27t1d
Czwartek
Święta!!
Z tej okazji życzę Wam marzeń spełnienia!

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 grudnia 2015, 13:00
4 DNI DO TERMINU
Jednak dziś do miasta nie jadę, bo zwolnił się termin i mężu jedzie na tatuaż, a z nim siedzieć nie będę 
Właśnie przyszła paczka z tetrami, więc wrzuciłam do pralki i później sobie poprasuje, no bo przecież mam nowe żelazko, więc prasowanie musi mi już sprawiać przyjemność 
Okropnie polubiłam zamawiać przez internet... no nie muszę łazić, a gość mi wszystko przywiezie. Zamówiłam psu nowe, dużo większe miski, żebym nie musiała się dwa razy dziennie schylać i uzupełniać wodę i karmę
no i tu sama się sobie dziwię - kupiłam jej jeszcze wodoodporne miękkie butki na łapy..bo tu jest problem gdy pada deszcz- nie chce sikać jak jest mokro! Łapy ma okudłaczone, długo schną później, a i tak nie da się ich wytrzeć żeby były suche.. tak więc żebym mogła rach- ciach po porodzie wyjść z psem i nie bawić się w wycieranie łap, podłogi i tak dalej, zamówiłam jej te wodoodporne butki .. Będzie musiało jej pasować, no bo nie ma wyjścia 
A tak ogólnie zasypiam około 2 w nocy.. normalnie na czuja.. czekam aż coś się zacznie dziać 
hahaha
zaraz wrzucę swoje zdjęcie w dwupaczku 
Od 9 listopada waga Nastki skoczyła z 3740 na 3880! Kolejna wizyta p. Ani w środę, zobaczymy co tam wskaże wyświetlacz wagi 
Wkońcu doczekałam się,dwóch dni wolnego! Wczoraj i dzis. To co miałam zrobić,zrobiłam wiec herbatka, i dziś leniuchuje.
Ostatnio, coraz bardziej jestem zmęczona. Spałam od 21 do 8;30!! szok! A ja tak kochalam po nocach tv ogladać,a teraz nic 
Nie mogę się doczekać kiedy przybędę na wizytę do ginekologa. Jeszcze niespełna tydzień! Ah stresik mały jest 
Umowe mi podpisali, jestem spokojna 
Oprócz,ze jestem senna,to bolą mnie piersi ,i troszke mnie mdli.
Dobry znak 
Miś daje buzi na dobranoc kropeczce, to takie słodkie!
Tak bardzo Go Kocham
Jest fantastyczny! Wiem,ze bedzie dobrym i Kochanym Tatą.
Jest idealnie!!! 
4 dni po ostatniej owulacji wspomaganej pregnylem i clo...od wczoraj biore dupka i czekam...nie wiem czy mam nadzieje...chyba tak,bo gdybym jej nie miała to zapewne nie brała bym w tym cyklu żadnych wspomagaczy...
No i przyszedl w koncu okres..pierwszy od porodu...dzieki ci metformino! 
czuje sie juz znacznie lepiej...mala daje nam popalic w nocy strasznie...wlasnie sie przebila dolna lewa dwojka i gorna prawa jedynka...mamy wiec winowajce!
35 TC ( 34t2d)
Kurde chyba miałam w nocy i teraz (po jednym) te słynne skurcze B-H. Albo i moje jelita znów dostają szału
W każdym razie ciągnęło i bolało jak na okres na dole brzucha, stwardniał a przeszło jak się położyłam na lewym boku i poodychałam torem brzusznym. Mały jak zawsze dokazuje więc się nie denerwuje. I tak w sumie to ja mam napinania macicy od 18tc a B-H mają prawo już się pojawiać, toż to końcówka dwupakowej drogi mej :)Och co ten mój Syn w brzuchu matki swej wyprawia. Jak nie maraton biegowy hehe to skoki jakby narciarskie albo boksowanie rączkami, tarcie stópką o stópkę. Ciasnawo już tam małemu Człowiekowi ale bezpiecznie
Nie ma jak u mamy
No i przez te Jego wiercenie, czasem nawet chyba łapkami blisko mojej szyjki, ciężko mi się ostatnio wysiusiać. Moje ciało i mój pęcherz jednak odczuwa te 2 kg kochanego Ciałka. Ileż to ja czasu na kiblu za przeproszeniem ostatnio spędzam, by się załatwić. Na szczęście to nie zapalenie pęcherza a mój aktywny Berbeć 
Co tam jeszcze u Nas... Mąż mi zachorował
Najpierw gardło, teraz suchy kaszel. Wczoraj się wygrzał w łóżku a dziś niestety trzeba już do pracy iść i dostaje niedawno sms, że " Czuje się jakby niedźwiedź nim tyłek podtarł " hehe P. i jego poczucie humoru
Biedny mój, strasznie mi go szkoda
Ja też pije znów herbatkę z miodem, cytryną i sokiem malinowym, co by się wzmocnić i nie zrazić...
Z frontu przygotowań to mogę być z siebie dumna bo po zakupie jeszcze płynu do płukania Dzidziuś i odplamiacza Lovela ( do kilku używanych ciuszków):

Udało mi się całkiem sprawnie ogarnąć temat prania, prasowania i składania ciuszków, ręczników, prześcieradeł, pieluszek i otulenia do leżaczka. Wyszło jakieś 5 pralek i suszarek. Pozostały mi do uprania pościele, reszta tekstyliów moje koszule do porodu i szlafrok by też malucha nie uczuliły i były bezpieczne. A to taka namiastka prania ku pamięci mej:

Jakiś czas temu przyszła też do Nas wanienka. Taka na stojaczku, by moje plecy za bardzo nie cierpiały z korkiem i termometrem już w środku. Biała z Kubusiem Puchatkiem bo taka wydała mi się najbardziej uniwersalna, nawet dla drugiego Bejbi, mam nadzieję że córeczki
:

Oraz druga paka z laktatorem, termometrem na podczerwień, karuzelką nad łóżeczko, termoforkiem z pestek wiśni na ewentualne bóle brzuszka ( tata przetestował, super grzeje), cieńszym kocykiem i kostką sensoryczną dla Maksa :

Wczoraj jeszcze dekorowaliśmy kącik Maksa. Tak tak wyrodna żona kazała swemu choremu mężowi coś robić
A właściwie to sam chciał i miał przy tym dużo frajdy
Dobra uciekam na drobne zakupy między jednym deszczem a drugim...
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2015, 12:35
33T(32t6d) 50 dni do TP
Na 12 jade do pracy, moze to I dobrze bo sama nie moge juz ze soba wytrzymac. Ahhh te moje nastroje, dzien zaczynam od porannego placzu, potem sie uspokoajam I jakos to leci..hehe
P. omija mnie szerokim lukiem co przyjmuje ze spokojem bo zalazl mi za skore I nie chce mi sie nawet spedzac z nim czasu. Otoz w weekend znow sobie wyjezdza z kolegami, ja pracuje do soboty wlacznie wiec bylo by milo dac mi troche odpoczac ale nie..Powiedzialam mu ze skoro TP coraz blizej to chcialabym wyjechac gdzies na weekend we 3 a on co zrobil????Kupil/dostal...bilety na poniedzialkowy mecz irlandii I powiedzial ze mozemy isc w nagrode ze go znow caly weekend nie bedzie. Powiedzialam ze podziekuje za taka rozrywke bo 2h w zimnie na plastikowym siedzonku to dla mnie zaden relax pozatym adas ma test we wtorek I ktos go musi do niego przygtowac. Stanelo na tym ze jedzie sam z kolega I wraca sobie do domu we wtorek. Wczoraj przyszlo zaproszenie na slub jego kolegi na 29 grudnia..tekst mojego meza..myslisz ze dasz rade pojsc??? Spojrzalam tylko na niego bez komentarza bo ironiczny komentarz pojawil sie w mojej glowie z predkoscia swiatla.
Mysle ze duzy wplyw na moj nastroj ma samopoczucie, ktore jest fatalne.
Wymiotuje, nie moge spac do tego w nocy dostalam rozwolnienia, myslalam no tak..rodze..hehe
Ale tak sie nie stalo. Na dodatek calosci mam starszna infekcje bozenki, mysle ze to grzybica mi sie pzryplatala..wszystko mnie boli, nie moge chodzic ..przypomnial mi sie polog..hehe I co jeszcze przedemna. Moj lekarz w calej swojej wspanialosci zapisal mi antybiotyk I tak myslalam ze chyba mi to za bardzo nie pomoze ale co tam wzielam. Lekarzem nie jestem ale mialam racje zrobilo sie jeszcze gorzej. W poniedzialek mam rano wizyte u polskiej lekarki jak wytrzymam do tego czasu.
Jak czytam wpisy Feski I Zelmy to widze swiatelko w tunelu I mam nadzieje ze tez mi sie trafi aniolek, Adas niestety aniolkiem nie byl. Budzil sie co 2h na karmienie bo byl ciagle gldony, mysle ze to byla moja wina I moze mleko przez to ze ciagle siedzial przy cycku nie bylo wystarczajaco sycace. Stwierdzilam ze skorzystam z pomocy laktatorki I moze tym razem pojdzie mi latwiej.
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2015, 12:28
13 dpo temp nadal niska , dziś 36,56 dziwne to bo jak nie brałam duphastonu to temp byla wyzsza w tych dniach, no masakra co to się u mnie dzieje... już zaczynam myśleć, że jednak w tym cyklu nie miałam owulacji... bo przecież gin mówiła coś że ten pęcherzyk w 10 dc co miał 26mm to mogła być pozostałość z poprzedniego cyklu...co prawda byłam potem u niej i powiedziała ze pęcherzyk pękł miedzy 10 a 12dc.
Od jutra się spodziewam @.... zobaczymy....
Gdzie jesteś moja energio ??
Najchętniej położyłabym się spać.
Nie mam na nic ochoty, nawet na zmianę samopoczucia. Zawsze, gdy wpadam w taki denny nastrój lub gdy się nudzę, chodzę i próbuję znaleźć sobie zajęcie, normalnie pragnę się jakoś ożywić, a dziś mam wszystko gdzieś i nawet nie denerwuje mnie ten stan.
Wczoraj miałam plan, aby dziś wydrukować kilka cv, popatrzeć w necie gdzie są jakieś szkoły, przedszkola,restauracje i pójść się popytać o pracę, ale dziś naprawdę nie mam na to ochoty.
Mężuś dalej obrażony, co nie pomaga. Ciekawe czy się odezwie po powrocie z pracy ...
12 dpo. Nie podoba mi się mój wykres, bo tempka skacze raz w górę,raz w dół..jakby nie mogła być bardziej stabilna. Nadal czuję piersi. Wkręcam sobie,że zaczęły boleć wcześniej niż zwykle,ale jakie to ma znaczenie? pewnie żadne. Bolą jak zawsze przed okresem.. Gdy przyjdzie okres, chyba oleję wszystko, przestanę mierzyć temperaturę i zostawię to tak jak jest.
Udało się załatwić zabieg... na poniedziałek. Niby dobrze, że trochę wcześniej. Oprócz tego oddaliśmy krew na kariotypy. Wynik za 4 tygodnie. Za tydzień wizyta u gina po zabiegu i wszystkie badania żeby wykluczyć autoimmunologie jako przyczynę poronienia. Jestem przerażona ilością badań potrzebnych do diagnostyki, ale nie poddam się i za jakiś czas znów postaramy się o dziecko.
12 dc
do ovu 5d
Jutro piątek, piąteczek, piątunio!
Mąż zjeżdża a weekend, nie mogę się już doczekać. I działamy

Mam dziwny śluz, nie wiem czynie szykuje się jakaś infekcja:/
8dpo

temperatura mi spadla i mam mega bol brzucha jak na okres, a do okresu jeszcze tydzien 
to nie sa raczej dobre oznaki
Eee, wczoraj miałam odstawić duphaston, ale na wykresie zobaczyłam coś jakby cień kreski więc połknęłam wczoraj kolejną tabletkę. Dziś powtórzyłam test - taki sam jak wczoraj by mieć porównanie. Niestety tylko jedna krecha. Odstawiam duphaston i czekam na okres. Jeśli nie uda się w kolejnym cyklu, to w grudniu umawiamy się już na 100% na wizytę w Centrum Naprotechnologii. Ciekawe, ile poczekam teraz na miesiączkę..
Małpka się kończy, dobrze bo już mam wielką ochotę posercować
muszę jeszcze zaliczyć laryngologa w sobotę, bo z tym gardłem to z tego co sama w necie wyczytałam raczej jakiś zarazek albo grzybica
miałam długo niedoleczone, cały czas mocno eksploatowane to miała cholera dobre warunki do rozwoju. Od wczoraj posysam regularnie chlorchinaldin, który jest typowo przecigrzybiczny i przeciwbakteryjny i bardzo pomaga, dużo bardziej niż jakieś cholinexy, więc to pewnie to
czytałam, że w ciąży często się takie przypadłości zdarzają więc mam nadzieję, że leczenie będzie nieinwazyjne i nie wpłynie na in vitro. No i mam nadzieję, że będę mogła normalnie chodzić do pracy, bo podjęłam decyzję że po transferze idę na l4 do bety i teraz chcę pracować jak najwięcej. Może transfer zbiegnie się z okresem świąteczno - końcoworocznym i nie będę musiała brać dużo wolnego. 2.01 mamy studniówkę no ale się nie wybieramy, właśnie ze względu na dzidziusia. Pewnie by się nic nie stało ani tam ani w pracy ale wolę dmuchać na zimne. Jeśli nie będę mieć samochodu do dyspozycji to będę spacerować 30min w jedną stronę do szkoły i to w mocno zabiegany dzień potrafi zmęczyć a w pracy też jestem cały dzień na nogach, raczej nie siedzę za biurkiem. A po becie zobaczymy, jak będzie pozytywna i nie będzie przeciwwskazań to myślę, że wrócę. Może, że lekarz zaleci inaczej. No a jak negatywna to wiadomo że wracam. Ale będzie pozytywna 
A propos pracy dzisiaj jedna dziewczyna zapytała mnie "dlaczego ja do niej dymię". No cóż.
Zdrowia i spokoju Wam na te Święta życzę 
38t3d wg owu - 11 dni do TP
39t1d wg OM - 6 dni do TP
Po dzisiejszej wizycie mam pewność, że w ciągu najbliższych 36h nic się nie rozkręci, bo szyjka nadal długa ... pozostaje tylko czekać - oby nie do połowy stycznia 
Mam juz wyniki badan. Morfologia i mocz. Wizyte u gina mam we wtorek. Wpisze co mnie niepokoi. Moze macie jakies pojecie coz to moze byc. Czy aby nie jakies poczatki anemi.;/
Mocz jest ok. Ale morfologia:
MCHC: 32,42g/dl norma; 32-37. (Chodzi o to czy juz nie na granicy niskiej?)
MPV: 8,20 fl norma: 9-13 (za malo)
Limfocyty: 1,51 tys/ul norma: 1,50-3,50 (tez na granicy)
Monocyty: 0,27 tys/ul norma: 0,20-1 (nie za nisko?)
Eozynofile: 0,19 tys/ul norma: 0,10-0,50
Atypowe limfocyty # : 0,02 tys/ul norma:0 (a nie jest zaznaczone obok ze jest za wysoko np)
Atypowe limfocyty % : 0,40% norma: 0,00-2,00
Niedojrzale duze komorki(mlode formy) # : 0,02 tys/ul norma:0 (rowniez nic nie jest zaznaczone)
Niedojrzale duze komorki(mlode formy) % : 0,30% norma: 0-3
To tyle z tego co tak jest na granicy normy. Czy ktos cos?
I co w ogole sa te atypowe limfocyty?
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2015, 15:19
Rzyg, rzyg, rzyg...dalej niż widzę. Podobno pod koniec pierwszego trymestru powinny przejść albo przynajmniej się zmniejszyć a u mnie od kilku dni coraz bardziej się rozkrecają. Zawsze byłam inna. Z dodatkowych kilogramów nici...Z pozytywnych (mam nadzieję) wiadomości to za dwa dni mam genetyczne. Oby bobo był zdrowy. Ciekawe czy dowiem się co to za dowcipniś (jeśli chodzi o objawy) w mamy brzuszku siedzi?
Przeczuwam synka mimo że marzy mi się córeczka 
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2015, 15:45
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.