Pierwszy dzień duphaston, w tym cyklu używaliśmy pre-seed. Lekarz pocieszał że nasze wyniki nie są takie złe, poparł moją koncepcję iui. Dostałam duphaston na 4 cykle, jak nie pomoże to następna wizyta będzie przed inseminacją. Lekarz konkretny, nie czarował, ale też zwrócił uwagę że nie ma na co czekać. Tak więc w maju idziemy do kliniki.
Do ślubu zostało 2 tygodnie.
Wiecie co Wam powiem?
Nie sadzilam, ze z dnia na dzien pojdzie mi tak latwo 
Zaczynalam slabo...
Nie wiem czy nawet 5 min cwiczylam...
Wczoraj przecwiczylam 13 min razem z Ewa.
A dzisiaj az 28,5 minuty!
Bol staje sie coraz mniejszy a to dopiero 4 dzien! 
Wiem, ze OF to starania i ciaza ale pisze to aby kazda dziewczyna z Was sprobowala zadbac o swoj stan psychiczny i fizyczny bo cwiczenia to nie tylko dbanie o swoja figure ale tak samo dbanie o swoje samopoczucie 
Odkad cwicze to juz moge powiedziec, ze mam wiecej energii na zwykle rzeczy, nie wstaje zmeczona, no i humor dopisuje 
Bede Was namawiac bo warto!
I mowi Wam to osoba, ktora nienawidzila WFu
akt oddania się Miłosierdziu Bożemu
O najmiłosierniejszy Jezu, Twoja dobroć jest nieskończona, a skarby łask nieprzebrane. Ufam bezgranicznie Twojemu miłosierdziu, które jest ponad wszystkie dzieła Twoje. Oddaję się Tobie całkowicie i bez zastrzeżeń, ażeby w ten sposób móc żyć i dążyć do chrześcijańskiej doskonałości. Pragnę szerzyć Twoje miłosierdzie poprzez spełnianie dzieł miłosierdzia, tak wobec duszy, jak i ciała, zwłaszcza starając się o nawrócenie grzeszników, niosąc pociechę potrzebującym pomocy, chorym i strapionym. Strzeż mnie więc, o Jezu, jako własności swojej i chwały swojej. Jakkolwiek czasami drżę ze strachu, uświadamiając sobie słabość moją, to jednocześnie mam bezgraniczną ufność w Twoje miłosierdzie. Oby wszyscy ludzie poznali zawczasu nieskończoną głębię Twego miłosierdzia, zaufali Mu
i wysławiali Je na wieki.
Amen.
Załapałam mega doła i to w sumie bez powodu. Nie wiem czy to hormony czy wariuje,bo dosłownie w takich chwilach czuje się jak wariatka. Płacze o nic..bujam się jak w jakimś amoku..to dopiero 17dc.. Jeśli tak bd aż do okresu to zawiozą mnie do psychiatryka w końcu...
Oficjalnie zabutelkowana. Już nie płacze na butlę, nawet rączki do niej wyciąga.
Potrafi coraz dłużej postać bez trzymanki, ale widzę, że się boi. I zamiast spadać na pupę, to powolutku sobie kuca i siada 
Taki przytulas się z niej zrobił. Jak ją biorę na ręce to się do mnie normalnie przytula. Kładzie główkę na ramieniu i tak leży. U męża tak nie robi 
Po 100 razy sprawdza, czy coś działa i jak, i czy znowu mama powie "nie wolno" jak będzie próbowała dotknąć rury od kaloryfera. Odkrywca 100%. Siadam z nią w pokoju, a ona patrzy na mnie, po czym czworakuje do drzwi, popycha sobie żeby otworzyć i wychodzi
Wszystko trzeba dotknąć, co najmniej paluszkiem.
Po pierwsze: bardzo dziękuję za miłe komentarze. 
Po drugie: Już zapomniałam, jak bardzo nie lubię siebie w ciąży. Mam ciężki charakter, a teraz jeszcze cięższy, strasznie jestem 'biczowata', a przede wszystkim te hormony, hormony... Bosz! Wiedza na temat medyczno-psychologicznych aspektów wpływu ciąży na funkcjonowanie kobiety stanowczo NIE chroni jej przed skutkami tego wpływu.
Czyli po ludzku: jak rozbeczeć się do niemożliwości, że mąż jest z Tobą nieszczęśliwy, bo ot tak pokazał Ci zdjęcie kolegi na projekcie za granicą, z fajnym służbowym autem. Ło, matko!
25 dc
dziś ostatnia tabletka duphastanu i czekam na rozwój sytuacji niby spisałam ten cykl na starty ale jakiś promyk nadzieji się tli..
PMSpełną gębą,wszystko mnie wkurza,ryczeć mi się chce- z jednej strony dlatego,że znowu się nie udło,a z drugiej,że@ jeszcze nie ma,co za ironia,wcześniej zamykłam przed nią drzwi,a teraz jak wiem,że się nie udało,to chcę,żeby przyszła,żebym mogła zacząć nowy cykl starań.
A teraz z innej beczki,1tydzień rzucania cukru i taka myśl- spróbuję nie zjeść dziś nic słodkiego,a pomaga mi w tym myśl-skoro ty słodka cholero możesz być przyczyną moich niepowodzeń spotkania z moim maluszkiem to nie tknę cię przez ten tydzień wredoto. A teraz idę z mężem pobiegać po zaśnieżonych ścieżkach, ruch też jest wskazany ☺
eh tak sobie wspominam...mój pierwszy, drugi cykl starań z"celowaniem" w dni płodne, jakież było moje zdziwienie że dostałam okres
wtedy byłam pewna że przecież jak był seks to będzie ciąża
heh taka wtedy byłam śmieszna z tym swoim myśleniem
.
24cs
9dc
piątek
Monitoring. Pęcherzyków brak. Endometrium 5mm. W poniedziałek kolejny monitoring.
To chyba będzie mój pierwszy cykl bezowulacyjny lub mocno opóźniony odkąd się staramy, czyli od prawie 2 lat.
Obejrzałam właśnie na www.cda.pl film pt."War room". Piękny. O relacji z Bogiem i mocy modlitwy.
edit
W piątek 15.01. monitoring - pęcherzyków brak, a w sobotę test owulacyjny pozytywny. Jak to możliwe? Czy jest możliwe, że ginekolog przeoczył pęcherzyk? Albo pęcherzyk się ukrył? Nie wiem co mam o tym myśleć.
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 stycznia 2016, 11:50

Wyszłam i nie mam zamiaru wracać tam do czerwca.
Moja nerka powiększona, lekki zastój, także kolko witaj i wyp...aj bo mam cie dość.
Ratuje sie apapem, na noc, żeby chociaż przespać pare godzin. Więcej nic nie poradzę i nic nie zrobię choć marzę o ketonalu 
Z frontu ciążowego - połówkowe za nami. Będzie dziewczynka
Mąż dochodzi do siebie 
Tak więc skończył się czas mojej nadziei w tym cyklu,czuję się z jednej strony pusta,a z drugiej chciałabym krzyczeć tylko nie wiem do kogo...do kogo można mieć ten żal,te pytania,szczegółowo!!!dlaczego,te kobiety,które nie chcą,zachodzą ot tak za pstryknięciem palca,a te które tak bardzo pragną,muszą walczyć,upadać,podnosić się i znowu walczyć...Nie poddam się,jeśli robiłam coś nie tak,zmienię to,znajdę sposób,jeśli,to nie tak,jak mówił mi mój organizm,znajdę inną drogę.Zrobię,tak żeby moja kruszynka znalazła do mnie drogę.Jeszcze w tym roku,będę sama szukała tej drogi do marca,gdybym sama jej nie znalazła,od kwietnia będę jej szukała z pomocą lekarza.A swoją drogą,co za menda ten komputerek obu...pokazuje mi,że gdybym znowu dziś chciała zrobić z siebie durnia i potestować,to jak najbardziej...rób naiwna kobieto test bo w 88%będziesz miała pozytywny...no,ależ prawda 88% to nie 100%.Teraz mam chwilę na życiowe refleksje,pomyślę,przemyślę i podejmę decyzje,a dziś,ale o rozsądniejszej porze,opiszę co i jak.
tak wiec dzisiajbylam namonitoringu z powrotem u Pani Doktor do ktorejtrafilam za pierwszym razem i nie ma juz pecherzyka a wiem ze byl. Ale powiedziala tez ze nie ma cialka zoltego, ze znika po 2-3 dniach i teraz tak mnie to zastanawia bo przegladajac internet na nic takiego sie nie natknelam. Ale w sumie nawet zly ginekolog chyba nie przeoczylby takiej rzeczy??
teraz zostalo mi tylko czekac na efekt, albo w postaci fasolki albo @
Czas pokaze, teraz juz tylko najgorsze....czekanie:(
Zakochałam sie bez pamięci i nie mogę przestać na niego patrzeć
a o kim mowa? Oczywiście o wózku! Jest I-D-E-A-L-N-Y. Generalnie to trzy wózki w jednym plus nosidełko. Mozna go używać aż na siedem rożnych sposobów! Fotelik samochodowy uważany jest za jeden z najbezpieczniejszych w USA, a całość jest dosyć prosta w wyglądzie, lekka i łatwa to złożenia
no i kolejny plusik: nie jest aż tak drogi jak moglibyśmy sie spodziewać. Zamówimy go prawdopodobnie pod koniec kwietnia. Juz nie mogę sie doczekać,zeby go zobaczyć i użytkować 

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 stycznia 2016, 04:41
wyniki badan..niby ok... NIBY
bo antykoagulant tocznia 1,04- nieobecny (norma jezeli TR = 1,2 - 1,5 minimalna zawartosc LA
jezeli TR = 1,5 - 2,0 srednia zawartosc LA, jezeli TR > 2,0 znaczna zawartosc LA) ale zastanawiam się czy ten toczen mogl np spadac ( bo badanie w 4 tyg po poronieniu) no bo wlasciwie do minimalnej zawarosci brakuje 0,6..)
przeciwciała antykardilipidowe:
kl. IgM < 3,0 MPL/ml
Wartosci referencyjne:
0-12 MPL/ml wynik negatywny
12-18 MPL/ml wynik graniczny
>18 MPL/ml wynik pozytywny
kl. IgG- 12,6 GPL/ml
Wartosci referencyjne:
0-12 GPL/ml wynik negatywny
12-18 GPL/ml wynik graniczny
>18 GPL/ml wynik pozytywny tak więc IgG wynik graniczny-nie wiem co to oznacza, i czy moze byc tak ze te przeciwcialabyly wyzsze a teraz spadają?
Tak w ogole dzien się zaczął fanatastycznie... wstałam po 4 bo nie moglam spac, mialam odwieźć męża do pracy i pojechac z córką na morfologię- troche mi się nie chcialo, bo sypie u nas od rana, ale dziecko zadecydowalo za mnie zwracając na panele to co zjadla wczoraj, więc zamaist jechania na morfologie mialm porane czyszczenie paneli...moja mała bidulka...
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 stycznia 2016, 06:46
Stalam sie obojetna na moja nieplodnosc.
To chyba psychologiczna reakcja obronna.
W kazdym razie kibicuje wszystkim szczegolnie Inesce.
Jak sie modle to o wszystkie.
Tyle moge zrobic.
11dc
Szalony tydzień w pracy zakończony.. Mamy teraz z G. tydzień urlopu, nic nie robimy, leniuchujemy:) pojedziemy na dzień babci i dziadka, może spotkamy się ze znajomymi, Pan od remontu ma go w końcu skończyć.. Już nie pamiętam jak to jest mieć zupełny porządek w domu..
Mam nadzieję też, że clamydia mojego G. będzie do odbioru to jeszcze na wizytę skoczymy i może dowiemy się jakiś szczegółów.. Żeby tylko nie było jak z moim badaniem, że będziemy miesiąc czekać.. Chciałabym, żeby już w lutym wszystko ruszyło:)
A co do tego cyklu to nie wiem co sie tam dzieje, bo nie byłam u profesora, ale szykuje się piekna owulacja, może nawet dzisiaj, śluz jest, szyjka pięknie wysoko i mięciutka, oby tylko pęcherzyk pękł, bez żadnych wspomagaczy.. Bo torbieli nie przeżyje, dobra, przeżyje, ale się wkurze:)
Zabieram moje stwory i jadę odwiedzić rodziców:)
Muszę się wyżalić. Wczoraj owu test pozytywny, chciałam wkroczyć do akcji, co prawda był sex po południu ale chciałam jeszcze wieczorem. Przychodzę do łóżka a mój mąż mówi, że nie ma siły ( a siedziec na kompie kilka godzin siła była), no i niby nie mogę mieć o to pretensji ale nawet nie spróbowaliśmy a leżenie chyba nie byłoby za bardzo męczące, no cóż, powiedział, że rano, ale oczywiście się nie doczekałam. Nie byłabym zła gdyby nie to, ze dwa cykle temu powiedział, że jak będzie się zbliżała owu mam mu mówić i musimy jak najczęściej, mówiłam mu, że nie chcę tak na zawołanie na co on powiedział, że skoro do tej pory się nie udawało, trzeba bardziej próbować. A potem będzie zwieszał łeb, że znowu się nie udało ech.
Owu mogła być wczoraj myślę, bo kreska testowa była ciemniejsza niż kontrolna, więc chyba był szczyt LH czyli blisko owu a dzisiaj temperatura skoczyła.
Z milszych rzeczy, od wczoraj mam nowy telefon, Xperia M4 Aqua:) wodooddporny:D mozna robic zdjecia pod wodą, aczkolwiek wolę nie testować
ale byla fajna karteczka do niego ze w razie wystawienia tele na działanie wody powycierać do sucha i potrząsnąc telefonem zeby z portów woda wyleciała:D ogólnie mi się podoba, zdjęcia filmy fajne, fajne funkcje i aplikacje tylko wkurza mnie słownik który wie lepiej co chcę napisać 
Dzisiaj na 11 i na 14 korepetycje przesunięte przez uczniów z wczoraj a na 16 na imprezkę do teściowej bo wczoraj miała urodziny:)
No to już przygody niekoniecznie przyjemne wywinelam wczoraj orła niby nic groźnego klapnelam na tyłek wieczorem krew ból brzucha szpital ... serduszko bije czekamy co dalej ale dzisiaj na pewno mnie nie puszczą
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.