciałam się rozlaplakac bo od pewnego czasu jestem tykajaca bomba. Wszystko mnie wkurza wokół nawet to że spadł mi wczoraj katalog na ziemię. Nie czuję żadnych bólów piersi, żadnych bólów jajników, mam ogólnie suchość a wieczorem miałam delikatną zgage. No cóż, jutro termin przewidywanej @, testu na razie nie robie poczekam aż będzie się spóźniala wtedy zrobię. Idę zrobić sobie frytki TAK NA ŚNIADANIE FRYTKI i dalej będę gnic w łóżku bo nie mam nic do roboty.
Tracąc wiarę w starania, wracam do tego samego punktu- wiara w Boga. Bez niej jest źle. Przeszłam już Nowenne a teraz będę prosić błogosławionego JP II o pomoc...
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami
Synu Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo - módl się za nami
Święty Janie Pawle - módl się za nami
Zanurzony w Ojcu, bogatym w miłosierdzie,
Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka,
Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
Całkowicie oddany Maryi i przyodziany Jej szkaplerzem,
Przyjacielu Świętych i Błogosławionych,
Następco Piotra i Sługo sług Bożych,
Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary,
Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań,
Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej,
Gorliwy Miłośniku Eucharystii,
Niestrudzony Pielgrzymie tej ziemi,
Misjonarzu wszystkich narodów,
Świadku wiary, nadziei i miłości,
Wytrwały Uczestniku cierpień Chrystusowych,
Apostole pojednania i pokoju,
Promotorze cywilizacji miłości,
Głosicielu Nowej Ewangelizacji,
Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię,
Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia,
Papieżu Bożego Miłosierdzia,
Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary,
Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba,
Bracie i Mistrzu kapłanów,
Ojcze osób konsekrowanych,
Patronie rodzin chrześcijańskich,
Umocnienie małżonków,
Obrońco nienarodzonych,
Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych,
Przyjacielu i Wychowawco młodzieży,
Dobry Samarytaninie dla cierpiących,
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,
Głosicielu prawdy o godności człowieka,
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,
Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata,
Uosobienie pracowitości,
Zakochany w krzyżu Chrystusa,
Przykładnie realizujący powołanie,
Wytrwały w cierpieniu,
Wzorze życia i umierania dla Pana,
Upominający grzeszników,
Wskazujący drogę błądzącym,
Przebaczający krzywdzicielom,
Szanujący przeciwników i prześladowców,
Rzeczniku i obrońco prześladowanych,
Wspierający bezrobotnych,
Zatroskany o bezdomnych,
Odwiedzający więźniów,
Umacniający słabych,
Uczący wszystkich solidarności,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami
Módl się za nami święty Janie Pawle.
Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.
Módlmy się: Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa świętego Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada 2015, 22:32
28dc
Uhhh... siedzę w pracy i zwijam się z bólu. Ale nabrałam się ostatnio tych przeciwbólowych na zęba to teraz już nie biorę. Latam do łazienki i sprawdzam czy to już. Ale jeszcze nie
dziś już będzie tak czuję. A jak nie, to jutro już powinna być. Całe szczęście jutro wolne tylko stolarz przychodzi więc nie poleżę zbytnio. Szkoda tylko że na sobotę będę mieć bo imprezę Halloweenową mamy. Może już przynajmniej ból brzucha i pleców przejdzie.
Poszłabym do domu już, wskoczyła pod kocyk z gorącą herbatką... ale nie, jeszcze 9.5h w robocie...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.