No to do piatku mierzenie o 4:00 a potem do poniedzialku wracam do godz 6 :-)
Potem to juz mam nocki wiec nie bedzie mi sie oplacalo jej mierzyc...

A z dobrych wiadomosci to taka, ze dzisiaj wyslali do mnie testy ciazowe az 6szt :-P okazjonalna okazja 5+1 :-D :-P

Wiec albo juz w piatek albo dopiero na weekend bede testowac i oby (!) byly II kreski, ktore dalej pojawiaja sie na owutestach...

A w pracy?

Masakra... Odzwyczailam sie chyba od 8godz na nogach :-\ nog nie czuje :-(
A praca nawet moze byc, kontrola wizualna metalu (robimy siedzenia do samochodow) + pakowanie.

Musze tylko dojsc do wprawy z defektami i mysle ze bedzie dobrze :-)

4 dni po odstawieiu Visanne:
@ nadal nie ma. samopoczucie średnie...

Oto moje wyniki na kilka dni po odstawieniu Visanne...

FT4 - 26.25 pmol/l norma - 12.0-22.0
TSH - 0.032 mIU/l norma - 0.27-4.20
PRL - 83.25 uIU/ml norma - 102-490

Załamałam sie.... :/ tego za duzo tego za mało...co to się porobiło... mam nadzieje ze gin jakos to szybko ogarnie...:/


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2016, 15:56

roletka Łódką do Groszka... 23 lutego 2016, 16:54

Ciąża zakończona 23 lutego 2016

Ciąża rozpoczęta 27 stycznia 2016

miała być beta a jest total hcg 102, jutro powtórka i mam nadzieje ze nikt sie juz nie pomyli i zrobi mi w koncu bete :-/, a patyk juz ma ladne kreseczki, od wczoraj boli mnie serce, chyba szybciej wykorkuje zanim doczekam sie bejbika ;-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lutego 2016, 14:39

Zostal ostatni miesiac. Za miesiac moja kruszyna bedzie juz nami.
Pranie juz zrobione, poprasowane, czeka w komodzie na strojnie. Kosmetyki, pieluchy- chyba wszystko juz jest, brak tylko wanienki ale to zamowimy na sam koniec.

Nie moge sie doczekac. W prognozach dlugoterminowych widzialam wiosne wraz z wiosna kalendarzowa, juz nie moge sie doczekac spacero,siedzenia w ogrodzie... Mam tyle ubranek, tak uroczych ze az martwie sie zebym je choc raz zalozyla :)

Oczywiscie najwazniejsze jest zeby maly urodzil sie zdrowy. Ale po takim czasie czekania na niego strasznie nas ciesza takie drobnostki.

Wizyta za tydzien, niby ostatnia. Jestem bardzo ciekawa ile wazy moja malizna.
Brzucha nie mam jakos spektakularnie duzego. Ale na wadze mam 14 kg na plusie...
Malemu juz ciasno, uwielbiam te jego wypinki, choc nie raz sprawiaja mi bol... Albo jak leze na boku to widze jak rozpycha sie piastką (albo łokciem)

Czekamy na ciebie synku :*

Siedzę przed gabinetem i czekam na usg. Para obok wybiera imię dla synka. Radośni, tata dumny. Facet użył stwierdzenia, ze oni dłużej byli bo byli z fasolka. Lekarz im życzył szczęścia a oni, ze szczęścia bedą mieli coraz więcej. A u mnie myśl - czy długo sie starali? Kiedy ja się tego doczekam. Pierwsze ukłucie zazdrości od kiedy się staram...

Shafuli Z pamiętników trzydziestolatki 23 lutego 2016, 19:18

@ przyszła i się skończyła. Może i nawet owulacji jeszcze nie było bo w trakcie okresu miałam duzo płodnego śluzu i bardzo bolał mnie lewy jajnik :/
Za 2 dni HSG ...

ma_pi Demotywator 23 lutego 2016, 19:25

I znów spływają wyniki. Tym razem immunologiczne. Mam już ANA2, antyTG, p/c p. łożysku i p/c p. plemnikom - wszystko ujemne :)
Antykoagulant tocznia powinien być w piątek. Jutro jadę oddać próbkę na immunofenotyp. Wynik powinien być w poniedziałek. Pozostaje poczekać na te p/c beta2- glikoproteinowe, czy jakoś tak. Czas oczekiwania na nie jest długi, ponieważ 15 dni roboczych. Może będzie coś szybciej.
Trochę zmartwiłam się wynikiem TSH = 2,19. Nie jest to dramat, ale jednak za dużo. Zawsze miałam najwyżej 1,8. Napiszę o tym w poniedziałek do lekarki na maila. Poproszę o rzucenie okiem na wyniki immunofenotypu i podłączę od razu pozostałe wyniki badań, które do tej pory zgromadzę. Następne krio za 2 miesiące, więc zdążę się rozprawić z tsh, jeśli będzie taka potrzeba.
Teraz żałuję, że nie zrobiłam od razu ft3 i ft4. Trudno.

RofTW Przegrałam bitwę ale nie wojnę! 23 lutego 2016, 19:28

28tydz.,6dz.

Wróciliśmy wlasnie od pana doktora i chciałam sie bardzo poskarżyć na to moje dziecię, bo napędziło mi stracha! Miała to być typowa glukozowa wizyta plus wszystkie te wizytowe standardy, typu pomiar ciśnienia czy wymiary brzuszka. Samo glukozowe badanie naprawde mnie zaskoczyło, bo dostałam do wyboru smak pomarańczowy lub owocowy, a sama glukoza przypominała buteleczkę wody. Była smaczna i było mi niedobrze tylko troszeczkę. Nastepnie puls malucha- tu juz pani położna zrobiła niepewną minę, oraz pomiar brzuszka- powtarzany ze trzy razy. Dowiedziałam sie,ze maluch jest ułożony glowkowo, jego głowa znajduje sie bardzo nisko, ale mój brzuszek jest za mały jak na ten wiek ciazy... Zostałam poproszona by poczekać aż USG sie zwolni, bo trzeba będzie sprawdzić wszystkie wymiary maleństwa plus ilosc wód płodowych. Czekaliśmy na korytarzu, a ja sie czułam jak gdyby ktos wbił mi szpilkę prosto w serce... Mąż mnie uspokajał a ja prawie wybuchnelam płaczem... Moj mały okruszek nie moze przeciez być chory! Po parunastu minutach poproszono na sonogram. Dzieki Bogu okazało sie,ze z małym wszystko w jak najlepszym poządku :) serducho bije jak dzwon, a maluch wazy juz 1,2 kg. Jak to moja mama mawia: kawał dziecia w moim brzuszku :)

c553ac339f2657bamed.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2016, 20:10

30dc 12 dpo

Objawy typowe na menstruacje: bol plecow, placzliwosc, smutek, wzdecia, pobolewanie podbrzusza, wahania nastroju. Termin wypada za 2 dni.

Znowu testowalam. Naiwna ja.


Jak tak sie nad soba zaczynam uzalac, zaraz staram przywolac sie do porzadku. Ludzie maja wieksze problemy. Nie teraz, to nieco pozniej zaciaze. A szwagier niedawno stracil babcie. Juz jej wiecej nie zobaczy, nie porozmawia, nie pozartuje z nia.

Caroline Czekam na dwie kreski 23 lutego 2016, 20:04

32t3d coraz szybciej ten czas leci i już mnie tu prawie 3 tyg nie było. Troszkę się działo w tym czasie. Z pozytywnych wieści to mamy już prawie całą wyprawkę:) jest wózek, łóżeczko i praktycznie wszystko co potrzebne, brakuje tylko kilka drobnostek.

Synek ma się dobrze, codziennie kopie, a raczej obkopuje moje żebra i żołądek:) mały terrorysta ;p

niestety gorzej trochę z moim zdrowiem :( w piątek późnym wieczorem dostałam wysokiego ciśnienia tj, 156/94, 131/101 i pojechaliśmy do szpitala na izbę przyjęć. Zrobili mi tam KTG, USG i przepisali dopegyt. Na szczęście póki co ciśnienie w miarę się utrzymuje i mam nadzieję że tak już zostanie. Na plusie 18 kg ( a może nawet już 19 - boję się zważyć) i staram się za dużo już nie przytyć, ale z moją silną wolą szału nie ma ;p... ja nie wiem jak niektóre dziewczyny tyją w całej ciąży tylko 10 kg, dl a mnie to niewykonalne


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2016, 20:01

KlaudyŚ Ja+Ty=wielki cud? 23 lutego 2016, 20:16

Za nami 8 dc
Kolejny dzień z rzędu a ja wstaje około godziny 12. Plamienia znikły, prawdopodobnie plamienia były spowodowane zbliżającą się owulką.
Dziś zaczeliśmy serduszkować miejmy nadzieje że z zielonym końcem.
Co się ze mną dzieje: od czasu do czasu delikatny ból lewego jajnika po za tym nic mi nie jest.
Groszku przybądź do mnie nie daj mi czekać aż tyle na siebie.

AJA_S Czy nadzieja matką głupich? 23 lutego 2016, 21:01

Witam was,
Dziś jest 35dc po porannym stosunku pojawiło się plamienie. A tak miałam nadzieję na zielony finał. Korzystam z kalendarzyka menstruacyjnego na androidzie więc wyliczyło mi początek miesiączki na 31 dzień więc gdy się nie pojawiła zrobiłam test... I te cholerne uczucie, gdy zobaczyłam tylko jedną kreskę... Dlaczego zrobiłam test mimo, że mam nie regularne cykle? Bo nigdy nie miałam śluzu 2-3 dni przed @ i bolały mnie strasznie piersi, a w tym cyklu delikatnie pobolewały i sutki jedynie są wrażliwe. Do tego doszedł ciągnący ból podbrzusza i naprzemiennie kłucie to prawego to lewego jajnika. I niedający mi spokoju ból w pobliżu pępka od niedzieli. I jak to ja o poradę poszłam do wujka Google... Co "zaskakujące" objawowa wczesna ciąża... I jak tu się nie nakręcać?! Boże tyle już starań, nadziei,badań, leków, i pytań czy jestem w ciąży...
Od jakiegoś tygodnia wzięłam się za siebie i zaczęłam ćwiczyć, dbać o to co jem... Najtrudniej odstawić mi słodycze choć walczę... Jem ich mniej ;P
W marcu mam zamiar iść do innego lekarza...
Jak myślicie co mogłabym jeszcze zrobić?

Renia7910 Jak walka z wiatrakami... 23 lutego 2016, 21:08

W piątek mieliśmy wizytę w klinice. Ja po nocce, J jak zwykle niezorientowany, ciekawie było. Dostaliśmy wykaz badań do zrobienia, koszt o mało nie przyprawił mnie o zawał serca. Jutro idę żebrać do gina z Medicoveru o skierowanie na chociaż część z nich, cokolwiek.
@ już 5 dzień nie przychodzi, miesiąc temu po 4 dniach już była. A teraz ani plamień ani nic, tylko uczucie pełności w brzuchu. Testy oczywiście negatywne więc nadziei nie ma.
Dzisiaj miałam rozmowę o pracę na inne stanowisko. Ciekawe co będzie pierwsze - praca czy ciąża. I właśnie uświadomiłam sobie że to samo pytanie zadaję sobie już od prawie 2 lat...


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2016, 21:05

kas:) mój i tylko mój 24 lutego 2016, 00:15

Zle ze mna i mi. Cycki bola niemiłosiernie, bez porządnego laktatora pozegnamy laktacje. Filip co i raz placze. Potrzebuje z kims pogadać. Wyzalic się. Jest ciezko. Kocham tego mojego Smyka ponad zycie. Ale jestem wykonczona utrzymaniem domu, od powrotu ze szpitala to ja obiady, śniadania , kolacje. A wystarczyłoby podejść przytulic pocałować podziękować. chociaż za to ze ma syna. Wyciencxona...

LucyM Jednak to nie takie proste. 25 lutego 2016, 08:55

Jest i moja kochanieńka.

Tylko, czemu Ona zawsze przychodzi kiedy planuje 8 godzin pracy w terenie ?

W każdym razie za oknem świeci słońce, więc nie jest tak źle :)

Tylko pozostaje myślenie ... co dalej.

Miłego dnia Kochane !

Samara Oprócz błękitnego nieba... 24 lutego 2016, 08:28

Temperatura trzyma się dzielnie. Pierwszy raz mam temp powyżej 37... Zawsze miałam w granicach 36,6. Boję się cieszyć. Jak do poniedziałku nie spadnie to pozwolę sobie na rozluźnienie. Czy wy też tak macie, że przed każdym mierzeniem temperatury skacze wam ciśnienie? No mnie z nerwów rozwala, tak strasznie boję się spojrzeć na termometr i sprawdzić wynik. Dziś mi ulżyło.
Bóli brzucha i zawrotów głowy ciąg dalszy. Czuję się jakbym chodziła po czymś miękkim. Nie wiem co to oznacza, a brzuch boli jak na @ już od dobrego tygodnia. Piersi mam jak z kamienia, jak chodzę to mam wrażenie, że pod swoim ciężarem się urwą...
Czekam cierpliwie do wtorku i testuje.

Sheis 2 niepowodzenia 24 lutego 2016, 17:55

Cześć Pamiętniku!

Dziś dla odmiany mam nawet dobry nastrój! Chyba dlatego, że jutro ide do ginekologa. Jedynie boje sie, ze znowu sie okaze, ze jeszcze sie nie oczyscilam i bede miala jakis zabieg :( Ale jestem w stanie to przetrawic pod warunkiem, ze bede mogla starac sie o dziecko w najblizsze dni plodne.
Boooozzzee prosze, zeby sie udalo!

Chyba zaczynam miec manie na dzieci. Wszedzie zwracam na nie uwage i wciaz mysle o tym kiedy ja spelnie sie w tej roli. Ale, ale nie narzekam, dzis nie!

Do nastepnego przyjacielu :)

Dawno nic tutaj nie pisałam szczerze to nie ma o czym pisać w sumie... Tzn znowu byłam w szpitalu ale już nie chciałam robić dramatu tutaj jakiegoś z tego. Pomyślicie że jestem jakaś nie ten teges w końcu to mój trzeci pobyt w szpitalu od początku ciąży ;) Jeszcze trochę i się tam przeprowadzę... Tym razem jednak byłam w szpitalu w którym chcę rodzić 50 km od domu ... bo ten szpital w moim mieście to jedno wielkie nie porozumienie (no to wiemy od dawna tylko się w tym utwierdzamy) wypuścili mnie do domu z białkiem i krwią w moczu twierdząc że nic się nie dzieje :/ Przez kilka dnia miała dość intensywne bóle brzucha i krzyża, poszłam do doktorka który stwierdził że weźmie mnie do siebie na badania bo z obrazu usg nie jest w stanie powiedzieć skąd biorą się bóle (łożysko się nie odkleja, krwiaków nie ma). Z badań wyszło że zapalenie pęcherza jakieś bakterie ... śmieszne to bo nie mam żadnych dolegliwości oprócz bólu brzucha ale to całe szczęście bo jakbym miła mieć problem z robieniem siku a no i jeszcze mamy grzybka w pochwie a to akurat swędziało to wiedziałam że coś się święci pieprzona luteina na szczęście mam zmienioną na pod język i nie można było tak od początku ?
Podczas wizyty w gabinecie na usg widziałam jak kruszynka się rusza piękny widok <3
A i właśnie zamówiłam witaminki dla kobiet w ciąży na drugi trymestr ale ten czas zasuwa a do mnie dalej to nie dociera...

LucyM Jednak to nie takie proste. 24 lutego 2016, 09:03

Czuję się maga miesiączkowo. Mega, mega, mega.

Temperatura dziś w dół.

Nie wygląda to jeszcze najgorzej JEDNAKŻE moja przeszłość niestety pokazuje, że przy takim spadku dostaję okresu.

No to chodź ... suczko.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)