28 dzień Cyklu .
Czemu My
.............
namówiłam wkońcu Męża na androloga !
Jery, wkońcu!
17.12 - wizyta 
No niestety nie udało się nic załatwić w szpitalu i przełożyć zabiegu. Jutro ustale nowy termin po nowym roku, ciekawa jestem tylko czy uda mi się trafić
czy znowu nie. Brakuje mi już sił na to wszystko. Mam nadzieję, że to się kiedyś skończy i będę w końcu szczęśliwa, bo od jakiegoś czasu nie wiem co to za uczucie.
Jutro wizyta, mam nadzieję, że doktorek już określi płeć konkretniej jak ostatnio... Miałabym prezent na 36 urodziny 
Drugi dzień z rzędu śpię 2h po południu, padam na pyszczek.
Może za dużo tlenu w płuca jak tak z psem łazikuję codziennie po kilka kilometrów? 
Po tygodniu pełnym energii mam tydzień zmęczenia. Powinnam zwolnić tempo. Brzuch rośnie, waga poszła w górę (może się uda jutro na ważeniu zobaczyć te 0,5kg więcej jak 3 tyg. temu, bo znów mnie położna opier...) 
29+1
Meldujemy się po USG. Ignaś pięknie rośnie. Waży już 1380 g. Wszystkie wymiary w normie, przepływy piękne. Nie ma się do czego doczepić.
Dziś w nocy tak się rozpychał, że aż mnie brzuch boli ale za to jest efekt bo Synek leży główkowo. Jednak ze względu na dużą ilość wód płodowych może się jeszcze obrócić więc nie ma się co cieszyć na zapas 
Kupiliśmy też dzisiaj buciki w nagrodę 

Oj kocham tego naszego Glutka :*
33 TC właśnie się rozpoczął. Filip dalej głową do góry, chyba nie zamierza się przekrecic. Ja mam o dziwo trochę więcej siły, ale od 2 dni czuje się słabo rano. M. jutro jedzie do Warszawy, ją jadę do Oli żeby nie siedzieć sama.
9dc
Wizyta u lekarza.. Laparoskopia w poniedziałek.. W nd rano do szpitala, z kompletem badań, jutro polecę zrobić.. Trochę jestem zła, że te badania muszę sama zrobić, wiadomo grudzien, święta każda kasa jest potrzebna, powinni mi zobić te badabnia na nfz w szpitalu, a nie tak.. Spędzamy sobie miły wieczór z G., bo następne to będzie trudno.. Przez L4 zostałam zawalona robotą.. Termin do pt:(
a i jeszcze jak byłam u gin. to powiedziała ,że brak pęcherzyka dominującego o był 10 dc. Możliwe że mógł się pojawić później ??
i tym wpisem zaczynam drugą stronę pamiętnika.
mam nadzieje ,że 3 strony się nie dorobię no chyba że po fioletowej stronie
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 grudnia 2015, 21:05
Jestem juz po usg i badaniu krwi (po 6 dniach stymulacji):
estradiol 712
progesteron 0,240
Mam okolo 16 pecherzyków plus drobne ponizej 10 mm
Lewy jajnik - 18, 17, 16, 16, 15, 14, 13, 13, 12 i chyba 10mm
prawy jajnik - 17, 16, 16, 15, 14, 13 mm
Dziś mam zrobić sobie normalnie zastrzyki i jutro mam ponowne badanie krwi i usg.
https://www.youtube.com/watch?v=sKNBCLk6zjM
39 TC (38t1d)
Waga 70kg
Brzuch 109cm
Biust 97cm
Za Nami 95 % ciąży
Do TP pozostało wg. USG 9/10 dni/OM 13 dni
Wpis na szybko. Wizyta też szybka, piękna i konkretna
Maks waży już 3,243 kg, główka 33,2 cm brzuszek 31,7 cm, nóżka 8 cm
Łożysko moje nadal daje radę
, przepływy i wody ok. KTG jak to pani położna powiedziała "idealne". Skurcze się żadne nie pisały
Ogólnie super. Rozwarcie nic się nie powiększyło i nadal na 1,5 palca
Dostałam skierowanie do szpitala na ewentualne wywołanie porodu po 19 - tym... Powiedziałam lekarce,że nie chce chodzić jak słonica w ciąży i że zależy mi żeby Maks przyszedł na świat jeszcze w tym roku. Na szczęście kobiecina wyrozumiała jest. Wstępnie tak 21-go mogę się zgłosić na porodówkę. Wierzę jednak, że synek SAM zechce przyjść na świat. Trzymajcie za Nas kciuki, bym nie musiała go wypędzać siłą

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 grudnia 2015, 10:10
dopadło i mnie... przeziębienie... katar i ból gardła...
nie wiem co robić, czy brać jakieś leki, czy lepiej nie brać?
chyba dziś polecę do apteki po pracy żeby kupić test, jak wyjdzie negatywny to przynajmniej wezmę, jakieś leki na wygrzanie, a jak będzie pozytywny? oj jak ja bym bardzo chciała... ale nie czuję żeby tak miało być.
co prawda temperaturka trochę do góry poszła, ale jakoś tak mi się wydaje, że przez te całe przeziębienie, więc nawet się nie nastawiam. dla spokojnego sumienia zrobię test i zacznę się kurować jakimiś tabletkami, bo weekend mnie czeka zapracowany...
a poza tym pierwsza nocka bez męża, jakby był to by się odbyło bez tabletek, on by mnie wygrzał
hihi
Tempka spadła, więc lada chwila przyjdzie okres. Szkoda, miałam wielkie nadzieje w tym cyklu
. Im bardziej się angażuje, tym bardziej boli ..
Oo, już czuję ten znienawidzony ból miesiączkowy 
Wstałam rano i dosłownie wyleciał ze mnie na podłogę śluz . Taka rzadka, biaława woda...
no tak coś mi nie pasowało. Dziś rano mnie olśniło!
Ależ ze mnie matka, skoro już teraz określenie wieku dziecka to dla mnie wyzwanie nie do ogarnięcia 
To nie 6 tydzień
tylko 5 !
Po tym małym sprostowaniu lecę, bo mamy dziś dużo do zrobienia 
Miłego!
Felice, Beatko..mialam zakupic multicooker duzo zdrozszy, ale balam sie ze tak jak reszta moich kuchennych pierdolek bedzie stac nie uzywane, wiec zdecydowalam sie na prawe najtanszy jaki znalazlam..kosztowal 36f, znizka na 24.99...cos ok 100zl..nie wiem ile teraz funt stoi...pomyslalam ze jesli sie przyda to zainwestuje w lepszy multicooker po jakims czasie...na razie jest taki jak na zdjeciu..moglam wziac 3,5l a nie 5,5...wydawlo mi sie ze 3,5l to malo ale wlozylam tam wczoraj 2kg wolowiny, 1kg ziemniakow i warzywa i jeszcze mnostwo miejsca bylo..obiad na 2 dni 
i tu kilka zdjec mojej niuni...wlosy rosna
sie nie chce przyznac ze tato i tak juz lekko podcial te ktore byly dziwnie za dlugie i odstawaly od reszty 



G. znów miał ten swój humor i zaczął się czepiać.. Nie wytrzymałam i wykrzyczałam mu że mnie wkurza.. Że mam już dość tego że tak długo taki jest.. I się pokłóciliśmy i teraz żałuje że się nie powstrzymałam:-( że musialam się odezwać
Nie wiem dlaczego, ale czuje że jednak grudzień nie będzie nasz;(
Może dlatego, że nie mam jednoznacznych znaków ze strony jajników, w sumie jutro się dowiem a przynajmniej mam taką nadzieję, że dobrze wszystko sprawdzi. W sumie wielkiej filozofii tutaj nie ma i badanie proste...jutro się okaże - obym tylko nie miała bardziej skopanego dnia niż dzisiaj:(
Teraz trochę żałuję, że nie umówiłam się na dzisiaj ale już trudno, muszę wytrzymać do jutra jakoś
Z rana wstawilam temperature na wykres. Ovu zmienil mi owulacje na 19dc, tak jak przeczuwal moj organizm. Poinformowalam meza o tym, cieszac sie,ze owulacja byla. Uslyszalam, ze za duzo slyszy o tym. Tylko owulacja i owulacja itp. Zrobilo mi sie smutno. Komu mam o tym mowic, z kim sie cieszyc jak nie z nim...
Wynik PAPPA prawidłowy!!!
Tyle wiem przez telefon. Kamień z seca!!
Jeszcze za wcześnie. Jeszcze nie czas, żeby czuć jajniki. Gdy przeglądam wykresy z poprzednich cykli ze stymulacją, to jajniki czułam dopiero po 6-7 dniach stymulacji, a dziś dopiero trzeci. Ale, ale, jak tak się nieprzeciętnie wsłucham w ciało (laski starające się o dziecko mają takie zdolności do nieprzeciętnego wsłuchiwania się w ciało
) to mogę powiedzieć, że czuję takie "gniecenie" w jajnikach. To zapewne jakiś rodzaj urojenia.
Mam tyle obaw, różnych myśli w głowie. Już nie mogę się doczekać pierwszego podglądania. Byle do poniedziałku.
25dc
mam dziwne plamienia. czytalam ze po histeroskopi jest krwawienie lub plamienie kilka dni, mialam 3 dni potem spokoj, było czysto. Kilka dni potem śluz był taki różowy, dziwny. teraz przy korzystaniu z toalety znowu plamienia. takie jak na koncówce @. Wizyte kontrolna mam mieć 4 tyg po zabiegu więc planuje iść po @. Ale już się martwię co tam się dzieje w macicy ze sa te plamienia ciagłe.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.