Martwienie się to modlitwa o rzeczy, których bardzo nie chcemy.
Dziewczyny udało się !!!!!! Oby mu nic sie nie stalo i 14 września niech sie urodzi cale i zdrowe 
31 dc, 12 cs
Czas nadrobić trochę zaległości.
Od ostatniego wpisy az do dzisiaj,nie minelo wiele czasu, ale mnie wydaje sie to prawie jak wieczność, to był bardzo cieżki okres, jeden z gorszych w moim życiu.
22 grudnia odszedł mój ukochany dziadziuś Franuś.. pożegnaliśmy go w Wigilię, całe święta upłynęły w ogromnym bólu po stracie i cięzko było wrócić do rzeczywistości, do pracy i do walki. W noc przed śmiercią dziadek przyśnil mi się i powiedzial, że "teraz juz wszystko bedzie dobrze" i dal mi tym ogromną nadzieję.. i takiego kopa, żeby działać jak najszybciej. On już swojego wnuka nie pozna, ale ma obiecane, że on będzie wiedzieć o nim wszystko...
W 26 dc, miałam kolejną wizytę w klinice u dr Mirockiego, dostaliśmy z mężem na moją ureoplstme antybiotyk i jeszcze jakiś drugi na tego małego grzybka z wymazu bakteriologicznego. ok 22 stycznia mam powtórzyć oba wyniki, niestety ciągle czekam na @, która jak nie trzeba to sie spóźnia, więc trochę się to przeciągnie. Reszta wyników jest ok.
w 27 dc bylismy tez w łodzi zrobić kariotypy, bardzo fajny lekarz, jednak czas oczekiwania to ok 8-10 tygodni, chociaż w rejestracji powiedzieli 6-8. Mam nadzieje ze będą szybciej i ze bedzie wszystko ok.
Na 22 lutego umowilam sie na kolejna wizyte, ale jesli nie bedzie kariotypow to ze stymulacja bedziemy musieli chyba poczekac kolejny cykl.. sama nie wiem co mam robic..
Torbiele od poprzedniej wizyty nie urosly, takze bardzo dobrze, diete mam trzymac dalej na pewno ma bardzo duzy wplyw na to. I oczywiscie przed wizyta maz powtarza badanie nasienia i modle sie by nie wyszlo zero plemnikow.
Trzymajcie kciuki zeby wszystko doszlo do skutku jak dobrze pojdzie to juz w marcu!
W piątek ma przyjść @...już czuję ból brzucha na tę wredną małpę...czyli kolejny raz porażka.
Chcę zrezygnować z pracy, jestem w niej od 3 lat, żeby tylko urodzić i być na macierzyńskim. Czujecie? Z miesiąca na miesiąc ciągle przesuwałam tę decyzję, bo może się uda i żebym miała zasiłek macierzyński i miała za co to dzieciątko utrzymać. Ale chyba muszę powiedzieć dość, dość podporzadkowywania życia staraniom. Jakoś damy sobie radę. Może to właśnie ta praca mnie tak blokuje, ale z drugiej strony boję się zajść w ciążę na bezrobociu, a z trzeciej strony to w ogóle nie wierzę, że kiedykolwiek (czy to mając pracę czy nie) uda mi się zajść w ciażę ;]
Nie wiem czy to co piszę ma jakikolwiek sens, ale widzę, że moje obecne życie go NIE MA.
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 stycznia 2016, 12:05
29+0
Wczoraj byłam na wizycie, wszystko ok, Mała waży juz ok.1100 gramów. Nadal jest poniżej centyli tu na bbf,ale pytałam lekarza i mówił, że prawidlowo. Więc tak uznaję
buzia jak zawsze zaslonieta i dostałam tylko zdjęcie... pipeczki
Dzisiaj mam termin miesiączki, która nie przyszła. Zrobiłam po powrocie do domu po południu test i jest pozytyw!!!!!!!!!!!! Jeszcze w to nie wierzę, jadę za chwilę po drugi test bo miałam tylko jeden. Kupię również małe buciki i położę mężowi na poduszce, nie mogę się doczekać kiedy wróci z pracy.
Witajcie w Nowym Roku - wszystkiego co najlepsze dla obecnym mam, przyszłych mam i tych starających się 
ale zaniedbałam swój pamiętnik... aż mi wstyd 
U nas wszystko ok. Kończymy pomału 15 tydzień. Rośniemy, brzuszek widać najlepiej jak go odkryje albo wieczorem ubiorę się w piżamkę bo w ciągu dnia pod ubraniami mogę go jeszcze spokojnie ukryć
tak jakby ktoś nie wiedział i spotkał mnie na ulicy myślę że by się nie poznał 
Ja ogólnie czuję się cała większa, mam wrażenie okrąglejszej buzi i wielkiego ZADA !! ;p
W pierwszym trymestrze przytyłam 2 kg, teraz już na wadze pokazuje jeszcze jeden kilogram na plus czyli w sumie 3 do przodu.
Od wczoraj czuje bardzo delikatne łaskotki w dole brzucha i zastanawiam się czy to już to... no ale staram się stąpać po ziemi bo wydaje mi się że dla pierworódki to za wcześnie na poczucie ruchów dziecka tym bardziej że ten brzuch nie jest taki duży to i dzidziuś pewnie gigantem nie jest.
A jakie są Wasze doświadczenia czy któraś z Was czuła tak wcześnie ruchy maleństwa?
Z najbliższych wizyt lekarskich to w czwartek ma Endokrynologa a 29.01. Ginekologa.
W połowie lutego powinnam iść na USG połówkowe i myślę że najodpowiedniejszy będzie termin 16.02. - już się nie mogę doczekać i stresuję zarazem 
Myślę że poznamy już płeć
oboje z mężem wyczekujemy chłopca, mamy już wymyślone imię i ja jestem jakoś tak nastawiona a jak będzie dziewczynka to nie wiem... tu mamy straszy dylemat co do imienia, żadne imię dla dziewczynki nie przemawia do mnie tak jak męskie 
Będzie co będzie oby było całe zdrowe bo najkochańsze pod słońcem to będzie na pewno 
Miłego Dnia !!
witam wszystkie staraczki;) wiem czas w koncu na konkretnego lekarza bo w moim mieście takiego nie ma... najbardziej boje sie tego badania jajowodów ale to chyba bedzie raczej koniecznie... od miesiąca zaczełam swoja przygode z zelem concewice plus zobaczymy czy cos nam pomoże..i wziełam sie siebie zaczełam cwiczyc i zdrowo sie odżywiac .... jedynie licze jeszcze na jakis cud....
Widziałam Cię wczoraj na USG połówkowym, śliczna jesteś! 
22 tydz. 4 dz.
Mogłabym śpiewać śpiewać i tańczyć tańczyć !!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 stycznia 2016, 14:11
jeszcze 5 dni do @;( szczerze nawet nie umiem sobie wkręcic ze mogłabym byc w ciązy to chyba juz zadługo trwa...tak bardzo bym chciala to jedyne moje marzenie.... zawsze czułam ze bede miała z tym problem...
Znowu nie pisałam, szkoda, że z telefonu się nie da.
Byłam okropnie zestresowana wizytą. Pół nocy nie spałam i czułam, że zejdę na zawał.
Kropeczek pięknie się pokazał razem z serduchem 
Powodem plamień okazał się mały krwiak, na szczęście daleko od dziecka.
Teraz czekam na wizytę 10 maja i staram się nie stresować.
Rośnij kruszynko zdrowo
Zaburzenia hormonalne u mężczyzn
Zaburzenia hormonalne to jedna z możliwych przyczyn niepłodności męskiej. Hormony odpowiadają za niemal wszystkie procesy, jakie zachodzą w naszym organizmie. Mają one ogromny wpływ na przebieg procesu rozmnażania. Zaburzenie równowagi hormonalnej może się przełożyć na problemy z płodnością. U mężczyzny hormony sterują produkcją plemników. Niedobór niektórych hormonów skutkuje brakiem plemników w ejakulacie. Zaburzenia hormonalne są wynikiem nieprawidłowości układu podwzgórzowo-przysadkowego lub innych schorzeń nabytych lub wrodzonych.
Niewydolność układu podwzgórzowo-przysadkowego
Układ podwzgórzowo-przysadkowy reguluje łańcuchem reakcji, w jakich udział biorą hormony. Dzięki niemu jądra produkują i efektywnie wydzielają plemniki. Funkcja tego układu może ulec zaburzeniu na kilka sposobów:
mózg może przestać wydzielać gonadoliberynę; hormon ten stymuluje syntezę testosteronu i produkcję plemników; zaburzenie na poziomie wydzielania gonadoliberyny prowadzi do niedoboru testosteronu i zatrzymania produkcji plemników;
przysadka mózgowa może przestać produkować wystarczające ilości hormonu luteinizującego (LH) i hormonu folikulotropowego; hormony te stymulują produkcję testosteronu i spermatogenezę;
komórki Leydiga (produkujące testosteron) mogą nie reagować na obecność hormonu luteinizującego;
inne hormony lub związki chemiczne w organizmie mężczyzny mogą zaburzyć równowagę hormonów płciowych.
Zaburzenie równowagi hormonalnej jest przyczyną niepłodności lub obniżenia płodności.
Zaburzenia hormonalne wpływające na płodność mężczyzny
Istnieją różne choroby dotyczące produkcji hormonów, które mogą mieć wpływ na płodność mężczyzny.
Przyczyną niepłodności może być na przykład hiperprolaktynemia, czyli wysoki poziom prolaktyny we krwi. Hormon ten produkowany jest przez przysadkę mózgową. Jego wysokie stężenie we krwi prowadzi do zmniejszenia produkcji plemników, spadku libido, a nawet impotencji. Wysoki poziom prolaktyny wykrywa się u 10-40% niepłodnych mężczyzn.
Niedoczynność tarczycy (niski poziom hormonów tarczycy) może mieć duży wpływ na jakość nasienia. Schorzenie to obniża libido i funkcję jąder. Przyczyną niedoczynności tarczycy może być dieta zawierająca zbyt duże ilości jodu. Ograniczenie spożycia jodu lub wprowadzenie odpowiedniego leczenia hormonami poprawia liczebność plemników w ejakulacie.Niedoczynność tarczycy wykrywa się tylko u 1% niepłodnych mężczyzn.
Wrodzony przerost nadnerczy – charakteryzuje się podniesionym poziomem androgenów nadnerczowych. Objawami tego schorzenia jest mała ilość plemników w nasieniu, duża ilość niedojrzałych plemników oraz ograniczona ruchliwość plemników. Przypadłość ta wykrywana jest u 1% mężczyzn, którzy mają problem z niepłodnością.
Niedoczynność przysadki mózgowej to kolejna choroba, która ma wpływ na płodność mężczyzny. Schorzeniu temu towarzyszy niski poziom hormonu luteinizującego i hormonu folikulotropowego. Prowadzi to do wstrzymania rozwoju plemników i stopniowej utraty komórek plemnikowych w jądrach. Stan ten można leczyć farmakologicznie, jednak jeśli komórki plemnikowe zostaną zniszczone przed rozpoczęciem leczenia, mężczyzna pozostanie bezpłodny. Możliwa jest również całkowita niewydolność przysadki. Objawia się ona letargiem, impotencją, spadkiem libido, brakiem drugorzędowych cech płciowych oraz małymi jądrami. Leczenie obejmuje suplementację brakujących hormonów przysadkowych i podawanie hormonu hCG, który stymuluje produkcję testosteronu i spermatogenezę.
ZRODLO: https://parenting.pl/portal/zaburzenia-hormonalne-u-mezczyzn
Norma prolaktyny u mężczyzn to około 2-15 ng/l. HIperprolaktynemia może występować zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Objawia się ona zwykle spadkiem libido, może wpływać na problemy z erekcją (ponieważ może w pewnym stopniu wpływać na produkcję testosteronu), a także przyczyniać się do niepłodności. Poza tym mogą jej towarzyszyć inne, niecharakterystyczne objawy ogólnoustrojowe (męczliwość, apatia, bóle głowy, czasem problemy ze wzrokiem). Wśród przyczyn wyróżnia się dwie grupy - czynnościowe oraz organiczne. W pierwszej kolejności należy wykluczyć hiperprolaktynemię jako efekt uboczny stosowanych leków, ocenić parametry wątrobowe, nerkowe oraz funkcję tarczycy. Jedną z możliwych przyczyn hiperprolaktynemii jest też gruczolak przysadki mózgowej, dlatego też w diagnostyce w niektórych przypadkach wykonuje się badanie rezonansu magnetycznego głowy. W leczeniu najczęściej stosuje się farmakoterapię, rzadko leczenie chirurgiczne. Mechanizm działania leków polega wytwarzaniu czynnika hamującego produkcję prolaktyny, czyli dopaminy. Dawkowanie bromokryptyny jest ustalane indywidualnie, zwykle stosuje się dawki do 5-10mg/dobę. W żadnym wypadku nie należy wprowadzać leku na własną rękę, ponieważ w pierwszej kolejności należy przeprowadzić diagnostykę, która wykryje przyczynę hiperprolaktynemii.
ZRODLO: https://portal.abczdrowie.pl/pytania/poziom-prolaktyny-u-mezczyzny-a-plodnosc
20DC
"Podczas badania nasienia Twojego partnera, miej świadomość, że zakres normy dla plemników jest dość szeroki. Warto pamiętać, że normy są to minimalne warunki uważane za konieczne, dlatego nawet jeśli wyniki są „prawidłowe”, mogą być niewystarczające by zapewnić, że plemniki Twojego partnera nie są przyczyną niepłodności."
Porada wbija się w temat dzisiejszego dnia.
Otrzymaliśmy dziś badanie nasienia rozszerzone.
0% poprawnej budowy główek!
Morfologia do DUPY!!!!
Nawet o In-Vitro z takimi wynikami nie ma co myśleć, a właśnie podjeliśmy pierwszą wizytę w celu diagnostyki w klinice leczenia niepłodności.
Szkoda tych lat, kiedy ginekolodzy szukali przyczyny. Brak słów.
Znamy teraz źródło naszych niepowodzeń, teraz trzeba rozszerzyć diagnostyke o hormony, usg, wizytę u androloga.
Obowiązkowo dodatkowe suplementy. Spisałam sobie co potrzeba i jut uderzam do apteki.
Dziś mężowi podałam folik 2x, Cynk do ssania, selen 1 szt.
Jut szukam pozostałych minerałów.
15 dc
W sprawie termometru nic się nie zmieniło. Nadal uważam, że jest po prostu felerny. Dam mu jeszcze kilka dni i jeśli temp nie podskoczy, to rezygnuje z niego.
Wczoraj byłam na USG. Miałam jakieś negatywne myśli przed, że będzie słabo, ale okazało się, że pęcherzyk jest super i owu miała być właśnie wczoraj lub ewentualnie dziś. W sumie to od 3 cykli nie pamiętam takiego pęcherzyka, nawet w 15 dc był dużo mniejszy, więc to chyba jednak zasługa picia INOFEMU. Niestety nie może być zbyt pięknie, bo wczoraj miałam bardzo cienkie endo: 5,6 i też nie pamietam żebym kiedykolwiek miała takie cienkie
Trochę się zastanawiam, bo moja gin nie powiedziała, że jest coś nie tak. Mam nadzieję, że luteina trochę pomoże w tym temacie i w razie czego będzie ono wystarczające.
W sprawie śluzu też się nic nie ruszyło. Jeden dzień był wieczorem wodnisty, a potem to już nawet ciężko mi stwierdzić jaki. No, ale wspomagaliśmy się żelem, co to niby ma go imitować, więc liczę na to 
Od wczoraj męczy mnie straszne wzdęcie i kłucie w brzuchu. Może to objaw owu, bo chyba w tamtym cyklu też miałam w podobnym czasie. A może tylko zbieg okoliczności.
Może teraz trochę z innej beczki. W przyszły piątek jedziemy z A. na kilka dni w Tatry. Cieszę się bardzo z tego wyjazdu, bo z różnych powodów już dawno nigdzie razem nie wyjeżdżaliśmy na dłużej. Nawet nie byliśmy nigdzie w ostatnie wakacje. Czas najwyższy trochę oderwać się od codzienności, pracy, problemów i odpocząć, i pobyć tylko we dwoje 24h na dobę
Mam nadzieję, że do wyjazdu nic się nie wydarzy, co mogłoby uniemożliwić nam ten wyjazd. Planuję na wyjeździe nie mierzyć temperatury i nie wchodzić na OF. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu, czy będę potrafiła się powstrzymać 
Kochane jestem po pierwszej kontroli. Pęcherzyki są, rosną. Łącznie lekarz naliczył ok 20- raczej dużo. Może być za dużo. Wszystkie są podobnej wielkości (10-11 mm). Hormony trochę za mało podskoczyły od 1 dnia stymulacji ale zobaczymy- może będzie ok.
Wyniki moich badań 1 DS:
LH 14,1
E2 9
PRG 0,78
Wyniki moich badań z dzisiaj- 5 DS:
LH 14,1
E2 266
PRG 0,78
Kolejna kontrola w sobotę a punkcja prawdopodobnie w okolicach poniedziałku-czwartku.
Z zastrzykami robię sobie dobrze. Codziennie rano i wieczorem
Nie mam jeszcze żadnego siniaka- tylko małe kropeczki. Generalnie baaardzo powoli wpuszczam leki- jak trochę przyśpieszam zaczyna piec.
Odczuwam już moje jajniki- pobolewają ale nie ma tragedii. Lekarz mówi, że może mocno boleć i wtedy mam się ratować lekami przeciwbólowymi. Czuję się też trochę jakby trochę spuchnięta.
Poza tym czuję się zmęczona. Może powinnam przed in vitro zrobić przerwę, odpocząć? Od ponad roku walczę cały czas. Każdego miesiąca wiele razy byłam w klinice, ciągłe leki, inseminacje, badania. Nie pozwoliłam sobie na odpoczynek, nawet na chwilę przerwy. Może powinnam- nie wiem. Dziś czuję się bardzo zmęczona.
Dostaję i tu i na forum bardzo dużo wsparcia- DZIĘKUJE- cudownie, że jesteście
To dla mnie dużo znaczy.
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 stycznia 2016, 18:12
no i ...okazuje się, że zeby zbadac na cały zespol antyfosfolipidowy musze wydac jeszcze 300 zł...( a najlepiej jeszcze zrobic kilka innych) biednemu to zawsze wiatr w oczy... Niby nie musze robic tych badan ale nie wiem dlaczego doszlo do poronienia a nie chce zeby sie powtorzylo dlatego wolalabym wiedziec czy są jakies problemy na tym tle- choc mam nadzieje, ze to co się stalo to tylko nieszczesliwy przypadek...
d
Już po pobraniu próbek- u mnie:) masakra, nie lubię takich "rzeczy". Nie mógł się ulokować z tym wziernikiem a później pobrać wymazu z szyjki. I jeszcze plamiłam bo niby:"za delikatna jestem" 
Szykuję się na 23 stycznia na wizytę. Myślę, że z badaniami męża też się wyrobimy.
Sprawdźcie sobie, mamusie, czy nie macie niedoboru wit B2. Może być przyczyną zawrotow głowy i mdłości.
(nie mówiąc już o zajadach:/)
Moj brzdac chory:( jelitówka;( od niedzieli wysoka goraczka. Na szczescie dzis bez goraczki zobaczymy w nocy. Od niedzieli tez nie je:( od dzisiaj w nocy biegunka okropna. A na dodatek jeszcze ma infekcje gardla. Mamy leki takze walczymy. Sam duzo pije wody takze tyle dobrze. Dzisiaj juz cos dziubnal. W przedszkolu polowa dzieciakow jelitowke ma. Mam nadzieje, ze mnie to nie dopadnie:(
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.